Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

11 grudnia 2018

Bez odtworzenia lewicy nie ma możliwości wygrać z dobrą zmianą


 Bez odtworzenia lewicy nie ma możliwości wygrać z dobrą zmianą. Nasza scena polityczna cierpi na nadmiar emocji i podziałów wszelkiego typu, które nie odnoszą się do głównego wyzwania jakim jest troska o przyszłość kraju, tylko do tego, czy dana partia będzie w stanie wygrać kolejne wybory.

Od wygrywania wyborów jeszcze nikomu nie zrobiło się lepiej, być może udało się uniknąć pogorszenia sytuacji, jednak trzeba mieć świadomość że program – nawet najwspanialszy, jest niczym, jeżeli nie będzie się miało realnych możliwości jego wdrożenia w życie. Do tego jest potrzebna skala, system demokratyczny który stworzyliśmy ma tę wadę, że wymaga stosunkowo wysokiego stopnia reprezentatywności, jednak ta wada eliminuje politykierstwo w przypadku rozdrobnienia i fragmentyzacji wyników. Zawsze jest coś za coś, w naszym przypadku stawką jest odbudowa państwa i przyszłość kolejnych pokoleń, już nie nasza. To trzeba sobie uświadomić, jeżeli mówimy o systemie w którym funkcjonujemy. Możemy przyczynić się do tego, że kolejni Polacy będą mieli lepiej. Sobie losu już nie poprawimy na tyle, żeby żyć lepiej. Z tej prostej przyczyny, ponieważ koszty życia rosną w tak zastraszającym tempie, że nasza wytwórczość nie jest w stanie tego zrównoważyć. To się nazywa kryzys podaży.

Jedyną odpowiedzią na kryzys strony podażowej jest zmiana zasad podziału dóbr. Praw do tego, żeby uczestniczyć w konsumpcji. W systemie kapitalistycznym decyduje ilość pieniędzy, które można zdobywać praktycznie każdymi metodami. W systemie komunistycznym mechanika była inna, na tyle ułomna i wrażliwa na korupcję, że była skazana na niską efektywność, ledwo gwarantującą przeżycie uczestnikom. Od tego czasu nie wymyślono niczego lepszego, Komunizm na Zachodzie upadł i został zastąpiony oszustwem neoliberalizmu. Na Wschodzie został zreformowany. Kto dzisiaj rośnie w potęgę, a kto już wie że ma problemy?

Podstawą rozważać musi być moralność, a moralność w naszym systemie to religia. Chrześcijańska, a szczególnie katolicka nauka społeczna w swojej istocie jest nadal feudalna. Można się o tym łatwo przekonać jeżeli się sięgnie po encykliki, a jeszcze łatwiej jak się posłucha apeli przywódców Kościoła w tym samego Papieża. Niestety trzeba się zapytać, czy purpuraci rozumieją świat w którym żyją? Czy Papież nawołujący do przyjmowania imigrantów – ze wszelkimi konsekwencjami – którzy są wyrazicielami innej kultury, NEGUJĄCEJ jego własny przekaz ma kontakt z rzeczywistością? Czy Kościół, który nie ma odpowiedzi na biedę ludzi ciężko pracujących, którzy już nie widzą perspektywy zmiany – jest w stanie cokolwiek zaproponować dla spokoju społecznego?

Polityków i ich spojrzenie na rzeczywistość nie tylko należy, ale przede wszystkim – jest się zmuszonym pominąć milczeniem. Chociaż milczenie w tym przypadku oznacza zgodę na ich działanie, kłamstwa i nieudolności. To co mamy w tej chwili to sytuacja w której nasza gospodarka opiera się na eksploatacji społeczeństwa przez klasę posiadającą i zarządzającą tą własnością. Duża część społeczeństwa akceptuje politykę rozdawnictwa dzięki zadłużaniu. Nikt, nawet opozycja – nie mówi nic realnego o tym, że za to co się dzisiaj rozdaje, trzeba będzie po jakimś czasie zapłacić. To kompromituje polityków, zarówno tych rządzących jak i tych w opozycji, ponieważ kasa się musi zgadzać, to wie i rozumie każdy. W kraju tek bezwzględnie dotkniętym inflacją, klasa polityczna musi mieć świadomość tego, co oznacza zła polityka gospodarcza. Nikt nie pamięta już jak w sklepach był tylko ocet?

Niestety nasza scena polityczna jest zdominowana przez partie prawicowe i centrowe oscylujące w prawą stronę. To co pozostało z lewicy, czy też próby jej tworzenia na nowo, w oderwaniu od dziedzictwa minionych okresów, powinno jak najszybciej się zjednoczyć. Nie ma bowiem innej możliwości istnienia na naszej scenie politycznej, niż na zasadach odniesienia się do skali. Inni są duzi, to jeżeli chce się istnieć, również trzeba osiągnąć poziom GWARANTUJĄCY zrobienie progu wyborczego.

