Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 grudnia 2018

Budowa polskiego raju!


 1000+ to marzenie chyba każdego Polaka, dlatego wprowadźmy bykowe i reaktywujmy Państwowe Gospodarstwa Rolne! Niech Polska rośnie w siłę, a Kobiety niech rodzą dzieci i to czy im się podoba, czy nie! Niech mają normy do wypełnienia i obowiązkowe kontrole ginekologiczne, tak jak kiedyś w Rumunii! Czy można sobie wyobrazić wspanialszy raj dla Polaków, niż Ojczyznę wolną od zarazy komunistycznej i neoliberalnej, w której aż chce się żyć? Czy można sobie wyobrazić doskonalszą organizację państwa, niż poprzez powrót do wspaniałych tradycji szlacheckich, gdzie pan, wójt i pleban – rządzili okolicą, decydowali o życiu lub śmierci, a dla czerni była wypłata w postaci liści z wykopanej przez nią brukwi? Wróćmy do tych wspaniałych tradycji, reaktywując czworaki i kurne chaty z otworem w dachu zamiast komina, felczerów, powozy konne i wszystko, co jest uświęcone tradycją!  Żadnych ekstrawagancji i niebezpiecznych nowinek ze zgniłego kapitalistycznego Zachodu!

Jednym z pomysłów na to, jak uszczęśliwić społeczeństwo może być wspomniane bykowe. Jeżeli jesteś kawalerem i nie masz dzieci, to płać obywatelu większe podatki, tak żeby dla tych, którzy się ochoczo mnożą starczało na 500+, 300+ i docelowo 1000+! No i Mieszkanie +! Wiadomo, że pieniądze nie biorą się z powietrza, chociaż są poważni ludzie, którzy twierdzą nie bez pewnych racji, że można je po prostu drukować i one po prostu są. Jednakże my w naszych warunkach będziemy je zdobywać w sposób o wiele prostszy, bo zobowiązując naszych własnych obywateli do ponoszenia świadczeń. W tym świadczeń szczególnych, które mają wymiar ekonomiczny i ideologiczny, a przez to służą dobrej zmianie. 

Oczywiście, nie ma znaczenia że osoby bez dzieci i rodzin płacą – proporcjonalnie do dochodu – wyższe podatki, od osób żyjących w rodzinach i z dziećmi. Nie ma żadnego powodu, żeby nie miały płacić jeszcze więcej. A jak podniosą głos, to się je nazwie Komunistami i złodziejami, genderami i innego rodzaju – izmami – oraz co najważniejsze, odetnie Internet. W ten sposób po jednym nocnym głosowaniu, będzie można wziąć za pysk dużą część społeczeństwa. Oczywiście wiadomo, że Kobiety bez dzieci też będą płacić. Bo wszyscy mają płacić na dzieci i na tych, co mają dzieci, ponieważ posiadanie dzieci jest emanacją doktryny funkcjonalnej naszego państwa.

Pod pewnymi warunkami można się na to zgodzić. Nie powinno to jednak przybierać formuły upokarzania i stygmatyzowania ludzi nie mających dzieci, albowiem powody do tego bywają różne, np. medyczne, środowiskowe, finansowe. Czy jako państwo – społeczeństwo, mamy prawo zaglądać ludziom do majtek, robić USG jąder, czy jajników, żeby udowadniali, że nie są w stanie posiadać dzieci? Czy takie osoby będą wyłączone z obowiązkowej daniny? Co z osobami o homoseksualnej orientacji seksualnej? Jak one mają mieć dzieci, skoro legalnie nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego w tym kraju? Mają je mieć poza tymi związkami, czy zawsze płacić? Wiadomo, że Konstytucja już mniej obowiązuje i mamy do czynienia z sytuacją, w której już nie ma równości wobec prawa.

Jednego możemy być pewni, wprowadzenie takich koncepcji będzie elementem zwrotnym w rozwoju dobrej zmiany. Obywatele nie lubią być zderzani z głupotą. To mógłby być rzeczywiście czynnik, który przepełniłby naczynie goryczy. 

Gdyby tego było mało, to warto sięgnąć do idei starych jak świat. Otóż, nic bardziej nie konsoliduje władzy i Narodu, niż wspólna praca na roli, takie np. wykopki ziemniaczane! Wykształciuchy niech mają obowiązek raz w roku uczestniczyć w pracach polowych i bez wykopania 3 ton ziemniaków i 2 ton buraków, niech nie mają prawa wracać do miasta! Jeżeli się komuś to nie podoba, to należy stworzyć taki system, żeby np. wstrzymywać wydawanie dyplomów, do póki obywatel nie przedstawi na wyższej uczelni zaświadczenia z właściwego Urzędu Gminy, potwierdzonego w lokalnej parafii jednego z kościołów o – o produktywnym – udziale w pracach rolnych (i mszy). 

Szczytem marzeń osób tęskniących za silnym państwem może być tylko jedna śmiała myśl – reaktywacja Państwowych Gospodarstw Rolnych! To wspaniała, genialna koncepcja folwarków pańszczyźnianych, zepsuta przez system komunistyczny. Naszym obowiązkiem jako prawdziwych patriotów jest jej odrodzenie, odkłamanie i kultywowanie, ponieważ dobre tradycje trzeba kultywować.

Czy można sobie wyobrazić coś wspanialszego, niż stworzenie Państwowych Gospodarstw Rolnych, w których każdy miałby obowiązek pracy? Przecież to jest genialne i ile problemów rozwiązuje! Zwłaszcza jakby np. wprowadzić talony na benzynę, węgiel i inne paliwa, które można byłoby otrzymać tylko i wyłącznie, po przepracowaniu swojej zmiany w PGR-e! 

