Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 listopada 2018

Jest oczywistością że pan Trump porozumie się z panem Putinem


 Jest oczywistością, że pan Donald Trump porozumie się z panem Władimirem Putinem. Porozumienie jest bowiem w interesie obu potęg i co jeszcze ważniejsze, będzie korzyścią przede wszystkim dla Rosji. Na konflikcie obie potęgi mogą tylko stracić, a jeżeli chociaż będą zachowywać wobec siebie względną neutralność to są wygrani. W przeciwnym wypadku mogą ponosić zupełnie niepotrzebne koszty wzajemnego asekurowania się. Rosja jest bogata i potężna, ale nie tak bogata żeby sprostać wyzwaniu ze strony Chin i USA na raz bez ponoszenia nadzwyczajnych ofiar. jest takie stare chińskie przysłowie, że jak nieprzyjaciel jest zbyt potężny, to trzeba posiedzieć na brzegu rzeki i poczekać aż spłyną nią jego ciała. W Moskwie doskonale je znają.

Amerykanie już są obecni wojskowo w Polsce i krajach bałtyckich, wspierają rządzących Ukrainą oligarchów. Rosja jest obecna w Syrii, coraz bardziej aktywna w Afganistanie. Co najważniejsze, jest jedynym krajem, który może strategicznie zagrozić Chinom. Rywalizacja z Chinami będzie główną motywacją dla amerykańskiej adoracji Rosji. Problem Chin jest jeszcze większym wyzwaniem dla USA, niż kiedyś był nim ZSRR jak również, niż jest nim nawet wyzwanie terroryzmu inno-kulturowego. Dlatego Stany Zjednoczone pod kierownictwem pana Donalda Trumpa zrobią wszystko, żeby zwiększyć swoje szanse w przyszłym konflikcie. Sytuacja w której Moskwa sprzyjałaby Pekinowi, nie jest na rękę USA. Za taką stawkę są w stanie nie tylko uznać Krym za rosyjski, ale i całą Ukrainę jak i potwierdzić status krajów Europy środkowe jako strefy buforowej. Bo w istocie niczym innym ta przestrzeń od kapitulacji polskiej szlachty pod Ujściem nie jest być w stanie.

W zależności od tego jak się zachowamy będzie zależeć nasza przyszłość. Cała dotychczasowa polityka wszystkich ekip po 1989 roku to była próba udowadniania samym sobie, że możemy być amerykańskim „lotniskowcem” w tej części kontynentu. Problem polega jednak na tym, że „lotniskowiec”, na którego pokład można wjechać czołgiem się nie sprawdza. Doskonale o tym wiedzą w Waszyngtonie, ale nie chcą tego zrozumieć w Warszawie. Rolą Polski w zachodniej układance szachowania Rosji jest bycie zderzakiem, strefą zgniotu – miejscem, gdzie może nastąpić konfrontacja. 

Przy czym jest jeszcze jeden poziom komplikacji, który powoduje, że musimy mieć się na baczności. Niemcy nie traktują nas tylko jako strefy zgniotu. W ich percepcji regionu jesteśmy zasobem, który powinien składać się na ich potęgę i dobrobyt. Mówimy o gospodarczym i politycznym podporządkowaniu. Trochę trwało, zanim udało się to im osiągnąć, jednak trzeba przyznać, że zrobili to bardzo skutecznie. W ich polityce nie ma miejsca na kompromisy, nie zamierzają się również dzielić. Mówimy więc o sytuacji podwójnego podporządkowania. Równolegle podlegamy politycznie pod Stany Zjednoczone, czego dowodem był niedawny hołd złożony przez nasz Sejm, Prezydenta i premiera wobec pewnego małego bliskowschodniego kraju. Jak również i jesteśmy uzależnieni i podlegamy pod władzę Niemiec, które nas gospodarczo zdominowały. Zasady działania Unii Europejskiej istotnie krępują nasze ruchy. Próba racjonalizacji podejścia do Unii, jaką podjęły rządy dobrej zmiany została totalnie zanegowana przez część opozycji. W efekcie nie ma dyskusji, refleksja nie jest możliwa. Nie ma w ogóle mowy o przewartościowaniu naszego stosunku do Zachodu, przez co jesteśmy niewolnikami własnej percepcji. 

Jeżeli Niemcy będą chciały się usamodzielnić politycznie od USA, to będą próbowały rozgrywać relacje z Rosją w taki sposób, żeby lewarować się rosyjskim potencjałem. Polska nie może być w tym przeszkodą, bo bez względu na to jaka będzie pomoc ze strony Stanów Zjednoczonych – w każdym scenariuszu konfliktu dostaniemy tak mocno po głowie, że nie będzie istotny jego wynik. 

Dlatego w naszym interesie jest takie posadowienie się w tych realiach, żeby mieć zabezpieczone swoje interesy. Można to osiągnąć tylko i wyłącznie – jeżeli będziemy bardzo umiejętnie grać w tą grę, a nie pozwalali żeby inni grali naszą głową jak piłką.

