Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 września 2018

Bardzo długo będziemy kupować bardzo dużo gazu z USA


Bardzo długo będziemy kupować bardzo dużo gazu z USA. PGNiG SA podpisały porozumienie z partnerami w USA w sprawie podstawowych warunków dla przyszłej umowy długoterminowej na dostawy gazu skroplonego.

W zakreślonych ramach porozumienia, mamy kupować po 2022 i 2023 roku po około 2 mln ton gazu skroplonego rocznie, co po regazyfikacji ma dawać około 2,7 mld m3 gazu. Kontrakt ma trwać 20 lat.

Mniej więcej w tym samym czasie kończy się kontrakt jamalski, który jest podstawą naszego bezpieczeństwa energetycznego w zakresie dostaw paliwa gazowego. Wiele osób w tym eksperci z branży często krytykuje ten kontrakt oraz oskarża pana Waldemara Pawlaka o różne domniemania, w związku z jego zawarciem. Jednak proszę popatrzeć na historię naszego gazowego partnerstwa – mamy zagwarantowane stałe dostawy, bezpieczne i w zasadzie w dowolnych ilościach. Owszem jest dość drogo, jednakże dostawy mają charakter ciągły i jeżeli jeden z pośredników nie dopuszczał się „innych czynności” z gazem, który znikał na jego odcinku – to nie były zakłócane. Należy pamiętać, że jak negocjowano obecnie obowiązujący kontrakt, to dostawcy wschodni byli monopolistami, w tym znaczeniu, że nie było możliwości skutecznej dostawy dużej ilości gazu do Polski z innego kierunku. 

Sytuację zmienił gazoport, to potrzebna inwestycja, którą warto rozbudowywać jak i stworzyć własną flotę gazowców. Oczywiście najlepiej jeszcze je samemu zbudować – mamy taką technologię i takie kompetencje. Posiadanie infrastruktury odbiorczo-przesyłowej oraz własnej floty transportowej, pozwalającej na masowy transport oraz dystrybucję ładunków średniej wielkości, może pozwolić nam na stworzenie własnego hubu gazowego, który być może będzie w stanie stanowić cząstkową alternatywę dla dominacji niemiecko-rosyjskiej. 

Działania rządu i dominującego podmiotu na krajowym rynku gazowym w tym zakresie są słuszne i mają sens, ale pod warunkiem uwzględnienia przyjętego paradygmatu politycznego. Gaz to energia, a energia to bezpieczeństwo. Dostawy trzeba dywersyfikować, czyli mieć je z wielu możliwych źródeł. Jeżeli zyskując tak potężnego kontrahenta, możemy liczyć również na korzyści polityczne, to można się tylko z tego cieszyć. Jednakże jakie będą realia, to się okaże. Proszę pamiętać, że mówimy finalnie o latach 40 tych obecnego wieku! Mówimy o przewożeniu statkami olbrzymich ilości gazu wypukiwanych z amerykańskich skał. Jeżeli to uważamy za sensowne i jesteśmy pewni takiego źródła, chociaż terminal eksportowy tam ma dopiero być zbudowany, to naprawdę można się tylko cieszyć.

Poza korzyściami politycznymi niezwykle istotna jest również cena. Generalnie jeżeli przeciętna cena dostępu do gazu ziemnego będzie w Polsce wyższa, niż w Niemczech – dysponujących nieskończoną ilością taniego gazu od Gazpromu z Rosji. To możemy się pożegnać z przemysłem chemicznym. Będziemy skazani na import nawozów azotowych, chyba że nastąpi przełom technologiczny, albo rząd wymyśli jakiś sposób na podtrzymanie produkcji w warunkach konkurencji w ramach Unii Europejskiej i z Ukrainy. 

Trzeba już dzisiaj zadać pytanie o to, czy grozi nam skopiowanie niemieckiego scenariusza dopłat do energii? Niemcy dopłacają do energii elektrycznej zużywanej przez gospodarstwa domowe – na rzecz promowania odnawialnych źródeł energii, ale zarazem tamtejszy przemysł korzysta z energii o wiele tańszej. W ten sposób państwo niemieckie przerzuca na obywateli koszty funkcjonowania przemysłu, po prostu go subsydiując. Czy ten scenariusz jest możliwy w Polsce? Mamy przecież „fantastyczne” doświadczenia w finansowaniu i subsydiowaniu sektora energetycznego, w tym w szczególności jego części węglowej. 

