Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2018

W Europie skończyła się epoka Pax Americana – głupio będzie być kukiełką…


Перед началом российско-германских переговоров. Неформальная беседа с канцлером ФРГ Ангелой Меркель. Российско-германские переговоры 18 августа 2018 года Мезеберг Source:пресс-службы и информации Kremlin.ru

Czy Polska wybierze politykę bycia cierniem w relacjach pomiędzy Europą a Rosją? Czy nasz kraj chce stać się niezatapialnym lotniskowcem USA, na którego pokład można wjechać czołgiem? Wizyta pana Władimira Putina w Austrii i Niemczech tworzy jednoznacznie czytelny kontekst sytuacyjny. Oto w Europie skończyła się pewna epoka. Nie ma już Pax Americana. Właśnie wróciliśmy do realiów traktatowych, przypomnijmy sobie Kongres Wiedeński, przypomnijmy sobie Monachium. Właśnie tak wygląda europejska polityka z Mitteleuropą, jako nadrzędną orientacją polityczną Niemiec wobec krajów Europy Środkowej. 

Jakby ktoś nie zrozumiał co się takiego wydarzyło, to niech ma świadomość, że nie chodzi tylko o piękny bukiet kwiatów od pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej dla austriackiej Minister Spraw Zagranicznych. Co prawda wizyta i w Austrii i w Niemczech, to wielki powrót Rosji na unijne salony, jednak kluczowe było to, co ustalono z panią Merkel. 

Podsumowanie wizyty jest jednoznaczne, Rosja i Unia Europejska dokończą Nord Stream 2 projekt infrastrukturalny, umożliwiający przesył dużych ilości gazu prosto z Rosji do Niemiec, bez względu na to, czy Stany Zjednoczone nałożą swoje sankcje na firmy realizujące ten biznes czy nie. Z tego względu, ponieważ ta inwestycja jest bezpieczna i korzystna ekonomicznie i strategicznie dla wszystkich jej interesariuszy. Wszyscy na tym zyskają i Rosja i Unia Europejska, ale najwięcej Niemcy. Pax Americana dla Europy właśnie się skończył, Zachodnia właśnie buduje sobie świetne stosunki z Rosją, co będzie ze Wschodnią już wiadomo – ona powróci na swoje miejsce – na Wschodzie. Co będzie z centralną, to zależy od układu sił i nieprzewidywalności naszych polityków. Jak do tej pory polskie władze nic, dosłownie milczą. Prezydent na Antypodach, premier na dożynkach czy czymś podobnym – zajęci sprawami wewnętrznymi. Do Polski przyjechał Minister Spraw Zagranicznych Niemiec, wiele się dzieje. Prawdopodobnie właśnie decyduje się nasza przyszłość. Ciekawe czy nasi politycy mają w tym świadomy udział?

W zasadzie to było nieuniknione, wedle wszelkich trzeźwych analiz, moment w którym kraje starego kontynentu wrócą do rozmów z Rosją był tylko kwestią czasu. Taka jest geopolityka, tak wygląda składowa interesów najważniejszych krajów, które właśnie poprzez takie relacje budują swoje priorytety. Niemcy bezwzględnie potrzebują bardzo dużo gazu, a najstabilniejszym jego dostawcą w bardzo długiej perspektywie czasowej jest Federacja Rosyjska. Amerykańskie projekty sprzedawania w Europie bardzo drogiego gazu ze źródeł niekonwencjonalnych nie znajdują ekonomicznego uzasadnienia. Transport bardzo podraża (skroplenie). Poza tym wchodzi w grę jeszcze ilość, chodzi o to że Niemcy potrzebują naprawdę bardzo dużo gazu i będą go potrzebowały jeszcze więcej. Nie są w stanie sobie zapewnić innych źródeł, ponieważ inne źródła są w tej chwili politycznie niestabilne lub wręcz podejrzane. Katar jest otwarcie oskarżany o wspieranie terroryzmu. Libia jest krajem targanym konfliktami. W Algierii trwa wojna domowa, poza tym z niej importują Francuzi. Gaz norweski się kończy (w kontekście opłacalnej dostępności do znanych źródeł), poza tym jest bardzo drogi. Dostawy z Azji Środkowej w sposób wiarygodny możliwe są tylko przez Rosję, poza tym już je przechwytują Chińczycy. Ostatnie wielkie źródło zdolne do zaspokojenia dużej części unijnych potrzeb to Iran, jednak ten kraj politycznie jest trudny ze względu na amerykańskie sankcje, poza tym rozwija eksport do Chin i Indii, które nie muszą bać się niczyich sankcji. Co opłaca się Iranowi, ponieważ za gaz i ropę dostaje pieniądze, albo od razu barter – towary, których nie kupiłby ze względu na sankcje. Nikt oczywiście nie będzie kontrolował statków pod chińską lub indyjską banderą. Na tym handlu zyskują też i te kraje, bo mają irańskie źródła praktycznie na wyłączność – nie konkurują z Europą. Widać to w kwestiach inwestycji w wydobycie, europejskie firmy właśnie są rugowane lub rugują się same z Iranu wchodząc w “lwie spółki” dla ominięcia amerykańskich sankcji.

Skąd w powyższych warunkach geostrategicznych brać duże ilości gazu w długim okresie czasu w sposób stabilny? Gdyby Europa nastawiła się na gaz arabski, perski i amerykański, to w konsekwencji byłaby mniej konkurencyjna. Ponieważ dostawy z niepewnych źródeł musiałaby kompensować olbrzymimi magazynami, pozwalającymi na zabezpieczenie ciągłości dostaw przy dywersyfikacji źródeł. Oczywiście to jest możliwe, w tym traktowanie dostaw z Rosji spotowo. Tylko, że to nie ma żadnego sensu w kontekście obecnych możliwości transportowych i prostego faktu, że to Rosja jest najpewniejszym dostawcą gazu praktycznie w nieograniczonej ilości i tanio. 