Polska jeżeli chce uniknąć scenariusza resetu musi dostosować swoją politykę do realiów i wyzwań rzeczywistości. Nie chodzi o przyjmowanie nielegalnych imigrantów, czy kwestie praworządności. To tylko pośrednie sposoby nacisku na nasz kraj. Najistotniejsza jest kasa, a wraz z nią dostęp do surowców strategicznych. Zachód przy całek swojej nieudolności i wieloznaczności moralnej –  w osiąganiu swoich celów jest zasadniczo bardzo skuteczny.

Nie słychać od naszych elit niczego na temat nowej sytuacji. Zachowują się tak, jak byśmy byli samotną planetą w otoczeniu morza kwiatów. Nikt, bo ani rządzący, ani mająca już tylko symboliczne znaczenie opozycja, nie są w stanie przedstawić scenariusza „b” na wypadek, gdyby pan Trump zrobił deal z panem Putinem, którego częścią będzie nasza ograniczona suwerenność. Żebyśmy to dobrze zrozumieli – w praktyce nic się nie zmieni, tylko zmieni się narracja i bajki dla tłumów. No i najważniejsze z czasem amerykańskie wojska w Polsce będą chronić nas przed nami samymi… Proszę to głęboko przemyśleć.

Prawdopodobnie będzie szczerzenie zębów i udawanie, że się nic nie stało. Nie można sobie wyobrazić innej polityki tych ludzi – i nie chodzi tylko o dobrą zmianę. To źle wróży naszej rzeczywistości, bo cała dotychczasowa linia retoryczna wszystkich władz była oparta na lansowaniu i wsparciu dla rusofobii. Właśnie przetestowaliśmy zmianę „bardzo dobrej ustawy”, należy się spodziewać podobnej fikcji jak tylko zacznie się wielkie przewartościowanie naszej rzeczywistości. 

Polska będąca przeszkodą dla USA w relacjach z Rosją jest stracona. Polska będąca przeszkodą dla Niemiec i Rosji we wzajemnych relacjach przeżyje taki reset, że już może się nie odrodzić. Powoli dochodzimy do sytuacji w której możliwy jest tylko wybór złego lub bardzo złego scenariusza. 

Chyba już przegraliśmy. Ostatnią nadzieją na status quo jest trwanie w podporządkowaniu… Tylko w takich uwarunkowaniach nie mówmy o polityce jagiellońsko-godnościowej nawet w kategoriach żartów. Sytuacja nie jest śmieszna, jest komiczna. Inni oglądają komedię, w której my jesteśmy jednymi z rozstawionych statystów. Smutny los. historia powinna nas nauczyć, że lepiej jest być chociaż klaką. Jeść dawali, nawet zapłacili a najważniejsze człowiek sobie posiedział w cieple i w suchym. Reszta świata nas wyprzedziła – technologicznie, gospodarczo i mentalnie. My nadal tkwimy w przekleństwie epoki konika i szabelki. Gdyby władza – szanując tradycję potrafiła zmodernizować chociaż sposób myślenia rodaków, to miałoby znaczenie epokowe. Jednak nawet na to nie ma szans.

Czekajmy więc na porozumienie pomiędzy panem Donaldem Trumpem i panem Władimirem Putinem, czeka nas Realpolitik, jakiego już nie raz w historii doświadczyliśmy. To porozumienie się wydarzy, wiele zależy od tego jak przedstawią je media. Jednak możemy być pewni, że ono nastąpi.

Tags: , , , , ,

29 komentarzy “Jest oczywistością że pan Trump porozumie się z panem Putinem”

  1. Inicjator
    2 lipca 2018 at 04:58

    Polska albo Nadwiślańskie Maconco ..

    I wszystko jasne.

  2. Karmazynowy Trufel
    2 lipca 2018 at 06:00

    Rosja wygra jak zawsze. Każdy kto się jej przeciwstawia nie szanuje cywilizacji ludzkiej.

