Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 października 2018

W Singapurze panu Trumpowi chodziło o Chiny…


Kim_and_Trump_shaking_hands_at_the_red_carpet_during_the_DPRK–USA_Singapore_Summit By Dan Scavino Jr. – https://twitter.com/Scavino45/status/1006358006475427840, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=69881197 Source: en.wikipedia.org Public Domain

W Singapurze panu Trumpowi chodziło o Chiny. Zarówno pan Donald Trump jak i pan Kim Jong Un byli zadowoleni po spotkaniu. Świat odetchnął z zaciekawienia. Temat spotkania był jednym z głównych tematów rozmów kuluarowych przywódców światowych mocarstw w Szanghaju. W Kanadzie jak wiadomo G7 kłóciło się o cła i inne kwestie. Zachód bardzo szybko oddał pałeczkę pierwszeństwa cywilizacyjnego na świecie, nawet nie tyle co oddał, ale połamał swoją i spuścił w kiblu. 

Tymczasem z Singapuru otrzymaliśmy zdjęcia tego, czego należało się spodziewać i co było w interesie obu spotykających się przywódców. Zarówno USA jak i Korea mają wspólny interes, w postaci przeciwstawiania się wspólnemu zagrożeniu ze strony rosnącej potęgi Chin. Jest sporo nieufności pomiędzy nimi, co więcej na pewno tu nie ma zaufania, ani żadnej współpracy na poziomie operacyjnym. Jednak doszło do przełamania osobistego dwóch liderów. To bardzo wiele, to wiele zmienia i redefiniuje układankę. Proszę pamiętać, że mówimy o polityce opartej na ustaleniach pomiędzy dwoma mężczyznami. 

W scenariuszu konfrontacji pan Kim Jong Un ryzykuje w ogóle wszystko. Pan Donald Trump ryzykuje swój autorytet – jako globalnego mocarstwa nr 1. Na ich konflikcie najbardziej zyskują Chiny i Rosja, przy czym Rosja w zależności od tego jak się ustawi. Natomiast Chiny zyskują na każdym aspekcie zaangażowania USA w konflikt, nawet jakby Amerykanie go wygrali. Oczywiście wynik konfliktu z użyciem broni jądrowej zawsze jest przegraną, staje się nią natychmiast jak taka broń jest użyta. Jednak proszę popatrzeć na przykładzie Korei JAKIE ONA DAJE PRZEŁOŻENIE POLITYCZNE!

W scenariuszu cichego porozumienia o nietykaniu się i nie prowokowaniu zarówno pan Kim Jong Un jak i Pan Donald Trump zyskują czas, który również zyskują Chiny, bo wszyscy mogą dalej napinać muskuły. Dodatkowo Korea dalej jest zwornikiem i wyzwalaczem działań na skalę globalną. W pewnym sensie trzyma Chiny na dystans od USA w Azji, a zarazem pozwala Amerykanom jeszcze w tej Azji pozostać przy dotychczasowej roli PAX AMERICANA, nawet z wykrojonym Morzem Południowo-Chińskim. Tylko już zmienia się nieco rola USA z gwaranta bezpieczeństwa, na stronę porozumienia. To wielki wzrost, bo wszystkie kraje orientujące się na USA widzą, że Amerykanie nie tylko wyjmują Colta z kabury, ale również potrafią „powymieniać się serdecznościami” i „dosypać cukierków”. 

Scenariusz zjednoczenia Korei to Sci-Fi, nawet już sama deeskalacja napięcia byłaby olbrzymim sukcesem politycznym i wielkim zwycięstwem Koreańczyków. Dlatego nie ma tutaj nic do rozpatrywania. Oczywiście żadna denuklearyzacja nie jest możliwa, żaden kraj z rozsądnie myślącymi politykami, jeżeli ma broń jądrową na wyposażeniu – z niej nie zrezygnuje. No, a jeżeli ma możliwość jej samodzielnej produkcji, to nawet jakby z niej zrezygnował, to zawsze może odtworzyć swój potencjał. 

