Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

10 grudnia 2018

Nasza polityka może być magiczna lub dramatyczna ale nie będzie nigdy pragmatyczna


 Nasza polityka może być magiczna lub dramatyczna ale nie będzie nigdy pragmatyczna. Podstawą problemu jest brak realnej, zorientowanej narodowo i międzypokoleniowo a przede wszystkim – poza klasowo racji stanu i opartego na niej paradygmatu funkcjonowania państwa, Narodu i społeczeństwa. Nie ma realnej umowy społecznej, która powodowałaby, że wszyscy mają wspólny cel i widzą w podporządkowaniu się jego realizacji korzyści. Stworzono system, w którym wąska elita i nieco liczniejsza grupa ją obsługująca – przeważnie na rachunek i z polecenia czynników zagranicznych zagarnia większość dochodu rozporządzalnego w gospodarce.

Nie da się zarządzać państwem wyzysku wielu przez niewielu, niż poprzez siłę w tym przypadku głównie przemoc prawną oraz manipulację, której jako Polacy jesteśmy totalnymi ofiarami. Jesteśmy manipulowani w mediach, jesteśmy manipulowani przez polityków oraz jak twierdzi obecnie rządząca ekipa – nie jest dobrze również w Sądach. Jest jednak jeszcze jeden wielki manipulator, który jest potężną międzynarodową instytucją z wiekowym doświadczeniem. Rola tego podmiotu w manipulowaniu sytuacją w naszym kraju jest totalna, a możliwości większe, niż się komukolwiek z postronnych obserwatorów wydaje.

Problem polega na tym, że tym wszystkim, którzy się uważają za postronnych obserwatorów to się tylko wydaje, albowiem w praktyce każdy z nas jest uczestnikiem ich spektaklu. Nie da się wygrać z instytucją w której się funkcjonuje, bo zawsze funkcjonuje się na jej warunkach. Siła oddziaływania tej instytucji powoduje, że wiele w naszym kraju jest możliwe, ale jeszcze więcej możliwe nie jest i nigdy nie będzie. I nie chodzi tu o takie w sumie „drobnostki” jak 70 mln na pewne muzeum. Chodzi o sterowanie naszą świadomością, definiowanie skali wartości i mówienie co jest dobre, a co złe. Z tym się nie da wygrać.

Doskonale wie o tym część polityków, którzy wykorzystują wsparcie tej potężnej instytucji, chociaż mają pełną świadomość, że nie są dla niej partnerem, ponieważ oni przemijają a ta instytucja pozostaje i pozostanie. W takich warunkach bez symetrii, nie ma mowy o dialogu. Jest koncesjonowanie łaski w zamian za korzyści. Instytucja wspiera polityków, oni pozwalają jej na funkcjonowanie w istocie bez jakiejkolwiek kontroli. Ten układ to fundament systemu, który stanowi o naszej rzeczywistości. Warto zwrócić uwagę, że po 1989 roku udało się odbudować znaczenie tej instytucji, które tylko przez około 44 lata było przytłumione. Jak widać, to nie wystarczyło do wprowadzenia istotnych zmian w percepcji społeczeństwa. Ponieważ powróciliśmy do schematów relacyjno-funkcjonalnych, które budowano tu przez 1000 lat.

W tych warunkach jedynie media mogłyby pozwolić nam na odrobinę rozsądku i ukierunkowania się na pragmatyzm. Niestety jednak media są takie jakie są, najdelikatniej mówiąc – szału nie robią. Można powiedzieć coś więcej, albowiem nie ma przypadków jeżeli chodzi o sterowanie myśleniem prawie 40 mln ludzi. Wyraźnie widać, że niektóre media mające kapitał zagraniczny, w dużej mierze manipulują przekazem. Poczynając od okoliczności, że nie publikują wszystkiego co ważne, jak również bardziej kreują fakty, niż je relacjonują. Media publiczne są już poza skalą oceny, nie ma co się o nich wypowiadać. W praktyce jedynie powiększają chaos. W konsekwencji obywatele nie mają dostępu do wiarygodnych i obiektywnych informacji. Oczywiście to pomaga strażnikom systemu i decydentom, wręcz czyni zarządzanie możliwym na ich warunkach. Odbiorcy komunikatów poruszają się w zakresach określonych przez system. Opozycja również działa tylko w tym zakresie. Nawet krytyka nie zakłada możliwości wyjścia poza to, na co pozwala system. To błędne koło.

Politycy nie potrzebują starać się i zabiegać o opinie społeczeństwa, nawet niczego mu nie proponują. Cały dialog na linii elit ze społeczeństwem to kreowanie fikcji i pozerstwa dla potrzeb zarządzania systemem. Obecna władza dodała dużo elementów patriotycznych i narodowo-religijnych. W tym sosie jeszcze bardziej odsuwa się tematy istotne, zastępując się tematami zastępczymi.

Możemy podchodzić do polityki magicznie, co się dzieje powszechnie. To standard w naszym podejściu do rzeczywistości. Silnie wspierany przez myślenie życzeniowe. Jest to tym bardziej niebezpieczne w im większej bańce informacyjnej funkcjonujemy. Jeżeli nie docierają do nas prawdziwe informacje, to nie mamy możliwości zmiany rzeczywistości. Przekleństwem tego kraju jest wiara elit w ich własną propagandę kierowaną do mas. Obecnie rządzący ponoszą pełną odpowiedzialność za państwo. Naprawdę może nie być ciepłej wody w kranie.

Możemy podchodzić do polityki dramatycznie, w czym obecnie celuje nasza opozycja. Wielkim błędem środowisk liberalnych było to, że od początku zdecydowali się na negowanie dobrej zmiany. To tylko pogorszyło relacje i uniemożliwiło jakikolwiek dialog. W praktyce wygrał obóz rządzący, ponieważ opozycja wszystko na co mogła się zdobyć, to negowanie samego istnienia obozu dobrej zmiany. W ten sposób bardzo szybko wyczerpała swoją amunicję, ponieważ nie da się negować przyszłości, samemu będąc przeszłością i nie oferując niczego na przyszłość, poza tym co było. Do tego jeszcze obrazić się na społeczeństwo, bo głosuje nie tak, jak by się chciało. Ludzie chcą spokoju i porozumienia, chcą wiedzieć, że władza panuje nad sytuacją i chcą swoje 500 zł plus. Nie chcą dramatów i słyszeć, że to kamieni kupa.

Na pragmatyzm nie mamy szans. Tkwimy w ograniczeniach systemowych, które nakładają nam nasze elity wspierane przez potężną organizację religijno-biznesową. Polityka krajowa jest w rozkładzie, a zagraniczna jest jej ofiarą, w zasadzie to już jej nie ma. Pragmatyzm oznacza kompromis, w oparciu o równą i powszechną dystrybucję informacji. Tego nie ma i nie ma szans, żeby się pojawiło ponieważ elity wiedzą, że są na cienkim lodzie i nie pozwolą na poluzowanie kagańca dla społeczeństwa. Nawet odrobina przekazu o potrzebie pragmatyzmu spowodowałaby, że system by się w końcu załamał.

Tu nigdy nie będzie tak, jak byśmy chcieli. Niestety sami odpowiadamy za ten stan rzeczy. Nie da się przekłamać rzeczywistości i ludzie wiedzą swoje, nie dadzą się manipulować bez końca. Jednak pozbawieni dostępu do informacji powoduje, że ciągle w jakiejś przeklętej historycznej pętli popełniamy te same błędy.

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj].

Tags: , , ,

42 komentarze “Nasza polityka może być magiczna lub dramatyczna ale nie będzie nigdy pragmatyczna”

  1. wlodek
    1 lipca 2018 at 08:18

    Polska nie uczy się nawet na swoich błędach! A przysłowiowe”Gdzie 2 Polaków tam 3 punkty widzenia” pokrywa się z “Polacy nic się nie stało”.A stało się niestety z naszej winy!

  2. Kurtyna kłamstwa
    1 lipca 2018 at 08:24

    Głęboko refleksyjny tekst z przesłaniem odwołującym się do roli pewnej instytucji w naszym życiu.

  3. Miecław
    1 lipca 2018 at 08:48

    Ta instytucja, jako V kolumna obcych mocarstw ponosi główną odpowiedzialność za niszczenie narodu polskiego od 1000 lat i to rękami samych Polaków. Niestety nie ma siły medialnej, politycznej i społecznej, aby ten naród został wreszcie o tym uświadomiony, aby zmienił postrzeganie rzeczywistości z magiczno-mistycznej na pragmatyczną, prawdziwie patriotyczną i narodowo-słowiańską. Dopóki Polacy nie zamienią ich budynków mistycznej manipulacji na obiekty użyteczności publicznej służące pogłębieniu wiedzy to nigdy nie nastąpi prawdziwe oświecenie, które u nas zostało przerwane przez rozbiory, a potem w PRL nie starczyło siły i czasu na jednoczesną odbudowę Polski po kataklizmie wojennym i walkę o świadomość Polaków z wewnętrznym wrogiem, który zawarł nawet pakt z diabłem z za oceanu, aby tylko polskich umysłów nie wypuścić na wolność.

  4. krzyk58
    1 lipca 2018 at 08:49

    prof. Adam Wielomski | Musimy bronić państwo narodowe przed łże-prawicowymi elitami”

    https://www.youtube.com/watch?v=ZN6d7GXDmZo&t=50s

  5. Wojciech
    1 lipca 2018 at 10:10

    Felieton dotyczy sedna sprawy, czyli sedna dramatu narodu. A zewsząd krzyczą o wolności i nieodległości. Może służyć zamiast homilii świątecznej, niestety tylko dla niewielu. Autor powinien jednak ogłosić konkurs na pełną nazwę tej tajemnej i potężnej instytucji ciemnoty, zabobonu i wstecznictwa.

  6. Inicjator
    1 lipca 2018 at 12:50

    Zwięzłe i beznamiętne opisanie stanu świadomości ludności “tubylczej” zamieszkującej w Nadwiślańskiej Republice Macondo.

    Amen.

    Mity i magia.

    Macondo!

