Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2018

Doprowadzono do sytuacji w której wspólnie z ??? będziemy przeciwko Rosji, Niemcom i Unii Europejskiej…


 Doprowadzono do sytuacji w której wspólnie z ??? będziemy przeciwko Rosji, Niemcom i Unii Europejskiej w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Teoretycznie trzy znaki zapytania można wymienić na trzy literki USA, ale żeby to jednoznacznie zadeklarować musielibyśmy nie uwzględniać realiów a jedynie wierzyć nagłówkom portali informacyjnych.

Jeżeli ktoś wierzy w to, że USA – światowe supermocarstwo, zrezygnuje ze swoich strategicznych interesów na rzecz polskich fobii, ten nie tylko się bardzo myli, ale przede wszystkim reprezentuje podejście kosmologiczne do polityki. Równie dobrze może rozprawiać o wpływie wiatraków z Jutlandii na orbitowanie księżyców wokół nieodkrytych planet, jeszcze nieznanego układu słonecznego. Stany Zjednoczone patrzą na region i układ w nim ze swojej perspektywy i z punktu widzenia swoich interesów, a kontekst regionalny jeszcze rozszerzają o kontekst globalny, bo w tej perspektywie tworzą swoje układanki.

Z punktu widzenia amerykańskich interesów globalnych, jeżeli mogą czymś nacisnąć lub czymś nie naciskać na Rosję na Zachodzie, tym ciekawiej robi się dla ich możliwości działania na Wschodzie. Jakby ktoś nie zrozumiał, to oddziałując na Rosję od strony Zachodniej mogą próbować coś wygrać wobec relacji Rosji z Chinami. To dla nich dzisiaj najważniejsza stawka. Do tego dochodzi Bliski Wschód i rosyjskie działania w Syrii i inne miejsca, gdzie spotykają się globalne interesy tych mocarstw. W tym kontekście, nasza bałtycka gazrurka, to tylko wyzwalacz tematów w szerszej dyskusji. 

Amerykańska polityka wewnętrzna ma bardzo silnie wyeksponowany wątek rosyjski, w kontekście konsumowania odwiecznego mitu o „ruskim” zagrożeniu wywiadowczym. Wszyscy pamiętamy amerykańskie polowanie na „Komuchów” i histerię jaka po II Wojnie Światowej miała miejsce w tym kraju. To co dzisiaj jest tam eksploatowane wobec pana Donalda Trumpa, to konsumpcja tych mitów. Jak wiemy Rosja poprzez działania swoich służb specjalnych miała doprowadzić do zdobycia władzy przez pana Trumpa, a obecnie ma go kontrolować i nim sterować ze względu na materiały jakie na niego zgromadzono.

Ten aspekt nie może być niedoceniany. Ponieważ administracja pana Trumpa, czyni różne ruchy pokazujące, że nie ma związków pomiędzy panem Prezydentem, a Rosją. Elementem tej w istocie żałosnej gry emocjami jest nakładanie na Rosję i Rosjan kolejnych żenujących sankcji i ograniczeń łamiących międzynarodowe porozumienia handlowe i inne regulacje od lat stanowiące podstawę międzynarodowego ładu. 

Jeżeli w tej chwili podobna mechanika miałaby być zastosowana wobec firm, osób i instytucji z Unii Europejskiej, to przecież jest oczywistością, że byłaby to pierwsza poważna próba sił w amerykańsko-unijnej wojnie handlowej. Amerykanie w prosty sposób upieką dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony wezmą trzymanie na Unię Europejską sekując jej firmy inwestujące w infrastrukturę przesyłową energii z Rosji, czyli w dywersyfikację dostaw do Europy. Z drugiej będą w stanie uzyskać od Rosji korzyści wobec relacji z Chinami, wobec których potęgi, oba stare supermocarstwa mają wspólne interesy, nawet jeżeli nadal będzie wiele je różnić.

