Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

11 grudnia 2018

Zachodni świat się trochę rozkłada… Tymczasem w Szanghaju wszystko się udało…


 Zachodni świat się trochę rozkłada. “G8 with Russia is more meaningful than G7!” G8 wraz z Rosją ma więcej do powiedziana, niż G7. Proste, trywialne i porażająco logiczne stwierdzenie pana Donalda Trumpa Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Oczywiście chodzi o utrzymanie władzy nad światem. Czysty pragmatyzm we wspólnym interesie. Do G7 należą Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia, Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy. Była również reprezentowana Unia Europejska w osobie pana Tuska. Od 1997 do 2014 roku na spotkaniach była także Rosja. Jej udział zawieszano w ramach politycznego i ekonomicznego oddziaływania za pomocą sankcji po sprowokowaniu przez Zachód zamachu stanu i wojny domowej na Ukrainie.

Niestety pomysł Donalda Trumpa poparł jedynie nowy premier Włoch Giuseppe Conte, który po swojej deklaracji otrzymał zaproszenie do złożenia wizyty w Białym Domu. Natomiast wypowiedź pana Justina Trudeau – o kwestii wymiany handlowej i ceł została określona jako „very dishonest and weak”, media społecznościowe pana Prezydenta Trumpa jak zawsze są niezawodne. Pan Prezydent oskarżył pana premiera Kanady o mówienie nieprawdy na konferencji prasowej. To coś niesamowitego jak na standardy dyplomatyczne pomiędzy najbliższymi sojusznikami. Jednak jeżeli chodzi o pieniądze, to nie ma żartów.

Obrazu całości dopełniło zdjęcie przywódców podczas szczytu, gdzie pani Merkel w pozie napastliwej – odnosiła się do siedzącego ze złożonymi rękami pana Trumpa. Złożone ramiona premiera Japonii mówią swoje – oto mieliśmy do czynienia z rozkładem porządku, który znamy. Amerykanie nie zamierzają finansować swoim długiem kłamstw całego świata, oczywiście nie dla tego, bo im się to nie podoba. Mają świadomość, że nie da się dłużej.

Oczywiście to pan Trump ma rację, brak Rosji w tak ważnym klubie to poważne osłabienie całego świata zachodniego. Co więcej, przecież nie wiadomo, czy Rosja chciałaby w ogóle przybyć na to spotkanie po tak długim okresie niesprawiedliwych i bezprawnych sankcji. Z tego względu można już mówić o zakończeniu okresu izolowania Rosji i jak widać mieliśmy rację, to była głupota od samego początku, tylko na tym straciliśmy.

Nasi politycy nabrali wody w usta, nie wiedzą co powiedzieć, zresztą ich zdanie w takiej sprawie liczy się mniej więcej jak sardynek na temat wygody w puszce. Pan Tusk apelował o kwestie związane z wartościami zachodniego świata, nawet CNN puściło jego wypowiedź, jednak jego rola przy pani Merkel na szczycie była żadna, dosłownie żadna. Jaki sens ma reprezentowanie Unii Europejskiej, jeżeli nie jest to reprezentacja jednorodna? Po co wielogłos Niemiec, Włoch, Francji? Dlaczego o tym w ogóle się nie mówi.

Widać, że idzie coś nowego. Nie ma dialogu państw zachodnich z USA. Jak tylko wybuchnie kryzys, to cała zachodnia wspólnota posypie się jak domek z kart. Trzeba to racjonalnie oceniać i widzieć co się dzieje, co więcej rozumieć jak się już widzi. Ponieważ wnioski są czytelne jak nigdy do tej chwili. USA potrzebują Rosji do globalnej układanki z Chinami, jak można tego nie rozumieć?

Oczywiście na to wszystko nakładają się sprawy ceł, porozumień i pośredniej polityki, jednak nie da się uniknąć oczywistej oczywistości, że Rosja jest Zachodowi potrzebna do zablokowania potęgi Chin. Każdy, kto stanie w tym USA na drodze, będzie „nie zapraszamy” do Białego Domu.

