Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2018

Silna i nowoczesna armia gwarantem bezpieczeństwa – oświadczenie Prawicy Rzeczypospolitej


Copyrights Prawica Rzeczypospolitej

Porządek światowy jest w stanie kryzysu. Narasta rywalizacja mocarstw, destabilizacja ładu międzynarodowego, chaos i anarchia. Kończy się postzimnowojenny  system międzynarodowy, dzięki któremu odzyskaliśmy wolność i który do tej pory jest gwarantem pokoju oraz naszego bezpieczeństwa.

W sytuacji narastającego zagrożenia, polityka państwa polskiego musi odpowiedzieć na wzmagające się wyzwania i zagrożenia. Dotychczasowe gwarancje naszego bezpieczeństwa i pokoju stają się coraz bardziej niewystarczające. Odpowiedzi na te zagrożenia nie mogą ograniczać się tylko do działań dyplomatycznych na rzecz wzmocnienia kooperacji militarnej państw sojuszniczych. Potrzebny jest znacznie większy wysiłek obronny.

Wzrost nakładów na bezpieczeństwo narodowe do 2,5 procent  PKB do roku 2030 jest niewystarczający. Nie zapewni bowiem Polsce odpowiedniego poziomu potencjału militarnego zdolnego do obrony naszego terytorium czy odstraszenia ewentualnego zagrożenia. Wobec tego należy w perspektywie nie dłuższej, niż 3-4 lata podnieść poziom wydatków na obronę do 3 procent  PKB, gdyż obecna perspektywa wzrostu tych wydatków jest niewystarczająca, jak również obliczona na zbyt długi okres – nieuwzględniający narastającej dynamiki zagrożeń.

Wzrost nakładów powinien przyspieszyć modernizację, a przede wszystkim rozbudowę polskiej armii, przynajmniej do poziomu 150 tysięcy żołnierzy liniowych. Konieczne jest także przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej oraz intensyfikacja szkoleń rezerwistów. Obecny poziom rozwoju gospodarczego pozwala na zbudowanie silnej i nowoczesnej armii, będącej gwarantem naszego bezpieczeństwa i naszej wolności. Dziś budowa własnego potencjału militarnego, obok polityki demograficznej, jest najważniejszym wyzwaniem polskiego państwa. Od skuteczności tej polityki będzie zależała przyszłość naszego narodu.

W imieniu Prawicy Rzeczypospolitej:

Krzysztof Kawęcki, Marian Piłka

Pobierz plik PDF oswiadczeniearmia

***

Informacja redakcji: Wszelkie prawa do tekstu, logotypu, grafiki i pliku PDF zastrzeżone dla podmiotu Prawica Rzeczypospolitej, wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , ,

12 komentarzy “Silna i nowoczesna armia gwarantem bezpieczeństwa – oświadczenie Prawicy Rzeczypospolitej”

  1. Wiara Ojców!
    14 sierpnia 2018 at 06:16

    OP ewidentnie popiera dobrą zmianę! oto kolejny dowód! A nawet tych bardziej na prawo od PiS u !!!! Przejaja!

  2. Inicjator
    14 sierpnia 2018 at 07:36

    To nie OP ich popiera, to Oni przejęli postulaty OP w sprawie obronności kraju.

  3. Zbigniew
    14 sierpnia 2018 at 08:14

    @Wiara Ojców!
    Ale to nie jest “dobra zmiana” i parafrazując inne powiedzenie ani ona “dobra” ani “zmiana”. Prawica Rzeczypospolitej ma indywidualne stanowisko lecz niestety w wielu kwestiach tonie w oparach absurdu. Tu na przykład wiedząc że przyczyna destabilizacji jest chwiejny model ekonomiczny próbują niejako dolać oliwy do ognia jeszcze bardziej destabilizując model ekonomiczny.
    Najpierw należy przebudować, a właściwe całkowicie zmienić ten model (tak aby zmiana nie wpłynęła na zmniejszenie bezpieczeństwa) a później rozważyć model realny i skuteczny model obronny a nie taki który zwyczajnie się nie sprawdza. Propozycja by mieć więcej “młotków dla których każdy problem wygląda jak gwóźdź” nie ma specjalnie sensu. Wystarczy mapa, właściwe kilka na których zobaczy się stopień zabudowy i gęstość infrastruktury, gęstość zaludnienia, ukształtowanie terenu, główne zasoby, w tym wody i strawy by zrozumieć że OBRONA Narodu i Państwa musi być POWSZECHNA i skoordynowana w inny sposób niż centralnie.Struktury centralne i zawodowe nadają się do armii ekspedycyjnych na OBCE ziemie w celu NAPADU.
    Nie deprecjonuje zawodowej armii bo w kontekście militarnym mają swoją wiedzę ale doświadczenie w większości wypadków jest takie samo jak cywili. Może tylko sprawność fizyczna jest większa i dyscyplina, karność wobec przełożonych niezależnie od ich stanu umiejętności analitycznych. \
    Natomiast jeśli już zakładamy doktrynę obronną a taką zakładamy to więcej powinniśmy mieć zawodowych (i profesjonalnych) jednostek wewnętrznych – Straż Graniczna, Policja, Straż Pożarna, zaś Wojsko zawodowe nieco mniejsze za to umiejętności zdolność do obrony i formowania jednostek i współdziałania winny być globalne dla całego Narodu i Państwa.
    Jeśli jak nieznający się na żelastwie i dość przeciętny człowiek patrząc na dane i mapy to widzę to kim są Ci którzy twierdzą że jakaś mikroskopijna armia (niechby nawet i 200 tys.) z jeszcze bardziej mikroskopijnymi i wątpliwymi jakościowo rezerwami (takie dane) są w stanie obronić tej wielkości Państwo z takiej liczebności Narodem?

