Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 października 2018

Rozważania o państwie zamiast referendum


 Referendum upadło, choć zapewne nie z powodu jego infantylizmu i grafomanii autorów pytań ale raczej dlatego, że partia rządząca nie jest gotowa do jakiejkolwiek poważnej dyskusji o państwie. Forsowane rozwiązania prawne w bardziej lub mniej oczywisty sposób łamią ducha i literę konstytucji. Jednak nowe propozycje ujawniły z jednej strony oczywistość łamania prawa z drugiej ostatecznie pokazałyby, do jakiego reżimu sprawowania władzy dąży Jarosław Kaczyński z ekipą.

Jednak skoro z konstytucją nikt od dawna się nie liczy ale formalnie jej dni są policzone , to co szkodzi podywagować sobie o nowych rozwiązaniach. Zebrane dotąd doświadczenia pozwalają, przynajmniej mnie, na wysnucie wniosków, że dotychczasowy system polityczny raczej się nie sprawdził. Ale po kolei.

Prezydent

Aktualnie pełniący obowiązki prezydenta dowiódł chyba, że funkcja prezydenta jest zupełnie zbędna. Kompetencje prezydenta pisane w konstytucji z 1995 roku dawały prezydentowi funkcję arbitra i rozjemcy. Arbitrem bywał tylko czasem Aleksander Kwaśniewski, rozjemcą chyba nikt. A skoro wyraźnie widać obniżenie się poziomu pozytywnych cech u kolejnych prezydentów, to może trzeba dać sobie spokój z tą funkcją?

W ramach kompromisu można by pozostawić funkcję prezydenta wybieranego przez parlament na jedną pięcioletnią kadencję bez możliwości ponownego wyboru. Na wzór niemiecki ale bez ukrytej opcji.

Parlament

Polski parlament ulega degeneracji tak samo jak polska polityka i polski system partyjny. Do zwolenników jednomandatowych okręgów zapewne nie dociera, że senat , którzy zawsze był mało przydatny, teraz służy wyłącznie za przedmiot kpin. Likwidacja tej izby „refleksji” jest niezbędna. Jak zburzenie Kartaginy.

Jednym z problemów polskiej polityki jest stałe zmniejszanie proporcjonalności systemu wyborczego, poprzez stosowanie metody d’Honta i manipulowanie wielkością okręgów wyborczych.

Najlepsze efekty dała chyba jednak ordynacja obowiązująca w 2001 roku. Mandaty dzielono według zmodyfikowanej metody Sainte-Laguë. Najmniejszy okręg wyborczy miał 7 mandatów (Chrzanów), a największy 19 (Warszawa). Wszystkich 460 posłów wybierano w okręgach wyborczych. Po likwidacji Senatu można by zwiększyć liczbę posłów np. o 30 przywracając listę krajową, co dałoby premię ugrupowaniom, które przekroczyły 10 %. Równocześnie można by obniżyć prób wyborczy do 4 procent.

Otrzymalibyśmy Sejm bardziej proporcjonalny, bardziej związany z wyborcami i trochę skazany na wypracowywanie kompromisów. A kompromis jest istotą demokracji.

Trybunał Konstytucyjny

Ostatnim elementem takiej układanki pozostaje Trybunał Konstytucyjny. Niestety wśród jego dokonań sprzed roku 2017 jest więcej porażek niż korzyści, że wspomnę tylko takie ideologicznie i nie posiadające podstaw prawnych werdykty jak obalenie 50% stawki podatku PIT, unieważnienie liberalizacji ustawy antyaborcyjnej czy koncepcja ochrony życia od poczęcia.

Ze stawką 50 jest w ogóle ciekawa sprawa ponieważ Trybunał zakwestionował tryb jej wprowadzenia za co odpowiedzialny był rząd Marka Belki przeciwny jej wprowadzeniu.

Nie wprowadził jest również rząd PiS i Samoobrony choć mógł to zrobić jesienią 2005 roku a za wprowadzeniem tej stawki PiS wcześniej głosował. Nie zrobił tego i sprawa ostatecznie upadła. Bo PiS przecież zawsze był za sprawiedliwością. PO przynajmniej szczerze zawsze była przeciw.

