Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2018

Musimy zwiększyć wysiłek obronny


 Musimy zwiększyć wysiłek obronny, ponieważ zmieniają się uwarunkowania naszego otoczenia. Dodatkowo zmieniają się uwarunkowania globalne, które wcześniej, niż później będą oddziaływały na naszą ekonomię i w konsekwencji na nasze bezpieczeństwo.

Obecny poziom obronności naszego kraju jest poniżej naszego potencjału i bardzo dużo mniejszy od potrzeb wynikających z możliwych do wyobrażenia zagrożeń. W wymiarze ludzkim potrzebujemy 300000 armii zawodowej. Uzbrojenia wykorzystującego w pełni przysługujące nam limity, a na pewno więcej czołgów. Marynarka wojenna i lotnictwo, to dwa komponenty, które trzeba odbudować. Artyleria musi być w ciągłej trosce wszystkich wydatków. Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, to konieczność, a nawet więcej, to jest po prostu niezbędny element uzbrojenia.

Można w zasadzie bez ograniczeń wymieniać listę niezbędnych elementów i działań w zakresie uzbrojenia naszej armii. Potrzeby są olbrzymie, w tym w zakresie zaniedbań w modernizacji posiadanego sprzętu. Jak również i koniecznego doposażenia pododdziałów. Śmigłowców nie ma chociaż je obiecywano, sam pan Minister Obrony Narodowej obiecywał. Dlaczego jednak nie jesteśmy w stanie kupić porządnego granatnika przeciwpancernego? Dlaczego wojsko nie ma porządnych kamizelek kuloodpornych? Dlaczego pojazdy nie mają odpowiedniego maskowania? W końcu dlaczego termowizja nie jest czymś podstawowym w naszym wojsku? Stosunkowo niewielkim kosztem można znacznie podnieść zdolności naszej armii do rozpoznania i prowadzenia walki w nocy i trudnych warunkach atmosferycznych. Dlaczego każdy Żołnierz z jednostek bojowych (i kierowca) nie ma na wyposażeniu osobistego termowizora odpowiedniego do jego potrzeb?

2-2,5% PKB nakładów na obronność to mało. Pamiętajmy, że w tej kwocie są emerytury mundurowe. Obrona Cywilna nie istnieje. Obrona Terytorialna kanibalizuje wojska operacyjne. Nie mamy rezerw państwowych pozwalających na prowadzenie wojny. Cała nasza doktryna obronna opiera się na założeniu trwałości sojuszów zachodnich, których ze względu na postawę Niemiec nie możemy być już pewni. W ogóle raczej nie ma chętnych na wojowanie. Proszę się zastanowić kto by stanął w naszej obronie? Zarazem jakie musiałby pokonać wewnętrzne siły, żeby móc przekonać swoje społeczeństwo do konieczności prowadzenia wojny.

Właśnie dlatego potrzebujemy trzech elementów zwiększających nasze możliwości w zakresie obrony. Po pierwsze niezbędny jest plan mobilizacyjny całego państwa. To było w PRL, to było w II RP. Dlaczego teraz nie da się tego opracować? Jeżeli swój plan mobilizacyjny (ściślej plany) miała Polska fornali i służących, Polska Ludowa robotników i chłopów, to IV RP pracowników firm outsourcingowych także jest w stanie. Gdyby w systemie centralnego planowania były arkusze kalkulacyjne, to ten by działał do dzisiaj.

Po drugie konieczne jest szkolenie wojskowe i z zakresu Obrony Cywilnej całego społeczeństwa. Jego elementem musi być upowszechnienie dostępu do broni i wiedzy z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej na masową skalę. W tym broni typowo wojskowej dla zorganizowanych struktur Obrony Terytorialnej. Polacy muszą mieć prawo wyboru.

Po trzecie i będziemy to powtarzać w nieskończoność – nasz kraj musi posiadać broń masowego rażenia i skuteczne środki jej przenoszenia. Jest to KONIECZNY warunek dla przetrwania w tej części świata.

Powyższe postulaty oznaczają duże wydatki i zmiany polityczne, na tyle istotne, że potrzebny byłby konsensus narodowy. Ponieważ wszyscy musielibyśmy zdecydować się na wyrzeczenia. Proszę się zastanowić dlaczego to jest niemożliwe…

Krytycy niech wskażą alternatywę! Uwzględniając doświadczenia historyczne, realia polityczne i ekonomię. Nasz problem polega na tym, że nasi przeciwnicy będą mieli korzyść wówczas jak znikniemy i nikt nawet nie piśnie. W realiach europejskich Monachium jest zawsze możliwe, to klasyczny wynik działań dyplomatycznych, a jeżeli ktoś myśli, że nie ma tajnej dyplomacji to jest szkodliwy dla życia publicznego. Korzyścią tą jest likwidacja zagrożenia strategicznego, które moglibyśmy stanowić gdyby pewne mocarstwo chciało nas dozbroić i utrzymać swoje gwarancję dla naszego bezpieczeństwa. Dlatego w razie zmiany paradygmatu bezpieczeństwa regionalnego czeka nas reset. Prawdopodobnie wedle scenariusza wojny domowej z zewnętrzną interwencją (pokojową i stabilizacyjną).

Realnie potrzebujemy nowej organizacji państwa umożliwiającej militaryzację społeczeństwa i znaczny wzrost potencjału sił zbrojnych. Mobilizacyjne jest stać nas na wystawienie do 4 mln ludzi pod bronią. Warto z tego potencjału skorzystać. Powtórzmy – nie mamy alternatywy. Kompradorskie elity są gotowe czmychnąć jak tylko poczują niebezpieczeństwo, a my zostaniemy, tak jak w 1939 roku zostali nasi przodkowie. Historia nie może się powtórzyć.