  7. wlodek
    1 lipca 2018 at 13:01

    Wojciechu, to że Mossad wprowadził poprawki do Ustawy o IPN to już nie tajemnica poliszynela jak i to że Trybunał Stanu weźmie się za wątek ukraiński wspomnianej Ustawy żeby nie drażnić obrońców Wołyńskiej Tragedii stanie się faktem. A bajki o wstawaniu z kolan może opowiadać”historyk z Polski Walczącej”.

  8. Xun Zi
    1 lipca 2018 at 13:10

    Polska to wręcz modelowy przykład psychicznego więzienia, w które jedni ludzie zamieniają drugich ludzi, samemu będąc zresztą uwięzionymi w swych własnych umysłowych więzieniach. “Uwolnienie” się oznacza przejście z jednego więzienia do drugiego. I tak od początku tzw. cywilizacji. Gdyby dogłębniej przyjrzeć się naszej historii, to my nigdy nie walczyliśmy o wolność, tylko o zmianę więzienia. Prawdziwej wolności niestety nie znamy, a walczymy o cudze fikcje i cudze interesy, które umiejętnie nam się instaluje w głowach. Ot, prawdziwa magia!

  9. bogo22
    1 lipca 2018 at 13:52

    Nasza polityka może być z dmowskiego lub z pilsudzkiego, ale nie będzie nigdy z korwina…. dziady na to nie pozwola !

  10. wieczorynka
    1 lipca 2018 at 14:23

    Xun Zi, świetne stwierdzenie – my nigdy nie walczyliśmy o wolność tylko o zmianę więzienia. Odpowiedź na pytanie dlaczego tak się dzieje, pozostawiam każdemu z osobna. Choć ja kocham ten kraj choćby ze względu na otaczającą zieleń. W mojej okolicy jak na razie jeszcze wszystkich drzew nie wycięli.

  11. wmw
    1 lipca 2018 at 14:31

    Ten schemat- współpraca Tronu z Ołtarzem, wielokrotnie był już obalany przez w…wionych.
    Kwestia masy krytycznej i degeneracji elit, zapatrzonych jedynie w swoje konta, majatki, tracących kontakt z rzeczywistością.
    Dodatkowy element- kontrola przekazu medialnego, przedłuża jedynie agonię kolejnego wcielenia starego systemu- OLIGARCHII.
    Obalić go może jedynie ruch lewicowy.
    Prawicowe konserwują system.

    Istnieje koncepcja Pareto, wyłaniania się i zmierzchu elit.
    Istnieje również
    “Żelazne prawo oligarchii”- stwierdza, że każda organizacja, niezależnie od tego, jak demokratyczna lub autokratyczna na początku, w końcu zawsze przekształci się w oligarchię. Prawo to zostało zaproponowane w 1911 przez niemieckiego socjologa Roberta Michelsa w książce ‘Partie Polityczne’.

    Toteż możemy zastosować starą chińską maksymę- usiąść na brzegu rzeki i poczekać, aż spłyną nią trupy naszych wrogów.
    To nieuniknione.

  12. Adam
    1 lipca 2018 at 15:35

    @Miecław
    “Niestety nie ma siły medialnej, politycznej i społecznej (..)”. Otóż jest to sedno tych rozważań, a ta potężna instytucja od wieków posiada skuteczne metody społecznego oddziaływania, które ciągle zmienia i doskonali do swoich potrzeb. U nas tematyka ta nie ma miejsca w debacie społecznej, nie mówiąc już o mediach, co przekłada się na brak zainteresowań społeczeństwa tymi sprawami, które stają się dla niego
    tematami tabu. Jednym z nielicznych, który przybliżał i wyjaśniał te zagadnienia był zmarły w 2015 roku docent
    Józef Kossecki, polski inżynier, politolog, cybernetyk
    społeczny, publicysta i wykładowca akademicki. Polecam jego bardzo dobre opracowanie (144 strony)
    “Historia systemu sterowania społecznego Kościoła
    Katolickiego”, dostępne w pdf w internecie. Ukazuje ono
    te systemy począwszy od edyktu Konstantyna z 313 r.,
    aż do Soboru Watykańskiego II, w Polsce okresu
    międzywojennego, PRL-u i III RP. Warto przeczytać, a
    nawet polecić tym wszystkim, którzy nie mają wstrętu do
    wiedzy i samodzielnego myślenia. Odporni na wiedzę są
    zbyt leniwi i wolą tkwić w błogostanie i niewiedzy od
    urodzenia, aż do śmierci, poddając się manipulacji i
    praniu mózgów na własne życzenie.

  13. wmw
    1 lipca 2018 at 16:28

    A co do wątku kościelnego……

    Kiedyś ukułem sobie taką frazę:
    “aby kler rósł w siłę, a biskupom się żyło dostatniej”

    Do tego sprowadza się działalność kapłanów wszystkich religii świata.
    Władza nad wiernymi przekłada się na wpływy finansowe.
    A potem, panowie chcą wpływów politycznych, co jest rzeczą absolutnie psychologicznie zrozumiałą.
    Gdy siła takiego biskupa, opata, czy przeora zaczynała kolidować z inną- władzy centralnej czy ludowego powstania, tracili życie i majątki.

    Bez potęgi ekonomicznej nie ma wpływów politycznych.
    Ten kto poświęci sporą sumę na działalność polityczną, stworzenie nowej partii, może liczyć na sukces.
    Niezadowolonych obecną ofertą polityczną na naszym rynku, jest przytłaczająca ilość.
    Więc na bezrybiu i rak ryba.

  14. wlodek
    1 lipca 2018 at 17:00

    Mieclaw, widzę że twoja postawa przynosi rezultaty.Oby tak dalej!Ad novum!Pozdro.

  15. krzyk58
    1 lipca 2018 at 18:42

    Wszystkie problemy i nieszczęścia ludzkości, wszystkie “ciemne wieki” w historii – zaczynają się od socjologicznej degradacji mas, z duchową autokastracją, samoogłupieniem człowieka, pragnącego prowadzić zwierzęcy styl życia z zoologicznymi potrzebami.

    +++

    Właśnie taki okres przeżywamy dzisiaj.

    Bezrozumność elit, półgłowie Theres’y May, kabotyńskie miny Trumpa, sodomicka słodycz Macron’a, zdemenciałe brednie stupornej Merkel, antycywilizacyjne wypowiedzi Miedwiediewa, ludożercze projekty Kudrina – nie wynikły przecież same z siebie! Rozumiecie?!

    No przecież nie mogły by duchowo rozwinięte i psychicznie normalne masy, posadzić nad sobą tego wszystkiego, i nie tylko posadzić, ale i znosić przez dziesięciolecia… Władza – to zwierciadło duszy społeczeństwa. Wszystko to, co w społeczeństwie jest ukryte i niewidoczne w sercach – władza odzwierciedla jasno i wyraźnie. To, czego społeczeństwo potajemnie pragnie, choć czasami wstydzi się przyznać – to władza ożywia.

    Bo gdyby społeczeństwo nie chciało tego, co robi władza – to takiej władzy by – nie było. I, zdając sobie sprawę z tego, każda aktualna władza śledzi nastroje mas, starając się mówić im to, co chcą usłyszeć.

    A zdegenerowana masa, sformowana jeszcze za “pierestrojki” – chce słuchać opowieści o “freebies”. No to jej wieją w uszy – o zaletach “europejskiego poziomu życia” – i post-sowieckie władze, i postsowiecka, zdegenerowana majdano-nawalnaja opozycja. Hasło freebies(!), przetoczyło się nad głowami majdanoidów (a wczoraj jelcynistów), jak “hura!” nad wojskową paradą.

    +++

    To światowe zjawisko. Konstruktywne dążenia, aspiracje, by służyć społeczeństwu, wykonywać swój ludzki obowiązek, pragnienie, aby przejawić swoją odpowiedzialność i sumienność – erodują, ulegają atrofii.

    W zamian, do “ludzi cywilizacji” przychodzą zoologiczne oczajdusze, zamierzając, choćby umyciem, choć wślizgiem, choć z mydłem, choć bez mydła, wejść życiu za pazuchę i tam po kociemu zwinąć się mruczącym kłębkem na kupie obcego “kit-kat’a”.

    A taka postawa jest pęknięciem w podstawie nośnej. Oni wężowo, rozpełźli się po gałęziach – na jednej gałęzi, premier Miedwiediew, a na drugiej – samozwaniec Nawalny. Jeden myśli, jak “kreatywnie” się utrzymać – a drugi, jak w podobny sposób “, dostać się na jego miejsce.

    +++

    Pozycja Putina – tajemniczego posłańca Ducha Historii – w tej sytuacji otacza fatalne, globalnie-złowieszcze znaczenie. Rzadko zdarza się, by klucze od historii świata pozostawały w rękach jednego człowieka, ale teraz – właśnie tak. Dla mnie, jako teoretyka, jest oczywiste, że cywilizacja na Zachodzie upadła i trwa w agonii, pokryła się krostami dzikiej imigracji. W dużej mierze ona upadła – i u nas.

    Progresywne slogany mogą być nawet po stokroć postępowe – ale one są martwe, jeśli nie ma wystarczającej liczby chętnych, aby je podnieść. Można tysiąc razy udowodnić zdegenerowanie kultury masowej w najbardziej przekonujący sposób, ale na razie jest ona popularna – i pozostanie główną, wbrew całej swojej degeneracjji.

    Cyrk obłędu staje się coraz bardziej krwawy. Absurd zamiast stosunków międzynarodowych i absurd w zamian polityki gospodarczej – to opłata za wstęp dla “prostych” ludzi do “złożoności” świata artefaktów wymarłych, bardziej rozwiniętych pokoleń.

    Putin – to z pewnością jedyny, który potrafi pracować z takim płynno-śliskim materiałem, jak ludzie współczesności. Ale jaki jest jego cel? Co wybrał dla siebie, i co przygotował dla cywilizacji? Nie wiemy.

    Chyba oczywiste jest tylko jedno: Putin dał ludzkości prolongatę – jakąś ilość lat, odwlekając w pełni przewidywalny, według trendów, upadek cywilizacji, który bez niego, odbył by się już w latach 2000-2003. A tak, może nastąpić, w 2021-ym… Nie to, żeby to było dobrze – ale jest handicap w grze, nie ma limitu czasu, można się zastanowić i pozbierać z rozproszonymi myślami.
    http://mikstury-bezmetki.neon24.pl/post/144365,aleksander-leonidow-znajdz-sie-na-skali

    “I nie chodzi tu o takie w sumie „drobnostki” jak 70 mln na pewne muzeum.”