Docelowo takie PGR-y można byłoby przekształcić – reprywatyzując w folwarki, tak żeby odrodzić, jakże bliski sercu każdego Polaka sen o sielskim i anielskim życiu wśród pól i łąk, oczywiście w dworku, ze stawem z karpikami, kaczkami i raczkami oraz bryczką dla podwożenia panny dziedziczki do Kościoła!

Możemy zmierzać w tym kierunku, nie ma żadnych przeszkód, wystarczy, że Sejm to uchwali, a pan Prezydent podpisze. Jak dobra zmiana, to dobra zmiana i proszę nie narzekać, albowiem jeszcze nikt nie myśli o wszczepianiu pod skórę czujników monitorujących fale mózgowe! To może być kolejny krok w budowie naszego nowego państwa – polskiego raju! W którym społeczeństwo ochoczo finansuje cudze dzieci, kocha państwo i szanuje rządzących. To wszystko pod szlachetnym i opiekuńczym parasolem jednego z Kościołów, który stwarza ramy ideologiczno-magiczne dla zespolenia wątłej konstrukcji opartej na strachu, donosie i przymusie sytuacyjno-prawnym. 

Dzieją się rzeczy niesłychanie w naszym kraju. Stopniowo odchodzimy od paradygmatu wolności osobistej, na rzecz interesu zbiorowego, który definiują nieliczni ze wsparciem jednego z Kościołów, a jeszcze bardziej nieliczni uzurpują sobie prawo do twierdzenia co jest dobre i prawdziwie polskie. Sprzeciwiasz się, to nie jesteś Polakiem, tylko zdrajcą, szpiegiem, Komunistą itd. Co ciekawe i to jest chyba ultra ważne, spory o to, kto jest bardziej polskim – Polakiem, pojawiają się już na łonie prawicowych portali i w licznej publicystyce.

Budowa polskiego raju trwa. Będzie jak zwykle, dla niektórych to naprawdę będzie raj. Dla wielu, będzie to opłacalne i wygodne. Jednak dla większości może być okrutnie… Władza powinna pamiętać, że to „okrutnie”, działa też i w drugą stronę, jeżeli się przekroczy pewną granicę ludzkiej desperacji…

Tags: , , , , , , , ,

26 komentarzy “Budowa polskiego raju!”

  1. Eurypides
    9 sierpnia 2018 at 06:15

    grafika w tym wypadku jest wymowna jak 1000 słów

  2. jerzyjj
    9 sierpnia 2018 at 06:38

    … ZAMIERZONE DZIAŁANIE !!!

    KARMIĄ WAS POLACZKI BZDURAMI OJ KARMIA A WY JAK BARANY ŁYKACIE TO WSZYSTKO!!!
    W okresie stowarzyszeniowym z UE straciliśmy więcej majątku niż w wojnie z Hitlerem. Oblicza się, że straty Polski w wyniku niemieckiej agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD. W wyniku akcesji do UE Polska straciła od 600 mld USD do 2 bln USD. W wyniku akcesji do UE i spłat długów w latach 2004-2006 Polska ponosi straty w wysokości ok. 80 mld USD rocznie.
    Obiektywna prawda o warunkach wejścia Polski do UE nie jest znana społeczeństwu polskiemu, gdyż nie może w pełni przebić się w mediach. Dotychczas nie sporządzono bilansu kosztów naszego członkostwa w UE, nie wspominając już o braku bilansu kosztów w tzw. okresie stowarzyszeniowym z UE. Tę tragiczną prawdę o wejściu Polski do UE odczuwa już nasza gospodarka, a w konsekwencji także 85 proc. polskich rodzin.
    A TERAZ JAK STWORZONO “WSPANIAŁĄ,DZISIEJSZĄ RZECZYWISTOŚĆ”:
    “Przez ponad ostanie ćwierć wieku Etos Solidarnościowy zniszczył nasz dorobek.Odebrano narodowi to co wywalczyli nasi dziadkowie i rodzice czyli bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne kraju.
    Zabrano nam wszystko.
    == http://lustracja.net/index.php/ciekawe-publikacje/164- michnik-my-wezmiemy-wladze-a-wy-polacy-pojdziecie-z-torbami
    == Lista poszczególnych rządów prywatyzujących polską gospodarkę:http://www.historycy.org/index.php?showtopic=103502
    == http://wolna-polska.pl/…/za-2-mld-dolarow-sprzedali…
    To dlatego dzisiaj jest tak “dobrze” w kraju nad Wisłą,
    że Polacy są robotami we własnym kraju.Wytworzony klimat polityczny sprawia, że twórcy tego “dobrobytu”, którzy w II Rzeczypospolitej czy w Polsce Ludowej siedzieliby na ławie oskarżonych za zdradę stanu, nadal cieszą się nie tylko swobodą, ale uchodzą za elity.”

    =====Jeśli komukolwiek ten kraj leży na sercu udostępniajcie proszę na swoim profilu, może dotrze tam, gdzie trzeba.”=====

  3. Greg K.
    9 sierpnia 2018 at 07:14

    Uśmiałem sie do łez tylko e to nie jest zupełnie śmieszne tylko prawdziwe a grafika oddaje wszystko.

