Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2018

Dobra zmiana wstała z kolan szarpiąc Matki niepełnosprawnych!


 Dobra zmiana wstała z kolan szarpiąc Matki niepełnosprawnych dzieci, protestujące w Sejmie. Cała Polska widziała jak funkcjonariusze publiczni w Sejmie Rzeczypospolitej, prawdopodobnie ze składu Straży Marszałkowskiej szarpali niektóre Matki dzieci niepełnosprawnych i ograniczyli swobodę Poseł na Sejm. To ważny aspekt problemu, bo Posłowie są przedstawicielami Narodu. Dlatego są nietykalni. Nie można ich ograniczać.

Powodem do ingerencji funkcjonariuszy była próba wywieszenia przez sejmowe okno baneru informacyjnego, którym protestujące Matki chciały zwrócić uwagę gości szczytu NATO. Nie podlega dyskusji, że to jest nielegalne z punktu widzenia regulaminu Sejmu definiującego jego bezpieczeństwo. Co więcej to naganne z punktu widzenia szacunku dla naszej demokracji, nie można się bowiem zgodzić na to, żeby kto chce, mógł sobie powiesić co mu się podoba na oknie Sejmu RP! Bezwzględnie w tym zakresie protestujący przesadzili, jednak reakcja władz była nadmierna i niepotrzebna. Oto mamy widok, że dobra zmiana wstała z kolan szarpiąc Matki niepełnosprawnych.

Uwaga, nie ma znaczenia że funkcjonariusze mieli prawo i byli wyjątkowo „bezradni”, w istocie nie byli nawet brutalni. Jednak w naszej kulturze szarpanie Kobiety, jest po prostu hańbą. Do tego smaczku dodaje istotny kontekst środowiskowy, otóż szarpane były Matki dzieci niepełnosprawnych, świadomych tej sytuacji – na wózkach obok. Może ktoś zna się na psychologii i może wyjaśnić naszym czytelnikom, co taka uwięziona na wózku osoba mogła przeżywać? Obok obcy mężczyźni szarpią Matkę, osobę od której jest w 100% uzależniony. Co osoba uwięziona na wózku przeżywa? Jakie uczucie bezsilności? Złości? Emocje? Sama próba uświadomienia sobie mechaniki takiego stresu jest przerażająca. Nie życzmy nikomu doświadczenia takiego upokorzenia. 

Sytuacja w Sejmie wynikająca z protestu zdesperowanych Matek i ich dzieci jest dramatyczna. To się musi skończyć, nie ma już znaczenia kto ma rację i jaką, ale to trzeba rozwiązać. Rząd się już nie ugnie bo nie może. Sytuacja będzie rozwiązana w jakąś noc bez kamer, komuś może się wydarzyć krzywda i dramat. Po co to komu? Po co cierpienie? Po co skandal? Po co złe wiadomości z Polski na cały świat? Przede wszystkim zaś, po co nam wszystkim problemy wewnętrzne na kolejnej płaszczyźnie? 

Żeby zrozumieć ten problem, trzeba sobie uświadomić, że każdy z nas może być na miejscu tych ludzi. Niepełnosprawność ruchowa i umysłowa może sięgnąć każdego, nawet zdrowego dorosłego człowieka. Wystarczy wypadek lub choroba i jesteście Państwo w ich sytuacji. Czy wówczas chcielibyście mieć na egzystencję około 700 czy 800 złotych? 

Rolą państwa, której wszyscy oczekują jest pomoc w problemach. W dużym uproszczeniu chodzi o to, że godzimy się na system, w którym państwo zabiera nam wszystkim po trochu, żeby móc pomagać potrzebującym. Nasze państwo z powodów politycznych, w wyniku decyzji konkretnych ludzi zdecydowało się rozdawać powszechnie wszystkim 500 zł. Dostają je rodzice większej ilości dzieci. W tym także osoby doskonale zarabiające, dla których te pieniądze są niezauważalne. 

Jak to jest możliwe, że jeszcze żadna siła polityczna nie zdobyła się na poważną dyskusję nad problemem zmiany mechanizmu przydziału tych środków? Czy wprowadzenie kryterium socjalnego przekracza nasze możliwości? Wiadomo jakie są ograniczenia polityczne, jednak za to ponoszą odpowiedzialność ludzie, którzy dzisiaj rządzą i sami wyznaczyli sobie horyzont odniesień swojej polityki.