W ogóle samo doprowadzenie do sytuacji w której powtarzamy scenariusz z Września 1939 roku, w oparciu o egzotyczny sojusz przeciwstawiamy się Niemcom w kontekście ich interesów z Rosją – to szaleństwo i dramat. Nie chodzi nawet o to, że może być jakaś wojna, powtórzenie się dramatu z Września – to zawsze jest możliwe. Chodzi o to, że jesteśmy sobie w NATO i Unii Europejskiej przeświadczeni w mniemaniu polityków o naszym bezpieczeństwie i o specjalnych stosunkach z USA, a tu nagle się okazuje że kraj sojuszniczy ma zupełnie inne interesy i wyznaje inne wartości.

Sami na własne życzenie stajemy się narzędziem dla USA, które wraz z nową panią Ambasador mogą zmienić kształt swojej polityki wobec Polski i regionu. Być może to drobnostka, ale jednak mianowanie osoby z takim, a nie innym bagażem doświadczeń życiowych, jest niesłychanie istotną informacją o formie amerykańskiej polityki wobec naszego kraju. Upraszczając, to pan Prezydent Trump powołał na funkcję Ambasadora w Warszawie swoją znajomą, osobę z tej samej klasy społecznej co on, która prawdopodobnie wyraża podobne mechanizmy percepcyjne. Na pewno będzie to bardzo ciekawe. Ponieważ pan Trump może liczyć na bezpośrednie przełożenie swoich decyzji na działania w Polsce. 

Oczywiście chyba wszyscy mają świadomość prostego faktu, że nie chodzi o to, co Ambasada wyświetla w mediach społecznościowych, tylko o to co i jak mówi Ambasador na rozmowach z naszymi politykami. W tym przypadku może być bardzo, ale to naprawdę bardzo ciekawie. Ponieważ właśnie tymi kanałami możemy być sterowani i rozgrywani wewnętrznie, warto pamiętać o rzekomych dolarach w rzekomych kartonach z okresu rzekomego wykorzystywania rzekomych pomieszczeń w rzekomych Kiejkutach przez rzekomą amerykańską instytucję.

Wiara w to, że będziemy mieli po swojej stronie USA wobec Niemiec (Unii Europejskiej) i Rosji, które chcą razem robić interesy jest tak niesamowicie naiwną bajką, że chwilami robi się wręcz miło, cieplutko i familiarnie.

Trzeba na ten proces uważać, a wymiana Ambasadora może być tutaj istotnym katalizatorem zdarzeń. Sytuacja w której konfrontujemy się z państwem, w którym kupujemy większość potrzebnych surowców oraz z krajem, gdzie sprzedajemy nasze wyroby i pracę, żeby móc za to wszystko w tym pierwszym kraju zapłacić – jest najdelikatniej mówiąc daleka od komfortowej. 

Pytaniem granicznym jest pytanie – czy mamy w ogóle jakąś alternatywę? Tylko musi ono dotyczyć w ogóle pryncypiów polityki, a nie tylko samej sytuacji. Ponieważ sytuacja jest pochodną naszych wcześniejszych decyzji. 

Tags: , , , , ,

18 komentarzy “Doprowadzono do sytuacji w której wspólnie z ??? będziemy przeciwko Rosji, Niemcom i Unii Europejskiej…”

  1. Inicjator
    25 sierpnia 2018 at 07:21

    Ciekawe ujęcie perspektyw KLINCZU, do jakiego SAMI się doprowadziliśmy.

    To “robienie laski” i “murzyńskość” wobec supermocarstwa zza Oceanu jest żenujące.

    Żenujące i kosztowne, bo za amerykański gaz trzeba będzie czymś zapłacić.

    Jak padną relacje podwykonawcze z Niemcami, to co nam zostanie?

    Grzyby i jagody, na czym robił pierwsze pieniądze w latach 80-tych Śp. Jan Kulczyk.