Tags: , , , ,

38 komentarzy “Musimy zwiększyć wysiłek obronny”

  1. Wielka Polska Katolicka
    13 września 2018 at 05:22

    nasz kraj musi posiadać broń masowego rażenia i skuteczne środki jej przenoszenia.
    Nie rozumiem przecież WASZ KRAJ = ROSJA a ona ma dużo głowic.

  2. wlodek
    13 września 2018 at 07:13

    Daj małpie brzytwę! Trochę realizmu by się przydało i na łamach 0.P! Z kim i przeciwko komu i przede wszystkim za co i po co?Największym wrogiem Polaków są sami Polacy! Powiedzmy prawdę, szykujemy się na wojnę z Rosją? To radze popatrzeć na mapę, USA daleko,nastroje w Niemczech i Francji nie skłaniają do wojny a współpracy z Rosją,kraje trójkąta Wyszehradzkiego w najlepsze współpracują z Rosją. Pozostała Ukraina która podobnie traktuje Polskę jak Rosję. Mało, to warto przypomnieć losy Napoleona,Hitlera, postawy naszych “sojuszników”nie”oddamy guzika”.A jabłka gniją,gaz Norweski się kończy, Nord S 2 wbrew USA i Polsce w budowie, UE w rozsypce, sojusz Rosja Chiny to dzień dzisiejszy.Śmiać się czy płakać?

  3. Pozorovatel
    13 września 2018 at 08:41

    Było już tak, że Polska posiadała ponad milionową armię, a na wydatki zbrojeniowe przeznaczała ponad połowę budżetu. W rezultacie była państwem biednym i zacofanym. Pozbawionym edukacji nauki i przemysłu, z elitami zdolnymi “kury szczać prowadzać”. Jedyny sukces jaki udało się dzięki temu osiągnąć to niewielki kawałeczek z zajmowanej, wspólnie z Hitlerem, Czechosłowacji. Dalej już była już tylko klęska, tym większa im większe wyrzeczenia naród ponosił dla przygotowań wojennych. Jest jeszcze jedna kwestia. Nie wyobrażam sobie by Europa, a szczególnie Niemcy i Rosja zgodziły się na uzbrojenie Polski w broń jadową i skuteczne środki jej przenoszenia. Niestety, ale nasza ojczyzna, zwana w przeszłości “hieną Europy” już postrzegana jest na świecie jako małpa z brzytwą. Gdyby chciała uzbroić się w coś niebezpieczniejszego, europejskie potęgi poczuły by się zmuszone do jej profilaktycznego unicestwienia. Nie tędy droga do narodowego bezpieczeństwa, podobnie jak nie zapewnią go “egzotyczne sojusze” (w rozumieniu Cata-Mackiewicza). Jeżeli chcemy być w Europie bezpieczni, to musimy przestać być zawalidrogą i czarną dziurą. Musimy stać się pożądanym i skutecznym partnerem. A więc krajem bogatym, oferującym otoczeniu swoje osiągnięcia naukowe, techniczne i kulturalne. Powiązanym ze swoim otoczeniem więzami kooperacyjnymi w przemyśle i nauce. Dzisiaj jesteśmy “chorym człowiekiem Europy, dla Unii Europejskiej jesteśmy bardziej kłopotem i obszarem koniunkturalnej eksploatacji niż pełnoprawnym członkiem, dużo do niej wnoszącym i sprawiedliwie czerpiącym ze wspólnego dorobku.
    Nam nie bomb atomowych trzeba, lecz przywództwa elit które stać będzie na coś więcej (jak to określiłem w poprzednim komentarzu) jak zionięcie jedynie pychą i intelektualną pustką. Vide słowa Dudy o Unii Europejskiej.
    P.S. Właśnie usłyszałem relację ze spotkania na szczycie przywódców Rosji i Chin. Państw potęg: militarnej i przemysłowej. Państw które właśnie Polska usiłuje odgrodzić od potrzebującej ich Europy. I czemuż w tej relacji poświęcono najwięcej czasu? Ano cenie kawioru który prezydenci Putin Xi Jinping zjedli na przyjęciu. No cóż obawiam się że żaba ma szersze spojrzenie na astronomię, jak nasze elity na geopolitykę. Nie ma na świecie takiej broni, która zapewniła by bezpieczeństwo narodowi prowadzonemu przez takie przywództwo.

  4. Miecław
    13 września 2018 at 09:07

    Co do zasady słuszne postulaty i wnioski. Ale najpierw należałoby odbudować jedność narodową i równość ekonomiczną, aby tak jak w PRL większość poczuła się w obowiązku dumie walczyć za swój kraj.

    W tych czasach, już niewielu zdecyduje się walczyć za interesy biznesu i tracić ewentualnie życie, jak fornale i służący w II RP, aby elity mogły spijać śmietankę i odcinać kupony od swoich interesów i zasług zrobionych na wojnie. Podczas II WŚ, gdy ci fornale i służący byli gnębieni w Stalagach i zmuszani do pracy niewolniczej, (https://pl.wikipedia.org/wiki/Stalag), to sanacyjna kadra oficerska spędzała czas w niewoli względnie bezpiecznie w Oflagach ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Oflag ), bawiąc się w teatrzyki i szkółki, aby zagospodarować bezczynność (tak wynika z niektórych wspomnień). Była więc segregacja klasowa prowadzona przez Niemców, bo oficerowi sanacyjnemu nie wypadało przebywać w jednym obozie z szeregowcem z ludu. Rasizm społeczny w czystej postaci.