Wielką winą mediów w Polsce jest to, że nie są w stanie przedstawić sprawy z jednej strony cierpień ludzi potrzebujących, a z drugiej głupiego rozdawnictwa ludziom bogatym i obcokrajowcom z poza Unii Europejskiej sprytnie wykorzystującym słabość naszego systemu 500+!

Polityka wymaga odpowiedzialności. Jej elementem jest podejmowanie trudnych decyzji. Wiadomo, że jak się coś dało, to trudno jest odebrać. Jednak jeżeli popełniło się błąd, to trzeba go naprawić. 

Alternatywą jest zwiększenie opodatkowania. Pieniądze nie biorą się z powietrza, jeżeli chcemy utrzymywać państwo powszechnego rozdawnictwa socjalnego, to trzeba płacić. Zawsze jest coś za coś… Nie da się rozdawać pieniędzy, zarazem deklarując obniżenie podatków. Można się zapożyczać, tylko w końcu ktoś będzie musiał spłacić te długi. Proszę sobie odpowiedzieć, kto będzie tym „ktosiem”?

Sytuacja jest poważna. Trzeba ją zakończyć – władza jest stroną silniejszą powinna zrobić pierwszy krok. Protestujący powinni mieć stworzoną niszę, pozwalającą im na wycofanie się z twarzą. Rolę Posłów opozycji asystujących protestującym trzeba naświetlić w mediach, żeby zrozumieć na ile w tym proteście pozostało autentyczności, a na ile politycznej gry i wyrachowania. Szczególnie interesujące są próby lansowania się różnych celebrytów niepełnosprawności, którzy próbowali publicznie podejmować się mediacji – skutecznie lansując swoje nazwisko jako wrzutka do mediów. Jest to niesamowite samo w sobie.  Bądźmy obiektywni w ocenach, kij ma zawsze dwa końce…

Tags: , , , , ,

33 komentarze “Dobra zmiana wstała z kolan szarpiąc Matki niepełnosprawnych!”

  1. Rolnik Syn Rolnika
    26 maja 2018 at 06:18

    Zgadzam siesprawa ma dwa oblicza

  2. Kasyno zawsze wygrywa
    26 maja 2018 at 08:00

    To prawda każdy kto szarpie Kobietę okrywa się hańbą.

  3. Pozorobatel
    26 maja 2018 at 08:17

    Nie udało się nam nasze państwo. Nie służy już zabezpieczeniu naszych wspólnych narodowych interesów, nie chroni i nie wspiera tych spośród nas którzy z jakichś powodów utracili zdolność do samodzielnego zabezpieczenia swojego bytu. Staje się stopniowo strukturą, która służy jedynie ludziom władzy do czerpania korzyści z eksploatacji tych którzy władzy nie posiadają. W takim państwie coraz częściej zaczyna padać pytanie: po cóż ono jest nam potrzebne. Takie mechanizmy już nie raz odbierały nam suwerenność, a parę razy i państwowość w ogóle.

  4. Fretka pana D.
    26 maja 2018 at 08:38

    One są już bezczelne. Mają za dużo roszczeń.

  5. Inicjator
    26 maja 2018 at 08:59

    Przykra sprawa.

    Wyjścia, cywilizowanego – nie widać.

    Czyli dramat trwa.

  6. Miecław
    26 maja 2018 at 09:11

    To co zrobiono z matkami jest typową sytuacją stresową, zarówno dla nich samych, a szczególnie dla ich niepełnosprawnych dzieci. Jeżeli dołożymy do tego stosunkowo długi okres czasu trwania tego protestu i poddawania protestujących ostracyzmowi oraz różnym formom nacisku psychologicznego ze strony władzy, plus takie zachowania i działania jak widzieliśmy, może się to skończyć dla tych niepełnosprawnych dzieci i ich matek zespołem stresu pourazowego. Szkody psychiczne u nich mogą być nawet nieodwracalne.
    Można sobie poczytać na ten temat na wiki:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Stres
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_stresu_pourazowego

    Dobra zmiana zafundowała sobie na pewno szkody polityczne i wizerunkowe. Oto “bogobojni” i modlący się politycy dobrej zmiany nie postępują wg ewangelicznych przykazań chrześcijańskich, nie wykazują się odpowiednim poziomem empatii i inteligencji emocjonalnej. Dobra zmiana zaczyna sięgać powoli dna. Jeżeli opozycja to dobrze rozegra to ma ich na widelcu, i nawet modlitwy nie pomogą, czy łapanie hostii w locie.