Ponieważ prawica zawładnęła postulatami politycznymi lewicy, a dodatkowo trzyma społeczeństwo w szczypcach narodowo-religijnej mitologii, niestety podsycającej fobie i lęki, to nie ma za bardzo miejsca na to żeby konkurować na zasadach systemowych.

Do póki będzie działał system gwarantujący dobrej zmianie pieniądze na finansowanie nowych długów, pozwalających na rozdawnictwo socjalne, tak długo nie będzie możliwości stworzenia racjonalnej i wiarygodnej dla społeczeństwa konstrukcji politycznej ODRZUCAJĄCEJ NEOLIBERALNE KŁAMSTWO! Ten czas można wykorzystać na rzecz tworzenia struktur i budowę ideologii – proszę nie bać się tego słowa – ponieważ przeciwnik polityczny robi właśnie to samo. Docelowo w czasach kryzysu powinniśmy być w stanie przedstawić nową propozycję polityczną opartą na paradygmacie państwa świeckiego, sprawiedliwego społecznie i prowadzącego pragmatyczną politykę zagraniczną, niwelującą prawdopodobieństwo pojawienia się zagrożeń zewnętrznych.

Żeby to było możliwe, potrzebne jest zjednoczenie całej lewicy, ustalenie demokratycznych zasad wyłonienia liderów, przeprowadzenie wyborów oraz praca u podstaw na rzecz stworzenia rzeczywistej alternatywy politycznej. Zdolnej do odbudowy podstaw ekonomicznego rozwoju i niestety spłaty długów, które zaciągnęły rządy postsolidarnościowe.

Nie mówimy o procesie, który można przeprowadzić z dnia na dzień, mówimy o procesie, który może potrwać dekadę, bo mniej więcej tyle mogą trwać rządy populistów. Mówimy o procesie, którego inicjatorzy nie będą konsumentami jego politycznego sukcesu. Ciężko będzie przekonać ludzi, do takiego poświęcenia. Jeżeli mielibyśmy to odnieść do porównań historycznych, to mówimy o okresie już po Komunie Paryskiej, a jeszcze przed Rewolucją z 1905 roku. Trzeba być gotowym na to, że jak ludzie znowu będą głodni, bo będą – będą szukać nowej drogi, tą nową droga powinna być lewica, przy czym nie ma znaczenia jak będzie się to nazywać, to zawsze w końcu powraca się do myśli filozoficznej Marksa…

Tags: , , ,

15 komentarzy “Bez odtworzenia lewicy nie ma możliwości wygrać z dobrą zmianą”

  1. dr D
    26 sierpnia 2018 at 04:57

    Lubię jak autor wali prosto z mostu

  2. krzyk58
    26 sierpnia 2018 at 08:41

    Komunizm na Zachodzie upadł i został zastąpiony oszustwem neoliberalizmu. Na Wschodzie został zreformowany. Kto dzisiaj rośnie w potęgę, a kto już wie że ma problemy?

    Rozumiem ze autor chciał powiedzieć że wszystko od Chin
    jest zachodem… (Chiny jako Środek)

    “Czy Kościół, który nie ma odpowiedzi na biedę ludzi ciężko pracujących, którzy już nie widzą perspektywy zmiany – jest w stanie cokolwiek zaproponować dla spokoju społecznego?”

    Ma. Wizję królestwa niebieskiego dla ubogich…

    … a jeszcze przed Rewolucją z 1905 roku.

    Przyszedł 1905 r., o którym pisał zasymilowany Żyd J. Unszlicht („O pogromy ludu polskiego”), że „nastał moment decydujący – rozłamu między polskością i Żydostwem”.

    Potulna, wychowana przez frankistów: Krzywickiego, Matuszewskiego, Wołowskiego, Niemirowskiego i in., neofitów: Kraushara, Posnera, Mendelsohna i in. oraz Żydów: Askenazego, Dicksteina i in., inteligencja polska zobaczyła z przerażeniem obok siebie, zamiast układnych neofitów i asymilatorów, aroganckiego Żabotyńskiego, Radka, Grosnera i in. Spostrzeżono gęstą sieć spisku antypolskiego, uknutego przez Żydów, do którego wciągnięto nieuświadomione masy ludu polskiego. Z krzykiem „precz z białą gęsią” kroczyli po ulicach Warszawy czarni bundyści, subsydjowani przez ochrzczonego miljonera Łazarza Polakowa i… Powszechny Związek Izraelski. Komitet statystyczny miasta Warszawy wykazał, że wypadki 1905 r. zburzyły i zniszczyły w Królestwie około 2.000 mniejszych zakładów przemysłowych, należących do Polaków. Cofnięty został o dziesiątki lat wstecz swojski, dopiero kiełkujący przemysł. Lud roboczy zubożał. Wielcy kapitaliści Żydowscy drwili zaś sobie z tej „pseudo-antykapitalistycznej rewolucji”.
    ZA: polskamyslnarodowa.wordpress.com

