Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2018

Edukacja i wyzwolenie z dyktatu religii to klucze do rozwoju naszego społeczeństwa


 Edukacja i wyzwolenie z dyktatu religii to klucze do rozwoju naszego społeczeństwa. Oczywiście natychmiast powstanie zarzut, że mówimy o odrzuceniu tradycji, „religii przodków” i inne podobne, silnie nacechowane emocjonalnie. One są prawdziwe, tylko trzeba pamiętać, że już raz odrzuciliśmy religię przodków w 966 roku. Pod koniec XVI wieku też prawie się udało odejść przynajmniej części społeczeństwa od jedynie słusznej religii dominującej, niestety jednak jej przeciwdziałanie silnie cofnęło mentalnie nasze społeczeństwo tak bardzo, że stało się gotowe na rozbiory. Straszną cenę przyszło nam zapłacić jako ludziom za posłuszeństwo istotnie niewolnicze.

Obecnie obserwujemy próbę podobnej rewolucji, której celem jest odejście od dyktatu religii, ale tym co oferuje się w zamian jest coś zupełnie nowego. Połączenie konsumpcjonizmu i naukowych prób udowodnienia, że Boga nie ma, a przynajmniej uprawdopodobnienia faktu, że go nie ma ze swobodą obyczajów w tym w sferze obyczajowo-seksualnej jest zabójcze dla naszego społeczeństwa. Nie rodzą się dzieci, tradycyjny model rodziny upadł, rozwód jest czymś naturalnym w cyklu życia. Konsekwencje są dramatyczne.

Żeby wyzwolić się z niewoli jaką na człowieka nakłada religia potrzeba dwóch elementów. Dobrej edukacji w szkołach, wolnej od religijnej indoktrynacji oraz odpowiedniego nastawienia rodziców, którzy będą przychylni do stopniowej transformacji swoich dzieci. Mówimy o procesie obejmującym dwa lub trzy pokolenia. W niektórych krajach Zachodu to zostało przyśpieszone poprzez dyktat poprawności politycznej i przemoc państwową, która nakazuje mówić „rodzic a”; i „rodzic b”. To też nie o to chodzi, mówimy o naturalnym procesie budowanym na wzroście samoświadomości, której symbolem jest odejście od zabobonów.

Uwaga, nikt tutaj nie kwestionuje istotności religii dla formatowania społeczeństwa i zachowania społecznego porządku. Co więcej, absolutnie nie odnosimy się do wiary. Wręcz przeciwnie – zdecydowanie warto jest być wierzący, to istotnie pomaga w życiu, ponieważ zabezpiecza wewnętrzne poczucie pustki. Poza tym naprawdę nie wiadomo, czy jest coś „po”, więc jak najbardziej można, a nawet warto jest wierzyć. Tylko problem z wiarą zaczyna się tam, gdy religia próbuje na siłę zawładnąć naszą rzeczywistością poprzez swoje struktury i normy indukowane do życia społecznego, które powodują, że jeżeli nie dajesz na przysłowiową tacę lub nie chodzisz do świątyni zgodnie z rytmem, to ludzie nie podają ręki.

Żeby zmniejszyć skalę nacisku religijnego na społeczeństwo potrzebna jest edukacja. Tylko edukując ludzi, można spowodować, że przestaną się zachowywać w sposób umożliwiający proste sterowanie przez oficjalnych przedstawicieli dominującej struktury religijnej, dodajmy zagranicznej, iście globalnej i wszechmocnej.

Naszą siłą i szansą jest tradycyjne umiłowanie wolności oraz tolerancja Polaków. To, że jesteśmy zmanipulowani to jedno, jednak jeżeli przyjrzymy się źródłom tej manipulacji, to widać że mają one silnie religijno-tożsamościowe źródła. Takie władanie ludzką psychiką jest możliwe poprzez bojaźń z jednej strony, a z drugiej przez ostracyzm sytuacyjny, który powoduje, że ludzie wolą zachowywać się normatywnie ze strachu przed wykluczeniem. Wpasowując się w środowisko, jego zwyczaje i po prostu nie chcą się wyróżniać jako „Protestanci”, czy dowolnie inaczej pojmowani „odmieńcy”. Gorzej jak jakieś dziecko ma więcej pigmentu, albo zbyt garbaty nos, to już powstają pytania i dyskusje, a to o moralność prowadzenia się Kobiet, a to o przodków itd. Zbudowanie mechanizmu presji środowiskowej na wykluczaniu, poniżaniu, wyśmiewaniu, a w ostateczności na paleniu zabudowań tych, co myślą inaczej – trzyma „Polskę B” skutecznie za mordę już 1000 lat.