  7. krzyk58
    26 maja 2018 at 09:36

    Dla nikogo nie jest tajemnicą że “matki” poszkodowanych przez los
    grają nie swoje wyreżyserowne role – więc należy “klepnąć” w zaplecze
    “matek” – i będzie po ptokach. Proponuję pod rozwagę fragment
    z tekstu S.M. “czy w roku 1950 byłaby możliwa okupacja Sejmu przez rodziny niepełnosprawnych dzieci. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że UB wyaresztowałby nie tylko amatorów takiej demonstracji, ale wszystkich niepełnosprawnych, którzy następnie poumieraliby w wiezieniach na zapalenie płuc albo inne dolegliwości. W 1950 roku pan Mateusz Kijowski byłby już bardzo starym nieboszczykiem, podobnie jak pan Paweł Kasprzak, a jeśli nawet nie – to jęczałby i szlochał w jakimś tajemnym lochu, z którego od czasu do czasu byłby ciągany na przesłuchania, podczas których oprawcy „dźgaliby go w nerwu włókno”. Wiedziały o tym nawet dzieci, toteż do otwartych buntów nigdzie nie dochodziło”.

    Zdrowia nie tylko w sensie fizycznym,
    życzę
    prowadzonym “matkom”. Z dedykacją:
    Wszystkim Naszym Matkom,
    na zawsze pozostaną w Naszych Sercach.

    Дмитро Гнатюк – Рідна мати моя

    https://www.youtube.com/watch?v=fp4T_vGREYg

  8. wlodek
    26 maja 2018 at 09:54

    Fretka ty nic nie rozumiesz,albo nie chcesz zrozumieć że obok ciebie żyją ludzie dla których 500 zł, to przeżycie w godnych warunkach.Polityka socjalna uprawiana przez koryto+,TP paranoja dają tym którzy tej pomocy nie potrzebują a potrzebujący niech strajkują nie są groźni z punktu widzenia arytmetyki wyborczej! Poniała?

  9. Wojciech
    26 maja 2018 at 10:09

    Gdzieś przeczytałem, że Adrian Duda cieszy się ponad 60 procentowym poparciem rodaków. Uznałem to jako katastrofę cywilizacyjną.

  10. wlodek
    26 maja 2018 at 11:16

    krzyku ,co ty pierdo…….?Jakoś sobie nie przypominam w czasach nawet głębokiego PRL ludzi grzebiących po śmietnikach, zadłużenia całego pokolenia, pseudo bezpłatnej słuzby zdrowia i szkolnictwa.Ta prawicowa stajnia całkiem ci zasłoniła obraz rzeczywistości, gdzie bogaty staje się bogatszy a biedny biedniejszy”

  11. krzyk58
    26 maja 2018 at 11:55

    @wlodek. “Ty, nic nie rozumiesz”… ? 🙂 TU, nie idzie o pieniądze,BO,gdyby nawet ofiarowano ‘całe złoto świata tego” byłoby za mało, gra idzie
    o “coś” znacznie więcej…

    @Wojciech. Spokojnie. Sondaż na pewno przeprowadzony był wśród
    “swoich”, twardego jądra PiSu i stąd tak rewelacyjny
    wynik. 🙂

  12. krzyk58
    26 maja 2018 at 12:06

    @wlodek. Taak?
    A ja sobie przypominam że NAWET w mocno średnim PRLu byli nawet nie równi i równiejsi w temacie bezpłatnego dostępu
    do – bezpłatnej 🙂 służby zdrowia. Dyskryminowane były grube miliony obywateli Polski Ludowej – Miecław na pewno wyłuszczy ci szczegółowo, w co nie wątpię. :

    – grzebiący po śmietnikach. taki stary nie jestem ALE pamiętam
    starszych ludzi chodzących po prośbie, na pewno nie z dobrobytu,,
    zapytasz – kiedy to było za sanacji – Tak było w latach 60; ubiegłego wieku. Miecław na pewno wyłuszczy ci w detalach – w co nie wątpię.. 🙂
    Polski za PRLu były różne nie tylko “śląskie… czy stoczniowe”.

  13. wlodek
    26 maja 2018 at 12:39

    krzyku”gadał dziad do obrazu a ten ani razu”.A pamiętasz bezpłatne mleko dla dzieci w szkole,publiczną służbę zdrowia. miliony mieszkań na które było stać młode małżeństwa itd itp,nie ośmieszaj się jak obecne władze!

