Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

10 grudnia 2018

Odejście od demokracji może okazać się koniecznością


 Odejście od demokracji może okazać się koniecznością. W wyniku globalizacji znowu jesteśmy w erze imperiów. Nie ma już znaczenia jak się to stało, ważne jest to że to się stało, trzeba spróbować być podmiotem tych układów. Kraje źle zarządzane lub możliwe do sterowania przez czynniki zewnętrzne są skazane na bycie przedmiotami tych relacji. O krajach słabych nie ma nawet co wspominać. Mówimy tutaj o stawce obejmującej 100% naszej rzeczywistości. Nie ma taryfy ulgowej, marzenia o końcu historii to bzdury, idioci którzy przez prawie 30 lat tłukli neoliberalną i poprawną politycznie papkę powinni ponieść konsekwencje proporcjonalne do szkodliwości ideologii której służyli.

Generalnie większa część naszej debaty publicznej to fikcja i tematyka zastępcza. Na świecie liczy się dostęp do technologii, surowców i ziemi. Do tego dochodzą permutacje tych zasobów, jak dostęp do rynków, odpowiednie kadry, sojusze, wszystko oczywiście w warunkach maksymalizacji skali. Podstawą wszystkiego są jednak te trzy atrybuty. No i najważniejsze możliwość skutecznego zarządzania nimi. W sposób autonomiczny i gwarantujący identyfikację i realizację własnego interesu. W celu wyrażania siły. Można ją wyrażać klasycznie w postaci militarnej lub pośrednio za pomocą technik zaawansowanego soft power. Wszystko zależy od okoliczności, zawsze jednak liczy się cel do osiągnięcia.

Czy to się komuś podoba czy nie, światem dalej rządzą atawizmy mające swoje narodowe i państwowe korzenie. Do tego dochodzą jeszcze kwestie rasowe i religijne. Ideologie, wielkie -izmy XX-tego wieku odeszły do lamusa, ale kasa liczy się zawsze i będzie się liczyć. Spojrzenie narodowo-państwowe jest podstawową determinantą postrzegania rzeczywistości, odnoszenia się do otoczenia i myślenie o przyszłości. Patrząc na islamsko-arabski lub chiński nacjonalizm lub izraelską ksenofobię można dostrzec źródła konfliktu cywilizacji. One są realne i na nie orientuje się wielu ludzi. To determinanty naszej rzeczywistości.

Żeby grać globalnie trzeba mieć odpowiedni potencjał. Pojedyncze państwa średniej wielkości, tylko dzięki technologii lub dużej ilości potrzebnych strategicznych surowców mogą się liczyć. Jednym z niedocenianych powszechnie zasobów strategicznych jesteś żywność, a właściwie zdolność do produkcji nadwyżek. Jeżeli chce się grać w grze globalnej, to jako państwa małe średnie i słabe, trzeba się grupować i szukać wszędzie sojuszy. Jednym z przykładów takich sojuszy jest Unia Europejska. Niestety nie do końca udanym. Bardzo trudno jest wskazać agregat państwowy, który jest spójny bez języka, kultury lub religii. To są czynniki budujące tożsamość, a na niej opiera się nasza rzeczywistość i relacje.

Podstawą wszystkiego jest dobre zarządzanie sprawami publicznymi. To dzięki odpowiedniemu zarządzaniu można zagwarantować wysoki poziom efektywności, stopę zwrotu adekwatne do potrzeb, a co najważniejsze przetrwanie w atawistycznym otoczeniu. Czy nazywając rzeczy po imieniu, w warunkach dominacji Chin i przesunięcia się cywilizacyjnego świata w stronę Azji. To nowa okoliczność, którą trzeba brać pod uwagę we wszystkich szacowaniach rzeczywistości, jej nie uwzględnianie bezwzględnie wpływa na niedowartościowanie faktów.  

