Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lipca 2018

Czekoladowy diabeł weźmie rząd dusz na Ukrainie?


 Czy Ukrainę czeka schizma i oddawanie czci czekoladowemu diabłu? Pod koniec kwietnia br., tamtejsze czynniki polityczne, tj. Rada Najwyższa i pan Petro Poroszenko – Prezydent Ukrainy wsparli wniosek tamtejszych dwóch cerkwi mniejszościowych do Patriarchy Konstantynopola o przyznanie autokefalii. To znaczy o przyznanie samodzielności religijnej, wymierzonej w oderwanie wiernych kościoła od prawowitego Patriarchatu Moskwy i Całej Rusi. 

Wniosek ukraińskich mniejszościowych kościołów prawosławnych, to nic innego jak próba stworzenia “czekoladowego diabła” na własnym kijowskim podwórku. To zdaniem wielu opinii akcja czysto polityczna, oderwana od uczuć religijnych większości wiernych. To w praktyce schizma, ponieważ uwarunkowania regionalne są jednoznaczne i niepodważalne od wieków. Polscy magnaci próbowali tego samego. Skończyło się tak, że ówczesna Okraina (tu nie ma błędu to historyczna nazwa tej krainy pogranicza Rzeczpospolitej i Rosji) zwróciła się w stronę Matki Rosji, a ta przyjęła ją jak zapłakane dziecko, ocierając łzę z oka i otaczając troskliwą opieką. 

Ukraina kulturowo, cywilizacyjnie, zwyczajowo i mentalnie jest taką samą częścią Rosyjskiego Świata jak Psków, Wołgograd, Krym, Kazachstan czy Władywostok. To części jednego ciała. To stan jednego umysłu. To jeden duch. Mówienie tutaj o autokefalii jest pomysłem tak niesłychanie szkodliwym i zabójczym dla wszystkiego, co prawosławne, rosyjskie i cywilizowane, że tylko sam diabeł mógł coś takiego wymyślić. Niestety w Kijowie dzisiaj nie brakuje diabłów, którzy dla swoich korzyści politycznych zrobią wszystko, żeby tylko spowodować zamęt i czynić przeszkody wiernym. Dla setek tysięcy ludzi ta sytuacja jest niebywała, niewyobrażalna i po prostu niemożliwa do zrozumienia. Pan Poroszenko pozwolił sobie na nadużycie historii, bardzo prawdziwie twierdząc że Prawosławie na ziemiach ruskich wywodzi się z Konstantynopola i to cerkiew ukraińska jest Matką, dla rosyjskiej. Oczywiście można się zgodzić na takie uproszczenie faktów, tylko że w 1030 roku żadnej Ukrainy, Okrainy, ani innej “-krainy” nie było. Były ziemie ruskie i kształtowało się wielkie państwo wschodnich Słowian. Po tym jak upadło w Kijowie, odrodziło się i umocniło w Moskwie, gdzie trwa i będzie trwać do końca świata i jeden dzień dłużej. W ten sposób pan Poroszenko sam pośrednio przyznaje, że Ukraina jest częścią Rosji, jednak nadużywa faktów i bardzo lekko interpretuje historię. Nigdy wcześniej nie było żadnej Ukrainy. Ruś Kijowska to Ruś Kijowska, a Okraina ukształtowała się na pograniczu rywalizujących ze sobą przez wieki mocarstw. To naprawdę smutne, ale tak się teraz tam dzieje. Zresztą nie trzeba szczególnych dowodów, wystarczy zobaczyć co rządzący Ukrainą wypisują w podręcznikach do historii swojego kraju o jego początkach. To co piszą o II Wojnie Światowej i czego nie piszą, to najlepiej przemilczeć, chociaż tego przemilczeć się nie godzi…

Jakbyście się Państwo czuli, jakby jutro nasz Prezydent powiedział, że koniec związków z Watykanem? Papież już przestanie być Papieżem. Wychodzimy ze wspólnoty. W zamian za to postawimy sobie np. dużą figurę z siatki obrzuconej zaprawą murarską i pomalujemy ją czekoladą na czekoladowy kolor, oto będzie nasz nowy czekoladowy cielec, prawdziwy diabeł – bo jak wiadomo ona zawsze jest jeden i ten sam. Mniej więcej ten schemat – celowo tutaj przejaskrawiany – odbywa się właśnie na Ukrainie. Wiernych nikt się nie pytał o zdanie. Oczywiście są ludzie, którym to odpowiada jednak to po prostu rewolucja cywilizacyjna, jakiej nie przeprowadzano od wieków w żadnym kraju.