    Czyli wracamy DO LASU, a w lesie wiadomo, że są drzewa …

    Były Minister od Ochrony Przyrody nie zdążył wszystkiego wyciąć.

    Amen i Macondo

  2. Miecław
    25 sierpnia 2018 at 08:45

    Mam nadzieję, że Polacy nie są samobójcami, aby brnąć dalej w taką destrukcyjną politykę. W tym klinczu trzeba się umieć zablokować, aby nie zostać wykorzystanym, jak prostytutka a następnie wyrzuconym na najbliższym leśnym parkingu bez grosza przy duszy, w tej geopolitycznej grze. Problem w tym, że nie widzę wulkanów intelektu u władzy i w opozycji, aby mogli coś w tym kierunku zrobić. Są tylko modły i pobożne życzenia, zawierzanie świętym rządów i samorządów. Gdzie my żyjemy w XXI wieku?
    Normalnie Indianie w puszczy amazońskiej, żyjący poza cywilizacją, mają chyba więcej rozumu.

    A Niemcy i Rosjanie z którymi można by robić świetne interesy i być drugą Szwajcarią tylko patrzą z politowaniem na styropianowych polityków i kombinują, jak tu ominąć ich indolencję, żeby się nie narazić na fobie z jednej strony, a z drugiej zrobić wzajemny interes. I robią to skutecznie poza naszymi plecami, bo innego wyjścia nie mają. Można to porównać do klasycznej wioskowej sytuacji – jeżeli mam awanturniczego sąsiada, to go omijam z daleka, a jak jest niezrównoważony, to obchodzę się z nim delikatnie, aby się nie narazić za bardzo, ale swoje zrobić.
    W istocie smutne. I chyba dopóki się nie rozbije tej ciemnicy to czeka nas równia pochyła.
    Stary felieton, ale godny przypomnienia:
    “ROZBIĆ CIEMNICĘ SOLIDARNOŚCI” – http://markglogg.eu/?p=69

  3. jerzyjj
    25 sierpnia 2018 at 09:18

    Czy jest jakaś szansa na ocknięcie się Polaków z letargu?
    Czy małpa zrozumie podstęp z bananami i je odrzuci? Czas pokaże!

  4. wlodek
    25 sierpnia 2018 at 09:26

    To już się dzieje, wystarczy przeczytać nagłówki prasy”Polska namawiała USA na nałożenie sankcji na Niemcy i Rosję”.To tylko Polacy mają krótką pamięć, oni będą pamiętać!

  5. jerzyjj
    25 sierpnia 2018 at 09:43

    Trump obecnie nie potrafi nawet wskazać Polski na mapie, nie mówiąc już o jakichkolwiek wspólnych projektach. Fakty nie ulegają wątpliwości – oprócz kilku używanych samolotów F-16 nie mamy żadnych korzyści ze współpracy z USA. Kusimy ich tutaj nowym przetargiem na śmigłowce, okręty podwodne i inne technologie, ale w praktyce dla USA jesteśmy tylko jednym z kilkudziesięciu roszczeniowych państw w długiej kolejce po zakup ich technologii.
    Elementarne pytanie – jakiego rozmiaru siły zbrojne USA musiałyby stacjonować w naszym kraju, aby były w stanie ,,zabezpieczyć nas przed Rosją,, ? Mówimy tutaj o rozmiarach rzędu kilkuset tysięcy, a nie kilkudziesięciu tysięcy. Kto wypłacałby tym żołnierzom wynagrodzenie ? Kto pokrywałby koszty utrzymania ponad 5-krotnie wyższe niż żołnierzy polskich ? Nasz budżet, Polacy ? A jeżeli my nie jesteśmy w stanie zapewnić takiego utrzymania, to dlaczego liczymy na to, że USA chojnie wydadzą kilka miliardów dolarów na zapewnienie bezpieczeństwa dla państwa, którego dochód narodowy brutto jest mniejszy od obrotów takich firm jak Apple czy Google ?
    Amerykanie mają jedną, bardzo prostą zasadę, którą kierują się w polityce i bezpieczeństwie : biznes.

