Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lipca 2018

Dlaczego pan łamie Konstytucję panie Prezydencie?


 Dlaczego pan łamie Konstytucję panie Prezydencie? Proste pytanie od klientki jednej z restauracji znanej amerykańskiej firmy fast-foodowej musiało poirytować Prezydenta. Nie jest łatwo w Krakowie, Naród niesforny, wykrzykuje swoje, nagrywa telefonami komórkowymi – ochrona nie pomoże. 

Jednak sprawa nie umarła wraz z wyrzuceniem tacki z jedzeniem do pojemnika. Pojawiła się mała burza w mediach społecznościowych. Obywatelkę w obronę wzięli czołowi politycy i liczący się w mediach dziennikarze. Przypomniano obywatelom jak to dokonano zmiany składu TK w sposób niezgodny z Konstytucją, jak nie odebrano przysięgi, jak nie publikowano wyroków. 

Fascynujące w tym procesie jest to, że zwykły obywatel uzbrojony w kamerkę i nie lękający się spisania przez Policję, bo jak wiadomo taka norma jest już standardem po konferencjach prasowych władz – może zaistnieć w polityce ogólnokrajowej. To wielka i ważna sprawa, nawet jeżeli to by była ustawka i nawet jeżeli media narodowe tego nie pokazały.

Właśnie z takimi pytaniami pan Prezydent będzie musiał się borykać do końca życia, ponieważ to co zrobił, jak również to czego nie zrobił, a powinien był – to najdelikatniej mówiąc złamanie Konstytucji RP, której jest strażnikiem. 

Oczywiście zmiany w systemie państwowym nie byłyby możliwe, gdyby nie dokonanie tak radykalnych działań przełamujących jego zabezpieczenia, jednak po rewolucji trzeba mieć świadomość, że przychodzi rozliczenie. Na to rozliczenie pan Andrzej Duda jak i cały obóz rządzący musi być gotowy, albo muszą wprowadzić zamordyzm autorytarny, pozwalający im na przetrwanie tak długo, aż nie pojawią się okoliczności przesłaniające ich błędy.

W podobnej sytuacji po 1926 roku była władza sanacyjna, która zupełnie się pogubiła po śmierci Marszałka. Gdyby nie wojna, to zostaliby w końcu rozliczeni, albo podzieliliby los Franko strącając kraj w odmęt wojny domowej i Bóg raczy wiedzieć czego jeszcze. Dzisiaj tylko dlatego nie przypomina się o nieudolności i winie sanacji, ponieważ tragedia, która przyszła po niej – w pełni przesłoniła wszystko, co było wcześniej.

Problem polega na tym, że nie chcemy pamiętać, że to sanacja wówczas walnie przyczyniła się do sytuacji bez wyjścia w którą się sama wmanewrowała. Dzisiaj podobne błędy popełnia dobra zmiana, wmanewrowując nas w nieszczęście, które swoją skalą może przyćmić wszystko to, czego zaznaliśmy w historii. Czy historia się powtórzy? 

Państwo to system, w którym zbyt wielu chciałoby żyć na koszt innych. Sposobem na to, żeby trzymać nad tym kontrolę jest stworzenie ram, procedur i sformalizowanie działania jego struktur. W skrócie służy do tego prawo, a na jego szczycie jest Konstytucja. Jeżeli ona nie funkcjonuje, nie jest przestrzegana i nie ma sposobu na to, żeby jej przestrzeganie egzekwować, to trzeba zadać poważne pytanie o kształt ustrojowy takiego kraju? 

Jeżeli wszyscy powszechnie zgadzamy się na pewnego rodzaju zasady, normy i poddajemy się ich rygorom – ponieważ wszyscy na tym zyskujemy, to oznacza że jeżeli ktoś łamie zasady działa przeciwko dobru powszechnemu. 

Co ma zrobić władza, która nie jest w stanie rządzić, tak jak by chciała, bo ma za mało żeby zmienić Konstytucję, a blokują ją systemowe zabezpieczenia instytucjonalne, obsadzone przez ludzi jej ideowo i politycznie raczej niechętnych? Ten aspekt problemu również wymaga naświetlenia, albowiem po tym co się wydarzyło i jak niektórzy przedstawiciele trzeciej władzy włączyli się w proces polityczny, w tym wyrażali swoje poglądy polityczne na manifestacjach publicznych – nie można mówić o bezstronności. Bezstronność oznaczająca, że bierze się pieniądze dożywotnio i jest się poza kontrolą tego, kto te pieniądze płaci, to nie jest bezstronność. To cwaniactwo. Z tego względu cała zmiana w wymiarze sprawiedliwości, w tym i także ta nieszczęsna i nieudolna w Trybunale Konstytucyjnym to naturalna kolej rzeczy. 

