Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2018

Strategia dobrej zmiany na wybory samorządowe jest czytelna – opozycja nie ma żadnego pomysłu


 Strategia dobrej zmiany na wybory samorządowe jest czytelna. Natomiast opozycja nie ma żadnego pomysłu na to jak przejść przez te wybory. Jest o co się bić, albowiem to opozycja rządzi w Sejmikach Województw, poza jednym. Duże miasta, również są we władaniu kandydatów opozycji, jak również osób niezależnych. Dobra zmiana w samorządach, poza rejonami gdzie ma wielkie poparcie, nie ma w zasadzie nic do gadania. 

To może się zmienić, dzięki bardzo dobrej strategii, której założenia i ramy już widzieliśmy, nakreślił je w jednym z ostatnich wystąpień w terenie sam pan Mateusz Morawiecki – Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej. Pomysł na te wybory ze strony rządzących to przelanie wizerunku sukcesu scentralizowanego państwa, walczącego ze złodziejstwem i korupcją oraz nieudolnością poprzedników, rozdającego benefity socjalne – na samorządy. W tej chwili dobra zmiana oferuje Polakom tysiące takich małych lokalnych jeszcze lepszych zmian, w których będą się mogli odnaleźć bezpiecznie bo bez nielegalnych imigrantów, ale za to z pracownikami z poza Unii Europejskiej po cichu odbierającymi im pracę. Ten prosty pomysł jest podlany sosem nowomowy, ubarwionej w bogo-ojczyźniane kwiatki, a do tego zupełnie słusznie lansowaną tezą, że opozycja nie ma żadnego pomysłu na nic. Ani na samą siebie, ani na Polskę, ani na samorządy. Mówimy o odbieraniu kompetencji opozycji do w ogóle aktywności politycznej, pokazywania jej jako nieskutecznej. Niestety jest w tym wiele prawdy. 

Opozycja nie ma żadnego pomysłu na nic. To przerażające, że nie potrafili nawet się zjednoczyć. Teoretycznie jest jakaś koalicja, czy komitet z dodatkiem że „obywatelski”, jednak to nie ma twarzy, nie ma marki i nie stanowi wyróżnika politycznego. Poza tym za bardzo kojarzy się z Platformą Obywatelską przez co jest dla innych partii niedopuszczalne, ponieważ mogą się w tym roztopić. Tego nie chce nikt, a nie da się pokonać rządzących jeżeli się nie stworzy jednego bloku. Ordynacja wyborcza jest bezwzględna, mandaty dostaną ci, którzy zrobią wynik, lepszy wynik to więcej mandatów. Dotyczy to w szczególności Sejmików, które mają strategiczne znaczenie dla polityki regionalnej. Mówimy o kasie z Unii Europejskiej i w ogóle o sterowaniu rozwojem infrastruktury. Olbrzymie pieniądze i olbrzymie ilości etatów dla ludzi pracujących w Urzędach i powiązanych z nimi podmiotach. 

Oczywiście najciekawszy jest wynik starcia w Warszawie. Pan Patryk Jaki prowadzi bardzo agresywną i niesłychanie inwazyjną kampanię. Pod pewnymi względami można mieć wrażenie, że cała Warszawa jest przykryta jego materiałami promocyjnymi lub materiałami w których jest o nim mowa. Trzeba pogratulować panu Jakiemu dobrze zrobionej kampanii, bardzo dobrze dobranej retoryki oraz rozmachu, który wynika w dużej mierze z jego charakteru i rzeczywistej chęci objęcia urzędu. To co oferuje pan Jaki można zawrzeć w jednym słowie: „ZMIANA”. Wyborcy muszą sobie odpowiedzieć, czy Warszawa potrzebuje zmiany, czy kontynuacji. to esencja jego kampanii, naprawdę doskonale skonstruowanej i opartej na szerokich odniesieniach systemowych.

