Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2018

Pytanie o rolę Niemiec w Europie


 Pytanie o rolę Niemiec w Europie jest nowym pytaniem zasadniczym o charakterze granicznym. Już samo zadanie takiego pytania dzisiaj, wymaga bardzo dużej orientacji o naszej rzeczywistości. W końcu przyjmowanie pomników własnych filozofów od komunistycznych Chin, to nie jest coś, do czego w Europie przywykliśmy. Żyjemy w realiach totalnej niemieckiej dominacji. Czy to się nam podoba czy nie, Niemcy są i będą naszymi sąsiadami. Są i będą najważniejszym krajem w Europie. To, co dzieje się w tym kraju, to w jaki sposób postrzega swoją przyszłość, swoją rolę i relacje z otoczeniem będzie kształtować naszą przyszłość. 

Mamy bardzo ograniczoną możliwość wpływu na Niemcy. Proszę zwrócić uwagę na istotną asymetrię w naszych relacjach. My możemy wpływać na Niemcy tylko poprzez wpływ na ich rząd w znaczeniu politycznym. Oni mogą na nas wpływać na poziomie unijnym, na poziomie międzypaństwowym oraz bezpośrednio na nasze społeczeństwo poprzez media, które posiadają w naszym kraju. To nie jest normalne i chyba każdy, kto ma chociaż minimalną świadomość państwową się z tym zgodzi. Co jest bardzo ciekawe, podobny model wpływu Niemcy mają na inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej, jak i do pewnego stopnia na kraje bałtyckie. Nie ma przypadków w takich sprawach, po prostu się nie zdarzają, a jeżeli już się zdarzają to nie są przypadkowe.

Unia Europejska w dotychczasowej konstrukcji, wyczerpała swoje możliwości nie tylko rozwoju, ale przede wszystkim funkcjonowania. Deficyt krajów południa przekłada się wprost na bogactwo krajów Północy. Problem polega na tym, że Południe nie ma już aktywów pozwalających na utrzymanie dotychczasowego poziomu konsumpcji. Widać to na przykładzie Grecji. Włochy, Hiszpania i Francja dlatego nie zbankrutowały, bo bajka by się skończyła. Miliony młodych ludzi nie założyło rodzin w wieku rozrodczym, nie mają pracy. Nie jest stać ich na mieszkanie, nie będzie emerytur nie będzie dzieci, konsumpcja zmienia charakter i będzie ograniczona. Całym regionom grozi depopulacja. Co więcej, masowa imigracja osób innych-kulturowo tworzy nową przestrzeń społeczną, o zupełnie nowej jakości. W dużych regionach Europy, w ciągu kolejnych 30 lat może dojść do wymiany populacji na inno-kulturową. To w ogóle odmieni naszą rzeczywistość, w tym znaczeniu, że stawia znaki zapytania o sens trwania we wspólnocie z krajami tak zdywersyfikowanymi kulturowo. Olbrzymią rolę w tych procesach, a nawet bezpośrednio w ich indukowaniu pełnią Niemcy. To również nie jest przypadek, to celowa realna i rzeczywista polityka rządu w Berlinie.

Stosunek Niemiec do Rosji to kwintesencja pragmatyki. Niemcy wykorzystują Rosję do lewarowania się poza amerykańską protekcję. Tylko w ten sposób rozsadzając NATO od środka mogę wydobyć się na pełną suwerenność, robiąc unik przed potęgą amerykańskiego hegemona. Jakby ktoś tego nie zrozumiał, to w tym akapicie poruszamy jedną z najważniejszych spraw dla świata w ogóle, a dla naszego kraju najważniejszą na pewno. Skutki powrotu Niemiec do ich tradycyjnej polityki prawie na pewno odczujemy jako jeden z pierwszych krajów. Nie trzeba wiele, wystarczy tylko zmienić zasady handlu, a odczujemy to gospodarczo. Potem odbije się to na naszym społeczeństwie i oczywiście na polityce. Dzisiaj poprzez relacje gospodarcze można moderować nastroje społeczne, a poprzez nie wpływać na politykę.

Niemcy doskonale zdają sobie sprawę z bardzo prostego faktu, sami bez zaplecza europejskiego udławią się swoją potęgą. Są tak samo uzależnienie od otoczenia, jak otoczenie od nich. Jednakże to oni są stroną dominującą, to oni poprzez swoje super potężne koncerny i instytucje finansowe decydują o alokacji zasobów. Tworzeniu miejsc pracy, powiązaniach w międzynarodowej wymianie handlowej. To daje im olbrzymią przewagę, która pozostanie na lata. Zwłaszcza wobec takich krajów jak Polska, które straciły swoje tradycje przemysłowe, nie mają kapitału, a uregulowania wynikające z prawa Unii Europejskiej uniemożliwiają stworzenie narodowych grupowań gospodarczych z pomocą publiczną w tle.

Procesy polityczne w Niemczech, wywołane przez głupią politykę migracyjną pani Angeli Merkel, tworzą nową jakość na tamtejszej scenie politycznej. Wiele wskazuje na to, że to było działanie zamierzone. Zwykła inżynieria społeczna na własnym narodzie.

Jeżeli popatrzymy na blisko 2000 lat historii Niemiec, to ten kraj zawsze był problem dla Europy. Dwie wojny światowe, które wynikły z ich przyczyny, to cena jaką płacimy za to sąsiedztwo. Jeżeli ktoś zakłada, że Niemcy nie przyczynią się do kolejnej wojny, to najdelikatniej mówiąc jest skrajnym optymistą. Nie chodzi o powody, one zawsze wynikają z nadwyżki potencjału jaką dysponują Niemcy nad otoczeniem. Jeżeli w tej chwili wycofają się z transferów środków unijnych, a wiele na to wskazuje. To należy zadać poważne pytania na co pójdą ich nadwyżki? Jest to pytanie tym bardziej nas interesujące ponieważ duża część tych nadwyżek wynika z kooperacji z krajami Europy Środkowej. Mocno przyczyniamy się do niemieckiego PKB.