    Wiadomo, 70 mln. zł. też piechotą nie chodzi… W jaki sposób autor skomentuje hojne finansowanie centrów polonofobii?

    http://www.polin.pl/pl – ILE Nas Polaków to kosztowało?
    Po ch.j nam to potrzebne?

    http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/100-milionow-zlotych-na-renowacje-cmentarza-zydowskiego-na,4343863,art,t,id,tm.html

    Po ch,j to nam potrzebne? Czy to nasze, narodowe?
    Zwłaszcza że “ony” do ubogich nie należą, mają dobrze sytuowaną diasporę nie tylko w Europie …

    Nasze narodowe nekropolie porasta mech i niepamięć…

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_Na_Rossie,czy:https://pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_%C5%81yczakowski_we_Lwowie

    KRESOWY PłOMIEŃ – Janusz Laskowski

    https://www.youtube.com/watch?v=wuZ2qwVOTpY

    ————————————

    Aleksander Jabłonowski, 99 ROCZNICA TRAKTATU WERSALSKIEGO

    https://www.youtube.com/watch?v=bEUC3rpuXq0

    @wmw. “Obalić go może jedynie ruch lewicowy.”

    Chłe,chłe,chłe…. 🙂

  16. Miecław
    1 lipca 2018 at 19:27

    @Adam. 1 lipca 2018 at 15:35
    Święta racja. Dzięki za cenną pozycję literatury. Mam wiele książek Kosseckiego, ale na tą nigdy nie trafiłem.

    @krzyk58. 1 lipca 2018 at 08:49
    Monarchista chce państwa narodowego tylko dla kogo? Bo historia dowodzi, że wraz z monarchią szła zawsze jakaś kolonizacja, a naród był faktycznie traktowany jak bydło, nie był nawet uznawany za ludzi i Polaków. Więc my wolni Polacy i Słowianie (mam nadzieję, że wyrażam tym zdaniem opinię przynajmniej części prawdziwego narodu pragnącego wolności od “jaśnie pańskiego” i plebańskiego zniewolenia) dziękujemy monarchistom i ich mrzonkom szlacheckim o odbudowie I RP. Zbyt duże ryzyko, aby ufać potomkom szlachty, którym marzy się system totalitarny.
    Monarchia to niewolnictwo narodu, więc jak zdrowy Ruch Narodowy może coś takiego popierać? Chyba że jest dla nich tylko przykrywką do działania i odbudowy feudalizmu. Kolejna ściema socjotechniczna, aby pod zmienioną formą panować politycznie nad narodem. Dobrze, że jeszcze nie mają siły demokracji negować. 🙂 Póki co przydaje im się ona do walki o stołki. Naród przed wyborami powinien dobrze zbadać życiorysy i koneksje dawne, aby świadomie wybrać ludzi, którym nie marzy się po cichu wprowadzenie totalitaryzmu oraz którzy nie zdradzili kraju (czyt. nie wywodzą się z opozycji z PRL).

  17. Xun Zi
    1 lipca 2018 at 19:55

    @wieczorynka
    1 lipca 2018 at 14:23

    Polska jest bardzo pięknym krajem i też ją kocham. Niestety, ale żeby zrozumieć w co zamieniono ten piękny kraj musiałem wyjechać do innego kraju i dopiero z perspektywy odległości i nowych doświadczeń, po niemal 3 latach mogłem sobie to uświadomić. Tak silne są nałożone na nas kajdany. I bynajmniej nie oznacza to, że Holandia jest “wolnym” krajem. Tylko kajdany wyglądają zupełnie inaczej i stan ducha jest inny.

  18. krzyk58
    1 lipca 2018 at 21:32

    @Miecław. Przyznaję że słusznie zakończyłeś rozważania – należy
    dobrze ‘badać” by w najbliższych wyborach nie przedarł się nikt
    do przyszłych władz z kosmopolitycznych dynastii nie tylko ubeckich, ci których ojcowie i dziadowie
    wprowadzali po wojnie w naszym kraju totalitaryzm, jak słusznie zauważyłeś i tu jestem z tobą jednej myśli. 🙂
    Jak wiesz ONY jedną nogą byli tu i również tam,(zwłaszcza po 53’) takie oksymorony:
    komunistyczny-antykomunista. 🙂

    “Jestem za a nawet przeciw. Jesteśmy na prawicy i lewicy, również
    ‘po środku’.
    .. Jeszcze żyjesz przeszłością “pany, wójty i plebany” – “robotnicze
    chłopy” itd. miniony ustrój (system społeczno-polityczny) możemy jedynie wspominać, a trawestując WWP brzmi to miej więcej tak – kto nie tęskni za PRLem nie ma serca. Każdy kto chce jego powrotu nie ma mózgu. Więc pośmiejmy się – niezła szutka niżej… BO,cóż tak naprawdę nam pozostało,
    no może jeszcze na dnie flaszki odrobina ulubionego wina i okruchy tytoniowe „Hercegowina fleur”… i wspomnienia…powracające natrętnie z każdym rokiem, zwłaszcza po
    degustacji ulubionego wina…

    Видео прикол ЖЗЛ Ленин и рабочий

    https://www.youtube.com/watch?v=b_QDEo2-esY

    ——————————–

    Tersky Cossack Choir – Oysya, you oysya

    https://www.youtube.com/watch?v=WgiO3XyFt0k

  19. krzyk58
    1 lipca 2018 at 21:51

    Александр Малинин – “Берега” (Славянский Базар 2013)

    https://www.youtube.com/watch?v=x-ApWTIB770

    Ps. Słowiański Bazar 2018. Od:
    czwartek
    , 12 lipca
    Do:
    poniedziałek
    , 16 lipca 2018 r.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owia%C5%84ski_Bazar

  20. Miecław
    1 lipca 2018 at 23:06

    @krzyk58. 1 lipca 2018 at 21:32

    Widzę, że historię interpretujesz nadzwyczaj jednostronnie! Wiesz przecież, że “totalitaryzm” powojenny był odpowiedzią na totalitaryzm II RP i reżim sanacyjny. Gdyby nawet nie było wojny to nie jest wcale wykluczone, że wybuchłaby rewolucja społeczna. To wisiało w powietrzu nad reżimem sanacyjnym, a pewną kulminacją był strajk chłopski w 1937 roku i zamordowanie ponad setki chłopów przez reżimową policję i wojsko. Sądzisz że to by się rozeszło po kościach? Skoro sanacja nie zamierzała przeprowadzać reform społecznych i nawet pod koniec wojny nie próbował rząd londyński ich przeprowadzić, aby “jaśnie państwo” utrzymało swój stan posiadania za wszelką cenę. Przysłali tylko Mikołajczyka, aby wyrolował lewicę, ale to mu się nie udało, więc Amerykanie go wywieźli. Mało tego, sądzę na podstawie przestudiowania wielu źródeł, że Polska od samego początku po wojnie mogłaby iść swoją demokratyczną drogą, gdyby “jaśnie państwo” z polecenia i zalecenia zachodu nie prowadziło wojny domowej, a zaakceptowało wprowadzone przez lewicę reformy społeczne. A tak napędziło to tylko agresję wzajemną i zbrodnie. Gdyby “jaśnie państwo” londyńskie wygrało wojnę, to żadnej demokracji w Polsce też by nie było, tylko cd. reżimu sanacyjnego pod nadzorem obcego kapitału. Czyli to co pod przykrywką demokracji osiągnęliśmy obecnie w III RP.

    W ostatnim Przeglądzie bardzo ciekawie wypowiada się na ten temat B. Łagowski cytując prezesa PiS, który stwierdził na łamach jakiejś publikacji:
    “Gdyby Polska naprawdę odzyskała niepodległość w 45 roku i gdyby ci ludzie (proradziecka lewica z komunistami na czele) znaleźli się w Polsce, to przecież [to była] zdrada główna w najczystszym tego słowa znaczeniu i w najłagodniejszych liberalnych państwach za zdradę rozstrzeliwano, więc wtedy zapłaciliby głowami”.
    Łagowski to komentuje: “Tak zwany bieg historii był jednak inny i to KPP-owcy rozstrzygali, kto się dopuścił zdrady głównej i musi zapłacić za to głową.” (…) Tak więc w Polsce nie było innej prawdopodobnej opcji, jak tylko terror lewicowy (ten się urzeczywistnił) lub prawicowy, pożądany przez Kaczyńskiego. Dyskutujcie drodzy rodacy, który był bardziej pożądany, bo tylko tyle możecie”. Przegląd nr 26/2018, s. 23.

    Tak naprawdę zmienił się tylko rodzaj politycznego terroru i nic więcej, bo demokracji w Polsce od zamachu majowego nie było, ale oczywiście “jaśnie państwo” po przegranej wojnie światowej i domowej nadal nie może zrozumieć co się stało i dlaczego tak się stało. No zabrakło wtedy i brakuje teraz inteligencji społecznej i przez to cały ambaras. Niestety brak rozumu nie da się już obecnie zastąpić siłą, jak w II RP i nie jest łatwo już pozbawić ten “motłoch” nabytych praw w wyniku lewicowej rewolucji.

    Chłop i robotnik przegrał i przepił swój PRL, podobnie jak “jaśnie państwo” prze-bawiło i przegrało II RP, więc nie ma już za czym tęsknić, bo do tamtych czasów nie ma powrotu. Nie ta świadomość społeczna i warunki środowiskowe, które kształtują świadomość mas ludzkich. Trzeba tworzyć nowy system egalitarny, a dzięki demokracji i masowej komunikacji może po pewnym czasie się to udać, gdy nastąpi przewartościowanie w ludzkiej świadomości. Może to utopia, ale warto pomarzyć. 🙂
    Są tylko dwa warunki wyjściowe, tj. odrzucenie dominującej religii i ograniczenie wpływów V “jaśnie pańskiej” kolumny, bowiem te dwa elementy pragną powrotu do feudalizmu, monarchii. Współpracują ze sobą odbudowując kapitalizm będący środkiem do celu, jakim jest feudalna władza.