  6. Anonim
    25 sierpnia 2018 at 09:49

    UZUPEŁNIENIE DO POPRZEDNIEGO MOJEGO WPISU…

    Niezależni zagraniczni obserwatorzy nie kryją zadziwienia, jak państwo, które dwie dekady temu pozbyło się okupacyjnych wojsk ZSRR, dziś domaga się sprowadzenia jak największej ilości amerykańskich okupantów. Przy czym istotną różnicą między sowieckim i amerykańskim okupantem jest to, że ten pierwszy odszedł z naszej Ojczyzny pokojowo. Natomiast Amerykanie, jeśli już opuszczają jakieś okupowane terytorium, to tylko po uprzednim przemienieniu go w pustynię.
    Zadaniem kontyngentu okupacyjnego NATO w Polsce będzie ochrona instalowanych na Pomorzu wyrzutni rakietowych Cruise nacelowanych na Rosję i tłumienie ewentualnych odruchów obronnych ludności tubylczej.
    Tak więc, w najlepszym razie, mieszkańcy III RP będą przeżywać wszystkie przyjemności okupacji pokonanego państwa, no może za wyjątkiem gwałtów jakich dokonują np. na Okinawie amerykańscy żołnierze na Japonkach. „Polskie patriotki” same ustawią się w kolejce do koszar „natowskich obrońców” i o żadnych gwałtach nie będzie mowy!
    W najgorszym przypadku rosyjskie rakiety z ładunkami jądrowymi przemienią nasz piękny kraj w radioaktywna pustynię. Bez ogródek wspomniał o tym Putin podczas swej wizyty w Grecji, stwierdzając, że Rumunia, gdzie systemy rakietowe są już ukończone, znalazła się „na rosyjskim celowniku”, a Polska dostąpi tego samego „zaszczytu” z chwilą instalacji amerykańskich rakiet na Pomorzu.
    Perspektywy powyższe nie zrażają „polskich przywódców”, których służalczość w stosunku do ich amerykańskich panów może konkurować jedynie ze skrajnym ograniczeniem umysłowym nie pozwalającym im pojąć losu, który nie tylko Polakom , ale i sobie szykują.

  7. jerzyjj
    25 sierpnia 2018 at 09:57

    Różnica pomiędzy “okupacją” radziecką” a obecną jest taka, że ten pierwszy z “okupantów” nie nakazał nam likwidację cukrowni, stoczni, kopalni ( wręcz odwrotnie ) po to, byśmy mieli kupować każdą rzecz od niego, być całkowicie uzależnieni. Po tej “okupacji” zostaliśmy z polskim przemysłem, polskimi bankami, polską prasą. To jedno.
    Drugie to analogia do Polski przedwojennej. Wtedy zachowywaliśmy się tak samo. Obrażaliśmy sąsiada, wyśmiewaliśmy propozycję wspólnej ( także z aliantami zachodnimi ) rozprawy z Hitlerem. Prowadziliśmy swoją, polską politykę, łącznie z awantura czechodłowacką. Żeby historia się nie powtórzyła. Wtedy oszołomstwo doprowadziło niemal do unicestwienia nie tylko państwości, ale przede wszystkim narodu. Pewnie teraz byłoby podobnie, gdyby np. ISIS czy inny bandzior nas napadło, a “sojusznicy” okazali się niesłowni lub za słabi, też byśmy twierdzili że “zły rusek” i tak ma obowiązek ginąć za nas, ale pomnika i tak mu nie postwaimy, albo obalimy go po kilku latach, w imię naszej rusofobii i oszołomstwa. Bo tacy włąsnie jesteśmy. Mała kurka z ogonem pawia.