Bardzo ważną okolicznością do określenia polityki niemieckiej jest Brexit. W zależności od tego jak Unia Europejska ułoży sobie stosunki z Wielką Brytanią, będzie zależał los nas wszystkich. Jeżeli odbędzie się to na miękko, to inne kraje mogą chcieć pójść w ślady Brytyjczyków. Zwłaszcza kraje zamożne, które zawsze będą korzystały na wymianie handlowej z krajami biednej Europy Środkowej. To w ich interesie jest zmiana formuły Unii Europejskiej na tą znaną z najlepszych lat Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. W takich realiach nie będziemy już nawet krajem drugiej kategorii, tylko normalną półkolonią, bez możliwości jakiegokolwiek wpływu na procesy decyzyjne podejmowane w metropolii.

Niemcy zawsze chcieli od nas dwóch rzeczy: po pierwsze ziemi, po drugie pracy. Kultura Słowian nigdy ich nie interesowała. W ogóle nie ma czegoś takiego w Niemczech, jak odniesienia do kultury polskiej. To nie występuje. Przez 1000 lat dyfuzja praktycznie zawsze była jednokierunkowa. A to oznacza mniej więcej tyle, że nie ma możliwości na budowę relacji partnerskich. Musimy to uwzględnić w strategii zachodniej, gdybyśmy takową oczywiście mieli.

Niemcy, będą potęgą. Tak jak zawsze były potęgą i są nią. Różnica potencjałów pomiędzy naszymi krajami w znaczeniu skali jest mniej więcej siedmiokrotna. Tzn. Niemcy dysponujące dwa i pół razy większą ilością ludności, produkują około siedem razy więcej od nas. Do tego dochodzi jeszcze przewaga w technologii i zgromadzonym kapitale. To oznacza że w przypadku zmiany polityki na jawnie atawistyczną, zawsze będziemy na przegranej pozycji. To oznacza że musimy za wszelką cenę uniknąć ukierunkowania polityki niemieckiej na tradycyjne kierunki Mitteleuropy. Tylko, że tego nie da się zrobić bez pomocy jedynej realnej potęgi na tym kontynencie, która może ich powstrzymać – Rosji.

Nie da się również ukryć tego oczywistego faktu, że jesteśmy pomiędzy Niemcami a Rosją. W momencie jak te kraje zaczynają współpracować, zaczynają się nasze problemy. Tak było zawsze jest i będzie. Nasz „sojusz” z USA okazał się wart mniej, niż izraelski czarny PR. Być może właśnie taki jest pożytek z nieszczęsnej ustawy o IPN. Lepiej dowiedzieć się prawdy, płacąc za to niższą cenę, generalnie tylko wizerunkowo. Niż znowu stracić kraj, opierając się na egzotycznym sojuszu.

Niemcy na pewno nas zaskoczą. Nie ulega wątpliwości że posiadają liczącą się agenturę wpływu w naszym kraju. Bardzo ciężko jest dzisiaj się przeciwstawić ich potędze. Jednak to, co zrobią można przewidzieć, ponieważ na początku swojej nowej polityki będą wykorzystywali stare narzędzia. Chodzi oczywiście o Unię Europejską, a ściślej o relacje z Francją. Gdybyśmy prowadzili rozsądna politykę gry europejskiej, to moglibyśmy spróbować podczepiać swój wagonik pod różne lokomotywki.

Niestety w wyniku polityki Prawa i Sprawiedliwości, doszło do czegoś czego plan powinniśmy byli się zawsze bać. Polska jest stawiana w kontrze do krajów rdzenia Europy. W tych warunkach nie jesteśmy partnerem, nawet nie jesteśmy klientem którym byliśmy, jesteśmy problemem.

Trzeba uważać na kierunku zachodnim. Brak polityki europejskiej Polski, to realna słabość, w zasadzie pokazanie na co nas stać. Już kiedyś panu Beckowi wydawało się, że robi politykę europejską, zwaną wówczas światową… Obecny minister od spraw zagranicznych Jest bardziej urzędnikiem niż politykiem. Instytut Zachodni, nie jest już nawet cieniem tego o czym był kiedyś. Nie bardzo widać co można zrobić. Czas przyśpieszył…

Tags: , , , , , , ,

28 komentarzy “Pytanie o rolę Niemiec w Europie”

  1. Rolnik Syn Rolnika
    24 maja 2018 at 05:05

    Szokująco mocny tekst. Prosto między oczy.

  2. Kasyno zawsze wygrywa
    24 maja 2018 at 05:35

    Kolonia pod wodą! Może ich wytopi?

  3. Xun Zi
    24 maja 2018 at 07:11

    Niemcy są jeszcze potęgą, ale podejrzewam, że jeśli my domyślamy się, dlaczego oni chcą przyjaźnić się z Rosją, to i ich amerykański hegemon również się tego domyśla. Może też trochę tłumaczyłoby to rzesze nielegalnych imigrantów – w razie co, zawsze można ich użyć do destabilizacji zarówno jednego, jak i więcej krajów.

    Kasyno zawsze wygrywa
    24 maja 2018 at 05:35

    Zatopi ich, ale zalew nowych przybyszów. My w sumie mamy więcej szczęścia, ponieważ żywioł, który dociera zza naszej wschodniej granicy jest nam bliższy kulturowo i językowo, i to pomimo nieprzyjemnej historii z czasów ostatniej wojny. Szanse na porozumienie są większe, trzeba tylko odpowiedniej polityki. Niestety szanse na taką są raczej marne…

  4. Inicjator
    24 maja 2018 at 07:32

    Otrzeźwiający tekst o poranku 24 maja 2018 roku.