Sposobem zarządzania sprawami publicznymi jest demokracja, albo jej bardziej wysublimowane formy w tym formy władzy autorytarnej, gdzie legitymacją do sprawowania władzy jest autorytet przywódcy, od czasu do czasu potwierdzany demokratycznie lub względnie demokratycznie. Klasycznym przykładem takiego systemu jest Watykan, gdzie przywódca mimo wszystko jest wybierany, w sposób specyficzny i z udziałem czynników nadprzyrodzonych, jednak jest wybierany. Następnie swoim autorytetem dominuje nad całym środowiskiem. To bardzo efektywny sposób wyboru władzy i sposobu jej sprawowania. Dogmaty swoje ułatwiają, jednak jeżeli porównamy ten ustrojowy wyjątkowo specyficzny archaizm do nowoczesnych korporacji o charakterze ponadnarodowym zauważymy bardzo wiele podobieństw.

Demokracja ma dwie olbrzymie zalety. Po pierwsze angażuje wszystkich, którzy ją akceptują. Jest inkluzywna, pozwala na włączenie – udział wielu we wspólnym działaniu. Ma to fundamentalne znaczenie dla wykorzystania posiadanego potencjału i wszystkich aspektów spektrum możliwości. Po drugie posiada powszechnie akceptowane metody zdobywania i sprawowania władzy. Przy czym od tego jak one wyglądają, zależy czy demokracja jest demokracją, czy jedynie fasadą samej siebie.

Chyba właśnie ta druga kwestia jest jej najważniejszym atutem. Ponieważ wszystkie perturbacje, dzieją się w mniej więcej akceptowalnych granicach, a za zwycięzcami stoi lepiej lub gorzej zdefiniowana większość. Wiadomo czego się spodziewać, wiadomo jakie są mechanizmy, słabości i jaki może być wynik. Podstawową wadą demokracji jest czas potrzebny do podjęcia decyzji, najczęściej w postaci doprowadzenia do konsensusu oraz sam proces decyzyjny, oparty na dążeniu do konsensusu. Takie podejmowanie decyzji ogranicza pole decyzyjne, pewne skrajne scenariusze po prostu czyni niemożliwymi. To powoduje, że państwa zarządzane demokratycznie nie są skłonne do pewnego zakresu rozwiązań i działań, to istotna słabość będąca ich słabą stroną.

To właśnie na procesie decyzyjnym rozkłada się Unia Europejska, w ogóle sam problem legitymizacji władzy na poziomie unijnym jest jej największą słabością i bolączką. Najbardziej widać to na przykładzie braku faktycznego lidera i przywództwa, nie ma czegoś takiego jak polityka europejska, ponieważ nie ma czegoś takiego jak europejska racja stanu. Nie może jej być, ponieważ wyrazicielem woli suwerena są tutaj rządy poszczególnych krajów. One mają pełną świadomość, że istniejąca konstrukcja powoduje niską sprawność Wspólnoty. Niezdolność do podjęcia konkurencji w wymiarze globalnym, co widać obecnie na przykładzie konfliktów np. z USA. Pomimo tego jednak praktycznie wszystkie bardzo silnie strzegą swojej samodzielności, suwerenności i swojego prawa weta w sprawach unijnych. Czy wolimy być klientami czy partnerami Waszyngtonu, Pekinu i Moskwy? Nie ma o tym dyskusji, nawet nie stawia się takich problemów. Chwilo trwaj, jesteś taka piękna…

Unia Europejska narodzi się wtedy, kiedy Francja odda do wspólnych kompetencji swoje miejsce w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, a Niemcy zgodzą się na uwspólnienie długów wszystkich państw. Co więcej, jak zostaną opracowane procedury tworzenia wspólnej reprezentacji politycznej, a nie tylko urzędniczo-administracyjnej. No i jak sprawdzą się w praktyce działania, w relacjach z innymi potęgami. Do tego trzeba przywódcy i lidera działającego w wymiarze europejskim, na to obecnie w istniejącym układzie nie ma szans. To Europa pana Tuska i pana Junckera, a potrzeba Napoleona i Churchilla!

