Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 grudnia 2018

Zachód to dyktatura analfabetów?


 Zachód to dyktatura analfabetów? Dlatego politykę trzeba traktować transakcyjne i biznesowo – bez żadnych emocji lub marzeń! Każdy kto myśli, że można inaczej jest szaleńcem lub marzycielem, ewentualnie myśli, że procesy które widzi rzeczywiście decydują o świecie, w którym się znajduje. Ewentualnie popełnia klasyczny błąd przyjmowania swojego myślenia życzeniowego, za sposób myślenia innych ludzi. Gorsze może być już tylko jedno – założenie, że inni chcą dla nas dobrze, mają takie same wartości i analogicznie wyciągają wnioski w oparciu o wspomnianą wspólną aksjologię.

Świat tak nie działa, nigdy tak nie działał i nigdy nie będzie tak działał. Nie działa tak, nawet nasze bezpośrednie otoczenie, gdzie jest ta sama kultura i aksjologia około-chrześcijańska. Zakładanie, że podobnie jest w innych kręgach kulturowych jest szaleństwem. Można się na tym przejechać i cierpieć, ale cierpienie to nasza specjalność. Niestety dla idei, wydumanych i fikcyjnych, które się „wydają” naszym elitom. Można byłoby zrozumieć cierpienie jako ryzyko, gdyby chodziło o poważne korzyści, jednak my od 400 lat nie mamy żadnych korzyści z polityki zagranicznej, tylko cierpienie, łzy i zgliszcza.

Na romantyzm i myślenie życzeniowe naszych elit, przeplatane fanfaronadą i poklepywaniem po ramionach, nakłada się nowomowa i dyktatura poprawności politycznej, którą Zachód wyznacza jako standard. Przy czym jest on inaczej egzekwowany na własnym podwórku, a w pełni i bezwzględnie wobec innych. W momencie jak w Rosji i krajach Europy Środkowej pojawiły się ośrodki władzy przeciwstawiające się tej współczesnej wersji imperializmu kulturowego, opartego na dyktaturze narzucanych standardów i słuszności – natychmiast Zachód zaczął działać przeciwko nim. Najpierw modernizującą się z sukcesami Rosję oskarżono o działania przeciwko Ukrainie, potem nałożono wielkie sankcje. O sankcjach przeciwko Węgrom i Polsce zaczęto mówić natychmiast, jak tylko nasze rządy zaczęły odrzucać dyktaturę zachodniej słuszności. Podobna mechanika jest równolegle i od lat stosowana wobec tych krajów Ameryki Centralnej i Południowej, które odrzucały „dobrodziejstwa” globalnych korporacji. Media o tym u nas nie mówią, ponieważ wiadomo czyje są prawie wszystkie media.

Tymczasem ta cała słuszność, to nic innego jak sprytne manipulowanie przekazem na masową skalę. Kierunkujące percepcje opinii publicznej w taki sposób, żeby to było bezpieczne dla władców, równolegle produktywne i przede wszystkim zapewniało jeszcze większą kontrolę elit nad masami. Służy do tego przede wszystkim kontrola środków masowego przekazu, dyktatura poprawności politycznej oraz kreowanie obciachu, wszędzie tam gdzie tylko powyższe są zagrożone. W zamian za prawdę, wiedzę i samoświadomość, a przede wszystkim prawo do krytycznego myślenia społeczeństwa zachodnie otrzymują prawo do wyuzdanego seksu i ciągle wysokiego poziomu konsumpcji. W czasach post-religijnych jak już prawie nikt nie bierze na poważnie opowiadania o piekle i Aniołach, tylko seks i tylko konsumpcjonizm pozwalają na kontrolę mas. Wszyscy pamiętają 1968 rok i bunt bananowej młodzieży, której nie podobało się społeczeństwo ich Ojców i Matek, zapewniające im dobrobyt. Niestety jak nie musieli zbierać ziemniaków i brukwi, pracować w mozole, to do głów weszły idee, nawet wielkich filozofów (Karol Marks), ale przedstawione w taki sposób, żeby sterować umysłami. W konsekwencji mamy to, dokładnie takie wartości jakie mamy. Na ich podstawie możliwe są tylko takie wnioski, jakie są możliwe. System się hermeneutycznie domyka.  Dla nieco bardziej wymagających jest pop-kultura i inne narzędzia pozwalające na masową konsumpcję treści.