    Po wojnie mamy z reguły utrwaloną pamięć o bohaterskich czynach oficerów, a nie zwykłych żołnierzy, bo nimi żaden oficer się specjalnie nie przejmował i nie notował nawet kto imiennie zginął, tylko ile ewentualnie zginęło tego “mięsa armatniego” i czy będzie jeszcze czym dowodzić – o to się głównie martwiono (http://www.14pp.wwi.pl/dziennik/dzien-po-dniu/ ). Z tego dziennika bojowego można się też dowiedzieć, jaki był stan moralny armii i jakie były umiejętności sanacyjnej kadry oficerskiej.

    Może właśnie alternatywą, o którą pyta Sz. Krakauer będzie ogólnoświatowy pacyfizm ludzi, którzy swoją bierną postawą nie dopuszczą do wojen i zniszczenia życia na ziemi?

  5. Wojciech
    13 września 2018 at 10:15

    Często tutaj niestety pisze się o wojnie, zbrojeniach, bombach, rakietach czołgach, myśliwcach, militaryzmie, mobilizacji itp. Zawsze pytam. Z kim my będziemy walczyć, przeciwko komu się zbroić, kogo atakować lub kto nam zagraża? Żadnej odpowiedzi! Jak na razie widzę, że ponownie szykują nas jako mięso armatnie, a kraj jako pole bitwy. Widzę tu nowe wojska okupacyjne, nowe bazy, szpice, tarcze i inne narządzi zniszczenia. Warto przypomnieć sobie jak to wyglądała Warszawa i inne miasta po awanturze zwanej II WŚ, lub zdjęcia kilku miast syryjskich lub irackich i fale uciekinierów prących do Europy.

  6. Zbigniew
    13 września 2018 at 10:28

    Polak napisał dobry artykuł a już “IV kolumna talmudyczno eskimoska” wylewa na Polaków pomyje. Znamienne. Nie ma przypadków. Są tylko znaki.

  7. krzyk58
    13 września 2018 at 11:53

    @wlodek. “Największym wrogiem Polaków są sami Polacy!” 🙄
    Włodku – przestań trafiać (strzelać) kulą w płot. Nieustannie powielasz lansowany swego czasu schemat trockistowsko-
    puławskiej szkoły szyderców, oni realizowali program
    dyskredytacji Polski Polaków już ponad pół wieku temu.
    Przypomnij sobie (albo, zapoznaj się – choćby pobieżnie…) co w temacie miał do powiedzenia np. płk. LWP
    Z. Załuski.
    Za “opiniotwórczą” wiki…
    Na początku lat 60. zaczęła się kształtować grupa „Partyzantów” (nieformalna frakcja PZPR) skupiona wokół ówczesnego Ministra Spraw Wewnętrznych Mieczysława Moczara. Grupa ta chciała wywalczyć władzę w PZPR posługując się retoryką patriotyczno-narodową. Sprzyjało temu przewodniczenie przez Moczara Związkowi Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBOWID). Moczar był inicjatorem przywrócenia do życia publicznego kombatantów z Armii Krajowej. Środowisko “partyzantów” tworzyło szereg rozgałęzionych koneksji personalnych głównie wśród resortów siłowych oraz w drugim garniturze funkcjonariuszy partyjnych i urzędników państwowych. “Partyzanci” podkreślali swoją kombatancką przeszłość w partyzantce Gwardii Ludowej i Armii Ludowej przeciwstawiając swoje życiorysy życiorysom funkcjonariuszy partyjnych, którzy w czasie wojny przebywali w ZSRR a nie w kraju (duża część tych działaczy była pochodzenia żydowskiego i mocno była zaangażowana w stalinizm)[6]. MSW, kierowane przez Moczara, szczególnie intensywnie zaczęło inwigilować środowiska żydowskie skupiając np. uwagę na Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce (TSKŻ) oraz (powstałym w 1962) warszawskiemu Klubowi Młodzieżowemu „Babel”[7].

    Podział zaczął krystalizować się również odnośnie do postrzegania historii. Na początku lat 60-tych rozgorzała polemika wokół książki płk. Zbigniewa Załuskiego “Siedem polskich grzechów głównych” zawierająca krytykę “bezideowców”, “szyderców z bohaterstwa narodu polskiego”, wyśmiewających rzekomo polską “bohaterszczyznę” i “kozietulszczyznę” (adwersarze tych poglądów publikowali głównie w “Polityce”). “Partyzanci” stanęli po stronie płk. Załuskiego. Polemikę podsumował w kwietniu 1963 bliski współpracownik Gomułki, sekretarz KC Artur Starewicz (będący również przedmiotem ataków partyzantów” jako przedstawiciel środowisk żydowskich), który na łamach “Trybuny Ludu” skrytykował główne tezy głoszone przez Załuskiego[8].
    —————————————–

    https://newspapernwo.wordpress.com/2014/04/11/syjonistyczna-rewolta-marcowa/

    Pzd. 🙂

  8. wlodek
    13 września 2018 at 12:04

    Dobrze że ty jesteś, czujny Zbigniew i gotowy do boju! Tylko o co?