  14. Xun Zi
    26 maja 2018 at 13:45

    Jako osoba, która kiedyś uczyła się na Terapeutę Zajęciowego mam pewne doświadczenie w pracy z takimi osobami. Nie jest to łatwa sprawa. Ja stwierdziłem, że osobiście nie podołałbym pracy z takimi osobami, więc odpuściłem sobie szukanie pracy w tym zawodzie.

    Stąd i pewnie u mnie taka osobista refleksja:
    https://badzsoba.blog/2018/05/15/niepelnosprawni/

    Miałem się nie chwalić blogiem, bo założyłem go do motywowania siebie samego, a nie rozpoczynania działalności artystycznej, ale tekst pasuje do artykułu, więc wrzucam.

  15. wieczorynka
    26 maja 2018 at 15:54

    Nie wiem na ile sytuacja, którą opisuje Autor jest prawdziwa. W sieci są bardzo sprzeczne opinie. Natomiast wiem, że rodzice osób niepełnosprawnych powinni otrzymać pieniądze, wystarczające na utrzymanie i leczenie niepełnosprawnych.

  16. Miecław
    26 maja 2018 at 16:20

    @krzyk58. 26 maja 2018 at 12:06
    Jaja sobie robisz? Nie mam czasu na twoje prowokacyjne zaczepki. 🙂 Co ja jakaś encyklopedia jestem?

    A tak w ogóle to ogarnij się, bo piszesz bzdety tylko po to, aby prowokować i siać zamęt lub dowalić PRL. Ja czasów powojennych, czyli lat 50-60-tych nie pamiętam, no może końcówkę lat 60-tych. Nie dostrzegłem jakiejś tragicznej biedy. To dopiero po 90-tym roku zdarzało mi się spotkać przypadki dzieci, które po 2-3 dni, albo i więcej nic nie jadły. Albo z tego powodu nie przychodziły na lekcje do szkoły. Dzieci w PRL-u na pewno nie wiedziały co to jest prawdziwa bieda za wyjątkiem patologicznego marginesu, gdy np. ojciec przepił wypłatę i trzeba było jakoś przeżyć żonie z dziećmi skromniej niż zwykle. Ale nigdy dlatego, że nie było pracy i żadnej pomocy jak obecnie w III RP.

    Pamiętam ze wspomnień Babci, która PRL traktowała jak łaskę z nieba, a twierdziła, że jednym z największych osiągnięć nowego systemu jest to, że zniknęły “DZIADY” z wiosek i sprzed kościołów, bo każdy dostał minimum zabezpieczenia społecznego do godnego przeżycia.

    Owszem zdarzały się przypadki tzw. “niby bezdomnych”, co to woleli nocować na dworcu niż w domu pomocy społecznej, ale były to osoby chore psychiczne. Sam znam jeden przypadek z gminy w której pracowałem w latach 80-tych, takiego chorego psychicznie człowieka, który nie miał rodziny i był umieszczony w domu opieki w przyzwoitych warunkach, ale ciągle stamtąd uciekał bo wolał się włóczyć po dworcach i grzebać po śmietnikach, a latem miejscowi rolnicy wykorzystywali go do prac polowych. Aż napościliśmy milicję na tych rolników, aby ich ukarali za nieludzkie traktowanie tego człowieka, bo dawali mu spać w oborze razem ze zwierzętami, jak przed wojną kułacy swoim parobkom. Więc co go milicja dostarczyła do domu opieki, to ten po jakimś czasie znowu uciekał i tak ciągle. Ale ta sytuacja, a w kraju zapewne było takich podobnych setki, nie jest odpowiednikiem obecnych tragedii ludzi bezdomnych pozostawionych bez żadnej pomocy i zabezpieczenia ekonomicznego. Noclegownie to nie to samo, co domy opieki i mieszkania socjalne oraz oferta pracy, nawet przymusowej, po to, aby każda osoba mogła godnie zapracować na swoje życie i mieć poczucie przynależności do społeczeństwa, a nie wyalienowania z niego jak obecnie. To są dwa różne nieporównywalne światy.