Należałoby więc skończyć z prawotwórczą rolą Trybunału i wprowadzić możliwość uchylania przez Sejm jego postanowień, konstytucyjną większością. Skoro parlament uchwala konstytucję, parlament powinien mieć prawo jej ostatecznej interpretacji.

Możliwość uchylania decyzji Trybunału nie jest taka rzadka w Europie, obowiązuje w Grecji Belgii, czy Finlandii. Praworządność tych krajów nie jest raczej kwestionowana.

A biorąc pod uwagę poziom kompetencji prawnych, jaki reprezentują aktualnie aktywni w mediach absolwenci wydziałów prawa, wolę wypracowany w proporcjonalnym parlamencie kompromis niż wiarę w nieomylność trybunałów.

Ciąg dalszy nastąpi…

Tags: , , , ,

9 komentarzy “Rozważania o państwie zamiast referendum”

  1. Anonim
    31 lipca 2018 at 06:03

    He he he marzenia!

  2. krolowa bona
    31 lipca 2018 at 06:04

    Uleganie degeneracji calych systemow partyjnych i politycznych i zatem tez jako konskwencje tegoz degeneracja parlamentu jako “maszynki do glosowania” przedstawionych przed rzad ustaw,ktore to lobbysci sami dla siebie i wylacznie do stanu wlasnych potrzeb napisali i “dali do rzadu”,a rzad do.parlamentu jest zjawiskiem ogolnoswiatowym a juz wszystkie panstwa czlonkowskie UE borykaja sie z powyzszym wyjalowieniem i “strzelaniem poza cel” ,
    prawdziwa plaga stalo sie to, ze szeroka rzesza obywateli wogole nie czuje sie przez wybranych przez siebie poslow reprezentowana ,gdyz zamiast regolowac bolaczkinobywsteli kloca sie o stolki i wlasne przywilijeje, stajac sie eksklusywna klasa oddalona od warst spolrcznych.o wiele lat swietlnych….
    Moim zdaniem poslowie winni byc z.ogolu obywateli ,w tym juz 16-letnich wybierani.droga losowania.i tylko na jedna kadencje,takze reprezentacja dzieci do lat 16-tu winna byc w parlamencie stalym elementem,takze seniorzy od 60-ki do 100 -tu letnich,.inwalidzi.i.inne mniejszosci przy zachowaniu parytetu plci, gdyz innaczej parlament staje sie czyms czym byly widowiska w starozytnym Rzymie..ubawem dla plebsu i utrapieniem dla intelektualistow, nie bedzie losowania poslow z ogolu obywateli stanie sie parlament tylko i wylacznie alibi dla rzadu a sprawy.obywatelskie i.ich rozwiazania beda tymi,ktore przemysl i koncerny jako system oligarchiczny narzuci wiekszosci a ta sklocona.do reszty i zyjaca dalej w upodleniu obali taki wspanialomyslny system i to nawet wyjsciem na ulice …taka tendencje obserwujemy na calym swiecie a Polska wcale sie od tych tendecji nie odcina ani ich w specjalny sposob nie wyprzedza….co do senatu,ktory jest wylacznie obciazeniem budzetowym na dlugie lata a takze samej liczby poslow to rozrost liczbowy wcale nie okazuje sie chwalebny, raczej ba wzor parlamentu Usa nalezalo by go co 2 lata w przynajmniej w 1/3 czesci odnawiac..takze wzomcnienie prawa petycji wnoszonych przez prywatne osoby oraz grupy osob do parlamentu w moich oczach musial by byc szeroko popularyzowany i do kazdej wniesionej petycji musial by.parlament zajac stanowisko i sprawy wynikajace z petycji poddac regulacji….rola prezydenta w Polsce zwyczajowo kojarzy sie z systemem prezydeckim Francji i Stanow Zjednoczonych a nie z modelem niemieckim, ktory oprucz reprezentacji i oficjalnych mianowan na urzedy panstwowe oraz podpisem ustaw nic z systemem prezydenckim nie ma wspolnego,wiec czy nie jest lepiej poddac te instytucje intensywnej dyskusji i.byc moze faktycznie okroic jej teke lub wzocnic ja, by nigdy nie musiala byc tak atakowana jak.np.teraz…..

