Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2018

Nie ma to jak puste lansowanie się…


 Nie ma to jak puste lansowanie się. Wystarczy ubrać się w garnitur, zwołać konferencję prasową pod chmurką. Już można oznajmić wszystkim, że ma się receptę, może nie na zbawienie, ale przeprowadzenie wielkiej politycznej zmiany w kraju. Przy okazji oczywiście nie zabraknie połajanki dla największej partii opozycyjnej, której będzie się swoją inicjatywą odbierać głosy. Po co mówienie o zjednoczeniu opozycji? Po co przypominanie o zabójczej metodologii przeliczania głosów. Pomijając już samoświadomość kandydata na kandydata, będącego reprezentantem środowisk niszowych. Każdy może kandydować, śpiewać lub milczeć. Taki mamy system, konstrukcyjnie bardzo dobry. Niestety czasami wykorzystywany przez osoby, które się lansują w mediach jako pseudo polityczni celebryci.

Opozycja stoi przed bardzo prostym wyborem. Stworzy porozumienie i przetrwa wybory, uwaga nie mówimy o wygraniu mówimy o przetrwaniu wyborów. Alternatywnie przegra wybory. Co będzie się działo po nich nie będzie miało już dla niej większego znaczenia. Po prostu skończy swój byt polityczny, można powiedzieć że skończy się pewna epoka w naszej krajowej polityce. Poszukiwanie w takiej sytuacji nisz dla siebie, trzeba porównać do biegania po polu bitwy pełnym ofiar i wykrzykiwanie swojego nazwiska. Rzeczywiście jest jakaś forma promocji i z punktu widzenia strategii politycznej jest to dobra strategia ponieważ jak wszyscy znikną to zostanie się samemu na pobojowisku jako coś co może być mainstreamem politycznym. W demokracji rządzonej poprzez media może być o to bardzo łatwo.

Formalnie wszystko jest w najlepszym porządku. Każdy ma prawo ogłaszać dowolne inicjatywy publicznie, jeżeli tylko są zgodne z prawem to wszystko jest w porządku. Nie na tym polega jednak polityka. Sytuacja w której dowolny działacz samorządowy, pewnego dnia ogłasza całemu krajowi, że ma pomysł który przedstawi w przyszłości, to swoiste novum. Ponieważ do tego jest potrzebny autentyczny autorytet polityczny i środowiskowy. Sytuacja w której ma się tylko autorytet pochodzący z nachalnego lansowania w mediach, to próba pompowania z pustego w próżnię.

Zadziwiające jest to, że nie ma w tej chwili w naszym kraju realnego autorytetu, który mógłby takie wszelkie próby lansowania się dezawuować. Nie chodzi o udzielanie lub nie jakiegoś namaszczenia. Fundamentalnym problemem jest ocena życiorysu i realnych dokonań politycznych. Tak, żeby społeczeństwo otrzymywało obiektywny obraz danej osoby, pozwalający na ocenę polityczną. Proszę o minimum refleksji jaki ma sens lansowanie kogoś, kto nie ma żadnej realnej wizji politycznej? Celebrytów mamy dostatek.

Taką rolę oczywiście powinny odgrywać media. Jednakże ich duża część w naszym kraju, bardziej lansuje i kreuje pożądane treści w naszej rzeczywistości, niż przeprowadza ich rzeczywiste relacjonowanie. Nie ma już cenzury więc nie można mieć do nikogo pretensji. Oczywiście rządzą największe tytuły i stację, to one kreują rzeczywistość którą na swoich telewizorach, ekranach telefonów i komputerów widzą Polacy. Tylko te podmioty nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za skutki swoich działań.

Wszystko musi jednak mieć swój moment, niezwykle ważne jesy wybranie optymalnego do przedstawienia swojej propozycji politycznej publiczne. Jest to kwestia równie ważna jak sama propozycja. Zwłaszcza jeżeli propozycja jest jedynie anonsowaniem przyszłej propozycji. Sytuacja w której mielibyśmy się zachwycić czymś co jest nieokreślone, jest żenująca i powinna automatycznie skreślać oferenta z życia publicznego.

Tak oczywiście się nie stanie, będziemy mieli do czynienia z dalszym lansowaniem ludzi, którzy nigdy nie powinni piastować żadnych publicznych funkcji w tym kraju, ani nawet być w mediach pozycjonowani jako politycy. Zaskakuje jednak to, że są to działania z pozoru wymierzone przeciwko obecnej władzy, a w praktyce obliczone na schedę po obecnej dogorywającej opozycji. To śmieszne, że tego typu wykwity polityczne będą milcząco wspierane przez rządzących a zwalczane przez opozycję. Im ich więcej, tym dalej od zjednoczenia opozycji i będzie ono bardziej niemożliwe.