  4. jerzyjj
    9 sierpnia 2018 at 07:35

    Różnica pomiędzy “okupacją” radziecką” a obecną jest taka, że ten pierwszy z “okupantów” nie nakazał nam likwidację cukrowni, stoczni, kopalni ( wręcz odwrotnie ) po to, byśmy mieli kupować każdą rzecz od niego, być całkowicie uzależnieni. Po tej “okupacji” zostaliśmy z polskim przemysłem, polskimi bankami, polską prasą. To jedno.
    Drugie to analogia do Polski przedwojennej. Wtedy zachowywaliśmy się tak samo. Obrażaliśmy sąsiada, wyśmiewaliśmy propozycję wspólnej ( także z aliantami zachodnimi ) rozprawy z Hitlerem. Prowadziliśmy swoją, polską politykę, łącznie z awantura czechodłowacką. Żeby historia się nie powtórzyła. Wtedy oszołomstwo doprowadziło niemal do unicestwienia nie tylko państwości, ale przede wszystkim narodu. Pewnie teraz byłoby podobnie, gdyby np. ISIS czy inny bandzior nas napadło, a “sojusznicy” okazali się niesłowni lub za słabi, też byśmy twierdzili że “zły rusek” i tak ma obowiązek ginąć za nas, ale pomnika i tak mu nie postwaimy, albo obalimy go po kilku latach, w imię naszej rusofobii i oszołomstwa. Bo tacy włąsnie jesteśmy. Mała kurka z ogonem pawia.

    PS…
    Naród rosyjski nigdy, nigdy nie był antypolski. Rosja uratowała przygarniając do siebie i dając im równe prawa wiele małych narodów. Np. car gruziński prosił cara rosyjskiego o przyłączenie Gruzji do Imperium aby Turcy nie wyrżnęli Gruzinów tak jak potem Ormian (jedno z większych ludobójstw w historii). Chmielnicki prosił uniżenie cara rosyjskiego o przyłączenie Ukrainy do Rosji aby ją ratować od Tatarów i Polaków. Rosja walczyła z Turcja (kilkanaście wojen) ratując przy tym biologicznie wiele małych kaukaskich narodów i ratując Europę Zachodnia od inwazji Islamu (nasz Sobieski raz, ale tez uratował). W carskiej Rosji i w CCCP te małe narody nie wyginęły, a ich podstawa biologiczna znacząco wzrosła, wielu narodom na Syberii i Azji Środkowej Rosjanie stworzyli alfabet i piśmiennictwo, wspomagali ich tradycje. W czasie najgorszej sytuacji na frontach w II WŚ, Stalin wydał dekret aby nie brać do wojska mężczyzn z tych małych narodów aby nie wyginęły biologicznie. W Rosji rządzili i Gruzini i Ukraińcy; Polacy – Czartoryski, Rokossowski, Dzierżyński zajmowali najwyższe funkcje. Rosjanie to naród, który na przestrzeni swojej historii, nauczył się z innymi żyć po ludzku; doceniać i szanować inne narody
    W CCCP słabe cywilizacyjnie kulturowo i przemysłowo azjatyckie narody: Turkmeni, Kirgizi, Tadżycy, Kazachowie mieli swoje wielkie republiki, które będąc w wielkim organizmie gospodarczym rozkwitały cywilizacyjnie i przemysłowo; dziś upadają. Gdy w latach 80-tych Breżniew był z wizytą w Polsce, w swoim przemówieniu powiedział: ‘naród radziecki, jest dumny z przyjaźni z polskim narodem – narodem 1000-letniej historii..”. Tak nie powiedział i nie powie żaden Zachodni przywódca.
    Projekt rozbioru Polski narodził się po wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej w 1768 w głowie kanclerza austriackiego Kaunitza. Rozbiorów Polski dokonali nie Rosjanie a trzech niemieckich monarchów: król Prus Fryderyk II, cesarzowa Austrii Maria Teresa i Niemka ze Szczecina Zofia Anhalt-Zerbst (Katarzyna II, która nie umiała słowa po rosyjsku). To żywioł niemiecki, nie Rosjanie, zniszczył wtedy Polskę. Teraz też.

    W Warszawie car założył i zbudował Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską ( tak, te budynki pochodzą z czasów caratu) aby Polacy mogli się kształcić. Niemcy budowali w Polsce tylko obozy zagłady, a polskich profesorów wyłapywali i eksterminowali (Kraków, Wielkopolska, Lwów i in. osrodki), byliśmy dla nich untermensch’e (podludzie); podobnie robili banderowcy.
    Gdyby Rosjanie w 1944 roku zatrzymali się na Zbruczu i Niemnie, szaulisi i banderowcy dorżnęli by Nas aż za Kraków a dalej był Oświęcim, gdzie Niemcy spalili by Nas zaraz po Żydach. „W związku z sukcesami wojsk sowieckich konieczne jest przyspieszenie likwidacji Polaków, muszą zostać całkowicie zgładzeni, ich wioski spalone (…) ludność polską należy zniszczyć.”

    (Roman Szuchewycz, Dowódca UPA, rozkaz z 1944 r.).

    Żaden Zachód i żadna AK by Nas nie obroniła (ilu Polaków oni uratowali, np. na tymże Wołyniu ? a rzezie trwały 2 lata).
    W 45 roku gdy Rosjanie i Polacy zdobywali Reichstag i Kancelarie Rzeszy bronili go nie Niemcy ale ponad 800 francuskich esesmanów z liczącej 7300 ludzi Brygady Grenadierów SS (1 francuska) „Charlemagne”. Od Churchilla Anders usłyszał tylko: „Może Pan zabierać swoich żołnierzy, nie jesteście Nam już potrzebni.” Na paradzie zwycięstwa w Londynie, maszerowali Ghurkowie z Nepalu i wielbłądy a ani jednego Polaka nie zaprosili. Paradą zwycięstwa w Moskwie dowodził 100 % Polak urodzony w Warszawie K. Rokossowski i brały w niej udział jednostki polskie.