Wszystkie inne liczące się globalnie państwa, nawet demokratyczne w praktyce wypracowały sobie wewnętrzne modele podejmowania decyzji, w których liczy się dominacja silnego centrum politycznego. Jeżeli przeanalizujemy ustroje współczesnych państw, to zauważymy że wszystkie potęgi są kierowane przez silnych przywódców. Pod względem systemowym te państwa mogą być uważane za autorytarne, klasycznym przykładem są Stany Zjednoczone gdzie władza Prezydenta jest jedynie ograniczana, ale inicjatywa polityczna należy do jego prerogatyw. Podobnie jest w Chinach, jak również w rządzonych przez bogatą elitę Indiach. Federacja Rosyjska, również opiera swój ustrój na kompetencjach Prezydenta. Co ciekawe to w tych wszystkich wymienionych krajach, organ wykonawczy mający władzę, ma praktycznie nieograniczone kompetencje w zakresie kreowania polityki zagranicznej. Jak jest w Unii Europejskiej, to nawet nie ma po co wspominać.

Generalnie na świecie dzisiaj dominuje system z którym mniej lub bardziej demokratycznie wybiera się przywódcę, któremu powierza się bardzo dużą władzę wykonawczą. Chodzi o jakość zarządzania i możliwości decyzyjne. To nie są przypadki, a przykład Stanów Zjednoczonych dowodzi prawdziwości tezy, że mamy do czynienia z powszechnością jeżeli chodzi o tzw. funkcjonalny autorytaryzm. Dzięki któremu można osiągnąć bardzo dużą skuteczność i efektywność w kreowaniu polityki. Nawet siłą faktów dokonanych, ale to nie ma znaczenia. W polityce liczy się skuteczność w osiąganiu celów, a nie delikatność i moralność. Jeżeli można osiągnąć cele zrzucając bomby, to ktoś musi być w stanie podjąć taką decyzję. Inaczej, ktoś inny może podjąć decyzję, żeby zrzucać bomby na nas…

Jest tylko kwestią wysublimowania polityki, czy odejście od bajki demokracji nastąpi w sposób funkcjonalny, pozwalający na zachowanie pozorów. Czy też będzie miało charakter względnie brutalny, oparty na sile. Ten pierwszy przypadek jest powszechny i co ważniejsze, jest akceptowany. Drugi nie. Na tym polega zabawa, żeby trwać i grać w tę grę, a nie dać się ogrywać. Zdaje się, że pierwszym politykiem w Polsce, który to zrozumiał był pan Jarosław Kaczyński. Jeżeli popatrzymy z powyżej nakreślonej perspektywy na jego działania, to można być tylko pełnym podziwu dla wizjonerstwa, jednak oczywiście pozostają zastrzeżenia co do metod. Zmiany jakie są w naszym kraju, nie mają wymiaru funkcjonalnego.

Odejście od demokracji może okazać się koniecznością, przed podobnym wyborem byliśmy przed zamachem majowym, czy również – oczywiście w innej skali – przed stanem wojennym. To, co się dzisiaj dzieje ma podobny wymiar, to nic innego jak odchodzenie od demokracji, która nie pozwala nam skutecznie zarządzać państwem. Dążący do centralizacji władzy powinni jednak pamiętać, że nie da się wymuszać entuzjazmu przy pomocy paragrafów i porannych wizyt Policji… Co więcej, decydując się na skomasowanie władzy, biorą na siebie jeszcze większą odpowiedzialność, niż wynika to z procesu demokratycznego jej przekazania. Czy ci ludzie są w stanie tą odpowiedzialność unieść? Co w razie porażki? Nie mamy już szosy na Zaleszczyki…

W XVII wieku jak tworzyły się silne, scentralizowane państwa oparte na autorytecie monarchy i jego związku z elitami, a nasz kraj kultywował swoją „demokrację”. Otoczenie potrafiło sprytnie wykorzystać nasze słabości i możliwość dolewania oliwy do naszego ogniska. Dzisiaj nie możemy być owcą, jak dookoła zaczyna już widać wilcze oczy i uszy, bo te wilki za chwilę otworzą pyski…

Tags: , , , , , , , , ,

18 komentarzy “Odejście od demokracji może okazać się koniecznością”

  1. Marcin Nowosielski
    8 lipca 2018 at 06:44

    Niesamowity tekst, jasne i klarowne przesłanie,. Takie lubie najbardziej.