Pani Angela Merkel reprezentuje Niemcy i właśnie pokazała Niemcom, Europie i Światu, co jest najważniejsze dla Niemiec. Możemy tylko to zaakceptować i im ciszej będziemy popłakiwać nad brzegiem Bałtyku słuchając ukraińskiej dumki… tym lepiej dla nas. Ponieważ nic nie jesteśmy w stanie zrobić, żeby się temu przeciwstawić. W momencie jak Amerykanie nałożą w ramach sankcji np. cła na unijne samochody, to w konsekwencji stracimy podwójnie, ponieważ to u nas produkuje się dużą część komponentów. Podobnie będzie jak sankcje dotkną np. banków udzielających kredytów dla firm inwestujących w Nord Stream 2. Gospodarka europejska to sieć naczyń połączonych i doprowadzenie do sytuacji, gdzie nasz największy sojusznik i gwarant naszego bezpieczeństwa nakłada na nas sankcje będzie początkiem końca relacji transatlantyckich w ich kształcie po 1945 roku.

Niemcy są absolutnym zwycięzcą. Mają Europę u swoich stóp bez jednego wystrzału. Rosja jest ich partnerem, dostawcą surowców a zarazem wdzięcznym odbiorcą niemieckich technologii i inwestycji. Zapleczem dla niemieckiej gospodarki jest Mitteleuropa i Bałkany. Prawdziwe ziszczenie się niemieckich snów imperialnych. tylko tego nie popsuć metodą żaby podkładającej płetwę tam, gdzie kują konie…

My jeżeli chcemy utrzymać swój styl życia musimy to zaakceptować i jakoś się wpasować w relacje, w których niestety jak do tej pory staraliśmy się być cierniem. Nie ma żadnego amerykańskiego protektoratu nad Polską, nie ma żadnych specjalnych relacji. Konflikt wizerunkowo-dyplomatyczny z Izraelem pokazał ile wart jest nasz sojusz z USA. Cała dotychczasowa polityka na tym kierunku była po prostu żenującym zbiorem porażek i chciejstwa, prawdziwym mirażem realiów, których nie ma. 

Jak straciliśmy na własne życzenie szansę na to, żeby rosyjski gaz płynął przez Białoruś i Polskę, to co to nas w ogóle obchodzi, którędy on będzie płynął? Nie będziemy go kupować? Właśnie dzięki temu, że ten gaz zaspokaja niemieckie potrzeby – inny gaz jest względnie osiągalny cenowo. Gdyby Rosja przestałą sprzedawać surowiec do Europy, co jest w jakimś stopniu możliwe, ponieważ ma olbrzymiego odbiorcę na Wschodzie, to natychmiast cena gazu z Zatoki Perskiej lub z USA podrożałaby kilku krotnie i nic byśmy na to nie poradzili. 

Do tej pory nasz kraj funkcjonował w oparciu o stabilne rosyjskie dostawy. Owszem drogie, jednak stabilne i zawsze dostępne z wyjątkiem jakichś żenujących sytuacji kradzieży gazu na odcinku ukraińskim, kiedy Rosjanie musieli chronić swoją własność. Jak będzie wyglądała nasza gospodarka, gdy będzie uzależniona od dostaw gazu, które muszą do nas przypłynąć wielkim statkiem, a nie będą bezpiecznie dostarczone rurą? To się dopiero okaże. Jedno już wiadomo, na pewno będzie drożej. Gospodarstwa domowe mało odczują, ale przemysł kupujący dosłownie morze gazu – tak i to bardzo. Dlatego należy się spodziewać, że mix energetyczny będzie tak skonstruowany, że osoby fizyczne będą dotować realnie tańszą energię dla przemysłu. To jest możliwe w ramach rozwiązań systemowych. Zresztą Niemcy tak robią od lat.

Wraz z porozumieniem pana Władimira Putina i pani Angeli Merkel w Europie skończyła się epoka Pax Americana. Unia Europejska przeobrazi się w taki sposób, żeby handel był dalej możliwy, ale bez komplikacji społecznych i politycznych. Po Niemczech swoje stosunki z Rosją znormalizują Włosi i Francuzi. W końcu jeżeli z panem Władimirem Putinem mógł się spotkać sam pan Trump, to dlaczego nie mogą liderzy państw europejskich? 

Wielką niewiadomą jest dalszy kształt NATO. Amerykanie jednoznacznie kontestują ideę obrony Niemiec przed zagrożeniem ze strony Rosji, jeżeli Niemcy swoimi zakupami surowców strategicznych finansują rosyjską armię i wiążą się strategicznie z Rosją. Pan Donald Trump wyraził to wprost wobec pana Sekretarza Generalnego NATO. Wiele może się zmienić w samym NATO jak i w układzie sił w Europie. My jesteśmy marzeniami podczepieni pod amerykańską superpotęgę, ale pieniądze zarabiamy na wymianie handlowej z Europą, a głównie z Niemcami. Ciężko sobie wyobrazić skutki komplikacji. W Europie skończyła się epoka Pax Americana, komplikacje nadejdą, to tylko kwestia czasu. Należy się spodziewać zamrożenia NATO i zamiany tego dinozaura Zimnej Wojny w teatr kukiełek pociąganych na sznureczkach. Głupia sprawa będzie być taką kukiełką…

Popatrzmy pragmatycznie na układ zagadnień. Coś się skończyło i już nie powróci. W tej chwili jesteśmy w stanie nieustalonym, właśnie w niego wchodzimy. Pamiętacie Państwo z jakim zdziwieniem widzieliśmy piękny Belgrad bombardowany przez NATO? Co czas przyniesie to dopiero zobaczymy. Jeżeli ktoś się w tej chwili zastanawia czy wojna jest możliwa, powinien taki scenariusz uwzględnić w planach życiowych.