  9. wieczorynka
    13 września 2018 at 14:12

    Ponieważ wielokrotnie zadawałam pytanie z kim Autor będzie wojował i nie było żadnej reakcji.
    Tym razem druga część pytania, od kogo Autor chce kupić broń i kto za to zapłaci. Wiadomo, że rząd nie ma pieniędzy, czyli kto?
    Przypuszczam, wręcz jestem pewna, że tym razem też nie będzie reakcji.

  10. Miecław
    13 września 2018 at 14:17

    @Zbigniew. 13 września 2018 at 10:28

    Gdzie ty widzisz te pomyje? Może z semantyką coś nie tak i nie potrafisz odróżnić rzetelnych opinii i obaw forumowiczów od pomyj? 🙂 To coś w rodzaju dysleksji może?

  11. wlodek
    13 września 2018 at 14:29

    krzyku,czym ty żyjesz? Polskie obecne podziały są tak głębokie jak Rów Mariański! A ty żeby się nie narazić obecnej”władzy”żyjesz w okresie PRL i ówczesnymi podziałami w obrębie władzy. Z myślą jak tu przypieprzyć komuchom.!Miałem cię za poważnego krytyka rzeczywistości ( co prawda z innych pozycji),a tu Żydzi i komuchy, jedni komentatorzy już cię nie czytają, u mnie wzbudzasz politowanie,i wstyd że wywodzisz się z LWP.!

  12. Inicjator
    13 września 2018 at 16:12

    Dobry i potrzebny artykuł.
    Tylko WPK nie rozumie kto tu i o czym pisze.

    Rusofobia przesłania myślenie.

    To że na łamach OP jest nawoływanie do normalizacji stosunków z Rosją, nie oznacza zaniechania zwiększania naszego potencjału obronnego.

    Wówczas te relacje będą naprawdę realne i wartościowe.

    Bo ze słabeuszem rozmawia się z innej pozycji, niż z dobrze przygotowanym partnerem.

    Przygotowanym oczywiście do obrony.

    Amen.

  13. jerzyjj
    13 września 2018 at 16:55

    DOKTRYNERZE KRAKAUER — PISZ LIST MOTYWACYJNY + CV I STARTUJ NA MIN.OBR.NAROD.KATOLANDU…

  14. jerzyjj
    13 września 2018 at 17:04

    Mamy MON, ale nie mamy armii, — już nie mamy, — jest korpus ekspedycyjny wojujący nie w polskiej sprawie, za wcale niemałe polskie pieniądze!
    Umiłowani w zimnym piwie, — kondycja militarno gospodarcza i nasze sojusze nie gwarantują nam niczego!
    — NATO, „nie będzie umierać za Gdańsk!” — Armię i przemysł obronny, Polska miała,— to czas przeszły, dokonany!
    Polecam dwie publikacje, najpierw to: „Victory, czyli zwycięstwo” Peter Schweizer. — Z niej dowiecie się, dlaczego jest jak jest w kraju nad Wisłą i jaka była w tworzeniu tego bajzlu rola wadowickiego pastucha i jego świty, kto — i w jakim celu powołał KOR i Solidarność — i ile go to kosztowało.
    Bieda, niebotyczny dług, bezdomność, bezrobocie, wyzbycie się podstaw bytu, majątku. — Pochodną takiego stanu jest kondycja czegoś, co kiedyś nazywało się armią.
    Pisze o tym komandor Artur Bilski w „Polska Armia Na Posyłki”
    A teraz, przejdźmy do czasu „niewoli”. Jako naród, zaczynaliśmy z takim „dorobkiem”.
    ===== PATRZ Defilada Tysiąclecia — Warszawa
    22 lipca 1966 r.=====
    === Większość, podkreślam, większość sprzętu, nie wszystek, wyprodukowana w kraju, — wykonana przez polskiego robotnika w POLSKICH fabrykach! ===
    A CO MAMY DZISIAJ ???

    PS… NIE POMOGĄ SZCZERE CHĘCI Z …ÓWNA BATA NIE UKRĘCISZ !!!

  15. jerzyjj
    13 września 2018 at 17:17

    do WIELKA POLSKA KATOLICKA.
    CO OMNIBUS KRAKAUER ZARAZIŁ CIEBIE SWOIM BEZNADZIEJNYM DOKTRYNERSTWEM ???
    JEDNAK MIMO WSZYSTKO PROPONUJĘ POCZYTAĆ:
    https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/637815,jaka-przyszlosc-szykuja-nam-ukochani-przywodcy

    PS… A PRZECIEŻ WYSTARCZY POMYŚLEĆ PRZECIEŻ TO NI BOLI.

  16. wieczorynka
    13 września 2018 at 18:25

    Autorze, ponieważ przemiennie rozwiązuję krzyżówki i zaglądam do internetu , zatem wyłapałam hasło do krzyżówki: sanki przed igloo wyszło, że akia. Zatem być może Eskimosi, którzy są znani z tego, że znają się na finansach sfinansują proponowane przez Autora zbrojenia. Oprócz w/ w czynności jeszcze czytam książki.Życie w późniejszym wieku jest jednak nudne.

  17. jerzyjj
    13 września 2018 at 18:41

    A PRZED KIM TO Z BOŻEJ ŁASKI DOKTRYNERZE MAMY SIĘ BRONIĆ,COOOO???
    CHYBA NIE PRZED ROSJĄ LECZ RACZEJ PRZED KROWOPASAMI I ICH ,,SOJUSZNIKAMI”…

  18. jerzyjj
    13 września 2018 at 18:59

    do WIELKA POLSKA KATOLICKA…

    TEN KATOLICKI DROGOWSKAZ POKAZUJĄCY DROGĘ SAM TAM
    WCALE NIE PODĄŻA …

  19. krzyk58
    13 września 2018 at 19:23

    @inicjator. “Tylko WPK nie rozumie kto tu i o czym pisze”. Wedle powiedzenia – gadał dziad do obrazu, a obraz itd.
    Moim zdaniem problem jest w tym że lektura tekstów niektórych kom. zaczyna się i kończy się na przeczytaniu nagłówka.

