Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2018

Złota Rybka


 Na tegoroczne urodziny nie czekałam. Niestety nie miałam na to wpływu i cyfra chcąc nie chcąc zmieniła się po północy. Oglądałam powtórkowy ,,Seks w wielkim mieście’’, kiedy na fotelu rozsiadł się nie proszony starszy pan – z długą, siwą brodą. Pokaźna tusza wskazywała, że10 przykazań traktował dość wybiórczo. Łyse, opalone czoło, dłonie z widocznymi plamami wątrobowymi. Tyle udało mi się zauważyć w mgnieniu oka, zanim postać przemówiła –

– Witaj, moje drogie dziecko. Przyniosłem ci na urodziny prezent, a że równa to okazja to i prezent będzie zacny. Oto, spójrz na złotą rybkę, jaką ci przynoszę w darze. Masz nie powtarzalna okazję poprosić ją o trzy życzenia, a ja sprawię , że się spełnią. Można by było to załatwić bez jej obecności, ale niech symboliki stanie się zadość.

– Witaj, witaj, eee… wybacz, ale ja nikogo nie zapraszałam, a fotel, w którym się umościłeś należy do mojego psa. – Rozejrzałam się po pokoju, ale sierściucha nigdzie nie było. Pewnie chrapie na górze od godziny, a że ostatnio całkiem ogłuchła to pewnie nie wie, że mamy gości. Nawet jakby usłyszała tę historyjkę, to pewnie nie chciałoby się jej schodzić. Zawsze dość lekceważąco traktowała istoty mniejsze od niej. Szczególnie dawała do zrozumienia swoją wyższość królikowi i szczurowi. Czym więc mogła być teraz dla niej złota rybka, którą faktycznie w jednej z dłoni trzymał nowoczesny Papcio Trzmiel.

– Eh… nigdy się nie zmienisz. – Westchnął. – Zawsze reagowałaś zbyt emocjonalnie i niepotrzebnie od razu się spinasz. Masz urodziny. I trzy życzenia do realizacji. Nie możesz się chociaż dzisiaj z czegoś ucieszyć?

– No faktycznie przez ostatnie lata to spadają na mnie same radości. – Tradycyjnie nie byłam w stanie się opanować. – A kim ty jesteś starcze, żeby wpadać bez zapowiedzi i jeszcze mi nakazywać dyrygowania złotą rybką. Długo to ona w tej twojej spoconej łapce nie wytrzyma bez wody, więc nie sądzę, żebym dobrnęła do połowy twoich obietnic.

– No jak??! Nie poznajesz??! To ja – wszechmocny stwórca. Bóg. Król niebios i wasz ukochany ojciec.

– O Bożeee. – Jęknęłam. Przewracając oczami.

– O widzisz. Poznajesz jednak. No dobrze, dobrze. Może ostatnio trochę cię zaniedbałem, ale spokojnie, już ci to zaraz wynagrodzę, a zatem jakie jest twoje pierwsze życzenie córko?

Patrzyłam na pana gościa z coraz większym zainteresowaniem. Siedział w moim pokoju. W fotelu Dede. W dłoni trzymał malutką rybkę i czekał na moje trzy życzenia. Za mocne drinki czy co się dzieje???!! Aaaaa sen… Durnowaty. Wole takie z okolic science fiction. Odwiedziny innych cywilizacji. Katastrofy galaktyczne, a nie jakieś złotawe brednie z tanich dyskontowych półek. Postanowiłam jednak zagrać w tą słabą grę, bo jeśli to sen, to marny mam wpływ, a tak może złotousta przemówi, albo siwobrody powie jeszcze coś ciekawego.

– Gotowa? – Niecierpliwił się przybysz? – Pospiesz się trochę, bo nie mam całego wolnego wieczoru dla ciebie. Jeszcze kilka osób muszę obdarować życzeniami.

– hmmmm.. No to może pierwsze życzenie… żebym była wiecznie młoda? Dasz rade?

– Jezu… serio?? No nie po to my odprawiamy te wszystkie drogi krzyżowe, żebyś ty marnowała życzenie złotej rybki na takie bzdety? Kogo obchodzi jak będziesz wyglądała za 15 lat?? Wieczna młodość!! Spójrz na mnie! Czy ja wyglądam na Di Caprio? A mógłbym, ale to durne, więc trochę się wysil sreberko.

– Masz racje. Teraz wystarczy zrobić Gwodziowi przelew i 20 lat znika. No słabe, to może… zdrowia dla wszystkich bliskich? To chyba dobre życzenie – jak sadzisz? – Spojrzałam na rybkę, ale ona wymownie wydęła usta, sugerując, że to jeszcze gorsza skucha.

– No nie popisałaś się. Nie popisałaś… Zdrowia dla wszystkich. Chcecie się zabijać przez następne pół wieku? Jak tylko będziecie zdrowi i silni to nic innego w was się nie urodzi – jak tylko chęć przewodnictwa i eliminacji pozostałych. Nie! Nie zgadzamy się z rybką. To wprowadzi jeszcze więcej chaosu niż jest. Słabo ci idzie. Ostatnia szansa, bo zaraz rybka ma karmienie.

– Eeeeaaaa… – Żałowałam, że nie ma przy mnie Deedee. Ona nie raz robi takie mądre minki, że mogłaby coś podpowiedzieć. – Lepszego świata dla wszystkich? – Rybka aż parsknęła, a ja zdałam sobie sprawę po czasie, że walnęłam jak analfabetka z podium dla miss.

– Absolutnie nie! No jeszcze żebyś mi odbierała robotę!! Faktycznie ty już lepiej skończ ten Seks w durnym mieście i dajmy sobie spokój z uszczęśliwianiem na siłę. Ehh… ludzie ludzie. Chce się dla was zrobić coś dobrego, żeby tu coś fajnie było, no, ale nie da się.. nie da się… Zamiast poprosić o „lekszusa”, młodego kochanka, nawet bym się zgodził na wakacje w innym wymiarze, a co! W końcu masz trochę pod górę w tym wieku, ale nie! Młodość, zdrowie, lepszy świat, a ja na zasiłek?! Czy jak?? Dobra spadamy z złotą, a ty dolej sobie drinka, bo chyba na trzeźwo to życie nie jest dla ciebie do przyjęcia.

Jak powiedział tak zrobił. Za sekundę ani jego, ani rybki za to Carrie na najnowszym „japku” pisała o swoich kolejnych podbojach…

http://www.izabellagadek.pl/

Tags: , , ,

7 komentarzy “Złota Rybka”

  1. de de
    28 maja 2018 at 05:44

    He he he dobre

  2. Miecław
    28 maja 2018 at 07:51

    No i wyszło, że bez wódki, życia nie pojmiesz, a bóg i tak człowieka nie zrozumie 🙂

  3. Xun Zi
    28 maja 2018 at 08:26

    Dobre przesłanie

  4. 28 maja 2018 at 09:17

    DeDe ! Marsz na spacer a nie mi klawiaturę rysujesz! Sio!

  5. izabella
    28 maja 2018 at 09:17

    Panie Miecławie – oby nigdy jej nie zabrakło:)

  6. izabella
    28 maja 2018 at 09:22

    Panie Zi – thx 🙂

  7. wieczorynka
    28 maja 2018 at 13:59

    Zgadam się z de de. Na spacer nie pójdę gdyż jestem leniwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up