Największą niewiadomą w perspektywie średniookresowej jest to, co będzie dalej się działo w postukraińskiej przestrzeni państwowej. Dalsza destrukcja tego post-państwa jest naturalną konsekwencją rozkładu społeczeństwa dokonanego w wyniku zamachu stanu i promocji ksenofobii i faszyzmu, prób narzucenia wspaniałemu Narodowi fałszywej banderowsko-faszystowskiej tożsamości. Czy jesteśmy gotowi na upadek Ukrainy jako struktury? Czy rozumiemy możliwe konsekwencje? W końcu, czy jesteśmy gotowi ponieść konsekwencje babrania się w tym bagnie w roli osła trojańskiego? Czy w naszym kraju są politycy zdolni do powiedzenia społeczeństwu prawdy o tym jakimi kłamstwami i łgarstwami nas karmiono przez lata i jak przyczyniliśmy się do wyhodowania sobie żmii na własnym gardle za własne pieniądze? Czy ktoś ma odwagę aresztować ludzi, którzy przyczynili się z naszej strony do destabilizacji tego kraju? Czy jakby ktoś nas destabilizował i przeprowadził u nas zamach stanu, to oczekiwalibyśmy takiego działania wobec sąsiedniego kraju? Żarty się skończyły, zaczęło się kwitowanie dotychczasowych dokonań. Głupia sprawa, jakby ktoś nie wiedział, ale nasz wielki sojusznik w partactwie wschodnim – Szwecja jest za morzem. My nie jesteśmy. Chociaż tak na prawdę w przypadku konfliktu pełnoskalowego nie będzie mieć większego znaczenia.

Tags: , , , , , , ,

29 komentarzy “W Europie skończyła się epoka Pax Americana – głupio będzie być kukiełką…”

  1. Marek Wilnowski
    21 sierpnia 2018 at 05:08

    My jesteśmy marzeniami podczepieni pod amerykańską superpotęgę, ale pieniądze zarabiamy na wymianie handlowej z Europą, a głównie z Niemcami.

  2. kaskader
    21 sierpnia 2018 at 05:38

    No to ważne wydarzenie

  3. Jarosław K.
    21 sierpnia 2018 at 06:06

    kukiełki mają kolosalną przyszłość…

  4. Zbigniew
    21 sierpnia 2018 at 07:51

    Ogólnie i za krótko ale zgrubnie właśnie tak i o to chodzi. I jak tu nie mówić że mimo wielu idiotycznych teorii w definicji “kondominium” jeden z wziętych bogoojczyźnianych publicystów nie ma racji? Może nie ma tylko w szyldach bo te jak niejasne semantycznie a właściwie z trudnym do ustalenia desygnatem powodują że sam autor owej definicji w dalszych opowieściach gubi się jeszcze bardziej niż cała Wspólnota.
    zamiast 4 lat “ognia i miecza” było 40 lat “przebiegłych” i autorom “koncentracji” oraz autorom “leczenia ołowiem wprowadzonym wprost do głowy” realizacja planu wyszła doskonale a po pół wieku (czy za lat jakieś 10) ci co z nas ostaną na kamieni kupie obaczą nowego tytana tyrana być może w ornacie czasowo zamienianym na nowszą wersję zwaną garniturem.
    Już dziś w czasach ostatecznych (dla wielu) w myśleniu jest owoc wyrosły z zasadzonego lat temu 40 drzewa Wolności. Wolności w głupocie, wolności w lenistwie, wolności w zgodzie na… bycie terroryzowanym i zaszczuwany każdego dnia.
    Może (wielu) miłować Pokój. Nie ma w Nas (mimo że zw wielu pochodzę) ducha, nie ma w Nas walki. Bierność, głupota, lenistwo. Trzej królowie wiodący nas do “środkowo europejskiej koncentracji z groźbą leczenia ołowiem” w której jedyne dozwolone to wierzyć (w każdą bzdurę) i zatruwać bełkotliwym słowotokiem życie w elektronicznym więzieniu innym we Wspólnocie (wielu) nie dostrzegając wroga (dość nielicznego).
    Czy możemy przetrwać wraz ze świadomością kim byliśmy i jesteśmy? Czy będziemy jeszcze trwać? To możliwe ale na czas ten obecny nie uczynimy tego stosując metody z czasów zamierzchłych czy metody czasów obecnych. Te pierwsze zbyt leciwe te obecne “nie nasze” a bardziej jako “koń trojański” funkcjonujące. Wszystko co trzeba zrobić musi być “niewidoczne” dla Świata i dla Nas samych, niezapisane ni też wypowiedziane nawet w zaufaniu do samego siebie w lustrze. Musi pozostać w najbezpieczniejszym miejscu dla każdego a objawiać się jedynie w działaniu. I to zdanie definiuje jednocześnie “koniec z głupotą” i “koniec” z lenistwem” a korelacja tych “końców” będzie końcem terroryzowania i prawdziwą Wolnością.

  5. Pozorovatel
    21 sierpnia 2018 at 08:17

    Zacznę od cytatu z XIX-wiecznego bogactwa naszej narodowej literatury:
    “Teraz na świat wylewam ten kielich trucizny,
    Żrąca jest i paląca mojej gorycz mowy,
    Gorycz wyssana ze krwi i z łez mej ojczyzny,
    Niech zrze i pali, nie was, lecz wasze okowy.

    Kto z was podniesie skargę, dla mnie jego skarga
    Będzie jak psa szczekanie, który tak się wdroży
    Do cierpliwie i długo noszonej obroży,
    Że w końcu gotów kąsać rękę, co ją targa.”

    Czyżbyśmy się przez te dwa wieki czegoś się nauczyli?
    Czy znów “moralne zwycięstwo” odniesie trojański kucyk, porzucony na wrogim terytorium. Trudno już zliczyć te wszystkie (moralne) victorie, a my wciąż niezdolni do nauki rozumienia własnej historii z dumą przywdziewamy szaty Almanzora i “Winkelrieda narodów” by posyłać swoje dzieci po kolejne pyrrusowe trofea. Znów pokazujemy żeśmy, w dziejach cywilizacji, jakimś kuriozalnym ewenementem, niezdolnym do postrzegania i realizacji swoich narodowych interesów. “Klątwa ludom co swoje mordują proroki”.

  6. Inicjator
    21 sierpnia 2018 at 08:21

    Wnikliwie i przekonująco opisany DECYDUJĄCY historyczny moment w dziejach Europy i Świata.

    Nie ma co tego komentować, tylko pogratulować Autorowi.

  7. krzyk58
    21 sierpnia 2018 at 08:28

    ….Так вот после каждого похода европейцев, которые пытались нести нам свои «ценности» огнем и мечом, в итоге казаки появлялись в центре Европы.