Ciekawym przypadkiem są media społecznościowe, tutaj się trochę nie udało zgodnie z planem. Ponieważ efektem ubocznym masowych i niekontrolowanych kontaktów wszystkich ze wszystkimi jest nowy rodzaj zbiorowej świadomości napędzanej tym, co można przeczytać w sieci. Pozwala to także na niespotykane od czasów Rzymu manipulacje, już nie trzeba gromadzić ludzi w Amfiteatrze. Można dotrzeć do każdego w jego kieszeni jest małe urządzenie przekazu i wpływu. Bitwa o media społecznościowe jeszcze się nie zakończyła i póki co ich zalety i wady się równoważą. Osoby, które umieją z nich korzystać mają dostęp do potężnego narzędzia. Wobec innych to nowe narzędzie zniewolenia.

Nie chodzi o to, że w Rosji i Europie Środkowej lub w niektórych krajach Ameryki Środkowej i Południowej odkryliśmy monopol na „prawdę i słuszność”. Chodzi o to, że nie mamy prawa do własnej interpretacji faktów, które są dla nas istotne. To jest właśnie sedno problemu – chcielibyśmy mieć możliwość samodzielnego kreowania swojej rzeczywistości, być podmiotem a nie przedmiotem relacji. Samodzielnie określać priorytety, cele i oceniać skalę ich osiągnięcia.

Ktoś w ogóle zauważył, że w zachodniej aksjologii nie mamy do tego prawa? Odpowiedź będzie zaskakująca. Zawsze wiedzieli to Chińczycy i Koreańczycy na Północy, Komunizm jako sposób sterowania ich państwami, pozwolił im na zachowanie dystansu. Podobnie część państw muzułmańskich i państwo żydowskie. Wenezuela i Boliwia były tak wyssane przez jedynie słuszny kapitał, że tamtejsi ludzie pozbawieni wszystkiego upomnieli się ostatnim tchnieniem o prawo do godności. Rosja obudziła się z neoliberalnego snu wraz z nadejściem pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Nasz kraj próbuje, ale jest to robione nieudolnie i nowi władcy, chcą oprzeć się na narodowo-religijnej mitologii jako wyróżniku dla mas, a nie ma na to szans w warunkach rządów piłki nożnej, seksu, kiełbasek z grilla i „apek” pochłaniających uwagę użytkowników wpatrzonych w swoje telefony…

W świecie bez wartości stadiony to świątynie, a seks proliferowany przez media to nowa religia. Kiełbaska z grilla kupiona w sklepie wielkopowierzchniowym jest nagrodą… czy o to chodziło w 2000 lat rozwoju zachodniej cywilizacji? Oto szczyt ewolucji naszego systemu! Kto się wyłamuje jest terrorystą…

Tymczasem dzisiaj Zachód sam rozmienia się na drobne. Co dalej? Starczy kiełbasek dla wszystkich? Może lepiej zapytać, czy Rosjanie i Arabowie będą chcieli dalej dostarczać swoje surowce, a Chińczycy przysyłać telefony komórkowe? Dodajmy w zamian za prawo do kupowania zachodniego długu? Przecież nawet dziecko jest w stanie dostrzec, że to się nie składa!

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj].

Tags: , , , , , , , ,

25 komentarzy “Zachód to dyktatura analfabetów?”

  1. Inicjator
    16 lipca 2018 at 05:32

    Dobry opis rzeczywistości.

    No i ta powściągliwość autora co do wniosków, do czego ten zanik wartości może Świat doprowadzić – zasługuje na uznanie.

  2. Das Boot!
    16 lipca 2018 at 05:41

    Zachód upadł i nic z niego już nie będzie. Ale powstanie jak zawsze…

  3. Su27
    16 lipca 2018 at 06:56

    Myślę że symbolem zachodu jest wpychanie lateksowych dildo w odbyt…

  4. Truman GR.
    16 lipca 2018 at 07:10

    Wstrząsnął mną ten tekst wstrząsnął.nie dziwie sie jednak poziomowi. gRU zawsze miało najwyższy. Atakowanie nas poprzez pokazywanie rzeczywistości jest szczególną techniką wojny propagandowej. Jestem tu pierwszy raz przeczytałem kilka, przebrałem kilkanaście tekstów. Gratuluje. Naprawdę potraficie wstrząsnąć. Myślę ze to jest 1000000 razy bardziej wyrafinowane od Sputnika. Zamysł przekazu w warstwie retorycznej jak w The Spectator. Jest tylko jedna rzecz, założę się że w Rosji byście tak nie mogli pisać….