    @wlodek. …żyjesz w okresie PRL i ówczesnymi podziałami w obrębie władzy.
    One trwają, i nic TU nie da chowanie głowy w piasek… gdyż doopa sterczy niczym peryskop. 🙂

    @Miecław.
    “Za swoje główne zadanie w 1918 roku komuniści uznali walkę z odradzającą się państwowością polską. “Kto dziś mówi o niepodległości – pisali – ten jest wrogiem klasy robotniczej”. Przyszłość Polski wiązali z rewolucją rosyjską oraz nadziejami na wybuch rewolucji w Niemczech. Temu celowi podporządkowana była cała aktywność partii. Niepodległa Polska była dla niej “kłopotem” – jak szczerze przyznał jeden z jej ówczesnych przywódców Henryk Stein-Domski. Była to bowiem “biała Polska”, “twierdza kontrrewolucji światowej”, “dusiciel” rewolucji niemieckiej. Powstania śląskie – dzięki którym część Śląska wróciła do Polski – komuniści nazywali “ruchawkami nacjonalistycznymi”, plebiscyty na Warmii i Mazurach próbą “barbarzyńskiej grabieży” Niemiec, a ewentualne użycie w dokumencie partyjnym słów “Polska”, “niepodległość” traktowane było jako objaw nacjonalizmu, godny co najwyżej “socjalzdrajców” z Polskiej Partii Socjalistycznej”.
    Autor: ZBIGNIEW SIEMIĄTKOWSKI – Marzyciele i agenci. 1999 r.

    @wieczorynka. https://demotywatory.pl/4738029/Jesli-chcesz-pokoju-gotuj-sie-do-wojny-~Tytus
    “Bo ze słabeuszem rozmawia się z innej pozycji, niż z dobrze przygotowanym partnerem.

    Przygotowanym oczywiście do obrony.” Inicjator
    13 września 2018 at 16:12

  20. krzyk58
    13 września 2018 at 19:41

    @jerzyjj. “13 września 2018 at 16:55”.
    Wista wio, łatwo powiedzieć…

  21. wieczorynka
    13 września 2018 at 20:07

    Krzyku, Polska nie ma szans (i doskonale o tym wiesz) w obecnym świecie aby móc obronić swoje granice w przypadku ewentualnej wojny. Polska powinna od dawna pracować aby być neutralna i mieć dobre stosunki przede wszystkim ze Wschodem ale również z sąsiadem za Odrą.

  22. krzyk58
    13 września 2018 at 20:12

    @wieczorynka. “Zatem być może Eskimosi, którzy są znani z tego, że znają się na finansach sfinansują proponowane przez Autora zbrojenia.”
    Nie ma darmowych obiadów. :)Ba, śniadania nie zjedzą dopóty,
    dopóki nie “przewalą frajera”. 🙂

    Gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła, Zakończyłaś wpis
    w tonacji jesiennej – a TU jeszcze lato dosłownie (w pełni). 🙂
    Leszek Długosz: Kwiecista zwiewna twa sukienka
    https://www.youtube.com/watch?v=M6Pht6i8sBE

  23. Miecław
    13 września 2018 at 21:14

    @krzyk58. 13 września 2018 at 19:23

    Po pierwsze – Siemiątkowski jest nie douczony, bowiem nie wszyscy komuniści tak myśleli i czynili.
    Po drugie – weź poprawkę na realia tamtej dekady i ideologii rewolucji światowej, która miała obalić wszystkie rządy feudalno-kapitalistyczne monarchiczne i republikańskie, w celu wyzwolenia proletariatu na całym świecie spod “jaśnie pańskiej” władzy.

    Gdybyś się w tamtym czasie urodził robotnikiem lub chłopem pańszczyźnianym, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że te cele byłyby ci bardzo bliskie, zwłaszcza, że o takiej rewolucji wszechświatowej mówili także księża rewolucjoniści.
    Przyczyną tego był brak inteligencji społecznej klas posiadających i dopiero po rewolucji październikowej, aby nie stracić majątków wprowadzano zabezpieczenia socjalne z prawdziwego zdarzenia.

    II WŚ w dużej mierze miała być skierowana na pokonanie komunizmu radzieckiego z błogosławieństwem Watykanu, ale wymknęła się spod kontroli kapitału i po wojnie zachód stracił przez to kolonie i musiał liczyć się z robotnikami, więc kapitalizm zyskał ludzkie oblicze.
    Czy tak trudno te procesy dziejowe zrozumieć. Może przestań się modlić i nie wąchaj więcej kadzidła, to się wszystko jakoś poukłada? 🙂

  24. Miecław
    13 września 2018 at 21:27

    NOKAUT CZARKA TOMCZYKA NAD MACIEREWICZEM!
    https://www.youtube.com/watch?v=KgNP0eJ7iWY

  25. Adam
    13 września 2018 at 21:34

    W tej społecznej stratyfikacji zwiekszac nakłady na wojsko . Słuszne jest zdanie :. Mięcława , aby przyjąc bierna postawę wobec zbrojeń . Nie silmy się nato , co jest nioemożliwe . Aby odeprzeć atak i wieść wojnę z Rosją i z Niemcami jednocześnie, bo przywoływane są sytuacje z 1939r. i nie czekać nadaremnie na pomoc z Zachodu , bo i tak nigdy , nie przyjdzie na czas , trzebaby wydać cały roczny budżet państwa na zbrojenia , niepotrzebnie.