Pan Rafał Trzaskowski jest w trudnej sytuacji – broniącego się lidera. Nie może zaś bronić się efektywnie, bez pozytywnego mówienia o dokonaniach ekipy pani Hanny Gronkiewicz-Waltz, ponieważ to wpychałoby go pod ostrza retoryki dobrej zmiany dotyczącej nieprawidłowości reprywatyzacyjnych. Pan Trzaskowski nie ma łatwej sytuacji, co więcej nie ma pola manewru. Uśmiech, błękitna koszula i okrągłe słowa, to za mało żeby udawać, że jest się zmianą, którą proponuje kontrkandydat. Dla wielu ludzi pan Trzaskowski jest tylko kontynuacją tego co jest. Co szczególnie ciekawe, nawet niektórzy z pozostałych osób wyrażających wole kandydowania, wyświadczają mu niedźwiedzią przysługę pozycjonując go w mniej więcej ten sposób w sowich publicznych komentarzach.

Być może w sytuacji Warszawy rządy dobrej zmiany z panem Jakim jako Prezydentem, to być może najlepszy możliwy scenariusz w obecnej układance politycznej? Nie należy spodziewać się rewolucji, bo dobra zmiana nie ma nawet rezerw kadrowych pozwalających na przejęcie całego aparatu urzędniczo-powiązanego z warszawskim ratuszem. Poza tym specyficzny ustrój Warszawy powoduje, że pewne ruchy są tam po prostu niemożliwe od razu, tylko wymagają przeniesienia decyzyjności i działań na poziom dzielnicowy. 

Mamy więc sytuację, w której jak do tej pory opozycja nie zaprezentowała niczego. Pomysł na outdoor, gdzie pokazano krzykliwe hasła i zdjęcia polityków dobrej zmiany to co najwyżej kwiatek, który mógłby wesprzeć dobrą kampanię. Tymczasem skutek był dla wielu odwrotny, bo rządzący twierdzą, że opozycja nie potrafi rozmawiać merytorycznie i chwyta się za sztuczki marketingowe na koszt podatnika (nie bez podstaw – w istocie mają rację). Ma być konwencja na początku września, jednak jeden przekaz – na pewno porządkujący całość – nie będzie w stanie przebić wodospadu informacyjnego dobrej zmiany.

Natomiast dobra zmiana swoimi metodami, mówi o sprawach socjalnych, które ludzie odbierają w taki oto sposób, że władza gwarantuje im 500+ i inne przywileje socjalne i trzeba na tę władzę głosować. Nie ma znaczenia, że to nie jest właściwość kompetencyjna samorządów, liczy się to, co jest przekazywane z telewizora. Ten przekaz jest jednoznacznym przesłaniem, powielającym retorykę chwalenia się swoimi sukcesami, na który obecnie opozycja nie ma żadnego pomysłu.

Dobra zmiana przejęła retorykę pana Tuska w zakresie ciepłej wody, przemieniając ją i materializując w formie 500+. To w swojej prostocie genialne. Szalenie skuteczne i chyba trwałe. Sprytnie to wymyślili. Z punktu widzenia teorii politycznej należy się im autentyczny podziw. Z punktu widzenia interesów państwa jest to szalenie niebezpieczne, bo oni sami opierają legitymację do sprawowania władzy na populizmie. Fascynujące jest to, dlaczego opozycja tego nie chce widzieć i wykorzystać? Rozbicie retoryki dobrej zmiany jest bowiem banalne… Wymaga tylko jednej rzeczy – konsekwencji opartej na wiarygodności, a ani jednego, ani drugiego dzisiaj opozycja nie ma.

Jak do powyższego dodamy jeszcze fakt, że rządzący zawsze korzystają z wielkiej renty promocyjnej jaką daje im sprawowana funkcja, to należy się spodziewać, że kandydaci dobrej zmiany będą mieli bardzo silne przełożenie na percepcje środowisk lokalnych. Przecież chyba każdy chce 500+! Jeżeli się nie chce, żeby władza zabrała przywileje, to trzeba ją popierać – proste, logiczne i banalne, a zarazem niezaprzeczalnie skuteczne. Efekt – przełożenie pomiędzy kartą wyborczą a portfelem jest dla wielu jasny, widoczny i przejrzysty. Można tylko gratulować specom od układania politycznych planów w Prawie i Sprawiedliwości. Uwaga, czym innym jest ocena merytoryczna, ale ona nie ma znaczenia ponieważ liczy się to, żeby zdobyć władze, każdą metodą i w każdy sposób. Reszta to didaskalia o których nikt dzień po wyborach nie będzie pamiętał. 