    Ps. https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Unszlicht

  3. Zbigniew
    26 sierpnia 2018 at 09:08

    Czyli bez powrotu do korzeni lewicy nie będzie. A któż to lewice stworzył i nie pytam o semantyczny bełkot bo to wiadomo “Marsjanie”.
    Zdaje się że to byli wierzący i praktykujący ciężko pracujący na zasadach niewolniczych (semantycznie zniekształconych do pojęcia do “marsjańskiego” pojęcia “praca”) robotnicy (od “robota” “robić” – wolę napisać bo zaraz dyżurny “Marsjanin” przyleci).
    A gdzie dziś jest ta “lewica”?
    Cóż… nazywa siebie…. “prawicą” za to na miejsce “lewicy” około roku 78 weszło coś co określiłbym współczesnym obcojęzycznym “pato stream”, ubrany w garnitury i lubujący się w tytularności gdzie “Nauką” nazywa się metody manipulacji i niszczenia ludzi i co z Nauką nie ma nic wspólnego.
    Nie ma “Lewicy”. Nie będzie. Już “Marsjanie” się o to postarali.

  4. wlodek
    26 sierpnia 2018 at 09:52

    Kiedyś było hasło używane do walki z faszyzmem”Nie ma wroga na Lewicy”,może warto do niego powrócić?.Przy okazji widzę potrzebę(o czym pisze wyżej p.Adam Jaśkow) analizy podstawowych pojęć które charakteryzowały nurty lewicowe ( świeckość państwa, bezpłatne szkolnictwo i służba zdrowia, pomoc społeczna, podatki ,stosunek do państwa kapitalistycznego,organizacji typu NATO,itd,itp)I wtedy się okaże czy partie lewicowe oprócz bełkotu o demokracji,prawach człowieka i agresji Rosji mają coś do powiedzenia. Bo jak na razie oprócz anty pisowskiej retoryki która powiela liberalne wzorce nic nowego nie wnosi!

  5. Anonim
    26 sierpnia 2018 at 10:38

    /Wojciech/ Ktoś wpierw musi napisać nowy Manifest Komunistyczny. Wykładnię celów spauperyzowanych społeczeństw, w świecie opanowanym przez nieludzką doktrynę neoliberalną, w świecie zglobalizowanym, świecie ogromnych nierówności, chciwości i nędzy. W świecie zdominowanym przez potęgę agresywnego militaryzmu kartelu US/NATO i korporacyjnych mediów zmieniającym obywatela w konsumenta z wypranym mózgiem i pozbawionym woli.
    Niestety nie pojawia się na globie żadna postać ani idea zdolna do stworzenia odpowiednika dzieła Marksa i Engelsa.

  6. Miecław
    26 sierpnia 2018 at 10:55

    Rola kościoła jest tu wręcz decydująca, bo ta machina stoi na straży destrukcji kultur i systemów społecznych od co najmniej 1700 lat niszcząc idee społeczne nauki Jezusa Chrystusa systemu chrześcijańskiego, który specjalnie niczym nie odbiegał od naszej słowiańskiej kultury społecznej, poza wiarą w jednego boga. Kościół to wszystko zniszczył stając się strażnikiem feudalizmu, a potem kapitalizmu.

    Kościół zawsze posługiwał się retoryką mającą wymusić posłuszeństwo ludu i poddanie się feudalnemu systemowi, cyt:
    „Nawołując do rezygnacji i posłuszeństwa panom, kościół jednocześnie ukazywał sługom i poddanym perspektywę wywyższenia po śmierci oraz kary czekające nieludzkich i niesprawiedliwych panów. (…) Kościół żądał bezwarunkowego podporządkowania się państwu feudalnemu, klasie panującej, klasowemu ustrojowi społecznemu, ale jednocześnie dawał uciemiężonym uznanie ich godności ludzkiej, moralne potępienie bogatych, obietnicę uzyskania sprawiedliwości i urzeczywistnienia ich aspiracji na tamtym świecie”.
    „Według kościelnej koncepcji ustrojowej królowie chrześcijańscy tworzyli wspólnie z biskupami Państwo Boże, występowali w charakterze apostołów i reprezentantów Boga na ziemi. Ich zadaniem było doprowadzenie ludów, choćby przemocą, do wspólnoty chrześcijańskiej”.
    Źródło: Wł. Dziewulski, Postępy chrystianizacji i proces likwidacji pogaństwa w Polsce wczesnofeudalnej, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków 1964, s. 73 i 60.