Heraklit podsumował naszą cywilizację, stwierdzając, że wszystko płynie. Miał rację. Nie da się łatwo płynąć pod prąd rzeki. Co więcej, zbudowanie czegoś, co przeciwstawi się jej sile jest bardzo trudne – wymaga kafarów i wbijania się mocno pod koryto rzeki. Jak przeciwstawić się wszechogarniającej potędze systemu, który jest podstawą naszego zniewolenia?

Nie ma ważniejszego zadania i procesu, niż edukacja. Tylko zmieniając ludzką świadomość, czy chociażby ucząc krytycznego myślenia, ba nawet sztuki zadawania pytań – można cokolwiek zmienić. Gotowe wzorce egalitaryzmu były wypracowane już przez Solona w Atenach! Stąd ponowny apel o nauczanie klasyczne, w tym greki i łaciny – jako przedmiotów, które pozwolą ludziom samodzielnie myśleć. Ponieważ to nie jest proste, trzeba za wszelką cenę promować literaturę antyczną w tłumaczeniach na nasz język. To wszystko jest, już od XIX wieku dostępne, chyba że Niemcy spalili je w bibliotekach. Bez tej składowej, będącej fundamentem wszelkiej kultury nie ma w ogóle mowy o wolności.

Wielką szansą dla nas byłoby narodowe i słowiańskie przebudzenie. Niestety część ruchu narodowego (w szerokim tego słowa znaczeniu), jest skażona ideologią religii dominującej, w znaczeniu bogoojczyźnianą i tożsamościową. Niestety ta energia narodowa może co najwyżej wystarczyć na kilka dni trwania jako przedmurze dla swoich zagranicznych mocodawców. To pomieszanie idei narodowej z interesami zewnętrznymi, które czynią Polskę narzędziem w swoim interesie. Dopiero wyzwoleni z ideologii religijnej, odwołując się do prawdziwej, autentycznej – słowiańskiej tożsamości, możemy być wolnymi ludźmi, świadomymi swojej wartości i godności.

Jak do tego dojść, będąc w takim stanie w jakim znajdujemy się dzisiaj?  Może pomoże nam w odpowiedzi na to pytanie, pytanie Pomocnicza. Czy wolimy wisieć na np.  Skrzyżowanych  belkach, czy też raczej wolelibyśmy wbijać w nie gwoździe?  Dlaczego religia dominującą, nie daje nam możliwości innego wyboru? Chociażby w życiu politycznym naszego kraju. Więcej nie  oczekujemy, to już byłoby niemożliwe. Jednak lepiej jest sterować wolnością i poprzez jej kierunkowanie mieć władzę. Mylimy się?

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj].

Tags: , , , , , ,

104 komentarze “Edukacja i wyzwolenie z dyktatu religii to klucze do rozwoju naszego społeczeństwa”

  1. Realista
    10 czerwca 2018 at 06:00

    Mimo wszystko jednak nie ma alternatywy dla dyktatu religii. Niczym innym nie utrzymamy społeczeństwa w ładzie i porządku. Zachód próbuje konsumpcją, seksem i narkotykami – ale to ludziom nie wystarcza bo zmniejsza się poziom konsumpcji.

  2. Fretka pana D.
    10 czerwca 2018 at 07:57

    Czy wolimy wisieć na np. Skrzyżowanych belkach, czy też raczej wolelibyśmy wbijać w nie gwoździe? genialne i odsłaniające obłudę i hipokryzję systemu

  3. Bible Freak
    10 czerwca 2018 at 09:08

    Bez religii nie da się żyć. Tak jak nie można żyć bez muzyki i sztuki.

    Nawet pierwotne bezklasowe plemiona cieszące się pełną niezależnościa maja formy religii.

