Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2018

Ameryka idzie na wojnę gospodarczą z Chinami?


 Po szybkim zwycięstwie nad Meksykiem, postawieniu Kanady do pionu i odmówieniu Unii Europejskiej zniesienia cła na samochody. Czas najwyższy na główny cel czyli Chiny. Zapowiedź wprowadzenia cła na towary o wartości 200 miliardów dolarów, to coś więcej niż szok dla gospodarki. To stworzenie nowych warunków dla handlu w ogóle. Widać wyraźnie, że Amerykanie chcą pobudzić własną wytwórczość. Niestety nałożenie ceł na produkty ich własnych korporacji, sprowadzane przez nie do kraju jest najskuteczniejszą metodą gospodarczą, która ma poważne konotacje geopolityczne.

Prosty neoliberalnej rachunek makroekonomiczny już chyba w zupełności stracił znaczenie, a zarazem mamy dowód na to, że nigdy nie był prawdziwy. W tej chwili liczy się patriotyzm gospodarczy. A jeżeli tak robi wielka i potężna Ameryka, to jutro tak będzie robił każdy. Przynajmniej każdy, kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, żeby nie stracić możliwości wytwórczych w ogóle.

Stany Zjednoczone mają świadomość, że ich potencjał będzie się relatywizować względem potencjału Chin. Dlatego w ich interesie jest doprowadzenie do konfrontacji, dopóki ich potencjał jest wystarczający do co najmniej zachowania status quo. Oni doskonale wiedzą co robią, gra toczy się o dominację w wymiarze globalnym przez kolejne kilkadziesiąt, jeżeli nie więcej lat.

Wybór aktualnego Prezydenta wskazuje na to, że są gotowi ponieść ryzyko konfrontacji. Jeżeli się uda, to będzie wielki trumf Ameryki, a jeżeli się nie uda, to elity zrzucą winę na nieodpowiedzialnego polityka i będą robić dobrą minę do złej gry. Doprowadzenie do konfrontacji jest dla nich obecnie logiczne ponieważ, to konfrontacja na ich warunkach. To zawsze jest lepsze, niż przyjęcie konfrontacji w czasie i na warunkach wyznaczonych przez nieprzyjaciela. Trzeba pamiętać o tym, że logika imperiów rządzi się zupełnie innymi prawami, niż logika państw słabych.

Z perspektywy kurczącego się Imperium Americanum, poświęcenie nawet dużych przyległości, to tylko poboczne koszty w długofalowej perspektywie działania. Konfrontacja na własnych warunkach, dopóki mają militarną, ekonomiczną i technologiczną przewagę to sposób na jej zachowanie. Można powiedzieć, że to jedyny możliwy wybór, ponieważ każdy inny jest dla nich przegraną.

Z naszej perspektywy kluczowym jest pytanie o to, czego wielka Ameryka będzie wymagać od swoich sojuszników? Czy też może raczej krajów które uważają się za jej sojuszników. Za ten przywilej trzeba będzie w najbliższym czasie zapłacić opowiedzeniem się po jednej ze stron kolejnego globalnego konfliktu tym razem realizowanego na płaszczyźnie międzykulturowej i transkontynentalnej. To będzie konflikt jakiego świat nie widział, od czasów kiedy Wojska Aleksandra Macedońskiego wkroczyły do Persji, ówczesnego supermocarstwa – najpotężniejszego państwa w bezpośredniej styczności z Zachodem, który rozszerzył swoje wpływy na Bliski Wschód.

Jeżeli przeanalizujemy zachowanie się Niemiec i Wielkiej Brytanii, które to kraje bardzo konsekwentnie realizują swoją politykę co prawda różnymi metodami, ale w sposób podobnie skuteczny. To widać że Niemcy już dość dawno przystąpili do zabezpieczania swoich autonomicznych interesów. Dotychczasowe możliwości jakie wytworzyło funkcjonowanie Unii Europejskiej było dla nich głównie narzędziem wspierającym ich rozwój. Równolegle zabezpieczyli przyszłość twojego wysokiego poziomu życia wynikającego z wysokich możliwości produkcyjnych, poprzez powiązania z Federacją Rosyjską i Chinami. Wielka Brytania zdecydowała się opuścić Unię Europejską, ponieważ jej bezpieczeństwo opiera się na potędze finansów i związkach militarnych ze Stanami Zjednoczonymi. Czy ten kraj będzie chciał być przeciwwagą dla Niemiec w europejskiej układance? Tego nie jesteśmy w stanie określić, oni mają swoje długofalowe interes o które potrafią zabiegać i które potrafią realizować. Przede wszystkim nadal są bezpieczną wyspą.