    I ten cel się nie zmienił. Po wojnie, gdy zaistniała szansa tworzenia sprawiedliwego państwa ludowego i socjalistycznego, kościół był temu przeciwny. Wiele razy już cytowałem wypowiedzi Hlonda dot. nacjonalizacji i reformy rolnej. Nie pozwolono też działać na rzecz tworzenia państwa ludowego i socjalistycznego księżom patriotom, sam kard. Wyszyński eksterminował ich działalność służąc okupantowi watykańskiemu.

    “Pomysł utworzenia ruchu zrodził się 1–2 października 1949 we Włocławku, na zjeździe księży, byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Zjazd ten dał początek popieranemu przez władze państwowe politycznemu ruchowi części duchowieństwa. 12 stycznia 1950 r. księża patrioci utworzyli Komisję Księży przy Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Na samym początku członkiem Komisji mógł zostać jedynie ksiądz z przeszłością obozową lub kombatancką, ale w roku 1950 rząd zmienił tę zasadę i do Komisji mógł już przystąpić „każdy ksiądz, chcący dać tym wyraz pozytywnego stosunku do Polski Ludowej”. W grudniu 1954 r. liczba księży zarejestrowanych w Komisji Księży przy ZBoWiD wynosiła około tysiąca, czyli około 10% wszystkich kapłanów[3].

    W tym samym roku księża patrioci „spontanicznie” przyjęli upaństwowienie organizacji Caritas. Organizacja rozpoczęła również wydawanie własnego czasopisma pod nazwą „Głos Kapłana”, przy czym jeszcze w tym samym roku ks. kard. Stefan Wyszyński zabronił księżom jego czytania. Inne pisma tego środowiska to „Ksiądz Obywatel” i „Kuźnica Kapłańska”. 4 listopada 1950 roku z inicjatywy szefa PAX-u, Bolesława Piaseckiego, powstał Komitet Intelektualistów i Działaczy Katolickich, mający na celu stworzenie oddanego mu ugrupowania duchownych i świeckich. W 1951 roku rząd usunął administratorów apostolskich na Ziemiach Odzyskanych, a na ich miejsce powołał dyspozycyjnych wobec władz wikariuszy kapitulnych („księży patriotów”), co było sprzeczne z przepisami kodeksu prawa kanonicznego. Działania te rząd motywował tym, iż hierarchia kościelna sprzyja „imperialistom i rewizjonistom” z Zachodu i nie chce powołać stałych biskupów na tych ziemiach.

    12 grudnia 1952 roku odbył się zorganizowany przez Urząd Bezpieczeństwa zjazd 1500 duchownych, na którym atakowali oni działania Episkopatu Polski, a w szczególności kard. Wyszyńskiego, który w odpowiedzi zagroził na początku 1953 roku członkom Komisji ekskomuniką na podstawie dekretu Świętego Oficjum z 1949 roku.”
    Więcej tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99%C5%BCa_patrioci

    Dopiero wyzwolenie się Polaków z religijnej okupacji, może stworzyć podstawy do działania prawdziwie lewicowych partii.
    Poza tym polskiemu społeczeństwu jest potrzebna pozytywna praca u podstaw, zwłaszcza wobec młodzieży indoktrynowanej przez prawactwo i na lekcjach religii, ale nie ma komu jej prowadzić. SLD tego nie zrobi, ich interesy nie są zbieżne z wartościami socjalistycznymi, co udowodnili wiele razy po 89-tym roku. Nikt im nie zaufa.

    Ta lewica licząca się w sondażach, czyli SLD, to nie lewica i jest tak skompromitowana kolaboracją z kapitalizmem, że nie odegra już większej roli w polityce państwa. Może wejdą do sejmu, ale to wszystko na co ich stać, bo odcięli się od PRL-u, zniszczyli historię ruchu robotniczego i młode pokolenia już im nie zaufają. Niestety nie ma też tam wulkanów intelektu i ludzi z tzw. ikrą. Starzy socjaliści z PRL-u zgrupowani w różnych kanapowych organizacjach i stowarzyszeniach mogą sobie tylko teoretyzować o marksizmie-leninizmie, tylko na tyle jest ich stać.
    W Polsce lewica została wykastrowana, na własne życzenie. 🙂

  7. Inicjator
    26 sierpnia 2018 at 11:23

    Potrzebny artykuł.

    Ciekawa dyskusja.

    No i w końcu pada deszcz.

    Zbliża się koniec lata.