  4. wlodek
    14 sierpnia 2018 at 08:56

    W kwestii polityki zagranicznej nie ma lewicy i prawicy,jest Interes Polski!Syf się wzmocnił kiedy p.Waszczykowski postawił na sojusz z W.Brytanią w przededniu Brexitu,a później na San Eskobar! Oliwy do ognia dolał drugi “mędrzec” Schetyna wyzwalając Oświęcim siłami Ukrainy a “historyk” Morawiecki składając wieniec w Monachium !I tak toczy się koło modernizacji “Dojnej Zmiany”!

  5. Anonim
    14 sierpnia 2018 at 11:05

    /Wojciech? Niebezpieczni szaleńcy. Oni też nie oddadzą ani guzika. Po czym spieprzą przez Zaleszczyki.
    Radzę bliżej się przyjrzeć załączonym obrazkom.
    https://www.google.com/search?q=us+military+bases+around+the+world&client=firefox-b&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=2ahUKEwit28nul-zcAhVrDZoKHWp5AG8QsAR6BAgEEAE&biw=1600&bih=735

  6. Miecław
    14 sierpnia 2018 at 18:19

    Biedna prawica, faktycznie odzyskała wolność, ale od myślenia.

    @Zbigniew. 14 sierpnia 2018 at 08:14

    Mam nadzieję, że ta prawica wykluczona intelektualnie przeczyta twój komentarz i zacznie myśleć, a nie podpinać się pod aktualne trendy żeby zaistnieć w przestrzeni medialnej. 3% PKB na zbrojenia, a na badania naukowe nie ma kasy, a z tym jest przecież związany rozwój gospodarczy. No chyba, że dalej będą dotować teologię i ich badania scholastyczne, to faktycznie pozostaje nam się tylko modlić i używać jako środków obrony “krzyży” odrzutowych oraz kropideł dalekiego zasięgu.

  7. jerzyjj
    14 sierpnia 2018 at 19:32

    Znane przysłowie głosi, że gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Być może dlatego polscy politycy nie specjalnie przejmują się powolną modernizacją naszej armii. Pomimo szumnych zapowiedzi wydania na ten cel 130 mld zł (które powtarzają się już od 2012 roku), podporą naszych sił zbrojnych wciąż są 30-letnie myśliwce z demobilu NRD, ponad 50-letnie okręty podwodne z demobilu Norwegii oraz 25-letnie czołgi z demobilu RFN. Teraz do tego grona mają jeszcze dołączyć 30-letnie fregaty z demobilu Australii.
    Jutro będziemy obchodzić święto Wojska Polskiego. Z uwagi na fakt, iż w tym roku przypada 100-lecie niepodległości, MON zapowiada że uroczysta defilada wojskowa, która 15 sierpnia przejedzie ulicami Warszawy, będzie “największa z organizowanych dotychczas”. Powstaje jednak pytanie – czy uwzględniając obecny stan polskiego wojska rzeczywiście jest się z czego cieszyć?
    Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że oprócz kupionych kilkanaście lat temu myśliwców wielozadaniowych F-16, podporą naszego lotnictwa są blisko 30-letnie MiG-29. Sporą część z nich otrzymaliśmy z Czech oraz Niemiec (gdzie służyły jeszcze w NRD). Pomimo tego, że samoloty te uchodzą za sprawdzone w boju, to ich eksploatacja nie może trwać w nieskończoność. Dodatkowo w ostatnim czasie doszło do kilku wypadków i katastrof z udziałem MiG-29. Przypomnijmy, że w czerwcu 2016 roku podczas rozruchu jednego z MiG-29 należącego do 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku zapalił się silnik samolotu (pożar nastąpił w wyniku awarii agregatu). Półtora roku później – 18 grudnia 2017 roku – doszło do wypadku lotniczego, w wyniku którego rozbił się samolot z 23. bazy w Mińsku Mazowieckim (pilot przeżył). Raptem miesiąc temu – 6 lipca 2018 roku – doszło do kolejnej katastrofy z udziałem MiG-29 z Malborka (pilot nie przeżył). Po tym wypadku MON podjął decyzję o zawieszeniu do odwołania lotów tymi maszynami.
    Jeśli chodzi o wojska pancerne, to w 2002 roku Polska odkupiła z rezerw Bundeswehry 128 używanych czołgów Leopard 2A4. Nieco później (rządy PO-PSL) zapadła decyzja o tym, aby dokupić dodatkowe 116 czołgów Leopard 2A5 i 2A4 z demobilu. Ich średni wiek wynosił wówczas około 20 lat. Jak na ilość maszyn cena tej transakcji była całkiem przyzwoita (poszło 200 mln euro). Problem polegał na tym, że kupione z demobilu czołgi trzeba było natychmiast modernizować. W efekcie powyższego do rachunku dopłacono 2,4 mld zł, a sporą część tej kwoty zgarną niemiecki przemysł zbrojeniowy posiadający odpowiednie patenty i know-how w zakresie Leopardów.
    Znacznie gorzej sytuacja wygląda w przypadku naszej Marynarki Wojennej. Posiadamy obecnie 5 okrętów podwodnych. Najnowocześniejszym z nich jest ORP “Orzeł”, który został zwodowany w 1986 roku. Pozostałe 4 okręty (ORP Bielik, ORP Kondor, ORP Sokół, ORP Sęp) są przestarzałymi jednostkami typu Kobben, które zostały wybudowane w latach 1964-1967. W 2002 roku przejęliśmy je z demobilu od Norwegów. Problem z Kobbenami jest obecnie taki, że żadna inna marynarka wojenna na świecie już ich nie używa, przez co nie lada wyzwaniem jest zdobycie dla nich części zamiennych. Dodatkowo, w starciu z nowocześniejszymi jednostkami, nie mają one najmniejszych szans na przetrwanie.
    Teraz dochodzą do nas sygnały, że Marynarka Wojenna RP zostanie niebawem wzmocniona kilkoma fregatami typu Adelaida z Australii. Kraj ten miał ich pierwotnie sześć, jednak trzy najstarsze zdążył już wycofać ze służby (z czego dwie zatopiono przy australijskich wybrzeżach, tak by mogły służyć płetwonurkom). Pozostałe trzy też mają być w najbliższym czasie wycofane ze służby. Zamiast jednak trafić pod wodę lub zostać przetopione na żyletki, mogą – za odpowiednią kwotą odstępnego – trafić na dalszą służbę do Polski. I tutaj pojawiają się kontrowersje. Otóż za 30-letnie fregaty, które tylko częściowo spełniają potrzeby naszej Marynarki Wojennej, mielibyśmy zapłacić Australijczykom aż 2 mld zł (wg nieoficjalnych źródeł).