    @Wlodek.
    Ja pamiętam te wypasione obiady w szkole PRL. Zupa, drugie danie i kompot. Palce lizać. Lata 70-te to był świetny czas, bo wtedy chodziłem do szkoły podstawowej i jadałem dwa obiady, jeden w szkole, drugi w domu po powrocie. Sam się zastanawiam teraz dlaczego nie byłem otyły, ale energii miałem za to na maksa. 🙂 No i wtedy żywność nie była zatruta chemią. Ach no i ta wolność bez ograniczeń na trzepaku, po polach i lasach miejscowych. 🙂

    @Xun Zi
    Świetny utwór. To twój? Gratuluję, daje do myślenia i chwyta za serce.

  17. Wojciech
    26 maja 2018 at 16:53

    Czynnie działam w pomocy charytatywnej dwóm szkołom specjalnym w Krakowie. Więc wiem co to znaczy i rozumiem tych protestujących. Mają niestety do czynienia w bandą tępych łobuzów, nieczułych na potrzeby ludzkie. Taka jest ta wasza Polska zwana wolną i lepsza już nie będzie.

  18. bogo22
    26 maja 2018 at 17:17

    Dobra zmiana wstała z kolan pokazujac szarpiące sie matki niepełnosprawnych pod oknem sejmowym, ,zakrywajace usta swoim niepełnosprawnym dzieciom, co mowily” odpusc mamo”…!

  19. wieczorynka
    26 maja 2018 at 17:25

    W każdym systemie są równi i równiej. W każdym bądź razie moi rodzice będąc na emeryturze w czasach PRL mieli darmowe leki, obecnie jest to spory wydatek.
    Chodzących po prośbie w czasach PRL też nie było gdyż każdy kto chciał miał pracę i za to się dało utrzymać.

    Podsłuchana rozmowa sprzed 2-dni: ktoś proponuje innej osobie kajak do testowania. Odpowiedź: nie mogę chodzę do pracy a praca jest najważniejsza.
    W czasach PRL brało się zwyczajnie urlop i pływało kajakiem, żaglówką co kto woli. Tym co chwalą okres po 1989 r życzę aby w tym trwali.

  20. wlodek
    26 maja 2018 at 17:37

    Mieclawie ja też korzystałem ze stołówki szkolnej, o stołówkach zakładowych i barach mlecznych nie wspomne.A krzyku zagubił się w ocenie PRL(niedługo w ślad za “dzieckiem Polski Walczącej, stwierdzi że należy wymazać z pamięci ten okres)! A PRL była tak empatyczna dla swoich wrogów że kończyli studia i przewody doktorskie).!!!

  21. Xun Zi
    26 maja 2018 at 19:11

    Miecław
    26 maja 2018 at 16:20

    Tak, mój. Nie pisałem go z myślą o protestujących, ale wrzuciłem linka jako gest solidarności z protestującymi. Pełnosprawni nie mają lekko w III RP, a co dopiero osoby niepełnosprawne. Więc chociaż tyle mogę zrobić.

  22. Miecław
    26 maja 2018 at 20:21

    @Xun Zi. 26 maja 2018 at 19:11
    No przejrzałem pozostałą twórczość na twoim blogu. Gratuluję empatii i twórczego myślenia. Adam Grzelązka, który już na szczęście nas tu nie dobija swoimi tekstami, powinien się od ciebie uczyć. 🙂 Może jednak powinieneś umieszczać swoją twórczość także na OP. Obiecuję, że tylko trochę “poznęcamy” się nad tobą, jak się nam nie spodoba. 🙂

    A @krzykowi58 polecam to: https://badzsoba.blog/2018/05/14/chcialbym-byc/ – a jak nie zrozumie to niech zje snickersa. 🙂

    @wlodek. 26 maja 2018 at 17:37
    Jest kilku co zostało nawet profesorami, co w dzisiejszych czasach byłoby niemożliwe, bo demokracja kapitalistyczna niczego nie wybacza.

  23. Xun Zi
    27 maja 2018 at 08:27

    Miecław
    26 maja 2018 at 20:21

    Na urlopie sporo przemyślałem i jakoś tak wzięło mnie natchnienie na pisanie. Czasem trzeba wyrzucić pewne rzeczy z siebie, ale najlepiej zrobić to w sposób pozytywny, twórczy, a nie negatywny i destrukcyjny. A “znęcania” się nie boję. Tak jak nie każdemu musi pasować styl pisarski Sienkiewicza czy Mickiewicza oraz tematyka jaką podejmują, tak samo nie każdemu muszą przypaść do gustu moje utwory. Mam tylko nadzieję, że nikomu nie wpadnie w przyszłości do głowy, by były obowiązkową lekturą szkolną ;p Ach, jak ja nienawidziłem szkolnych lektur. “Faraona” przeczytałem na przykład dopiero na wakacjach, ot, sam z siebie, bo chciałem, bo coś mnie zainteresowało, a nie pod przymusem.