    Niestety …

  8. krzyk58
    26 sierpnia 2018 at 12:30

    A popros tzw. “Manifestu Komunistycznego”(Anonim) i osoby niejakiego K. Marksa – no i “roli Kościoła”, (Miecław) proponuję uwadze DOSKONAŁE opracowanie znawcy w temacie ks. prof. M. Poradowskiego pt.
    ” Aktualizacja marksizmu przez trockizm” Zapewniam warto… !!! 🙂

    https://gloria.tv/text/puKPuVVpEVZN3RvweGqBvwFGP

    Ps. https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Poradowski

  9. krzyk58
    26 sierpnia 2018 at 14:56

    @Miecław. “12 grudnia 1952 roku odbył się zorganizowany przez Urząd Bezpieczeństwa zjazd 1500 duchownych, na którym atakowali oni działania Episkopatu Polski,………………………..”
    No, przeca widzisz co to (byli) za ‘duchowni”. Po nich nie pozostał nawet smród. 🙂 Takim dusz-pasterzom jak
    celnie zauważa S. Michalkiewicz nie powierzyłbym NAWET
    ‘duszy od żelazka” a co dopiero wpuścić przebierańców do sfery sacrum. 🙂 – 🙂
    “Przed wyborami do Sejmu w 1957 episkopat pod jego kierownictwem poparł politycznie Władysława Gomułkę, wzywając Polaków do wzięcia udziału w głosowaniu. W całym okresie PRL Kościół nie posunął się dobrowolnie tak daleko we wspieraniu akcji politycznej organizowanej przez władze komunistyczne, a tym samym w akceptacji komunistycznego systemu politycznego”.

    ‘W 1976 premier Piotr Jaroszewicz złożył prymasowi życzenia z okazji 75. rocznicy urodzin, co było próbą poprawy stosunków państwa z Kościołem po stłumieniu przez władze PRL protestów robotniczych. Z tej okazji wręczył mu 75 róż[10]. W czasie polskiego sierpnia 1980 w trosce o pokój i dobro narodu ustawicznie wzywał do rozwagi i odpowiedzialności. W latach 1980–1981 pośredniczył w rozmowach między władzami PRL a „Solidarnością”.

    W 1980 r. Prymas Polski ostrzegał Polaków przed ‘tymi” (V kolumna – “nasi” stalinowcy) co to na plecach robotników rozpoczynają ponownie marsz po władzę…jak’że to były prorocze
    słowa – niestety, jest problem z dotarciem do źródła, dlatego że
    komuniści-stalinowcy z NSZZ “Solidarność” zręcznie zacierają za sobą ślady.

    Zabrakło w PZPR jak i Episkopacie Polski ludzi o horyzontach
    propolskich, NARODOWYCH takich jak Albin Siwak czy Stefan
    Kardynał Wyszyński.
    Amen.

  10. Miecław
    26 sierpnia 2018 at 17:01

    @krzyk58. 26 sierpnia 2018 at 12:30

    Co ty oferujesz i linkujesz? Bzdurne i wypaczone publikacje fanatyka religijnego antyludowego, którego celem jest tylko promowanie interesów kościoła i feudalizmu? Pomijając jego historyczne związki z mordercami i faszystami z NSZ, co go zupełnie dyskwalifikuje moralnie. Przecież wiadomo, że komunizm prowadził do naruszenia interesów kościoła w panowaniu nad masami, więc opluwanie go w każdej części świata, gdzie tylko zaczyna ta idea konsolidować społeczność jest jedynym celem ludzi kościoła, podobnie jak wyszukiwanie sekt w różnych ruchach światopoglądowych i religijnych ponieważ narusza to interesy tej mafii. Tak było z teologią wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej i podobnie jest w wielu krajach, które próbują wyzwolić się z dyktatu kapitalizmu.

    Znam jego inną książkę: Michał Poradowski, Wyzwolenie czy ujarzmienie? : marksistowska rewolucja komunistyczna, Londyn 1987.
    Jego wywody są sprzeczne z ideą biblijną równości społecznej i ekonomicznej. Pomija biblijną naukę społeczną Jezusa. Żadna jego pozycja nie jest godna uwagi ze względu na obrazę nauki społecznej Jezusa. http://www.biblijni.pl/Dz,4,32-37
    Może kiedyś ktoś napisze jakąś krytyczną analizę tej uwłaczającej godności ludzkiej i naukom Jezusa twórczości.