Jest jednak w Europie inny kraj który również opiera mniemanie o swoim bezpieczeństwie na rzekomo uprzywilejowanych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Drobna podpowiedź ten kraj nie jest wyspą. Co więcej jego położenie geopolityczne predestynuje go do roli w geostrategicznej tragedii, co już przerabiał kilka razy w swojej historii.

Jeżeli Ameryka rozpocznie swoją grę z Chinami, to na pewnym etapie będzie potrzebowała do układanki sił – Rosji. To wynika z sumy potencjałów, interesów geostrategicznych wszystkich mocarstw i czynnika najważniejszego. Jest nim pragmatyczne wyrachowanie. W interesie Stanów Zjednoczonych jest doprowadzenie do takiej sytuacji, w której Rosji nie będzie się opłacało popierać Chin, a już na samej przychylnej neutralności wobec działań Amerykanów będzie zyskiwać.

Do tego jest im potrzebne wytworzenie takiej sytuacji na zachodnich rubieżach Rosji, żeby ich wpływ polityczno-militarny jako czynnika gwarantującego stabilizację był na tyle istotny, żeby mogli wywołać kłopoty. Jeżeli czyta się teksty znanych amerykańskich analityków, którzy głośno i publicznie ogłaszają, że jeżeli USA chcą powstrzymywać Rosję w Europie, to mają się opierać na Polsce i Rumunii, to należy zacząć się modlić. Z podobnym szaleństwem jeszcze nie mieliśmy do czynienia, zwłaszcza że w ogóle nie wiadomo, jaki mielibyśmy mieć w tym interes? Czas, kiedy można było być przedmurzem przeminął definitywnie. W epoce powszechności taktycznej broni jądrowej, jeżeli nie ma się własnej – to trzeba za wszelką cenę uniknąć każdego możliwego ryzyka, do póki się jej nie będzie posiadać.

Po konflikcie gospodarczym z Chinami, który wyznaczy nowe ramy globalnych relacji, bo trzeba będzie się opowiedzieć, będą trwały przygotowania do konfrontacji militarnej. Miejmy nadzieję, że będzie to tylko wojna proxy i to gdzieś daleko od Europy, na tyle daleko, żeby nawet nie pojawili się uchodźcy. Trzeba się przygotowywać na skutki amerykańskiej polityki, na która nie mamy żadnego, nawet najmniejszego wpływu. Postawienie się w sytuacji amerykańskiego narzędzia, które byłoby wykorzystywane do lewarowania relacji pomiędzy Rosją a Unią Europejską JEST SAMOBÓJSTWEM – SAMOUNICESTWIENIEM SIĘ POLSKI. Powinni to wiedzieć wszyscy nasi politycy. Problem polega bowiem na tym, że przekleństwo przedmurza, czy jak kto woli – trójmorza, może stać się samospełniającą się przepowiednią.

Musimy tak zmienić politykę, żeby być dla wszystkich sąsiadów i partnerów, zwłaszcza w Unii Europejskiej – krajem przewidywalnym, na którym można polegać. Nie możemy popełniać strategicznych błędów, które ponawiają przekleństwo monachijskiej sytuacji geopolitycznej w Europie. Ten scenariusz już jest widoczny, on się realizuje.

Tags: , , , , ,

16 komentarzy “Ameryka idzie na wojnę gospodarczą z Chinami?”

  1. awkzim
    8 września 2018 at 08:11

    Polska już jest amerykańskim narzędziem w EU oraz już następuje proces jej samounicestwienia – patrz gaz.

  2. e33
    8 września 2018 at 08:25

    Amerykanie nie są w stanie zrozumieć tej prostej rzeczy że przegrywają na własne życzenie nie da się bowiem tworzyć społeczeństwa które nie ma wspólnych wartości a jednoczy je myszka miki… Tamtejsza burżuazja osrała własne społeczeństwo eksportując jego pracę do Chin. To teraz mają. Tak wygląda rzeczywistość upadającego imperium.

  3. Miecław
    8 września 2018 at 09:04

    No to faktycznie możemy mieć problemy. Pytanie, jak nie dać się wpuścić w przysłowiowe maliny i prowokacje w stosunku do dominujących gospodarczo sąsiadów, zwłaszcza wschodniego, bo główna gra idzie na tym kierunku? A co jeżeli takie prowokacje zrobią wojska okupacyjne? Czy nasze wojsko będzie w stanie to powstrzymać? Czy weźmie pokornie w tym udział, działając przeciwko egzystencjalnym interesom narodu? Sprawa jest na tyle poważna, że przecież mocarstwa dysponują bronią atomową i możemy wyparować, jako kraj frontowy? Miejmy nadzieję, że Polscy politycy się obudzą z letargu styropianowego i zaczną myśleć, a już sygnały pobudzenia intelektualnego można zaobserwować w wypowiedziach niektórych posłów i senatorów. Oby nie było za późno.

