Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 grudnia 2018

Rozważania o państwie zamiast referendum 3. Ekonomia


 Duży fragment naszej konstytucji poświęcony jest prawom ekonomicznym, ustrojowi ekonomicznemu. Od określenia na początku,  że podstawą ustroju Rzeczypospolitej „jest społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych.”

W części poświęconej prawom ekonomicznym są z kolei zapisy o tym że, „Władze publiczne prowadzą politykę zmierzającą do pełnego, produktywnego zatrudnienia poprzez realizowanie programów zwalczania bezrobocia, w tym organizowanie i wspieranie poradnictwa i szkolenia zawodowego oraz robót publicznych i prac interwencyjnych.”

Dalej mamy gwarancje zabezpieczenia socjalnego, praw do ochrony zdrowia, edukacji. „Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska”.(art. 68 ust 4.)

Osobom niepełnosprawnym należy się pomoc w zabezpieczeniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej. (art. 69).

Te zapisy albo są traktowane zdawkowo, albo pomijane albo nie są respektowane. Tak przy okazji zniesienie obowiązku szczepień może być uznane za niezgodne z konstytucją.  A przynajmniej powinno.

Gwarancje socjalne oraz zapisy o społecznej gospodarce rynkowej nie były chyba przez żaden rząd traktowane poważnie. Dialogiem społecznym zainteresowane były tylko rządy wspierane przez SLD, w latach 2001 -2005.

Trudno powiedzieć czemu, wspierając przemysł polskie rządy wspierały realnie głównie duże przedsiębiorstwa, z oczywistych względów, należące do kapitału zagranicznego. Nikomu nie wpadło do głowy np. wspieranie, czy choćby tylko nie przeszkadzanie sektorowi spółdzielczemu. W zasadzie spółdzielnie, nie licząc słynnej „Muszynianki” przetrwały niemal wyłącznie w sektorze przetwórstwa mleka oraz jako lokalne niedobitki po „Społem”.

Działa jeszcze bankowość spółdzielcza ale z klasyczną spółdzielczością podobnie jak w sektorze mlecznym ma co raz mniej wspólnego. Tym nie mniej, to czysto polski kapitał,  ludzie i lokalne inicjatywy. Jeśli coś wspierać, to na pewno Spółdzielnie i to nawet bardziej niż spółki komandytowe.

Jeśli zaś czyta się konstytucję ze zrozumieniem, to jest oczywiste, że nasz  system podatkowy rozmija się całkowicie z konstytucyjnymi zapisami. To system degresywny, w którym obciążenia podatkowe maleją wraz ze wzrostem dochodów. Klin podatkowy jest największy i najbardziej uciążliwy dla osób o niskich dochodach.  Podatki majątkowe niemal zlikwidowano a podatek od nieruchomości jest na istotnym poziomie tylko w przypadku nieruchomości wykorzystywanych na cele komercyjne. 

Przede wszystkim konieczne jest wprowadzenie progresji podatkowej przy jednolitej kwocie wolnej od podatku co najmniej 5 progach podatkowych oraz wprowadzenie 10 % stawki dla przychodów nie przekraczających 20 000 złotych. Do tego oczywiście trzeba objąć ogólnymi zasadami opodatkowania jednoosobową działalność gospodarczą. Stracą na tym uciekający na kontrakty cywilne członkowie zarządów spółek ale oni i tak mają się zbyt dobrze.

Kolejne kroki wymagają zwiększenia integracji europejskiej w zakresie wspólnej polityki podatkowej. Należy wdrożyć jednolite zasady opodatkowania w zakresie CIT oraz ujednolicić stawki podatkowe. Wielkie koncerny zaczną wreszcie płacić podatki a Unia będzie mogła obejść się bez składek krajów członkowskich. Będzie też miała fundusze na badania naukowe oraz fundusz spójności i wspieranie krajów sąsiednich.

