Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 grudnia 2018

Policjanci stali się zakładnikami sporu politycznego


 Policjanci stali się zakładnikami sporu politycznego. To niedopuszczalne, żeby za błędy klasy politycznej odpowiadali zwykli, szeregowi funkcjonariusze. Sytuacja w której, Policja jest wykorzystywana przez władzę do pacyfikowania demonstracji, to coś normalnego w każdym państwie, ponieważ rolą Policji jest zabezpieczenie porządku. Jednakże w naszym kraju mamy już do czynienia z sytuacją, w której demonstracje stały się prawie czymś powszechnym i nie można udawać, że nie widzimy, że są realizowane w sposób zorganizowany i wedle określonych schematów, często w oparciu o te same siły i środki w tym zasoby ludzkie.

Oskarżanie Policjantów o znęcanie się nad ludźmi lub ich bicie w trakcie demonstracji to poważne nadużycie, aczkolwiek pobicia są faktem, jest na to sporo dowodów. Nie można ich jednak rozpatrywać w oderwaniu od indywidualnych kontekstów sytuacyjnych. Policjant nie idzie na demonstrację z zamiarem bicia ludzi, gdyby naprawdę chcieli stosować przemoc, to zrobiliby to inaczej – w pełni zgodnie z prawem po prostu stosując tyralierę, pałki i tarcze. Nie ma takiego tłumu, który byłby w stanie sprostać takiemu wyzwaniu, chyba że jest zorganizowany, a wcześniej był szkolony (jak podczas zamachu stanu w Kijowie). To, że naprzeciwko ludzi stoją umundurowani w letnie mundury Policjanci i Policjantki za barierkami, to nie jest nadużycie siły.

Skandalem jest publikowanie danych osobowych Policjantów, co więcej nie da się nazwać inaczej, niż wezwaniem do linczu sytuacji, w której wzywa się ludzi do piętnowania rodziny Policjanta, który wykonywał rozkazy przełożonych. To się w głowie nie mieści. Nie chodzi o to, że Policja ma mieć zapewnioną anonimowość, ale MUSI MIEĆ ZAPEWNIONĄ NIETYKALNOŚĆ. Chyba, że złamała prawo, czy wykroczyła poza rozkaz. Dlaczego opozycja i niektóre media zagraniczne w tym zwłaszcza niektóre niemieckie w Polsce nie chcą zrozumieć, że podstawową orientacją działania Prewencji Policji w terenie jest ochrona ludzi, którzy próbują Policjantów stratować, pobić, albo jeszcze inaczej się na nich wyżyć? Policjanci i Policjantki to cienka niebieska linia, niestety składająca się z ciał funkcjonariuszy, która dzieli nas od chaosu.

Uwaga, na pewno są liczne przypadki nadużycia siły, na pewno są nieprawidłowości, a nawet pod pewnymi względami można mówić o trudnym do zrozumienia zachowaniu się Policji. Jednak proszę pamiętać, że Ci wspaniali, ciężko pracujący i narażający swoje życie i zdrowie ludzie – działają na rozkaz. Biorąc pod uwagę ilość zwolnień L4 o jakich piszą policyjni związkowcy, to mamy do czynienia prawie z wewnętrznym buntem, żeby nie powiedzieć więcej!

Można rozważać o proporcjonalności reakcji, w ogóle o samej skali realizowanej prewencji, w tym działaniach trudnych do zaakceptowania – jak wyciąganie ludzi z tłumu, czy też inne działania Policjantów po cywilnemu. Okazuje się, że można być legitymowanym po demonstracji, albowiem potencjalnie ktoś może wnieść skargę. Spisywanie, nagrywanie – zapraszanie na komisariaty, wizyty poranne u ludzi itd. To są metody nieproporcjonalne do skali zagrożenia. Działania legalne i zgodne z prawem mogą być użyte w celu zastraszenia lub upokorzenia. To ma miejsce i trzeba się zacząć pytać czy tego typu działania mają być bez konsekwencji? Chodzi o przypadek pani, która napisała PZPR na ścianie budynku z biurem poselskim.

Szokuje sytuacja, w której ewidentnie mamy do czynienia ze straszeniem ludzi, tak żeby bali się demonstrować – wyrażać swoje poglądy! Nie jest to jednak nic nowego, trzeba bowiem pamiętać, jak władza traktowała niektóre grupy kibiców w czasach pana Tuska. Kibic obywatelowi jest równy, więc nie zmieniło się nic. Władza zawsze wykorzystywała Policję do swoich celów, wykorzystuje i będzie wykorzystywać. W istocie to jest straszne i smutne, zwłaszcza dlatego, ponieważ w ostatecznym rozrachunku społeczeństwo zwraca się przeciwko Policji. Tymczasem, Policjanci realizowali rozkazy.