  5. wlodek
    24 maja 2018 at 08:00

    Najgorsze że nie ma ani polityki zachodniej ani wschodniej, jesteśmy jak ten pies na łańcuchu polityki mitów o Miedzy morzu, sojuszu z USA której stać na sprzedaż złomu, gazu o podwyższonej cenie, wysłania pułku w pobliżu granic z Niemcami, utrzymania restrykcyjnej polityki wizowej, upokorzenia poprzez wprowadzenie ustawy 447.Jesteśmy jak ten pionek na szachownicy globalnych interesów. A zloty słabnie s cena benzyny wzrasta!

  6. Miecław
    24 maja 2018 at 08:23

    “Po owocach ich poznacie”, takie są skutki styropianowo-kościelnej polityki z “jaśnie państwem” w tle. Jest już z naszą gospodarką pozamiatane od 1989 roku. Teraz, aby się przeciwstawić temu odwiecznemu wrogowi i ograniczyć przynajmniej neokolonialne wpływy trzeba ludzi inteligentnych, a nie otumanionych kadzidłem.

  7. Bible Freak
    24 maja 2018 at 08:30

    “Nie ma przypadków w takich sprawach, po prostu się nie zdarzają, a jeżeli już się zdarzają to nie są przypadkowe”
    ===
    Nie ma takich przypadków. Co nie znaczy, że ludzie mogą na tak wielkimi procesami panować.
    ===
    Po prostu subtelna równowaga między sąsiadującymi ze sobą historycznie, kulturowo kilkoma krajami Zachodniej Europy uległa zachwianiu, być może na skutek dołączenia odmiennych państwowości, ewoluując w system monocentryczny.
    ===
    Ekonomiczna siła ciążenia przekształca Niemcy w środek ciężkości, Brytania zrobiła unik itd … Zewnętrzne potęgi próbują
    zostać tym centrum jak Macedonia wobec podzielonej Grecji.
    ===
    Zasady nadzłożonych systemów są widoczne wszędzie, także w przyrodzie nieożywionej. Kilka do kilkunastu biegunów (najsubtelniejsza struktura jak w konfederacji helweckiej czy o Eutrusków), lub niezbyt trwała jedno-biegunowa wyłaniająca wewnętrzny polarny podziął lub opierająca się na zewnętrznym biegunie (rzymskie imperium na Persji, Ameryka na Związku Radzieckim, itd” co oznacza najstabilniejszą dwubiegunowość.
    ===
    Zaprawdę, biegunowości nie da się usunąć, czego doświadczy każdy co łamał magnesy na kawałki.
    ===
    “Szczęśliwy, kto oglądał świat
    =
    W chwilach przemiany i przełomu:
    =
    Bogowie go do swego domu
    =
    Wezwali, by do uczty z nimi siadł”

  8. krzyk58
    24 maja 2018 at 08:35

    @Xun Zi. Być może w przyszłości można będzie użyć do – stabilizacji
    buntujących się białych eurokołchoźników, – twarde jądro tzw. armii europejskiej?
    “My w sumie mamy więcej szczęścia. ” A to się jeszcze okaże…
    BO, być może ze – mniej… dlatego że TU, nie ma niestety, ‘cienkiej,czerwonej linii” z powodów które wyłuszczyłeś.

  9. Wojciech
    24 maja 2018 at 09:58

    Jesteśmy zerem z winy własnego niechlujstwa, warcholstwa i bylejakości. Po II WŚ Europa stała się kolonią lub protektoratem USA, które tutaj utrzymują do dziś swoje wojska okupacyjne i wielki bazy militarne. Niemcy były im potrzebne już przez wojną jako dostawca niektórych surowców i odbiorca strategicznych materiałów i technologii jak TEL do benzyny. Po wojnie nie tylko miały być użyte do ataku na ZSRR, /Operation unthinkcable/ ale na bazie wykradzionych technologii zbudowały swój przemysł rafineryjny, rakietowy i inne. Z pomocą zagarniętej armii przestępców wojennych. Niemcy górują na dotoczeniem pracowitością, innowacyjnością i organizacją, realizując zadawniona, ale wciąż aktualna politykę “Drang nach Osten/, czyli podboju po aktualne wschodnie granice upadającej Ukrainy. Budzi to strach w Waszyngtonie, gdzie panicznie boją się sojuszu zasobów rosyjskich i technologii niemieckich. W tym celu Polsce wyznaczona rolę intryganta i dywersanta do psucia relacji Niemcy Rosja, którą z własna ogromną szkodą spełniają doskonale. Przez lata Polski Ludowej czuliśmy się bezpiecznie i mimo przeszkód rośliśmy w siłę. Niestety to już minęło. Mamy nowych okupantów , nowe obce bazy militarne i kolonialno uzależniony przemysł.

  10. wlodek
    24 maja 2018 at 12:38

    Wojciechu,,zgoda całkowita!!! To nie przypadkowo budują most koło Jarosławia, aby wojska NATO miały kolejną przeprawę w kierunku wschodnim. !Obudź się Polsko bo podzielisz los Upadliny!