Silna Unia jest w interesie Polski i mniejszych krajów, które nie są w stanie egzekwować przepisów prawa ani przestrzegania norm wobec międzynarodowych koncernów. Lewica musi przedstawić kompleksową wizję rozwoju Unii Europejskiej organizmu politycznego ze zintegrowaną polityką gospodarczą, monetarną i fiskalną. Nasza gospodarka jest częścią unijnej a więc pośrednio światowej gospodarki. Przebąkiwania o niezależności, samodzielności, to groźne bzdury. Prawdziwe wybory dotyczą przyszłości.  Konserwatyzm i tradycjonalizm zwłaszcza w połączeniu z neoliberalizmem gospodarczym nie rozwiążą żadnego  z problemów. To ucieczka w przeszłość. W dodatku przeszłość wyobrażoną. Przeszłość zaś nie ma przyszłości.

Tags: , , , , ,

6 komentarzy “Rozważania o państwie zamiast referendum 3. Ekonomia”

  1. Inicjator
    19 września 2018 at 05:00

    Ciekawy artykuł, a spółdzielnie należy tworzyć i wspierać.

  2. ELWRO zniszczona potęga
    19 września 2018 at 05:53

    Zgadzam się przeszłość nie ma przyszłości ale w naszym kraju przeszłość jest teraźniejszością i przyszłością – MACONDO

  3. Zbigniew
    19 września 2018 at 08:17

    Taka uwaga: Nie da się ze zrozumieniem przeczytać obecnej Konstytucji RP bo to dokument wewnętrznie po wielokroć sprzeczny i nielogiczny w wielu zapisach, niespójny, stosujący niejednoznaczną semantykę, nie zabezpieczający praw niezbywalnych za to zabezpieczających określone grupy interesów tworząc immunitety przed stosowaniem wobec grup i jednostek “praw” niższego rzędu. Ze zrozumieniem można co najwyżej wytknąć te wszystkie wady i uzasadnić tezę że dokument ten nie spełnia warunków dostatecznych aby był Konstytucją. Zwykle niezauważalnym w ciągłości prawnej (a Rzeczpospolita wbrew rynsztokowym opiniom jest ciągłością “prawną” po PRL – bez tego w kontekście międzynarodowym byłyby duże problemy) jest koncept który ustala nowe zasady ( stare rozszerzone) zmiany Konstytucji mimo iż owa zmiana nie spełniała nawet połowy wymogów (właściwie nie spełniała żadnych z obecnie zapisanych – Rozdział XII) umożliwiających ustanowienie nowej Konstytucji jednocześnie naruszając zasady poprzednie co w przypadku ciągłości prawnej jest pewnym kuriozum. Tak jak w osłupienie może wprawić fakt że dla tak ważnego dokumentu który winien zabezpieczyć prawa niezbywalne, zapisy o referendum w samej Konstytucji RP wołają o “pomstę do nieba” nie definiując podmiotu, ograniczając zakres przedmiotu i czyniąc nie wprost dokument ten środkiem bezwzględnych (acz chaotycznych) nakazów i symbolicznego bata usprawiedliwienia wobec wykluczonych co w zestawieniu z niejasnością zapisu może stanowić iż będzie to bat na znaczącą większość.
    Drogi Autorze. Po wielu akapitach w rodzaju “Kolejne kroki wymagają zwiększenia integracji europejskiej w zakresie wspólnej polityki podatkowej” proponuję Panu zastanowić się w jakim języku pan napisał ten i inne, niestety wrogie Polakom (a więc i Polsce) artykuły i jakiej retoryki Pan używa, bo ta obecna stawia pana w jednym szeregu z WSZYSTKIMI politykami – ludźmi znienawidzonymi, również (a może przede wszystkim) z tymi którzy obecnie stanowią cześć aparatu służby publicznej i administracji zwanej bynajmniej nie żartobliwie a kłamliwie władzą.
    Jestem za Europą Narodów, ludzi żyjących w pokoju i podejmujących jedyną walkę jaka ma sens, walkę z własnymi słabościami i brakami (w tym – w edukacji). Jestem za Narodami tworzącym Państwa w tej Europie których celem jest Rozwój przez badanie i zbadanie otaczającej Nas faktycznej a nie wymyślonej rzeczywistości.
    Pan zaś serwuje nam opakowanie naszej państwowości we wszystkie możliwe totalitarne narzędzia ucisku i sprowadzenie zwykłych ludzi, znaczącej większości ze zbioru “wszyscy w Europie” do roli oznakowanego i dojonego bydła które, jak nie będzie na koniec zbyt stare, to zostanie zarżnięte i zżarte, a następnie zastąpione nowym. Ja będzie za stare – będzie tylko zarżnięte.
    Niech Pan zacznie myśleć o ludziach, bo myślenie o “państwie” bez “ludzi” zazwyczaj kończy się jakimś przesileniem, co najmniej wobec samego podejmującego takie rozważania.