Konsekwencją tej nowej schizmy na Ukrainie będzie szereg wielkich, średnich i małych konfliktów pomiędzy kościołami, duchownymi i wiernymi. Nastąpi dalsze dzielenie ukraińskiego społeczeństwa. Ludzie będą gorsi – z kościołów tradycyjnych, nieuznawanych przez władze. Będą też i lepsi, którzy przyjmą nowego czekoladowego diabła i będą mu oddawać cześć. Odwołanie do czekolady nie jest tutaj przypadkowe, albowiem wszyscy wiemy na czym dorobił się “hetman ukraińskich oligarchów”. Te działania mają jego polityczną przychylność i je osobiście w pewnej mierze wspiera. Powody są polityczne i prawdopodobnie finansowe, ponieważ zapewne w jakiejś mierze chodzi o wiele atrakcyjnych nieruchomości w wielu miejscach Ukrainy. 

Można zrozumieć wiele dla celów politycznych, nawet pacyfikację ludności cywilnej i wywołanie wojny domowej, nawet odwołania do faszystowskiego dziedzictwa ukraińskich jednostek kolaborujących z hitlerowskim niemieckim faszyzmem, – jakkolwiek by to nie było haniebne i parszywe, to jednak jest skuteczne z punktu widzenia ich wizji politycznej. Natomiast, jeżeli władza dotyka się którejkolwiek z trzech zasadniczych kwestii jakimi jest; wiara, seks i dzieci – to mamy do czynienia po prostu z totalitaryzmem. 

Oto właśnie w ten sposób władza oligarchów pokazała swoje prawdziwe totalitarne oblicze. Oderwanie ludzi od wiary ich Ojców i Matek, to pomysł tak parszywy, tak wykwintnie zakłamany i niesłychanie szkodliwy, że naprawdę trzeba być czekoladowym diabłem, żeby coś takiego próbować tym wszystkim udręczonym ludziom narzucić.

W sumie po co udawać, że jest się Prawosławnym? W ogóle po co udawać, że się jest Chrześcijaninem? Niech od razu zrobią sobie figurę swojego króla czekolady i oddają jej cześć w kapiącym złotem pałacu. Przecież to do tego zmierza. W sterroryzowanym przez faszyzujących nacjonalistów kraju nie ma żadnych przeszkód do wiary w czekoladowego belzebuba. Na pewno ten stan rzeczy ucieszy oligarchów, tego jeszcze nie mieli – za Bogów się nie podawali. Jednak jak widać, nie ma takich granic, takiej podłości, takiej niegodziwości, której wąska elita, która wyparła się własnego narodu, własnej kultury i własnego języka – nie mogła przekroczyć w imię własnej władzy. Dzisiaj wypierają się Boga, wiary Ojców i Matek. Źle się musi dziać na Ukrainie, że uruchamianie takich mechanizmów stało się potrzebne.

Mało jest konfliktów na Ukrainie? Mało nienawiści, wrogości i prześladowań? Proszę się zastanowić, co takiego musiało się stać, że obecna władza sięga już po konflikt religijny. Konflikt narodowościowy to mało? Konflikt językowo-kulturowy był niewystarczający? Za mało ludzi spalono w Odessie żywcem? Za mało bloków zbombardowano w Doniecku? To wszystko nie wystarczyło? Wyrzucanie ludzi z okien ich mieszkań w kijowskich lub winnickich blokach to też już nie wystarcza? Wrzucanie do koszy na śmieci i podpalanie to także za mało dla podsycania nienawiści? Trzeba sięgnąć po ludzką wiarę? Oderwać ludzi od tego, co uważają za najbardziej intymne? 

Kim trzeba być, żeby mówić ludziom jak mają przewartościować swoją relację z Bogiem? Ukraińscy władcy okrywają się kolejną zasłoną hańby. Uderzenie w ludzką wiarę zawsze jest granicą, po której człowiek – albo godzi się na bycie niewolnikiem, albo pozostaje jednak człowiekiem wolnym. Jednak sama idea zmuszania własnego narodu do takiego sprzeniewierzenia się temu w co wierzy, to po prostu szczyt hańby.