Dobrze, że ludzie mogą jeszcze pytać Prezydenta o co chcą przy ladzie w samoobsługowej restauracji. Dobrze, że Policja od razu nie spisuje, ani nie zamyka profilaktycznie na 48 godzin. Dobrze, że dyskusja o państwie jest możliwa na ulicy. Bardzo dobrze, że spór konstytucyjny pobudził zainteresowanie i wzmocnił świadomość prawną obywateli. Tylko, żeby władza liczyła się z ludźmi, a ludzie żeby szanowali władzę. Inaczej to nie ma sensu.

Tags: , , , , , ,

16 komentarzy “Dlaczego pan łamie Konstytucję panie Prezydencie?”

  1. Hcv
    16 czerwca 2018 at 07:28

    Tobyło mocne. Się nie spodziewali.

  2. Inicjator
    16 czerwca 2018 at 07:44

    Zwięzły i trafny opis stanu naszego Nadwiślańskiego Macondo.

    Tylko zaraz po tym “dlaczego Pan łamie Konstytucję” można usłyszeć wypowiedzi typu: proszę wskazać jaki paragraf tej Ustawy złamano.

    Czyli jak wypowiedź szatniarza, że owszem nie mamy Pani płaszcza i co Pani nam zrobi …

    Po prostu Macondo.

    I amen.

    P.S.

    Co do rozliczeń, to może ich wcale nie być, bo ewentualnym następcom “dobrej zmiany” może ten obecny stan po łamaniu prawa (naginaniu?) – również pasować.

  3. wlodek
    16 czerwca 2018 at 07:56

    Oni obawiają się tylko Prezesa!Nie naród 500+ a tylko On może ich skazać na polityczny niebyt.A obecna”opozycja” jest również jego bękartem!

  4. Miecław
    16 czerwca 2018 at 08:44

    Obiektywnie rzecz biorąc, oni naśladują sanację, marzy im się dyktaturka, żeby chociaż oświecona, ale niestety ta ciemna spod wiadomego znaku, przez którą ponownie możemy stracić niepodległość (jak kiedyś zabory), a już straciliśmy w zasadzie suwerenność ekonomiczną, a zatem i polityczną, bo jest to system naczyń powiązanych. Premier przecież wyraźnie wspominał, że mamy ograniczone możliwości działania, bo jesteśmy jakby wykupieni.
    http://www.ekspedyt.org/2017/10/26/wicepremier-morawiecki-potwierdza-polska-jest-kolonia-krajem-posiadanym-przez-kogos-z-zagranicy/

    Jakie więc cele realizuje partia, która nie szanuje prawa, chociaż do prawa w nazwie się odwołuje?

    Polecam ciekawy felieton Laseckiego:
    “Nie zapominajmy tymczasem, że neokonserwatyści z PiS rządzą nie tylko w interesie swoim, ale też swoich amerykańskich mocodawców. Realizować zatem muszą cele zarówno swoje własne, jak i amerykańskiego protektora. Zadaniem PiS-owskiej oligarchii jest umocnienie swej władzy nad Polską, ale też uzyskanie dla tej władzy legitymacji w Waszyngtonie, bez czego PiS-owcy nie mogliby jej zachować. Warunkiem uzyskania sankcji amerykańskiego suwerena jest natomiast zabezpieczenie trwałości jego dominacji nad naszym krajem i umocnienie tej dominacji. To zatem stanowi strategiczny cel polityki PiS, w tym również polityki „dekomunizacji”.”
    Więcej: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/06/nasz-antykomunizm-dla-myslacych-zamiast-etykietek/

    Jeszcze żaden kraj na świecie w historii nie wyszedł dobrze na amerykańskiej dominacji. Tym bardziej więc zasadne i trafne jest stwierdzenie autora:
    “Problem polega na tym, że nie chcemy pamiętać, że to sanacja wówczas walnie przyczyniła się do sytuacji bez wyjścia w którą się sama wmanewrowała. Dzisiaj podobne błędy popełnia dobra zmiana, wmanewrowując nas w nieszczęście, które swoją skalą może przyćmić wszystko to, czego zaznaliśmy w historii. Czy historia się powtórzy?”.

    Tak historia może się powtórzyć, bo niedaleko pada jabłko od jabłoni, a “jaśnie państwo” nie uczy się na własnych błędach z historii.

  5. Rozdziobią nas kruki wrony
    16 czerwca 2018 at 08:58

    On nawet nie wie, że ją łamie, bo nie wie, co to jest Konstytucja. A poza tym gros Polaków uważa, że prawo jest po to, żeby je łamać albo obchodzić.

  6. Xun Zi
    16 czerwca 2018 at 09:29

    Rozdziobią nas kruki wrony
    16 czerwca 2018 at 08:58
    “gros Polaków uważa, że prawo jest po to, żeby je łamać albo obchodzić.”