  11. krolowa bona
    24 maja 2018 at 14:07

    EU zostala przez polityke i reformy ex-kanclerza Schröder’a i masywne uprawianie dumpingu w strefie Euro zagoniona w krzywy rog,wszyskie panstwa ale glownie tzw.poludnia maja straszliwe bezrobocie siegajaca np.we Wloszech 80-100%,podobnie w Grecji,we Francji przynajmniej ok.37-40%,Porugalli i w Hiszpanii miejscami do 50-80%,takze w Belgii ,glownie dotyczy to calych generacji ludzi mlodych kompletnie bez perpektyw. To bezrobocie powiazane jest ze skrajna recesja,narzucona przez polityke Niemiec dla ochrony wartosci waluty €uro,ktora jest oprocz Niemiec i uwaza sie jeszcze Hollandii o przynajmniej 30% za wysoka i te panstwa nie moga odwartosciowac €uro dopasowujac jego wartosc do swojej sytuacji gospodsrczej,tak ,ze z % placonych za dlugi w € zyja na koszt innych Niemcy….W tych dniach.doszlo do przelomu i to niebywalego ,gdyz niby tzw.populistyczne 2patrie: jedna prawicowa / Lega Nord / i jedna niby lewacka tzw.”Ruch 5-ciu Gwiazd” za zezwoleniem Berlusoniego zawarly umowe koalicyjna i prezydent Wloch dal.im wczoraj.umocowanie do utworzenia rzadu, ktory chce samowole i bezczelnosc Niemiec zlamac i to w tym,ze odejdzie od polityki oszczednosci i chce robic inwestycje panstwowe robiac dlugi w €uro ( !!!),beda ruchawki czy represje ze strony Niemiec Wlochy wystapia ze szrefy €uro..poza tym glowny punkt programu nowego rzadu Wloch jest natychmiastowe wprowadzenie tzw.”BEZWARUNKOWRGO PRZYCHODU OBYWATELSKIEGO” w wysokosci prawie 800,00€/miesiecznie by ludzie nie glodowali i wogole robili swoja konsumpcja koninkture /popyt na towary,do tego bedzie reforma podatkowa obnizajaca podatki,gdyz ludzie nie maja na konsumpcje i inwestycje i cofniecie reformy emerytalnej z obnizeniem wieku emerytslnego ,co wszystko Niemcy barzucily Wlochom doprowadzajsc je do ruiny i do tego bezrobocia 80-100%… chca ,jesli Niemcy nie opuszcza szrefy €uro sami powrocic do Liry…Francja, Hiszpania, Porugalua,bGrecja a nawet i Irlandia sa w podobnej sytuacj i widza,ze rezim niemiecki bogaci kapital niemiecki a ich rujnuje..te zmiany i ignoracja czy konfrontacja Wloch z Niemcami wczoraj sie zaczela… te inne panstwa stoja w kolejce,by sie wylamac Niemcom i ze skrajnej polityki oszczednosci ,zamrozeniu calkowitemu inwestycji i zatrudnienia w sektorze publicznym jak szkoly,przedszkola,szpitale i resort zdrowia,geriatria itd….Widze, ze Macronowi we Francji mimo jego mocnej reki a nawet przypisywanej mu despocji przez dekretowanie reform bez udzialu parlamentu nie uda sie gernanizacja stosunkow spolecznych,predzej on sie poda do dymisji lub go do tego zmusza….moze rozpisza wczesniejsze wybory po jego poraszkach..jak nie przydzie Le Pen i sie nie rozprawi z Niemcami i niemieckim dumpingiem i przyciskaniem ludzi calych panstw do betonowego muru i do desperscji to nic sie we Francji nie uda,ludzie nie chca pracowac za jalmuzne i do 70-ego roku zycia,by Niemcy mialy piekny budzet.. wydaje mi sie ,ze bedzie pare wiekszych wstrzasiw w UE…moze Merkel poda sie do dymisji i Niemcy polityka Wloch zmuszone beda wystapic ze sztefy €uro,jesli nie to Wlochy,Hiszpania,Porugalia a po nich i Francja oraz Grecja porzuca szrefe €uro i zarsz zacznie sie rozkwit gospodarczy tamowany przez Niemcy, bezrobocie w tch.krajach powroci do ponizej 8-10 % za to w Niemczech przynajmniej 3mln bezrobotnych.przybedzie….to jest taka perspektywa i tajemnica kryzysu UE…Umizgi Niemiec i Rosji by te inne panstwa znowu wpedzic w jeszcze gorsza nedze moga sie nie udac,gdyz np.Francja i Wlochy same pragna byc aktywne w zyciu gospodarczych w Rosji,ktora wlasnie ciazy do UE gospodarczo,jak nikt inny i sankcje przeciw Rosji to 50% -wy powod recesji Wloch,Francji itd.,ktore teraz chca odtracic niemiecka lape,ktora wszystkich paralizuje..Polska w tej sytuacji i ze swoim statusem musi vyc jak to w przyslowiu:”pokorne ciele 2-wie matki ssie…zamiast glosno prowadzic myslowki czy tam napadac na Rosje musi zweszyc kazdy interes czy.to export jablek,warzyw czy sera.czy innych rzeczy..nic tu nie pomoze wieczne wymachywanie gola szabla, trzeba nastawic czujniki i zobaczyc ,jakie skutki wywola polityka Wloch i czy Francuzi powala Macrona z jego germanizacja zycia u nich…..

  12. h66
    24 maja 2018 at 16:36

    Rola niemiec ? Niszczenie okradanie i zabijanie….

  13. bogo22
    24 maja 2018 at 19:08

    Pytanie o rolę Niemiec w Europie jest starym pytaniem o charakterze granicznym. Już samo zadanie takiego pytania dzisiaj, wymaga bardzo dużej wiedzy o historii niemieckich granic….!