  3. bob
    2 lipca 2018 at 08:06

    Ależ to byłoby piękne gdyby Trump i Putin ubili interes. Z jednej strony zaostrzyłby się konflikt rosyjsko-ukraiński. A trzeba powiedzieć wprost, że wzajemne osłabianie się Rosji i Ukrainy leży w naszym interesie. Z drugiej strony Chiny wystraszyłyby się nie na żarty i już nie byłoby żadnego wyjścia jak uruchomić swoje wpływy i pieniądze w celu destabilizacji a nawet decentralizacji Rosji. Bo wtedy Rosja jako potencjalne antychińskie narzędzie w rękach Ameryki przestanie być groźna a i można byłoby uzyskać bezpośredni dostęp do surowców Syberii czyli całkowicie uniezależnić się od amerykańskiej floty. A coś mi się zdaje, że Xi Jinping jest sprytniejszy niż Trump i Putin razem wzięci. Zwłaszcza, że Putin tak zbudował elitę Rosji, że za pieniądze zdolna jest ona sprzedać nawet własną matkę aby tylko mieć kasę na apartamenty w Londynie i wille na włoskiej i francuskiej Riwierze. A wtedy zobaczymy skąd Niemcy będą kupować gaz. Pewnie z Ameryki i to także za pomocą polskiego gazoportu bo wątpię aby Chińczycy sprzedawali tanio syberyjski gaz europejskiej konkurencji. I nie zapominajmy, że zbytni wzrost potęgi Niemiec automatycznie prowadzi do zacieśnienia relacji francusko-brytyjskich. A ten duet bardzo szybko rozmontowałby eurozonę a wtedy Niemcy gospodarczo lecą na łeb. Tylko, że dziś machanie szabelką im nie pomoże bo Helmutów coraz mniej a wątpię aby przybysze z Bliskiego Wschodu byli chętni walczyć pod znakiem czarnego krzyża. Zresztą w dobie rakiet przeciwpancernych i artylerii z amunicją typu 155mm Bonus czy 120 mm Strix lub nawet zwykłej amunicji kasetowej wjazd całych kolumn czołgów gdziekolwiek to samobójstwo. Zresztą powtarzam ani Niemcy ani Rosjanie nie mają dziś takich zasobów demograficznych aby wyruszyć na prawdziwą wojnę. Zresztą nie po to Niemcy budowali swoje fabryki w Polsce aby je bombardować. Układanka jest tak ciekawa, że trudno przewidzieć kto wygra ale na sto procent można powiedzieć, że rozmontowanie obecnego porządku to koniec Rosji i Niemiec. A Polska cóż, po rozpadzie obecnego systemu wróci do węgla zwłaszcza brunatnego-najtańszego źródła energii. Kogo bowiem będą interesowały limity CO2 w warunkach geopolitycznej zawieruchy.

  4. wlodek
    2 lipca 2018 at 08:21

    Krakauer dobitnie pokazuje jakie jest nasze miejsce w szeregu geopolitycznych interesów. Gdybyśmy wyciągali wnioski tzn
    prowadzili politykę współpracy opartą na wspólnych interesach a nie pełnienia roli Konia Trojańskiego nasza pozycja byłaby silniejsza. Gratulacje dla autora!

  5. Jajakobyły
    2 lipca 2018 at 08:24

    Zapowiedź uznania Krymu za część Rosji już padła

  6. wlodek
    2 lipca 2018 at 08:55

    Bob,czy ty naprawdę myślisz ze USA wraz z Polską rozdają karty,a Rosja straciła rozum.?

  7. Pozorovatel
    2 lipca 2018 at 09:07

    Kto uważał na lekcjach historii, ten pamięta jak Pierwsza Dobra Zmiana doprowadziła do sytuacji w której Polska była wrogiem: Niemiec, Związku Radzieckiego i Czechosłowacji. Wrogiem w służbie Imperium Brytyjskiego, pełnym ambicji podboju świata, lecz biednym, skłóconym wewnętrznie i zbrojnym w szable i taczanki przeciwko czołgom samolotom. Maszerujący w butach tej Pierwszej, twórcy Drugiej Dobrej Zmiany, zaślepieni fanatyczną rusofobią, nie znali słów Hegla przestrzegających przed recydywą procesów historycznych. Naiwnie liczyli na pocieszenie Marksa, że historia powtórzy się jako farsa minionych wydarzeń. Chociaż od lat światli publicyści i krytycy polskiej polityki przestrzegali przed ryzykiem. Choć na forach tak wielu spośród nas głosiło swoje zaniepokojenie, rządzący ograniczali się do zamykania ust swoim krytykom czy nawet uwięzienia krytykujących najgłośniej. A jako odwołujący się do nauki kościoła powinni byli znać słowa “pycha przed upadkiem kroczy. Poklepani po plecach uwierzyli w “egzotyczny sojusz” (Mackiewicz-Cat) że nasza ziemia jest dla zamorskiego mocarstwa “sworzniem geopolitycznym” tak cennym że swoje bezpieczeństwo narażą by ów sworzeń utrzymać. Niestety, wiele wskazuje na to że rosyjska neutralność w konflikcie USA-Chiny jest warta o wiele więcej niż nawet kilka takich sworzni. Dzisiaj mam odczucie, że twórca obecnej Dobrej Zmiany, po smoleńskiej katastrofie, ma skłonności samobójcze. Zaś jego otoczenie to ludzie niezdolni bu zagrożenie zrozumieć, a tym bardziej mądrze reagować.

  8. Hhh
    2 lipca 2018 at 09:13

    Stany moga się dogadywać z kim chca ale jedno jest pewne- to oni za kilkanaście lat będa mieli państwo gdzie latynosi i afro-amerykanie będa większościa. Rosję to samo czeka z mniejszościa muzułmańska i imigrantami z azji środkowej.
    Rosja może sobie uznawać Ukrainę za rosyjska, ale w zamian musi oddać Karelię Finlandii i Królewiec Niemcom. A my wspierajac takie rosyjskie rewizje granic sami nastawiamy się na niebezpieczeństwo ze strony Niemiec.