  4. Inicjator
    8 września 2018 at 10:35

    Przetrwamy.

    Byle było więcej wody, dlatego RETENCJA jest najważniejsza.

    A reszta to pikuś.

  5. wmw
    8 września 2018 at 13:49

    Poststyropian nie zmieni polityki.
    Z prostego względu, zostali mianowani na stanowiska jako ekipa kompradorska.
    Kosztowało to Wuja Sama ze 200 milionów, świeżo wydrukowanej makulatury.
    Ten model, jest powtarzany z dość dobrym skutkiem, na całym świecie.

    Kto zainwestuje w zmianę elit w Polsce?
    Kraju w sumie mało istotnym z punktu widzenia mocarstw?

    Nasi sasiedzi z południa mają znacznie lepszej klasy polityków.
    Być może, warto by naśladować ich ruchy?
    Niestety, na to nie pozwoli nasz obecny suweren zza wielkiej wody.

    Efekty ślepego podążania za Napoleonem, znamy.
    Podążanie za USA skończy się tak samo.

    Ps.
    Polecam doskonałe opracowanie- analizę celów geopolitycznych realizowanych przez Anglosasów, na przestrzeni ostatnich 100 lat.
    Warto ten długi tekst przeczytać.

    Pytanie, które staram się odpowiedzieć w tym artykule jest to, jak korporacje zdołały zamaskować się z patriotyzmem, gdy ich aktywa są zagrożone w innych krajach, a jeszcze odmówić dzielić korzyści z ich działalności z rządami, które płacą za te usługi ochrony. To nie znaczy, że wojsko USA wydaje żadnych pieniędzy na uzasadnionych interesów bezpieczeństwa. Ale w świecie, w którym interesy korporacyjne stały się tak ściśle związany z amerykańską polityką zagraniczną, trudno jest dokładnie wiedzieć, gdzie narysować linię.
    https://www.globalresearch.ca/corporate-power-and-expansive-u-s-military-policy/5653310

  6. wieczorynka
    8 września 2018 at 15:14

    Spokojnie, Stany sobie z Chinami i Rosją nie poradzą, jednak kochają straszyć i niech im się tak wydaje. Stany działają w myśl zasady “postraszyło by się” jednak ta metoda jest w obecnych warunkach nieskuteczna.

  7. Wojciech
    8 września 2018 at 16:23

    W polecanej tu wcześniej nowej książce Song Hongbinga pt “Wojna o pieniądz 4”, autor pisze, że mocarstwa w historii upadały kiedy nierówności społeczne osiągnęły wysoki poziom, a chciwość przybrała karykaturalne formy. Dziś w USA mówi się o relacji 99 : 1 a chciwość neoliberalna przybrała poziom chorobliwy. Pora więc upaść z hukiem. Niestety Rzym upadał ponad 200 lat. Warto jednakże zwrócić uwagę na niebywały rozwój, także militarny Rosji i Chin, a wczorajsze spotkanie w Teheranie Rosji, Iranu i Turcji nabiera nowego znaczenia.

  8. wmw
    8 września 2018 at 18:09

    Wojciech
    8 września 2018 at 16:23

    Mówimy tu o 300 milionowym bloku, mającym wspólny interes w oparciu się presji USA.
    I poważnym kawałku rynku surowcowego, rozliczanego w $.

    Jak dotychczas, każde odejście od $ kończyło się śmiercią przywódcy i rozpadem kraju.
    Po dołączeniu Chin, taki scenariusz jest niemożliwy.
    Powstaje nowy blok, mający wspólne interesy.
    Czyli, rzecz najważniejszą na tej planecie.
    Tego kąska nie przełknie nawet największy rekin.

  9. wlodek
    8 września 2018 at 19:14

    Co prawda, jeden kwiat wiosny nie czyni! Ale postawa Senatora z PO M.Grubskiego który chwali Putina i za to go zawieszono w PO,pokazuje że PO niczym nie rożni się od PIS.I drugi kwiatek z Konwencji Lewicy Razem, nazwanie POPIS przedstawicielami chadecji i wyraźny sprzeciw przeciw polityce rusofobii ( o czym media milczą) dają ułamek nadziei na postęp? Chociaż z drugiej strony nadzieja”matką głupich”,ale i marzycieli!