  14. wieczorynka
    24 maja 2018 at 19:40

    Polska została przekazana pod “opiekuńcze” ręce Niemiec gdy chodzi o gospodarkę, dlatego nie mamy przemysłu. Natomiast gdy chodzi o zbrojeniówkę to zaopiekowali się nami janki i dlatego musimy wydawać miliardy na zbrojenia. wieczorynka

  15. krolowa bona
    24 maja 2018 at 21:27

    @h66, 24.05’2018, 16:36….
    Niestety,jestem tego samego zdania niszczenie,okradanie i zabijaie…zaczynaja od swoich wlasnych obywateli traktowanych jako “poddani” / polecam tu dzielo brata Tomasza Manna, Heiner’a Mann “DER UNTERTAN” /, ktorym.od najmlodszych lat lamie sie wole i osobowosc, potem w roi niewolnika musza sluzyc bezgranicznie” swemu panu “jakim jest panstwo i to o chlodzie i glodze a potem sa “wykonawcami polecen i rozkazow swego pana” i niszcza,okradaja i zabijaja na jego rozkaz,swojej wlasnej woli nie maja i zyja po to by pracowac i sluzyc “swemu panu” tj.
    Niemcom…taka to jest ich rola, w mitologii klasycznej Niemcy sa “Panstwem Mirmidonow”(prosze zobaczyc w slowniku wyrazow obcych i zwrotow obcojezycznych W. Kopalinskiego czym jest i jak dziala panstwo Mirmidonow )…

    Krew mi mrozi w zylach,jak mi na mysl przydzie jak to OP zachlystywal sie z zachwytu nad Niencami,ich tragicznymi emeryturami i rentami i rzekomo chojnoscia bylego kanclerza Schröder’a podarowujacego dla zamydlenia oczu Polsce stare czolgi leopardy przeznaczone na zlom,do ktorych trzeba wiecznie czesci
    zamienne wraz ze srubkami,reperacje,konserwacje oraz “bombki…””was für ein Blendwerk, Kaiser’s neue Kleider” !!! (przyslowie:”oh ! jakie zaslepienie rzekomo nowymi szatami cesarza dla rozproszenia uwagi i oglupienia” poddanych”…)

  16. Xun Zi
    24 maja 2018 at 21:36

    krzyk58
    24 maja 2018 at 08:35

    “A to się jeszcze okaże…”

    Oczywiście, że nie należy być przesadnym optymistą. Jeśli komuś będzie zależało, nie będzie problemu stworzyć ową cienką czerwoną linię.

  17. Kurtyna kłamstwa
    24 maja 2018 at 22:20

    Ciekawe czy jakby to przeczytali prezes, Duda i Morawiecki jakie mieli by wnioski?

  18. Zbigniew
    25 maja 2018 at 07:31

    2000 lat historii Niemiec? To się Autorowi humor wyostrzył 😀
    Faktografia mówi o czymś zupełnie innym a jeśli odgrzebać stare kroniki to i owszem za Łabą żył sobie rozproszony lub nazywany między innymi Germanami, a żył rozproszeniu by wydawało się że jest go więcej niż naprawdę kiedy dymy z domostw unosiły się nad lasami. Niemcy to państwo bardzo młode, baa, to nawet nie państwo a FEDERACJA państw zarejestrowana jako spółka prawa handlowego. A jeśli chodzi o ludność to prócz bliskowschodniej ludności napływowej i potomków pewnego koczowniczego plemienia bandytów, większość tzw. rdzennej ludności to…. Słowianie którym na drodze wielowiekowej okupacji podmieniono język.
    Jeśli już mówić o tysiącach lat to bardziej o blisko 6-ciu tysiącach lat podzielonego z czasem ludu który mieszkał na ziemiach z jednej strony opierających się o Łabę a z drugiej o Niemen i Dniepr.
    Dziś, w XXI wieku ostatnie fakty są rugowane z życia, ostatnie zapiski sukcesywnie niszczone i ukrywane, a szkoły indoktrynują zmyśloną historią kontynentu. Rządy i korporacje podmieniają ludność w granicach i mieszają kultury wmawiając gawiedzi że wyjdzie z tego coś pięknego.
    Weźcie całe jedzenie i picie w domu wrzućcie do jednego gara i zmiksujcie i poczekajcie tydzień.
    Co wyjdzie?
    Gnój żeby nie powiedzieć Gó…no.
    a raczej toksyczna, trująca i śmierdząca maź.
    Gdy tymczasem kiszony ogórek, pączek, kawa i sok cytrynowy osobno są każde w sobie genialne.
    Mieszać należy ostrożnie i tylko poprzez niewielkie dodatki do głównego składnika.
    Wtedy np. powstanie czerwony barszcz.
    Jak przesadzimy wyjdzie breja.
    I tu powróciłem do Niemiec. Ktoś celowo im namieszał i ich wymieszał.

  19. Miecław
    25 maja 2018 at 08:16

    @Zbigniew. 25 maja 2018 at 07:31
    Święta racja.

    A ja dorzucę trochę historii, rugowanej z pamięci Polaków przez okupantów duchowych i nowoczesnych imperialistów kulturowych.

    Najsilniejszym antagonistą polszczyzny był kiedyś kościół, jako największa feudalna siła średniowiecza, który po krwawym zniszczeniu słowiańskiej religii i duchowej elity Lechitów, stał się też promotorem Niemczyzny. Od tego czasu zaczyna się nasilona kolonizacja niemiecka, zaś kościół walczy ze wszystkimi przejawami polskości, nawet z językiem ojczystym uważając jego używanie za herezję. (M. R. Mayenowa, Walka o język w życiu i literaturze staropolskiej, PIW, Warszawa 1955, s. 7-8.).

    Językiem urzędowym stała się łacina, ale też język Niemiecki wraz z narzucanym prawem. To że oparliśmy się tym dwóm destrukcyjnym siłom i zachowaliśmy swoją tożsamość słowiańską i narodową zawdzięczamy ludowi i wielu światłym ludziom z tego ludu, którzy potrafili przetrwać i przechować język i polską tradycję.

    Spośród przed przedstawicieli kościoła wyjątkiem był arcybiskup Jakub Świnka wielki patriota i zwolennik idei Polski, jako narodu i jako państwa. Zwołany przez niego Synod w Łęczycy w 1285 roku wystąpił w obronie języka polskiego w szkole i kościele przed elementem niemieckim. (I. Subera, Synody prowincjonalne arcybiskupów gnieźnieńskich, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1971, s. 56-61.).