  2. Rozdziobią nas kruki wrony
    8 lipca 2018 at 09:19

    @Miecław, @Krzyk58 – bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi na mój ostatni wpis dotyczący powstań i ich przywódców. Przeczytałam przytoczone materiały, ale temat zrobił się tak obszerny, że nie zdołałabym odpowiedzieć.

    @Marcin Nowosielski. To prawda, że teksty zamieszczane na OP są o co do treści i co do formy na najwyższym poziomie. Przyznam jednak, że komentarze w stylu “wspaniały tekst” trochę mnie irytują. Bo to nie jest literatura. To się dzieje nawet nie wokół nas, ale z nami. Takie wpisy nasuwają mi obraz grupki turystów popijających na pustyni zimne piwko, gdy tymczasem wokół obozowiska krążą głodne lwy. Ktoś mówi “Spójrzcie, jaki wielki ten lew, jaką ma grzywnę, a jego pomruk brzmi jak przetaczający się grzmot”. Ktoś odpowiada “ach, jak to trafnie ująłeś”, i spokojnie popija dalej piwo.
    Drodzy moi, zajrzyjcie na kanał tej telewizji i wysłuchajcie poniższych wiadomości. Wiem, że to nie jest fejk. To się dzieje naprawdę.

    https://youtu.be/gvYvQGV2pMw

  3. Inicjator
    8 lipca 2018 at 09:28

    Po takim tekście – nie ma co komentować.

    Gratulacje dla Autora, który jest w szczytowej formie.

    To nie jest poziom pani Anity G., która gdzieś tam wymienia OP jako czyiś organ – bo być może Jej tak kazano.

    To są po prostu inne ligii.

    Ilu mieszkańców Nadwiślańskiego Macondo zrozumie te treści?

  4. Wojciech
    8 lipca 2018 at 09:54

    Wszystko to prawda, tylko trzeba mieć takiego Putina. Niestety nawet na najdalszym horyzoncie takiego nie widać, ani w Polsce na świecie. Może tylko wywodzący się ze szkoły Konfucjusza Xi w Chinach. Ale to oddzielna cywilizacja. Gdzie indziej to same Tuski, Trumpy, Macrony lub Maye. Takie sobie byle co.

  5. wlodek
    8 lipca 2018 at 10:06

    Tekst jest pełen sprzeczności jak nasza rzeczywistość, ale dobrze że jest! Co do wspomnianych autorytetów możemy dyskutować bo są nie jednoznaczne a umieszczenie w jednym szeregu obok Napoleona Prezesa to skandal!

  6. krzyk58
    8 lipca 2018 at 10:35

    @Rozdziobią nas kruki wrony.
    “Przyznam jednak, że komentarze w stylu “wspaniały tekst” trochę mnie irytują.” 🙂
    Mnie też… dodam że może więcej niż trochę….
    Zerknąłem nieco wcześniej na zapodany link, w tym momencie już tylko po to po to by upewnić się że “czegośtam” ne tracę bezpowrotnie.
    Minutku wcześniej również zalinkowałem red. Maciaka filmik
    z niższym numerem, co nie znaczy że mniej ważny, zwłaszcza
    w czasie gdy wielu Polakom otwierają się – ‘oczy rzekomo, szeroko otwarte’.

  7. Inicjator
    8 lipca 2018 at 10:46

    @wlodek: Napoleon i Prezes byli małego wzrostu.

    To bardzo silne podobieństwo.

    Reszta to ocena skutków ich oddziaływania.

    Po Napoleonie został jego Kodeks.

    Co zostanie po Prezesie z Nowogrodzkiej?

    Amen i Macondo!