    Dopiero obecny papież Franciszek dostrzega teologię wyzwolenia:
    Cyt. z artykułu:
    “Papież wini kapitalizm za wojny i nierówności”
    “Wielcy znajdują rozwiązanie w wojnach, ponieważ od ludzi są dla nich ważniejsze pieniądze – powiedział bez ogródek papież i nazwał podboje “szaleństwem” oraz “samobójstwem ludzkości”. le vignette su Jorge Mario Bergoglio / Fot. GRATISWEB GoogleW domu św. Marty rodzinom wojskowych zgromadzonym na Mszy św. Następca św. Piotra tłumaczył: “Wiele razy widzieliśmy, jak wielcy tej Ziemi chcieli rozwiązać problemy lokalne, problemy ekonomiczne, kryzysy ekonomiczne poprzez wojnę”. “Dlaczego? Dlatego, że dla nich pieniądze są ważniejsze od ludzi. A wojna jest aktem wierności wobec pieniędzy, wobec bożków nienawiści, które prowadzą do zabijania braci, zabijania miłości” – powiedział papież. I dodał: “Bóg Ojciec płacze z powodu tego naszego szaleństwa i mówi do nas wszystkich: gdzie jest twój brat? Mówi do wszystkich możnych ziemi: gdzie jest wasz brat, co wyście zrobili?” Kilka tygodni wcześniej do ambasadorów z Luksemburga, Botswany, Kirgistanu oraz Antiguy i Barbudy skarżył się, że “nieograniczona wolność rynków i spekulacje, bez kontroli państwowej, prowadzą do nowej, niewidzialnej tyranii, która bezlitośnie wprowadza swoje własne zasady”. W kryzysie zyski mniejszości wzrosły wielokrotnie, podczas gdy większość jest coraz uboższa – ubolewał Ojciec Święty. “Rządzi fetyszyzm pieniądza i nieludzka dyktatura ekonomii. Chodzi o nowy taniec wokół złotego cielca, jak opisuje to Biblia. Za takim zachowaniem stoi ostatecznie odrzucenie wszelkiej etyki i Boga samego” – przestrzegł. Gdy nie ma Boga, człowiek zostaje zdegradowany… do konsumenta, który zużywa towary i nie jest już najwyższą zasadą działania. Na jego miejsce weszły pieniądz i konsumpcja. “W wyniku zadłużenia i kredytów w wielu krajach stracono związek z realną siłą gospodarczą” – przekonuje Franciszek. Doprowadziło to do tego, że mieszkańcy tych krajów utracili panowanie nad rzeczywistą siłą nabywczą. Czy papież, który posługuje się nazewnictwem marksistowskim ma serce po lewej stronie? Przyjmując serdecznie lewicowego przywódcę miał stwierdzić po 45-minutowej rozmowie: “Bardzo się cieszę, że mogłem spotkać mądrego człowieka”. “Najuboższy na świecie szef państwa” – prezydent Urugwaju José Alberto Mujica Cordano odwiedził 1 czerwca papieża Franciszka w ramach podróży międzynarodowej, obejmującej Chiny, Hiszpanię i Włochy. 78-letni socjalistyczny polityk wybory prezydenckie wygrał w 2010 r. pod hasłem kontynuowania polityki rozwoju gospodarczego i zmniejszania biedy. 90 proc. swojego uposażenia głowy państwa przeznacza na cele socjalne. Urugwaj jest najbardziej laickim państwem Ameryki łacińskiej, w którym dokonuje się legalnych aborcji. Komentatorzy z Argentyny sądzą, że do retoryki lewicowej Kościół doda tzw. ekologię człowieka, czyli powrót prawa naturalnego.
    Źródło: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/papiez_wini_kapitalizm_za_wojny_i_nierownosci_272393.html
    17.12.2014.

    No ale polskie prawactwo woli gloryfikować Pinocheta, czy Walusia morderców ludzi walczących o godność i wyzwolenie z pod feudalnego jarzma. Nauk Jezusa i polityki papieża Franciszka nie rozumieją kompletnie te zakute i ukrzyżowane umysły.

    A w historii kościoła były przecież realizowane programy komunistyczne, ale niestety kapitalizm i papiestwo to wszystko zniszczyło.
    https://wolnemedia.net/wszystko-bylo-wspolne-%e2%80%93-jezuickie-redukcje-paragwajskie/

  11. krzyk58
    26 sierpnia 2018 at 21:33

    @Miecław.
    SE, Miecławie poczytaj: http://www.autonom.edu.pl/publikacje/jk-manipulacja-nauka.pdf
    Ustęp jest(chyba) dłuższym fragmentem który był (jest) zamieszczonym
    na “socjocybernetyce’ … Nie rozumiem dlaczego ciągle odwołujesz się
    do najbardziej ponurego wycinka powojennej historii Polski.
    Niejednokrotnie zwracałem uwagę że wymowa twoich komentarzy brzmi jakbyś naczytał się … https://pl.wikipedia.org/wiki/Gryzelda_Missalowa & https://pl.wikipedia.org/wiki/Janina_Schoenbrenner & https://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Michnik. “To wszystko” i jeszcze trochę więcej
    ‘wydupcono” na śmietnik, jeszcze w drugiej połowie 50’, pozbądź
    się Miecławie wczesnokomunistycznego bełkotu gdyż ‘te idee”
    dawno temu utraciły rację bytu i słusznie!!
    http://lewicanarodowa.blogspot.com/p/lewica-narodowa.html
    Kiedyś linkowałem. Jest (już) o czy rozmawiać, BO – ciepło..ciepło… 🙂