Proszę pamiętać – to są wybory, nie ma tu zasad. Liczy się efekt. Albo się ma władzę i się ustala zasady, albo się jej nie ma i się podlega zasadom. To się nazywa demokracja, jak ktoś tego Państwu nie powiedział, albo jasno to nie wynikało z dostępnych źródeł, to po prostu mieliście Państwo pecha…

Tags: , , , , ,

21 komentarzy “Strategia dobrej zmiany na wybory samorządowe jest czytelna – opozycja nie ma żadnego pomysłu”

  1. Ronin
    23 sierpnia 2018 at 06:17

    ostatni akapit powinni sobie utrwalić wszyscy… wszyscy… na tym polega demokracja, to jej prawdziwa synteza.

  2. Inicjator
    23 sierpnia 2018 at 07:44

    Genialne i brutalnie szczere.

    Gratulacje dla Autora!

  3. wlodek
    23 sierpnia 2018 at 08:50

    Niektórzy uważają że umarłemu potrzebne jest kadzidło! A pozostali że święty spokój. Polska w pigułce!

  4. Zbigniew
    23 sierpnia 2018 at 09:10

    “Albo się ma władzę i się ustala zasady, albo się jej nie ma i się podlega zasadom. To się nazywa demokracja”
    Nie, to nie jest Demokracja co najwyżej “demo-k…-racja”.
    W Demokracji nie ma “władzy”. To są “rządy” “senatorów” w Republice.

  5. Anonim
    23 sierpnia 2018 at 10:01

    /Wojciech/ Nie ma czego żałować ani się czemu dziwić. Polacy , czyli jak niektórzy ich nazywają ciemna masa tego chcieli. I to mają, myślę że już na zawsze. W Krakowie w wyborach na prezydenta prowadzi niejaka Wasserman, wygadana, agresywna, bez żadnego doświadczenia, charakteru lub charyzmy. I przegra z nią wybitna i dostojna postać naukowca i wybitny autorytet. Przegra z ciemną masą i kościołem, do którego się umizga. W Warszawie startuje dwóch palantów, nominatów partyjnych, z reakcyjnego duopolu POPiS. Gdyby chociaż w życiu kierowali kioskiem z gazetami. Nawet tego nie posiadają. Ale któryś z nich będzie prezydentem bohaterskiej stolicy. Też wybrany przez ciemne masy. W tej sytuacji wszystko staje się ciemne i beznadziejne. Ale w z woli ciemnego narodu, wolnych mediów polskojęzycznych i telewizji.

  6. POZDRAWIAM
    23 sierpnia 2018 at 11:39

    PO umie tylko sprawować władze. Nie jest w stanie nawet udawać ze ma jakąś propozycje

  7. wlodek
    23 sierpnia 2018 at 12:39

    A co się dzieje z “dobrą zmianą”,na Ukrainie w przededniu rocznicy niepodległości? Sąd Najwyższy zabronił uczestnictwa w wyborach ludziom którzy znaleźli się na Ukrainie a pochodzą z Donbasu!,72% uważa że obok j.ukraińskiego j.rosyjski winien być językiem państwowym. 51% procent uważa że dalszy rozwój Ukrainy w oparciu o współpracę z Rosją, 38% w oparciu o E.U.Ciekawy jestem czy jutro Adrian będzie jak rok temu na Majdanie?A może Mateuszek- kłamczuszek?

  8. wlodek
    23 sierpnia 2018 at 12:58

    Ps.a” niedobra zmiana” w Rosji po sprzedaży 80% amerykańskich dolarowych aktywów zakupiła 26 ton złota ( czyli uciekają od dolarów i robią zapasy w złocie)!

  9. krzyk58
    23 sierpnia 2018 at 13:15

    Z ostatniego akapitu – ‘Albo się ma władzę i się ustala zasady…”
    w ten sposób że następuje eliminacja niewygodnych z przestrzeni publicznej za pomocą “różnych forteli i mniej demokratycznych” metod…………
    ————————————–
    Musisz to wiedzieć!(327) “500+” to nie jest projekt PiS! Ta partia była przeciw! Oto dowód:

    https://www.youtube.com/watch?v=V2yBU5Aboqs&t=457s

  10. Miecław
    23 sierpnia 2018 at 13:29

    Bezradność intelektualna opozycji jest porażająca. Stać ich tylko na bilbordy z prymitywnym tekstem i sądzą, że do ludzi tym przemówią? Beneficjenci 500+ nie będą dochodzić milionów zgarniętych przez PiS, tylko są zadowoleni, że wreszcie mogli wyjść na prostą, a część z nich ograniczyła swoje zadłużanie się w parabankach, stąd wiele z nich po wprowadzeniu tego programu socjalnego padło. PO za bardzo inwestowała w biznes, który okradał zwykłych Polaków i dlatego zanotowali totalną porażkę, i to nie koniec równi pochyłej dla tej partii.