„Przeciwnicy mogą stać się sojusznikami.” To słowa pana Donalda Trumpa z konferencji prasowej po spotkaniu. Na te słowa zareagowały czynniki chińskie, przedstawiając rolę Chin w doprowadzeniu do tego historycznego spotkania. Być może więcej powiedzą, jak Kim Jong Un wróci do domu, na pokładzie chińskiego samolotu (produkcji amerykańskiej). 

Miejmy nadzieję, że przywódcy nie zmienią retoryki i nie pojawią się czynniki destabilizujące. Sama deklaracja nie ma żadnego znaczenia, mogli podpisać cokolwiek. Dla Amerykanów było ważne stwierdzenie woli denuklearyzacji, co zostało osiągnięte. Wspominał też o tym sam pan Trump, przedstawiając słowa jakimi zwracał się do koreańskiego przywódcy. Był to język transakcyjny, mowa o „zrobieniu mu przysługi”, przez zamknięcie instalacji istotnych dla potencjału jądrowego. Do tego widzieliśmy, że panowie oglądali amerykańską limuzynę, co było już prawie familiarne.

Dalszy scenariusz rozwoju sytuacji będzie powolny, nawet jeżeli będą podejmowane demonstracyjne ruchy na rzecz pokazania aktywności. Liczy się przede wszystkim to, że nie będzie eskalacji, nie pogorszą się relacje. To z kolei spowoduje, że w Azji napięcie co najwyżej utrzyma się, a wszyscy będą oczekiwali deeskalacji. W tym sensie to jest bardzo, naprawdę bardzo, wręcz niezmiernie dużo. 

Kim Jong Un doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że tak na prawdę jest na ostrzu brzytwy. Jeżeli zachowa równowagę, to uda mu się przetrwać i będzie mógł nadal prowadzić wygodne i dostatnie życie, a to wydaje się dla tego człowieka najważniejsze. W praktyce dla USA oznacza to, że jeszcze przez jakiś czas, może nawet 20-30 lat, będą w stanie onieśmielać Chiny blaskiem swojej kwestionowanej, ale jednak niepodważonej potęgi. Chiny miały wspaniałą okazję, żeby pokazać prawdziwe oblicze amerykańskiego imperializmu poprzez wykorzystanie Korei jako detonatora w regionie. W tej chwili ta szansa się oddala, a nawet jeżeli nie, bo ciągle jest możliwa do realizacji, to na pewno będzie wymagać dodatkowych starań i działań. W tym przede wszystkim samodzielnego zdecydowania się ba bezpośrednią konfrontację z USA. To z kolei już powoduje, że sytuacja nie jest prosta i sprawy się bardzo komplikują. 

Na pewno obaj na tym spotkaniu wygrali. Na pewno wszyscy zyskali czas. Co więcej, to było realne, ponieważ oboje doskonale wiedzą, że konflikt dla nich obu się nie opłaca. Jest to oczywiście dowód na słabość Ameryki, która musi negocjować, nie jest w stanie osiągnąć swoich celów przez dyktat. Jednak tutaj nie chodziło o Koreę, ona jest tylko wyzwalaczem. Celem było powstrzymanie Chin i to się udało.

Tags: , , , , , ,

14 komentarzy “W Singapurze panu Trumpowi chodziło o Chiny…”

  1. Inicjator
    13 czerwca 2018 at 04:45

    Słuszny tytułowy wniosek.

    No i cała reszta artykułu bardzo wnikliwa.

    To zbliża nas do prawdy.

    Gratulacje dla Autora i czytelników, którzy są na portalu OP i to czytają.

    Amen.

  2. Rasta
    13 czerwca 2018 at 05:09

    Trump prowadzi swoją strategię przestraszania i poklepywania. Jak widać działa. Własnie wyrwał Koreę z objęć chińskiego smoka.

  3. Kaponier cesarski
    13 czerwca 2018 at 05:58

    No tak ale Janusze polittyki nic nie kumają…

  4. Zbigniew
    13 czerwca 2018 at 06:54

    Z ostatnim zdaniem artykułu:
    Co wygrali?
    Proszę przeczytać dokładnie oświadczenie które teoretycznie podpisali a jest publicznie dostępne. Proszę skupić się na składni i na semantyce.
    NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO
    Ot… spotkali się.
    Zrobili sobie dodatkowe punkty poparcia u tych co i tak ich popierają.
    Spektakl się odbył ale ja poproszę o zwrot pieniędzy za bilety. Miał być w końcu Coriolanus a dostaliśmy Czewonego Kapturka a właściwie jego streszczenie przez biletera bo aktorzy nie przyszli i się nie wykazali.