To teraz czekajmy, aż sobie napiszą w Kijowie nową Biblię i zapewne ją uchwalą…

Tam naprawdę może się zacząć „dziać”. Ci ludzie chcą podpalić i zniszczyć całą Ukrainę. Odrywanie ludzi od ich wiary jest najlepszym sposobem na wzniecenie nienawiści. Proszę zadać sobie jedno pytanie, czy naprawdę do budowy państwa i narodu – trzeba wymyślać własną wersję wiary? Co czeka ludzi poddanych takiemu praniu mózgów? 

Tags: , , , ,

22 komentarze “Czekoladowy diabeł weźmie rząd dusz na Ukrainie?”

  1. Ryszard K.
    23 czerwca 2018 at 05:10

    Rozsądna ocena. Ja nie rozumiem jak to jest możliwe, że na Ukrainie można po prostu zmienić sobie Boga. To kraj cudów. Porównanie do diabła jak najbardziej trafione.

  2. Kurtyna kłamstwa
    23 czerwca 2018 at 05:15

    Nie zdziwię się jak redakcja OP zderzy się z Tirem na ukraińskich numerach.

  3. krolowa bona
    23 czerwca 2018 at 06:35

    No jasne,ze chodzi o kwestie polityczne i finansowe,zreszta zawsze w religii i wierze tkwi polityka i jest forma kolonizacji dusz i uczynienia sobie poslusznych poddanych,”slug boga”….. ale generalnie jednak nalezy zadac sobie pytanie skad taka zadza i takie pragnienie,by w swojej wlasnej etymologii i wlasnej DNA zatrzec kazdy slad majacy cokolwiek wspolnego z Rosja….? To odpowiedz na wielowiekowa i nieustepliwa pogarde “zachodu”,poniewierajacego wszyskim i kazdym z tzw.”wschodu” majacego w jakikolwiek sposob zwiazek z Rosja….to taka dawno zasiana zaraza zbiera obecnie swoj plon….te wszyskie tragiczne peregnyracje Ukrainy i system oligarchiczny sa jak wysoki i ciernisty plot do “Europy”/ UE nie dajacy sie pokonac…w ulotkach lekow opisane hest to zjawisko jako “syndrom paradoksalny”…”lek ma pomoc ale niestety wywoluje symptomy,ktore niby mial zniwelowac…to jest obecna Ukraina, “chora na Rosje”…
    Gwoli rozszerzenia mentalnosci chce tu przywolac swego rodzaju analogie i fakty, ktore doprowadzily do zerwania z Watykanem i z papiestwem i utworzeniem sie kosciola anglikanskiego w Anglii i rywalizacje o wladze pomiedzy katolikami i anglikanami ( Maria Stuart….) i o lejaca sie strumieniami krew ….

  4. krolowa bona
    23 czerwca 2018 at 06:35

    No jasne,ze chodzi o kwestie polityczne i finansowe,zreszta zawsze w religii i wierze tkwi polityka i jest forma kolonizacji dusz i uczynienia sobie poslusznych poddanych,”slug boga”….. ale generalnie jednak nalezy zadac sobie pytanie skad taka zadza i takie pragnienie,by w swojej wlasnej etymologii i wlasnej DNA zatrzec kazdy slad majacy cokolwiek wspolnego z Rosja….? To odpowiedz na wielowiekowa i nieustepliwa pogarde “zachodu”,poniewierajacego wszyskim i kazdym z tzw.”wschodu” majacego w jakikolwiek sposob zwiazek z Rosja….to taka dawno zasiana zaraza zbiera obecnie swoj plon….te wszyskie tragiczne peregnyracje Ukrainy i system oligarchiczny sa jak wysoki i ciernisty plot do “Europy”/ UE nie dajacy sie pokonac…w ulotkach lekow opisane hest to zjawisko jako “syndrom paradoksalny”…”lek ma pomoc ale niestety wywoluje symptomy,ktore niby mial zniwelowac…to jest obecna Ukraina, “chora na Rosje”…
    Gwoli rozszerzenia mentalnosci chce tu przywolac swego rodzaju analogie i fakty, ktore doprowadzily do zerwania z Watykanem i z papiestwem i utworzeniem sie kosciola anglikanskiego w Anglii i rywalizacje o wladze pomiedzy katolikami i anglikanami ( Maria Stuart….) i o lejaca sie strumieniami krew ….