    Liczą się czyny i efekty a nie puste gadanie po fakcie ujawnienia indolencji umysłowej władzy PO-PSL A PiS te efekty ma, nieważne jakim kosztem i na jakie ryzyko gospodarcze, bo w obecnym stanie demograficznym, to być może był jedyny sposób na zatrzymanie dalszego demograficznego upadku Polski.

    Na wsiach słychać skowyt PSL bo na ich teren wkracza z hukiem PiS i może się okazać, że wieś wybierze niezgodnie z ich oczekiwaniami, bo niewiele mają do zaproponowania już rolnikom po latach dawania tyłka każdej wygranej partii. Ale zawsze taki koniec czeka ludzi nie pamiętających o swoich chłopskich korzeniach i o tym o co walczyli ich przodkowie. Jeżeli PiS wygra w samorządach gminnych, to przewiduję, że PSL po roku w wyborach do sejmu będzie poniżej progu. Niektórzy działacze PSL sami porzucą PSL i wejdą na kolanach w kolaborację z PIS. Nic więcej od nich nie można oczekiwać, skoro kiedyś głosowali za świętowaniem dnia “wyklętych” i w gminach na kolanach podejmują proboszczów.

    To co obserwujemy to są skutki styropianowego szaleństwa i być może tylko PiS w porę się zorientowało do czego oni wszyscy doprowadzili. Będzie im jednak trudno odwrócić skutki transformacji a droga państwa wyznaniowego, którą obrali będzie tylko gwoździem do trumny Polski, bo światli ludzi z kraju w którym z drugiego szeregu rządzi kapelan i ogranicza wolność myślenia, będą emigrować. Zostanie intelektualny skansen i trochę mądrych ludzi na emeryturach, dla których na emigrację z kraju jest za późno, ale niewykluczone, że i oni długo nie wytrzymają pod przymusowym kropidłem i kadzidłem.

    Styropiany mają jeszcze 15 lat na uratowanie Polski, potem będzie już koniec, a bilans 45 lat III RP w porównaniu do 45 lat PRL będzie porażający. Jedyną wolnością, jaką sobie styropiany wywalczyły – to wolność od myślenia.

  11. wlodek
    23 sierpnia 2018 at 14:35

    Mieclawie, to również skutki liberalnego myślenia niestety również na “lewicy”.Dlaczego “socjalna” partia PIS nie uwolni emerytów od podatków? Odpowiedź jest prosta bo oni dzisiaj łożą na 500+.A beneficjenci 500+,stanowią pokaźną grupę wyborców.! Dopóki to nie padnie PIS będzie rządził 100 lat i jeden dzień dłużej! A po nich choćby potop!Zapomnieli że nie takie imperia padały.Pozdro.

  12. 50-parolatek
    23 sierpnia 2018 at 15:39

    @Miecław
    “Stać ich tylko na bilbordy z prymitywnym tekstem i sądzą, że do ludzi tym przemówią?”…
    Bo to, Miecławie, prymitywne, acz bardzo skuteczne sposoby którymi “przemawia się” do zachodniego pospólstwa….
    – prosty przekaz (np odpowiednio spreparowane zdjęcie, plakat itp) i podprogowy wpływ na emocje…

    Zauważ, jak prędko i jak głęboko “zakorzenił się” polski odpowiednik (“Fakt”) niemieckiego “Bild”….
    – to tylko obrazuje do jakiego poziomu umysłowego doprowadzono zachodnie Społeczeństwa…

    Ps – a dlaczego uczepiłem się akurat tego drobiazgu ?
    – to proste, właśnie po tym szczególe możemy się domyślać skąd wywodzą się fachowcy PRu głównych partii “opozycyjnych”…

  13. krolowa bona
    23 sierpnia 2018 at 18:27

    Swietna analiza, brutalna jak upaly letnie ,troche jak gotowanie bigosu lub flaczkow dla gosci…