  5. jerzyjj
    9 sierpnia 2018 at 07:45

    CAŁOŚĆ PODSUMOWANA TYM JEDNYM OBRAZEM…

    https://pp.vk.me/c626427/v626427955/38e9e/WQDiet6GSnY.jpg

  6. wlodek
    9 sierpnia 2018 at 08:46

    Głos Krakauera kontrastuje z głosem Prawicy Rzeczpospolitej i dobrze bo trudno przebić się z poglądami POPISU.W wielu przypadkach pozostał nam śmiech jako forma odreagowania na rzeczywistość. Z drugiej strony warto przypomnieć “rządzącym” że śmiech może również zabić! A film”Dyktator”Chaplina zrobił więcej złego hitleryzmowi niż cala antyfaszystowska propaganda.

  7. Inicjator
    9 sierpnia 2018 at 08:59

    Wspaniały świat nas czeka.

    Dodałbym kilka udoskonaleń przedstawionego modelu.

    Po pierwsze: DYBY, postawione na odnowionych za unijne środki ryneczkach i placach centralnych polskich miast.

    Zastosowanie: na polecenie lokalnej władzy “dobrej zmiany”, oczywiście po konsultacji z proboszczem i badaniu lekarskim. Kobiety podczas kary w dybach obowiązkowo w spodniach.

    Dodałbym zakaz wszelkich stosunków pozamałżeńskich.

    A tzw. BYKOWE nie dotyczy osób konsekrowanych.

    I to wszystko, żeby mieć w Nadwiślańskim Mscondo – RAJ.

    Amen.

  8. Miecław
    9 sierpnia 2018 at 09:21

    Fantastyczny obraz polskiej prawackiej mentalności. Proponuję zapoznać się Polakom z poniższym wybranym cytatem ze wspomnień osoby, która życie spędziła na folwarku. Starsi z nas też co nie co pamiętają z autopsji lub opowieści bezpośrednich świadków tego sielskiego i anielskiego uświęconego religijnie życia.

    “Do 1939 roku folwark był trwałym elementem krajobrazu wsi polskiej, symbolem ziemiaństwa. Dziś jest już tylko pojęciem historycznym. Tych, którzy pracowali w majątkach ziemskich, jest wśród nas coraz mniej.” (…)
    „Praca u dziedzica była pracą ciężką, ale każdy o nią zabiegał. Zatrudniano najchętniej rodziny wielodzietne, najczęściej głowę rodziny wraz z co najmniej dwiema osobami – tzw. posyłkami. W okresie letnim pracowano od godziny szóstej do zmroku, w jesienno – zimowym od siódmej do zmroku, z przerwą obiadową między dwunastą a czternastą. W zamian za ciężką pracę rodzina otrzymywała tzw. ognarię – wynagrodzenie w naturze, było to zboże, najczęściej żyto na chleb, trochę pszenicy, jęczmień na kaszę, a także kawał ziemi pod uprawę ziemniaków, o które jednak każdy sam musiał się postarać. Pracownicy mieli też zapewnione mieszkanie – w czworakach lub ośmiorakach. Ognariusz- głowa rodziny- dostawał 12 kupek torfu na opał i pewną ilość drzewa na rozpałkę. Miał prawo utrzymywania dwóch krów; pastwisko i paszę dla nich zapewniał dziedzic. Wynagrodzenie było różne w zależności od rodzaju pracy. Włodarz ognarię w zbożu dostawał wyższą, podobnie kwartalne wynagrodzenie pieniężne; o ile normalny ognariusz dostawał 30 zł. na kwartał, o tyle włodarz – 45 zł. Tzw. ręczniak otrzymywał dziennie 1,20 zł. i 2kg.zboża w okresie wiosenno – letnim i złotówkę w okresie jesienno – zimowym, ręczniak – kobieta – złotówkę i 1,5 kg. zboża wiosną i latem, zimą jej wynagrodzenie dzienne stanowiło wartość 80 gr. Wynagrodzenie otrzymywano wyłącznie za efektywnie przepracowany dzień. Pracowano bez urlopu, zwolnień chorobowych, nie było na starość emerytury. Nikt zresztą nie widział w tym nic dziwnego, takie były wówczas realia. Byt materialny służby folwarcznej, w tym i zarobki, jak też jej status społeczny poprawił się znacznie w okresie Polski niepodległej. Służba we dworze była więc ciężka, mimo to bano się ją utracić. Ostatnie trzy dni w roku były pod tym względem najgorsze, właściwie były to dni strachu, bo wówczas włodarz mógł wręczyć pracownikowi tzw. terminatkę – wypowiedzenie pracy, które było nieodwołalną decyzją właściciela majątku. Rodzina miała wtedy trzy miesiące na znalezienie nowego miejsca i ostatniego dnia marca bezwzględnie musiała opuścić mieszkanie, które zajmowała. Nie były tolerowane w folwarku pijaństwo i złodziejstwo. Ktoś, kto się tego dopuścił, otrzymywał wraz z terminatką „wilczy bilet” tak, że zła opinia wlokła się za nim, dokądkolwiek poszedł i było mu trudno dostać pracę. A dostać pracę w następnym majątku i tak było sztuką. Rodziny w folwarku Siernicze Wielkie trzymały się więc kurczowo tego, co miały, byli to ludzie wypróbowani, społeczność, która w niewielkim stopniu się zmieniała.
    Cała służba dworska mieszkała w dwóch olbrzymich, krytych dachówką budynkach – ośmiorakach. Do takiego budynku wchodziło się ze szczytu, w środku po obu stronach szerokiej sieni były mieszkania. W jednej wielkiej izbie mieszkała cała rodzina, bardzo często trzypokoleniowa. Do tego pracodawca zapewniał budynki gospodarcze: oborę i chlewik na inwentarz oraz pomieszczenie na opał. Podwórze i mieszkania służby były zdecydowanie oddzielone od podwórza dworskiego. Dwór, służba dworska i rolnicy ze swoimi gospodarstwami żyli co prawda razem w jednej wsi, jednak były to społeczności zamknięte, zupełnie odrębne.
    Włodarz od fornali stał na czele gromady fornali. W Sierniczu było ich dziesięciu do dwunastu; byli to ludzie zajmujący się końmi. Włodarzem zostawał najczęściej były fornal, który utrzymywał wśród swych podopiecznych właściwy rygor. Służba fornala była bardzo ciężka, ale i bardzo ważna. Była to posada nieźle płatna, więc ubiegano się o nią. Fornal – zwykle mężczyzna bardzo sprawny powoził czwórką koni, fornalką i pracował nią i w polu, i w transporcie. Wstawał o czwartej rano i do szóstej karmił konie. Od szóstej do dwunastej pracował w polu lub w transporcie, w czasie przerwy karmił konie i znów pracował do zmierzchu. Dbał o uprząż, wóz i konie. Między fornalami była naturalna rywalizacja, bo każdy chciał mieć ładne, zadbane konie. I mimo że ludzie ci pracowali bardzo ciężko, umieli trzymać fason. Pamiętam, że latem za nakrycie głowy służyła im maciejówka, noszona na bakier, mieli też charakterystyczne kapoty i najważniejszy atrybut – długi bat, którym po mistrzowsku władali, a do tego potrafili nim strzelać. Zimą nosili baranie czapy i kożuchy.”
    Wybrano z: http://www.slupca.pl/informator-regionalny/wspomnienia/folwark-pojecie-historyczne/