    Potem ok. 1475 roku Jan Ostroróg w traktacie Monmentum pro Reipublicae ordinatione występuje w obronie języka polskiego przeciw niemieckiemu i napomina, aby kazania głoszono po polsku: „Niech się uczy mówić po polsku ten, kto chce w Polsce mieszkać. Chyba że takie z nas półgłówki, że zapominamy, iż Niemcy z naszym językiem podobnie obchodzą się u siebie”. Broni on też języka ojczystego w sądownictwie: „Życzę także, aby wszelkie umowy i czynności jakie bądź po polsku były pisane, po łacinie bowiem inaczej uczony, inaczej niedouczony pisze i rozumie, ojczysty zaś język wszyscy prawie jednakowo znają”. (M. R. Mayenowa, Walka o język w życiu i literaturze staropolskiej, PIW, Warszawa 1955, s. 9-10. )

    Okres zaniku języka urzędowego polskiego trwał więc kilka wieków i dopiero w XV-XVI wieku literatura i język narodowy zaczął się odradzać. Dopiero wtedy pojawiają się pierwsze polskie przekłady prawa, a język polski zaczyna w praktyce sądowej wypierać łacinę. Pierwszym, jak się wydaje, był sporządzony w języku polskim przekład prawa przez Świętosława z Wojcieszyna w 1449 roku. Z (Z. Kaczmarczyk, Zagadnienia polityczno-prawne polskiego Odrodzenia, Państwo i Prawo 1954, nr 1, s. 55 i n.)

    W kolejnych stuleciach trwa nieprzerwana walka o polszczyznę z żywiołem niemieckim i kościołem. Jeszcze w XVI stuleciu przedstawiciele wyższego kleru, jak np. kardynał Stanisław Hozjusz, „wyrażali się z niechęcią o języku ojczystym jako mowie nieokrzesanych tłumów, którym posługiwanie się przynosiło hańbę każdemu wykształconemu człowiekowi. Równolegle z narastającą pogardą dla własnego języka narodowego polski kościół zabraniał śpiewać ludowi jego obrzędowe pieśni, wyklinał je i groził karami piekielnymi każdemu nie przestrzegającemu zakazu”. (Ł. Kurdybacha, Tysiąclecie polskiej oświaty, Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1967, s. 7.)

    W I połowie XVI wieku szlachta domaga się eliminacji obcokrajowców z urzędów świeckich i kościelnych oraz obsadzania urzędów w sądownictwie wyłącznie Polakami. (M. R. Mayenowa, Walka o język w życiu i literaturze staropolskiej, PIW, Warszawa 1955, s. 10-31.). Zaś na sejmie w Piotrkowie w 1555 roku uchwalono wystąpienie do papieża, m.in. o zgodę na wprowadzenie języka narodowego do liturgii, ale bez rezultatu. (I. Subera, Synody prowincjonalne arcybiskupów gnieźnieńskich, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1971, s. 130-131.).

    Wraz z katolicyzmem do Polski zawitała kolonizacja i germanizacja. Państwo Polskie powojenne, jako PRL, było przez 45 lat, jedynym okresem, gdzie całkowicie wyrugowano kolonizację niemiecką i ograniczono wpływy kościoła, dzięki temu powstał w miarę dobry system społecznej sprawiedliwości, a przede wszystkim był to najlepszy okres w dziejach na odtworzenie i powstanie polskiej kultury, co też nastąpiło. Teraz ponownie ta kultura jest niszczona.

  20. Zbigniew
    25 maja 2018 at 14:15

    @Miecław
    Jeśli zastosujemy moje uwagi spod innego artykułu to nie ma co mówić o winie kościoła katolickiego a raczej o Rzymie i rzymskowatykaniżmie który niczym diabeł ubrał się w ornat by dalej zbierać podatki, krócej: Republika ubrała się w ornat by przymus miecza zastąpić wyłudzaniem na krzyż. Trochę irytujące są manipulacje semantyczne w tym w przytoczonych przez Ciebie lekturach. Właśnie brak dbałości o semantykę i domykanie tematów miast podążania do źródła tworzy definicje które w kolejnych cytowaniach są jeszcze bardziej ograniczane tworząc ostatecznie mit, prosty zlepek słów bez desygnatu który jako dogmat wbijany jest od najmłodszych lat. Współczesne antagonizujące podziały opierają się wyłącznie na różnych wersjach mitów wyrosłych z jednego źródła. Ludzie siedzą na drzewie, na rożnych gałęziach, czasem przeszczepionych, zamiast zejść na ziemie i sięgnąć do korzeni. Im drzewo starsze i wyższe tym dalej na dół z gałęzi w jego koronie co najwyżej widać położone niżej gałęzie.
    Babilon upadł.

  21. Miecław
    25 maja 2018 at 21:17

    @Zbigniew. 25 maja 2018 at 14:15
    Zacznijmy od podstawowej prawdy, że kościół katolicki to nie jest prawdziwe chrześcijaństwo z nauki społecznej Jezusa. Reszta to już taki czy inny interes pod takim czy innym szyldem i dlatego trafnie to podsumowujesz.

    Wiem, że te cytaty są irytujące, bo sam kiedyś byłem wściekły na Watykan i kościół za to, że tak nas Polaków traktowano, jak dotarłem do tych publikacji interesując się historią idei i kultury. Ale trzeba spojrzeć na to obiektywnie, że takie są fakty historyczne ustalone przez naukowców historyków, polonistów itd., Te cytaty pochodzą z publikacji naukowych oraz dokumentów źródłowych zachowanych w archiwach. Nie są to jakieś tam tylko opinie lub interpretacje. Tym bardziej powinniśmy tą wiedzę docenić i dostrzec, jak wiele szczęścia mieliśmy, że udało nam się obronić przed łaciną i niemczyzną. Ja jestem pełen podziwu i uznania dla naszych przodków, że mimo wielu zawirowań historycznych i eksterminacji zdołali utrzymać naszą tożsamość językowo-kulturową, pomijając obce naleciałości (ale teraz żaden naród nie jest od tego wolny, bowiem w tak zglobalizowanym świecie następuję konwergencja kultur mimo wszystko).