Ceny energii są już bardzo wysokie i będą rosnąć. Jedynym amortyzatorem, na który można przerzucać wzrosty, w tym wzrosty kompensacyjne dla przemysłu są gospodarstwa domowe. Jest to niepokojące, zwłaszcza jak uświadomimy sobie jaki procent energii konsumuje globalnie przemysł, a jaki gospodarstwa domowe. Ten pierwszy i tak te ceny wlicza w koszty, a ludzie muszą sobie odejmować od ust, żeby płacić rachunki. Jest to bardzo trudne w Polsce dzisiaj. 

Reasumując, to dobrze że wchodzimy w dywersyfikację źródeł dostaw gazu do Polski. Zarazem jednak mamy nowe możliwości negocjowania ceny z partnerem rosyjskim. Zrezygnowanie z tego źródła, jeżeli będzie opłacalne ekonomicznie jest dla nas nieopłacalne. Poza tym – już tak na logikę, to lepiej jest nie palić za sobą mostów, zwłaszcza jak jest infrastruktura i wszystko działa. Jest bardzo prawdopodobne, że jeżeli byśmy zrezygnowali z zakupu gazy z Rosji, to ten volumen gazu przejmą Niemcy, a za ich pośrednictwem inne kraje regionu. W praktyce to się przełoży na zamrożenie naszych możliwości bycia nawet małym hubem. Rzeczywistość nie znosi próżni, a klienci na pewno się znajdą… My bardzo długo będziemy kupować bardzo dużo gazu z USA…

Tags: , , , , ,

19 komentarzy “Bardzo długo będziemy kupować bardzo dużo gazu z USA”

  1. Das Boot!
    30 czerwca 2018 at 04:37

    Po prostu będzie drożej

  2. Pozorovatel
    30 czerwca 2018 at 07:26

    Niewiele już zostało z polskiego przemysłu chemicznego. Właściwie to będzie można go ratować tylko przez sprzedaż koncernom powiązanym kapitałowo z amerykańskimi eksporterami gazu. Podobnie koszty gazu wpłyną na nasz przemysł szklarski. Na zbudowanie własnej floty gazowców większych nadziei bym sobie nie robił, wszak polski przemysł stoczniowy należy już do przeszłości. Niestety ale “kordon sanitarny” funkcjonuje nie dla własnej korzyści, lecz korzyści tych którzy go ustanawiają. Spodziewam się więc przyszłości Polski równie świetlanej jak to ma miejsce już dzisiaj na Ukrainie. No cóż zaspokoimy przynajmniej nasze poczucie mesjanizmu, bo to my będziemy Almanzorem niosącym dżumę do obozu Europy.

  3. jerzyjj
    30 czerwca 2018 at 07:53

    Dla Rosji nie ma sensu wychodzić Polsce naprzeciw w kwestii dostaw gazu. Taką opinię wyraził senator Aleksiej Puszkow.
    „Polska doigra się i Rosja w ogóle przestanie sprzedawać jej gaz. Niech sprowadzają go choć z Afryki” — napisał na Twitterze członek Rady Federacji.

  4. jerzyjj
    30 czerwca 2018 at 07:55

    WIWAT ,,polscy polityczni idioci,, !!!

  5. wlodek
    30 czerwca 2018 at 08:03

    To kolejny ruch o podłożu politycznym,myślenie że to “zmusi”Rosjan do zmniejszenia ceny gazu ma charakter życzeniowy ( po naszym proteście wobec Nord S 2).Komu zamierzamy sprzedawać ten gaz(oprócz podarunku dla Ukrainy)? Kasa głupku kasa!Norweski gaz się kończy a my budujemy gazociąg. 1000 dronow,1000 elektrycznych samochodów i niestety miliony oszukanych Polaków!

  6. krzyk58
    30 czerwca 2018 at 08:25

    ‘Mamy” kiepełe do giszeftów…

  7. Inicjator
    30 czerwca 2018 at 08:49

    Tak długo, dopóki będzie woda na Morzach i Oceanach.

    Jak się Chińczycy wkurzą, to wyciągną tę zatyczkę, całą woda spłynie i nie da się już podpływać ani lotniskowcom ani gazowcom.

    Tylko rura na dnie Bałtyku (lub tym co z niego pozostanie) – dalej będzie pełna gazu dla Niemiec.