  5. Zbigniew
    16 lipca 2018 at 07:54

    1968 nie był jakimś tam buntem tylko starannie zaplanowanym scenariuszem wykorzystującym gawiedź w walce analfabetów pasożytów z analfabetami debilami funkcjonalnymi. Test się udał choć żadna że stron nie ugrała wiele i mieliśmy jakieś 10 lat spokoju. Niestety ten test był preludium do roku 1978.
    Jakiekolwiek zajmowanie się obecnym stanem tego co usilnie próbuje się nazwać politykę jest tylko PODTRZYMYWANIEM tego systemu. Jak ktoś chce zrobić miejsce dla nowego systemu nie może karmić wciąż starego. Z karmieniem (igrzyskami i chlebem) może być mniej więcej jak u Zajdla:
    “Należy zwrócić uwagę, że historia wykazała także powierzchowność innego sądu, wywodzącego się ze starożytności, a głoszącego, iż lud potrzebuje jakoby tylko chleba i igrzysk. Nieraz mogli się przekonać różni późniejsi władcy, że otrzymawszy sam chleb, lud niechybnie zapyta zaraz o masło i wędlinę, bojkotując najatrakcyjniejsze nawet igrzyska”
    Wieczne nienasycenie oraz “nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu”.

  6. Xun Zi
    16 lipca 2018 at 08:04

    “Atakowanie nas poprzez pokazywanie rzeczywistości jest szczególną techniką wojny propagandowej.”

    Człowieku, rozbroiłeś mnie dziś tym zdaniem. Hahaha – pokazywanie rzeczywistości jest szczególną techniką wojny propagandowej!!! Hahahaha

    Lepiej oczywiście biernie poddawać się fikcjom, mitom i zabobonom. Wtedy odporność na wszelkie propagandy wzrasta… Ba, wtedy nie ma propagandy!

  7. Zbigniew
    16 lipca 2018 at 08:06

    John Glubb – Cykl życia imperium.
    Książka napisana przed globalizacją ale po nałożeniu jej (globalizacji) na treść wiele wielu może objaśnić.

  8. wlodek
    16 lipca 2018 at 08:12

    Odrodził się Truman?Poczytaj”Nową Gaziete”,Moskowskije Nowosti”po oglądaj “Dożd” i pozostałe liberalne szmatławce to zorientujesz się że mimo wielu starań Zachodu,Rosja ma swój rozum a tacy znawcy jak ty z politycznego analfabetyzmu nigdy nie wyjdą i obrzucanie OP obelgami to jedyne na co cię stać., Wracaj do grobu!

  9. Bible Freak
    16 lipca 2018 at 08:30

    “Atakowanie nas poprzez pokazywanie rzeczywistości jest szczególną techniką wojny propagandowej.”

    Nie czujcie się atakowani. Tylko okryjcie waszego cesarza jakimś płaszczem.

  10. XXXL
    16 lipca 2018 at 08:36

    BEZ ZNAKU ZAPYTANIA NA KOŃCU TYTUŁU…

    Zachód to dyktatura analfabetów.

  11. Miecław
    16 lipca 2018 at 09:56

    Trochę przerysowany obraz rzeczywistości pokazuje szanowny Krakauer. Z tym rokiem 1968 i z rolą seksu to lekka przesada. Dał się pan ponieść retoryce prawactwa, co to jak pies ogrodnika, “samemu nie zje i komuś nie da”, zwłaszcza jak już stary jest 🙂

    Otóż rok 1968 to tylko ujawnienie i odrzucenie takiej dulszczyzny, czyli hipokryzji poprzednich pokoleń, które oficjalnie utrzymywały rzekomo wartości kulturowo-religijne, a po kościele i po obiadku, pan szedł i “rąbał” służącą, zdrady były na porządku dziennym, parobkowie sobie z “dziewuchami” na wsi też używali, a dzieci tzw. przedślubnych było całkiem sporo. Wystarczy poczytać sobie księgi parafialne i porównać daty urodzeń pierwszych dzieci i ślubów. W karczmach chłopi prali się po mordzie na potęgę, bo jeden drugiemu kobitę pod stygą zboża “wyłomotał”.:-) Na plebaniach nie działo się lepiej, a pedofilia homoseksualna i heteroseksualna księży już wtedy była znana.

    Po prostu w 1968 roku prysł czar tajemnicy utrzymywanej przez hipokryzję i wszystko stało się jawne. Młode pokolenia miały dość zakłamania i hipokryzji swoich rodziców i dziadków.

    Oczywiście to jest obecnie wykorzystywane przez mas-media do niszczenia ludzkiej egzystencji, ale nie przesadzajmy. Jest wiele osób, które nie są religijne, a nie mają fioła na punkcie seksu i zdegenerowanej kultury, żyją świadomie i odpowiedzialnie. Margines nie może przysłaniać rzeczywistego obrazu rzeczy, a łączenie tego w jakikolwiek sposób z marksizmem jest już nadużyciem.