  5. wlodek
    13 czerwca 2018 at 06:59

    Jak na razie przeciwnicy siedli do partii szachów ,wymienili uprzejmości i wykonali po pierwszym ruchu.Do zakończenia partii daleka droga,to nie do końca symultanka ,Chiny mogą być sędziami!

  6. k1000
    13 czerwca 2018 at 07:05

    Tak sie wlasnie robi polityke dostosowując retoryke do możliwości percepcji przeciwnika. Ta limuzyna pokazał ze ma do czynienia z gowniarzem

  7. f_gotyk
    13 czerwca 2018 at 07:33

    Amerykańskie służby stać na to, żeby wdrozyć procedury pozwalające na prowadzenie polityki której wyrazicielem jest osoba posiadająca niestabilną i bipolarną naturę. Polityka ta sama, narzędzie się dostosowuje.

  8. Wojciech
    13 czerwca 2018 at 10:07

    Co tam panie w polityce? Chiny trzymają się mocno. I będą dalej się trzymać i dalej będą rosnąć. Mają wyjątkowego przywódcę i wyjątkowy system oparty na ponad dwutysiącletniej doktrynie Konfucjusza. Tzw cywilizacja zachodu jest w stanie rozpadu, co dotkliwie w pierwszej kolejności odczuwa Europa. Bez wizji przyszłości, bez mądrych liderów i całkowicie podporządkowana wojennej doktrynie USA.

  9. krolowa bona
    13 czerwca 2018 at 13:54

    Obecnie chodzi o to, by Ameryka zachowala “twarz” oraz prestiz i splendor z okresu swojej swietnosci (=dominacji ekonomiczno-militarnej ),gdyz weszla w proces odwrotu od swojego zenitu w efekcie swojej polityki wiecznych i kosztownych wojen oraz z uwagi na globalizm,ktory wyparl wujka z czolowych pozycji i ekonomicznych i mentalnych,propagujacych jednobiegunowy swiat…na oczach calego swiata powstal olbrzym,mamut jakim staly sie ekonomicznie i mentalnie Chiny i konfrontacja z Chinami o dominscje w tym regionie jest i bedzie jeszcze bardziej w nieodleglej przyszlosci nie do zaplacenia…jakie to inwestycje i ile zolnierzy musial by wujek wprowadzic do Korei Poludniowej i Japonii oraz na Filipiny,by zrownowazyc potege Chin i wole objecia przez Chiny roli przewodniej w tym regionie….Chiny musza byc gwarantem pokoju i zabezpieczenia przed panstwem wojownikow i agresorow jakim zawsze byla i jest Japonia,ktora wywolala w brutalny sposob 2WS w tym regionie i zaatakowala Chiny i Koree, co doprowadzilo do powstania 2panstw koreanskich o przeciwnych politycznych orientacjach jak w Wietnamie,Kambodzy i Laosie ( “Indochiny “) i wiecznym zastraszaniu Korei Polnocnej przez Ameryke i polityce jej calkowitej izolacji i wyglodzenia…te wiecznie militarne i mentalne prowokacje u granic Korei Polnocnej i codzienna wojna propagandowa prowadzona pomiedzy Korea Poludniowa i Korea Polnocna
    dla utrzymania swojej.pozycji w tym regionie jest dla Ameryki coraz bardziej trudna do finansowania w obliczu potegi Chin….stad polityka malych kroczkow wycofywania sie z tego regionu i z tego sztucznie stworzonego konfliktu,ktora pozwoli Ameryce na zachowanie “twarzy” ….mozna by rzec bardzo ladnie rozegrana pierwsza partia szach = preludium do opery,ktore natychmiast deeskaluja konflikt atomowy w tym regionie ale i przygotowuje wszystkich dookola i wogole caly swiat do nowego porzadku w tym regionie i zjednoczenia Korei Poludniowej i Korei Polnocnej oraz objecia przez Chiny gwarancji pokojowych przed militaryzmem japonskim…jest takze czyms wiejszym,czego na pierwszy rzut oka swiat , zwlaszcza UE nie dostrzega lub dostrzec nie chce: zmiana porzadku w tym regionie i wycofywanie sie krok po kroku Ameryki z przeroznych zwariowanych mozaik terytorialnych dowodzi oficjane odchodzenie od globalizmu,ktory to Ameryke wykonczyl i zdruzgotal i doprowadzil do kompletnej pleity i z tego stanu rzeczy musza byc podjete wszelkie proby wyjscia z “twarza” i poprzez izolacje USA powrot do quasi samowystarczalnej gospodarki…takie oto hasla-kominikaty pragnal Trump rozglosic i uspokoic rozkolysany konflikt i pregiez uzycia bomba atomowej,ktora cala Koree i Japonie.oraz Chiny w znacznej czesci rownala by z ziemia a swiat przeciez nie mogl by niezareagowac na takie dzialania….na gorace sie dmucha,by sie nie poparzyc… wlasnie byla tego demonostracja…..nie mozna nie stwierdzic, ze Trump swoja ojczyzne kocha i miluje, jak rzadko kto i nowatorskimi metodami usiluje ja ocalic od czyhajacej katastrofy….