W praktyce oznacza to zmiany, wielkie redefiniowanie układu świata zachodniego. Skończył się porządek powojenny, dotychczasowe układy i sojusze nie mają sensu. Ponieważ są kosztem jednej ze stron, w tej chwili Amerykanie czują się wykorzystywani, chociaż nikt im nie kazał sprzedawać produkcji komputerów do Chin i nie mają przymusu kupowania niemieckich lub japońskich samochodów.

Cały spór jest jałowy, jednak to tylko potwierdzenie faktu, że neoliberalne kłamstwo doprowadziło do wielkiej nierównowagi. Amerykanom przestało się podobać to, że w ich grze inni z nimi wygrywają i właśnie zmieniają zasady. Czy możemy się na to oburzać? Co mamy do powiedzenia? Jakie mamy atuty? Na jakiej jesteśmy pozycji?

Na dzień dzisiejszy pan Donald Trump jest ostatnią nadzieją zachodniego świata na przebudzenie, zmanierowani przywódcy zachodu spóźnili się z oceną rzeczywistości, myślą że dzisiaj jest świat z wczoraj. Nie da się zatrzymać pociągu, pan Trump mówi o świecie jutra i na świat jutra chce przygotować swój potężny kraj. Nie ma znaczenia, czy to się nam podoba, czy nie. Liczy się to na ile możemy w tym współuczestniczyć. Najlepiej na własnych zasadach, najlepiej z taką kolejnością dziobania jaką akceptujemy. Jednakże wszystko się zmienia, włącznie z zasadami na których się dziobie ziarenka…

W tej chwili Kanada i Unia Europejska wbijają swoje długie noże w USA, nakładając cła. Co będzie dalej, to zobaczymy – tylko proszę pamiętać, że jak to USA nakładają cła to dobrze… Tymczasem w Szanghaju wszystko się udało…

Tags: , , , , , , , ,

14 komentarzy “Zachodni świat się trochę rozkłada… Tymczasem w Szanghaju wszystko się udało…”

  1. Inicjator
    12 czerwca 2018 at 05:13

    Doskonała analiza i to odwołanie do filozofii Kalego …

    A w Naszym Nadwiślańskim Macondo Prezes powoli wraca do zdrowia.

    Drżyjcie Mocarstwa!

    Sardynka z puszki też może zabrać głos!

  2. Kasyno zawsze wygrywa
    12 czerwca 2018 at 06:04

    USA potrzebują Rosji do globalnej układanki z Chinami, jak można tego nie rozumieć? Dlaczego tego nie rozumie pan Kaczyński?

  3. wlodek
    12 czerwca 2018 at 07:17

    A gdzie są Chiny? Rosja wyrosła z mrzonek lat 90 o liberalizmie ,demokracji,i wolnym handlu!To nie przypadkowo w tym samym czasie w Pekinie odbyło się spotkanie Chin Rosji,Indii,itd.A Polska straszak na Rosję i UE niech buduje Międzymorze z główną rolą San Escobaru,i Upadliny!

  4. Miecław
    12 czerwca 2018 at 08:13

    Jednym Słowem Rosja się obroniła i na dodatek zachowuje się honorowo, jak przystało na prawdziwych Słowian. Teraz tylko czekać, aż będzie się ustawiać kolejka zachodnich polityków po prośbie na Kreml, błagając o powrót Rosji na europejskie salony i struktury. Ale coś mi się wydaje, że role się odwracają i to zachód na warunkach wschodu (Rosja, Chiny) będzie musiał tańczyć. A USA? Ratują co mogą przed niechybnym upadkiem, a nóż uda im się zachować władzę nad światem dzieloną z Chinami i Rosją?
    A Polska? Autor dosadnie to określił, skoro nie mamy honoru bronić prawdziwych wartości, to jesteśmy taką sardynką w puszce, z której już nie ma ucieczki, bowiem zachód nas już do wody nie wypuści i tylko konsumuje powoli sardynki, do ostatniego Polaka przerobionego na niewolnika i konsumenta.