    Ludzie czytajcie literaturę faktu i źródła o dawnej rzekomo wysokiej kulturze a doznacie szoku. Bo rzekoma wiara i religia, wartości chrześcijańskie nijak się nie przekładały na praktyczne życie. Wszystko było podobnie jak teraz, tylko podlane sosem tajemnicy i religijnej hipokryzji. A tragedii ludzkich z tego powodu było o wiele więcej niż dziś po 1968 roku, bo wreszcie np. dzieci nieślubne nie są poddawane ostracyzmowi społecznemu, jako “bachory”, jak kiedyś i żaden ksiądz już raczej nie odmówi chrztu, jak kiedyś, a co było winne to dziecko i jego matka służąca, że religijny pan psychopata zrobił jej dziecko i wydalił ze dworu, a ta często lądowała wtedy z “bachorem” pod mostem.

    Poczytajcie sobie najnowsze książki Kamila Janickiego o tamtych czasach:
    https://aros.pl/ksiazka/epoka-hipokryzji-seks-i-erotyka-w-przedwojennej-polsce
    https://aros.pl/ksiazka/epoka-milczenia

    Oto cytat z wywiadu autora:
    • Jeden z ówczesnych adwokatów, Alfred Lutwak, przyznał, że Polska to kraj, w którym można zgwałcić dowolną kobietę i w 99 proc. przypadków pozostać bezkarnym
    • W owych czasach wierzono w przesąd, że kiedy chory na syfilis wykorzysta niewinne dziecko, w ten sposób się oczyści i wyleczy
    • Panie domu często same wybierały służące tak, by były odpowiednimi partnerkami seksualnymi dla ich dorastających synów, by ci nie musieli chodzić do prostytutek
    • Do dzieciobójstwa w II RP podchodzono wręcz jak do metody antykoncepcji. Dzieci wrzucane do ustępów, topione w przydrożnych rowach, palone w domowych piecach
    • Przyzwolenie społeczne na przestępstwa seksualne było tak wielkie, że w jednym przypadku nawet adwokat na sali sądowej, broniący dwóch parobków, którzy zgwałcili dziewczynę na wsi, zapytał sędziego “A co innego jest do roboty na wsi?”
    Wyguglać na onecie bo nie można linkować:
    “Kamil Janicki: „Napisałem tę książkę nie po to, żeby udowodnić jakimi grzesznikami byli nasi dziadkowie czy pradziadkowie”

    Może jak znajdę czas to później coś zacytuję.
    Czas skończyć z religijną hipokryzją i spojrzeć prawdzie w oczy, że od 2000 lat religia nie zmieniła ludzkiej natury, a wręcz ją zdegenerowała trzymając w chorych dogmatach.

  12. krzyk58
    16 lipca 2018 at 10:45

    @Truman GR.
    Ktoś kto ciągle siedzi w czarnej doopie – ma prawo do wstrząsu
    intelektualnego. Obyś rychło w czas doznał oczyszczającego katharsis… 🙂

    Tak, to prawda rosyjskie służby zawsze miały poziom najwyższy,
    jak słusznie raczyłeś zauważyć – dlatego Rosja miała to szczęście – Polska niestety NIE! I na tym
    polegał nasz dramat – staliśmy się częścią owego Zachodu z wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami,patrz: m.in. temat tekstu.

    “Atakowanie nas poprzez pokazywanie rzeczywistości jest szczególną techniką wojny propagandowej.”
    Tym stwierdzeniem wpisujesz się w nurt
    widzenia świata i otaczających nas niewiadomych poprzez pryzmat polityki reżimu zzzz-banderowskiego w Kijowie. Nieudolny zresztą… Tzn. czegoś boisz się? Pokazywanej (bladej) rzeczywistości , odkrywanej na nowo??
    …Prawdy? To cię boli? http://jeznach.neon24.pl/post/144179,gdzie-ta-wojna-hybrydowa

    https://pbs.twimg.com/media/Dh6_vhJX0AI9VKi.jpg

    Ps. Pierwsze damy i żony premierów na szczycie NATO miały chwilę żeby pogadać o damskich sprawach. Druga z prawej żona premiera Luksemburga…

    Поживем-увидим, какие ветры будут дуть сегодня с северной стороны b.Imperium Rosyjskiego. 😉

  13. krzyk58
    16 lipca 2018 at 15:49

    ” – Nie sądzę, żeby Trump poczynił jakieś daleko idące ustępstwa wobec Putina – ocenił w TOK FM b.szef MSZ – Dariusz Rosati.”
    Kolejny gwiazdor “naszej” lewicy…. 🙂
    Komuniści, postkomuniści, lewica laicka, lewactwo, wszelka “nasza” kosmopolityczna międzynarodówka … doskonale wie
    skąd ‘wieje wiater”, tzn. gdzie po ‘przebiegunowaniu Matuszki Ziemli”
    na początku lat 90’ ulokowała się Nowa Moskwa i skąd płyną rozkazy… 🙂
    kogo należy słuchać w pozycji ‘ruki po szwam”. 🙂
    Nieprawda’ż Miecławie? 🙂
    Ps. “Z tym rokiem 1968 i z rolą seksu to lekka przesada.’
    Moim zdaniem K. zbyt powierzchownie dotknął sedna problemu,
    rok 68′ to było już takie przesilenie,w kierunku wpływania na świadomość(kształtowanie jako normy chorej świadomości) w kolejnych latach nie tylko na Zachodzie, również w naszym obozie ówczesna lewica laicka próbowała swych sił i możliwości. – Brak zasad i wartości – róbta co chceta, BO – zabrania się zabraniać.Więc – “czyńmy miłość”… anarchia matką porządku, itp. obowiązujące hasła. Odwrócenie znaczenia podstawowych pojęć, to nie był przypadek.