    To są efekty prób uregulowania życia aktami prawnymi. Zamiast dostosować prawo do życia, próbuje się dostosować życie do prawa. Jest naród, przy którym Polacy to mierni uczniowie w tej dziedzinie:

    PROSZE PANA NIE LINKUJEMY DO TEGO TYPU MEDIÓW. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  7. Wojciech
    16 czerwca 2018 at 10:09

    Pytanie można rozszerzyć; jak tak ograniczony i mało poważny człowiek może być prezydentem dużego stosunkowo kraju?
    Widocznie taka jest wola ludzi w nim mieszkających.

  8. krzyk58
    16 czerwca 2018 at 11:45

    Rzucone pytanie przez klientkę w Prezydenta w temacie ‘łamania konstytucji”
    wygląda mi na – USTAWKĘ, temat zastępczy, BEZ ZNACZENIA, i nic więcej.
    Od kiedy to “normalni” zjadacze chleba w ‘hamburgerowniach” są wrażliwi na punkcie tzw.praworządności?
    To są normalnie jakieś jajca!? 🙂
    Nie, nie bronię Prezydenta. BA! Ma już tyle nagrabione, nawet
    w oczach propisowskich profesorów, choćby opinie w temacie
    prof. J.R. Nowaka…

  9. Adam
    16 czerwca 2018 at 14:06

    Uznani teoretycy i praktycy prawa twierdzą, że prawo się czyta, a nie interpretuje. Wszelkie zaś stosowanie tzw. kruczków prawnych jest naginaniem prawa do własnych celów, co w konsekwencji prowadzi do jego łamania. Język prawniczy wymaga precyzyjnych sformułowań, ale pomimo tego winien być w miarę prosty i zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy posiadającego minimum średnie wykształcenie. Nie sprzyja temu jednak delikatnie mówiąc zbyt szybki proces na etapie legislacji i stanowienia prawa. W efekcie tego powstają potem ustawy-buble prawne, które trzeba zmieniać czy też poprawiać. Prawnicy tworzą prawo wygodne dla nich samych, przy czym uchwalane jest wiele ustaw i przepisów budzących
    wątpliwości już na etapie legislacyjnym. Nadmiar i rozproszenie przepisów prawnych ujemnie wpływa na ich jakość, a nawet niezgodność z Konstytucją RP, prawem międzynarodowym i unijnym. Mają też miejsce
    przypadki stosowania odpowiedzialności zbiorowej, która w cywilizowanym świecie nie istnieje od kilkudziesięciu lat, działania, zamiast nie działania prawa
    wstecz (lex retro non agit), czy stosowania domniemania winy, zamiast domniemania niewinności, a
    także innych zasad prawnych. Taki stan rzeczy stwarza
    poszczególnym zawodom prawniczym szerokie możliwości interpretacji prawa w czasie jego stosowania, oraz powoduje przewlekłość postępowań, co jest zmorą polskiego sądownictwa, które wymaga
    zmian organizacyjnych i systemowych. Same zmiany
    personalne w sądownictwie niczego nie zmienią.

  10. wieczorynka
    16 czerwca 2018 at 17:01

    Adamie, zgadzam się z tym co piszesz. Jednak niestety rządzący i to nie tylko Polską kombinują aby tak zwane prawo można było nazwijmy to interpretować.

    Jakiś czas temu przeczytałam artykuł (dziś jest w wolnych mediach) jak to p. Jerzy Urban obraził uczucia religijne sześciu osób gdyż pokazał wizerunek Jezusa zdziwionego. Proces ciągnie się od 6-lat a kolejna rozprawa we wrześniu. Z tego co piszesz jesteś osobą religijną, co szanuję. Jednak przyznasz, że ten proces narusza powagę sądów.

  11. krzyk58
    16 czerwca 2018 at 19:48

    @wieczorynka. ….interpretować, kiedyś mówiono:. falanyzować – ‘na prawo i lewo”…
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Falandyzacja_prawa

  12. wieczorynka
    16 czerwca 2018 at 21:07
      Krzyku, na temat “falandyzacji” prawa powiedziano i napisano wiele, zatem ja nic nie dodaję a co o tym myślę napisałam powyżej.

      Krzyku żyjemy w takim świecie i musimy to przetrwać. Z tego co pisałeś to mieszkasz na wsi ja też, a to jest bardziej przyjazny teren do codziennego życia, czyli kop robaki idź na ryby, cała prawda jest na niby.

  13. Miecław
    17 czerwca 2018 at 10:06

    Tak jak wyżej wskazałem, że marzy im się sanacja i oto znajduję na onecie potwierdzenie:
    “Pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego jest symbolem odradzającej się w Rzeczpospolitej sanacji i odrodzenia naszego kraju – powiedział dziś w Ostrowie Wlkp. były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz po odsłonięciu monumentu marszałka w tym mieście.”
    Wyguglać – “Antoni Macierewicz: pomnik Piłsudskiego symbolem odrodzenia kraju”.