    Pytanie za 100 punktów – czy polska armia AD 2018 ma rzeczywiście składać się w dużej części ze sprzętu, który w innych krajach nadaje się już tylko do wycofania? Czy w naszym położeniu geopolitycznym możemy sobie na to pozwolić? Czy docelowa modernizacja ma polegać na tym, że okręty 40-letnie (ORP Kościuszko i ORP Pułaski) będziemy zastępować okrętami 30-letnimi (fregaty typu Adelaida)?

  8. wlodek
    14 sierpnia 2018 at 20:10

    Jerzyjj, świetny komentarz,tylko nie wiadomo śmiać się czy płakać? Z drugiej armii Układu Warszawskiego staliśmy się pośmiewiskiem zarówno naszych “przyjaciół” jak i”wrogów”
    Czy Andersen “bob”,ma coś do powiedzenia?Pozdro!

  9. daniel
    14 sierpnia 2018 at 21:16

    dowcip z kabaretu (lata trzydzieste XX wieku). “Panie admirale ! melduję, że ktoś wypuścił wodę z morza i marynarka wróciła na piechotę !”

  10. wlodek
    15 sierpnia 2018 at 12:32

    Danielu,w twoim duchu. Dzisiaj nie ma potrzeby kupować bilety do Muzeum W.P
    Wystarczy iść na Wislostrade i zobaczysz eksponaty na defiladzie za darmo.Szkoda że nie zdążyli z 30 letnimi fregatami z Australii! Noc straconego zobaczysz ich na złomowisku!Pozdro.

  11. Anonim
    15 sierpnia 2018 at 19:30

    Musisz to wiedzieć(327)Skandaliczne zachowanie prezydenta i dyrektora muzeum w stosunku do powstańca

    https://www.youtube.com/watch?v=OHWS-M1FUWM

    “Polaczki” tradycyjnie robią dobrze komuś obcemu – Tomasz Gryguć

    https://www.youtube.com/watch?v=b0C8K0kMhHE&t=6s

  12. Zbigniew
    16 sierpnia 2018 at 08:15

    @Miecław
    Na “nadzieję” nie liczę bo to kategoria “teologiczna” choć w ich przypadku powinna zadziałać tyle że podmiot jest inny. Ja przyjmuję założenie wobec zbadanego ogółu że ludzi o wyższych umiejętnościach analitycznych jest dość którzy czytają w tym miejscu ze zrozumieniem aby stosowny i wymagany procent z nich mający moc decyzyjną i wpływ na większość, być może znaczącą, poczyniła zmianę.
    W kategoriach zmiany potrzebujemy nie tyle emocjonalnych uniesień tudzież nieprzejednanego stanowiska bez wiedzy o jego przyczynach a racjonalnego i skalkulowanego działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

Scroll Up