  21. Miecław
    1 lipca 2018 at 23:18

    @wlodek. 1 lipca 2018 at 17:00

    Kropla drąży skałę. 🙂

    „Prawdziwy patriotyzm zwraca się przede wszystkim ku temu, co stanowi podstawę i rzeczywistą siłę narodu, ku ludowi pracującemu, a więc musi być socjalistyczny; szczery zaś socjalizm, wypływający z miłości do narodu, musi być patriotyczny.”
    Bolesław Limanowski (1835-1935)

    Taki właśnie powinien być prawdziwy RUCH NARODOWY, a nie jakaś wydmuszka i przykrywka “jaśnie pańskich”, czy monarchicznych interesów.
    Niestety dzieła Limanowskiego są zapomniane, jak i sam autor na pseudo-lewicy nie istnieje.

    Pozdrawiam

  22. krzyk58
    2 lipca 2018 at 11:25

    ““Tak zwany bieg historii był jednak inny i to KPP-owcy rozstrzygali, kto się dopuścił zdrady głównej i musi zapłacić za to głową.”

    I tu jest clu problemu, zważywszy na niepolskie pochodzenie etniczne wierchuszki ‘kapepowców” – Polacy w zdecydowanej masie nigdy nie zaakceptowali
    ‘owej głowy” nałożonej po wojnie na polski tułów, czemu niejednokrotnie dawali i DAJĄ wyraz.. 🙂 Niżej masz wyprowadzonego ‘polskiego” fijoła rusofobii, będącego w sprzeczności z polskim, Sławiańskim interesem ponadnarodowym.

    “Szczególnie zrozumienie fenomenu polskich frankistów jest bardzo istotne dla rozjaśnienia pewnego typu zachowań, gdyż wydaje się, że owi frankiści nie byli -jak np. wynikałoby to z tez Didiera – polskimi marranami, ale że sami uważali siebie za grupę szczególnie – przez wzgląd na osobiste zalety – predestynowaną do pełnienia kierowniczych funkcji w narodzie. Sami siebie uważali za lepszych od Żydów i lepszych od Polaków coś na kształt nowej rasy przejmującej z obu nacji najwartościowsze elementy.

    Ten fenomen pozostawił wyraźny ślad w polskiej tradycji inteligenckiej i wyraźnie przebija z dominującego w Polsce sposobu myślenia i zachowania warstw powołujących się na dłuższe tradycje niż ta każąca widzieć w inteligencie powojennym prostego chłopa siłą oderwanego od pługa. Czyż nie są dla przykładu irytujące te ciągle głośne wyrzekania jakim to nie bylibyśmy cudem świata, gdyby nam w czasie wojny nie wymordowano elit lub te analizy socjologiczne tłumaczące wszystko mentalnością pofornalską.

    Ile jeszcze lat będziemy warczeć pod rodzimymi atrapami ścian płaczu wyobrażając sobie co by nie było, gdyby w Powstaniu Warszawskim nie zginął kwiat młodzieży. Widzimy także ciągłe porównywanie de facto rzezi powstańczych do ofiar całopalnych, talmudyzowanie życia publicznego, odwoływanie się do narodowego wybraństwa i zastępowanie realizmu politycznego swoistą polityczną mistyką.

    Z tym też należałoby wiązać swoiste „rąbnięcie” na punkcie rosyjskości, a całkowite zamykanie oczu na zagrożenia płynące ze strony „europejskości” czy bardzo realne zagrożenie niemieckie. Bo trudno uważać, by Niemcy rzeczywiście pogodzili się z utratą naszych obecnych ziem zachodnich. Raczej należy oczekiwać, że kiedyś je przejmą z dobrodziejstwem żywego inwentarza, a ten inwentarz bardzo szybko zaakceptuje, a nawet polubi swoją nową narodową tożsamość (tym samym unikniemy przesiedleń i syndromu „wozu Drzymały” zostawiając sobie -jak najbardziej- syndrom „Bartka zwycięzcy”)
    Kwestia rozróżniania

    Wprawdzie dzisiaj na wszelkie sposoby próbuje się pojęcie „żydokomuny” sprowadzić do kategorii mitów rozpowszechnianych zapewne pod strzechami ciemnych, pazernych i żydożerczych polskich chłopów, ale doskonale wiadomo, że twierdzenia o „nadreprezentacji” raczej się nie podważa. Zwłaszcza, że było tak jak jeszcze przed wojną o frankistowskich i innych neofitach pisał Żyd-Mieses, także w tym przypadku owa „nadreprezentacja” nie dotyczyła dołów (w tym wypadku ubeckich i partyjnych) ale decyzyjnej wierchuszki.

    Istotna różnica była taka, że po wojnie ton nie nadawali inteligenccy, przedwojenni neofici, ale dawni chałaciarze, którzy sprzeciwiając się swojej dotychczasowej nędznej egzystencji zapragnęli raju na ziemi – w pierwszym rzędzie oczywiście raju dla siebie. To z takich komunistycznych rodzin powychodzili obecni dygnitarze różnych zresztą orientacji partyjnych (nie tylko ze środowiska UD-ecji ale np. Dorn czy Wildstein także oficjalnie przyznają, że ich ojcowie był działaczami partii komunistycznych) i ich postrzega się jako homini novi w odróżnieniu od starych rodzin inteligenckich często także o neofickich korzeniach.

    Łączy ich jednakże marnie skrywana pogarda do polskiego chłopstwa i zarazem strach przed odrodzeniem świadomości, którą przezywają endeckością i zamykają ją w „trumnie Dmowskiego”. To stąd m.in. biorą się różne fałsze historyczne połączone z uprawianiem pewnych kultów, służące wykreowaniu fałszywej świadomości narodowej. Stąd o pewnych postaciach historycznych, politykach, pisarzach już się praktycznie nie wspomina a jeżeli już to obowiązkowo według latami urabianego schematu.”

    https://marucha.wordpress.com/2011/09/19/korzenie-elity/

  23. Rozdziobią nas kruki wrony
    2 lipca 2018 at 14:40

    Trochę OT, ale nie do końca. Kilka lat temu szukałam szczegółów walk, w których brali udział moi krewni i ich znajomi. Tak trafiłam na opis bitwy pod Osuchami:

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Osuchami

    Linkuję dzisiejszą wersję, w której w jednym zdaniu nadmieniono, że brały w niej udział partyzanckie oddziały polskie i radzieckie i wskutek nieporozumień z Rosjanami nasze oddziały AK dostały się w ręce Niemców. Kilka lat temu opis tego “nieporozumienia” był znacznie obszerniejszy. Otóż Rosjanie zaproponowali drogę przebicia się przez linie niemieckie, którą to propozycję odrzucili dowódcy AK traktując ją jako zdradzieckie wyciąganie w pułapkę. Oddziały AK pozostały więc w okrążeniu i zostały zmasakrowane przez Niemców. Z okrążenia wyszli tylko Rosjanie według swojej koncepcji i oddziały AL, które za nimi podążyły.

    Jak widać nasza rusofobia ma długą tradycję i zazwyczaj ludobójcze skutki. A Wikipedia dostosowuje się do ducha czasów.Szkoda, że wtedy skopiowałam tylko link,a nie cały artykuł.

  24. Miecław
    2 lipca 2018 at 19:11

    @krzyk58. 2 lipca 2018 at 11:25
    Tak naprawdę to tylko cień prawdy. To jest tylko wypaczona interpretacja rzekomej prawdy historycznej wygodnej dla “jaśnie pańskiego” powojennego antysemityzmu, bo przecież nie można komunistom pochodzenia żydowskiego darować utraty majątków i wpływów. Narodu nie będą oskarżać, bo nigdy nie weszliby do polityki, więc najwygodniej znaleźć wroga, najlepiej historycznego i mitycznego, który obecnie w niczym już nie zagraża i kulki w potylicę nie pośle.

    Niestety lud polski w dużej mierze się na to nabiera. Polacy w zdecydowanej masie zaakceptowali zmiany społeczne, “narzucone” przez “żydokomunę” podobno, ale niestety nie byli w stanie zrozumieć polityki i swojej racji stanu, a jeżeli do tego dołożymy wywrotową działalność zachodu z “jaśnie państwem” w tle i instytucji religijnej podburzającej masy przeciwko nowemu systemowi, to mamy skutek, w postaci życia między przysłowiowym młotem a kowadłem. Bo z jednej strony robotnik chciał bezpieczeństwa pracy i akceptował nacjonalizację a chłop chciał “jaśnie pańskiej” ziemi i bez zmrużenia oka, ją przyjmował, ba nawet dzielił ziemię i zastraszał kułaków, jak było potrzeba na żądanie władz. A z drugiej strony szedł do kościoła, gdzie się modlił a księża kazali mu żałować za grzech przywłaszczenia i współpracy z władzą. Od partii chętnie pomoc przyjmował, ale już się do tej partii zapisać nie garną, bo co ksiądz powie po kolędzie, jeszcze go pominie i wytknie palcem, co sąsiedzi powiedzą, że jest czerwony, wstyd będzie przecie. To taka swoista polska ciemnota i hipokryzja kulturowego katolicyzmu.