    Jak takie sielskie życie mogli zniszczyć komuniści? To nigdy nie powinno nastąpić, a wszystko przez pomoc tych okrutnych bolszewików! Teraz post-sanacyjna dobra zmiana powinna zrobić wszystko, aby przywrócić zgodnie z kościelnym prawem naturalnym stanowość życia w Polsce i znieść emerytury. Wtedy kto będzie chciał mieć utrzymanie na starość i nie zostać “dziadem” żebrzącym pod kościołem, będzie musiał mieć dzieci i chować ja nawet na liściach brukwi, tak jak to było w II RP.

  9. wlodek.
    9 sierpnia 2018 at 10:26

    Jerzyji przedstawił historię i rzeczywistość stosunków polsko rosyjskich w pigułce.!Dlaczego nie wyciągamy wnioski?Czy nie widzimy że rządzą nami ludzie będący narzędziem w antyrosyjskiej krucjacie, lub potracili majątki na Wschodzie i obiektywizmu od nich nie doczekamy się nigdy.!Kto był na Mundialu w Rosji ten wie że odnoszą się do nas z sympatią i potrafią oddzielić “politykę” od ludzkich kontaktów!

  10. Anonim
    9 sierpnia 2018 at 10:31

    Polska wróciła do swoich korzeni. Etap Polski szlacheckiej skończył się rozbiorami. Była to akcja bardziej sanitarna, niż potrzeba zdobyczy. Europa musiała się bronić przed zarazą bezładu, nierządu i gnicia. Radzę przeczytać wstydliwą książką F. Schultza pt. Podróże Inflantczyka” opisującą stan rozkładu państwa w końcu XVIII wieku.
    https://sklep.raraavis.krakow.pl/p/47/10140/schulz-fryderyk-podroze-inflantczyka-z-rygi-do-warszawy-i-po-polsce-w-latach-1791-1793-przelozyl-jozef-ignacy-kraszewski–geografia-i-podroze.html
    W uzupełnieniu proponuję Jana Sowy ” Fantomowe ciało króla”. I wszystko będzie jasne. Mieliśmy tylko 45 lat autentycznego, mimo przeciwieństw rozwoju i cywilizacji. Takim był okres Polski Ludowej. Wróciliśmy więc w stare koryto i zgodnie z planem zjeżdżamy w dół, jako kolonia i bezwolny satelita. Prognozy przewidują, że około połowy XXI wieku będzie was nie więcej niż 11 milionów.