Tags: , , , ,

11 komentarzy “Nie ma to jak puste lansowanie się…”

  1. Inicjator
    7 września 2018 at 04:59

    Kapitalne określenie “wykwity polityczne”.

    Tak już jest w Naszym Nadwiślańskim Macondo.

    Prorok znad Słupi nie zbawi ludności jego tubylczej, pogrążonej w mgłach i oparach mitów i wyziewów bagiennych.

    Ale obiecać, że kiedyś coś zaproponuje – jest genialne.

    Nisze i niszowość.

    Byle być na ekranach i tytułach tabloidów.

    Amen i Macondo trwaj!

  2. lKJ
    7 września 2018 at 05:33

    Jestem ze Słupska i powiadam wam … wszyscy się cieszą 🙂

  3. Bior
    7 września 2018 at 06:54

    A pompa medialna działa na 100%. To ciekawe zjawisko bo o niektórych innych faktach nawet się nie zająknie.

  4. Wojciech
    7 września 2018 at 09:42

    Autor pisze: “Zadziwiające jest to, że nie ma w tej chwili w naszym kraju realnego autorytetu, który mógłby takie wszelkie próby lansowania się dezawuować.” A Schetyna czy Petru to co, nie autorytety, które mogą itd….

  5. wlodek
    7 września 2018 at 09:48

    W ostatnich latach ponad 100 księży zostało skazanych za akty pedofilstwa. Może warto zapytać się lansujacych się polityków,dlaczego księża nie figurują na liście pedofilów stworzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości?

  6. romuald cygoń
    7 września 2018 at 17:39

    Obecność takich ludzi jak Biedroń w polityce jest obrazą dla nas wszystkich. nie chodzi o to kim on jest bo to nie ma żadnego znaczenia problemem jest to że on nie ma nic do przekazania a na pewno nic wartościowego co by było ważne w życiu publicznym wiem że w Słupsku odetchnęli.

  7. K2000
    7 września 2018 at 17:40

    Myślę że nasza polityka gdy jest w stanie takich ludzi wypluć to ona to zrobi.

  8. Gh2000
    7 września 2018 at 17:41

    Myślę że ludzie którzy idą do polityki powinni być weryfikowanie przez media w sposób krytyczny nie chodzi tylko o trudna wywiady ale przede wszystkim chodzi o to żeby udostępnić im łamy

  9. wieczorynka
    7 września 2018 at 19:39

    Autorze, bardzo dobre określenie “puste lansowanie się” . Obecnie politycy ubierają garnitury od Armaniego. W poprzednim systemie polscy politycy nosili garnitury szyte w Bytomiu i ci z Zachodu politycy też zabiegali o garnitury z Bytomia. Doceniali porządny materiał (wełna, elana+wełna) i bardzo dobry fason.

    Proszę o uśmiech: Jeden z bardzo bogatych Rosjan kupił sobie w Paryżu garnitur i zapłacił pięć tys. USD, na co jego kolega, ty głupi w Moskwie są takie same po siedem tys. USD

  10. Miecław
    7 września 2018 at 23:30

    @wieczorynka. 7 września 2018 at 19:39

    Racja – cudze chwalicie swego nie znacie. To były najlepsze garnitury, w Europie, można by rzec.
    Mam jeszcze taki garnitur eksportowy z Bytomia. Leżał jak ulał, obecne kroje i materiały się chowają. Tyle tylko, że już w niego nie wchodzę. 🙁

    A co do lansu polityków od siedmiu boleści, to niestety jest to choroba demokracji medialnej.

  11. wieczorynka
    8 września 2018 at 13:47

    @ Miecław, oprócz zakładów w Bytomiu mieliśmy “Modę Polską” z której kobietki korzystały. Było trochę drożej ale garsonki były dopasowane do figury i z naturalnych materiałów.

    W Toruniu produkowano elanę ale to zamierzchłe czasy, obecnie Toruń słynie z wiadomej uczelni a patronem jest znany Ojciec Dyrektor.

    Ściągnięte z “Demotów” : jaka osoba pochodzi z Torunia i jest bardzo znana
    -odpowiedź: Ojciec Dyrektor
    -błędna odpowiedź – Mikołaj Kopernik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up