  5. Xun Zi
    12 czerwca 2018 at 08:20

    Kasyno zawsze wygrywa
    12 czerwca 2018 at 06:04

    Pan Kaczyński tego nie zrozumie, ponieważ on gra tylko na lokalnym podwórku i nie rozumie wyższej ligi. Widzi ją jedynie przez pryzmat ligi parafialnej. W swojej małej lidze jest niepokonany.

  6. Karmazynowy Trufel
    12 czerwca 2018 at 08:24

    `no to są jaja zachód się kłuci o cła a Chińczycy zapraszają do siebie resztę świata… Łukaszenko, Putin… to robi wrażenie.

  7. Wojciech
    12 czerwca 2018 at 10:04

    Szczęściem dla świata jest to, że w Rosji rządzi wybitny polityk i spolegliwa słowiańska osobowość Putina i w Chinach wielka osobowość ukształtowana przez konfucjańską doktrynę Xi. Zachód znajduje się w fazie rozkładu. Dotkliwego szczególnie dla Europy, zniewolonej przez USA i ich niedemokratyczną, nieludzką doktrynę neoliberalną. W tej sytuacji Polska rządzona przez obce służby, Watykan i postsolidarnościowe gnomy znalazła się w pozycji zerowej.

  8. Mikołaj
    12 czerwca 2018 at 16:35

    Pytanie: Czy zaskoczyły cię przebieg i wynik ostatniego spotkania G7?
    Odpowiedź: Nie. Łatwiej jest zrozumieć zachowanie poszczególnych uczestników kiedy przybliży się poltyczno-gospodarczo-wojskową “atmosferę” jaka w tym momencie panuje w Świecie.

    Pytanie: Co wpłynęło na takie nerwowe zachowanie prezydenta Stanów?
    Odpowiedź: Kilka bardzo ważnych czynników.

    Pytanie: Co, po pierwsze?
    Odpowiedź: Po pierwsze fakt, że “walka” Stanów o utrzymanie światowgo przywódstwa nie idzie po myśli Stanów.

    Pytanie: Jak to widać?
    Odpowiedź: Stanom udało się za pomocą sankcji praktycznie zhamować rozwój gospodarczy Rosji ale nie udało się przeszkodzić w wyborze Putina na kolejną kadencję. Ponadto, “wyprowadzenie” z Rosji pieniędzy przez oligarchów (piąta kolumna?) nie obaliło rosyjskiego rządu. Prawdopodobnie brakujące pieniadze przyszły z Chin.

    Pytanie: A jak poszło Stanom z Chinami?
    Odpowiedź: Z Chinami też nie poszło gładko – Chiny nadal idą gospodarczo do przodu jak “burza”.

    Pytanie: A jakie prognazy są dla Stanów na najbliższą przyszłość w tej dziedzinie?
    Odpowiedź: Nie najlepsze. Jeżeli Stanom nie uda się wyhamować rozwoju Chin to łatwo przewidzieć jaki będzie skutek tej “gospodarczej” rywalizacji.

    Pytanie: Czy to wszystko co najgorsze dla Stanów?
    Odpowiedź: Nie. Wydaje się, Rosja i Chiny zrozumiały, że występując przeciwko Stanom osobno, wcześniej lub pózniej przegrają. Dlatego prawdopodobnie zawrą sojusz.

    Pytanie: Sojusz taktyczny czy strategiczny?
    Odpowiedź: Wydaje się, że strategiczny. Mogą zacząć współpracować w dziedzinie wojskowej i gospodarczej.

    Pytanie: A jakie będą tego konsekwencje?
    Odpowiedź: Zbratanie chinskiej gospodarki z rosyjskim potencjałem wojskowy zapewnie doprowadzi do powstania sojuszu, który trudno będzie Stanom ugryźć.

    Pytanie: Co jeszcze mogło wpłynąć na nerwowe zachowanie prezydenta Stanów podzcas spotkania G7?
    Odpowiedź: Coraz bardziej staje się oczywiste, że dwa konflikty sprowokowane przez poprzednią administrację nie uda się mu rozwiązać bez wpółudziału Rosji. Przydatność Unii w rozwiazywaniu tych problemów jest minimalna a czas zaczyna naglić.