    @krzyk58. 16 czerwca 2018 at 19:48

    Podobna “Falandyzacja prawa”, znana już była w II RP i stosowana przez sądy do obrony interesów “jaśnie państwa” i kleru. Przykładów na to z historii prawa II RP mógłbym podać wiele. Chociażby ten, jak wbrew konstytucji i kodeksowi postępowania karnego sędziowie śledczy zatwierdzali decyzje władz administracyjnych umieszczenia opozycjonistów w Berezie Kartuskiej. Sędziowie śledczy byli posłusznymi wykonawcami woli politycznej sanacji. Nie pamiętam dobrze, ale chyba żaden nie odmówił podjęcia właściwej decyzji. Teraz styropianom też się taki system marzy i dlatego gdzie mogą to go stosują.

    Pojawiają się nawet wypowiedzi takich zasłużonych działaczy jedynie słusznej opozycji styropianowej, że należałoby ponownie otworzyć taką Berezę Kartuską. Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/dla-komunistow-potrzebna-jest-norymberga

  14. krzyk58
    17 czerwca 2018 at 20:08

    @Miecław.
    W Polsce Ludowyj było podobnie z tą różnicą że na skalę
    wręcz przemysłową., a i tow. ‘nagan” pracował nielicho
    w służbie “ludu pracującego miast i wsi” 🙂

  15. Miecław
    17 czerwca 2018 at 22:51

    @krzyk58. 17 czerwca 2018 at 20:08

    Ten lud i tak był dobry bo chyba nawet za wiele wybaczał? Nie to co władza sanacyjna w II RP. Obecna demokracja sanacyjna III RP już taka nie jest i nie będzie, aby np. taki Brunon Kwiecień skorzystał z amnestii i zrobił jeszcze karierę na uczelni. Dla niego, podobnie jak w II RP dla opozycjonistów, droga do kariery po wyjściu z więzienia będzie zamknięta. Natomiast wielu “wyklętych” po skorzystaniu z amnestii lub odbyciu kary, darowaniu kary, taką karierę zrobiło w PRL.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Jasienica
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_P%C5%82u%C5%BCa%C5%84ski
    I chyba PRL na tym nie straciła? a wręcz zyskała na twórczości np. Pawła Jasienicy. Aczkolwiek nie wszyscy umieli docenić to co dawał tamten system i mimo, że wiele mu zawdzięczali to przeciwko niemu się zwrócili, skazując siebie i własnych rodaków na obecny stan zagrożenia egzystencji narodu.

    Nie ma skali porównania. A gdy skończył się stalinizm to i “nagan” poszedł w odstawkę, a ci co go nadużywali ponieśli karę (może nie wszyscy, ale jednak Różański, Feigin poszli siedzieć). Źródło: Proces Romana Romkowskiego, Józefa Różańskiego i Anatola Fejgina w 1957 roku. Cz. 1 i 2, Warszawa 2011.

    Znaj waść skalę problemu mocium panie i dobroć ludu polskiego.

  16. Adam
    18 czerwca 2018 at 14:09

    @wieczorynka
    “Z tego co piszesz jesteś osobą religijną, co szanuję. Jednak przyznasz, że ten proces narusza powagę sądów”.
    Szanowna wieczorynko, pierwsza część tego cytatu, to jakieś nieporozumienie, a o drugiej traktuje właśnie mój wpis. Z praktykowaniem wiary i religią jako taką, nie mam
    od kilkudziesięciu lat żadnych problemów, gdyż mój światopogląd oparty jest na wiedzy i rozumie, a nie na dogmatach religijnych. Nie oznacza to jednak, że nie znam doktryny, organizacji i wypracowanych od wieków
    przez Kościół, jego systemów społecznego oddziaływania na ludzi. Na ten ostatni temat bardzo ciekawie i obszernie pisał zmarły nie dawno docent Józef Kossecki i opracowanie to można chyba jeszcze
    znaleźć w internecie. Do ludzi wierzących nie mam
    żadnych uprzedzeń i szanuję ich poglądy, gdyż uważam,
    że wiara jest prywatną sprawą każdego człowieka, byle
    by rozumiał jej zasady, a nie opierał swych wierzeń na
    fanatyźmie. Cóż to bowiem za “katolik’, a takich jest całkiem nie mało, który nie zna głównych “prawd” wiary
    (dogmatów) i w codziennej praktyce nie przestrzega
    kościelnego dekalogu, w myśl powiedzenia: ” modli się pod figurą, a diabła ma skórą”. To tyle, tytułem mojego
    wyjaśnienia. Pozdrawiam przyjaźnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up