  8. bogo22
    8 lipca 2018 at 11:01

    Odejście od eu-demokracji, powrot to panstw narodowych, może okazać się koniecznością, zeby przetrwac niemieckie kurwiki..

  9. wmw
    8 lipca 2018 at 11:16

    Demokracja występuje powszechnie w świecie- na poziomie lokalnym, góra regionalnym.
    Na szczeblu państwowym, moim zdaniem jest starannie pielęgnowaną fikcją.
    Tu zaczynaja odgrywać rolę predyspozycje osobowościowe wybranych niżej przywódców, interesy grup które ich wspierają, oraz lobbyści finansowani z różnych źródeł.
    Władza to pieniądze…..

    Kraje rzeczywiście demokratyczne, są małe, góra kilkumilionowe.
    Powyżej pewnej wielkosci, by utrzymać demokrację, muszą być zfederalizowane, mieć sporą autonomię wewnętrzną.
    Inaczej nieuniknione są napięcia pomiędzy poszczególnymi prowincjami, landami, stanami.

    Warunkiem sprawnego zarządzania korporacją państwową, jest sprawne zarządzanie na poziomie centralnym, jednoosobowa odpowiedzialność przywódcy i pełne kompetencje w wydawaniu decyzji.
    System kanclerski, prezydencki, wodzowski, się sprawdza.
    Inne niekoniecznie.
    Teoretyczny system deliberatywny, pozostanie jedynie teorią dobrą dla pięknoduchów i teoretyków.

    Z istniejących obecnie na świecie, najbardziej skuteczny okazuje się ten chiński, oparty na konfucjanizmie.
    Z jednego prostego powodu.
    Bez względu na pochodzenie, koneksje, wyłania najlepszych, sprawdzanych w działaniu od szczebla najniższego, urzedników państwowych.
    To praktyka w zarządzaniu i skuteczność, windują aż na szczyty kolejnych przywódców.
    Nieudolność, nawet syna prominenta spuszcza w otchłań.

  10. wmw
    8 lipca 2018 at 11:24

    Wojciech
    8 lipca 2018 at 09:54

    Przywódcy są tworzeni przez okoliczności.
    Dość rzadko to oni je stwarzają.
    Nieprzypadkowo wybitni politycy, wojskowi, dochodzili do władzy w trudnych czasach.
    To szansa na karierę, wymagająca predyspozycji do przewodzenia.

    Jedna błędna decyzja może być okazją do wspięcia się na szczyt, albo do zaprzepaszczenia kariery.
    Żyjemy w ciekawych czasach…….
    Nowe się rodzi, Stare jeszcze nie umarło.

  11. wmw
    8 lipca 2018 at 11:59

    Żaden z nich nie ma natomiast w swojej powierzchowności nic, co wskazywałoby, że należy stawiać ich w jednym rzędzie z potężnym Donaldem Trumpem, groźnym Władimirem Putinem czy nawet z surową Angelą Merkel, albo obawiać się ich tak samo, jak obawialibyśmy się szalonego dyktatora z dostępem do broni jądrowej. A jednak władza wymienionej piątki jest równie wielka co światowych przywódców, a możliwe skutki ich decyzji niemal tak destrukcyjne jak rozszczepienie atomu. To szefowie banków centralnych Chin, Japonii, USA, Anglii i Eurolandu. Od czasu kryzysu finansowego 2008 r. ich potęga i wpływy stały się tak duże, jak nigdy wcześniej. Gdyby internetowe księgarnie miały półki, załamałyby się one pod ciężarem tomów przestrzegających przed całkowitym oddaniem władzy tej niewielkiej grupie ekonomistów-technokratów.
    NIE LINKUJEMY TAM WEB. JÓZ.
    ===========
    Demokracja demokracją, ale to tu tkwi REALNA WŁADZA.
    Ktoś tych panów wybierał w ogólnokrajowych wyborach?

    Kredytując przedsięwzięcia, bądź odmawiając, steruje się krajami w sposób znacznie skuteczniejszy niż wojując z nimi.
    W ten sposób również, można zniszczyć każdą prawie gospodarkę- sankcje, odcięcie od światowego systemu rozliczeń.