    Wtedy cała Polska , znalazłaby się w sytuacji , gdzie powstałoby pytanie jak żyć?

    To pytanie zadają dziś miliony emerytów , rencistów , ludzi z minimalnymi , tj głodowymi pensjami . Byłoby fajnie , bo wreszcie zrozumieli by Ci co takie życie funduja dolę i niedolę tych milionów ludzi , bo dotąd , ci którzy żyją w lususie , obłozeni przywilejami , takiego pytania -JAK Żyć – , nie muszą sonie zadawać .

    Mnie się tam żadna wojenka niee marzy , chcę zyć w dobrobycie , miłości do Boga i bliżnich . a nie fundować pod niebo pensje panów wojskowych , windowac ich emeytury , dodatki , premie , nagrody , wysokim urzędnikom pąństwowycm i mam już dość karmienia innych , a głodowania samemu.

  26. Anonim
    13 września 2018 at 21:37

    Jak musicie zwiększać wysiłek obronny to zwiększajcie, ale przez tych co pozwola i dają na to przyzwolenie

  27. Anonim
    13 września 2018 at 21:55

    Wojny , ridzą się w umysłach , głowach ludzi . Do nich treba sięgnąć , a nie do kieszeni , biednych , sredniozamożnych , bogatych . dobrze opłacanych , obłożonych , słusznie czy niesłusznie przywilejami.

    Trzeba do wszystkich – sąsiadów , oddalonych od naszych granic do wszystkich, wyciągać esrdecznie dłoń , a nie kierować w nich jakiekolwiek lufy. Luę to można sobie z każdym strelic jeśli ktos lubi , a inaczej to darzyć się ogólną serdecznościa.

    Do głów ludzkich trzeba sięgac i nad ich myśleniem o dobrosąsiedztwie myslec i nad kordialnymi stosunkami , z tymi , z którymi nie sąsiadujemy . Amok na te zbrojenia jakis , co to jest , nie wiem.

  28. Adam
    14 września 2018 at 05:37

    Anonim , to ja -Adam – nie żaden Anonim Proszę nie stosowac tych podpisów zamjennie

  29. Anonim
    14 września 2018 at 05:42

    To te ostatnie wpisy z 13.09 godz. 2137 i z 1309 2155

  30. Anonim
    14 września 2018 at 06:17

    W r. 2017 od stycznia , otrzymaliśmy wzrost swiadczen emerytalnych z zona Ona o 3zł. miesięcznie , ja o 4zł . To nauczycielska Emerytura.

    Aby móc codziennie jeść bólkę ytzebaby jeść jej plasterek . Zakup całej to rzad od 15zł ,w góre. Trzeba by bułkę kupowac w plasterkach , tego jeszcze handlowcy nie praktykują.

    A tu szerokoim , wielkopańskom gestem serwuje sie nam na wydatki zbrojne , 40 młd. zł.

    Oczywiscie nie mozna by dzielic 40 mldzł. jednomyslnie tej szerokiej kilkumilionowej rzeszy . Trzeba by objąć przydziałem tych sednio jak wyliczyłem 40 mlnzł. jakie wypadłyby , na kazdego emeryt dla tych , co nie otrzymuja więcej niż ponad 5 tyś zł. na rękę . Jednym słowem zgiloyynowac wszystkie kominy siegające ponad te pięć tyś zł na rekę i rozkładać je na wszystkich , co stoja pod progiem tych 5 tyś zł.

    powstałoby oburzenie , z czyjej strony????? dopiero wyszłyby na jaw , te wszystkie emerytury niezgodnie i wbrew prawu przyznane.

    Dopiero stałoby sie widoczne , kto Polskę traktował jak dojną krowe !Tysiace musieliby jak strusie , zakopać głowy w piasek , aby nie dostrzeżono tych społecznych pijawek

    przemysł zbrojeniowy karmiacy przede wszystkim Amerykański , moznaby przeorganizowac , jak to drzewiej mawiano , przekuć miecze i szable , na produkty codziennego uzytku .
    Chwała obecnemu Rz adowi , ze w nieprzemyślany sposób i pochopnie nie rzucił się na dystrybucję tych przyznanych w MON środków. Nie można ich ganić , bo przecież kazdy wie , że wydawać jest bardzo łatwo . Panowie z PiS , wielce rozwaćni i nie ulegający na ciskom , ze wszystkich stron , na gwałt , – kupować , bo może przyjdzie taki czas , że narodzi sie takie myślenie , że nie

  31. Anonim
    14 września 2018 at 06:27

    takie myślenie , ze roztropnych w wydawaniu pieniędzy . tego przecież naszego , publicznego grosza yrzeba będzie nagradzac .

    to nie to , że panowie z PiS , nie mają koncepcji na jaki rodzaj żelastwa wydać górę pieniedzy tylko na co WPIERW WYDAŹĆ , aby ludzie mogli równiez skosztować WZROSTU . No to oni LUD , buduje nam dobrobyt . Rząd winien wskazywać tylko kierunki rozwoju i postępu i budować najn owze technologie produkcji żywnosci , wprowadzaą najzdrowszą zywność na rynek i

    Nie da się pisać , rzecz jasna , rezygnuję z wszelkich prób.