Oczywiście aspekt nieformalny np. dręczenia ludzi poprzez czynności służbowe jest niezwykle istotny, a jeżeli to się zdarza coraz częściej, to należy być zaniepokojonym. Chodzi o to, że jeżeli Policja stosuje techniki pracy operacyjnej i czynności służbowe ukierunkowane na „kryminał”, wobec ludzi którzy po prostu wyrażają swoje poglądy, to już może być zamordyzm. A za to się płaci i niestety zapłacą Policjanci. Ponieważ jest oczywistością, że jak się zmieni władza, to będzie kolejna fala weryfikacji, procesów i niszczenia ludzi. Ograniczanie praw emerytalnych już mamy zalegalizowane!

W obecnej sytuacji Policjanci stali się zakładnikami sporu politycznego, muszą bronić władzy, w imię obrony porządku. Nie może tutaj być miejsca na wątpliwości, Policja to służba i opiera się na ROZKAZIE. Dlatego za błędy i zdarzenia wynikające z pracy Policji, odpowiedzialność powinni ponosić ci, którzy te rozkazy wydają, czyli politycy.

Odpowiedzialność polityków jest podwójna. Po pierwsze powinni zrobić wszystko, żeby uniknąć takiej polaryzacji społecznej i eskalacji emocji. Po drugie powinni pozwolić Policji działać, tak jak wynika to z jej doświadczenia, procedur i najważniejszego elementu – zdrowego rozsądku. Sytuacja w której dochodziłoby do ręcznego sterowania działaniem Policji przez polityków jest niewyobrażalna.

Jedno co należy zrobić natychmiast, to podwyższenie wynagrodzeń dla Policji. Dodatkowo potrzebne są lepsze, prywatne ubezpieczenia dla tych, którzy biorą udział w wydarzeniach prewencyjnych. Ponieważ zdrowie i życie tych dzielnych ludzi musi być chronione! Nie można się godzić na sytuację, że Policjanci tracą zdrowie i nic z tego nie wynika, są potem sami z rachunkami za leczenie i nikogo to nie interesuje. To się musi zmienić, żeby Oni mogli nas chronić, muszą czuć, że państwo i społeczeństwo to ich oparcie jak skała… Głupio jest stracić twarz, ale jeszcze gorzej jak się traci zęby za frajer…

Tags: , , , , , , , , ,

25 komentarzy “Policjanci stali się zakładnikami sporu politycznego”

  1. Eurypides
    28 lipca 2018 at 05:44

    Święte słowa! Święte!

  2. krzyk58
    28 lipca 2018 at 08:55

    Motto:”Nie ślepy miecz karz. Ale rękę. Co to nim kieruje na twoją udrękę”.
    Przechodzimy na drugą stronę tęczy.(Druga strona medalu):
    Ostatnie lata (wydarzenia) wskazują dobitnie że ‘Demokracja”
    ( Demokraci) jest złem totalnym – jeśli nie ONY ‘przy sterze’, nie ma ‘ NIGDZIE prawdziwej demokracji’ – wówczas choćby potop…po prostu, “demokraci’ wszędzie nie tylko w n/w. krajach nadużywają dobrej woli tych których wybierał Suweren usiłują wbić klin na linii rządzący – “ślepy miecz”. ONY nie są w stanie zaakceptować takiego stanu. Jak widzimy – TO “tylko” kanalie, ewentualnie zblatowany poprzez kanalie motłoch.
    W Ameryce ,
    W Rosji,
    Na Węgrzech,
    W Polsce ……………..
    Ps. W nazwie partii przymiotnik “demokratyczna, wolnościowa, prawoczłowiecza’ , obywatelska – ‘śmierdzi mi na km. goownem”.

  3. wlodek.
    28 lipca 2018 at 08:56

    Odeszła Kora,człowiek Wolności! Będę pamiętał tak jak okres młodości! Byłaś jak Kolorowy Ptak! A policji przypominam “Nie czyń innemu co tobie nie miłe!

  4. Miecław
    28 lipca 2018 at 09:39

    Ano racja. Należy temu zapobiec. Ale przy tej polaryzacji społeczeństwa czekają policjantów jeszcze gorsze scenariusze, gdy grupy społeczne jeszcze bardziej się z anarchizują, bo fanatycy po stronie rządowej nie znoszą sprzeciwu społecznego. Więc uliczne walki, jakie widzimy we Francji, to tylko kwestia czasu przy prowadzeniu totalitarnej polityki faktów dokonanych.