  8. Miecław
    30 czerwca 2018 at 09:49

    Zyskują przede wszystkim amerykanie odcinając nas stopniowo od Rosji i słowiańskiego świata. A co najważniejsze zyskują oni kolejne narzędzie uzależnienia swojej republiki bananowej i ekonomicznego nacisku na nią w razie potrzeby. Dywersyfikacja w systemie kapitalistycznym jest faktycznie potrzebna, ale umowy długoterminowe powinny nam zapewniać na wszelki wypadek dostawy gazu z różnych źródeł nawet w mniejszych ilościach. No i ponosimy ryzyko całkowitego krachu gospodarczego w razie wojny światowej, gdybyśmy odcięli się od dostaw z Rosji. W razie potencjalnej wojny między Chinami i USA tankowce mogą nie dopłynąć i co wtedy? Pozostaje kupowanie rosyjskiego gazu od kolejnego zachodniego okupanta, czyli Niemiec? Ale cóż tam, grunt to mesjanizm i styropianowe szaleństwo. Straty społeczne się nie liczą. Wkrótce nas już nie będzie, więc nie będzie problemu? Styropianowe pokolenia masowo umierają, zostają młode pokolenia z wypranymi mózgami, które nawet rozmnażać się nie mają siły i nawet 500+ nie pomaga.
    “Najnowsze statystyki GUS nie napawają optymizmem. W kwietniu 2018 r. urodziło się w Polsce 32 tys. osób. W tym samym czasie zmarło 36 tys. osób. Gdy zbierzemy dostępne dane za ostatnie 12 miesięcy (maj 2017 – kwiecień 2018), to okazuje się, że w tym okresie zmarło 409 tys. Polaków. Po pierwsze – to więcej, niż wyniosła liczba urodzeń w tym czasie (400,3 tys.), a po drugie – ostatni raz tak dużo ludzi umierało w Polsce w czasie II wojny światowej!”
    https://wolnemedia.net/w-ciagu-roku-w-polsce-zmarlo-409-tys-osob/

    Tak więc nowoczesna wojna hybrydowa jest realizowana rękami samych Polaków przeciwko własnemu narodowi. To jest dopiero sztuka manipulacji i socjotechniki. To jest broń poznawcza na najwyższym poziomie wykorzystana przez dywersantów. Ale Polacy i tak się nie zorientują nawet, jak zostanie nas 10 mln., no bo jak można na kolanach dostrzec zagrożenia na horyzoncie?

  9. Wojciech
    30 czerwca 2018 at 10:28

    W Polsce mówi się : “Pan każe, sługa musi”. Taka jest rola satelity zmuszonego do grania roli intryganta i bazy wypadowej agresywnego paktu US/ NATO przeciwko Rosji. Zapłacą jak zwykle. Wiadomo kto zapłaci.

  10. daniel
    30 czerwca 2018 at 11:04

    Ale durniom nie przetłumaczy nawet to: zapalniczka z ruskim gazem kosztuje 50 gr. a zapalniczka taka sama ale z ameryckim gazem 2 zł. W mojej wsi ludzie niechętnie przechodzą na ogrzewanie gazowe, raczej się z niego wycofują, chociaż gazociąg leży pod ulicą.

  11. wieczorynka
    30 czerwca 2018 at 14:02

    Krzyku, w przypadku tej umowy nie chodzi o “kiepełe” i dobrze o tym wiesz.

  12. krzyk58
    30 czerwca 2018 at 15:35

    @wieczorynka. Odwrócony kiepełe, taki był zamysł – BO, ‘inne” względy zadecydowały, jeno nie zdrowy rozsądek.
    I straszno i smieszno….i drogi i niepewny….i…..Pozdrawiam

  13. wlodek
    30 czerwca 2018 at 18:26

    Dzisiaj miałem gości z Litwy. Od słowa do słowa i tak się mają. Dostawy do gazoportu w Kłajpedzie to gaz z Kataru i ostatnio z Iranu, była jedna dostawa z USA ale za droga, zrezygnowano!Rosjanie nie poszli na ustępstwa i w nagrodę za amerykańską bazę zaproponowano rezygnację z dostaw.2 mln ludzi za chlebem wyjechało (250 tys do Rosji),małe miasta wyludnione. Wokół bazy USA ciągle dochodzi do konfliktów ,prasa milczy a amerikan boys oprócz wypadków ,miejscowych traktują jak bydło! Co nas też czeka a zadłużenie podobne jak w Grecji spowoduje tragedię jak na Litwie tylko w większej skali!