  9. krzyk58
    2 lipca 2018 at 10:58

    @bob. To Rosja ustawia i będzie ustawiać
    “partniorów”, do pionu – rozdaje karty i jednocześnie ‘sprawdza”.

    Zadaj sobie proste pytanie – w jakim celu Makrela sprowadziła ‘do siebie” armię młodych mężczyzn? BO na pewno żadne z nich ‘zasoby robocze”…zbyt wysoko nie odlatuj,gdyż na takim pułapie masz już
    ograniczone pole obserwacji. Niemieckie powojenne pokolenia
    poddane ‘deznazyfikacji” nie maja już jaj, marni z nich wojownicy
    dlatego Makrela szuka nowego mięsa , choćby w ‘opakowaniu zastępczym” – ot tak, na wszelki wypadek…

  10. Miecław
    2 lipca 2018 at 11:19

    Doskonały obraz stanu do jakiego doprowadziło styropianowe szaleństwo z błogosławieństwem religijnym. Jesteśmy w podwójnych kleszczach zniewolenia politycznego i gospodarczego mając na karku okupantów. Polacy to jednak mistrzowie improwizacji i przetrwania w każdych warunkach, więc ten upadek na mordę pozwoli na przebudzenie pokoleniowe. Gdy to nastąpi runą pomniki zdrajców a ze świątyń powstaną biblioteki, wokół nich ponownie zasadzimy święte gaje dla wypoczynku naszych matek z dziećmi, aby miały kontakt z pięknem przyrody, z boską naturą.

    @bob. Nie przeceniałbym tak sytuacji USA. Ja widzę to jednak inaczej, że Ameryka jest już w pokłonie przez Chinami i Rosją, a rozbicie ich porozumienia się nie uda. Trump pojedzie na spotkanie z Putinem po prośbie w głębokim pokłonie, aby powstrzymać upadek szatanów. Dlatego uzna Krym, aby zyskać na czasie i opracować strategię przetrwania. Będzie chciał się dogadać z tymi dwoma mocarstwami, aby mieć jeszcze udział w dzieleniu światowego tortu. Oczywiście będą mącić na Ukrainie, ale tym doprowadzą tylko naród ukraiński do skrajnej nędzy i upadku. Do wynarodowienia Ukrainy, a jak ostatecznie będzie trzeba zwalczyć rozrastający się faszyzm na Ukrainie to użyją swojego wojska do jego zniszczenia, tak jak to zrobili z państwem islamskim.
    Na miejscu Chin i Rosji nie ufałbym w żadne zapewnienia i gwarancje dopóki szatany nie wyniosą się ze swoimi bazami i żołnierzami z powrotem do siebie oraz nie zaprzestana mieszać w byłych demoludach. Dopiero to pozwoli Europie odetchnąć i układać stosunki międzynarodowe na partnerskim poziomie oraz ograniczy wpływy niemieckie. Trump ma rację, że Niemcy rozwijają gospodarkę kosztem USA i na koszt USA, ale takie są skutki ich imperializmu. Sądzę, że Niemcy pomogą położyć na łopatki USA, aby się wyzwolić spod ich dominacji. Polska musi naprawdę prowadzić wyważoną politykę i PiS musi skupić się w najbliższych latach na wyzwoleniu się spod gospodarczych wpływów Niemiec, aby je ograniczyć do niezbędnego minimum bez szkody dla polskiej racji stanu, aby nie padł system społeczny.

    @Pozorovatel. 2 lipca 2018 at 09:07
    Dokładnie tak jest, jak piszesz. Mam wrażenie, że “jaśnie państwo” prowadzące dobrą zmianę zupełnie postradało rozum. Ale faktycznie zatrzymało się w rozwoju intelektualnym na sanacyjnych mrzonkach i służą anglosaskiej agenturze, jako pożyteczni idioci, podobnie jak to było z reżimem sanacyjnym II RP. Obecnie przegrali wszystko, bo marzyło im się odzyskanie majątków, dlatego wzięli udział w wojnie hybrydowej przeciwko własnemu narodowi. Smutne, ale stara prawda mówi, że chytry dwa razy traci. Nie chcieli się po wojnie podzielić majątkiem z narodem, aby stworzyć nową sprawiedliwą cywilizację, więc wydali temu narodowi wojnę hybrydową przy pomocy zachodnich imperialistów. Zdradzili więc naród i przegrali również majątek po PRL zbudowany przez ten naród. Zapewne niedługo już nawet nie będą mieli możliwości odzyskania czegokolwiek, bo z jednej strony naród już może nie pozwolić się okraść, a z drugiej strony nie będzie już z czego, skoro Polska gospodarka jest w posiadaniu kogoś z zagranicy, jak to nie tak dawno premier Morawiecki raczył stwierdzić. Ta rusofobia im bokiem wyjdzie, bo nic nie zdziałali, a tylko ojczyznę w obce ręce sprzedali. Głupota tysiąclecia uświęcona religijnie.