    Miecławie przedstawiony przez ciebie punkt widzenia trąci ‘czymś zatęchłym” – co być może za ‘późnego Stalina” miało rację bytu,
    tzn. można było jeszcze mieszać w głowach mało piśmiennych ‘junaków” SP – kosmopolityczni politrucy czynili to z iskrą w oku,
    (wykuwali nowe kadry) by już wkrótce zwątpić w ‘świetlaną przyszłość” i przejść na pozycje
    rewizjonistyczne. Celem samym w sobie stało się dążenie do zmiany ustroju (list Kuronia i s-ki do partii) wyjazdy na zgniły,
    (obżydły), kapitalistyczny Zachód czy na (Bliski) Wschód, do prawdziwej ojczyzny. Do ZSRR, o co – to,to nie, szczęśliwi że “jakoś” wyrwali się w falach powojennej repatriacji
    z ojczyzny proletariatu :)…zresztą pogrzeb sobie w życiorysach ludzi szeroko rozumianej (na okres PRLu przypadają luki- amnezję)
    ‘Solidarności”. Piszesz “jaśniepaństwa” – toż panie, to gros ludzie
    z przeszłością bolszewcko-komunistyczną, lewica laicka
    w najczystszej postaci…mundury ubeckie jak i nagany pochowali
    na dno pamięci – odtąd występowali jako ludzie pióra i sumienia,
    wrogiem była Polska Ludowa, a po 89’ gdy nie stało już Polski,
    wrogami pozostali “jedynie” Polacy, zwłaszcza ci odporni
    na lewacką, neokomunistyczną nową-starą indoktrynację i propagandę.
    Kom. Winetu costam wspominał o jednym takim co to swego czasu ‘budował” dodałbym całą litanię “tych budowniczych” co to od
    późnych 50’ opluwali Polskę i Polaków już z Zachodu m.in. za pośrednictwem różnych mutacji RWE i nie tylko z Monachium.

  14. Inicjator
    16 lipca 2018 at 15:50

    Serdeczne pozdrowienia i gratulacje dla @Truman GR!

    Rewelacyjne wynurzenia.

    Gdzie Pan się akurat leczy? Jak się nazywa lekarz prowadzący?

    Jak tam karmią i czy są ładne pielęgniarki?

    Bo jak Pana odpowiedzi mnie zadowolą, to też tam chcę się znaleźć …

    Amen i Macondo.

  15. krzyk58
    16 lipca 2018 at 18:32

    Pogdybajmy: :)) a więc zakładamy że jeszcze ma coś do powiedzenia nam S.Kisielewski (nb. kuzyn H. Sawickiej, niech będzie Sawicka, grzebał
    nie będę 🙂 ) jak określiłby percepcję poznawczą komisarów brukselskich?
    – jeden z nich oficjalnie pijany niczym samolot ( był taki-Junker’s)
    – drugi, na rozmowy z za/rządem, wybiera się do
    naszej stolicy, czyli do Moskwy
    – to tylko ostatnie przykłady – one nie napawają optymizmem.
    No właśnie jak – myślę że dyktatura ciemniaków nieźle
    odzwierciedla stan umysłowy i emocjonalny owej jelity…..
    j..b ich ma’t! 🙂 Pasuje jak ulał do ‘pokolenia buntu”. Kiepski
    podsumował by zwięźle i dobitnie ‘w doopach im się (kiedyś) poprzewracało – a robić nie ma komu”.

  16. wlodek
    16 lipca 2018 at 18:46

    Krzyku już miałem ci odpowiedzieć. Ale przypomniałem sobie o prawdzie (dupie) która każdy ma swoją. I moja ingerencja w twoją prawdę (dupe)., byłaby nie na miejscu!

  17. Miecław
    16 lipca 2018 at 18:57

    @krzyk58. 16 lipca 2018 at 15:49
    Warto przypominać ten zatęchły świat sprzed wojny, nawet codziennie, bo obecne prawactwo taką stęchlizną pachnie. To do czego zmierzają to nowy świat niewolnictwa i hipokryzji. Powrót do ciemnoty mi nie odpowiada.