  5. wlodek
    23 czerwca 2018 at 08:03

    Wczoraj b.szef Ukraińskich Sił Powietrznych przyznał się że Ukraina znajduje się na etapie doświadczeń z rakietami które”dolecą i zniszczą Moskwę i Sankt Petersburg “.Na pytanie czy wie że w tych miastach przebywa i pracuje ok.2 milionów Ukraińców powiedział że “w imię samostijnejj Ukrainy,koszty się nie liczą”.My to znamy z Wołynia i nie powinniśmy zapomnieć!

  6. Inicjator
    23 czerwca 2018 at 08:46

    Umacnia się moje przekonanie, że Autor jest osobą duchowną.

    Na pewno studiował teologią.

    Zauważenie faktu, że Kijowskie źródło prawosławia zmierza do autokefalii w stosunku do obecnego Centrum Prawosławia w Moskwie – to rzecz przełomowa i sięgająca do wymiarów duchowości, o jakiej my, powierzchowni Łacinnicy – nie mamy pojęcia.

    Cerkiew prawosławna jest bardzo uduchowiona.

    To widać chociażby z innej liturgii, innego przeżywania wiary.

    To Oni uważają się za PRAWDZIWYCH Chrześcijan, bliższych .
    nauczaniu Jezusa Chrystusa, a Nas Katolików traktują (co najmniej) – z pobłażaniem.

    Do tego ta AUTOKEFALIA.

    To tylko jeden diabeł musiał wymyślić.

    No ale tam na Ukrainie umocnili się już mocno Amerykanie i judzą ile się da.

    Mają w tym dalekosiężny interes TRWAŁEGO podziału prawosławnych społeczności Rosji i Ukrainy.

    Dziwię się Rosjanom, że nie sytuują się w Meksyku, żeby stamtąd wpływać na ludność latynoską w USA …

    No ale MY NIE AGRESORY, jak brzmi fraza jednego z dowcipów o Rosjanach.

    Amen.

  7. Miecław
    23 czerwca 2018 at 09:08

    Jest to powrót do feudalizmu, czyja władza, tego religia. Mało mieliśmy przykładów w historii starożytnej, że jak władca przyjmował – zmieniał religię, to naród musiał się dostosować. Polakom też to zrobiono w 966 roku. Czasy się zmieniły na bardziej nowoczesne, ale mentalność klas posiadających się nie zmienia, oni zawsze będą kolonistami ludzkiego czasu, pracy i dusz.
    Oczywiście na Ukrainie ma to cel polityczny, chcą mentalnie przekręcić (nawet przymusowo) prawosławnych, aby bardziej popierali faszystów, a dotychczas to z tych religijnych prawosławnych środowisk wywodzi się pokojowa kultura przeciwna destrukcji Amerykańskiej na Ukrainie. Kolaboracja greko-katolików z faszystami jest oczywista, zarówno w historii z II wojny światowej, jak i obecnie z banderowcami.

    Czyj to projekt? Można się tylko domyślać, nie sądzę, żeby czekoladowy diabeł sam na to wpadł. Jak to nie pomoże, to rozpocznie się niszczenie cerkwi i w perspektywie wojna domowa, faszyści amerykańscy nie mogą sobie pozwolić na prawdziwą demokrację na Ukrainie i ryzykować w ten sposób przegranie w wyborach. Współczuję normalnemu narodowi Ukraińskiemu tego co ich spotkało. Ale tak to jest jak się hydry faszystowskiej nie wypleni do końca i pozwoli się jej przetrwać nawet w podziemiu.

    W Polsce też te destrukcyjne siły podszyte fanatyzmem religijnym wyszły ze swoich nor i próbują wszystkim Polakom narzucić jedynie słuszną religię i system oparty na średniowiecznej mentalności. Stąd ta dzika zoologiczna dekomunizacja i rusofobia. Jesteśmy na prostej drodze do projektu ukraińskiego, jeżeli tego nie powstrzymamy w najbliższych wyborach i kolejnych.