  32. Anonim
    14 września 2018 at 06:50

    Szęście , że Pan Premier Morawiecki , nieśpieszy się z wydawaniem budżetu Mon , bo tylu dziurek , do zaciśnięcia pasa to nie mam Itu narażaj a cię tym co przebieraja w pospiechu na nóżkę , ale dzięki temu wujek sam , nie zapali tak szybko hawajskiego cygara , a emerytów i rencistów , w wydłużonym czasie ogarnie , naturalna eutanazja ,

    Nie w opeiszałości a wrozwadze Rządu Pana Premiera upatruje szacunku i godności dla bieda-ludzi. Odstawcie sobie kupno tego żelastwa i tak nie my się na tym bogacimy , a Amerykański przemysł zbrojeniowy.

    Wszelkie wojny , doktryny wojenne i i powiedzonka -płaszczyki za ktorymi kryje się chytra podpowiedż , aby kupować , kupować to żelastwo .

    Sprobujmy choć przez rok być Szwajcaria , a potem pójdzie gładko pojmiemy czym jest współistnienie i życie dla dobra społecznego , nie tylko dla siebie i swoich , a nilionów tych , co ciężka pracą budują ten kraj . Nie krzycza dawajci nam nagrody bo nam się to należy ale po cichu buduja w pocie czoła ten , DOM – NASZĄ WSPOLNA , POLSKE! .

  33. Zbigniew
    14 września 2018 at 07:27

    @wieczorynka
    W pełni zgadzam się do do neutralności. Jednak trudno ogłosić neutralność kiedy smoła w kotle już wrze a my stoimy nadzy w kolejce do kotła.
    Polska jest w terytorialnie w trudnym miejscu. Ma obecnie bardzo gęstą infrastrukturę, jest mocno i w miarę równomiernie zurbanizowane i nie licząc kilku dosłownie ośrodków miejskich, równomiernie zaludniona. Koncept neutralności musi się oprzeć o to co napisał Autor i o czym już kiedyś napisałem tu. Mogę się tylko nie zgodzić co do semantyki bo “broń masowego rażenia” brzmi nieszczególnie dobrze. Ja napisałbym “broń strategiczną i taktyczną o globalnym zasięgu”.
    Wrogów nie trzeba sobie tworzyć choć są tacy (również tutaj) którzy po prostu nie potrafią żyć bez wrogości i wrogów. Nie tyle “głupota” co “debilizm funkcjonalny” (pojęcie które uknułem) powoduje że mimo iż Narody nie mają nic do siebie to samozwańcze elity obdarzone owym “debilizmem” zawsze będą wykorzystywać ten że “debilizm” pośród zwykłych ludzi by ich poróżniać a tym samym odwracać uwagę od braku legitymacji do bycia elitą. Kto jest wrogiem (zdeklarowanym) znaczącej większości, którą nazywamy zwykłymi ludźmi, napisałem po wielokroć. To nie jest kwestia naszej (większości z nas) wrogości tyko tych którzy tą wrogość w sobie pielęgnują, egocentryków i egoistów którzy “lubią patrzeć jak Świat płonie”.
    Jeśli miałbym uzupełnić Autora to niezauważaną istotą obronnego modelu jest wysoko sprawny wywiad i kontrwywiad. Bez tego nie zbudujemy obrony. Bez tego nie będziemy nigdy mogli być neutralni.
    I o ile zgadzam się i z Tobą i z Autorem to nie pokładam zbyt wiele wiary że jest to możliwe bez jakiegoś planetarnego “bum”. Polska wraz ze słowiańskimi czy piastowskim korzeniami oraz unikalną naszą kulturą została “skażona” innymi kulturami co zresztą jest skutkiem kultury tej Naszej acz opacznie zrozumianej. Na łono słowiańszczyzny przyjmowaliśmy wszystkich z innych kultur i pewnym momencie nie zauważyliśmy że dwie z nich to kultury drapieżne i ludzi z nich pochodzący asymilują się słabo jeśli nie wcale. Stąd dziś mamy bałagan w kulturze i Kulturze, stąd tez też “kłótnie, swary głupie”, a finał będzie taki że “zginiemy w zupie”.
    I o ile potrzeby są celnie zdefiniowane, i neutralność, i edukacja, i militaryzacja, i obrona, to…
    jest już za późno.
    Wyrżną Nas, a my w obronie może tylko spowodujemy opóźnienie tego procesu. I nie tylko tu, w Polsce. Wyrżną Nas na całym świecie. Ludzi “głupich” i “debili funkcjonalnych” jest dość by tego dokonać. Reszta będzie parzyć biernie (jak to ludzkość ma w naturze) a po paru latach zapomni albo przyswoi sobie nową bajkę zwaną historią.
    I nie będzie im robi różnicy zupełnie jakie który z Nas (Polaków) ma poglądy.
    Nigdy nie robiło to różnicy.
    Tak jak to czy ktoś był neutralny czy nie – również.

  34. Adam
    14 września 2018 at 07:29

    Kiedy opuszczając juz kilkakrotnie na miękkich nogach szpital , siedząc przed nim , miałem mozliwość wysłuchania kilku pouczen

    jedno z nich brzmiało , że jeśli nie wykupię jednego z wielu leków , ale szczególnie tego , to mam przed soba może 3-y , a może nawet i 6miesięcy .

    pochwalam i dziękuję tym wszystkim slepym entuzjastom , którzy , od zaraz jak do sklepu z landrynkami pobiegliby , wykupywac amerykański sprzęt.. Za Miliardy oczywiście.!