  8. jerzyjj
    25 sierpnia 2018 at 10:06

    W Warszawie car założył i zbudował Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską ( tak, te budynki pochodzą z czasów caratu) aby Polacy mogli się kształcić. Niemcy budowali w Polsce tylko obozy zagłady, a polskich profesorów wyłapywali i eksterminowali (Kraków, Wielkopolska, Lwów i in. osrodki), byliśmy dla nich untermensch’e (podludzie); podobnie robili banderowcy.
    Gdyby Rosjanie w 1944 roku zatrzymali się na Zbruczu i Niemnie, szaulisi i banderowcy dorżnęli by Nas aż za Kraków a dalej był Oświęcim, gdzie Niemcy spalili by Nas zaraz po Żydach. „W związku z sukcesami wojsk sowieckich konieczne jest przyspieszenie likwidacji Polaków, muszą zostać całkowicie zgładzeni, ich wioski spalone (…) ludność polską należy zniszczyć.”(Roman Szuchewycz, Dowódca UPA, rozkaz z 1944 r.). Żaden Zachód i żadna AK by Nas nie obroniła (ilu Polaków oni uratowali, np. na tymże Wołyniu ? a rzezie trwały 2 lata).
    W 45 roku gdy Rosjanie i Polacy zdobywali Reichstag i Kancelarie Rzeszy bronili go nie Niemcy ale ponad 800 francuskich esesmanów z liczącej 7300 ludzi Brygady Grenadierów SS (1 francuska) „Charlemagne”. Od Churchilla Anders usłyszał tylko: „Może Pan zabierać swoich żołnierzy, nie jesteście Nam już potrzebni.” Na paradzie zwycięstwa w Londynie, maszerowali Ghurkowie z Nepalu i wielbłądy a ani jednego Polaka nie zaprosili. Paradą zwycięstwa w Moskwie dowodził 100 % Polak urodzony w Warszawie K. Rokossowski i brały w niej udział jednostki polskie.
    Amerykanie mając lotnictwo strategiczne dalekiego zasiegu (bombardowali pola naftowe w Ploeszti w Rumunii) mogli zbombardować tory dojazdowe i infrastrukturę Oświęcimia (wiedzieli doskonale o rozgrywającej się tam tragedii). Nie zrobili tego bojąc się o zniszczenia bo obok była duża fabryka chemiczna IG Farben (obecnie Zakłady Chemiczne Oświęcim), w której największe udziały miał amerykański Standard Oil (są o tym materiały w bibliotekach amerykańskich uniwersytetów).
    Po II wojnie, tylko dzięki Rosji uzyskaliśmy b. dobre granice bez mniejszości narodowych (to olbrzymia zaleta dla państwa) z olbrzymią linią brzegową; przez 45 lat sprzedawali nam ropę i gaz po b. preferencyjnych cenach, mogliśmy odbudować kraj i stworzyć kilka gałęzi polskiego przemysłu (tysiące nowych, polskich zakładów przemysłowych, jako podstawa bytu narodowego), biologicznie przybyło nas kilkanaście milionów. Było to odrodzenie nacji, nie eksterminacja. Nie, Niemcy nie pomogą Nam drugiej Nowej Huty zbudować, co najwyżej drogę dojazdową do jakiegoś zakładu polskiego jak go wcześniej wykupią.
    W Ameryce z wielkich milionowych plemion Indian, zostało dziś kilku, których w cyrku pokazują, albo siedzą w rezerwatach po kilkaset szt. Rozpili i wystrzelali te dzielne plemiona Indiańskie, a potem Hollywood robił o tym jeszcze filmy, żeby jeszcze na ich tragedii kasy dorobić.

  9. jerzyjj
    25 sierpnia 2018 at 10:16

    GDYBY NIE STARYNKIEWICZ TO PEWNIE DO DZISIAJ WARSZAWA TOPIŁABY SIĘ WE WŁASNYCH …ÓWNACH.