    Fala zwolnień lekarskich w oddziałach prewencji świadczy też o tym, że policjanci są świadomi zagrożeń, jakie władza determinuje i nie chcą być “najemnikami” tej władzy. Oczywiście w Policji, jak i w wymiarze sprawiedliwości zawsze znajdą się usłużni wobec każdej władzy i w zamian za określone profity realizują politykę zastraszania wykorzystując uregulowania prawne. Zawsze przecież można się wytłumaczyć zewnętrznym zawiadomieniem i koniecznością prowadzenia tzw. czynności sprawdzających, ale w sferze psychologicznej to działa, jak nacisk i zastraszanie.

    Tak było z wizytą policjantów na konferencji naukowej nt. marksizmu w Pobierowie. próba zastraszenia naukowców poprzez legalne czynności prawne była oczywista, a policjanci i prokuratorzy zostali wykorzystani do tego celu chociaż mieli poczucie, że są politycznie wykorzystywani to nie mogą się temu przeciwstawić bo wykonują tylko rozkazy.

    Święte słowa, że za to wszystko odpowiadają politycy i miejmy nadzieję, że tą odpowiedzialność prawną poniosą. Za wydawanie poleceń np. o rozrzucaniu konfetti i wykorzystywaniu sprzętu służbowego policji do politycznych celów – są na to paragrafy. Problem w tym, że następna władza może chcieć korzystać z doświadczeń poprzedników i nigdy do tego nie dojdzie. Więc faktycznie obecnie służba w Policji jest, jak bycie między młotem a kowadłem i dlatego jest co raz mniej chętnych do tej służby.

    Ale to wszystko świadczy, że nie jesteśmy demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji), ponieważ każdy niezależny prokurator jako rzecznik praworządności, powinien natychmiast reagować i wszczynać postępowanie karne przeciwko politykom, za nadużycia władzy. Który prokurator zaryzykuje karierę przy ręcznym sterowaniu przez ministra?
    I tak właśnie władza doprowadza społeczeństwo do stanu anomii i anarchii.

  5. Miecław
    28 lipca 2018 at 11:39

    @krzyk58. 28 lipca 2018 at 08:55

    A te partie, które mają boga na ustach a diabła za kołnierzem, to czym pachną? 🙂
    Prywata, ściema i populizm to podstawa działania większości partii identyfikujących się z kapitalizmem i feudalizmem a demokracja to tylko taka przykrywka dla ich działalności w interesie panowania jedynie słusznej religii i nowego/starego “jaśnie państwa”.

  6. Inicjator
    28 lipca 2018 at 11:39

    Istotna kwestia: “Policjanci i Policjantki to cienka niebieska linia, niestety składająca się z ciał funkcjonariuszy, która dzieli nas od chaosu.”

    Mógłbym napisać AMEN i Macondo.

    Ale nie napiszę, bo zachodzi wielkie poplątanie spraw i ich spostrzeganie w społeczeństwie.

    Ma ono zakodowane, że POLICJA, zwłaszcza w szykach bojowych, z tarczami i armatkami wodnymi 0 to NADAL ZOMO!

    Tak zresztą przed paru laty głosił sam Prezes: stoicie tu, gdzie stało ZOMO …

    Nikt nie myśli i nie mówi o funkcji zapewnienia ładu i porządku oraz zapobieganiu eskalacji ekscesów osób zaburzonych i skłonnych do LINCZU pod emocjonalnym wpływem rozwydrzonego TŁUMU.

    Powoli dociera do ludzi, że nawet PRL-owskie ZOMO też temu samemu służyło, tylko że za tamte działania i byli MILICJANCI są obecnie karani i pozbawiani emerytur, a obecni POLICJANCI mogą tego doświadczyć po latach.

    Rządzą nami POPŁUCZYNY STYROPIANOWEJ opozycji, co robili ZADYMY i tłukli się z ZOMO.

    Teraz sami z ochrony następców ZOMO – korzystają.

    Chichot historii.

    Najsmutniejsze jest to, że ” mamy do czynienia ze straszeniem ludzi, tak żeby bali się demonstrować – wyrażać swoje poglądy”.

    To już jest początek dyktatury i ZAMORDYZM, ale najwięksi z nowożytnych dyktatorów mieli swoje partyjne policje, jak SA czy Czarne Koszule.

    Obecny PiS na to nie stać, bo średnia wieku JEGO emocjonalnych WYZNAWCÓW oscyluje wokół 60-tki …

    Chyba, że takich osiłków jak Szef MSWiA – mają więcej.

    Popieram pomysł Autora o PRYWATNYCH ubezpieczeniach policjantów, zwłaszcza z prewencji (czyli dawnego ZOMO).

    Tylko że powinno to być płacone przez PAŃSTWO, które ich na takie ryzyko utraty oka czy uzębienia – wysyła.

    Nie ma nic za darmo.