    Pytanie: Dlatego Tramp wspomniał o przywróceniu Rosji do udziału w G7?
    Odpowiedź: Nawet Tramp widzi, że bez Rosji i Chin dyskutowanie najważniejszych problemów naszego Świata nie ma sensu. A właśnie po to utworzono G7. Podważanie pomysłu prezydenta na ponowne włączenie do rozmów Rosji przez niektórych członków spotkania G7 musiało go zdenerwować.

    Pytanie: Co jeszcze mogło wpłynąć na zdenerwowanie prezydenta Trampa?
    Odpowiedź: Przystąpienie Indii i Pakistanu do Układu Szanhajskiego. Pomimo, że oba państwa nie mają najlepszych relacji między sobą a Indie i Chiny też nie są przyjacielsko nastawione do siebie, zdecydowali się przystapić do sojuszu, który jest niezależny od Stanów.

    Pytanie: Czy to takie ważne?
    Odpowiedź: Wcześniej Rosji udało się posadzić przy jednym stole odwiecznych wrogów: Iran i Turcja. Teraz przy jednym stole zasiadły Chiny, Rosja, Indie i Pakistan pomimo tego, że istnieją miedzy nimi w pewnych kwestiach nawet ostre napięcia. Organizacja Szanchajska nie jest anty-amerykańska, ale …

    Pytanie: A jak wytłumaczyć ostre starcie prezydenta Stanów z premierem Kanady? Przecierz Kanada jest największym rynkiem zbytu dla towarów ze Stanów.
    Odpowiedź: Prezydent Kanady zampomniał o przyczynie dla której Kanada zawdziecza miejsce w G7.

    Pytanie: To miejsce nie jest wynikiem posiadaniem znaczącej gospodarki?
    Odpowiedź: Nie. Prawdopodobnie Stany wprowadziły Kanadę do G7 aby mieć stałe poparcie jednego z członków. A tym razem kanadyjski premier ustawił się przeciwko Stanom – stanął po stronie Unii, po stronie Niemiec i Brytanii.

    Pytanie: A Japonia?
    Odpowiedź: Japonia stała z boku. Mentalnie i fizcznie (jak to było widać na fotogafi).

    Pytanie: A jak ocenić postawę Francji i Niemiec?
    Odpowiedź: Prawdopodobnie pani kanclerz nie przywiozła żadnych konkretnych propozycji na temat jak rozwiązać problem nierównowagi w wymianie handlowej ze Stanami. Powtarzanie sloganów, że są powszechnie uznane prawa i należy je szanować mogło tylko jeszcze bardziej zdenerwować prezydenta Stanów.

    Pytanie: A straszenie prezydenta Stanów retorsjami?
    Odpowiedź: To pokazuje, że nie znamy do końca intecji Unii, siły Niemiec i działań jakie Niemcy moga podjąc w najbliżczej przyszłości. To zachowanie może wskazywać na możliwą próbę Niemiec i Fracji wyrwania się z zależności od Stanów.

    Pytanie: A dokładniej?
    Odpowiedź: Brak propozycji ze strony Umii mogło być prowokacją do “pogłębienia” rozbieżności ze Stanami. Próbą wysondowania na ile słabe są Stany.

    Pytanie: Czy może być i inne wytłumaczenie zachowania pani kanclerz?
    Odpowiedź: Możliwe jest też, że pani kanclerz “walczyła” o utrzymanie swojego stanowiska w rzadzie niemckim oraz roli przywódcy Unii.

    Pytanie: A co dalej z G7?
    Odpowiedź: G7 zostało utworzene w celu “rozwiązywania” najważniejszych problemów naszego świata. Tymczasem rzeczywistość pokazuje, że uczestnicy G7 nie potrafią rozwiązać nawt własnych problemów. Widać, że państawa unijne nie tylko mają inne zdanie niż Stany ale też coraz bardziej róznią się miedzy sobą.

    Pytanie: Czy powrót Rosji do G7 coś zmieni?
    Odpowiedź: Rosja nie wróci do G7. Rolę G7 przejmie G20 którego uczestnikami są Chiny i państwa bardziej przyjazne Rosji.