    No i wychodzi, ze w tym bagnie PiS jest nalepszy,bo zwrocil od dlugich lat uwage na dole ludzi, czego wszyscy inni programowo nie dopuszczali na swiatlo dzienne a temat glodujacych dzieci z pogarda zamiatali pod dywan….dlatego moze im sie i w samorzadach udac przejecia wladzy, gdyz na tle innych rzucaja blaskiem a inni stoja w cieniu….ci inni to taka zbieranina jak na skladowisku staroci, stara konstrukcja i wogole material sie sypie…

    Nota bene,autor krotko wspomina, ze co prawda tzw.nielegalnych emigrantow nie ma ale sa nowi emigranci i to celowo sprowadzani przez polski rzad z *katolickich* Filipin,Tybetu,Chin,Indii oraz z Korei i jak np.w Niemczech w “Die Welt online” czy w “arte”TV podaja,ze sa to najwyzsze w UE liczby emigrantow ( !!!) i ze Polska jest niby na pierwszym miejscu w calej UE i stala sie nomens omens panstwem emigracyjnym, gdyz “buchajaca”gospodarka polska z ok. 4,9 % przyrostu gospodsrczego w roku potrzebuje rak do pracy….oczywiscie nic z tego zrozumiec nie mozna,gdyz tylu Polakow wyjezdza zarobkowo z Polski na tzw.”zachod” gdy tu tymczasem polski rzad sprowadza w drodze porozumien dwustronnych masowo ludzi z antypodow np. z Filipin…zapytany Morawiecki przez kogos z UE czy Niemiec o to, powiedzial,ze polska i filipinska kultura sa bardzo podobne z uwagi na katolizyzm….tych nowych emigrantow pokazywano tu w TV,oni pracuja za cos ok. € 2,00/ godzine ….a co robia polscy bezrobotni ?
    Ludzie, co tu jest grane ?

  14. krzyk58
    23 sierpnia 2018 at 19:11

    PiS szykuje mocne uderzenie przed wyborami/ Chodzi o pieniądze dla emerytów…. co może zaproponować ludowi opozycja, liberałowie,
    komuniści i złodzieje? 🙂
    Głos UBywatela, jakże dla nich charakterystyczny:
    “Warunkiem wolnych wyborów jest obalenie reżimu kulawego i delegalizacja pis.
    Inaczej będziemy mieli farsę jak w Rosji… ”

    Tylko na tyle stać (liberalno)- lewicowych popaprańców…synonim negatywu
    wg. nich TO – Rosja.
    Nie jestem fanem PiSu…lecz, jestem zdecydowanym wrogiem lewicy, tej – która jest mi znana z “otwartych” mediów i internetów! 🙂

  15. krzyk58
    23 sierpnia 2018 at 20:50

    Większość patriotów przyzwyczaiła się już do faktu, że czasem wystarczy wznieść biało-czerwoną flagę, aby zostać nazwanym faszystą. To najlepiej znany element pełzającej wojny domowej, która trwa w Polsce od lat. Biorą w niej udział tzw. “środowiska postępowe”, czyli kosmopolici, ideolodzy neomarksizmu i skrajni lewacy, którzy nienawidzą wszystkiego co polskie. Nie czują żadnego przywiązania do ziemi i tradycji, choć żyją dzięki ciężkiej pracy Polaków. Skala tego pasożytnictwa ostatnio przybiera na sile. Widzimy przedstawicieli tych środowisk w mediach, sferze kultury i sztuki, polityce, a także na ulicy. Czują się w naszym kraju tak pewnie, że nie kryją się ze swym skrajnie anty-polskim nastawieniem. Do niedawna ich działania ograniczały się do sączenia jadu i walki ideologicznej. Kiedy potencjał Marszu Niepodległości zaczął przygasać, a Ruch Narodowy osłabł wrogie Polsce siły przeszły do kontrofensywy. Na początku sierpnia widzieliśmy jak służby rozpędzają marsz pamięci bohaterów Powstania Warszawskiego. Kilka tygodni później pojawił się wniosek delegalizacji Obozu Narodowo-Radykalnego, poparty w dodatku przez przedstawiciela obozu władzy. A więc trwa domykanie systemu, w którym polska myśl narodowa nie ma racji bytu. W stulecie odzyskania niepodległości jesteśmy świadkami rytualnego złożenia naszej ojczyzny w ofierze międzynarodowej oligarchii, która sukcesywnie przekształca państwa narodowe w multikulturowe zbiorowiska niewolników.