  11. wmw
    2 lipca 2018 at 11:26

    “Imperia nie mają wiecznych przyjaciół, ani wrogów
    Wieczne są tylko interesy”……
    Lord Ashton wiedział co mówi.

    Amerykańskie interesy to kontrola zasobów świata, punktów strategicznych globu, szlaków komunikacyjnych.
    Z tego punktu widzenia, Polska jest mało znaczącym krajem.

    Trump z pozycji biznesmena doszedł do wniosku, że kontynuowanie takiej polityki przestało być opłacalne.
    Koszty przekraczają zyski.
    Militarna ekspansja stała się od czasów Busha powodem deficytu budżetowego.

    Plany geopolityczne Mackindera czy Brzezińskiego, nie zostaną więc zrealizowane.
    Frakcja zorientowana na konfrontację z Iranem, Rosją, Chinami, na razie jeszcze ma spore wpływy co prawda, ale środków do realizacji celów strategicznych brak.

    Pozostaje więc zawarcie dealu…..

  12. wlodek
    2 lipca 2018 at 12:12

    Mieclawie,i jak ty się nie cieszyć kiedy większość komentatorów w kwestii sytuacji międzynarodowej myśli podobnie ( oprócz tych na których plują a oni twierdzą że deszcz pada)! Wiadomość z pewnego źródła, w planie amerykańskich rozmów z W.W.Putinem nie było punktu dotyczącego Ukrainy, pojawił się z inicjatywy W.W.Putina. Obrażony “król czekolady” w odpowiedzi że sytuacja na Ukrainie nie jest pierwszo planowa dla Trumpa zwiększył bombardowania Donbasu.O skuteczności strategii Rosji świadczy wczorajszy mecz z Hiszpanią! Pozdro.

  13. wmw
    2 lipca 2018 at 16:50

    krzyk58
    2 lipca 2018 at 10:58

    Odpowiedź na pytanie kto sprowadził młode byczki do Europy, jest w zasadzie prosta- BANKI.
    To mają być przyszli konsumenci, biorcy kredytów,
    Inaczej sektor bankowy będzie się zwijał, wraz z populacją kraju.

    Taki proces zachodzi już w Japonii.
    Starzejące się społeczeństwo przestaje kupować- skoro ma już wszystko…….

    Wyssano z Demoludów młodych, zasilając kraje zachodnie, co powstrzymało depopulację.
    Obecnie odsysana jest Ukraina.
    Polska straciła jakieś 30% młodzieży.

    Interesująco pisze na ten temat :
    https://www.zerohedge.com/news/2018-07-02/global-economy-running-out-its-most-valuable-resource

  14. Anonim
    2 lipca 2018 at 18:21

    Pytanie: Czy potrzebne jest spotkanie i porozumienie między Rosją i Stanami?
    Odpowiedź: Powiedział bym, że takie spotkanie i porozumienie jest konieczne.

    Pytanie: Jaka jest tego przyczyna?
    Odpowiedź: Atmosfera na świewcie robi się coraz bardziej gęsta i duszna. Bez takiego porozumienia będzie nam coraz trudniej żyć.

    Pytanie: Co jest przyczyną takiej fatalnej atmosfery na świecie?
    Odpowiedź: Przyczyn jest wiele. Tyle, że najważniejsze są dwie.

    Pytanie: Jaka jest pierwsza?
    Odpowiedź: Na naszych oczach Rosja odzyskuje pozycję drugiego supermocarstwa. I to powoduje, że narastało naprężenie w stosunkach miedzy tymi państawami. Stanom nie jest łatwo pogodzić się z utratą uprzywilowanej pozycji, czyli byciem jedynym supermocarstwem.

    Pytanie: W jaki sposób może pomóc spotakanie Putina i Trumpa?
    Odpowiedź: Przyjęcie ustaleń podobnych do tych jakie podjęto w Jałcie o podziale stref wpływów. Zmniejszyły by to prawdopodobieństwo wybuchu konfliktu zbrojnego między supermocarstwami.

    Pytanie: Czy jeszcze coś jest do załatwienia?
    Odpowiedź: Ograniczenie wyścigu zbrojeń. Oszczędzanie pieniedzy i środków na nadchodzące trudne czasy.

    Pytanie: A jaka jest kolejna przyczyna nerwowości na świecie?
    Odpowiedź: Nieuchronnie nadciaga kolejne, fatalne “wydarzenie”.

    Pytanie: Co masz teraz na mysli?
    Odpowiedź: Staje sie coraz bardziej widoczne, że nowa administracja Stanów jednak doprowadzi do wyrównania bilansów handlowych z Chinami, Kanadą, Meksykiem i Unią.