  14. wieczorynka
    30 czerwca 2018 at 18:27

    Krzyku doskonale wiesz i ja też, że Polską rządzą ci, których nie wolno krytykować zatem mamy to co mamy. Pozdrawiam

  15. Mikolaj
    30 czerwca 2018 at 20:50

    Pytanie: Czy planowanie zakupów to taki fenomen?
    Odpowiedź: Nie. Pełno takich umów.

    Pytanie: Czy to ma jakieś uzasadnienie?
    Odpowiedź: Oczywiście. To jest zwykle taki deal miedzy państwami.

    Pytanie: Jakieś przykłady?
    Odpowiedź: Ostatnio Indie zgodziły się kupować rosyjski gaz skroplony przez nastepne 20 lat.

    Pytanie: Na czym polega deal dla Indii?
    Odpowiedź: Gaz sprzedawany Indiom będzie tańszy.

    Pytanie: A deal dla Rosji?
    Odpowiedź: Mają wieksze gwarancje, że pieniądze zainwestowane w budowę kolejnego zakłdu do skraplania gazu nie będą zmarnowane.

    Pytanie: Jakieś inne przykłady?
    Odpowiedź: Rosja buduje elektrownię atomową w Turcji. Tyle, że elektrownia będzie własnością Rosji.

    Pytanie: Jaki to deal dla Turcji?
    Odpowiedź: Udostępnia swoje terytorium więc bedzie miała energię elektryczną po obniżonych cenach.

    Pytanie: A jaki to deal dla Rosji?
    Odpowiedź: Będzie mogła sprzedawać energię elektryczną do Syrii i Iraku.

    Pytanie: Wracajmy na nasze podwórko. Czy nasze zakupy planowane na lata to taki deal?
    Odpowiedź: Nie ma innego wytłumaczenia.

    Pytanie: Jaki to deal dla nas?
    Odpowiedź: To może być “zapłata” za jakieś przysługi. Np. za utrzymanie rotacyjnych baz wojskowych.

    Pytanie: A dla Stanów?
    Odpowiedź: Gwarancja, że pieniadze zainwestowane w sprzęt i licencje na wydobywanie gazu nie zostana zamrożone.

  16. jerzyjj
    30 czerwca 2018 at 23:24

    Konfidenci obcych wywiadów (pisu), nachalną propagandą, odwracają od siebie uwagę, po to, aby młodzi ludzie nie zajęli się ważnymi sprawami dla przyszłości Polski, by nikt nie cenzurował antypolskich poczynań Pis-u. Dlatego, obecnie toczy się zażarta walka o opanowanie świadomości ludzi młodych, opartej na fałszywej propagandzie. Dzisiejsi agenci obcych mocarstw(pisu), światowych korporacji finansowych, by uwiarygodnić się w społeczeństwie, atakują byłych agentów sowieckich, ale sami w imię interesów globalistycznych i innego mocarstwa, likwidują Polską Państwowość. Spór w Polsce nie toczy się o prawdziwą Niepodległość Polski, spór toczy się między jednymi agentami a drugimi.
    Z naszego niemałego kraju między Odra i Bugiem pozostał już tylko szyld. Polskie postokragłostołowe reżimy uczyniły z Polski wasala Ameryki. Nasi politycy (pisowcy) przepoczwarzyli się w sparaliżowanych strachem i kompleksami chłopców na posyłki. Nie mogę już patrzeć na zdjęcia naszych serwilistycznie uśmiechających się prezydentów i premierów poklepywanych przez amerykańskich wiceprezydentów, kongresmenów i drobnych dyplomatów, ktorzy nie potrafią odroznić Słowacji od Słowenii i Gruzji od stanu Georgia.

    https://pp.vk.me/c626427/v626427955/38e9e/WQDiet6GSnY.jpg

  17. leo69
    21 lipca 2018 at 08:54

    do jerzyj.. obcy agenci wg pana to pis. Słusznie. A co z pozostałymi bandami ( partiami) to nie są nie agenci obcych sił ? co prawda ostatnio w niewielkim odwrocie.Gratuluję spoestrzegawczości i snucia własciwych wniosków.

  18. krzyk58
    21 lipca 2018 at 12:20

    @leo69. Słusznie pan zauważył, przyznam nieskromnie że podnoszony przez pana watek współudziału “innych band”
    staram się uwypuklać jak mogę i kiedy mogę.
    A na dywagacje kom. jerzyjj (XXXL) – niekiedy,” SZKODA NAFTY.”.. 🙂

  19. XXXL
    21 lipca 2018 at 20:20

    DO KRZYK 58
    OCENZUROWANO WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up