  24. Miecław
    27 maja 2018 at 09:30

    @Xun Zi. 27 maja 2018 at 08:27
    No to się cieszę, że nie boisz się zdrowej krytyki.

    Ten linkowany utwór “Chciałbym być” powinien być jednak obowiązkową lekturą, przynajmniej dla wszystkich sfanatyzowanych ideologicznie lub religijnie. 🙂 A ONR, MW, WPK, OWP i pozostali sterowani kropidłem, powinni w ramach pracy domowej po 100 razy go przeczytać i przepisać, żeby wrył im się w pamięć ostatni reasumujący akapit. 🙂 🙂 Nawiedzeni lewacy, komuniści i cykliści tak samo 🙂
    Już sobie wyobrażam ten dysonans poznawczy. 🙂

    Tak więc rozwijaj swe talenty twórcze, bo czas tworzyć nową epokę ludzi myślących, nie sterowalnych.

  25. krzyk58
    27 maja 2018 at 09:32

    @Miecław. Zerknąłem nieco, na dwa akapity linkowanego”Xun Zi”
    (już czepiam się) 🙂 dalej było coś o Żymianach, ne doczytałem w jakim kontekście ujęte prawdopodobnie w formie jak i
    stylu z przewagą jak na niekorzyść ‘prawactwa”.
    NO, BO – Chciałbym być prawakiem, jesienią wieszającym komunistów na nagich drzewach, zmuszającym innych do chodzenia do kościoła, płodzenia dzieci w małżeństwach zawartych przed jedynie słusznym ołtarzem.

    Chciałbym być lewakiem, ciągle walczącym z prawakiem, kwestionującym jego punkt widzenia, robiącym wszystko na opak i tak samo jak on zmuszającym innych do swoich poglądów.”

    Wychodzi mi na to że komunista, anarchista-lewak na przestrzeni
    dziejów zawsze pokrzywdzony “baranek boży”, co to wszystkim
    chciał robić dobrze – lecz ‘zdecydowana większość nie dorosła” …. tylko że zwykle rzeczywistość skrzeczała…
    🙂

  26. Xun Zi
    27 maja 2018 at 11:02

    Miecław
    27 maja 2018 at 09:30

    “czas tworzyć nową epokę ludzi myślących, nie sterowalnych.”

    I to najwyższy czas, nie ma na co czekać. Najlepiej zacząć od siebie samego, co też zacząłem robić.

    krzyk58
    27 maja 2018 at 09:32

    Cytując klasyka: “Możesz nie rozumieć mnie, ale błagam, nie zrozum mnie źle” 😉
    Też byłem kiedyś na tym etapie, na którym ty się znajdujesz. Ale potem przyszło małe otrzeźwienie. W jednej z książek Roman Dmowski napisał, że – cytuję z pamięci – “jedni przeceniają wpływ Żymian (niech ci będzie, to zrozumiesz – zmiana moja) na dzieje, a inni tego wpływu nie doceniają”. I Dmowski był takim człowiekiem. Jego prace nie koncentrują się tylko na Żymianach, on pisał potrafił zobaczyć interesy wszystkich i sprzeczności z tego wynikające. Sam jednak utknął w pojęciach swojej epoki. To mi dało do myślenia.

    Niestety życie nie cofa się. Ono idzie nieustannie do przodu, nieustannie czyni postępy tylko naprzód. Był chyba nawet kiedyś taki artykuł Krakauera na OP o tym, że postęp na nikogo nie czeka.

    Obecnie żyjemy w zupełnie innych czasach. Postęp technologiczny poszedł tak gwałtownie do przodu, że zostawił daleko w tyle postęp umysłowy, mentalny, duchowy. Tymczasem zwłaszcza postęp duchowy powinien nieznacznie wyprzedzać ten technologiczny, żeby można było utrzymać równowagę i żeby nie było chaosu stąd wynikającego.