    Pytanie: Jakie będą tego konsekwencje?
    Odpowiedź: Fatalne. Nie da się ukryć, że szybki rozwój Chin był wynikiem swobodngo dostepu do technologii amerykańskich oraz ogromnego rynku amerykańskiego. Nadwyżka Niemiec w handlu ze Stanami miała swój udział w dobrej kondycji ekonomicznej Unii. To się może skończyć.

    Pytanie: Co oznacza zrealizownie nowej polityki handlowej Stanów?
    Odpowiedź: Unia, Chiny, Kanada, Meksyk i wiele innych państw utracą część zysków ze sprzedaży na rynku amerykańskim.

    Pytanie: Będzą szukały innych rynków zbytu?
    Odpowiedź: Tak, ale bedzie to trudne, prawie bezowocne. Towary wypchnięte z rynku amerykańskiego zderzą się z towarami innych państaw. Państwa o dużej liczbie ludności takie jak Indie czy Pakistan nie są tak bogate aby dokonć zakupu tylu towarów. A Rosja i inni dostawcy ropy i gazu nie mają dużo ludności.

    Pytanie: Co dalej?
    Odpowiedź: Ogólnie mówiąc, podwyżki. Najpierw towarów przemysłowych, potem żywności. Potem narastajace niezadowolenie.

    Pytanie: Co to wszystko może oznaczac dla nas?
    Odpowiedź: Unia może zbliżyć się do takiego stanu, że utrzymanie stopy życiowej w państwach Europy Środkowej będzie możliwe tylko na drodze obniżania poziomu zycia w państawch Europy Zachodniej.

    Pytanie: Czy spotkanie Putina z Trampem może pomóc w rozwiazaniu takich problemów?
    Odpowiedź: Trzeba mieć nadzieję. Popatrz, Unia nadal jest jedną z najlepszych i znaczących gospodarek na świecie. A zaczyna wyglądać na to, że bez pomocy z “zewnątrz” Unia sama nie jest w stanie rozwiązć swoich problemów. A Unia nie jest jedyna w takim położeniu.

    Pytanie: Jakieś przykład?
    Odpowiedź: Łotwa wstapiła do Unii i NATO. Od tego czasu utraciła 40% swojej ludności. Większośc to ludzie młodzi. Nie jestem wielkim ekonomistą ale jeżeli ten trend się utrzyma to nie bardzo wiem jak Łotwa będzie mogła egzystować jako państwo w przyszłości. A przecież Łotwa nie jest jedynym członkiem Unii i NATO, który zlikwidował swoj przemysłowy naradowy a ludzi wysłał do pracy w Europie Zachodniej.

  15. krzyk58
    2 lipca 2018 at 18:42

    @wmw. “To mają być przyszli konsumenci, biorcy kredytów,”
    Pogratulować BANKOM perspektyw rozwoju i roztropności.

    Wszyscy wiedzą że “na piechtę- nie przyszli’ do starej Makreli
    szejkowie arabscy a gołodupcy.

    …………biorcy… niewątpliwie, wszak po to TU przyszli.
    Spłacać zaś będą stare Hansy i Helgi – BO ktoś musi…. 🙂

  16. krzyk58
    2 lipca 2018 at 19:33
  17. Miecław
    2 lipca 2018 at 19:38

    @wlodek. 2 lipca 2018 at 12:12

    To świadczy, że prawda zaczyna się przedzierać na szlakach neuronowych i utrwalać. 🙂 To dobrze wróży na przyszłość, bo mamy co raz więcej komentatorów znających się na problemie i oczytanych w publikacjach obcojęzycznych. Pozytywny przykład WMW.
    No i portal zdaje się rozruszał pozytywnie. 🙂 A tym odpornym na wiedzę i myślenie, już nic nie pomoże, nawet modlitwy, więc nie ma się czym przejmować, tylko ich prostować, czyli walić “łopatą” wiedzy po neuronach, aż się zaświecą i obudzą z mistycznego zaczadzenia:-) A jak nie to trudno, krzyż na drogę i bóg z nimi. 🙂
    Pozdrawiam

  18. Kamczatka
    2 lipca 2018 at 19:53

    Putinowi to spotkanie jest potrzebne jak piąte koło do wozu.
    Trump zamierza sprzedać hipotetyczne niby porozumienie z WWP na rynku wewnętrznym. Dokładnie tak samo, jak sprzedał spotkanie w Singapurze z Kim Dzong Un.
    Zbyt długi uścisk dłoni, poklepywania po plecach, fałszywe uśmiechy do kamery i podpisanie papierka w stylu “niech żyje wszystko co dobre”.

    Jeśli ktoś poważnie traktuje tweety Trumpa (np. o przynależności Krymu), ten niech wróci do przedszkola.