    Pytanie: Jak można podsumować wyniki obu spotkań, G7 i w Szanhaju?
    Odpowiedź: Na naszych oczach tworzy się układ światowy, który będzie dominował w XXI wieku. Gra jest o bardzo wysoką stawkę. Jak to w grze – ktos tarci, ktoś zyskuje.

    Pytanie: Co polecasz na najbliższe, letnie miesiace?
    Odpowiedź: Ludzi o mocnych nerwach zachęcam do prowadzenia rozważań na temat: “Jak Stany i Unia wpadły w pułapkę zastawioną przez Rosję i Chiny”.

    Pytanie: Czy to jest temat realistyczny?
    Odpowiedź: Myślę, że tak. Odnoszę wrażenie, że Zachodowi w walce ze Wschodem własnie skończyła się “amunicja”.

    Pytanie: A co my możemy poradzić na to?
    Odpowiedź: My możemy co najwyżej, jak ta przysłowiowa żaba, “podstawiać nogę kiedy kują konia”. I tylko tyle.

  9. h8000
    12 czerwca 2018 at 20:49

    Pana komentarz jest doskonałym dopełnieniem doskonałego felietonu.

  10. krolowa bona
    12 czerwca 2018 at 23:21

    @Kasyno zawsze wygrywa…komentator “ujal”…wujek potrzebuje Rosji do globalnej ukladanki z Chinami ale zdaje sie,ze Rosja nie bedzie sie mogla wcielic po tych szykanach i napadach milosci-wscieklosci wujka w role parobka i chlopca na posylki, bolesnie doswiadczona rola jaka jej przypisano nie jest tak gietka i skora do wybaczen a z Chinami to musi sie skumac,bo ja wujek i UE w ramiona Chin doslownie wcisnal …wujek to juz troche w agoni, to sie i miota ale jednoczesnie to walka wydana globalizmowi i nie wszyskim wiadomo ,ze swiat musi odejscie od globalizmu….
    Sytuacja z Chinami,.ktore zdominuja swiat jest bardzo zlozona ,gdyz oni wala do przodu jak to komentator @Mikolaj “ujal”,jak burza …i nie ma takiej sily by mogla ona Chiny odwiesc od tej drogi,Rosji gdyby nawet chciala to sie udac nie moze, zwazywszy na demograficzny “przycisk”, ktorym Chinom udac sie wszysko moze i przy bezwzglednosci panstwa chinskiego do swoich obywateli,ktorych zycie jest nic nie warte.i na kazde miejce pracy jest ponad 1000 kandydatow…….tak naprawde,to format G-7 czy jak bylo nawet G-8 z Rosja bez Chin w dzisiejszej chwili to zart,cos jak”zolnerz bez karabinu ” i dlatego z ta G-7 to taka publiczna mistyfikacja, zamydlanie oczu….”klub kawalerow” bez kawalerow…

  11. daniel
    13 czerwca 2018 at 21:28

    Niczego nie mogę zarzucić temu artykułowi. Po prostu jest bardzo dobry.

  12. daniel
    13 czerwca 2018 at 21:31

    do Miecław: doskonały komentarz

  13. krzyk58
    13 czerwca 2018 at 21:32

    “Co więcej, przecież nie wiadomo, czy Rosja chciałaby w ogóle przybyć na to spotkanie po tak długim okresie niesprawiedliwych i bezprawnych sankcji.” NO, WŁAŚNIE… 🙂
    Komentarz iz “ru-neta” Мне понравился ответ Путина (по памяти, но близко к тексту” – “да мы никогда из формата Джи-8 и не выходили, просто нас перестали приглашать. Если есть, что обсудить – давайте встретимся в Москве, обсудим”.
    Толстый такой намек – “ну недосуг мне по Давосам ездить, не-до-суг” 🙂 🙂

  14. jerzyjj
    28 lipca 2018 at 05:43

    Czy jest jakaś szansa na ocknięcie się Polaków z letargu? Czy małpa zrozumie podstęp z bananami i je odrzuci?
    .
    Czas pokaże!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up