    В качестве освободителей, разумеется. Во время заграничного похода 1813 года русская армия не только погнала Наполеона от своих границ, но и создала предпосылки для того, чтобы Австрия и Пруссия сбросили французское иго и далее вместе с русскими вошли в Париж. В 1944 и 1945 году все было ещё более наглядно — именно русские солдаты взяли штурмом Вену и освободили большую часть Австрии. При этом Сталин отдал приказ не применять тяжелую артиллерию, не бомбить прекрасную Вену. Только благодаря этому в городе и сегодня можно любоваться красотой архитектурных памятников старины.

    Помнят об этом в Европе? Забыли и стараются забыть окончательно. Поэтому стоит им напомнить.

    И в качестве свадебного подарка спеть для наших европейских партнеров песню, в которой в двух строчках заключен весь смысл нашего послания. Помните?

    «Казаки, казаки. Едут, едут по Берлину наши казаки!».

    Но ведь Берлин столица Германии, а не Австрии? А куда едет после свадебной церемонии президент России? В Берлин. На встречу с Ангелой Меркель. Так, что песня будет очень и очень в тему… (Mikołaj Starikow) Казаки в Берлине (Cossacks in Berlin) – Kuban Cossacks Choir (2009) https://www.youtube.com/watch?v=xXz1fKNer-I&t=27s

  8. wlodek
    21 sierpnia 2018 at 08:32

    Warto od czasu do czasu zajrzeć do mapy. Wtedy pozbawimy się złudzeń, USA daleko a San Escobar nie istnieje. A nasze położenie geograficzne zamiast przynosić korzyści przynosi nam same kłopoty. A winna nie jest geografia tylko ludzie którzy nie wyciągają z tego wnioski!

  9. Miecław
    21 sierpnia 2018 at 09:08

    Smutne, ale niestety prawdziwe. Mogliśmy być na miejscu Niemiec, być pośrednikiem w dostawach surowców na Zachód i na tym zarabiać, Mogliśmy w oparciu o potencjał PRL po 1989 roku tworzyć politykę niezależną i suwerenną. Niestety styropianowe szaleństwo zniszczyło wszystko. Post-sanacyjnemu “jaśnie państwu” i kk marzyło się tylko odzyskiwanie majątków i do tego dążyli kosztem interesów narodu. A teraz są jak te kukiełki opakowane w patriotyczne frazesy i używane w zależności od potrzeb zachodnich mocodawców. Co za wstyd i hańba. Ale tak zwykle kończy kiepska nikomu nie potrzebna już agentura, jak kukiełki. Jest pozamiatane.

  10. Miecław
    21 sierpnia 2018 at 09:18

    Świetnie pasuje do obrazu osiągnięć styropianowych polityków wiersz z 1934 r. K. I. Gałczyńskigo – “Na pewnego Polaka”

    “- Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! –
    raz Polak skandował
    i popatrzył nań Kościuszko,
    i się zwymiotował.”

    https://dobre-wiersze.blogspot.com/2012/10/konstanty-ildefons-gaczynski-na-pewnego.html

  11. kolom
    21 sierpnia 2018 at 09:31

    Nauczyliśmy się i pogłębiamy nauka dawania du.y.

  12. Zbigniew
    21 sierpnia 2018 at 09:42

    @wlodek
    Patrząc i rozumiejąc te mapy w dzisiejszym świecie nie pozostaje nam nic innego jak stać się i Państwem i Narodem całkowicie zmilitaryzowanym. Zostać Militarną Wspólnotą.
    Świat den decyzyjny to niestety nie ideowy miraż a pole bitwy na wielu poziomach. Trzeba nie tylko “trzymać gardę” i bronić się ale i często rozdzielać ciosy. W końcu jak kiedyś napisałem “żyjemy w piekle” a w “piekle” obowiązują zasady “piekła” a nie ideowego “nieba” pod szyldem “zło dobrem zwyciężaj” który to pierwotnie i zgodnie z oryginałem brzmi nieco inaczej: “zło dla dobra zwyciężaj”.

  13. wlodek
    21 sierpnia 2018 at 09:51

    Mieclawie, w trakcie wizyty Putina( pierwszej i niestety chyba ostatniej) w Warszawie i Poznaniu miałem przyjemność rozmowy z śp. Wolskim (wtedy przeciwwaga Jelcyna ),który już wtedy stwierdził że”szkoda że taki kraj jak Polska stała się tylko przestrzenią tranzytową miedzy nami a Zachodem”.To już było po skandalicznej odmowie Polski w kwestii gazociągu Jamał 2.Nie było by problemu z Nord S,a kasa płynęła by jak gaz. Liczył się interes Ukrainy a Polska?

  14. Anonim
    21 sierpnia 2018 at 10:24

    /Wojciech/ W tle należy dostrzegać niemiecką doktrynę Lebensraumu. Dalej aktualną. W jej założeniu Polska nie istnieje, a jej wschodnie rubieże przestrzeni sięgają Dniepru. Zbudowano już nawet łączące z nimi autostrady, za polskie pieniądze. Polska pozostanie dalej kolonią, dostawcą taniej siły roboczej. Rozwój sytuacji w tym kierunku może przeszkodzić tylko wojna, czyli agresja USA na Rosję. w której pierwszym odruchem obronnym Moskwy będzie totalne zniszczenie przedpola , czyli Polski i Europy z jej amerykańskimi bazami rozsianymi gęsto wzdłuż i w szerz. Trudno w tej chwili przewidywać czasu i sposobu przepędzenia jankesów z Europy i doprowadzenie jej do pełnej niezależności politycznej i gospodarczej. Jak na razie symptomu degrengolady, gnicia i upadku imperium są coraz bardziej widoczne. Zachęcam do sięgnięcia po książkę Song Hongbinga “Wojna o Pieniądz 4”

  15. jerzyjj
    21 sierpnia 2018 at 10:28

    Czy jest jakaś szansa na ocknięcie się Polaków z letargu? Czy małpa zrozumie podstęp z bananami i je odrzuci?
    .OBECNIE W ODSŁONIE bbbOMATOŁÓW NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI…