    Cywilizowanie Warszawy nie było prostą rzeczą. Z bardzo dużymi i gwałtownymi oporami spotkał się już projekt Starynkiewicza odnośnie skanalizowania miasta i dostarczenia czystej wody do domów. Bo po co to komu, skoro, jak to pisał w swoich kronikach Bolesław Prus, byliśmy „narodem niemyjącym się”.
    Opierali się temu kamienicznicy, bo nie chcieli płacić za przyłączenie ich kamienic do sieci kanalizacyjnej. Nieczystości z nocnika wylewało się przecież za okno. I komu to przeszkadzało? W Krakowie wydano nawet publikację, mającą ambicje naukowe, o szkodliwości dla zdrowia kanalizacji i czystej wody. W broszurze pod tytułem — „Kanalizacja Miasta Warszawy jako narzędzie judaizmu i szarlatanerii w celu zniszczenia rolnictwa polskiego oraz wytępienia ludności słowiańskiej nad Wisłą” — autor przytaczał wszelkie argumenty przeciw temu projektowi, który powodował, że nasze polskie odchody nie użyźniały już naszych polskich pól, ale Wisłą płynęły do Gdańska. Oczywiście miał to być spisek żyd…skich sprzedawców nawozów sztucznych.

  10. Anonim
    25 sierpnia 2018 at 10:52

    /Wojciech/ Od zarania historii zniszczenie Rosji było celem tzw. cywilizacji zachodniej. Wymienić tu można rolę polskiej kontrreformacji, Wojnę północną, Napoleona, Hitlera i w pewnym sensie Jelcyna wraz z jego mafią. Po IIWŚ dołączyło do tej zmowy mocarstwo, byłej kolonii angielskiej, żerujące i bogacące się z wojen, podbojów, grabieży zbrodni i ludobójstwa. Do dziś obowiązują w nim wojenne doktryny zniszczenia lub rozczłonkowania /bałkanizacji/ Rosji znanych od nazwisk siewców wojny Wolfowitza i Brzezińskiego. Ogromny budżet zbrojeniowy zapewnia utrzymanie ponad 1000 baz militarnych otaczających Rosję i organizacje prowokacji zbrojnych w Czeczenii, Gruzji, na Ukrainie i bazy wypadowej do ataku w Polsce. Podbój i uzależnienie od USA Europy opisano szczegółowo w Publikacji: http://www.iluminaci.pl/bilderberg/bilderberg-prywatna-globalizacja-klamstwa

  11. wlodek
    25 sierpnia 2018 at 11:46

    Gdyby ten”wykształciuch”Adrian zamiast mylić N.Zelandię z Irlandią wziął sobie do “katolickiego serca”choć 10% wniosków wynikających z artykułu Krakauera i dzisiejszych komentarzy,to świadczyłby to o tym że ze zrozumieniem czyta!

  12. fly
    25 sierpnia 2018 at 13:16

    Drogi Autorze , najlepszą konkluzją szaleństwa styropianu był pański felieton o min. Czaputowiczu , jako ministrze “zakordonnych spraw Ukrainy” .
    To jest kwestia defektów psychicznych naszego styropianu ! Nic i nikt ich nie przekona . Tylko ( niemożliwe niestety ) długotrwałe leczenie psychiatryczne .