    Oj mógłbym dużo takich ciekawych ludzkich zachowań opisać ze wspomnień z dzieciństwa i swoich obserwacji, bo jako dziecko byłem zabierany przez ojca na różne zebrania partyjne i inne koleżeńskie spotkania, więc nasłuchałem się sporo. Wtedy nie byłem w stanie wyciągnąć z tego specjalnie żadnych wniosków, ale szybko zacząłem myśleć i zadawać pytania, a potem w dorosłym już życiu wiele można było zrozumieć na tamtych przykładach zasłyszanych i zaobserwowanych w dzieciństwie na temat kondycji psychicznej narodu i roli w jej degeneracji kleru oraz “jaśnie państwa” po wojnie, które nadal w zakamuflowany sposób walczyło z systemem. Już dawno powinieneś skumać, że interes prawdziwych komunistów żydów, to nie był interes żydów syjonistów zaraz po wojnie i przed wojną. To dwa odrębne światy i gatunki ludzi. Podobnie jak polskie “jaśnie państwo” a lud, to też dwa odrębne światy i gatunki ludzi. Już ci kiedyś pisałem, że sama “żydokomuna” bez zaangażowania i pomocy 80% Polaków zyskujących na rewolucji społecznej, nie zmieniła by Polski “jaśnie pańskiej” w Ludową. Wam się to może nie podobać i nadal nie chcecie w tą prostą prawdę uwierzyć, ale wystarczy poczytać publikacje IPN ze zrozumieniem, a wtedy z danych statystycznych wychodzi skala poparcia Polaków dla tejże “żydokomuny”. Pisał kiedyś o tym Łagowski dosadnie na łamach Przeglądu, ale nie chcę mi się szukać, aby go tu zacytować. No ale na swój użytek możesz jeszcze przyjąć inną wersję, że ten “drugi sort” to nie prawdziwi Polacy, to tylko pospólstwo w postaci robotników i chłopów służących prawdziwym Polakom za niewolników. Ostatnio nawet zauważyłem, że szlachta się podpina pod nową ideologię Wielkiej Lechii, a Lechici to podobno szlachta. 🙂 To kim ja jestem chłop z dziada pradziada, w którym płynie krew słowiańska?

    Teraz z kolei potomkowie “jaśnie państwa” tworzą specjalnie różne ruchy narodowe chcąc mieć wpływ na politykę i odzyskać władzę. Jak odzyskają władzę nad narodem to automatycznie przestaną być narodowi, jak to już wiele razy w historii bywało. Oni będą “prawdziwymi” Polakami, tymi lepszymi, a reszta ludu będzie powołana do służby ich interesom, tym “prawdziwym panom”. Przecież teraz retoryka “drugiego sortu” wprost nawiązuje do manii szlacheckiej wyższości. Ciemnota intelektualna to łyka, ale do czasu, bo gdy obudzi się, jako służąca we włościach, to czar pryśnie. I co wtedy? Nowa rewolucja społeczna?
    Przestań żyć mitami, a zacznij realnie w oparciu o źródła oceniać obiektywnie historię. No i czas podciągnąć się w inteligencji społecznej.

    Już pisałem kiedyś, że komuniści tamtego czasu w sumie byli głupi, bo nie przewidzieli, że stan intelektualny narodu polskiego nie pozwala jeszcze na tym etapie rozwoju i postępu cywilizacyjnego, na uwolnienie go od feudalizmu i religijnych wpływów. Szokowa terapia nie wypaliła, zbyt dużo było wrogów egalitaryzmu. Operacja się udała, ale pacjent nie przeżył. Zobaczymy za 15 lat, wtedy będzie bilans 45 lat PRL i 45 lat III RP. To może być naprawdę ciekawy bilans, ale czy jeszcze Polska będzie istniała, przynajmniej teoretycznie, nie wiadomo? 🙂

  25. Miecław
    2 lipca 2018 at 19:27

    @Rozdziobią nas kruki wrony. 2 lipca 2018 at 14:40
    Ja również poszukując informacji o bitwach w których brał udział mój dziadek trafiłem na ciekawe opisy i wspomnienia. Wynika z nich jednoznacznie, że sanacyjni oficerowie permanentnie nie radzili sobie z dowodzeniem i często dochodziło do załamania się psychicznego najwyższych rangą oficerów, nawet generałów, którzy nie potrafili dowodzić, zrzekali się dowodzenia na rzecz młodszych oficerów, a bywa że oddawali się w niewolę, a żołnierze masowo dezerterowali, nawet kapelani na wysokich stopniach nie byli w stanie temu zaradzić.
    O bohaterstwie można mówić przede wszystkim w stosunku do zwykłych żołnierzy i tylko niektórych oficerów. Taki jest smutny obraz kampanii wrześniowej i końca “jaśnie pańskiej” oraz plebańskiej II RP.

  26. Rozdziobią nas kruki wrony
    3 lipca 2018 at 00:17

    @Miecław – w sumie to nic dziwnego. Powstania listopadowe i styczniowe to była wielka improwizacja i b..ałagan. To skąd później miałoby być lepiej? A dowódcy partyzantki to byli ci si szlachcice, co własnymi majątkami nie umieli zarządzać, to jak mogli być dobrymi dowódcami?

    Przy okazji – może coś słyszałeś o tym człowieku – szukam o nim więcej informacji:
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Petrykowski

  27. Miecław
    3 lipca 2018 at 07:56

    @Rozdziobią nas kruki wrony.
    Masz rację, takie są smutne fakty.
    Nie pamiętam, abym trafił na to nazwisko, ale będę miał na uwadze i dam ci znać na forum, jak gdzieś na niego trafię. W sumie do tej pory moje szczególne zainteresowania ograniczały się do Armii
    Pomorze i 14 PP z Włocławka, w którym walczył mój dziadek. Na pewno nie był on w kadrze dowódczej tego pułku, bo bym go zapamiętał.

    Swoją drogą ciekawe jest to, że “W 1958 r. Najwyższy Sąd Wojskowy uchylił wydany na niego wyrok.” A to mogło oznaczać tylko pomyłkę i ewentualnie fałszywe oskarżenie inspirowane przez londyńczyków. Takie przypadki miały miejsce podobno w sytuacji przechodzenia AK-wców na stronę nowej władzy ludowej.

  28. krzyk58
    3 lipca 2018 at 08:25

    @Miecław. Usprawiedliwiłeś zgrabnie poczynania ‘kapepowców”,(Stalin wiedział co robi..) https://pl.wikipedia.org/wiki/Komunistyczna_Partia_Polski przeorganizowanych w CBKP
    – ‘nasi ” stalinowcy… 🙂

    @Rozdziobią nas kruki wrony. BO, miał być bałagan…w mętnej wodzie…. zauważ, że to były powstania
    inspirowane z zewnątrz jak i za poduszczeniem wewnętrznego wroga.Przykład? Pierwszy z brzegu – Kronenberg, potężna suma
    na zakup broni u naszych wrogów “angielczyków” dla powstańców, która i tak “przypadkiem ‘ wpadła w łapy Rosjan. Przypadkiem tenże Kronenberg – ‘po uspokojeniu miatieży’ otrzymał wysokie
    rosyjskie odznaczenia państwowe.
    Osoba która zdradziła Dyktatora Powstania Styczniowego z pochodzenia była ….Marsjaninem.
    Pamiętaj że pierwszymi ofiarami buntowników byli polscy
    patrioci, dowódcy wojskowi przeciwni bezsensownej ‘ruchawce’.
    SE POCZYTAJ: https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/24/zydzi-powstanie-styczniowe-antypolski-wymiar/

    https://myslnarodowa.wordpress.com/2013/01/12/powstanie-styczniowe-1863-chybiony-patriotyzm-spustoszenia-swiadomosci-narodowej-wspolczesnych-polakow/

    https://www.salon24.pl/u/konfederat1000/847445,judeopolonia-paradissus-judeaorum,3

  29. Miecław
    3 lipca 2018 at 12:47

    @krzyk58. 3 lipca 2018 at 08:25

    Ja nie usprawiedliwiam tylko stwierdzam i oceniam fakty historyczne jakie są, aby prawactwu nie pozwolić na manipulację świadomością narodu. A co do historii KPP i jej członków to musisz jeszcze dużo poczytać źródeł historycznych, aby zrozumieć dlaczego robotnicy (głównie) ich popierali i dlaczego wsadzano ich w II RP do wiezień i Berezy Kartuskiej. Tak naprawdę nie o zdradę kraju tu chodziło (bo robotnik i chłop w tamtym okresie nie miał jeszcze tak rozbudzonej tożsamości narodowej, aczkolwiek komuniści tą tożsamość narodową budzili), a o interesy posiadaczy kapitału. To kapitał chciał mieć nadal niewolników, więc używając przemocy prawnej i policyjno-wojskowej trzymał pospólstwo w posłuszeństwie. Dlatego robotnicy czy chłopi tamtego okresu mniej się identyfikowali z państwem jako takim, bo dla nich państwo to był ten krwiopijca posiadacz kapitału, przeciwko któremu w skali międzynarodowej była planowana rewolucja. Na zachodzie kapitał w porę zrozumiał zagrożenie, więc powoli robotnikom zaczęło się lepiej powodzić, tym ich odciągnięto od rewolucji społecznej. W II RP “jaśnie państwo” z wielkimi oporami wprowadzało system zabezpieczania społecznego, ochronę zdrowotną itd., a wojna zrobiła dalej swoje.

    Reżim sanacyjny sztucznie utrzymywał względny porządek społeczny i powstrzymywał rewolucję przemocą, bo jak wiesz, w momencie gdy bolszewicy wkroczyli do Polski, to stopniowo te masy ludowe zaczęły popierać nową władzę, gdy się przekonały, że mają zapewnioną pracę i bezpieczeństwo zatrudnienia (robotnicy) oraz jak chłopi dostali ziemię. Żaden robotnik nie protestował przeciwko nacjonalizacji prywatnych przedsiębiorstw i żaden chłop w proteście nie odmówił przyjęcia ziemi z reformy rolnej. Więc o czymś to świadczy.

    Kiedyś studiowałem historię ruchów robotniczych i chłopskich z racji historii mojej rodziny, które żyła w zniewoleniu bez żadnych praw na folwarku, a dziadek coś tam chciał działać w związkach zawodowych robotników rolnych. Aby zrozumieć ich wybory i przynależność do Kominternu, trzeba się mentalnie przenieść w tamte czasy. Otóż dla nich najważniejszą rzeczą była rewolucja społeczna w skali światowej i wyzwolenie spod władzy burżuazji. Pewnie też byś walczył w tamtym czasie, gdybyś musiał za miskę strawy pracować po 16 godzin u dziedzica na folwarku przez całe życie, a tu ci ktoś mówi że można pracować 8 godzin i mieć jeszcze wynagrodzenie pieniężne, ubezpieczenie itd.. Co miałbyś do stracenia? Życie? Ono się wtedy mniej liczyło niż obecnie, a w zasadzie się nie liczyło?