    Chcesz pobicia demonstrantów z KOD panie Ministrze lub Premierze – to za to zapłać!

    Takie czasy nastały, że nie ma darmowych obiadów (lunch).

    Teraz dopiero nastąpi AMEN w Naszym Nadwiślańskim Macondo (NNM).

  7. wlodek.
    28 lipca 2018 at 12:57

    Mieclawie, jak powiedziała wczoraj moja guru z czasów PRL p.Łętowska” to prymitywny sposób zastraszenia inaczej myślących”,mówiąc o brygadzie antyterrorystów (7 osób) którzy przyszli do kobiety która napisała napis PZPR na oknie posła Czabańskiego ( który nawiasem mówiąc był jej członkiem). A los p.Piskorskiego mówi o pozostałych graczach w polityce!Jak mówią w Rosji”i to i eto gawno”.Gorzej będzie jak wojsko Maciarewicza(WOT) wyjdzie na ulice,bo w oddziałach Prewencji coraz więcej z L 4!Pozdro z gorącego Śląska!

  8. krzyk58
    28 lipca 2018 at 13:13

    @Miecław. “A te partie, które mają boga na ustach a diabła za kołnierzem, to czym pachną?”…..ten sam smród. Dlatego, BO – te partie są z tego samego, “onego” też rozdania, a zwłaszcza
    te bogoojczyźniane, dumnie brzmiące np. ZCh-N…

    Szkoda Miecławie że masz tak jednostronny,tendencyjny ogląd… z lewej
    (strony) to dopiero jest bagno!

    @wlodek. Dziś o godz 5.08 straciłem wiernego członka rodziny
    funkcjonującego na prawach (i obowiązkach! Też! ) domownika 15 lat. Zaawansowany wiek i stwierdzona dużo wcześniej choroba serca nie pozwoliły
    na dalsze życie. Smutno mi….pomimo że nie posiadam tak rozbudowanej sfery uczyć- wyższego rzędu jak np. Prof. Barbara Engelking-Boni, czy inne Żydy…TO, TEŻ jest- Smutno mi…

  9. krzyk58
    28 lipca 2018 at 13:31

    @wlodek 🙂 …

    Już wspominałem, Ty TO masz DAR do lokowania uczuć w ałtorytetach – niedawno niejaka Giersdorf – czy “jak jej tam” .. 🙂
    A TU wypływa niejaka “Łentoska” …PO-zazdrościć..

  10. wlodek.
    28 lipca 2018 at 14:13

    Krzyku,no coments , zapomniałeś o ofiarach Ognia? Twoje uwagi dla mnie tyle co zeszłoroczny śnieg!

  11. Adam
    28 lipca 2018 at 14:42

    Sugestia Autora, że za błędy i zdarzenia wynikające z pracy Policji, odpowiedzialność powinni ponosić ci, którzy te rozkazy wydają, czyli politycy, jest jak najbardziej słuszna. Czy jednak ktoś słyszał w przeszłości i obecnie o odpowiedzialności prawnej polityków za takie zdarzenia? Jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić. Wszelkie wypowiedzi o apolityczności służb mundurowych są moim
    zdaniem nie do końca prawdziwe. Kierunki i wytyczne do działania zawsze określali i określają im politycy, a służby realizują je na podstawie wewnętrznych zarządzeń i instrukcji. Formacje siłowe, chociażby z tego
    względu działają na styku polityki i służby, gdyż są zbrojnym ramieniem władzy. W przypadku zmiany władzy
    polityk ponosi najwyżej odpowiedzialność polityczną, a
    kozłem ofiarnym stają się zawsze bezpośredni wykonawcy zadań, czyli służby, których nowa władza
    pozbawić może nawet emerytury czy renty. Policjant zabezpieczający manifestacje czy protesty staje więc,
    jak słusznie tu zauważono między młotem, a kowadłem.
    Z jednej strony musi wykonać rozkaz, a z drugiej nie wolno mu przekroczyć przepisów prawnych. Często słyszy się wypowiedzi o wadliwym systemie szkolenia
    policjantów. Po części może to i prawda, ale wydaje się,
    że teoria nie zawsze sprawdza się w praktyce. Zwracam
    uwagę, że działania tłumu są nie przewidywalne. Tłum
    kieruje się zawsze emocjami, a nie rozumem, taka jest
    jego psychologia, a policjant odpierający uczestników
    tłumu ma działać racjonalnie i rozsądnie. Tylko w jaki sposób, skoro on też jest człowiekiem i jak każdy w tłumie ulega emocjom. Może więc przekroczyć granice
    prawa, za co grozi mu później odpowiedzialność karna, a także dyscyplinarna. To wszystko nie jest takie proste,
    jak niektórym się wydaje. Oczywiści należy ujawniać
    wszelkie przekroczenia prawa przez policjantów, ale należy też brać pod uwagę specyfikę ich służby i warunki w jakich przyszło im działać.Jakby jednak nie było Policja powinna stać jak najdalej od polityki, gdyż może się narazić na poważną utratę swojego wizerunku,
    a policjanci na różne kłopoty w przyszłości.