  3. wlodek.
    31 lipca 2018 at 08:01

    P.Adamie przede wszystkim gratulacje za wpis dotyczący Krzysztofa J,w praktyce SLD niczym się nie różniła i nie rożni od głównych graczy politycznych (oprócz nazwisk). Co do meritum sprawy. Pytania referendum Adriana to śmiech i politowanie! Wszelka dyskusja w tak podzielonym społeczeństwie jak nasze ma sens jeśli w kwestiach zasadniczych dojdzie do konsensusu!A to wymaga czasu i mądrości. Jak mówią Rosjanie”Nie da się wejść na jodełke idupy sobie nie poobdzierać”Pozdro!

  4. Pozorovatel
    31 lipca 2018 at 08:18

    Ta formacja już raz zdemontowała polskie państwo w 1990 roku. To co powstało na jego miejsce nie wzbudziło jej satysfakcji, więc do demontażu przystąpiła ponownie. Przestrzegam jednak, że takie procesy samoorganizacji, po demontażu lub zwyrodnieniu struktur, przebiegają tylko w środowisku zewnętrznym bardzo sprzyjającym. Obecnie nasze otoczenie międzynarodowe zdaje się być coraz bardziej znudzone i zniechęcone kolejnymi nawrotami polskiej dekompozycji. Ośmielę się więc przypomnieć autorom i kibicom aktualnej Dobrej Zmiany, że doświadczenia sprzed 2,5-wiecza oraz 80-lecia zachęcały by raczej do większej ostrożności.

  5. Zbigniew
    31 lipca 2018 at 08:36

    @krolowa bona
    Dobrze napisane, prosto i konkretnie. Musisz mieć jednak świadomość że pasożyty które zajmują się “polityką” i tworzą “partie” nie odpuszczą. Oni nie chcą Demokracji. Nawet nie rozumieją czym jest bo nawet tu u góry Autor wsparł się fałszywą definicją wymyśloną przez… kilka osób z “narodu wybranego” (żeby było poprawnie politycznie – a wybranego chyba do pasożytowania) żeby ukryć tyranię republiki i usprawiedliwić “głosem wyborców”. Tyle że w Republikach nie ma wyborów. Jest taki teatrzyk, plebiscyt na popularność decyzji wyboru dokonanych przez partyjnych bossów. I jest tylko jedna partia do której wszyscy aspirują idąc do “polityki”. To jest PARTIA KORYTA która to między plebiscytami “odprawia szopkę” jak to są koalicją i opozycją, jak to są “za a nawet przeciw”. I nawet to że obecnie jest to komedia nikt nie zauważa. Ba ludzie ten “show” biorą na poważnie.
    Demokracja by ich zmiotła. Tej jednak nie ma i raczej nie będzie.

  6. Miecław
    31 lipca 2018 at 11:52

    A może czas zlikwidować i zakazać działalności wszelkich partii politycznych, które wykorzystując i napędzając antagonizmy społeczne poprzez propagandę i wypaczone wartości – robią na tym interesy? Może czas wrócić do rad narodowych opartych na demokracji bezpośredniej, ale bez wypaczeń pseudo “elitarności” ala PZPR? Obecne partie to feudalne i mafijne organizacje żerujące na nieświadomym społeczeństwie i trzymające to społeczeństwo w permanentnej anomii i rozbiciu ideologicznym we własnym interesie.

  7. Inicjator
    31 lipca 2018 at 12:09

    Wszystko zlikwidować.

    Tak, żeby NIC NIE BYŁO.

    Tak postulował Pan Kononowicz z Białegostoku.

    I my idźmy ta drogą.

    Amen i Macondo.

  8. krzyk58
    31 lipca 2018 at 21:34

    Społeczeństwo narodowe czy obywatelskie?

    https://www.youtube.com/watch?v=jqzqr06ogiw

    Narracja jakby nie p.Dylewskiego (obcy wobec siebie?)
    Warto jednak wysłuchać do końca + komentarze…do mojej
    świadomości przemówił lakoniczny wpis, który to pozwolę sobie na zacytowanie:Jeszcze nie obejrzałem ale Soros won z Polski! 🙂

  9. krolowa bona
    1 sierpnia 2018 at 15:48

    @Zbigniew 31.07’2018, 08:36
    @Mieclaw 31.07’2018, 11:52
    Komentatorzy “ujeli”……voila !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up