  11. bob
    9 sierpnia 2018 at 10:51

    jerzyj może nie wiesz ale rosyjska propaganda słabo działa na Polaków a jak już to jako okazja do żartów. Ten polski przemysł w latach 90tych nie był w stanie wyprodukować niczego co można byłoby wyeksportować. Nawet Polacy woleli używane Iveco czy MANy niż nowe Stary albo Jelcze. Po prostu zachodnie używki były mniej paliwożerne i mniej usterkowe. Czyli bardziej ekonomiczne w prowadzeniu biznesu. Jeżeli chodzi o Hitlera to Moskwa nie chciała partnerstwa z Warszawą ale układu z Londynem i Paryżem w celu podziału Europy ponad głowami Polaków. Tzn Stalin uważał, że Hitler wystraszy się koalicji Moskwy z Zachodem i bez żadnej walki Rosja sowiecka uzyska wpływy w Europie Centralno-Wschodniej i porządnie terytorialnie okroi Polskę. A gdy okazało się, że do zablokowania Hitlera wystarczy sojusz Polski, Francji i Anglii Stalin widząc ruinę swych zaborczych planów udzielił po prostu Hitlerowi wsparcia aby ten nie bał się rozpętać wojny. Jeżeli chodzi o naród rosyjski to może i on nie jest wrogiem narodu polskiego ale z powodu swojej niewolniczej mentalności pójdzie na rozkaz każdego nawet obcego, kto będzie rządził na Kremlu. Tak jak rządzący Rosją Niemcy doprowadzili do likwidacji I Rzeczypospolitej używając zasobów narodu rosyjskiego. Później z siły narodu rosyjskiego skorzystała banda komunistów różnego pochodzenia do likwidacji Polski ramię w ramię z bandą Hitlera. Dlatego najkorzystniejszą opcją dla Polski jest jak największe osłabienie narodu rosyjskiego bo nigdy nie wiadomo jaki diabeł stanie na jego czele i ponownie zacznie wysyłać tych biednych ludzi przeciw nam. W Warszawie car nie tyle utworzył od podstaw uniwersytet co połączył uczelnie utworzone w okresie napoleńskiego Księstwa Warszawskiego. Po upadku Powstania Listopadowego uniwersytet stał się rosyjską szkołą i to wcale nie dla Polaków, którzy woleli w tym czasie studiować na uczelniach zachodnich. Głównym celem uniwersytetu było kształcenie kadr dla rosyjskiej administracji, która miała pilnować rosyjskich interesów nad Wisłą. Po wkroczeniu armii niemieckiej w I WŚ to właśnie Niemcy przywrócili język polski jako wykładowy na Uniwersytecie Warszawskim. Gdyby Armia Czerwona zatrzymała się to może i by nas wyrżnięto ale w zamian Rosjanie mieliby amerykańską armię daleko na wschodzie Europy. Po prostu zamiast na Japonię amerykańskie bomby atomowe spadłyby na Berlin i po kapitulacji Niemiec zapanowałaby na kontynencie całkowita hegemonia Ameryki. Naprawdę żołnierze Armii Czerwonej nie walczyli o obronę od zagłady narodu polskiego. Oni walczyli za Stalina i jego imperium i nie mogli się tak po prostu zatrzymać bo przecież już wchodząc w sojusz z Hitlerem przeciw pokojowi w Europie w 1939 roku Stalin chciał strefy wpływów daleko poza granicami ZSRR. Fakt, w paradzie w Londynie nas nie było bo Anglicy pod wpływem Moskwy odcięli się od Polaków niezadowolonych z Jałty. Zresztą Anglicy wtedy spadli do roli marionetki Ameryki a ta początkowo wolała specjalne relacje z Moskwą nawet niż partnerstwo z Londynem nie mówiąc już o Polakach. A Rokossowski nie mógł być w 100% Polakiem jeżeli jego matka była Rosjanką. Zresztą mentalnie więcej polskości jest w jego wnuczce Ariadnie, która ma już znacznie mniejszy procent polskiej krwi.

  12. Kosmopolitka
    9 sierpnia 2018 at 10:54

    Uważam za całkowicie trafną diagnozę Krakauera, mówiącą, że “Stopniowo odchodzimy od paradygmatu wolności osobistej, na rzecz interesu zbiorowego, który definiują nieliczni ze wsparciem jednego z Kościołów, a jeszcze bardziej nieliczni uzurpują sobie prawo do twierdzenia co jest dobre i prawdziwie polskie. Sprzeciwiasz się, to nie jesteś Polakiem, tylko zdrajcą, szpiegiem, Komunistą itd.”. Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że najprawdopodobniej mamy tu do czynienia ze zjawiskiem całkowiecie przejściowym, i raczej nie ma obaw, że potrwa ono zbyt długo. Opieram to twierdzenie na następujących założeniach: 1. Polska, jako członek Unii Europejskiej, dzięki swoim wcześniejszym zobowiązaniom traktatowym, będzie zmuszona w końcu powrócić na drogę implementacji wartości i celów europejskich w naszym kraju. 2. Niezbyt już odległe przystąpienie Federacji Rosyjskiej do Unii Europejskiej (co wynika z logiki kształtowania sie procesów gepolitycznych) zdynamizuje proces integracji europejskiej, i będzie prawdziwym przełomem w urzeczywistnieniu idei tożsamości europejskiej i obywatelstwa europejskiego.

  13. wlodek
    9 sierpnia 2018 at 12:35

    Bob, co ty miałeś z historii w szkole? Twoje rusofobiczne argumenty to woda na młyn wszystkich tych którzy historię widzą z jednego punktu widzenia”Bo białe jest czarne a czarne jest białe”.Przeczytaj jeszcze raz komentarz Jerzego(ze zrozumieniem) i pomyśl gdzie jesteś i gdzie byś był gdyby nie te”stalinowskie hordy”
    A jak się robi interes z amerykanami świadczą nasze ofiary w Iraku i Afganistanie.

  14. krzyk58
    9 sierpnia 2018 at 14:47

    “Żadnych ekstrawagancji i niebezpiecznych nowinek ze zgniłego kapitalistycznego Zachodu!’ 😏
    No, właśnie! – Stamtąd nigdy nic dobrego dla Sławian nie przyszło. Jeno zagłada albo tzw.’oświecenie” i wolnomularstwo co co to samo wychodzi – itp. formy kształtowania
    nowego ‘sowieckiego” człowieka.
    Kłania się Huxley i Orwell

    @Miecław. “A.Siwak-Jak żydzi zrobili w Rosji nowoczesną Apokalipsę a ze Słowian białych negrów
    https://www.youtube.com/watch?v=4WcbnqkjsAI&t=471s

    @bob. Czy Ty, q..va – masz świadomość że… http://www.sport.pl/Rajd/7,131936,22828961,rajd-dakar-2018-kto-powstrzyma-kamazy.html
    A?!!