    Swoją antylewicową retoryką nie zdołasz wymazać historii, wystarczy poczytać i średnio inteligentna małpa zrozumie, co się kryje za tą nagonką. Mam akurat dzisiejszy Przegląd przed sobą, więc pozwolę sobie zacytować:
    “Obecna średniowieczna prawicowa polityka demograficzna wywołuje zgrozę. Za spadek urodzeń, aborcje i dramatyczną sytuację rodziny mają odpowiadać: oświecenie, laicyzacja i liberalna rozpusta, rozwydrzenie i wynaturzenia, zatrata rodziny oraz oczywiście PRL. Pomija się przy tym, że akurat w PRL – mimo dopuszczalności aborcji z powodów społecznych – dzieci rodziło się dwa razy więcej niż obecnie. Podobnie jest w wypadku antykoncepcji. Kościół katolicki jej zakazuje, nie zezwala także na seks przedmałżeński. Wszystko to było słuszne ale pół tysiąca lat temu. (…) Ograniczenie seksu do małżeństwa chroniło kobietę przed kłopotami”. Źródło: D. Łukasiewicz, 130 lat prezerwatywy, Przegląd nr 29/2018, s. 38.

    W tym samym numerze polecam też świetny wywiad z prof. Jaroszem na temat osiągnięć Polski Ludowej, dzięki lewicy laickiej oraz felieton K. Gawkowskiego, który stwierdza: “Polska Ludowa prze II RP jest jak gigant przy maluchu. I w gospodarce, i pod względem nauki, kultury, miejsca w świecie”.

    Sądzę, że niedługo tak będą pisać na podstawie danych z GUS o PRL w stosunku do III RP. W zasadzie już piszą na blogach w internecie.
    A za wszystko odpowiada ta znienawidzona przez ciebie przebrzydła lewica laicka, mityczni komuniści i cykliści. 🙂

  18. wieczorynka
    16 lipca 2018 at 19:12

    Liczba ludności w Europie to niewiele ponad 74 miliony ( obecnie może więcej gdyż sporo dojechało). W stosunku do Wschodu czyli Rosji, Chin, Indii itd. jest to niewielki procent. Jak się zachować w takiej sytuacji ?, proszę przynajmniej pobieżnie przeczytać książkę Machiavelli ” ego “Książę” ., a i tak nie ma gwarancji wygranej gdyż trzeba spełnić cały szereg innych warunków.

  19. krzyk58
    16 lipca 2018 at 20:52

    @Miecław. Przyznam że nazwisko K. Gawkowski nic mi nie mówi,
    więc zerknąłem ‘tu i tam” i … cóż my widziem Prosie Państwa?
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Gawkowski BO mniemam
    Miecławie, że rozmawiamy o “tym ” K. G. I Ty stary wyjadacz
    dajesz się nabierać młokosowi, ja zapytałbym – skąd chłopcze masz takie informacje? Może z autopsji? Raczej – nie… Dziadek powiedział, aaaa na pewno. To młody człowiek urodzony “dopiero” w 1980 r…cóż może wiedzieć i powiedzieć? Kupiłeś BO z SLD.
    Dla mnie to żaden autorytet. Co innego Wł. Gauza – ten pan
    z Oslo którego narracji Miecławie nie kupiłeś a należałoby,
    rozumiem że przeszkodą nie do przebycia w twoim przypadku – był tak misternie tkany własny światopogląd, którego nie masz zamiaru naruszać – ‘niech się wali, niech się pali’, przypominasz sobie jak w początkach 90′ ‘starzy towarzysze” motywowali
    zmianę punktu widzenia – “tylko krowa nie zmienia poglądów’. 🙂
    Znam blaski i cienie PRLu – zapewniam ze niekoniecznie było tak
    jak to dziś usiłują przedstawić jednostronnie ‘wyłącznie na kolanach’
    piewcy Polski Ludowej – wedle piosenki “rosną w miastach domy z czerwoniutkiej cegły.. ” czy na prawo most na lewo most a dołem Wisła płynie…” różnie było – przyznać uczciwie należy że dorobek
    i osiągnięcia Polski Ludowej w analogii do II RP czy III RP
    były bezsporne – a sojusze pewne i realne. AMEN.