  16. Miecław
    21 sierpnia 2018 at 16:41

    @wlodek. 21 sierpnia 2018 at 09:51

    Mam wrażenie, że “jaśnie państwo” kresowe zbyt dużą nadzieję pokładało w planach przyjęcia do UE Ukrainy i Białorusi licząc na odzyskanie tam majątków. Więc interes Polski się nie liczył tylko perspektywa odzyskania latyfundiów. Skąd mój wniosek? Ano wielokrotnie w różnych sytuacja zawodowych byłem świadkiem rozmów dawnych posiadaczy ziemskich z kresów i ich deklarowanych oczekiwań, że jak Białoruś i Ukraina zostaną wciągnięte do UE to oni będą występować o zwrot majątków lub o odszkodowania. Jak duże jest to lobby i czy ma wpływ na politykę naszego państwa, tego nie wiem, ale odnoszę wrażenie, że nie jest to bez znaczenia. Być może dlatego też liczył się interes Ukrainy a nie Polski, jak wskazujesz w pytaniu. Polskę w historii wielokrotnie gubiła chciwość “jaśnie państwa” i kk.

    Więc tym razem może być podobnie. A przykładem jest ostatni projekt ustawy reprywatyzacyjnej i żądania lobby żydowskiego. Paradoksalnie może się okazać, że dzięki tym żydowskim żądaniom, lud Polski nie będzie musiał pracować na rekompensatę dla dawnego polskiego “jaśnie państwa”, które majątki zdobyło na chłopskiej krzywdzie dzięki pańszczyźnie. Podobno ustawa wylądowała w koszu.

    A co do rosyjskich opinii, to sądzę, że jest im żal Polski i Polaków. Uważam, że tkwi w nich zadra faszyzmu i wojny ojczyźnianej, dlatego woleliby współpracować bezpośrednio z Polską i Polakami, jak z rodziną, a nie pomijając nas, muszą robić interesy bezpośrednio z Niemcami, czyli ze swoimi oprawcami, do których nigdy nie można mieć zaufania. A do tego nie mogą mieć zaufania do nas, jeżeli realizujemy obce interesy nie dbając o swoje.
    Smutne, ale niestety prawdziwe się wydaje. Słowiańska rodzina z czasów bloku socjalistycznego została kompletnie rozbita.

  17. wlodek
    21 sierpnia 2018 at 17:57

    Mieclawie,większość obecnych”elit”,to albo potomkowie “jaśnie państwa”,albo ci którzy swoje korzenie mają na Kresach.Cześć tych “maluczkich” już odebrało odszkodowania za utracone gospodarstwa na Wschodzie, a latyfundyśći czekają na Europę na Ukrainie i Białorusi a co 447 ma się odnosić tylko do Polski?

  18. Miecław
    21 sierpnia 2018 at 18:19

    @wlodek. 21 sierpnia 2018 at 17:57

    To smutne, bo niczego historia pańszczyzny ich nie nauczyła. Sprowadzą kiedyś nowe nieszczęście na siebie, swoje potomstwo i cały naród.
    A jak Litwa załatwiła ewentualne roszczenia polskiego “jaśnie państwa”, nie wiesz czasami? Bo się specjalnie tym nigdy nie interesowałem.

  19. krzyk58
    21 sierpnia 2018 at 18:26

    @wlodek. 21 sierpnia 2018 at 17:57
    Bzdury.
    Większość łzeelit (oszustów politycznych i gospodarczych) to w prostej linii spadkobiercy ideowi KPP – PPR
    PZPR, z przewagą pochodzenia kosmopolitycznego.
    Poskrob solidarucha, a ujrzysz komucha – zauważ że większość
    ‘ałtorytetów” posiada dziwne luki w życiorysach……………… 🙂
    CZYŻBY wstydzili się czegoś??

  20. krolowa bona
    21 sierpnia 2018 at 18:59

    Przylaczam sie w calej rozciaglosci do wywodu komentatora @Mieclaw,21.08’2018, 16:41

    Tak, wiedzeni jak szabla Wolodyjowskiego bylo odzyskanie i to w trybie przyspieszonym latyfundiow z obecnych terenow Bialorusi i Ukrainy i to z warstwa “parobkow”,ktory by obrabial te latyfundia…..taka dlugotrwala czkawka powstala i trwa do dzis a tasiemiec wiecznie podchodzi do gardla i wystawia swoja glowke na zewnatrz sprawdzajac czy juz do przejecia tych latyfundiow wszystko gotowe…narod czy panstwo ugruntowane po 2WS i postep cywilizacyjny PRL to jak zgaga,ktora sie haniebnie zalewa alkoholem a kk wtoruje temu,gdyz sam jest “jasnie panstwem” i sam pragnie odzyskania owych wschodniokresowych latyfundiow wraz z parobkami oraz feudalna,absolutna wladze jaka trzymali na kresach wschodnich i nie cofali sie przed krwawymi czynami wymuszajac posluszenstwo….utworzenia polityczne tzw.Galicji Wschodniej ze Lwowem / Lemberg / ,Czernowicami / Czernowitz / itd. z zaimplikowanym tam faszyzmem przerodzonym w banderyzm wlasnie miale z tej racji takie “wziecie”/powodzenie gdyz rokowalo nadzieje na wyrwanie sie z absolutystycznej ,feudalnej wladzy reprezentowanej przez “polskich panow”….

  21. wlodek.
    21 sierpnia 2018 at 19:13

    Mieclawie,z ręka na sercu, nie wiem.Wykonałem telefon do znajomych w Kłajpedzie U nich nikt nie przyjmował uchwał o reprywatyzacji i oddawaniu majątków a większość spraw tak jak było u nas z majątkami Niemców załatwiono na zasadzie umowy międzynarodowej z czasów PRL.Obecne Muzeum Bursztynu który był majątkiem Radziwiłła, który nie wnosił o oddanie w nagrodę przyjął dworek 5 km.od centrum miasta .A Polacy swoje gospodarstwa wokół Wilna przejęli na własność! Więcej nie wiem i oni do końca nie wiedzą. Pozdro.