  8. krzyk58
    23 czerwca 2018 at 10:52

    Ich wiara ma się dobrze, wystarczy rzut okiem na ich stolicę –
    – Dniepropietrowsk… w czasach komuny unicestwiali świątynie i mordowali
    duchownych chrześcijańskich – dziś “tylko” zmieniają kod religijny
    Ruskiego ludu…

    http://lotna.neon24.pl/post/111690,zmijowe-plemie-wraca-na-ukraine

    @Ryszard. Bóg będzie ten co i poprzednio (jeśli ich wcześniej w ‘doope nie kopnie”), tyle ze na innych ‘nr. rejestracyjnych”.

  9. jerzyjj
    23 czerwca 2018 at 11:00

    Polskie media ogłupiają A ,,OP,, RÓWNIEŻ

    Polskie media przechodzą większy kryzys, niż dzieje się to z mediami w Europie. Rzadko i zazwyczaj dosyć powierzchownie relacjonują to, co dzieje się na świecie. Weźmy na przykład taki konflikt na Bliskim Wschodzie. W której gazecie, na którym portalu informacyjnym lub w którym dzienniku telewizyjnym poświęcono temu tematowi więcej niż stronę albo minutę? O krwawym konflikcie w Syrii i jego ofiarach, wielu młodych ludzi dowiedziało się tak naprawdę dopiero od O.S.T.Rego i Hadesa. W TVN 24 czy w Polsat News można było tylko przeczytać na paskach informacyjnych, że w państwie tym trwa konflikt i że zginęło tam już kilka tysięcy osób. O tym, kim są strony tego konfliktu oraz przywódcy i dlaczego do niego doszło nie napisano już nic. Czyżby zabrakło miejsca?

    Polskie media żyją czymś innym. Ich zadanie to serwowanie nam sieczki i redukowanie wszystkiego do prymitywnego przekazu. Zamiast rzetelnych informacji, wolą epatować nas często niestosownymi zdjęciami i przekazywać informacje o tym, że Matka Madzi tańczy gdzieś tam na rurze. To są w Polsce tematy dnia. I co z tego, że większość ludzi na samo wspomnienie tej tragicznej, choć żałosnej zarazem historii, ma już odruch wymiotny. Media to biznes i muszą zarabiać, a niekiedy walczyć wręcz o swoje życie. Niektórzy wybitni polscy dziennikarze twierdzą nie bez racji, że miedzy mediami, a ich odbiorcami istnieje relacja zwrotna. Twierdzą też, że w naszym kraju istnieje silna tradycja, aby uważać społeczeństwo za ciemny lud. I media próbują dziś tę ciemnotę zaspokajać. Nie zastanawiają się nad tym, że w ten sposób degenerują nie tylko swoich widzów, słuchaczy czy czytelników, ale również i siebie.

    Bardzo ostro skrytykował obecny stan polskich mediów znany polski dziennikarz Mariusz Max Kolonko. W wywiadzie udzielonym „The Huffington Post” powiedział m.in.: „Jadę do Polski i oglądam cięgiem wszystkie dzienniki telewizyjne w kraju. Jest albo sama polityka, albo totalne pierdoły. W newsowych stand-upach jakiś gówniarz z mikrofonem w ręku i miną wszechwiedzącego wieszcza mówi mi, jak mam żyć… Nieszczęściem mediów rzeczywiście JEST odbiorca, ale dlatego, że jest on od tych mediów mądrzejszy. To media ogłupiają naród. Dzieje się tak m.in. dlatego, że na palcach jednej ręki można policzyć dobrych dziennikarzy nie tylko z wykształcenia, ale posiadających wiedzę na tematy, o których piszą i umiejętności, które pozwalają im się wyrazić w interesującej dla odbiorcy formie.”
    Faktycznie. Nie wygląda to dziś tak, aby dziennikarze byli mądrzejsi od swoich odbiorców, dlatego też ci nie szukają za bardzo kontaktu z mediami, a jeśli już, to oczekują od nich jedynie rozrywki. Ci, którzy szukają poważnej wiedzy i informacji, znajdują ją raczej gdzie indziej.