    Studio eMisja: Delegalizują naród!

    https://www.youtube.com/watch?v=p2YFGNmxyUA&t=392s

    Ps. Dodam, że nie jestem (również) “fanem’ ON-Ru 🙂
    Powodem mojej sympatii jest zdecydowany sprzeciw (front)
    wobec nasilającego się lewackiego (lewicowego) nazizmu. 🙂

  16. Miecław
    23 sierpnia 2018 at 21:36

    @50-parolatek. 23 sierpnia 2018 at 15:39

    Ano racja i jest to dowód na to, jak nisko upadliśmy jako społeczeństwo. A może nigdy nie byliśmy jako społeczeństwo na wysokim poziomie?, tylko tak nam w PRL wmówiono, a cenzura załatwiała resztę? Ale samopoczucie było lepsze. 🙂 Tyle, że po 90-roku uleciało z wiatrem transformacji.

    @wlodek. 23 sierpnia 2018 at 14:35

    Niestety takie są smutne fakty. Ja dorzucę jeszcze niezałatwioną obietnicę Adriana w sprawie frankowiczów, która chyba się nie doczeka finału, albo przed wyborami parlamentarnymi coś zrobią, tak jak kiedyś pisałem, że pomoc realną dla frankowiczów zostawią jako rezerwę wpływu przez następnymi wyborami, gdyby im sondaże poleciały, to szybko wyciągną jakiegoś gotowca pasującego do aktualnej sytuacji, żeby wygrać wybory, ale żeby też za bardzo biznesu finansowego, czyli lichwy nie skrzywdzić.
    Ja na miejscu frankowiczów już bym im nie zaufał i na nich nie głosował.

    Ta ogromna rzesza kredytobiorców oszukanych w wyniku rozluźnienia systemu finansowego za poprzednich rządów PiS i z ich przyczyny nie powinna dać się drugi raz oszukać. W tej grupie są nie tylko frankowicze, ale też kredytobiorcy konsumenci, którym obce banki nawciskały kart kredytowych i innych kredytów na bieżące potrzeby, bo zaczęto bardzo liberalnie liczyć zdolność kredytową i dopuszczono na masową skalę kredyty konsolidacyjne.

    Jak popatrzymy na lawinowy wzrost zadłużenia Polaków to jest on wynikiem działań rządów w latach 2006-2007 a potem już poleciało i Polacy zostali na masową skalę zniewoleni ekonomicznie i wrzuceni w parabanki. Gdyby nie tamte zmiany związane z nadzorem finansowym i bankowością, Polacy nie zostali by zadłużeni na taką skalę. Myślę że fachowcy z opozycji powinni to odpowiednio wykorzystać bo proces decyzyjny z tamtego okresu i ludzi odpowiedzialnych za to, da się ustalić.