  10. krzyk58
    8 września 2018 at 21:29

    Po sprowokowaniu krótkiej wojny domowej z konstytucyjnymi władzami Rzeczypospolitej i po przejęciu władzy na drodze zamachu stanu, sanacja rozpoczęła proces budowy socjalistycznego państwa i socjalistycznej, zetatyzowanej gospodarki. Za: ‘Myśl Polska”.
    https://marucha.wordpress.com/2018/09/08/sanacyjny-etatyzm-1926-1939/

    https://marucha.wordpress.com/2018/09/08/komentarz-do-danych-o-upadku-prasy-neosanacyjnej/

    😏

  11. Bible Freak
    8 września 2018 at 21:52

    @wlodek “nadzieja”matką głupich”,ale i marzycieli!”

    “Rewolucję [czy radykalną przemianę] obmyślają marzyciele, wprowadzają w życie romantycy, a korzystają z niej oportuniści”

  12. krzyk58
    8 września 2018 at 22:17

    Владимир НЕЧАЕВ – Ой, ты, рожь
    https://www.youtube.com/watch?v=7vtJy15xXL4

    Сергей ЛЕМЕШЕВ – Пшеница золотая
    https://www.youtube.com/watch?v=UoUgeBAlzuM

    Dygresja. A zarazem wariacje nt. ‘włodkowego” snucia teorii
    kto, kiedy, z kogo – wyjdzie, albo i nie. Nu, i czto?
    Ja (ja… 🙂 ) jestem gruboskóry (gbur) pamiętaj Włodku że
    poniekąd (pośrednio) uderzyłeś w “innych chamów” , też
    obserwatorów OP wiodących żywot człowieka poczciwego
    na wsi…
    —————–
    Мне было лет 10,из железного динамика(радио) в деревенском доме льется:”…золотая рожь, хорошо поешь…” Было за деревней поле ржи,со стоящими у полевой дороги старыми густыми ( Шишкинскими!) соснами. Эта песня и это поле ,и сосны остались со мной на всю жизнь.В трудные дни это воспоминание согревает и успокаивает душу!

  13. Krystian Chojnicki
    8 września 2018 at 23:58

    Oni mają poważny problem ponieważ już niczego prawie nie produkują. Zanim odbudują produkcję, to wszystko tak bardzo podrożeje, że przezyją rewolucję społeczną jak przeciętny Pablo lub Samantha nie będzie w stanie kupić nowego Gówno-Phona za jedną pensję, a będzie musiała składać jak Polacy z 3-ech.

  14. Byłem w Chinach
    9 września 2018 at 01:27

    Sytuacja nie jest prosta ponieważ mówimy o największej wymianie handlowej w skali globu. Chińczycy mają nagromadzone olbrzymie ilości dolarów z którymi Nie bardzo mają co zrobić. Podobnie Japonia Niemcy i Rosja. Jeżeli Amerykanie w prowadząca na chińskie produkty w takiej skali jaką zapowiada Donald Trump to skończy się generalnym wprowadzeniem taryf celnych na całym świecie. Jest jest oczywistością że ten kto płaci cudze cła ten traci
    na to nakłada się jeszcze azjatycka mentalność Chińczycy są potężnymi nacjonalistami i mają olbrzymie kompleksy Japonii i Ameryki w części też. Nie odpuszczą Ponieważ uważają że historycznie zachód i Japonia wyrządziły im krzywdę. Z punktu widzenia Nawet jeżeli kradną technologie to jest nic innego jak tylko działanie tymi samymi metodami kiedy ich zmuszano do sprzedaży jedwabiu za opium No a kto to robił to chyba nie muszę nikomu tutaj tłumaczyć a nie przypominać wystarczy skorzystać z Wikipedii.

  15. wlodek
    9 września 2018 at 09:32

    Bible,racja po twojej stronie, oportunizm to choroba podobnie jak konformizm i liberalizm”Miałem sen”,i od tego się zaczęło! Pozdro.

  16. jerzyjj
    10 września 2018 at 03:08

    Te Beriewy… FR spokojnie sprzedaje rzeczy potrzebne światu. Nie uprawia walenia po łbach, spokojnie czeka na pokornych klientów dając gwarancję, że nie zostawi ich z ręką w nocniku. Wszyscy patrzą i widzą, jak miota się przeciwnik, naładowany agresją i strachem, bo świat usuwa mu się spod nóg.
    Należy doceniać pi-arowe znaczenie takich drobiazgów. Podobno FR zdycha, rozwalona sankcjami, a tu takie kwiatki.
    Pogróżka, że KROWOPASY od kwietnia nie polecą na ISS poskutkowała dziurą w kadłubie stacji.
    Więc lepiej, żeby przestała istnieć. Będzie można ukryć przed zwykłymi KROWOPASAMI fakt, że KROWOPASOWO nie ma czym latać w kosmos, a i wmówić swoim, że ruskie technologie są przedpotopowe. Takie działania to już rozpaczliwiec małpy z brzytwą.
    KROWOPASOWA ,,potęga”, kurde.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up