    Wiedza o FUNDAMENTACH polityki USA , czyli doktrynie Trumana , Wolfowitza czy Brzezińskiego jest ogólnie dostępna , Wszystkie te doktryny zakładały rozbicie ZSRR / Rosji . Debil nie zrozumie zagrożenia ! Ale , jeśli antyrosyjskość jest ważniejsza niż WŁASNY , POLSKI interes to co QRWA zrobić !!!???
    To przetrwało , niestety , od 1945 r. Tak jak kult “wyklętych” . Zwykłych przestępców w rozumieniu KAŻDEGO prawa ! Ale już wtedy dziarsko nuciliśmy piosenki , durne jak bełkot pijaka , ale “patriotyczne” z Londynu idące : ” jedna bomba atomowa i dojdziemy aż do Lwowa , potem druga , taka silna i dojdziemy aż do Wilna ” . Ci debile do dziś tak mają !!!!
    Więc nieważne , ze możemy stać się poligonem nuklearnym . Ci ludzie , rządzący po 89 r. są jak zaschłe pluskwy przetrwałe za obrazem . Już myślałeś , że masz spokój a draństwo odżyło !
    Więc co tu mówić o NS II koniecznym jak krew dla Europy , ONI mogą przetrwać ( tak sądzą ) nawet wojnę jądrową . I ostatni napromieniowany styropian , ostatni Polak wśród spalonej atomem ziemi może rzec tak głupio jak PAD w rocznicę powstania w-wskiego : WARTO BYŁO !
    Więc bez drakońskiego leczenia psychiatrycznego “elit” nie pojedziemy !

    Tutaj pozwalam sobie wkleić odpowiedź Włodkowi z zapoprzedniego felietonu .

    Włodek , jeszcze – to jest jakaś SKAZA psychiczna występująca u większości styropianu , u sporej części ludzi ogólniej patrząc ( u nas bob ) .
    Sam byłem w opozycji . Dziadek , oficer II RP , siedział jakiś czas w kiciu za Stalina . Co ważne , jego przełożony , partyjny , siedział dłużej . Poszło o rozmycie pieczątek kontroli techn. na koszulach wojskowych z powodu wilgoci w magazynie . Ale uznano to za sabotaż ! Mimo to , cała rodzina pochodząca z “urodzonych” umiała dostrzec zalety PRL . Ja sam , zobaczywszy WIECZNE strajki , pod hasłem ” im więcej strajków , tym więcej pieniędzy ” ( patrz na głupotę tzw. 21 postulatów wypisanych na sklejce ) plunąłem na idiotów !

    Jak mówią MĄDRZY historycy Polacy NIGDY w czasie pamiętanym nie mieli PAŃSTWA !!! Za to kult powstań , które przynoszą tylko śmierć i zniszczenie .
    To clou wszystkiego ! Zawsze jakieś durne powstania . Mickiewicze , Sienkiewicze a Prus w d…e !
    Więc rozwijając się historycznie , najpierw byłem np. przeciw rozwaleniu strajkujących na Tiananmen w 89 . Teraz jestem ZA !
    Podobnie jak za Putinem .
    Idioci , czyli większość skażonych fałszywą legendą styropianu nie maja zielonego pojęcia ( z debilizmu i braku rozwoju , trzymania się starych , durnych idei ) co byłoby , gdyby takie potęgi JĄDROWE jak Rosja i Chiny popadły w zamęt i wewnętrzną rewolucję .Po prostu KONIEC WSZYSTKIEGO ! Zwłaszcza , że to kraje wielonarodowe !

    Bo rewolucje ZAWSZE pożera własne dzieci . Robespierre ściął Dantona , Kaczyński chętnie by ogłowił Michnika czy Tuska . Ta wiedza nie jest niedostępna , Trzeba tylko MYŚLEĆ !!!

  13. fly
    25 sierpnia 2018 at 13:36

    @Miecław z 8.45 – “…Polacy nie są samobójcami …” . Może i nie są , ale ich “elity” TAK !

  14. Anonim
    25 sierpnia 2018 at 13:57

    /Wojciech/ jerzyjj; Oto dosłowne tłumaczenie wypowiedzi Churchilla do Mikołajczyka jesienią 44 roku.
    “Nie jesteście rządem, jesteście warcholskim narodem, który chce zburzyć Europę. Pozostawię was samych z waszymi waśniami. Nie ma pan poczucia odpowiedzialności, jeśli chce pan poświęcić ludzi z kraju…Ma pan na uwadze tylko swój marny, ciasny, egoistyczny interes. Odwołam się teraz do Polaków. Rząd lubelski może doskonale funkcjonować. On będzie rządzić, to jest pewne. Pana argumenty to tylko zbrodniczy zamysł wywołania rozłamu między sojusznikami za pomocą waszego liberum weto… Jeśli chce pan podbijać Rosję, to niech pan sobie idzie swoją drogą “

  15. krolowa bona
    25 sierpnia 2018 at 14:23

    Przedstawiona w felietonie analiza mrozi krew w zylach, prowadzona przez styropian polityka wrecz rani swoja indolecja i czysta perwersja…..