    Ps. “czy Walusia morderców ludzi walczących o godność i wyzwolenie z pod feudalnego jarzma.
    Rozumiem że popierasz dążenia komunistycznych nazioli Mandeli? Czy na pewno nadążasz za rozwojem sytuacji w RPA?
    Holocaust białych farmerów w RPA? Morderstwa, o których świat milczy. Stefan Tompson

    https://www.youtube.com/watch?v=IyIdZV4Q4K0&t=58s

  12. Miecław
    27 sierpnia 2018 at 00:07

    @krzyk58. 26 sierpnia 2018 at 21:33

    Czyli kolejny raz, jak brakuje ci argumentów to imputujesz jakieś tam stare metody propagandy? 🙂
    Co za bzdury, podobnie jak w części materiał Kosseckiego. Biedny też niewiele zrozumiał z marksizmu, ale faktem jest, że obnażał prostackie metody propagandy komunistycznej. Ale nie dostrzegł, że ten naród wyrwany z feudalizmu II RP, praktycznie na siłę, nie był w stanie od razu przeskoczyć swoich ograniczeń poznawczych i niestety w wykonaniu ludzi z tzw. awansu społecznego wyglądało to dość prostacko i partacko. Aby zmienić kod kulturowy tego społeczeństwa powojennego z feudalno-kościelnego na świecki i humanistyczny zabrakło po prostu dobrej kadry lewicowej inteligencji i czasu.
    Ale powinieneś wiedzieć, że sam Kossecki też takie ograniczenia poznawcze miał, ponieważ wywodził się z wojskowej sanacyjnej rodziny. Więc siłą rzeczy spiskował przeciwko filozofii marksistowskiej, stanowiącej byt niezrozumiały dla dawnych sanacyjnych elit i ich potomków. W jego książkach próżno szukać pogłębionej krytyki cybernetycznego wpływu religii na Polaków i polską rację stanu. Jego twórczość jest ściśle uzależniona od epoki i współpracy z władzą w PRL, potem zachwyt wolnością w III RP i na koniec rozczarowanie widoczne na filmach z jego wykładami i prawda o agenturalnym uzależnieniu solidarności. Takie są fakty.

    A co do twoich linkowanych materiałów o RPA, to musisz wiedzieć, że mnie nie przekonasz do tych prawackich bredni podszytych rasizmem i szowinizmem.
    Jeżeli uważasz, że to jest sprawiedliwe i normalne, to ja ci współczuję i Polakom, którzy łapią się na to także:
    “Czarni stanowią 79 proc. pięćdziesięciomilionowej ludności RPA, są jednak właścicielami zaledwie 1,2 proc. ziemi uprawnej. Biali – potomkowie afrykanerskich i brytyjskich osadników stanowią 9 proc. ludności, lecz posiadają 72 proc. ziemi. Jest to rezultat obowiązującego jeszcze w okresie kolonialnym (nawet przed wprowadzeniem apartheidu) ustawodawstwa, które praktycznie uniemożliwiało czarnym posiadanie ziemi na terenach zarezerwowanych dla białego osadnictwa.”
    https://wolnemedia.net/reforma-po-latach/

    Poczytaj sobie historię ruchu robotniczego i ludowego w Polsce, jak walczono o ziemię i godne życie, miejsca pracy – pod zaborami i potem w II RP. Z tej walki wynikały idee socjalistyczne i komunistyczne. Kiedyś cytowałem Jana Pawła II, który sam to przyznał, że niewolnictwo udało się znieść dzięki komunizmowi.
    Polscy robotnicy i chłopi byli kiedyś w tej samej sytuacji co czarni mieszkańcy w RPA. Więc moja sympatia jest po ich stronie. Biali farmerzy w RPA nie zrobili dotąd nic, aby poprawić los swoich współmieszkańców, podobnie jak kiedyś polskie “jaśnie państwo” nie zrobiło nic, aby poprawić los chłopów pańszczyźnianych, a z pańszczyzny chłopi zostali wyzwoleni dopiero przez zaborców.
    Więc się nie kompromituj.