  22. bob
    25 maja 2018 at 22:55

    Niemcy zawsze byli potęgą? Po niemieckiej ziemi maszerowały obce wojska chyba nawet częściej niż po polskiej ziemi. Ot taka to potęga, która gdy wpadnie w samozachwyt kończy się zwykle bezwarunkową kapitulacją. Z drugiej strony po co im nasza ziemia jeżeli nie mają potencjału do jej okupacji. Społeczeństwo jest po prostu za stare na takie rozrywki a przecież nie wyślą na dziki wschód młodych imigrantów bo ci naprawdę wolą Monachium czy Hamburg niż Wrocław lub Gdańsk. Więcej optymizmu. Będzie dobrze na kierunku zachodnim. Choć oczywiście amerykańskie bazy w Niemczech też nie zaszkodzą.

  23. MIecław
    26 maja 2018 at 08:44

    @bob. 25 maja 2018 at 22:55
    Trochę racji w tym jest, ale na wszelki wypadek biorąc pod uwagę historię, żaden Niemiec nie powinien mieć prawa nabyć polskiej ziemi i się u nas osiedlić. Tak, aby za 100, 200, czy 300 lat nie powstała znowu V kolumna przygotowująca listy proskrypcyjne Polaków do odstrzału, jak miało to miejsce w II RP.

    A fakty są takie, że agresja niemiecka na Polskę była zaplanowaną eksterminacją narodu polskiego, przygotowaną dużo wcześniej z udziałem V kolumny Niemców obywateli II RP, co potwierdza istnienie Sonderfahndungsbuch Polen//Księgi z listą Polaków poszukiwanych listem gończym, przeznaczonych do likwidacji. Pierwsze wydanie tej książki miało miejsce już w !!! maju 1939 roku. Znajdowało się na tej liście 61 tys. Polaków przeznaczonych do likwidacji, a byli to przede wszystkim ludzie szczególnie wartościowi, polskie elity intelektualne. Lista została sporządzona dzięki różnym pracom agenturalnym, folksdojczom, donosicielom, placówkom dyplomatycznym, itd.
    „Po wybuchu wojny listy proskrypcyjne były na bieżąco uzupełniane. Drugie wydanie z roku 1940 zredagowane w wersji dwujęzycznej niemiecko-polskiej zostało opublikowane w Krakowie po zakończeniu akcji eliminacji polskiej inteligencji Außerordentliche Befriedungsaktion” (cyt. wiki)
    Rosjanie takiej listy nie mieli. Książkę tę można pobrać gratis ze Śląskiej Biblioteki Cyfrowej, jako pdf, download po lewej stronie, pod tym linkiem.
    http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=24330

    W mojej miejscowości zaraz po jej zajęciu jej przez wojska niemieckie we wrześniu 1939 roku wszyscy miejscowi Niemcy stali się gorliwymi współpracownikami w okupacji dobrowolnie wskazując najbardziej zaangażowanych obrońców do odstrzału. To byli zwykli robotnicy rolni z folwarków, których zabito na miejscu lub wywieziono do obozów i już nie wrócili. Takich nawet nie było na w/w listach proskrypcyjnych, a zostali wskazani przez miejscowych Niemców. Ale jak się zbliżał front to w obawie przed linczem wszyscy Niemcy spakowali manatki i uciekli. Wreszcie Polska odzyskała swoją etniczność. Dla Niemców nie powinno być miejsca w Polsce przez najbliższe 1000 lat, właśnie żeby im ponownie nie przyszło do głowy zawłaszczenie ziemi i eksterminacja słowiańskich narodów. Jeżeli nie wyciągniemy wniosków z historii to ona może się powtórzyć. Zaznaczam, że do obecnych Niemców nic nie mam, ale nigdy nie zaufam.

  24. Zbigniew
    28 maja 2018 at 07:07

    @Miecław
    Historia nie jest Nauką – jest pamięcią, faktografią. Tzw. publikacje naukowe z zakresu historii to zwykłe hochsztaplerstwo, kuglarskie sztuczki. Polonistyka nie jest Nauką, jest tożsamością i kulturą – TU tzw. publikacje są dokładnie tym samym. Nauk jest bardzo niewiele a ich podział jest dość iluzoryczny. Nie ma wśród nich historii, polonistyki a cokolwiek nazywane naukami humanistycznymi jest tylko semantyczną manipulacją jak samo określenie nauk humanistycznych, bo “po prawdzie” wszystkie one zajmują się opisem własnej gałęzi na której opisujący siedzą ew. gałęzi obok. Tak właśnie pojawiły się setki tysięcy TEORII które nie mają NAUKOWYCH podstaw bo się śmierdzącym leniom nie chce zejść z drzewa i wolą na nim siedzieć.
    I wracając: “kościół” tworzą ludzie. “katolicki” to semantyczny falsyfikat – kajdany “rzymu”, tak jak nie istnieje instytucja kościoła odwrotnie do istnienia kościoła.
    Semantyka! \
    Bez niej gó….no można zrozumieć, zwłaszcza z czasów zamierzchłych. Ci “naukofcy” dokładnie tyle zrozumieli pisząc i tworząc kolejne pokłady gó…na. Niektórzy w gó…nie już mocno ugrzęźli i zalewa ich po dziurki w nosie. Pewnie dlatego go tak zadzierają.