    Faktycznie jednak tylko strach przed “jaśnie państwem”, przed represjami, więzieniem i śmiercią z rąk siepaczy reżimu sanacyjnego, oraz tzw. “bojaźń boża” ludzi powstrzymywał przed rewolucją społeczną. Ludzie woleli cierpieć upokorzenie niż wstąpić przeciwko swoim panom życia i śmierci, a pamięć sądownictwa patrymonialnego w tamtym czasie była jeszcze żywa i najstarsze pokolenia chłopów pamiętały baty pańskie na swoich plecach. Represje przecież były okrutne, jak na tamte czasy, a żadne prawa człowieka specjalnie najniższych stanów nie dotyczyły jeszcze.

    Przeczytaj sobie świetne publikacje przedwojennego profesora, a powojennego rektora Uniwersytetu Łódzkiego, a wiele zrozumiesz:
    Józef Chałasiński, Młode pokolenie chłopów, Tom I-IV, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1984.
    Józef Chałasiński, Drogi awansu społecznego robotnika, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1979.
    Warto też poznać życiorys tego autorytetu, któremu komunizmu nie możesz zarzucić, a który już w II RP opisywał niedolę robotnika i chłopa. No ale jako syn pisarza gminnego, miał inne spojrzenie na rzeczywistość, niż jakiś panicz wsadzony za kasę na urząd i udający profesora.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Cha%C5%82asi%C5%84ski

  30. krzyk58
    3 lipca 2018 at 18:36

    @Miecław.
    – których źródeł historycznych? 🙂

    – którzy komuniści budzili świadomość narodową? 🙂

    Może ci (kapepowcy – CBKP) co lakonicznie stwierdzali? Na ch.j nam Wojsko Polskie! Czytał? https://tezeusz.pl/berling-zygmunt-wspomnienia-tom-i-iii-1-404183

    Wiesz dobrze że świadomość narodowa w postawie tamtych
    komunistów to taki oksymoron, jeszcze po wojnie z “tego powodu oskarżano niektórych współtowarzyszy walki” o odchylenia
    prawicowo-nacjonalistyczne.
    Prawdziwy komunista nie ma ojczyzny!! :)Noo może był wyjątek… do czasu powstania światowej republiki rad. Taka ówczesna forma NWO, nie przejmuj się Miecławie więcej wiary, ducha nie gaście – gdyż, co ma wisieć nie utonie,
    program jest realizowany – ‘ktoś inny” (?) przejął pałeczkę od początku
    2000 trwa permanentna rewolucja nie tylko w Polsce, USA, na Zachodzie. Na Wschodzie z mozołem, oporami, lecz budowana jest NORMALNOŚĆ i to boli “siewców rewolucyi”… 🙂
    https://bialyrasizm.pl/permanentna-rewolucja/

  31. wmw
    3 lipca 2018 at 21:51

    Wtrącając się do dyskusji panów….

    Zastanawialiście się kiedyś nad przepływami finansowymi?
    Moim zdaniem, kluczową sprawą?
    Kto, gdzie i kiedy finansował opozycję, przeciwko komu?
    Myślę że to UNIWERSALNA ZASADA.

    Z tej najnowszej historii naszego kraju.
    Kto finansował AK, WiN, UPA, Solidarność?
    W jakim celu to robił?

    Kto finansował Majdan, Czeczenów, obecnie finansuje migracje?
    Kto finansował Piłsudskiego, Lenina?

    Myslę że cała reszta jest mało istotna, przekłamana przez historyków.
    Niezmienne pozostaje nieśmiertelne “cui bono”…….

    Ps.
    Po Jagiellonach, wszyscy nasi królowie byli na pensjach różnych zainteresowanych mocarstw.
    Nasze “ruchy wolnościowe” powstańcy również.
    Realizując na ogół, czyjeś interesy.

  32. Miecław
    3 lipca 2018 at 23:13

    @krzyk58. 3 lipca 2018 at 18:36

    Widzę, że nie masz pojęcia o źródłach historycznych, czyli uchwałach, odezwach i publikacjach z okresu istnienia tej partii. Swoją wiedzę opierasz tylko i wyłącznie na internetowej prawackiej propagandzie, która buduje fałszywe tezy na 20 % prawdy w tym co pisze, reszta to “jaśnie pański” punkt widzenia fałszujący rzeczywiste cele działalności tej partii. Oczywiście ja też się opieram na historycznych źródłach, ale tych faktycznych a nie propagandzie. Więc mogę ocenić, że generalnie polscy komuniści zostali po części wykorzystani przez Stalina do swoich celów, podobnie jak Solidarność z okresu PRL przez zachód, ale na mniejszą skalę.

    Masz tu zbiór wielu najważniejszych dokumentów dotyczących działalności KPP z okresu II RP, może gdzieś znajdziesz w bibliotece to poczytaj ze zrozumieniem, ale żeby to zrozumieć musisz przyjąć perspektywę robotnika, a nie “jaśnie pana”.
    “KPP w obronie niepodległości Polski. Materiały i dokumenty”, Wyd. KiW, Warszawa 1953.
    Cyt. z publikowanej tam broszury z 1920 roku “Czy Polska jest naprawdę wolna i niepodległa”, na końcu tekstu – co to jest Polska:
    “Dopóki Polska jest w posiadaniu kapitalistów, wyzyskiwaczy, obcych czy swoich, dopóty nie jest wolna, nie jest rzeczywiście niepodległa.”

    Taki mniej więcej był punkt widzenia i odniesienia ówczesnych komunistów, ale nie tylko, bo tak myślało również wielu socjalistów i ludowców, z tą różnicą, że komunistów wspomagał ZSRR i wykorzystywał do swych celów, również Stalin, a jak przestali być Stalinowi potrzebni, to ich rozwiązano, a wielu zabito. Tak to podobno – jak pisze Hass – postrzegali polscy komuniści przed wojną:
    “Reakcje komunistów w Polsce na rozwiązanie KPP (1938 r.)”
    Cyt. skrajną ocenę:
    “Stalinizm stoczył się do takiego bagna ultraprawicowości, że, aby móc wykonać swoją zdradziecką robotę, musiał zlikwidować jako jej narzędzie nawet tę nędzną KPP, podobnie jak musiał zlikwidować starych działaczy bolszewickich, których strzępy tradycji rewolucyjnej, których nazwiska związane z Październikiem, stanęły w nieprzejednanej sprzeczności z obcym kursem stalinizmu [35].”
    Cały tekst tu:http://1917.net.pl/node/995

    Z naszej perspektywy wyglądać to może inaczej, ale wtedy przy tej masie ruchów społecznych i poglądów było wielkie zamieszanie ideologiczne i różne kierunki tzw. walki klasowej. Podobnie zresztą jak dziś, mimo że nie mówi się o walce klasowej, to z nią mamy co raz bardziej do czynienia, bo interesy biznesu i bogacenie się go stoi w sprzeczności z interesami 80 % zbiedniałego polskiego społeczeństwa. Jeszcze trochę czasu minie zanim ludzie się zorientują i nazwą wprost demokratyczne wybory walką klasową oraz przyjmą taką retorykę przedwyborczą.

    Weź pod uwagę, że niedługo może się okazać, że cały ruch Solidarności wspomagany i finansowany z zachodu, podobnie jak KPP przed wojną przez ZSRR, może być uznany za zdradziecki, podobnie, jak teraz dominuje w opiniach ocena działań dawnej KPP. Zaś prawica domagająca się wejścia do UE i podpisująca traktat lizboński może być kiedyś posądzona o zdradę polskiej racji stanu, podobnie jak KPP przed wojną. Tak to jest z polityką, zwłaszcza taką, która niszczy podstawy narodowego bytu. Zwróć uwagę, iż mimo że do UE Polskę wprowadzało SLD (tak się akurat złożyło), ale na prawicy nikt nie protestował, wszyscy popierali i piali z zachwytu, a potem jak się okazało, że nas wydojono to część prawicy, teraz uznająca się za tą prawdziwą, przypuszcza zmasowany atak na UE i puszcza oko do Putina. Toć to panie dowód indolencji umysłowej i braku charakteru, bo ja pamiętam jak pluto na Rosję i w zasadzie nikt jej nie dawał szans na przetrwanie. Wręcz martwiono się oficjalnie co przyjdzie nam zrobić z masą imigrantów i przestępców ze wschodu. Sam widzisz, jak prawactwo dało się wymanewrować zachodowi, więc spuśćmy zasłonę milczenia na ich poziom intelektualny.

  33. Miecław
    3 lipca 2018 at 23:22

    @wmw. 3 lipca 2018 at 21:51

    Oczywiście, że wiem o tym. Takie są fakty i generalnie taka jest ta brudna polityka na świecie. Dla obiektywnej oceny należy jednak zwróci uwagę na skutki takiego wspomagania zewnętrznego. Czyli, czy naród na tym zyskał, czy stracił? A więc czy się to opłaciło całemu społeczeństwu, czy tylko wybranej kaście, np. biznesu, czy dawniej arystokracji? Często od tego zależy ocena historyczna w kategoriach zasług lub zdrady. Przy czym to co dziś oceniamy w kategoriach zasług a politycy rozdają medale, za jakiś czas może zostać ocenione jako zdrada i dla tych co przyjmowali te medale, będzie historycznym policzkiem, o utracie honoru nie wspominając.
    Gratuluję świetnych wniosków i opinii.

  34. krzyk58
    4 lipca 2018 at 08:41

    @wmw.
    Kontynuując wyliczankę – kto…. kto publicznie obiecał
    że dołoży wszelkich starań by zwalić z tronu i wymordować
    carów rosyjskich – a Rosję utopić we krwi?
    W powyższym pytaniu zawarta jest odpowiedź.