    Tak naprawdę p.Tramp nie ma nic do zaoferowania WWP. “Nie warto czekać po tym spotkaniu postępu w stosunkach” powiedział p.Bolton po rozmowie z p.Putinem.
    No i dobrze, niech chłopaki czekają aż się pojawi nowy “Stawropolski traktorzysta”. A na razie fałszywe wartości można drogo sprzedawać tzw. sojusznikom.
    Niezły geszeft.

    P.s.
    à propos,
    zastanawiam się dlaczego do tej pory p.Trump nie został uznany na O’krainie persona non grata za podżeganie do separatyzmu?
    Jegomość Walcman i Grojsman mają obowiązek ogłosić oficjalny protest i umieścić święte imię pana Prezydenta do listy na stronie “Mirotworec”.
    Już widzę pod amerykańską ambasadą w Kijowie tłumy smarkaczy (“aktywiści”) z plakatami:
    “Precz z Waszyngtońska WATA”.

    *wata (kolorady, zaPutincy) w nowomowie ukr.nazistów to moi rodacy Rosjanie.

  19. wmw
    2 lipca 2018 at 20:50

    Ocena polityki Trumpa w mediach oficjalnego nurtu i tych alternatywnych, jest diametralnie różna.
    Ocena prezydentury na półmetku, również różni się od normalnego trendu.
    Zaczynał od nędznego poparcia i rośnie mu w miarę realizowania z żelazną konsekwencją i pomimo oporu dotychczasowego establishmentu.
    Co wywołuje wściekłe ataki w mediach z nim związanych.

    Jako że wygooglać i przetłumaczyć można sobie wszystko, jest kilka ciekawych i o dziwo konserwatywnych również amerykańskich portali, do których warto zaglądać.
    Można znaleźć tam i krytyczne oceny amerykańskiej polityki, i obiektywne oceny Rosji, Putina.

    Dla ciekawych- o ile są zainteresowani:

    https://www.zerohedge.com

    http://www.theamericanconservative.com

    https://pracownia4.wordpress.com

    https://journal-neo.org

    https://www.thenation.com/subject/politics/

    http://nationalinterest.org

    https://www.veteranstoday.com

    https://www.paulcraigroberts.org/category/articles/
    =============

    Ten link tyczy bezpośrednio tematu:
    https://www.paulcraigroberts.org/2018/06/28/two-views-putin-trump-summit-paul-craig-roberts/

  20. Greg
    2 lipca 2018 at 21:51

    Dobre te linki.

  21. wlodek
    2 lipca 2018 at 21:59

    Kamczatko, w tej grze zwycięstwo będzie po stronie spokojnego,mądrego przywódcy jakim jest W.W.Putin który kolejny raz udowodni kto rozgrywa tą partię i Trump to zrozumie a łzemedia będą mieć problem,tak jak po spotkaniu z Kimem!

  22. bob
    3 lipca 2018 at 05:56

    @Miecław, Amerykanie nawet nie muszą osobiście brudzić sobie rąk aby zrobić porządek z Rosją i Chinami. Wystarczy, że rozdadzą trochę zabawek sąsiadom tych państw np. Ukrainie, Polsce, Finlandii, Wietnamowi czy Indiom. Zresztą oddanie pełnej suwerenności w ręce Japończyków dość szybko doprowadziłoby do tego, że Rosjanie i Chińczycy nie będą myśleć jak załatwić Amerykę ale zaczną błagać amerykańskiej pomocy. Inna sprawa, że powrót Japonii do polityki imperialistycznej to byłby znacznie większy problem dla Ameryki niż Rosja i Chiny razem wzięci.

  23. Miecław
    3 lipca 2018 at 08:29

    @bob. 3 lipca 2018 at 05:56

    Obecnie szatany tylko tyle mogą.:-) Ale nie myśl sobie, że Polacy, czy nawet Ukraińcy w większości są na tyle głupi w XXI wieku, żeby te zabawki rozdane wykorzystać i rozpocząć wojnę w interesie globalnego bandyty. Świadomość społeczna się budzi, i wbrew pozorom również na Ukrainie. Tam tylko nie ma jeszcze zdeterminowanego Ukraińskiego przywódcy, który potrafiłby z normalnymi Ukraińcami pogonić to faszystowskie towarzystwo.

    Na pewno na polskich żołnierzy można liczyć na bank, jeżeli chodzi o obronę ojczyzny, ale nie jako agresorów i dobrze sobie z tego Amerykanie zdają sprawę bo przysłali swoje oddziały, aby podćwiczyły w tym zakresie Polaków, ale wątpię, czy im się to uda. Większość żołnierzy to lud, a lud tak czy inaczej pamięta komu zawdzięcza wyzwolenie. Aby nie budzić agresji Polaków, wystarczy że Rosjanie będą się z nami obchodzić przyjaźnie i nie prowokować, co też robią. Więc takim jak ty pozostaje tylko szczekanie, nic więcej. Ale twoja wypowiedź, to kolejny dowód na brak patriotyzmu, bo prawdziwy patriota nie życzy swojemu krajowi wojny i nie pragnie tym bardziej robić za agresora w interesie obcego mocarstwa.