  20. krzyk58
    16 lipca 2018 at 21:19

    @wieczorynka. Na pewno 74 miliony? Pozdrawiam. 🙂

  21. krzyk58
    16 lipca 2018 at 21:35

    Путин и Трамп подводят итоги переговоров в Хельсинки

    https://www.youtube.com/watch?v=RFXN3Ko1-EA&t=117s

  22. krzyk58
    16 lipca 2018 at 21:45

    Путин прибывает в Президентский дворец в Хельсинки на встречу с Трампом https://www.youtube.com/watch?v=HjI0i6NNigM&t=11s

    “Кортеж” солидно смотрится. Русские идут 🙂

    https://fishki.net/1785659-rassekrechen-proekt-kortezh.html

  23. Miecław
    16 lipca 2018 at 23:29

    @krzyk58. 16 lipca 2018 at 20:52
    Może czas, abyś skończył z uprzedzeniami?
    Dla mnie nie ma znaczenia kim kto jest i jaką opcję reprezentuje, jeżeli tylko operuje mądrymi opiniami i obiektywnymi faktami. A Gawkowski wreszcie coś sensownego napisał, ale i tak część tekstu jest bardzo zachowawcza, aby nie urazić liberałów, NATO i UE, więc ogólnie mnie wkurzył. Co do SLD to znasz moje zdanie, przez nich moje zawodowe życie trochę się zwichnęło, jak ostatnio rządzili, ale teraz zaczynają swój wizerunek ocieplać pozytywnie odnosząc się do PRL, bo cała masa robotników co raz częściej z sentymentem wspomina tamte czasy i chętnie by do nich wróciła. Pamiętają zupki regeneracyjne z wkładką dobrej PRL-wskiej wędliny, ale to się nie wróci. Trzeba było myśleć, a nie leżeć na styropianie i w przerwach się modlić.

    Nadal jednak SLD nie zrobił obrachunku ze swoich błędów i publicznie nie przeprosił społeczeństwa za prywatyzację, wyrzucanie ludzi na bruk i wprowadzenie do NATO oraz UE. Można by dużo jeszcze wymieniać.

    A Gauzy i innych podobnych mistrzów nie kupuję z powodów, które opisałem. 20% prawdy, reszta to mity i uprzedzenia, spiskowe teorie i nienawiść do KPP. Pytanie ile on stracił majątku przez komunistów? Jeżeli coś stracił, to mamy motyw tej zoologicznej nienawiści, który z psychologicznego punktu widzenia jest zrozumiały i wytłumaczalny. Tak to działa u mniej rozwiniętych osobowości o niewykształconym egalitaryzmie i humanizmie.

    Każdy system ma swoje wady, PRL też miał, ale dobrze, że cenisz osiągnięcia tamtego okresu, chwała ci i za to. Bądź więc pozdrowion i kończę aforyzmem JP II, którego Polacy chyba i tak nie rozumieją. 🙂 A że nie jestem uprzedzony, chociaż to co zrobił przeciwko Polsce go dyskwalifikuje, to jednak ten aforyzm ma sens i dlatego go lubię:

    “Wolności nie można tylko posiadać.
    Wolności nie można tylko zużywać.
    Trzeba tworzyć ją stale i przez prawdę zdobywać” – Jan Paweł II

  24. krzyk58
    17 lipca 2018 at 08:16

    @Miecław…. “cała masę pamiętającą PRL”… tylko że “ta masa”
    nie ma już nic do powiedzenia w epoce smartfonów…
    JP II nie jest moim guru 🙂 dzięki za sentencję – rewanżuję się:
    – ‘poznacie prawdę a ona was wyzwoli”. I niech się stanie wedle słowa twego.
    Amen. 🙂
    Pod rozwagę: https://piotrbein.wordpress.com/2012/10/04/walka-elit-o-polske/

  25. Miecław
    17 lipca 2018 at 18:30

    @krzyk58. 17 lipca 2018 at 08:16

    Gorzej będzie, jak ktoś kiedyś tą masę rozbuja i wykorzysta w niecnym celu. A wszelkiej maści krytycy PRL i mitycznych komunistów nie zdają sobie sprawy co tworzą na przyszłość.

    Również polecam i pozwalam sobie wyłuszczyć, jak sentencje najważniejsze stwierdzenia autora, które zacytuję pod rozwagę tobie i czytelnikom:
    “Subtelny antysocjalizm…i jego konsekwencje.”
    (…)
    “Antysocjalizm środowisk liberalnych
    Większość krytyków Marksa głosi na jego temat kłamstwa. Są to „oczywistości” doby neoliberalizmu. Potoczne kłamstwa głosi się także na temat ZSRR i Bloku Wschodniego. Podstawą tej narracji jest określona intencja klasy rządzącej i neokonserwatystów, pragnienie utrzymania kulturowego i ekonomicznego panowania. Po to stawia się propagandowe „pomniki” typu Europejskie Centrum Solidarności. Ta „bardziej umiarkowana” narracja nie epatuje IPN-owską „zamkniętością”.
    “Subtelny antykomunizm opiera się na tendencyjnej krytyce PRL-u i Bloku Wschodniego, tyle że zachowuje pozory umiarkowania. Subtelność ta kryje w sobie olbrzymie pokłady nienawiści. W gruncie rzeczy ta forma propagandy niewiele się różni od religijnego antykomunizmu IPN, ale ma nad sobą kontrolę. IPN wpada w chorobę psychiczną, subtelny antykomunizm zachowuje pozory zdrowego rozsądku.”
    (…)