    @Miecław. “Oczywiście ja też się opieram na historycznych źródłach, ale tych faktycznych a nie propagandzie. ” I w tym momencie – ‘strzeliłem okiem”. 🙂

    Miecław. Napiszę wyraźnym tekstem – STALINA cenię za to że budował silne państwo narodowe – oczywiście w ramach Związku,
    pod koniec 30’ rozumiał i doceniał znaczenie nie tylko
    Prawosławia. To FAKT że zagrożenie widział w zakonspirowanych syjonistach,
    i ‘niektórych” klikach (koteriach) komunistycznych i nie paranoja czy obłęd jak twierdzili i
    twierdzą do dziś trockiści, lewaki i (post)komuniści) – a ZDROWY ROZSĄDEK. (Rozwój wypadków potwierdził że miał rację.)
    Miecław – środowiska Prawicy, czy Narodowe “inaczej” widzą
    całokształt epoki STALINA.
    Miecław… Co Ty mi TU linkujesz?! 🙂 Tak niekiedy czytam, na zasadzie – dobrze wiedzieć co myśli mój ……nooo przeciwnik
    polityczny, że użyje na potrzeby otwartej dyskusji – łagodnego
    sformułowania względem “parku dinozaurów’. 🙂

    Wasserman o Stalinie bez cenzury
    Rozmowę o licznych zaletach Josefa Wisarionowicza Dżugaszwili chciałbym rozpocząć cytatem,ten cytat jest komentarzem do wystąpienia Dżugaszwilego na 25-leciu rewolucji październikowej,
    “Sowiecki ustrój okazał się najlepszą formą organizacji – mówi Stalin. Tak na przestrzeni 5000 lat naszej ery, świat jeszcze nie znał takiej organizacji.Ani w Egipcie ,ani w Rzymie ,ani w Bizancjum ,ani epoce średniowiecza ,ani epoce inkwizycji,nikt nie znał organizacji jaką podarował Stalin norodom Związku Sowieckiego. Zdrajcy i prowokatorzy,kaci i szpiedzy ,tortury i zabójstwa ,więzienia,koncentracyjne obozy ,szpicle na ulicach,szpicle na służbie ,szpicle w rodzinach ,kula i trucizna ,pieniądze pachnące krwią i krew pachnąca pieniędzmi, oto najlepsza forma stalinowskiego ustroju.”
    To było powiedziane 12 listopada 1943 roku w audycji berlińskiego radia nadawanej po rosyjsku. Autor służył u najlepszego propagandzisty tej epoki ,doktora filozofii Josefa Paula Geobelsa.Jak widać opinie z którymi ciągle mamy do czynienia mają dostatecznie długą historię.
    Należy przypomnieć że Rewolucja Francuska rozpoczęła się w 1789 trwała do 1799 i w tym czasei dochodziło tam do wstrząsów podobnych do tych z rewolucji październikowej.
    W schemacie każdej rewolucji zawiera się proces polegający na konieczności usunięcia z politycznej areny część rewolucyjnych działaczy.Konieczność wynika z tego że oni tak przywykli do burzenia że nie są zdolni do zbudowania czegokolwiek.
    We Francji “krwawy terror” trwał rok i zakończył się likwidacją tych którzy go rozpoczęli.
    U nas okres “krwawego terroru” przypadał na czas wojny domowej a potem nastąpiła recydywa terroru.
    Nastąpiło to na lutowo-marcowym plenum Partii Bolszewików .Plenum przebiegał bardzo ineteresująco ,jego stenogramy czyta się dosłownie jak powieść detektywistyczną.
    Politbiuro pod kierunkiem Dżugaszwili, przedstawiło do zatwierdzenia obszerny projekt reform .Projet zawierał plany odbudowy tego co zostało zniszczone w czasie wojny domowej,budowy nowych ekonomiczno-społecznych obiektów na gruncie wolnym już od walki klas
    Większość wystepujących na plenum to byli partyjni przywódcy republik i obwodów i wogóle nie wypowiadali się o tym programie za to ochoczo zgłaszali że akurat w ich regionie walka klas jeszcze się nie zakończyła,odwrotnie ,wykryto liczne ośrodki odradzania się i zaostrzonej walki klas.
    A sekretarz zachodniosyberyjskiego okręgu Ejche otwarcie zwrócił sie do politbiura z pismem że w jego okręgu czekiści ujawnili spisek wśród kułaków i jemu niezbędne są specjalne pełnomocnictwa dla likwidacji tego spisku.
    Politbiuro wyraziło zgodę na to aby w terenie działały struktury wyposażone w specjalne pełnomocnictwa ,z zastrzeżeniem że są one zobowiązane do stałych raportów o rozmiarach wykrytych spisków.
    Raporty to były owe słynne,zatwierdzane przez politbiuri, listy osób przewidzianych do rozstrzelania.
    Na “górze” wszystko co mogli to ewentualnie wykreślić kogoś z tej listy,na przykład marszałka Jegowora którego Dżugaszwili znał jeszcze z polskiej kampanii , wykreślano dwa razy .
    Tak zaczął się słynny “terror” a miał on miejsce głownie dlatego że większość partyjnych działaczy w terenie byli weteranami wojny domowej umiejący tylko burzyć a nie umiejący budować.
    W końcu 1938 r ,Dżugaszwili z pomocą Ławrenta Pawłowicza Berii ,zdołał zmienić “wielki terror” w “dużą czystkę ” i prześladowania obywateli praktycznie ustało ,za to zostali zlikwidowani prawie wszyscy inicjatorzy “wielkiego terroru” .Na przykład ,tenże Ejche został aresztowany jako jeden z pierwszych.
    Wymiar represji jakie stosował Ejche w swoim okręgu zbliżony jets to tego jaki w okręgu moskiewskim stosował Chruszczow.Wiadomo że na 10 czy 12 wniosek Chruszczowa o zgodę na “specjalne pełnomocnictwa” ,Dżugaszwili odpowiedział “uspokój się durniu ” co spowodowało że Chruszczow szybko “wyprowadził się ” na Ukrainę .
    Teraz toczą się burzliwe spory na temat treści w podręcznikach historii że Stalin był efektywnym menagerem.Niestety nie wszyscy rozumieją co ta fraza oznacza ,dużo ludzi myśli że to znaczy że on (Stalin ) efektywnie posługiwał się represjami aby osiągać ważne państwowe cele.
    A ja bardzo chciałbym pracować pod kierunkiem takiego menagera ,dlatego że on posługiwał się nie represjami a wnikliwą analizą istoty sprawy i szerokimi konsultacjami ze specjalistami związanymi z danym zagadnieniem.
    Efektywność Dżugaszwilego nie ma najmniejszego związku z represjami Represje były dziełem tych ,którzy nie chcieli posługiwać się metodami efektywnego zarządzania ,tych którzy wogóle nie wiedzieli co to znaczy “zarządzać efektywnie ” i których w końcowym rozrachunku ,za spowodowanie represji Stalin zlikwidował.
    Szczerze wam powiem że po zapoznaniu się z listami tych których Stalin likwidował ,z większością jego decyzji w pełni się zgadzam.
    Czy my możemy dziś posługiwać się tymi metodami którymi posługiwał się Stalin ? Tak,możemy ,ale podkreślić należy że to metody bardzo dobrego menagera .
    Możemy posługiwać się tymi metodami po które sięga nasza masowa propaganda w odniesieniu do Dżugaszwili ? Nie, nie możemy.Dlatego że to metody kontr-produktywne,one pogarszają położenie kraju i każdego człowieka z osobna .Ja mam nadzieję że nie zajdzie konieczność sięgania po jakiekolwiek represje, tak jak wbrew wszelkim legendom nie sięgał po nie Dżugaszwili.

    Anatolij Wasserman o Stalinie bez cenzury (włącz tłumaczenie – napisy po polsku)

    https://www.youtube.com/watch?v=-0yXKmRuLBs

    https://pekokantylichwiarz.wordpress.com/stalin/

    Ps. ‘Zaś prawica domagająca się wejścia do UE i podpisująca traktat lizboński ….’ Prawica? Kiedy i w którym momencie po 89′
    w którejś RP rządziła prawica?
    Lewactwo kosmopolityczne i postkomuniści – TAK!

  35. wmw
    4 lipca 2018 at 12:28

    Być może komuś wyda się dziwne, że jako oficer używam takiego porównania. Zmusza mnie do tego prawdomówność. Spędziłem 34 lata i 4 miesiące w czynnej służbie najbardziej sprawnych sił wojskowych naszego kraju – Korpusie Piechoty Morskiej. Przeszedłem wszystkie szczeble kariery od podporucznika do generała. W tym okresie najczęściej pełniłem funkcję wysokiej klasy „mięśniaka” Wielkiego Biznesu, Wall Street i bankierów. Krótko mówiąc, byłem gangsterem na usługach kapitalizmu.

    Już wtedy podejrzewałem, że uczestniczę w szwindlu. Teraz jestem tego pewien. Podobnie jak wszyscy przedstawiciele żołnierskiego fachu, zdolność samodzielnego myślenia odzyskałem dopiero po zakończeniu służby. Podporządkowując się rozkazom przełożonych, zawieszałem swoje zdolności umysłowe.

    Pomagałem uczynić Meksyk, a szczególnie roponośny obszar Tampico, bezpiecznym dla amerykańskich spółek naftowych w 1914 roku. Pomagałem uczynić Haiti i Kubę przestrzenią na tyle znośną, aby chłopaki z National City Bank mogli spokojnie czerpać dochody. Pomagałem Wall Street w grabieniu pół tuzina republik Ameryki Środkowej.
    https://exignorant.wordpress.com/2018/05/23/wojna-to-przekret/
    =============

    Ten fragment przemówienia amerykańskiego generała mówi wszystko.
    Bez osłonek wyjaśnia, o co chodzi.
    Naprawdę DUŻE PIENIĄDZE dla nielicznych.

    Ta ekspansja trwa już 150 lat, obejmując kolejne obszary globu.
    Ale, zaczyna się impet wyczerpywać.

    Piszecie o Stalinie.
    Ciąg interwencji wojskowych- USA, Francja, GB, Japonia.
    Wspieranie “Białych” finansowo i poprzez dostawy zaopatrzenia.
    Rosja rozczłonkowana na małe kraiki, to marzenie każdego Anglosasa.

    Pechowo się dla nich składa, że w tak ludnym kraju zawsze znajdzie się człowiek który zapobiegnie temu scenariuszowi.
    Przedtem był to Stalin, obecnie Putin.
    A zasoby czekają……..
    Nie da się ich rozszabrować za ułamek ceny.

    Ps.
    Blog exignoranta zawiera artykuły z prasy zachodniej w tłumaczeniu na polski, na wiele tematów.
    Miedzy innymi tu poruszane.