  17. Zbigniew
    24 sierpnia 2018 at 07:20

    @Miecław (ale i inni)
    Ja bym nie uogólniał do “społeczeństwo”. Przy kryterium ilościowym rzędu 40 milionów mówienie o społeczeństwie jest nawet nie nadużyciem ale kłamstwem. Samo społeczeństwo to również zmyślona (przez “Marsjan”?) definicja która nie ma desygnatu. Są społeczności lub większe. W kontekście całego Państwa funkcjonuje w języku polskim pojęcie Naród. Naród który tworzy Państwo tworzące Naród. Naród może być podzielony podług poglądów czy idei ale nie społeczność czy jak to ujmujesz (po Marsjańsku) “społeczeństwo”.
    I tu niespodzianka. Jeśli ktoś myśli że to jakiś ewenement jest w Polsce to się głęboko myli. Wszędzie od Wschodu po Zachód i odwrotnie jest tak samo w średnim przekroju. Podobnie z Wiedzą, Nauką czy umiejętnościami analitycznymi czy jak to napisałeś “upadkiem”. Tyle że “społeczeństwo” nigdy nie upadło bo nie istniało. Nigdzie. Tak jak trudno mówić wobec tego faktu o jakimś wysokim poziomie czegoś co nie istnieje. Naród zaś w swoimi przekroju nie zmienił się szczególnie i co ciekawe dość charakterystyczny i trwały jest przekrój przez Narody od bardzo dawna. Bynajmniej nie podług pozorów i “okładek książek” ale podług jakości, wnętrza, umiejętności czy wiedzy.
    Świetnie to ujął kiedyś “Monthy Python” w skeczu co humorystycznie ilustruje te współczesne podziały:
    https://www.youtube.com/watch?v=JS2xAaaNLm0
    I stawiam tezę opartą o dość dużą ilość obserwacji że tak to mniej więcej wygląda. Jedyna “elita” jaką Narody posiadają to ta która zasuwa “w kopalniach” zaś “menelstwo” szafuje kwiecistym słowotokiem paradując w markowych “garniakach” na salonach.
    “Marsjanie” korzystając z ukradzionej kontroli i własności przekazów publicznych czy medialnych próbują oczywiście skierować podmiotowość na okładki ale to działa jedynie na “owce” które podążają za “baranami” zarysowano w innym skeczu:
    https://www.youtube.com/watch?v=-iZQaq-P77A
    Po frekwencjach różnych plebiscytów można jednak przyjąć że “owiec” i “baranów” i baranów jest rzadko więcej niż połowa liczebności Narodu czy też całej Populacji. Reszta zwyczajnie “zasuwa w kopalni” na wszystkich mając na uwadze że jak wszyscy zajmą się czymś tak irracjonalnym jak “polityka”, “ekonomia”, “socjologia” czy “pieniądze” to bardzio szybko umrzemy jako cywilizacja z głodu, a na pewno głodować będziemy sami o dzieciach nie wspominając.
    Jak to mam w zwyczaju powtarzać: od gadania (i pisania) jeszcze nic nie urosło.

  18. Miecław
    24 sierpnia 2018 at 09:14

    @Zbigniew. 24 sierpnia 2018 at 07:20

    Znowu wszystko musisz sprowadzać do semantyki i desygnatów. Nie możesz spojrzeć na to jako uproszczenie myślowe i gwarę którą się posługujemy na co dzień? 🙂

    Ale skoro się czepiasz to ja też, otóż napisałeś że: “W kontekście całego Państwa funkcjonuje w języku polskim pojęcie Naród”. A etymologia “narodu”, wywodzi się od rodu, jednego rodu, co jak wiesz na poziomie państwa, chociażby z punktu widzenia genealogii genetycznej w Polsce, ale i we wszystkich państwach możemy mówić o wielości rodów, a więc i narodów, czyli nie ma jednego narodu. Tak więc posługiwanie się tym pojęciem w aspekcie semantycznym jest też uproszczeniem. Moim zdaniem lepiej jest mówić o społeczeństwie, na które składa się wiele rodów/narodów, podobnie i społeczności nie są jednolite pod tym kątem.

    Co do reszty wniosków i przemyśleń masz rację, wszędzie na świecie jest tak samo.
    Ale podoba mi się twój podział na “zasuwających w kopalniach” i “menelstwo”. Jednym słowem teraz “menelstwo”, te nieroby, których za PRL-u ścigano, teraz rządzi, bo nie chciało im się zasuwać uczciwie na wspólny byt i rozwój, tylko na plecach ogłupiałych robotników popłynęli do władzy.

  19. Zbigniew
    24 sierpnia 2018 at 12:11

    @Miecław
    W odpowiedzi proponuję również ilustrację skeczem.
    https://www.youtube.com/watch?v=JPfp08UqeH0
    Może i “na Marsie” jest “społeczeństwo” ale ja nie jestem “z Marsa”.

  20. Miecław
    24 sierpnia 2018 at 13:06

    @Zbigniew. 24 sierpnia 2018 at 12:11

    Ja nic nie chcę sugerować, ale może jesteś “z Wenus”. 🙂
    Pewien rodzaj “narodu”, bywa że jest taki czepialski, zwłaszcza jak mu hormony szaleją, bo ich piękne mózgi działają tak trochę inaczej, a i genami się różnią znacznie od tych “z Marsa”. 🙂

  21. Zbigniew
    24 sierpnia 2018 at 14:24

    @Miecław
    Zgodnie z dowodzeniem dziedzinowym określenie “nie z Marsa” jest dla mnie wystarczające. Mogę być dla Ciebie skądkolwiek poza “marsem” z będzie to dla mnie satysfakcjonujące. Taki prawdziwy “dar losu”. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up