    “W Europejskim Centrum Solidarności oczywiście nie może zabraknąć też ruchu robotniczego. Proletariat jest atrakcyjny tylko jeśli występuje przeciw PZPR-owi i tworzy „Solidarność”. O tragedii proletariatu po transformacji ustrojowej oraz Stoczni Gdańskiej, która była trzecią co do wielkości stocznią na świecie i pracowało w niej 17 tysięcy ludzi wystawa ta nie wspomina. Już IPN jest bardziej krytyczny wobec transformacji.
    W ECS-ie jest niewiele eksponatów, najważniejszym zaś jest tablica z 21 postulatami Solidarności. Mało kto zagłębia się w treść tych postulatów. Przewodnikom zdarza się podejść do nich krytycznie, szczególnie do 14 postulatu, głoszącego skrócenie wieku emerytalnego dla mężczyzn – 55 lat, dla kobiet – 50 lat. Liberał uzasadni swoją krytykę tego postulatu niską emeryturą, liberalna feministka – dyskryminacją kobiet.”
    (…)

    “Liberalne Hitlerjugend
    Liberalny mistycyzm nadaje ton temu subtelnemu antykomunizmowi. To pozornie mniej groźna propaganda niż religijny antykomunizm, któremu hołduje IPN. Narracja ta jest bardziej lekkostrawna i przenika do większego grona odbiorców, nawet do umysłów, które chcą być „apolityczne” czy takich, których polityka niezbyt interesuje. Subtelny antykomunizm przenika do czegoś co nazwałbym „potoczną politycznością”.
    Józef Piłsudski mawiał: „Kto za młodu nie był socjalistą, na starość będzie świnią”. Panująca w okresie III RP propaganda nie szczędziła wysiłków by urodzeni w latach 80-tych i później byli na starość świniami. IPN współorganizował Bombowy Dzień Dziecka, gdzie najmłodsi mogli się przekonać jak wspaniale iść na wojenkę. Nie tylko IPN jednak prowadzi indoktrynację dla najmłodszych. Europejskie Centrum Solidarności organizuje zajęcia „edukacyjne” dla przedszkolaków, podstawówek i starszej młodzieży podczas, których opowiada się o szarości PRL-u, tyrani ZSRR, wspaniałości wolnego świata zachodniego itd. Najczęściej poruszanym tematem są kolejki i puste półki. Panie prowadzące zajęcia tłumaczą bardzo młodym ludziom, że w okresie PRL-u nie było tych dóbr konsumpcyjnych, które dziś można bez problemu nabyć i nie było sklepów wielkopowierzchniowych. Tym samym kształtuje się w młodych ludziach określoną postawę: nie tylko postawę antykomunistyczną, ale przede wszystkim prokonsumpcyjną. To takie liberalne Hitlerjugend, „wizja historii” Platformy Obywatelskiej i podobnych środowisk liberalnych.”
    (…)

    “Młodzi antykomuniści podważający III RP są jej niechcianymi dziećmi. Nie uświadamiają sobie, że zostali światopoglądowo zaprogramowani przez socjotechnikę III RP. Antykomunizm deklarujący swoją „demokratyczność” staje się swoim przeciwieństwem i jest programem radykalnie antydemokratycznym. Liberałowie nie chcą wziąć odpowiedzialności za swoje wychowawcze błędy, za synczyznę w której syntetyzują się neoliberalizm i skrajna prawica. Uczenie w szkole „podstaw przedsiębiorczości” i wpajanie antykomunizmu wyhodowały już nowego człowieka.”
    (…)

    “Kapitalizm staje się coraz bardziej autorytarny, burżuazja coraz bardziej zdegenerowana. Antykomunizm – niezależnie od tego jakie formy przybiera – ma jednak na celu przede wszystkim ratowanie samego kapitalizmu. Czym to się może skończyć? Historia pokazała, że po republice rzymskiej przyszedł czas na cezaryzm, po Rewolucji Francuskiej – cesarstwo Napoleona Bonaparte, po demokracji we Włoszech – faszyzm, po Republice Weimarskiej – nazizm itd. Co powstanie na gruncie polskiego neoliberalizmu? Oczywiście, nie trzeba popadać w fatalizm. Potencjalni hunwejbini póki co są bardzo brunatni.”
    Więcej – źródło: http://trybuna.info/2018/07/13/subtelny-antysocjalizm/

    Czas pokaże jaka będzie cena tej manipulacji świadomością i propagandy w interesie posiadaczy kapitału.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up