  12. wlodek.
    28 lipca 2018 at 14:43

    Ps,warto wspomnieć i pamiętać słowa Kory”Bóg, Honor, Ojczyzna!, A gdzie Człowiek?”

  13. Miecław
    28 lipca 2018 at 15:16

    @krzyk58. 28 lipca 2018 at 13:13

    No tu mnie zaskoczyłeś. Nie bronisz tego fałszywego bogoojczyźnianego segmentu zniewolenia? Gratuluję, widzę że wychodzisz na prostą. 🙂 Jeszcze trochę, gdy zaczniesz pisać obiektywne komentarze waląc prawdę nie tylko na lewo, ale i na prawo, to ….. wreszcie będę mógł odpocząć. 🙂 Już nie będę musiał cię prostować.

    A co do pani prof. Łętowskiej, to zacna osoba i się nie czepiaj. Pamiętam jej opinię wyrażoną gdy była RPO, a nie wszystko było uregulowane prawnie, czego domagały się różne organizacje. Ona odpowiedziała: “Nie wiesz jak się zachować, bo coś nie jest prawnie uregulowane, to zachowaj się przyzwoicie” – cyt. z pamięci, ale sens mniej więcej ten sam. Za to ją m.in. bardzo cenię.
    Oczywiście teraz nikt już nie wie co to jest przyzwoitość, nawet ci od boska retoryką nie mają o tym pojęcia.

  14. krzyk58
    28 lipca 2018 at 15:17

    ALEKSANDER JABŁONOWSKI, POPARCIE DLA POLSKICH ROLNIKÓW I MANIPULACJA GAZETY POLSKIEJ

    https://www.youtube.com/watch?v=KXKq8nQ0qUI&t=119s

  15. 28 lipca 2018 at 15:26

    Krzyku w sprawie Referenta Owocowego to nie masz się czego dziwić jak sam nie podejmie właściwego leczenia to trzeba na nim te leczenie wymusić i tyle i aż tyle. towariszcz Walodia to pojmiot.

  16. Miecław
    28 lipca 2018 at 15:45

    @wlodek.28 lipca 2018 at 12:57

    Ech, spójrz na to inaczej. 🙂 Tych tzw. zespołów antyterrorystycznych w kraju się trochę na tworzyło na fali rzekomego zagrożenia i zarządzania strachem; chyba w każdym województwie są takie grupy i co oni maja robić skoro w Polsce terrorystów nie ma? Trzeba więc ich jakoś wykorzystać, a że akurat w takich sytuacjach świetnie się nadają do psychologicznego przekazu, to ich wysyłają. Poza tym popatrz na tych obecnych policjantów, mikre to jakieś takie i co pojechałby taki patrol do sfrustrowanej kobiety, a ta wałkiem od ciasta może by ich przepędziła? 🙂 A w tej sytuacji to kobieta wymiękła od razu.:-)

    A tak na poważnie, to efekty takiego działania będą odwrotne od zamierzonych, bo frustracja ludzi docenionych w ten sposób przełoży się na wynik wyborów. Skończą jak SLD, PO-PSL. Jeszcze 10 lat i dojście do władzy obecnych 30-40 latków wy-orbituje styropianowe szaleństwo na śmietnik historii. Być może nawet będą styropianowcy prosić o usunięcie ich z encyklopedii niedys-(o)pozycji styropianowej z obawy przed napiętnowaniem społecznym? Już większość zwykłych członków styropianowych nie przyznaje się do przynależności bo jest im wstyd przed własnymi dziećmi, którym tłumaczą, że zostali oszukani, że miało być inaczej.
    Zatrzymać ten proces może tylko odbudowa jedności Polaków i ich dobre zabezpieczenie ekonomiczne. Czy to się uda PiS-owi, skoro sfanatyzowani robią wszystko żeby ludzi skłócić i stawiają na złe wartości? Wątpię?