    Podobnie nie kompromituj się z Wyszyńskim:
    “Czy Wyszyńskiego można nazwać polskim patriotą? Na pewno nie. Ten duchowny, tak jak wszyscy inni polscy hierarchowie katoliccy, służył przede wszystkim swojemu Kościołowi, a nie Polsce. Dowodem na to jest między innymi fakt, że w 1965 r. prymas Wyszyński był inicjatorem wystosowania orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich pod tytułem: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Można się tylko zapytać, jakie to potworne zbrodnie narodu polskiego miał Wyszyński na myśli, prosząc o wybaczenie naród niemiecki? Czy taką zbrodnią Polaków było zaakceptowanie międzynarodowych ustaleń, dotyczących granicy na Odrze i Nysie? Czy można to stawiać na równi z masowym hitlerowskim ludobójstwem? I kto dał prymasowi i biskupom moralne prawo do wypowiadania się w imieniu wszystkich Polaków? Orędzie biskupów polskich do niemieckich jest wybitnym przykładem skrajnego cynizmu i relatywizmu moralnego prymasa Wyszyńskiego.
    Pośmiertna legenda”
    https://www.salon24.pl/u/tomciapaluch/483783,stefan-wyszynski-pomylka-tysiaclecia

    STANOWISKO WŁADZ POLSKICH WOBEC ORĘDZIA BISKUPÓW POLSKICH DO NIEMIECKICH I ICH ODPOWIEDZI, styczeń 1966 r.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/12/stanowisko-wladz-polskich-wobec-oredzia-biskupow-polskich-do-niemieckich-i-ich-odpowiedzi-styczen-1966-r/

    Poniał wreszcie? Odróżniasz prawdziwy patriotyzm i pracę na rzecz ojczyzny od zdrady i wbijania “noża” w plecy młodej socjalistycznej Polski Ludowej?

  13. winetu
    27 sierpnia 2018 at 10:12

    A po co wygrywać z DOBRĄ ZMIANĄ, chyba po to aby wrócić znowu do dziadostwa.

  14. krzyk58
    27 sierpnia 2018 at 21:14

    @Miecław.
    “Mogą ich pobić, okraść, zastrzelić” | Paweł Lizoń o sytuacji białych farmerów w RPA https://www.youtube.com/watch?v=RB1MolruRtA

    Miecławie – Co Ty mi TU prezentujesz jakieś brednie nawiedzonego
    komucha czy półgłówka,(salon24.pl) nie czytałem, ten goownojad pisze, że
    przytoczę/ zacytuję ‘nieco trutnia” co przez przypadek wpadło mi w oko… “Nie wspomina się o fakcie, że kardynał Wyszyński w specjalnym orędziu we wrześniu 1968 r. poparł inwazję wojsk polskich na Czechosłowację w celu stłumienia tam próby reform demokratycznych.” 🙂
    ŻE Prymas kolaborował z komunistami…. itp. TAM, goowna jest więcej….
    Musisz opowiedzieć się po której jesteś stronie – BO, sam sobie przeczysz. 🙂 Przeczytaj ze zrozumieniem jeszcze raz i skonfrontuj ze swoim credo komuszym – autor,ignorant zresztą, “robi cię w bambuko” niczym – mało rozgarniętego chłopca…. 🙂
    —————————————————————————–
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_%E2%80%9EDunaj%E2%80%9D
    https://pl.wikipedia.org/wiki/2_Armia_Wojska_Polskiego_(1968)

  15. Miecław
    27 sierpnia 2018 at 23:29

    @krzyk58. 27 sierpnia 2018 at 21:14

    “mogą cię okraść, zastrzelić…” – to tylko karma do nich wróciła i kasuje ich geny, podobnie, jak w przypadku polskiego “jaśnie państwa”. Oni mogli zastrzelić chłopa bezkarnie, tamci murzyna. Ot i cały problem. Zbrodnia zawsze będzie zbrodnią, a zbrodnia nie ukarana, kiedyś spowoduje nowe zbrodnie. Tak kręci się koło historii. Nic nadzwyczajnego dopóki ludzie nie zmądrzeją i nie wejdą na wyższy egalitarny stopień ewolucji.

    Co do Wyszyńskiego liczą się niepodważalne fakty, a te zacytowałem. Wiesz doskonale, ze z jego strony to była gra na dwa fronty. Z jednej strony udawanie współpracy i poparcie dla władzy ludowej, ale tylko wtedy gdy było to konieczne i zawsze ograniczone do minimum, a następnie cicha kolaboracja z wrogami Polski Ludowej.
    Już ci kiedyś cytowałem, jakie miał fantastyczne zdanie o kardynale Michnik. A władza ludowa dawała się nabierać. Naiwny jak komunista PRL to dość dobre określenie, na brak rozeznania władzy co do prawdziwych intencji kościoła i jego hierarchów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up