Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 listopada 2018

Lepiej jest się spławić w kiblu niż szkodzić własnej Ojczyźnie


 Bez wewnętrznego porozumienia nie będzie dalszego rozwoju tego kraju. Podziały jakie zostały stworzone przez ostatnie lata wyrosły na podglebiu pamiętającym jeszcze niechęć Piłsudskiego i Dmowskiego. Jakoś tak to się stało, że stare animozje wynikające z innego sposobu rozumienia Polski i polskości przetrwały i sanację i okupację i czystki komunistyczne, jak i sam PRL, żeby rozkwitnąć w okresie transformacji za dobrej zmiany.

Powodem dla którego uparcie będziemy twierdzić, że źródło tego sporu ma proweniencję zagraniczną jest fakt, że to spór o nic. Jest jałowy jak jałowa jest cała nasza polityka (z nielicznymi wyjątkami) po 1989 roku. Komuś bardzo, ale to naprawdę bardzo zależy, żeby Polacy dyskutowali na tematy zastępcze i prowadzili niekończące się spory, w których dominuje wizerunek (godność), wzajemne obrażanie się i inne zagadnienia poboczne. Proszę zwrócić na to uwagę, ale w ogóle w dyskusjach publicznych, coś takiego jak kwestie merytoryczne prawie zawsze są marginalizowane. Natomiast dyskusja o tym „kto kogo” obraził, lżył lub w dowolny inny sposób traktuje – jest dominująca.

Społeczeństwem tak ekstremalnie skłóconym bardzo łatwo się steruje, jednak w praktyce można liczyć tylko na jego połowę. Właściwie tylko tą część, która uznaje prezentowaną oficjalnie retorykę, a resztę odrzuca na zasadzie polaryzacji. Polaryzacja jest szokująca, widać to na przykładzie zwykłych ludzi jak i przedstawicieli elit, w tym w szczególności tych, których tragiczne w istocie okoliczności stawiają w sytuacji stania się narzędziem wykorzystywanym przeciwko własnej Ojczyźnie. 

W tej chwili sterują nami ludzie wywodzący się spośród nas, może część ma podwójne paszporty, może część ma różne pochodzenie, jednak generalnie to osoby stąd – tutejsze. Inną kwestią jest to, co wyrażają swoją polityką? Czy to co robią to działania ukierunkowane na nasze wspólne dobro, czy też raczej na dobro ich własne i to jeszcze jako procent od renty zagranicznych mocodawców? Nie można mieć żadnych złudzeń gdy chodzi o pieniądze. Zachód nie zainwestowałby u nas takiej góry pieniędzy przez lata, gdyby nie miał absolutnej pewności, że będzie miał kontrolę nad swobodnym korzystaniem z zainwestowanego majątku. Z prawem do wycofania się włącznie, nie mówiąc o pobieraniu pożytków. Nie ma lepszej kontroli, niż przez kadry. Alternatywą są mężczyźni w mundurach z karabinami, ale to już próbowano i się nie udało.

Oznacza to, że nasze elity muszą być w jakiejś mierze serwilistyczne, ponieważ takie jest oczekiwanie ich suwerena, którym w tym przypadku nie jest tylko Naród, ale także i ten, kto zainwestował tutaj swój kapitał. Tak zawsze było, jest i będzie – stare zasady działania kolonistów. To jest niezmienne i nie będzie podlegać zmianie.

Jeżeli jesteśmy podzieleni, to łatwo jest nas rozgrywać. Obserwując mechanikę budowania podziałów w naszym kraju należy uznać, że tutaj bardzo możliwe jest sterowanie w kierunku rzeczywistej wojny domowej. Mówili o tym już liczni politycy, dlatego nie ma co owijać w bawełnę. Każdy widzi, że dobra zmiana nie może się cofnąć, nie może stracić władzy, ponieważ będzie to oznaczać dla jej liderów prawie pewność, że staną przed Sędziami. Konsekwencje są oczywiste. Dlatego dobra zmiana władzy zdobytej raz, nie odda już nigdy. Znamy ten scenariusz z Wenezueli, czy bratniej Białorusi. Współczesnym społeczeństwem można sterować w taki sposób, że nie będzie ono w stanie odróżnić prawdy od fałszu. Zresztą w świetle rozwoju współczesnych technik medialnych, to co jest prawdą a co nią nie jest – nie ma żadnego znaczenia. Liczy się narracja.