    Pozdrawiam

  17. Miecław
    28 lipca 2018 at 18:05

    @krzyk58. 28 lipca 2018 at 15:17

    Może nie w temacie, ale ucz się od Wielomskich, oni się uczą.:-) Przeczytaj jakie trafne wnioski płyną z ich rozmów na temat kulturowego marksizmu. Biedna prawica została zdołowana i obnażona intelektualnie na maksa.
    Jak jeszcze poczytają Marksa, Engelsa, Lenina na temat ekonomii, to jeszcze komunistami zostaną? 🙂 Wszystko przed nimi, lepiej późno niż wcale. 🙂
    “Rozmowy małżeńskie 15: „Marksiści kulturowi”, których nie ma”
    Myśl Polska, nr 31-32 (29.07-5.08.2018)
    http://www.mysl-polska.pl/1632

    Moje podziękowania dla nich za światłe i trafne przemyślenia. A jak jeszcze przeczytam krytykę monarchizmu i katolicyzmu napisaną przez Wielomskiego, to może uwierzę w jego dobre patriotyczne i narodowe intencje. 🙂

  18. Miecław
    28 lipca 2018 at 18:22

    @krzyk58. 28 lipca 2018 at 15:17

    A co do linku.
    Będę sceptyczny. Nie liczyłbym tak bardzo na rolników pod wodzą Kołodziejczaka. Oni są już biznesmenami i walczą o swoje dochody. Jeżeli dostaną swoje od rządu, jakąkolwiek pomoc, to ich rola się zakończy modlitwą w kościele i będzie po sprawie. Polacy nie mogą oczekiwać od rolników walki w interesie innych grup społecznych. Olszański się zawiedzie. Obym był złym prorokiem, ale znam środowisko rolników i tzw. chłopską mentalność. PSL jest tego doskonałym przykładem.

    Ale niech walczą z polityczną oligarchią o swoje, jak i inne grupy społeczne.
    http://trybuna.info/2018/07/26/18736/

    Komu zawdzięczają rolnicy swój obecny status godnego życia, zapewne Kołodziejczak i inni rolnicy już nie pamiętają? Prędzej pójdą na mszę niż sobie o tym przypomną, komu zawdzięczają wyzwolenie z feudalnego i plebańskiego jarzma:
    http://trybuna.info/2018/07/26/zapomniana-rocznica/

  19. krzyk58
    28 lipca 2018 at 21:00
  20. Das Boot!
    28 lipca 2018 at 22:13

    Jestem krytyczny wobec PISu ale to prawda że te demonstracje są ustawione.

  21. MOgestapo
    29 lipca 2018 at 06:46

    Ta farbowana milicja zwana od 28 lat policją stosuje nadal ubeckie metody poskramiania ludzi rodem z PRL i nadal też do milicji idą w większości nieudacznicy życiowi co byli gnębienie za młodego aby sie potem wyżyć na słabszych bo w grupie uzbrojony to pan “władza” jest wielkim chojrakiem i ma za nic regulaminy oraz obywateli.
    Policja to było w Polsce do 1939 roku a to co jest obecnie to nadal milicja z ubeckimi metodami i żadna przefarbowanie i zmiana nazwy tego nie zmieni bo nawet ustawa dezubekizacyjna ma dziury i nadal w MSW siedzą od 1990 roku zakamuflowane czerwone komuchy milicyjne.
    Nawet w PRL milicję się bardziej szanowano niż obecną milicję 3RP.

  22. Miecław
    30 lipca 2018 at 18:31

    @MOgestapo. 29 lipca 2018 at 06:46

    Widzę, że nie znasz faktów historycznych. W każdym systemie zdarza się, że Milicja, czy Policja, nazwa nie ma znaczenia nadużywa władzy z polecenia władzy politycznej i tylko od samych funkcjonariuszy zależy, czy się poddadzą dyktatowi politycznemu, czy będą postępować praworządnie.
    Policja II RP, którą tak chwalisz niczym się nie wyróżniała pozytywnym na tle MO w PRL i obecnej Policji w III RP. Nawet można zaryzykować twierdzenie, że w II RP Policja postępowała o wiele gorzej niż obecna Policja w III RP, a stosowane wtedy w II RP policyjne tortury nie ustępowały swoją drastycznością tym z okresu stalinowskiego wg porównania źródeł przedwojennych i obecnych opisów z IPN.

    Oto przykłady stosowania tortur przez Policję w II RP:

    W styczniu 1924 r. PSL “Wyzwolenie” złożył interpelację poselską w sejmie poprzez posła Thugutta: “W sprawie nieustających bezprawi, gwałtów i prześladowań organizacji PSL “Wyzwolenie” przez organa policji i administracji państwowej”. Interpelacja na 12 stronach maszynopisu podawała kilkadziesiąt wypadków gwałtów i prześladowań w dwudziestu ośmiu wsiach województw wschodnich.

    Natomiast 19 czerwca 1923 r. w sejmie złożony został wniosek nagły, w którym napisano: “Bicie po twarzy i lżenie więźniów politycznych jest na porządku dziennym. Bicie obywateli na policji stało się systemem powszechnie wprowadzonym przez organy policji państwowej. Opinia publiczna w ciągu ostatnich kilku lat przyzwyczaiła się nieomal do bolesnego faktu, że podejrzany o przestępstwo, odbiera z rąk policji karę cielesną przed stwierdzeniem winy”.