  4. Wojciech Chwaja
    20 września 2018 at 10:41

    Zbigniew pisze: “Zwykle niezauważalnym w ciągłości prawnej (a Rzeczpospolita wbrew rynsztokowym opiniom jest ciągłością “prawną” po PRL – bez tego w kontekście międzynarodowym byłyby duże problemy)”
    Brak tej ciągłości prawnej i zniweczenie dorobku dwóch powojennych pokoleń jest źródłem wszelkich nieszczęść, wzajemnej nienawiści społeczeństwa i plagą dotykającą ten kraj. Ta rynsztokowa polityka stała się doktryną obecnie rządzących tzw elit kościelno solidarnościowych.

  5. Zbigniew
    20 września 2018 at 13:23

    @Wojciech Chwaja
    Ciągłość za PRL istnieje za to jest utrzymywana narracja o kontynuacji Polski przedwojenne. Niestety stan “prawny” krajowy jak i między narodowy temu przeczą. Z “kościołem” i “solidarnością” bym nie kombinował bo to są zawłaszczone szyldy przez grupy interesów związane symbolicznie lub mentalnie z drapieżną kulturą która dewastuje Nasz państwo i jego kulturę, nie od dziś, ale od grubo ponad tysiąca lat. Ta, jak to nazwałeś, “rynsztokowa polityka” to właśnie taki hołd lenny dla tejże drapieżnej kultury. To nie jest niweczenie dorobku tylko dwóch pokoleń ale właściwie dziesiątek pokoleń. Za każdym razem w swoim “miłosierdziu” i “ufności” dajemy się nabierać na te same acz na nowo opakowane numery. Autor tego artykuł proponuje nam kolejny taki numer który któryś to z kolei raz wygubi coś koło połowy Narodu wcześniej co najmniej dziesiątą cześć wyganiając za chlebem.

  6. jerzyjj
    13 października 2018 at 12:09

    DO Zbigniew
    WYCZUWAMY NA KAŻDYM KROKU TĘSKNOTĘ OBECNYCH ZA II-gą RZECZYPOSPOLITĄ. JEDNAK WĄTPIĘ CZY DZISIEJSI ROLNICY CHIELI BY WRÓCIŁY TAMTE CZASY ??? A MOŻE JEDNAK…
    … kuchnia chłopska w okresie międzywojennym składała się głównie z ziemniaków, potraw mącznych, kasz, mleka oraz roślin strączkowych. Poszukaj w zasobach Internetu lub w książce kucharskiej, przepisu na barszcz biały albo żur. Z pomocą domowników, przygotuj tę typowa polską potrawę. Jeśli wystarczy Ci animuszu, to proponuję na drugie danie kluchy na łachu, gogoki, szkaplyrki, skubanki, dziadówki, czyli kluski ziemniaczane, lub placki ziemniaczane, zwane dawniej w Wielkopolsce i na Zachodnim Mazowszu plindzami lub lantratami. Smacznego!

    http://wlaczpolske.pl/pliczki/2868

    http://wlaczpolske.pl/pliczki/2867

    https://d-pt.ppstatic.pl/kadry/k/r/9/f0/e1/50f3c41fc9b43_o,size,1068×623,q,71,h,d550e5.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up