  25. fly
    28 maja 2018 at 21:30

    Wypada zgodzić się z Miecławem w sprawie naszych własnych win . Zawsze mieliśmy paskudną strukturę społeczną . Trochę wielmożów , 10 -15 % szlachty i 85% niewolników – chłopów . III stan praktycznie NIE ISTNIAŁ ! A to mieszczaństwo zbudowało potęgę Europy .! Nasze mieszczaństwo to byli Żydzi , bo jaśniepaństwu śmierdział pieniądz i praca ! Te jasniepańskie fochy strzelamy do dzisiaj – np. czcząc prze… , sorry wyklętych . Tudzież wszystkie chore przegrane powstania .
    Aby nie biadolić na Niemcy i Niemców jak wielu , przypomnę , że starają się o NS2 , co daje nam tani gaz ! My “dumnie” wiecznie plujemy na rosyjski gaz i szaleńczo szkodzimy NS2 ( jako jedyni poza pribałtykami . A przecież mogliśmy być tzw. HUBEM gazowym dla Europy ! Ale AWS ( jak PiS ) robiło wszystko by go nie mieć – mówię o Jamale II .
    Kiedyś w tyg. Przegląd fachura napisał – zobaczycie , będziemy kupować rosyjski gaz od Niemców . WOW ! Mieli go za idiotę ! Ale Polacy ZAWSZE mogą zrobić numer od którego zrywa czapkę , więc słowo stało się ciałem !
    Przypomnę też , że powstanie Watta Tylera miało miejsce w Anglii w 1384 , bodaj . Nasze jedyne , sensowne powstanie LEWICOWE miało miejsce w 1841 , bodaj , tzw. rabacja galicyjska ( z niewielką pomocą Austrii ) . Zamiast więc biadać , powinniśmy grać na dwa fronty , jak Orban . Ale psychole z dawnej “S” tego nie potrafią . Taką mają aksjologię – lepiej dokopać Ruskim i stracić , niż zrobić z nimi interes . Smutne !

  26. Miecław
    28 maja 2018 at 23:06

    @Zbigniew. 28 maja 2018 at 07:07
    Owszem podzielam twoje wątpliwości i uwagi co do tego, czy historię można nazwać nauką? Niektórzy nawet nazywają ją największą prostytutką wśród nauk. 🙂

    Ale co do meritum nie można pomijać faktów źródłowych, czyli odnalezionych i przepisanych informacji z ksiąg sądowych i innych dokumentów urzędowych, korespondencji itd. zachowanych w archiwach. Na tej podstawie odtwarza się często hipotetycznie jakieś dzieje. Moje cytaty pochodziły właśnie z takich źródeł, więc nie mieszajmy do tego semantyki i nauk ścisłych.
    To tak samo, jak mamy język logiki i język tzw. potoczny, którym najczęściej mówimy nie zastanawiając się czy to co powiemy spełnia kryteria logiki, czy też są to np. typowe sofizmaty, o czym nawet przeciętny człowiek nie ma pojęcia, że np. myśli i wypowiada się sofizmatami.

    Ważne, że z tych informacji wypływają bardzie istotne wnioski historyczne. Już w twórczości starożytnych Sumerów mamy zapisaną ważną mądrość, cyt:
    “Synu mój, szukaj wiedzy u minionych pokoleń, dopytuj się o nią!” – aforyzm pochodzi z Sumeryjskiego tekstu pt. “Pisarz i jego niesforny syn”.

    Kto nie zna historii ten, sam jest sobie winien, że podlega manipulacji świadomością.

  27. krzyk58
    29 maja 2018 at 08:19

    @fly.”Nasze mieszczaństwo to byli Żydzi. Nadużycie. Jakieś getta
    oczywiście na ich życzenie -generalnie tak.
    “Tudzież wszystkie chore przegrane powstania” . Należało pójść
    za ciosem i wymienić KTO nam sponsorował miatieże i rusofobię.
    ” Nasze jedyne , sensowne powstanie LEWICOWE miało miejsce w 1841′. Chwati’t! 🙂 Następny ‘mądry inaczej”. 🙂
    ONI (frankiści) zaimplementowali Nam Polakom czczenie tego o czy należałoby
    raz na zawsze zapomnieć, w związku z tym mamy na co dzień efekt tzw. podmienionej świadomości, niby Polacy a obcy jesteśmy nawet wobec siebie samego.

  28. krolowa bona
    29 maja 2018 at 14:54

    @Mieclaw,26.05’2018, 08:44
    Przedstawione fakty i ich analiza oraz wnioski / postulaty podzielam w calej rozciaglosci ! ! !

    W szczegolnosci zakaz kupna i osiedlania sie na ziemiach polskich przez Niemcow lub wogole przez tzw.element niemiecki ( min.przez ludzi co to sa teoretycznie Polakami ale uwazaja sie za Niemcow tzw.”ziomkowie” ze Slaska,Pomorza,Gdanska,Warmii i Mazur itd.,itd. ,co to biora pieniadze z rak niemieckiego kosciola ,glownie protestackego i o niczym innym nie marza, jak.o tworzeniu na terenach polskich niemieckich parafii,z niemieckim pastorem,ktory rozdaje pieniadze i buntuje ludzi przeciw Polsce i kulturze polskiej ,w tym przeciw uzywaniu jezyka polskiego ) przynajmniej przez natepne 300 lat oraz uwage koncowa wysnuta na podstawie tak krwawej i bezwzglednej historii Niemiec w stosunku do Polski, jej obywatelii, jezyka polskiego i polskiej kultury,uwazanej per definition za nizsza, “niedorozwinieta”, a Polakow jako “podrase”.lub nawet nizej… nie ufac im i ich zamiarom….odwrotnosc tego prezentowana byla ku mojemu niebywalemu zaskoczeniu na lamach OP,co mnie do dzis frapuje i nie daje spokoju skad taki to zachwyt nad Niemcami mogl w Polsce wogole powstac….
    Pozdrowienia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up