  10. wieczorynka
    13 czerwca 2018 at 17:03

    Deklaracje prezydentów KRLD i USA świadczą o tym, że nic nie znaczą. KRLD wie swoje i USA wie swoje.

    Można podsumować spotkanie obydwu panów prezydentów : a panowie w jednej chwili chór mieszany założyli, już nie pamiętam do kogo należy cytat.

  11. krzyk58
    13 czerwca 2018 at 19:08

    @wieczorynka.
    Trump spotkał się jedynie z przywódcą państwa, które ‘miało czelność” upatrywać swego bezpieczeństwa w broni posiadanej przez wiele państw na świecie, nawet Izrael. Do tej pory jedynie USA użyły
    bomb atomowych i to przeciwko ludności cywilnej.
    Tak więc historia uczy nas, że w sprawach wojny atomowej nie należy ufać przede wszystkim USA.

  12. krzyk58
    13 czerwca 2018 at 21:09

    Musisz to wiedzieć (316) LOT wspiera paradę Izraela w Nowym Yorku! Wiedzieliście?

    https://www.youtube.com/watch?v=vuzJw8wpr5k&t=417s

    ————————————–

    Musisz to wiedzieć(316)Czy tak wyglądał początek czystek na Wołyniu?

    https://www.youtube.com/watch?v=Bku3UVU1fIA&t=13s

    Musisz to wiedzieć(316)Szokujące inscenizacje z okazji Dnia Dziecka na Ukrainie

    https://www.youtube.com/watch?v=2WRaecyX5gg&t=7s

  13. wieczorynka
    13 czerwca 2018 at 21:41

    @ Krzyk, zgadzam się z tym co piszesz. Teoretycznie Izrael nie posiada broni atomowej, jednak wróble w mojej wsi ćwierkają a są to złośliwe istoty akurat odwrotnie.
    Użycie broni jądrowej w Japonii na ludność cywilną było ( wstawiamy dowolny wyraz) natomiast używając języka poprawnego nie etyczne.

  14. 50-parolatek
    16 czerwca 2018 at 16:01

    @krolowa
    – widze to dokladnie tak samo…
    rowniez szanowny autor ma racje
    – “my” tzn “zachod”, w ciagu niespelna kilku ostatnich lat stalismy sie zalosnym “zasciankiem” swiata…
    glowni “aktorzy” przeniesli sie do azji, tak, ze wszystkie nasze “bardzo wazne problemy swiata” (np “skripal”, “donbas”, “krym”, “rosyjskie zagrozenie”, “wschodnie flanki” itd itp) staja sie smieszne, a wrecz zalosne dla nowych “aktorow”
    – cieszmy sie z tego, ze przynajmniej na zime poplynie tanszy gaz nordstremami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up