    Jako że walut światowych jest jedynie pięć, w ich rękach leży władza nad światem.
    Że niedemokratyczne?
    Ale SKUTECZNE- jak na razie.

  12. daniel
    8 lipca 2018 at 13:00

    Słuszny koncert życzeń.

  13. tatanka
    8 lipca 2018 at 17:51

    Ostatnio idą same mocne teksty. Mniej niż kiedyś ale bardzo dziękuję.

  14. krzyk58
    8 lipca 2018 at 19:43

    По тропинке, снежком запорошенной – Раиса Щербакова

    https://www.youtube.com/watch?v=kBnh-iQZ_g0

    “Называют меня некрасивою…” (Wcześniej urodzeni kojarzą?) 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=z51O80EYEhk

    Щербакова Раиса Я когда-то была молодая..wmv

    https://www.youtube.com/watch?v=eYlZ62loqAQ

    Кукушка – Раиса Щербакова

    https://www.youtube.com/watch?v=-xXVw9NSFkU

    Ольга Воронец – Расцвела у окошка белоснежная вишня

    https://www.youtube.com/watch?v=OLgvlqVt1W4

    “Ой, да не вечер…” русская народная песня, поет Пелагея.

    https://www.youtube.com/watch?v=PwGMO9Y56B0

    Ой рябина кудрявая. Wykonanie Nadieżda Kadyszewa (m.uzup.) 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=lQ-HbnCobqk

    ………………………………………………………… dla duszy.

  15. Wojciech
    8 lipca 2018 at 21:48

    wmw, 11,24. Prezydent Chin Xi nie pojawił się jako skutek intryg dworskich, spisków lub zmowy polityków. Był on wyselekcjonowany i przygotowywany na to właśnie stanowisko od wielu lat. Okazał się najlepszy. Stąd Chiny mają najlepszy i najbardziej stabilny rząd. Jest to ważne nie tylko dla Chin ale także dla świata. Wywodzi się to wprost z zasad filozofii Konfucjusza i od tysięcy lat w Chinach była ona stosowane w doborze i kształceniu kadr rządzących. Rosja nie ma takich tradycji. Ale Putin okazał się talentem samorodnym i unikalnym. Stanowi czołową postać i wzorzec dla całego świata.

  16. wieczorynka
    8 lipca 2018 at 21:54

    Krzyku, dziękuję za podrzucone linki z piosenkami rosyjskimi. Język rosyjski bardzo ładnie brzmi w piosence śpiewanej.

    Może uda ci się znaleźć piosenkę, której słowa znam tylko częściowo
    ” tam gdie snieg trapinki zamietajet,
    gdie lawiny groznyje szumiat etoł pieśn słożył i razspiewajet alpinistow bojewoj otriad.
    Pomnisz towarisz biełyje sniega
    Pomnisz lies Baksana…..”

    Jeżeli uda ci się znaleźć i zamieścić to będzie bardzo miło, ja nie potrafiłam znalźć.Pozdrawiam

  17. krzyk58
    9 lipca 2018 at 18:33

    @wieczorynka. Mówisz – masz (? ) 🙂 BO, przypuszczam że
    wstrzeliłem się (alpinizm) 🙂

    Николай Прилепский – Помнишь, товарищ…(Баксанская)

    https://www.youtube.com/watch?v=ivvVO6p8vfk

    I jeszcze raz w wykonaniu barda J. Wizbora

    Юрий Визбор Баксанская

    https://www.youtube.com/watch?v=BE75KBUvKnQ

    Pozdrawiam

  18. wieczorynka
    10 lipca 2018 at 13:51

    @ Krzyk, dokładnie o to chodziło, serdecznie dziękuję w imieniu swoim i męża.

    Ta piosenka została przywieziona do Polski w połowie lat 50 XX wieku przez taterników i w Polsce znana tylko z przekazów ustnych.
    Jeszce raz serdeczne dzięki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up