  36. wmw
    4 lipca 2018 at 12:34

    Jedyne co Zachodowi umożliwia kontynuowanie ździerstwa, rabowanie z zasobów różnych krajów, to opanowanie rynku medialnego przez kilka koncernów.
    Drugi czynnik, to to, że ogłupienie społeczeństwa propagandą jest niesamowite.
    Czarne jest białe i odwrotnie- w zależności od potrzeb.

    Kilka lat temu zacząłem w ramach luzów czasowych grzebać w necie.

    Zaczęło się od dysonansu poznawczego- “Rosyjskiej agresji na Afganistan”
    Przecież ówczesny rzad afgański POPROSIŁ o pomoc!!!!
    Tak jak obecnie syryjski.

    Potem to już poszło.
    Prawie każdy fakt tyczący setki konfliktów na świecie, jest w mediach przeinaczony.

  37. krzyk58
    4 lipca 2018 at 13:28

    @wmw. Czytając pański komentarz – “4 lipca 2018 at 12:28” przekonany byłem że kom. podjął (karkołomną ?) próbę osobistej autorefleksji,
    już zamierzałem skomentować zdanie “Podobnie jak wszyscy przedstawiciele żołnierskiego fachu, zdolność samodzielnego myślenia odzyskałem dopiero po zakończeniu służby.” 🙂

    ““Rosyjskiej agresji na Afganistan” 🙂 Lepiej późno niż wcale…
    nie ukrywam że dla mnie ów przypadek zawsze był oczywisty,
    nie musiałem niczego prostować, podobnie jak w temacie 08.08.08. 🙂 i wielu innych.
    Kiedyś wspominałem ze mój stosunek do “epoki stalinowskiej’
    był ‘diametralnie inny’ dokładnie był taki jaki prezentuje zdecydowana większość Polaków, acz nie tylko Polaków…

  38. Miecław
    4 lipca 2018 at 21:25

    @krzyk58. 4 lipca 2018 at 08:41

    Wiesz doskonale, że polityka Stalina z różnych perspektyw będzie zawsze inaczej interpretowana. Dla mnie jest oczywiste, o czym już kiedyś pisałem na forum z tobą, że rzucenie nawet najszlachetniejszej idei i celów działania na ciemną masę analfabetów, a tak było z rewolucją październikową może zniszczyć sama ideę. Tak było też z chrześcijaństwem, czyli nauką społeczną Jezusa. W Rosji ktoś to musiał poskładać, i zrobił to Stalin, metody historia opisała i wiadomo, że cała masa niewinnych ludzi uległa zagładzie, bo ktoś miał urojenia. W zasadzie na ten temat można by książkę napisać, bo wszyscy, którzy piszą o Stalinie przyjmują albo negatywny, albo pozytywny punkt widzenia. Nie znalazłem obiektywnej literatury.

    Piszesz na koniec, że: “Prawica? Kiedy i w którym momencie po 89′ w którejś RP rządziła prawica?”.
    Przyjmując twój tok myślenia, można powiedzieć też, że prawdziwej prawicy w takim razie w Polsce nie ma jako opcji partyjnej, podobnie jak prawdziwej lewicy, o czym wiele razy nadmieniałem, a ty negowałeś? Więc kto jest do jasnej pogody prawicą w Polsce, tą twoją? Wskaż nam racz panie? Bo skoro żadne styropiany do prawicy nie pasują, to kim oni są, te wszystkie AWS-y, PiS-y, PO, czy PSL. A jeszcze LPR, KPN i masa innych sfanatyzowanych rzekomych narodowców. Przecież wszyscy są konserwatywni, z tego większość się modli i przywraca świętą własność prywatną tak cenioną na każdej konserwatywnej prawicy.

    Nic ci nie pasuje jak starej pannie na wydaniu. 🙂 Ale za to wszystko co ci nie pasuje wrzucasz na lewicę, mimo, że nie ma to z prawdziwą lewicą nic wspólnego? Ot taka jest ta twoja prawicowa mentalność kalego.

  39. krzyk58
    5 lipca 2018 at 08:48

    @Miecław. Nie interesują mnie “różne perspektywy” dlatego że zadaniem manipulatorów jest robienie ‘masie” sieczki z mózgu. Miecław szlachetne idee i rewolucja bolszewicka to najczystszej wody oksymoron. 🙂 Temat i problem oceny dokonań Stalina,
    , broni się sam’ – “Stalin-tu i teraz” https://www.youtube.com/watch?v=isdjmCJj-SA pomimo rzucania kalumnii i śmieci
    zwłaszcza przez komunistów i różnej maści kosmopolitów internacjonalistycznych. Pozwolę sobie (i tobie) przytoczyć dwie uwagi prof. Łopatnikowa:

    – «С момента смерти Сталина на его дискредитацию потрачены десятки миллиардов долларов, прежде всего в СССР и России. Сняты тысячи псевдо-исторических фильмов, нагромождены горы лжи, тысячи “историков” промывают мозги людям во всем мире, делая из Сталина “страшилку” для детей. Немудрено. Вся сволочь мира ненавидит человека, который за первые 19 лет управления страной увеличил ее индустриальное производство в без малого 70 раз и из африканского состояния превратил во вторую в мире, а по целому ряду параметров и первую в мире страну».

    – Я уже давно заметил, что “антисталинисты” — ЛИБО ДУРАКИ, ЛИБО ПОДЛЕЦЫ.

    “Bo skoro żadne styropiany do prawicy nie pasują, to kim oni są, te wszystkie AWS-y, PiS-y, PO, czy PSL. A jeszcze LPR, KPN i masa innych sfanatyzowanych rzekomych narodowców.”

    Czytaj życiorysy “prawicowców” – jakoś tak się składa że większość z nich to krezusy poprzedniego systemu społeczno – politycznego – co dziś wstydliwie ukrywają….
    BA! Prawica nie rządziła już nigdy po zamachu majowym
    1926 r. ,…

  40. Miecław
    5 lipca 2018 at 10:08

    @krzyk58. 5 lipca 2018 at 08:48
    No właśnie ty taką sieczkę z mózgu tej masie robisz od dawna. Manipulacja faktami i pomijanie niewygodnych faktów, język nienawiści to specjalność prawactwa.
    Skoro twoim zdaniem prawica nigdy nie rządziła po 1926 roku, tzn. że nigdy w historii nie rządziła, bo chyba nie uznajesz średniowiecza i rządów “jaśnie państwa” w I RP z niewolnictwem pańszczyzny i religijnym wstecznictwem za rządy prawicowe?

    Niestety już dawno twoje cele zostały tu na tym forum obnażone, tak jak twój stosunek do mas ludowych.

  41. krzyk58
    5 lipca 2018 at 15:16

    @Miecław. To proste – pomyśl, jeśli nie rządziła po 26′ tzn. że rządziła
    przed. 26′ to taki cezus- za anglosaskie(czytaj:xxxxxxxx) pieniądze
    Marsjanie objęli ster rządów w Warszawie
    Daj se na luz z tym ‘jaśniepaństwm” – nie walcz z Panem Bogiem,
    chyba nie masz bezpośrednich koligacji z samym Izrailewiczem Gubelmanem? 🙂

    75 rocznica śmierci gen. Władysł Sikorskiego oraz 72 rocznica prowokacji w Kielcach 20180704 2000

    https://www.youtube.com/watch?v=UnwptdSFykI

    Ps. Miecławie,Historia nie jest taka prosta (kilka razy zakręcona, podobnie jak brzmienie nazwisk “niektórych polaków”) tego czego uczą
    w szkołach należałoby JUŻ pozbyć się . Pisać od nowa podręczniki.
    “Niestety już dawno twoje cele zostały tu na tym forum obnażone, tak jak twój stosunek do mas ludowych.”

  42. Miecław
    5 lipca 2018 at 20:30

    @krzyk58. 5 lipca 2018 at 15:16

    No patrz pan nie wiedziałem, że to przed 1926 rokiem rządziła prawica. To czemu został zabity Prezydent Narutowicz? Lewica go zabiła? 🙂

    Daj spokój z tymi tłumaczeniami, wiesz doskonale, że to wszystko była wypadkowa różnych idei i ruchów społecznych, od PPS, Komunistów, Ludowców na różnych narodowcach skończywszy. Wszystkim zawdzięczamy wyzwolenie z niewoli, bo jednak dzięki tym wszystkim ruchom tożsamość narodowa, różnie co prawda rozumiana, ale została zachowana i pozwoliła na utworzenie państwa i chwała im za to.

    W jednym się zgodzę, że podręczniki do historii należałoby napisać lepiej i od nowa, aby młodzież widziała zdarzenia z różnych perspektyw a nie wg. aktualnej polityki histerycznej i obecnie tylko “jaśnie pańskiej” i plebańskiej wizji świata.

    I na koniec wyjaśnienie. JA NIE WALCZĘ Z PANEM BOGIEM!!! Jeżeli ktoś uważa, że on istnieje, to niech przyjmie do wiadomości, że ja mu pomagam swoją krytyką, aby ludziska się obudzili i odnaleźli BOGA W SOBIE – jak to Jezus zalecał, a nie byli poddanymi i zniewolonymi przez kastę kapłanów i polityków wykorzystujących ich do własnych partykularnych celów. ŻADNA RELIGIA NIE MA MONOPOLU NA BOGA, ale za to chce mieć monopol na zarządzanie ludzkimi umysłami. Przebudzenie z tego stanu zaczadzenia zawdzięczamy wielu ludziom pochodzenia szlacheckiego, którym osobista uczciwość i sprawiedliwość, intelekt nakazywał ujawnić fałsz i obłudę kasty religijnej.

    Widzę też, że nadal tkwisz pod baldachimem, bo nie odrobiłeś lekcji z księdza Sedlaka, a tyle literatury ci polecałem z jego dorobku? Więc w tym kontekście dedykuję ci jego ponadczasowy aforyzm:
    “Boga zawsze kalibrujemy według siebie, dostrzegamy go zgodnie z własną mądrością i głupotą własną, odpowiednio do naszej ludzkiej perspektywy i horyzontów ludzkich.” – Ksiądz profesor Włodzimierz Sedlak.

    Oświeconą szlachtę, która pragnęła dobra tego ludu szanuję, ale “jaśnie państwu” staremu i nowemu nie daruję. Jestem waszym wyrzutem sumienia. 🙂

    Paka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up