  15. bob
    9 sierpnia 2018 at 15:04

    wlodek, na szczęście stalinowscy i hitlerowscy zbóje szybko przeszli od miłości do nienawiści i zaczęli się wzajemnie mordować na ogromną skalę. Bo gdyby tak z kilka lat dłużej trwał antypolski sojusz sowiecko-hitlerowski to zlikwidowaliby nas całkowicie i nawet polski rusofil nie miałby szans na przetrwanie. Na lekcjach historii nawet dziś tego się nie mówi ale w latach 1939-41 eksterminacja ludności polskiej na większą skalę była na terenach okupowanych przez ZSRR a nie III Rzeszę. Niemcy w zachodniej Polsce prowadzili represje głównie przeciw ludności żydowskiej a Sowieci we wschodniej Polsce prowadzili głównie politykę antypolską zresztą korzystając z pomocy głównie Żydów, Ukraińców i w znacznie mniejszym stopniu Białorusinów.

  16. krzyk58
    9 sierpnia 2018 at 16:01

    @Kosmo’cośtam”. A swoją drogą dobitnie nie leży mi nick.
    ‘ 2. Niezbyt już odległe przystąpienie Federacji Rosyjskiej do Unii Europejskiej.” 😁
    Kolejne już wyborne spostrzeżenie – które nie omieszkałem
    wypunktować.
    Czyżby (jednak) Szanowna Pani sympatyzowała z Nawalnymi,
    Chodorkowskimi, Abramowiczami…?
    Być może @Kamczatka zbliżony nieco bardziej do źródła
    uchyli nam rąbka tajemnicy? Przeczołgamy Rosję w ramach
    dostosowywania “prawa”(akcesji) do UE i NATO – и будет как в Польши, kak goworił A.G.Łukaszenka… czy też nie będzie po temu okazyji? Takij wopros…

  17. krzyk58
    9 sierpnia 2018 at 17:33

    @bob. NO, właśnie … ‘przyszedł” Ł. Beria i powypuszczał z łagrów,
    m.in. Polaków – (“Marchlewszczyzna, Dzierżyńszyzna” ) których należało z’utylizować – ‘do końca” 🙂 wówczas zwiększały się szanse
    na przeżycie Polaków w Powstaniu (Wola) Warszawskim…

  18. Anonim
    9 sierpnia 2018 at 17:56

    bob,radzę zimny prysznic,bo gorący może by na ruskim gazie lub węglu!

  19. wieczorynka
    9 sierpnia 2018 at 17:57

    Autorze, tak zwane bykowe płacono też w PRL nie tylko w Rumunii.
    Ja będę jednak usatysfakcjonowana gdy wprowadzą u nas podatek od krokodyli. Wykształciuchy jak pisze Autor po pracach polowych powinni jak najbardziej wracać do miast i bloków wybudowanych w czasach PRL, zwłaszcza ci co krytykują ten okres. To nie jest moja krytyka PRL, gdyż ten system oceniam z perspektywy co było dobre a co złe i w ogólnym rozrachunku wychodzi mi, że klikam łapka w górę.

  20. wieczorynka
    9 sierpnia 2018 at 18:05

    @ Krzyk, profesora B. Wolniewicza słucham dość często. Odpowiada mi żelazna logika Profesora. Natomiast dziennikarze, którym brakuje wiedzy, zatem nie mogą dyskutować, natomiast brak wiedzy chcą pokryć krzykiem nie mają u mnie szacunku.

    Dzisiaj dziękuję za podrzuconą muzykę. Pozdrawiam.

  21. Miecław
    9 sierpnia 2018 at 18:46

    @bob. 9 sierpnia 2018 at 10:51

    Widzę, że nie odróżniasz mentalności niewolniczej od społecznej spójności wartości i patriotyzmu? A z tym mamy do czynienia w Rosji. Gdyby Polacy wzięli wzór, to dziś nie musieliby emigrować za pracą, demografia byłaby w normie, a prestiż na świecie byłby odpowiedni, jak w czasach PRL. Niestety personalizm katolicki wykształcił człowieka uległego i intelektualnie leniwego, niedbałego i posłusznego obcym wpływom. Stąd bierze się dziwny wśród Polaków pęd do uznawania wszystkiego co zagraniczne za lepsze. Polityka wstydu i życia na kolanach oraz ujadania na polecenie zachodnich panów jest tego efektem. Na takim podłożu wyrosło też styropianowe szaleństwo i niedbalstwo o interes Polski. Czy to nie jest, aby czasami mentalność niewolnicza?

    Czas aby Polacy wstali z kolan i odrzucili politykę wstydu oraz poniżenia, podobnie i ty @bob. Czas przestać szczekać na polecenie, za to należy zacząć “gryźć” w obronie interesów narodu. A ten interes jest spójny w obrębie słowiańszczyzny, jeżeli chcemy przeżyć. Może to się wydać paradoksalne, ale gdyby Rosja padła i zginęła rozebrana na części, a jej zasoby pochłonięte przez globalne zachodnie korporacje, nasz czas będzie również policzony. Ci co pozostaną będą co najwyżej pracować, jak obecnie w Amazonie, na zachodnie “jaśnie państwo”.

    Wyguglać:
    “Kontrola PIP w Amazonie ujawnia nieludzkie traktowanie pracowników”

  22. Miecław
    9 sierpnia 2018 at 21:45

    @krzyk58. 9 sierpnia 2018 at 17:33

    Ciebie to już zupełnie pogięło. Co ma powstanie warszawskie do tamtych Polaków idących z Armią Czerwoną?
    To “jaśnie państwo” doprowadziło do stanu, gdzie naród Polski wystawiono na utylizację, zwłaszcza w Powstaniu Warszawskim.