    Czy muszę potwierdzić dodatkowymi argumentami postawioną przez siebie tezę? No, to proszę. Przed chwilą odwiedziłem stronę główną portalu onet.pl, z nadzieją, że dowiem się, co istotnego wydarzyło się w ostatnich dniach w Polsce lub też zgłębię przyczyny kryzysu w Hiszpanii, Grecji i kilku innych krajach Europy, ale niestety… nie tym razem, bo dziś tematem numer jeden na tym portalu jest historia 16-latka z USA, który zamontował w sypialni u swoich sąsiadów ukrytą kamerę. No i co ja mam z taką informacją zrobić? Mam ją sobie zakodować i błysnąć wiedzą z tego tematu w szkole? Na stoisku z prasą wpadła mi ostatnio w oko okładka „Faktu”, na której przedstawiono zdjęcie faceta podtrzymującego kredens, a wielki tytuł na pół strony głosił: „Nie śpię, bo trzymam kredens”. Czy waszym zdaniem można oczekiwać w tym dzienniku rzetelnych artykułów, których autorzy poruszą ważkie tematy? Mnóstwo miejsca na polskich portalach informacyjnych i w polskiej prasie zajmują również nowinki z życia polskich celebrytów. Na miłość Boską, mnie naprawdę nie obchodzi to, że Michał Szpak nie miał od dawna okresu, a Doda znowu myśli o powiększeniu sobie piersi. Kto czeka na takie informacje? Co one mogą zmienić w moim życiu?

    Podjąłem temat jakości polskich mediów nie bez powodu. Uważam bowiem, że chyba nadszedł już czas, by skończyć z tym powszechnym ogłupianiem społeczeństwa przez zasypywanie go nic nie znaczącymi informacjami. Zacząłem zastanawiać się również nad tym, czy możliwa jest radykalna zmiana tego stanu rzeczy, a przynajmniej zmiana proporcji podawanych nam informacji.

  10. Pozorovatel
    23 czerwca 2018 at 11:58

    W doktrynie geopolitycznej zamorskiego mocarstwa Ukraina i jest “sworzniem geopolitycznym”, a zamieszkujące ją ludy są jedynie przedmiotami bądź narzędziami. Namiestnicze władze otrzymały swoistą licencję na nieograniczone bogacenia się kosztem mieszkańców i zasobów Ukrainy, lecz w zamian mają zapewnić serwilizm w sferze polityczno-militarnej. Natomiast polskie władze swoim zaangażowaniem w przebiegający tam kryzys wciągają na Polskę w niestabilny obszar zarządzania przez kryzys. Nic więc dziwnego że dla Unii Europejskiej zaczynamy stanowić kukułcze jajo.

  11. wlodek
    23 czerwca 2018 at 12:14

    Jerzyjj,trochę obiektywizmu wobec OP,tobie i nam się przyda. Porusza szereg tematów które w “łżemedia” nie znajdziesz. Oczywiście ja szukam np. co się dzieje z ” ofiarami rosyjskich zbrodniarzy”p.Skripalami, co ze śledztwem w sprawie gazowych nalotów w Syrii, aresztem p.Piskorskiego,itd,itp.I co ?Jak mówił Puszkin “ni chu….”Pozdro.

  12. Wojciech
    23 czerwca 2018 at 13:06

    To nic nowego. To kolejny etap wojny amerykańskiej z Rosją, w której wszystkie metody i chwyty są dozwolone. Ukraina a szczególnie jej sektory siłowe kierowane są przez ekipy siajej i ministerstwo wojny z NATO włącznie. USA, wielu satelitów europejskich i niestety także Polska dostarczają tam pieniądze, broń i szkolą oddziały najbardziej skrajnej i krwawej banderowskiej prawicy do wojny i dywersji przeciwko Rosji. Jeżeli nie dadzą rady z Moskwą skierują się na strategicznego partnera w Polsce. A dolary będą liczyć u Goldmana.

  13. wieczorynka
    23 czerwca 2018 at 14:08

    Coraz częściej w sieci są używane określenia na polityków “psychopaci”. Z czym mogę się zgodzić gdyż jeżeli “fach” polityka przechodzi z ojca na syna to w końcu następuje degeneracja.
    Parafrazując : wszyscy politycy to jedna rodzina.

  14. bob
    23 czerwca 2018 at 14:59

    Podejrzewam, że zwłaszcza młodzi ludzie na Ukrainie będą z czasem całkowicie rezygnować z prawosławia wybierając katolicyzm. Oni tam na wschodzie także w Rosji mają jeszcze większe kompleksy wobec Zachodu niż my i nawet zmiana wiary na katolicką będzie dla nich czymś co przybliży ich do Zachodu. Zresztą już to przerabialiśmy gdy masa Rusinów przechodziła na katolicyzm aby bardziej związać się z wyższą cywilizacją czyli łacińską cywilizacją europejską. Z drugiej strony dziś na pewno Kazachstan, Ukraina nawet Białoruś to nie “russkij mir“. W ciągu ostatnich 30 lat doszło do tak znacznego rozejścia się tych krajów i Rosji pod względem nie tylko gospodarczym ale i mentalnym, że zrobienie z mieszkańców tych krajów wiernych poddanych rosyjskiego cara będzie Rosję naprawdę kosztowało bardzo wiele. Zresztą trzymajmy kciuki aby Rosjanie i inni z tzw. ruskiego miru osłabili się wzajemnie w wyniku sporów, kto był pierwszy.