    Jeśli więc człowiek zaczął swój rozwój od niewielkich grupek rodzinnych, następnie wzniósł się do poziomu plemion, z plemion do poziomu narodu, plemiona i narody kształtowały cywilizacje i kultury to obecnie rozwój nauki i postęp techniczny wręcz wymusza zupełnie inne podejście, ale reguły są dalej te same – musimy iść do przodu. Jeśli urodziłeś się to nie masz wyjścia – musisz przebywać na tym świecie w tym ciele, w którym jesteś, do samego końca, niezależnie od momentu w którym ten koniec nastąpi. I albo będziesz się rozwijał albo zatrzymasz się na jakimś etapie i tak będziesz tkwił do owego końca. Ale to już są indywidualne wybory, w które nikt nie powinien ingerować, bo to tylko wzmacnia chorobę ludzkości.

    Tak więc ludzkość innego wyjścia nie ma – albo zasypie podziały, które są naturalną konsekwencją jej rozwoju albo te podziały doprowadzą ją do samobójstwa, a wtedy będzie trzeba zaczynać od nowa. Zaczynać od nowa nie znaczy, że choroba, na którą cierpi ludzkość, przeminie… Jeszcze raz na koniec zacytują klasyka: “Życie znajdzie sposób”.

  27. Miecław
    27 maja 2018 at 12:06

    @krzyk58. 27 maja 2018 at 09:32
    Ech bo jesteś uprzedzony i widzisz tylko to co chcesz zobaczyć. 🙂
    Satyra na porąbanie ideologiczne na tym świecie jest naprawdę dobra i chyba nie oszczędza nikogo. Na pewno jest bolesna dla wszystkich nawiedzonych z klapkami na oczach i wykluczonych intelektualnie z obiektywnego myślenia.

    Czy uważasz, że to jest jakaś gloryfikacja lewactwa lub traktowanie go jak ofiary?
    “Chciałbym być lewakiem, ciągle walczącym z prawakiem, kwestionującym jego punkt widzenia, robiącym wszystko na opak i tak samo jak on zmuszającym innych do swoich poglądów.”
    Ja uważam wręcz przeciwnie, że tu jest napiętnowanie głupoty tzw. lewaków popełniających te same błędy co prawactwo.

    Xun Zi ma rację, jeżeli nie odnajdziemy tzw. wartości źródłowych naszej egzystencji to wolność od myślenia i kultura głupoty wykończy ludzkość i ….. będzie trzeba zaczynać wszystko od początku.

  28. krzyk58
    27 maja 2018 at 18:21

    @Miecław. “Czy uważasz, że to jest jakaś gloryfikacja lewactwa lub traktowanie go jak ofiary?”
    Ano. Przewertuj przytoczony wyżej akapit i co wynika?
    Pomijam już tych co to zamierzali “wieszać późną jesienią” – BO
    to nieprawda, to nie była była nigdy Prawica, napiszę więcej “obok Prawicy nawet nie stali” . To byli kosmopolici, ludzie związani z LEWICĄ LAICKĄ, trockistowską,
    zdeklarowani masoni i ateiści – niektórym pierwszy chrzest w wieku
    kilkudziesięciu lat jakoś nie ‘przyjął się”… ciekawe dlaczego? 🙂
    Przesłanie wynikające z kontekstu – prawica zwykle zabija i zmusza “jako ma we zwyczaju”. Lewica ‘jedynie” walczy ze skutkami
    “szaleństw prawackich”. No, to ja wysiadam…przesłanie Xun Zi jest mocno czytelne, dodam że nie wyszedłem z lekturą poza przytoczony akapit.
    Ci co mieli rzekomo wisieć- zamiast liści , byli to przede wszystkim
    państwowcy – “komuna” tylko formalnie coś na kształt i obraz
    niedojrzałego pomidora (na szczęście). Tym co to bez opamiętania mordowali, czyli prawdziwym komunistom – w drugiej połowie 30′
    kręgosłup złamał sam STALIN, mam na uwadze ZSRR. Stąd wynika nienawiść różnej maści komunistów wyznania zarówno
    “wschodniego jak i zachodniego” 🙂 do osoby i dokonań Stalina.
    U nas, tj. po wojnie w demoludach było inaczej – tzn. tak jak w
    Rosji po 17’., czyli niestety, przerabialiśmy Bolszewię od podstaw.
    Gdyby “od początku” rządzili ludzie pokroju Piaseckiego, Berlinga,
    Żeligowskiego, Gomółki… komuna byłaby strawniejsza dla Narodu.
    Dygresja:”Ja uważam wręcz przeciwnie, że tu jest napiętnowanie głupoty tzw. lewaków popełniających te same błędy co prawactwo.”
    Zgoda…gdyby zachowane były żelazne reguły, dostrzeżone już
    przez A. Fredrę w sprawiedliwym rozdzielaniu kopniaków na lewo i prawo, ujęte w powiedzeniu: “Znaj proporcją, mocium panie.”