    Ja nie życzę Ameryce źle, nie powinna upaść, bo i tak miliony ludzi żyje tam w nędzy nie mając zabezpieczenia społecznego i ubezpieczenia zdrowotnego. Jak po takim krachu im pomóc? Tak więc szatany powinny istnieć, jako wentyl bezpieczeństwa (niech się tam gromadzi wszelka patologia i niech się z nią męczą), ale na normalnych zasadach partnerskich prowadzić swoje interesy. W zasadzie należałoby im zaimplementować komunizm, aby to społeczeństwo podnieść na wyższy poziom kulturowy, bo niedługo sami z głupoty zrobią sobie krzywdę. 🙂 Przecież to już atawizm i darwinizm społeczny w czystej postaci. Cała Ameryka potrzebuje masę inwestycji w infrastrukturę. Zobacz sobie na google earth, jak wyglądają ich drogi, u nas już nie spotkasz drewnianych słupów energetycznych, a tam to normalka, mosty dziurawe dosłownie. Stary można cały felieton krytyczny napisać o poziomie zacofania amerykańskiego. Zdejmij te okulary różowe i spójrz krytycznie na stany przez pryzmat praw i wolności chociażby. Oni nie dorastają do europejskiej kultury, pomijając te 10 % bogatych.

    Myślę, że Rosja i Chiny nie pragną upadku Stanów, bo to zbyt duże ryzyko. Co zrobić z takim potencjałem jądrowym potem, jak go zabezpieczyć, gdyby zaczęły się jakieś rozruchy społeczne i załóżmy terroryści nie mający nic do stracenia przejęliby ten potencjał? To musi tak trwać zamrożone, dopóki ludzkość nie znajdzie rozwiązania na pozbycie się psychopatów i ich kundli z polityki. Tak więc Rosja i Chiny zamrożą Amerykę w hibernacji społeczno-gospodarczej, jako użyteczne narzędzie i wentyl bezpieczeństwa, to już będzie niedługo oczywiste. Trump skieruje środki finansowe na wewnętrzny potrzeby rynku, aby zapewnić względny dobrobyt społeczny i tyle. Oligarchia światowa w razie wojny światowej ma zbyt dużo do stracenia, bo wtedy czeka ich Norymberga Ludowa.

    W sumie to wypowiadasz się jak podpuszczony dzieciak. Zacznij myśleć bob.

  24. wmw
    3 lipca 2018 at 09:53

    bob
    3 lipca 2018 at 05:56

    Divide et impera działa do pewnego etapu rozwoju społecznego.
    I słabo działa w społeczeństwach homogenicznych, takich jak Polska, Czechy.
    Nie ma kogo przeciwko komu rozgrywać z powodu braku mniejszości.
    Syte społeczeństwo jest słabo podatne na skłócanie.

    Rosję można próbować rozegrać, próbując zantagonizować mniejszości etniczne i religijne, narodowościowe.
    Chin się nie da- poza Ujgurami nastawić źle do władzy centralnej.

    W reszcie krajów świata, znacznie biedniejszych i podzielonych, ta sztuczka udaje się nad podziw.

    Imperia zawsze bazowały na najemnikach, siłach wasali mających służyć swą krwią celom Imperium.
    Tyle że w stosunku do potrzeb, tych służących za złoto zawsze było za mało jak na potrzeby.
    Obecnie, kończy się złoto……

    Umierać za interesy amerykańskich gigantów naftowych żaden rozsądny człowiek nie będzie.
    A przecież jedynie o to w tym wszystkim chodzi.
    CUDZE ZASOBY.
    Bez nich, stopa życiowa zmniejszyłaby się drastycznie.

  25. wlodek
    3 lipca 2018 at 13:18

    WMW,ja niestety kilku znam którzy bardziej nienawidzą Rosję, niż kochają Polskę! W tzw. Ukraińskich ATO trochę ich znajdziesz. Będąc na Krymie słyszałem o śmierci kilku z nich,oczywiście wokół tych przypadków u nas milczenie. Pozdro.

  26. krzyk58
    3 lipca 2018 at 15:12
  27. XXXL
    23 lipca 2018 at 10:32

    panie NnnnnN lepiej osła poganiać, niż z Mmmm głupcem) dyskutować.

  28. daniel
    23 lipca 2018 at 21:35

    do Miecław: “…skupić się w najbliższych latach na wyzwoleniu się spod gospodarczych wpływów Niemiec,” Unmoeglich.

  29. krzyk58
    24 lipca 2018 at 08:03

    @Jerzyjj. Oj nieładnie p.Jerzy na okrągło używać inwektyw wobec bliźniego swego. 😂 Któryś zmysł podpowiada mi do kogo Sz. pije…więc
    Na Zdorowie! Prosit! Chluśniem BO – uśniem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up