  22. krolowa bona
    21 sierpnia 2018 at 19:41

    @Anonim vel @Wojciech ( niech komentator wpisze kazdorazowo przed wysylka komentarza ponownie swoj pseudonim literacki,bo ten z przyczyn technicznych zanika i ukazuje sie @Anonim ),21.08’2018,10:24

    Musze tu niestety z naciskiem bardzo bolesnie i bardzo kontrowersyjnie stwierdzic, widzac i potwierdzajac krwawy imperializm wujka zza wody, ze gdyby nie to, ze W.Brytanii udalo sie w koncu po wielomiesiecznych staraniach ublagac Usa,zyjace w formie izolacjonizmu o pomoc w wojnie przeciw niemieckiemu faszyzmowi i gdyby jankesi nie wyladowali w Normandii to Armia Czerwona zdaje sie nie dala by rady urwac leb niemieckiej ,faszystowskiej hydrze….

    To jest wysoko kontrowersyjne ale nie trzymali by jankesi Niemcow za morde do dzis,to byly by nadal obozy koncentracyjne a min.Polacy i inni i to nie tylko Slowianie byli by mrowkami roboczymi i surowcem naturalnym na mydlo,materace, papier i abazury do lamp z ludzkiej skory i dawca organow do transplantacji oraz obiektem biologicznych experymentow wiwisekcyjnych itd…..

    Nie jestem w stanie przedstawic fenomenu jakim sa Niemcy….to panstwo Mirmidonow i bez jankesow,trzymajacych na Niemcach swojej lapy ani W.Brytani ani juz wogole Francji nie udalo by sie tego fenomenu jakim sa Niemcy ani powtrzymac ani trzymac w karbach…
    Forma UE niweluje niemieckie zapedy Lebensraum’u zmierzajace na wschod i mimo, ze widzac jankeskie zagrywki cierpnie mi skora co bedzie, jak Trumpowi uda sie jego idea izolacjonizmu i jankesi opuszcza Niemcy..kto bedzie ich trzymal za morde ?

    Widzimy,ze Francja nic nie moze, nie.moga tez nic poczynic Wlochy,ktora sa przez niemiecki dumping wykonczone di cna i maja muejscami i 80%bezrobocie,glownie mlodych ludzi na poludniu i najazd emigrantow Sorosa….
    W. Brytania w poplochu uciekla we wlasny izolacjonizm,ktory nie bardzo im sie udac moze, bo sa wplatani ponad 2000 umowami UE dotyczacymi handlu i wymiany bankowej oraz prawnej….no nie wiem co bedzie..po prostu “zmierzch bogow” sie szykuje….i jakby nie obrocic d**a zawsze z tylu i powraca ukad sprzed wybuchu 2WS……

  23. wieczorynka
    21 sierpnia 2018 at 19:53

    “Na zachodzie bez zmian” (pełny szacunek dla autora tej książki)
    już przytoczę najnowsze wiadomości

    – osoby, których głównym zajęciem było pasienie krówek oceniły, że wyhodują żołnierzy godzących się na każde polecenie. No cóż mają doświadczenie w hodowli i być może im się uda.
    – firma jakaś tam spaliła ciuchy za 38 milionów dolarów gdyż nikt nie chciał lub nie mógł ich kupić. itd..
    To co dzieje się w Polsce jest odzwierciedleniem lub nakazem tego co na zachodzie.

    -.

  24. krolowa bona
    21 sierpnia 2018 at 21:24

    Ostentacyjne, wysokomedialne spotkanie Merkel-Putin dla nie wywolywania panki i eleganckiemu zamydleniu oczu Polsce i Polakom bylo w fantastycznym strategicznym cieciu polaczone w tym samym czasie z wizyta federalnego ministra spraw zagranicznych Niemiec niejakiego pana Heiko Maas w NIEMIECKIM ( extra podkreslano to z tej okazji,jak nigdy dotad ) obozie koncentracyjnym w Oswiecimiu. Pan Maas wpisal sie tam do ksiegi pamiatkowej slowami jakich z ust niemieckich z wyjatkiem klekniecia kanclerza Willi Brandta w Warszawie nigdy do tej pory nie padly min.: z wielka zaloba i z glowa spuszczona ze wstydu do ziemi za utworzenie piekla na ziemi…itd.,itd…jednoczesnie np.w “Die Welt online” dawano dokladnie do zrozumienia, ze sluzy to temu by niejako “sparalizowac” polskich politykow by nie reagowali na spotkanie Merkel z Putinem i przede wszystkim,by ale to” Bron Boze” Polska nie wystapila z roszczeniem tych ok.650mld ( czego € czy $ ? ) jako odszkodowan za prawie 90-100 % zniszczenia wojenne,ktore to roszczenia sa “prawnie dla rzadu federalnego zamknieta kwestia” i to mimo,ze zbrodnie wojenne i przeciw ludzkosci nie przedawniaja sie…. takie oto perfidne zagrywki mialy tu miejsce….swietnie rozegrane czasowo i strategicznie…. nie wystapi Polska oficjalnie z tymi rozczeniami o odszkodowania to nie tylko, ze bedzie Polsce ze wszystkich stron ( Izrael,Usa,Niemcy,W.Brytania…..itd ) wmawiana wina za wybuch 2WS i rzekome utworzenie obozow koncentracyjnych i niekonczace sie w zwiazku z tym rozczenia odszkodowawcze- jak je zwal tak je zwal – jak te ze strony amerykanskich zydow “reprywatyzacja” czy inny dziwolag ale wiekami torpedowanie moralne Polski i Polakow za te nierzeczywiste sprawstwo i pchanie w pozycje “na kolana” i “pros o wybaczenie” ale to bedzie najwiekszy przyczynek do wzrostu potegi Niemiec / koncernow niemieckich / i materialnej i mentalnej ale i jako konsekwenje tego wybuch jota w jote podobnej do 2WS 3-ciej wojny….
    Sytuacja wewnetrzna Niemiec z rzuconym na bruk glodnym i nedznym ludem bez rzadnej perspektywy wyscia z tej bredulii spiwoduje sprzezenie zwrotne i dojscie do wladzy skrajnie prawicowo-narodowych sil,gdyz nie ma tu dla milionow innego wyjscia a glodujacy i ponizany przez Merkel i jej koalicjanta :SPD (socjalni demokraci 😄😳 ) narod musi znalezc jakis wentyl…. Podczas gdy Merkel w tym roku nie udajac sie na tradycyjny urlop ( wedrowki gorskie z mezem w Poludniowym Tyrolu/Dolomity ) prowadzi podobnie jak bylo to w 1939 roku w upalnie dni rokowania z Rosja, jej partia / CDU-Chrzescijanska Demokracja ) zbuera swoj zarzad i prezydium i sekretarka generalna partii (a kuku !!! Komitet Centralny PZPR…😜 ) taka krzykliwa Anna-Gosia K.-Karrenbauer ( oj!-jakiez to pasujsce nazwisko tej sekretarki”budowczyni taczek ” do przewozu *gowna* chyba ), prowincjonalna gaskaz z wojewidzctwa Panstwo Saary / SaarLand / zawsze nie ubrana a przebrana “za nikogo”,nawet mogla by w tym zakresie robic Merkel konkurencje oswiadczyla przez wszystkie agencje prasowe i media TV i radiowe oficjalny komunikat, ze prezydium i zarzad parii nie widzi potrzeby reform spolecznych ani rent i emerytur ani zasikow ani umow smieciowych o prace i zwiazanego z tym likwidacje niemieckiego dumpingu,ktory rzucil cala UE i nie tylko Francje,Wlochy,Belgie w kryzys polityczno-spoleczny..wrecz odwrotnie “partia” stoji na zelaznym stanowisku trzymania obywateli za morde i w nedzy,by wymusic sobie posluch i co najgorsze dalej lamie konstytucje i granice sa otwarte dla wstyskich terrorystow swiata……w obliczu tych ciezkich wynaturzen Merkel i jej partia niejako pchaja spoleczenstwo w ramiona radykalnej “AfD” /”Alternatywa dla Niemiec /,ktora w nadchodzacych w Bawarii wyborach regionalnych wypchnie dotychczasowych liderow CSU ze steru rzadow ,tu nie ma innego wyscia i wtedy…no po prostu “duzo szczescia”…tak to wyparcie Rosji z sektora militarnego Niemiec i powolne wycofywanie sie jankesow z sektora militarnego po 2WS dokladnie wciska nam sytuacje z roku 1939…. ..czego Polska nie odrabia swoich lekcji i do dzis czaji sie z wystapieniem o odszkodowania za zniszczenia wojenne….czy nikt nie widzi konsekwencji tej postawy ?