  29. Miecław
    27 maja 2018 at 20:42

    @krzyk58. 27 maja 2018 at 18:21
    Znowu bredzisz, dziś niedziela, więc za dużo kadzidła wciągnąłeś. 🙂
    Jeżeli ty uważasz, że tylko komuniści popełniali zbrodnie to ja wysiadam. Ale nie dziwię się w końcu wg ciebie komuniści to nie ludzie i pochwalałeś zbrodnie Stalina na nich, a że przy okazji zginęło masę niewinnych ludzi, to już nie ważne “bóg rozpozna swoich” – mam nadzieję, że znasz to powiedzenie pewnego biskupa?

    Przecież to twój ulubiony kościół rozpętał kiedyś zbrodnie przeciwko heretykom, czyli w zasadzie przeciwko wszystkim, którzy się nie zgadzali z jego polityką i systemem władzy, bo nie o wiarę i dogmaty przecież chodziło, a potem nie zrobił nic, aby pomóc niewolnikom i poddanym, eksterminując nawet swoich światłych księży-rewolucjonistów. Przykładem jest ks. Ściegienny zesłany na Syberię i usunięty z kościoła, a tenże kościół to przecież ostoja prawdziwej prawicy podobno.
    http://lewicowo.pl/ksiadz-piotr-sciegienny/

    Prawdy nie zakrzyczysz i nie zamieciesz pod dywan post-prawdą i manipulacją faktami. Tylko mierne umysły dadzą się na to nabrać.

    Ten utwór pokazuje tak naprawdę bezsens fanatyzmu wszelkiego rodzaju i tak na niego trzeba patrzeć, a nie wybiórczo z klapami na oczach. W takim razie ja powinienem się też obrazić na ten fragment o komunistach i lewakach.

  30. Zbigniew
    28 maja 2018 at 06:50

    Pitu, pitu. Łykajcie kity z medialnego skowytu. Żywa gotówka z udziałem pasożyta zwanego coraz częściej gburią-furią wraz z pozostałą trzódką harpii z kółka wzajemnej adoracji o zarobkach netto 15800+ oraz plejada antyelitarnych bezkompetencjuszy grzejących się w światłach kamer daje spektakl Autorowi a Autor wierzy w spektakl niczym czterolatek (albo może nawet trzy).
    Jak nisko trzeba zejść by wierzyć w medialne przedstawienie? Jak bardzo pozbyć rozumu by dawać się robić na najstarszy numer świata?

  31. Miecław
    29 maja 2018 at 20:26

    Warto przeczytać cały wywiad z Janiną Ochojską na Dziennik Gazeta Prawna. Wyguglać “Społeczeństwo odizolowanych kalek”.
    TREŚCI NIE MOŻNA PUBLIKOWAĆ. WEB. JÓZ.

    Większej hańby dla styropianowej demokracji chyba nie ma?

  32. Zbigniew
    30 maja 2018 at 08:05

    @Miecław
    Hańba jest udziałem większości.
    Polecam statystyki.
    Ponad 4,5 MILIONA(!) Polek i Polaków ma orzeczony jakiś stopień niepełnosprawności.
    Stawiam tezę że umysłowo jeszcze co najmniej cztery razy tyle trzeba doliczyć jak się obserwuje rzeczywistość.
    Za to pośród tych 4,5 miliona zrobiłby weryfikację.
    Są tacy którzy mają orzeczenie dla… miejsca parkingowego.
    ale są i tacy którzy nie mają nóg a komisje okresowe (o tym ktoś wspomina? NIE. Liczy się tylko ŻYWA GOTÓWKA) twierdzą że “nogi odrosną”.
    Cała ta dyskusja jest dla mnie jak próba pogrzebu podczas rewii kabaretowej.
    A o faktach Naukowych nie napiszę bo zaraz będzie najazd i przerobią mnie na faszystę.
    Genetykę jednak polecam albo ogólnie Biologię.
    Talmud w tej materii nie działa.

  33. Miecław
    30 maja 2018 at 14:00

    @Zbigniew. 30 maja 2018 at 08:05
    “Stawiam tezę że umysłowo jeszcze co najmniej cztery razy tyle trzeba doliczyć jak się obserwuje rzeczywistość.”

    Niestety smutna prawda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up