Nie brakuje nam wrogów. Jakby ktoś tego nie rozumiał niech popatrzy na mapę i włączy telewizor. Właśnie zmienia się świat, który znamy od upadku muru w Berlinie. Już nic nie będzie takie samo, nawet jeżeli dalej będą wisieć flagi i będą poklepywania po plecach, to rzeczywistość będzie taka jaka zawsze tutaj jest – okrutna, bezwzględna i nie mająca litości. Jest tylko kwestią jak bardzo? Czy rozbije się o procent składany na cudze emerytury z naszych dochodów? Czy może będzie chodziło o to, o co zawsze chodziło – czyli o naszą ziemię? To przerażające, ale jeżeli prześledzimy wszystkie epoki historyczne, to od początków rewolucji przemysłowej, a nawet chwilę wcześniej. Zachodowi w relacjach z nami zawsze chodziło tylko o efekty naszej pracy i naszą ziemię. Metody są dzisiaj bardziej subtelne, ale cele i zasady są takie same. Jak można tego nie widzieć?

Interesującym podsumowaniem naszych rozważań jest to, że Komisja Europejska właśnie rozpoczyna proces stawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ostatecznym powodem, który ma przemówić za rozpoczęciem tej ścieżki działań jest usunięcie z urzędu jednego z Sędziów, która w świetle nowej ustawy osiągnęła wiek emerytalny. Kwestia ta została do bólu wykorzystana przez „kompradorską” opozycję do grania przeciwko Polsce. Zarazem i rząd się nie sprawdził, jednakże kim trzeba być i za kogo się uważać, żeby swoją osobą być przyczyną szkody dla własnego kraju? Pozwolić zrobić z siebie narzędzie – w imię interpretacji przepisów prawnych? Racja, słuszność czy rzeczywiste prawo lub bezprawie nie mają znaczenia wszędzie tam, gdzie o Polskę chodzi. Lepiej jest się spławić w kiblu, niż szkodzić własnej Ojczyźnie.

Przy czym uwaga, to bardzo ważne. Nie ma możliwości żeby zmieniać uprawnienia wynikające z Konstytucji – zwykłą ustawą! To złamanie Konstytucji. Jednakże od Konstytucji ważniejsza jest Polska. Jak będzie taka możliwość należy winnych tym naruszeniom rozliczyć. delikt konstytucyjny to coś niesamowitego w naszych realiach.

W praktyce potrzebna jest pilna zmiana Konstytucji, w taki sposób i w takim trybie, żeby nikt nie mógł oskarżać Polski o brak praworządności. Jeżeli jakiś organ w swojej formie funkcjonalnej lub personalnej jest przeszkodą i służy do ataków na nasz kraj, to po prostu trzeba go zlikwidować i zastąpić czymś innym, co przerwie ciągłość elit, uzurpujących sobie prawo do bycia ponad wolą Narodu. Część uprzywilejowanej elity nie chce dopuścić do sytuacji, w której stracą swoje przywileje. Jednak to musi nastąpić, inaczej zmiany w kraju nie są możliwe.

Tags: , , ,

11 komentarzy “Lepiej jest się spławić w kiblu niż szkodzić własnej Ojczyźnie”

  1. Predator
    3 lipca 2018 at 05:02

    Święte słowa! święte!

  2. Inicjator
    3 lipca 2018 at 05:24

    Artykuł trochę sprzeczny.

    Autor prognozuje, że rządzący “dobrej zmiany” – nie mogą JUŻ oddać władzy, bo zbyt wiele zasad prawnych i obyczajów – naruszyli.

    Grozi im NICOŚĆ, oczywiście o ile zastąpią ich młodzi ludzie niepamiętający już ETOSU ze styropianu.

    Z drugiej strony autor nawołuje do zmiany (chociażby kosmetycznej) zasad prawnych, żeby nie mogły one już być łamane, jakichś gwarancji konstytucyjnych itp.

    Przecież obecnie rządzącym i ich głównym przeciwnikom z “totalnej opozycji” te zmiany w przewadze rządu nad prawem, bez poszanowania trójpodziału władzy – bardzo odpowiadają.

    Mogą “twórczo” robić co chcą, pokonując IMPOSYBILIZM poprzednich władz.

    Przecież ten stan pasuje również obecnej opozycji.

    PO jak była u władzy, to nie miała odwagi na takie zmiany, jak teraz robi je PiS.

    Ale chęci były, tylko lenistwo i brak odwagi ich powstrzymywał oraz pewność, że nie ma z kim przegrać.

    Takie tłuste koty, co nie widziały w życiu myszy.

    Dlatego rozwiązania nie będzie.

    Będzie brnięcie a kierunku autokracji.

    Byle była ona oświecona, na co się jednak nie zanosi, patrząc i słuchając czołowych (najlepszych?) polityków dobrej zmiany.

    Pozostaniemy tu sobie w Nadwiślańskim Macondo ze swoimi mitami i sporami wokół nich.

    Amen.