    Ludzie !!!!!! kiedy wy pojmiecie , że aby kupowac drogi i zdemobilizowany Amerykański sprzęt trzeby tu nam SPOŁECZEŃSTWU , ZASPOKOIć JEGO NAJPILNIEJSZE potrzey ŻYCIOWE I EGZYSTENCJALNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!????????????

    Pan Nasz Prezydent , zrozumiał , że najpierw w tej naszej małej wspólnocie , Ojczyznianej , nalezy uwikłac sobie przytulne miłe gniazdko , a pózmiej wic to gniazdo na zewnątrz w UE ! To po cóż ta nagonka . Co się do tego czasu rozsypie UE? Trzeba nam dać czas, wiele Pańśtw w tych gniazdkach już się wygodnie mosci , a my ciągle w kaskach i na budowach . Ciągle budujący wszędzie tylko nie u siebie> ?

    juz gmatwam , , obiecuje , że kiedy poczuję się lepiej to j już bez tego szpitalnego nalotu , w sposób bardziej i uporządkowany , przedstawię swe mysli – Nieuczesane! – Przepraszam!!!

  35. Miecław
    14 września 2018 at 11:34

    @Adam. 14 września 2018 at 07:29

    Masz rację. Nie daj się chorobie i lekarzom. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    Pozdrawiam

  36. krzyk58
    14 września 2018 at 11:35

    Gdyby Stalin w latach 30′ przyjął do realizacji linię polityczną
    zbliżoną do hasła “wszyscy ludzie będą braćmi” a którą
    komentatorzy uporczywie lansują – “nie byłoby niczego”, że powtórzę
    za klasykiem gatunku, w dodatku zmagał się z własną kosmopolityczną opozycją. “4 февраля 1931 года И. В. Сталин сказал историческое: «Мы отстали от передовых стран на 50–100 лет. Мы должны пробежать это расстояние в 10 лет. Либо мы это сделаем, либо нас сомнут».
    Dziś Polska jest w analogicznej sytuacji niczym ZSRR w początkach 30′ / albo, wróciliśmy do czasów gdy była ‘domem przechodnim” (zajezdnym) – “nie ma niczego”,w sensie poważnych sojuszy, armii, uzbrojenia, przemysłu, nie ma również
    rekruta, (za to mamy też V kolumnę….) – dlatego że ‘zasób ludzki” siedzi na zmywaku w przysłowiowym Londynie, ewentualnie ‘podciera doopy ‘starym
    esesmanam za Odrą .
    A i p. Kozlovski nie jest wcale taka “persona non grata”
    w eurobolszewickim kołchozie znanym jako Unia Europejska 🙂
    ( z naciskiem na drugi człon w wyrazie – Europejska) .
    Doprawdy, nie rozumiem skąd ten strach przed agresją Rosji
    pośród komentatorów OP – może zbytnio polegają na lewicowo- liberalnych mass-mediach?? Если завтра война
    https://www.youtube.com/watch?v=k_D_zkUtmpY

    @Miecław. “Po pierwsze – Siemiątkowski jest nie douczony, bowiem nie wszyscy komuniści tak myśleli i czynili.”
    Miecławie, od wzniosłości do śmieszności jest krótka droga,
    kto TO powiedział? Bonaparte? Podumaj, dopóki Fortuna nie
    przetoczyła kół na antypody (śmieszności) … 🙂

    @wieczorynka. Mieć dobre stosunki z sąsiadem za Odrą – tak, ale
    Niemcy postrzegają takie relacje jako całkowite nasze podporządkowanie. Niemcy jako inna cywilizacja zawsze
    cenili/ liczyli/poważali siłę militarną – stąd “odwieczny” podziw/fascynacja
    przeplata się ze strachem ‘przed tym najsilniejszym” w Europie.. 🙂
    ………………………………………………………………………………………..
    Musisz to wiedzieć. Znikają ludzie czy służby milczą o licznych uprowadzeniach? https://www.youtube.com/watch?v=uIyFFOZTFlA

    Handel dziećmi na mięso, seks i rytuały satanistyczne – Ewa Pawela https://www.youtube.com/watch?v=VjMY9pEyQVA&t=817s

  37. wieczorynka
    14 września 2018 at 13:56

    Zbigniewie, źle się wyraziłam. Zdaję sobie sprawę, że Polska nie może być neutralna ze względu na geopolitykę. Chodziło mi o zmianę polityki zagranicznej Polski w szczególności do Wschodu ale również do Zachodu, gdyż tylko to może złagodzić wstrząsy w przypadku niepokojów w Europie.
    Zbigniewie oświadczam, że chowam pazurki (mam kocią naturę, stąd pazurki) zwyczajnie nie warto, natomiast warto używać argumentów.

  38. Miecław
    14 września 2018 at 19:19

    @krzyk58. 14 września 2018 at 11:35

    Gdzie ty widzisz śmieszność? Ja za to widzę, że brak ci argumentów i wtedy jak zawsze schodzisz z tematu i trywializujesz.

    Dostrzegasz V kolumnę, a jak sam może nią byłeś w LWP, to było dobrze? 🙂 Ale ja w tym widzę pewną ironię losu, bo się okazało ostatecznie, że te wszystkie V kolumny z PRL, to sami “pożyteczni idioci” i przegrali wszystko co było tylko do przegrania, jak w kości. A teraz pozostaje szukanie wroga zastępczego i ujadanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up