    Moje pytanie natury podstawowej brzmi, dlaczego ,z jakich przyczyn polscy decydenci bez zajakniecia wybieraja taka pozycje i od juz konca XVIII w a juz w wieku IXX i XX doszlo to do” choroby dolarowej “wrecz kazdy Polak dalby sie za garsc klakow uwiesc kazdej ideii,gdzie wogole wspomni sie o Ameryce i $…wydaje mi sie, ze taka perspektywa dowartosciowuje pogardzana wiekami przez “zachod” Polske,gdzie emocjonalne podenerwowanie i rzekomy “duch” dostaje skrzydel i daje sie zwodzic zwyklymi banielukami bez realnej egzystencji jakichkolwiek korzysci i jak na wyrzutni statkow kosmicznych politycy udaja sie w podroz marzen i zyczen a tu tymczasem zaczyna palic sie grund pod nogami…czy nie ma ani jednego rzetelnego doradcy polskiego rzadu i wokol tylko manipulatorzy zza oceanu pozwalajacy sobie na takie kpiny…. czy nikt w rzadzie i ministerstwach nie umie liczyc ?

  16. krolowa bona
    25 sierpnia 2018 at 15:08

    @fly,25.08’2018,13:16 znakomit ujecie, przylaczam sie do komentarza w calej rozciaglosci….

    “zesle za starym obrazem pluskwy ozyly….” i miotane skokiem chromozomow w DNA,powodujacych mocne zaklocenia percepcyjne i rezultuja defektami psychicznymi….
    I to wcale nie jest przenosnia literacka powolywanie sie na absolutnie niezbedne leczenie psychiaryczne…..
    Takze moim zdaniem wiecznie rozniecany antysemityzm wsrod spoleczenstwa pozbawia ludzi realnego myslenia i odtraca od zwyczajnego,matematycznego liczenia i podejmowania realnych decyzji tak na dzis i jutro…
    Inwokacje i elegie literackie nie moga tu niczego zalatwic a styropian tylko tym sie posluguje, nie bylo by ram prawnych UE to i by wogole nie bylo zadnego zycia gospodsrczego tylko robienie interesow na brzegach ulic i w rynsztokach,cos jak obecnie w Nicaragui czy San Salvador, ichni styropian uprawial takze “murzynskosc”,przy czym Polska z uwagi na polozenie geograficzne moze sie o 1000-ce razy lepiej z dyktatu wujka kompletnie wylamac i kierujac sie interesem gospodarczym Polski wyjsc na prosta droge……preparowana przez styropian polityczna szopka przysparza o torsje i lek, co to oni na Polske i Europe jeszcze sprowadza…. Minister Czaputowicz,to przeszedl wszelkie granice i “wyszedl z siebie i stanal obok “…….zamanifestowana schizofrenia…. a propos czego np.Rumania i Bulgaria daje uwiesc sie militarnym ideom wujka,tez im odbija ?

  17. krzyk58
    25 sierpnia 2018 at 17:41

    Polacy nie są samobójcami …” . Może i nie są , ale ich “elity” TAK”.

    Zatracamy tożsamość narodową, pozwalamy pisać historię naszym katom-Z książki A Siwaka “Bez strachu”

    https://www.youtube.com/watch?v=AHdkD5v3H8k&t=415s

  18. Zbigniew
    27 sierpnia 2018 at 14:40

    @krzyk58
    Tam zaraz katom. To zwykli “Marsjanie” są. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up