  3. Keram
    3 lipca 2018 at 06:55

    Sprzeczna jest nasza rzeczywistość. Nie mogą jawnie skrytykować w bo ich pozabijają. Wiec panu bogu świeczkę a diablu ogarek

  4. Xun Zi
    3 lipca 2018 at 08:07

    Nie pamiętam już kto stwierdził, że pomimo wieku biologicznego, wiek psychologiczny zatrzymuje się u większości ludzi na poziomie 12-13 lat, co powoduje, że większość ludzi, nawet ci wykształceni, to dorosłe dzieci. Moim zdaniem Polacy to chyba jeszcze poza 7-8 lat nie wyszli. Ogólnie cała ludzkość pomimo rozwoju technologicznego to duże, niedojrzałe dzieci, które cały czas rywalizowałyby z kolegami o lizaki czy ołowiane żołnierzyki.

    Erich Fromm powiedział:
    “Technicznie żyjemy w epoce atomowej, uczuciowo ciągle w epoce kamiennej. ”

    Niestety ta nasza dziecinność nieustannie konfrontuje się z rzeczywistością, która nie czeka aż dorośniemy, a im bardziej człowiek cierpi z tego powodu, tym bardziej generujemy pęd ku samozniszczeniu. Polacy ze względu na historię są szczególnie podatni na takie negatywne uczucia.

    Historia Atlantydy i Lemurii jest raczej fikcyjna, ale to co opisano na tej stronie o historii obu zaginionych kontynentów, daje do myślenia:
    https://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_lemuria.html

  5. Wojciech
    3 lipca 2018 at 09:45

    ” Szli krzycząc: „Polska! Polska!” – wtem jednego razu
    Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;
    Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,
    Szli dalej krzycząc: „Boże! Ojczyzna! Ojczyzna!”.
    Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
    Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”

    Jaka? Polacy nie zapytali. A jaka będzie wiedzieli dobrze bankierzy, siajej, Mossad i Watykan. Niestety na odpowiedź już za późno.

  6. krzyk58
    3 lipca 2018 at 12:35
  7. Miecław
    3 lipca 2018 at 14:04

    Mocny otrzeźwiający i prawdziwy felieton. Ale czy styropiany i funkcjonariusze jedynie słusznej religii są w stanie go zrozumieć? A ponadto zmienić swoją retorykę i postawy?
    Inna sprawa, że odwoływanie się do doktryn z końca XIX i początku XX wieku może być świetnie zaplanowaną dezintegracją i dezinformacją polskiego społeczeństwa przez zachodnie służby, ale to dowodzi też mierności intelektualnej polskich elit, że nie potrafią się temu przeciwstawić i stworzyć doktryny zrównoważonego rozwoju na miarę XXI wieku. Widocznie te podziały im służą i albo są agentami, albo pożytecznymi idiotami ogrywanymi na każdym kroku przez sztaby wyszkolonych manipulatorów. Na doktrynach z przeszłości nie można budować nowego lepszego systemu, można tylko niszczyć.

  8. krzyk58
    3 lipca 2018 at 15:15

    @Miecław. Piszesz “styropiany i funkcjonariusze jedynie słusznej religii ‘ 🙂 a ja mam przed oczami lewactwo i postkomunistów.
    Pacz wyżej – “bialyrasizm”

  9. Miecław
    3 lipca 2018 at 16:33

    @krzyk58. 3 lipca 2018 at 15:15

    Lewą stronę przecież ty obrabiasz, więc jest równowaga na forum. 🙂

    A co do Szpaka i innych form krytyki, to prawactwo nie powinno się tak obrażać, bo nic nie pobije prawackich mediów w języku nienawiści, zwłaszcza Gazety Warszawskiej, ale może są jeszcze gorsze, nie mam rozeznania specjalnie, bo co wezmę jakąś gazetkę do ręki to mnie odrzuca prymitywizm i chamstwo. Pomijam już jawne nawoływanie do przestępstw, wręcz linczów i patrz pan nikt tego nawet nie zgłasza i nie ściga.

    Zaręczam ci, że gdyby takim językiem posługiwała się lewa strona to fanatycy prawactwa słaliby natychmiast zawiadomienia o przestępstwie do prokuratury, a partie czy gazety byłyby ścigane i delegalizowane. Póki co lewica ustępuje przed głupotą i prymitywizmem prawactwa, bo nie chce szargać swojej opinii prymitywnym językiem i zniżać się do poziomu bruku. I niech tak pozostanie, bo to świadczy o intelektualnej przewadze.

  10. Osioł
    3 lipca 2018 at 17:55

    W każdym normalnym kraju ale nie w Polsce

  11. kalafior
    3 lipca 2018 at 21:12

    Hańbą okrywają się wszyscy, którzy bronią sędziów w tym układzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up