    Przeczytaj mądrą opinię B. Piętki:
    “Nie wolno powiedzieć, że Tadeusz Bór-Komorowski, Tadeusz Pełczyński, Leopold Okulicki, Antoni Chruściel, Jan Stanisław Jankowski i Stanisław Mikołajczyk byli zbrodniarzami, którzy sprowadzili straszne nieszczęście na własny naród. Kto by się ośmielił tak twierdzić – jest sowieckim albo rosyjskim agentem, któremu od razu najlepiej prześwietlić życiorys, zgodnie z bolszewickim zwyczajem przyswojonym w całości przez polską prawicę.” http://www.mysl-polska.pl/1647

    Świetnie się wpisujesz w retorykę prawackiej manipulacji.

  23. krzyk58
    9 sierpnia 2018 at 21:54

    SEBASTIAN POTOŃ GOŚCI W TELEWIZJI NARODOWEJ I MÓWI O WASP-ACH (CZ.1) 7 VIII 2018

    https://www.youtube.com/watch?v=2eY-BffOq_s&t=4124s

    SEBASTIAN PITOŃ PYTA O PAŃSTWO NARODOWĄ W TELEWIZJI NARODOWEJ 7VIII2018 (CZ.2)

    https://www.youtube.com/watch?v=MTZt2THNR0Y&t=49s

  24. krzy
    10 sierpnia 2018 at 08:05

    @Miecław. “9 sierpnia 2018 at 21:45” – “Ciebie to już zupełnie pogięło.”
    Niekoniecznie, a jeśli już to nie do końca, ‘trzymam pion”
    póki co, całkiem nieźle. 🙂 Ty, mnie abarotno nie poniał…więc
    Argumentum ad personam – “za pszekiem”. Słynny rozkaz nr 00485 wydał 11 sierpnia 1937 towarzysz Jeżow-to po pierwsze.
    Towarzysz Jeżow jak wiadomo za działalność dywersyjną został rozstrzelany,miał bowiem niesympatyczną “skłonność” do szukania wrogów tam gdzie ich nie było i do bagatelizowania niebezpieczeństw tam gdzie istotnie były.W przypadku rozkazu nr 00485 ewidentnie zbagatelizował problem.A było to tak:
    W latach 30-tych na terytorium dzisiejszej Białorusi (i częściowo Ukrainy) miały miejsce próby tworzenia ruchów ludowych z dość niepokojącymi akcentami ideowymi.Przybierało to formę utworzenia tzw Stronnictwa Ludowego. https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%…..0%B8%D0%B8
    Animator tego “ruchu” (o którym później stanie się głośno) na fali wielkiej czystki 1937r został zesłany do łagru.Rozkaz Jeżowa w którym mowa o faszystowsko dywersyjnym elemencie polskim dotyczył dość licznej (ale niestety nie całej) grupy jego zwolenników.
    Kiedy w 1939 nastał liberał Ławreny Beria kogo się dało zwalniał z łagrów.Tym sposobem animator “stronnictwa ludowego” znalazł się na wolności.Jakie “niepokojące akcenty ideologiczne” niosła owa ofiara stalinowskich represji miało się okazać po czerwcu 1941r czyli po wkroczeniu Niemców.
    Szczerpolski,represjonowany Polak wyznania rzymskokatolickiego Bronisław Kaminski-bo o nim mowa
    stanął na czele tzw Republiki Łokockiej
    Przy cały koszmarze okupacji, mieszkańcy Generalnej Guberni mogliby bogu dziękować chociażby za to że nie mieszkają w Republice Łokockiej.Rządy Bronisława Kamińskiego były tak przerażające że nawet sam Hitler upominał (pisemnie) Himmlera:uspokój tam tych sadystów..Wszystkie te o dziś wywołujące dreszcze, metody które później stosowali Banderowcy,najpierw “przećwiczono” w Republice Łokockiej.
    Ćwiartowanie,rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet,itd-nie wiem czy to genius loci czy raczej cecha neofitów dążących do bycia bardziej papieskimi niż sam papież .Doprawdy nie wiem czym to tłumaczyć.
    Mam dość skromne a szczerze mówiąc nie mam żadnych,informacji na temat postawy (działającej na tamtych terytoriach ) Armii Krajowe wobec władz Republiki Łokockiej.Ja myślę a nawet mam pewność,że to się wkrótce zmieni i nabędę wiedzy, bo żądania o ujawnienie całej prawy padają z takich rosyjskich politycznych wyżyn że jak znam życie wszystko już jest gotowe.
    Co zaś się tyczy naszego rodaka burmistrza Bronisława Kaminskiego to ze swymi kompanami doszedł w sierpniu 1944r do Warszawy gdzie zasłynął z tego co umiał czyli mordów i grabieży.Istnieją dwie teorie jego śmierci;jedna mówi że za szaber został rozstrzelany a druga że wysłany do obozu koncentracyjnego.Ale żadnej z nich nie potwierdzają twarde dowody więc nie wykluczam że jak wielu innych rezunów wyjechał do USA i tam pod zmienionym nazwiskiem robił za polskiego patriotę i ofiarę stalinizmu równocześnie.
    Poniał?

  25. Miecław
    10 sierpnia 2018 at 11:27

    @krzyk58. 10 sierpnia 2018 at 08:05

    Wybacz, ale to jest nadinterpretacja faktów. Bo ilu Polaków z tej “Marchlewszczyzna, Dzierżyńszyzna”, służyło następnie pod Kamińskim i mordowało swoich rodaków w Powstaniu Warszawskim? Jaki był skład narodowościowy? A poza tym trzeba pamiętać, że kryminaliści i bandyci są wszędzie, niezależnie od idei i narodu.

  26. jerzyjj
    29 września 2018 at 08:40

    do bob…
    masz rację dopiero po 1989 polska przeżywa bum gospodarczy i nie tylko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up