    “Znany adwokat polski, p. J. Dąbrowski, w broszurze pt. “Względy i urzędy” powiada m. in. (str. 40): “Bicie pałkami w pięty, ściskanie w kleszczach palców, pomiędzy które wkłada się ołówki lub inne twarde przedmioty, wybijanie zębów sygnetem, rozgniatanie paznokci obok zwykłego, niekwalifikowanego bicia i łamania żeber – stanowią ogólnie przyjęte, znane mi bezpośrednio z praktyki sądowej sposoby. Nie znam natomiast procesów o znęcanie się nad aresztowanymi”. Źródło: “Pod rządami bezprawia i terroru. Konstytucje, sejmy i wybory w Polsce przedwrześniowej. Materiały i dokumenty, Wyd. KiW, Warszawa 1952, s. 44-45. W tym samym źródle można przeczytać masę informacji o torturowaniu, (m. in. prądem elektrycznym, a rózgi były na porządku dziennym) robotników i chłopów, działaczy politycznych, a nawet dzieci (s. 57-60.)

    Słynny obóz w Berezie Kartuskiej.
    Osadzano w nim bez konieczności postępowania sądowego, bowiem kompetencję zsyłania mieli wojewodowie. Otrzymali oni polecenie wysyłania do Berezy z podległych sobie terenów każdej potencjalnie szkodliwej dla władz osoby. Jeden z zamkniętych w Berezie Kartuskiej więźniów, wileński dziennikarz Stanisław Cat-Mackiewicz, tak wspominał swój pobyt w obozie:
    „Główna tortura w Berezie polegała na odmawianiu człowiekowi oddawania stolca. Tylko raz jeden w dzień, o godzinie 4 minut 15 rano, ustawiano więźniów w wychodku i komenderowano: „raz, dwa, trzy, trzy i pół, cztery”. W ciągu półtorej sekundy miało być wszystko skończone. Tortura ta była majstersztykiem Kostka (płk. Wacława Kostka-Biernackiego, komendanta obozu). Świat słyszał o torturze głodu, młody człowiek po wyjściu z więzienia mówił do ukochanej: „głodzono mnie” – podczas gdy stosowana tortura, o wiele bardziej dotkliwa, nie nadawała się do znoszenia z heroiczną godnością. Z jakąż sadystyczną uciechą musiał myśleć o niej Kostek!
    Wychodzących z obozu więźniów ostrzegano, aby nie opowiadali o tym, co dzieje się za jego murami, ponieważ szybko mogą tam wrócić. Mimo wszystko miejsce to dość szybko zaczęło cieszyć się swoją ponurą sławą.” (Źródło: Cat-Mackiewicz Stanisław, Historia Polski od 11 listopada 1918 r. do 17 września 1939 r., M. I. Kolin (Publishers) LTD, Londyn 1941.)

  23. krzyk58
    30 lipca 2018 at 21:01
  24. krzyk58
    30 lipca 2018 at 21:08

    @Miecław. “28 lipca 2018 at 18:05” https://marucha.wordpress.com/2018/07/29/rozmowy-malzenskie-15-marksisci-kulturowi-ktorych-nie-ma/
    Zwracam uwagę na treść kom. pod n-rem 27

  25. Miecław
    30 lipca 2018 at 22:30

    @krzyk58. 30 lipca 2018 at 21:08

    Masz szczególny dar dawać wiarę wszelkiej maści nieukom bezradnym intelektualnie, jak ten z powołanego komentarza.

    Kilka najważniejszych cytatów z książki odnośnie poglądów Marksa na sytuację Polski pod zaborami:

    „Szczególnie interesujące są mało znane wypowiedzi Marksa z roku 1866 w londyńskim piśmie „Commonwealth” i jego przemówienie na łącznym posiedzeniu Rady Międzynarodówki i Polskiego Towarzystwa Robotniczego w Londynie 22 stycznia 1867 r. ku uczczeniu czwartej rocznicy powstania [styczniowego] roku 1863. Artykuł w „Commonwealth” zaczyna się od słów: Gdziekolwiek klasa robotnicza występowała samoistnie w ruchu politycznym, jej polityka zagraniczna, od samego początku, wyrażała się w słowach – odbudowanie Polski. Tak było z ruchem czartystów, póki istniał, tak było z francuskim ruchem robotniczym przed rokiem 1848, jak i w owym pamiętnym dniu, gdy robotnicy paryscy demonstrowali przed Zgromadzeniem Narodowym z okrzykiem „Vive la Pologne!”. Tak było także w Niemczech w latach 1848 i 1849, gdzie pisma robotnicze domagały się wojny z Rosją i odbudowania Polski. Marks przypomina, że mieszczaństwo w czasie wszystkich powstań polskich, choć nie opowiadało się głośno za Rosją, ale ją zawsze popierało, a tylko jedna Międzynarodówka Robotnicza wołała głośno o „opór przeciw wkraczaniu Rosji do Europy i o odbudowanie Polski”.
    (…)
    Marks sprzed niespełna stu laty jest i dziś aktualny. Zwraca się jakby przeciw dzisiejszym lewicowym snobom z „New Statesmana” [1], przeciw prof. Carrowi [2], prof. Cole’owi [3] i prof. Laskiemu [4], chwalcom i obrońcom Rosji sowieckiej. Wspomina gniewnie, że z frontu polityki zagranicznej robotników Europy Zachodniej i Środkowej wyłączyli się zwolennicy Proudhona, którzy odprawiają sąd nad uciśnioną Polską i wyrokują, że zasłużyła na swój los. Mają oni podziw dla Rosji jako dla wielkiego państwa przyszłości, jako dla narodu najbardziej postępowego na globie ziemskim, z którym w zestawieniu taki mizerny kraj jak Ameryka nie jest godzien wspomnienia. Oskarżają Radę Międzynarodówki Robotniczej o to, że wyznaje bonapartystowską zasadę wolności narodowej i że chce wyłączyć z Europy wielkoduszny naród rosyjski, co jest grzechem przeciw zasadom powszechnej demokracji i braterstwa wszystkich ludów.
    (…)
    Marks wskazuje, że rozbiór Polski wpłynął na zahamowanie demokracji nie tylko w podbitym kraju, ale także w Europie Zachodniej. W szczególności Prusy związały się z Rosją solidarnością łupieżców i wsparte jej potęgą sięgają po opanowanie całych Niemiec. W samych Prusach ucisk rządu wobec Polaków, ograniczanie ich wolności obywatelskich, swobody prasy i stowarzyszania się, grozi równocześnie wolności wszystkich Prusaków. Tylko polityka robotnicza rozumie płynące stąd niebezpieczeństwo. Robotnicy – pisze Marks – nie tylko w Prusach, ale w całych Niemczech są zainteresowani bardziej, niż robotnicy jakiegokolwiek innego kraju, w odbudowaniu Polski i dawali temu wyraz we wszystkich swoich ruchach rewolucyjnych. Odbudowanie Polski oznacza dla nich zarazem wyzwolenie ich własnego kraju od stosunku wasalnego do Rosji.
    (…)
    Marks przypisuje duże znaczenie w ułatwianiu przenikania Rosji do Europy także bezpośredniemu działaniu propagandy brytyjskiej. Przypomina: Kiedy ostatnie ukazy [dekrety] dotyczące zniesienia państwa polskiego doszły do wiadomości czynników brytyjskich, główny organ giełdy zwracał się do Polaków z wezwaniami, by stali się Moskalami. Czemuż by nie miał tego czynić, skoro był to sposób dodatkowego zabezpieczenia sześciu milionów funtów, które niedawno właśnie kapitaliści angielscy pożyczyli carowi?
    (…)
    Marks pisze: Nie brak ludzi naiwnych, którzy sądzą, że dziś wszystko się zmieniło, że Polska przestała być „potrzebnym narodem”, jak napisał pewien Francuz, i pozostała tylko sentymentalnym wspomnieniem, a sentymenty i wspomnienia nie są notowane na giełdzie. Ale cóż się właściwie zmieniło? Czy zmniejszyło się niebezpieczeństwo? Nie. Tylko ślepota intelektualna klas rządzących w Europie doszła do swego zenitu. (…)
    Istnieje jedna tylko alternatywa dla Europy: – pisze Marks – albo azjatyckie barbarzyństwo pod przywództwem moskiewskim zaleje ją jak lawina, albo Europa musi odbudować Polskę, stawiając między sobą a Azją 20 milionów bohaterów, by zyskać na czasie dla dokonania swego społecznego odrodzenia.”
    http://lewicowo.pl/marks-o-polsce/

    Wiadomo, że Marks był przeciwnikiem wszelkiej arystokracji, zwłaszcza wschodniej, ale nie narodu polskiego jako takiego. Podajcie antymarksiści chociaż jeden cytat źródłowy waszych bredni, abym mógł sprawdzić w literaturze, że faktycznie Marks był przewiny Polsce i Słowianom. Wydaje mi się, że nieźle znam twórczość Marksa, ale na negatywny kontekst jego wypowiedzi o Polakach i Słowianach nigdy nie trafiłem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up