  25. jerzyjj
    21 sierpnia 2018 at 22:55

    Ameryka chce przetrwać. Ale nie chce przetrwać jako ktoś równy pomiędzy równymi. O nie! USA chcą przetrwać jako hegemon ludzkości, jako najwyższy władca planety, jako niezastąpiona nacja. Bo tylko to gwarantuje w Stanach dobrobyt i spokój społeczny, gdyż wyczerpały się surowce i pozostały tylko drukarnie dolarów. Pracują pełną parą i mnóstwo zielonych papierków z napisem „In God We Trust” zalewa świat. A więc zmusić trzeba cały świat, żeby handlował w amerykańskich dolarach, żeby kupował amerykańskie obligacje i inne bezwartościowe już papiery, żeby w Ameryce nie było rewolucji, żeby żydoanglosascy oligarchowie nie musieli się obawiać degradacji.

    Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić, kiedy gospodarka na Nowym Kontynencie przegrywa nie tylko z gospodarką europejską ale z azjatycką, a przemysł zbrojeniowy USA przestaje przewyższać swoim potencjałem ciężki przemysł rosyjski? Nadzieja tylko w drukarniach pieniędzy, a reszta świata niech pracuje dla USA.

    Dwie wojny światowe wyniosły USA na szczyt świata. Trzecia musi nadejść, aby Imperium Chaosu z tego szczytu nie spadło. Anglosyjon ma pozostać ,,najwyższą górą świata,, .
    Rosja i Chiny stanowią teraz największą konkurencją dla tych planów, Indie i Brazylia to następna kolejność. Jak pozbyć się najpierw jednego, potem drugiego konkurenta?
    Narzędziem, jakim można się posłużyć, jest Europa. To też konkurent. Należy go zmusić do wojny z Rosją,a wydaje się to możliwe, w krajach europejskich panują przecież rządy utworzone przez marionetki anglosyjonu. Te kukiełki gotowe są poświęcić nie tylko narodowe interesy ich ojczyzn (które zresztą już dawno nie istnieją) ale zwyczajnie wystawić na ryzyko życie ludzi w tych krajach, te sprzedawczyki w zamian za wygodne i dostatnie życie na świeczniku, a w przypadku przegranej pewność schronienia za oceanem, sprzedają każdego swojego obywatela. A propaganda pracuje po to, żeby ten ogłupiony obywatel dał się zaprowadzić jak cielę na śmierć. Za Amerykę.

  26. Miecław
    21 sierpnia 2018 at 23:57

    @krzyk58. 21 sierpnia 2018 at 18:26

    No już miałem ci darować na prośbę @WEB. JÓZ. ale nie mogę, no nie mogę. 🙂
    Spójrz waść w życiorysy głębiej, to wtedy obaczysz, jaką wielu z nich ma genealogię i “komunistami” zostało dopiero po wojnie, żeby się ustawić w nowej władzy i/lub przetrwać. Takie zresztą mieli polecenie od rządu londyńskiego, żeby w taki czy inny sposób przejmować władzę lub mieć na nią wpływ i rozwalać. Nie wszystkie wilki w owczej skórze zostały wykryte i usunięte ze stanowisk, a nawet jak zostały usunięte ze stanowisk, to znalazły szybko ochronę pod anielskimi skrzydłami dominującej instytucji religijnej i włos im z głowy nie spadł już po 1956 roku. A kosmopolitami to oni zostali wiadomo dlaczego.