  15. krzyk58
    23 czerwca 2018 at 15:29

    @krolowa bona. “ale generalnie jednak nalezy zadac sobie pytanie skad taka zadza i takie pragnienie,by w swojej wlasnej etymologii i wlasnej DNA zatrzec kazdy slad majacy cokolwiek wspolnego z Rosja….?
    Odpowiedź na tak postawione pytanie znają co roztropniejsze dzieci w przedszkolu.

    …Kluczący zaułkami kom. Miecław. No, BO jak można nazwać zło po imieniu? Psy wiesza wyłącznie na Naszym filarze
    cywilizacyjnym.

    Czy broniący zawsze i za wszelką cenę (advocatus diaboli?) dobrego imienia “rzyduf i cyklistów”
    kom. Włodek. W imię jakich i czyich wartości? Bo na pewno nie Naszych.

  16. wlodek
    23 czerwca 2018 at 17:13

    Bob,ja trzymam kciuki żeby tacy jak ty rusofoby zniknęli z poważnego O.P!Wolność słowa w twoim przypadku sprowadza się do głoszenia tez które mają się tak do rzeczywistości jak to że Polska zostanie mistrzem świata w Rosji, a tu Senegal mały i biedny kraj pokazał nam miejsce w szeregu. Ja bym ci też pokazał ale p.Józef nie pozwoli obrażać nieszczęśliwych!

    SZANUJEMY KAŻDEGO i poglądy KAŻDEGO. PROSZEO tym pamiętać. Web j.

  17. krzyk58
    23 czerwca 2018 at 17:29

    @bob. Jakby nie patrzeć to katolicyzm (rzymski) nawet w połączeniu z “rzymskimi” odpryskami (sektami) na Wschodzie szału nie robi,
    i NIGDY nie zrobi…połącz KK, kościół banderowski, świątkówzielonych, i inne sekty i sumuj… A “Moskwa- Trzeci Rzym’
    to nawet w krainie na “bukwę u” – potęga. 🙂 i TO właśnie boli
    syjonistów-chabadników… 🙂

    “Religie/Kościoły Liczba wiernych Procent ludności
    Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego 23 100 000 50,8%
    Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego 4 000 000 8,8%
    Kościół katolicki obrządku bizantyjsko-ukraińskiego 3 850 000 8,5%
    Kościół rzymskokatolicki 757 000 1,67%
    Autokefaliczny Kościół Prawosławny 639 000 1,41%
    Islam 477 051 1,05%
    Kościół Ewangelicznych Chrześcijan Baptystów 452 000 0,99%
    Kościół Starowierczy 415 000 0,91%
    Ewangeliczna Unia Zielonoświątkowa 374 400 0,82%
    Świadkowie Jehowy 150 000 0,33%
    Judaizm 136 300 0,3%

    “Zresztą już to przerabialiśmy gdy masa Rusinów przechodziła na katolicyzm… ” 🙂 🙂 https://bractvospasa.wordpress.com/2016/05/16/unia-brzeska/

    Ta wartościowa pozycja autorstwa Mikołaja Hajduka w sposób bardzo trafny opisuje historię i następstwa jednego z najstraszliwszych wydarzeń w historii Prawosławia na terenie Polski, jakim była Unia Brzeska zawarta bez zgody i woli ludu w roku 1596:

    http://prawoslawnikatolicy.pl/unia-brzeska-1596/

    Powiadasz że wymienione przez cie\bie kraje to nie Ruski Mir”
    intieresno – jaki? Może Protestancko-syjonistyczny?? 🙂
    moim zdanie i Polska to tak naprawdę Ruskij Mir My Lachy,czy
    Madziary stanowimy w jakim sensie związek ze Wschodem,
    z Wielkim Stepem, My Polacy nigdy tak naprawdę nie byliśmy częścią Zachodu – i NIGDY nie będziemy – oni tam już za Łabą
    dobrze o tym wiedzą i dlatego pozycjonuja nas na Wschodzie
    z czego jestem DUMNY…. Konrad Rękas: Polska to Wschód. http://xportal.pl/?p=33770 Dorzucę ci postscriptum “gajowegomaruchy”
    sporzadzony na kanwie felietonu “drnowopolskiego” – który to miałem już
    przyjemność zalinkować na łamach OP, a otóż i rzeczona uwaga:
    “W mojej opinii jedynym ratunkiem dla Narodu polskiego – nie dla Państwa, ale dla Narodu – byłaby aneksja ziem Polski przez Rosję. Jak wykazuje historia nie tylko Królestwa Polskiego, ale choćby i takiej Finlandii, rządy rosyjskie (przy dużej autonomii tych krajów) były bardzo pozytywne. Wiele małych narodów syberyjskich tylko dzięki Rosji mogło przeżyć, choć bez własnej państwowości.
    A Polacy po prostu nie nadają się do rządzenia własnym państwem. Mają – wbrew wyobrażeniom o sobie – naturę wasala, czego dowodzi niewolnicze poddanie się Unii Europejskiej.
    Admin” https://marucha.wordpress.com/2018/06/21/na-ostatnim-etapie-globalistycznego-rozwoju-iiirp/

    “Zresztą trzymajmy kciuki aby Rosjanie i inni z tzw. ruskiego miru osłabili się wzajemnie w wyniku sporów, kto był pierwszy.’
    ‘bob” – z takim apelem zwróć się do swoich, ‘ony” na pewno
    wysłuchają – natomiast MY, Polacy taki apel mamy w tylnej części ciała/ czyli,
    tam gdzie słonce nie dochodzi.

  18. krzyk58
    23 czerwca 2018 at 18:51

    Cd. W części muzycznej wykonanie: – Ольга Чекаданова – В путь-дорожку дальнюю https://www.youtube.com/watch?v=p-jphz-7dbU

    Rosyjskie niewiasty są już przygotowane do odparcia ataków ideologii multi-kulti i gender https://www.youtube.com/watch?v=gDgUocq0X3U

    ——————————————

    @Miecław….warto zapoznać się z linkowanym materiałem. Ukryte kody głagolicy- Tadeusz Mroziński

    https://www.youtube.com/watch?v=dFJa6ryW6RQ&t=609s

  19. krzyk58
    23 czerwca 2018 at 19:17

    Александр Михайлов – Родник

    https://www.youtube.com/watch?v=vb7TYdkNcQM

  20. wierny czytelnik
    23 czerwca 2018 at 21:02

    Artyk trafiony w sedno. Właśnie pęka Ukraina. Ostatecznie. To poważny problem. Grafika nawet pasuje do czekoladowego cielca… Kocham te obserwatorowe smaczki

  21. Anonim
    24 czerwca 2018 at 15:31

    Piotruś Walcman – reformator prawosławia.
    Anegdota.

    Transmutacja rusina w “swidomyta” (tzw. świadomy ukrainiec) wypróbowana na ziemiach Galicji, stosunkowo łatwo przeszła przez Kijów i Białą Cerkiew, ale całkowicie się zatrzymała na terenach Wschodnich i Południowo-wschodnich.
    Maloros nie chce zamienić się w “zapadeńcia”.
    Jego “mowa” to rosyjski lub wszelkiego rodzaju połtawskie dialekty, tylko nie “galicyjska gwara” z czasów Austro-Węgier.
    On nie chce i nie będzie czcić Banderze.
    Ma swoich Bohaterów.

    W 19 wieku to zaczęło się jako eksperyment laboratoryjny, dziś to ma skalę epidemii.

    A na epidemię jest tylko jedno lekarstwo – kwarantanna i zniszczenie nosicieli wirusa (leczyć bez sensu, sprawdzone).
    Najlepiej wraz z laboratorium.

    Nadzieja tylko na Armię DNR/LNR.
    Jak na plakatach z czasów Wielkiej wojny Ojczyźnianej
    “ВОИН КРАСНОЙ АРМИИ – СПАСИ!”

  22. Kamczatka
    24 czerwca 2018 at 17:20

    Anonim o imieniu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Religia i państwo

Scroll Up