    Na znanym mi przykładzie bez nazwisk mogę podać przykład. Ojciec oficer sanacyjny od września 1939 w Oflagu do 1945 r. Wraca po wojnie, na początku ma problemy, ale dostaje pracę, zostaje społecznikiem bardzo cenionym, chociaż do LWP nie ma szans jako przedwojenny oficer. Bez problemu jego syn zostaje funk. pewnej służy i jakoś tak dziwnie się składa, że bardzo szybko awansuje jest oficerem i nawet szefem jakiegoś tam wydziału. Ale gdy przychodzi wiosna styropianowa w 1980 r. to bardzo szybko przechodzą na wiadomą stronę i już plują na system, który dał im przyzwoite utrzymanie, mieszkania i kariery zapewnił itd.

    Oczywiście spotykają ich represje i syn zostaje wyrzucony ze służby, czy po 90-tym roku przywrócony to nie wiem, ale syn tego oficera służby Polski Ludowej, wnuczek oficera sanacyjnego cieszy się, że wreszcie odzyskał wolność i może żyć ustawiony.

    Ile takich życiorysów jest w Polsce, gdzie PRL nie zrobił w zasadzie krzywdy dawnym oficerom II RP i żołnierzom AK, zapewnił pracę i mieszkania, a nawet kariery naukowe oczekując tylko lojalności, której oczywiście nie otrzymał? Takie są fakty.

    @wlodek. 21 sierpnia 2018 at 19:13

    Dzięki za info. Pozdr.

  27. Zbigniew
    22 sierpnia 2018 at 07:23

    @Miecaław i @wlodek
    Litwa odtwarzając swoją państwowość na długo zanim ktoś pomyślał o jakieś “Europie” określiła jasno że nic nikomu nie będzie zwracane. Zresztą “Litwa” to też nie do końca Litwa. Historii hołdują podobnie absurdalnej jak na Ukrainie (z faktografią ma niewiele wspólnego). Mniejszości poza przepisami nie uznają w tym Polaków, a o Żmudzinach wypisując takie niestworzone rzeczy (o Polakach zresztą też) że “głowa mała”. W Polsce też pokutują zresztą podobne mity o Litwie i “Litwie”, Żmudzi. Rzeczpospolitej Obojga Narodów czy nawet bitwie pod Grunwaldem. Pisarczyki mają to do siebie że jak coś im jest nie emo to zmyślają a późnej takie dzieła zostają. Znanym przykładem jest (trochę obok tematu) temat wzrostu Napoleona Bonaparte. Większość żyje w przekonaniu że był niski, wręcz “nikczemnego wzrostu”, a ten mierzył ponad 170 cm co jak na jego czasu było górnej części przedziału dla średniego wzrostu, a porównując do nazwisk medialnych dzisiaj, czy poprzednich prezydentów RP był wobec tych osób wręcz wysoki.
    No ale bajki nieźle się sprzedają. Począwszy od takich “wzrostów” po “Wolność”, “Sprawiedliwość”, “Równość”, “Wybory” i “Demokrację” 🙂

  28. krzyk58
    22 sierpnia 2018 at 08:33

    @Miecław. POWTARZAM. Kontestatorzy systemu społ-pol. w PRLu – prowodyrzy to głównie byli, acz nie tylko “rozczarowani” komuniści, początki opozycji (wewnątrzpartyjnej) sięgają
    zejścia Stalina ( rzekomy antysemityzm, ‘w tym kraju” nie da się żyć…) w Polsce kończyła się ‘krysza”, zakładali wówczas z cichym (?)
    błogosławieństwem ministerialnych “tatełe i mamełe” różne kluby
    dyskusyjne, poszukiwaczy sprzeczności, krzywych kół, krytykowali
    uporczywie tow. W. Gomółkę za rzekome odejście od pryncypiów…
    Miecławie,chciałbym zauważyć że np. 6 PDPD (i odnogi) mogła powstać na fali ‘odnowy” 56’
    dzięki m.in. wkładowi pracy żołnierzy Polskich sił Zbrojnych na Zachodzie np.płk W.Stasiak, oficer 1 SBS, to taka dygresja…
    “A kosmopolitami to oni zostali wiadomo dlaczego.” Nie wiem.
    Wiem za to że kosmopolitą (słusznym) należy urodzić się…
    w każdym innym przypadku zawsze będziesz ‘Chamem”,
    ewentualnie szabesgojem…pozostałem przy “chamstwie’
    co zapewne …słychać, i z czego jestem niezmiernie dumny…
    Rzekome wg. ciebie jaśniepaństwo…
    https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Kuropieska

    https://dzieje.pl/aktualnosci/25-czerwca-1952-r-gen-kuropieska-zostal-skazany-na-kare-smierci

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Skoczylas

    Miecławie, bez końca na plan pierwszy wysuwasz mitycznych
    jasniepaństwa i religię dominującą a należy w miejsce podstawić
    onych komunistów, i ‘budiet “gites”.. 🙂

  29. Miecław
    23 sierpnia 2018 at 08:17

    @krzyk58.22 sierpnia 2018 at 08:33

    Jeżeli ty będziesz obiektywny to ja dla równowagi nie będę musiał cię uzupełniać i dopiero wtedy będzie gites. 🙂
    Podałeś dobre przykłady i świetne zestawienie, jako dowód tego, że zawsze od reguł są wyjątki i tyle. Ale to też można zrelatywizować i zapytać, czy adiutant nie wykonywał tylko poleceń generała, po to aby obstawiać wszystkie opcje władzy? Cybernetyka się kłania.:-)

    Wiele razy pisałem już o pozytywnych przykładach wielkiego patriotyzmu szlachty i inteligencji przedwojennej (ich nie zaliczam do “jaśnie państwa” zgodnie z definicją którą kiedyś ci podałem), która zadbała o to aby Polska Ludowa się rozwijała a nie była niszczona. O wielu tych ludziach nie ma śladu na Wikipedii, a szkoda.
    Przykładowo jednym z pozytywnych przykładów dla mnie jest ten profesor: https://www.tygodnikprzeglad.pl/falszywe-mity-z-generalem-w-tle/
    Myślę, że z jego opinii powinieneś być zadowolony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up