    Nie samym chlebem człowiek żyje.

  4. Inicjator
    10 czerwca 2018 at 09:28

    Trudny tekst.

    Wyboru w zasadzie praktycznie – nie ma.

    W dodatku dominująca w Polsce religia jest “uprawiana” bardzo powierzchownie, zadowala się rytuałami.

    Ta Polska ludowa religijność zadowala hierarchów Kościoła dominującego, dając im jeszcze na pokolenie, dwa władzę i wpływy.

    Ale za tą fasadą jest pustka.

    Niewielu sięga do istoty wiary.

    Z drugiej strony zadowalanie się formalnym obrządkiem i rytuałami – pozwala zachować spójność społeczeństwa i poczuć się bezpiecznie – bo wszystko jest znane.

    Za uczestniczeniem w rytuałach nie idzie pogłębiona refleksja o życiu według reguł etycznych, jak choćby miłosierdzie, z którego wynika tolerancja na INNEGO.

    Przestrzeganie chociażby 10-ciu przykazań, ale tak bardziej serio – poprawiłoby poziom zaufania i stabilności społecznej, ale na to się nie zanosi.

    Kościół zadowala się nauczaniem uporządkowanym w systemie oświaty i tym samym stał` się elementem władzy państwowej.

    Proste wyprowadzenie nauczania religii ze szkół pozwoliłoby Kościołowi sprawdzić, kto naprawdę jest wierzącym oraz przekazywać swoje treści w formule bardziej zsakralizowanej, a nie jako dodatkowego obok matematyki czy historii – przedmiotu, który musi być zaliczony.

    To się w przyszłości obróci przeciwko Kościołowi, bo młody człowiek zniechęcony w szkole do religii – odejdzie od niej jak stanie się dorosłym i samodzielnym człowiekiem, który w wielu przypadkach utwierdzi swój wybór – obserwacją pustych kościołów na Zachodzie Europy.

    Do tego obecny silny związek hierarchicznego Kościoła z władzami Rzeczypospolitej – ułatwia jego wpływ na społeczeństwo, ale zarazem obarcza Go błędami i kłamstwami władzy świeckiej.

    Co do Słowiańskości, to są w zasadzie Stare Mity, których już nikt nie odświeży.

    Lepszy już znany nam Kościół Katolicki, tylko bardziej otwarty na dialog ze społeczeństwem, w duch nauczania obecnego Papieża, ale na to się nie zanosi.

    Wnioski: cała nadzieja w NOWEJ edukacji, ale opartej na KLASYCE przedchrześcijańskiej.

    To się nam wszystkim opłaci, jak np. powrót do nauczania łaciny aby móc czytać starożytnych filozofów w oryginale.

    Inaczej Nasze Nadwiślańskie Macondo będzie się coraz bardziej zanurzać w osnute oparami mgły (smoleńskiej?) trzęsawiska i moczary.

    A mamy już XXI wiek, nie XIX, w którym nadal tkwimy mentalnie.

    Amen.

  5. Ryszard K.
    10 czerwca 2018 at 09:56

    Religia była, jest i pozostanie opium dla ludu. W sumie wychodzi najtaniej jako wspólny mianownik dla całej cywilizacji.

  6. tatanka
    10 czerwca 2018 at 10:22

    Cieszę się że taki głos wreszcie wybrzmiał na tak ważnym i opiniotwórczym portalu

  7. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    10 czerwca 2018 at 10:35

    Jak bardzo szkodliwa jest religia w ławach szkolnych pokazuje fragment filmu “Dzień Świra”, w którym to fragmencie dobrze wykształcony człowiek wychodząc z domu przypomina sobie, że nie pocałował stópek Jezusa, a już najciekawiej jest wówczas, kiedy okrasza to słowem “K….” https://www.dailymotion.com/video/x3qaaxc

    i na koniec też warto:

    https://www.youtube.com/watch?v=CzpgK-XMCS4

  8. Xun Zi
    10 czerwca 2018 at 10:50

    Bardzo ciekawy artykuł. Jednak autor nie zauważa, że religia może istnieć bez boga. Proste przykłady – buddyzm, dżinizm. Kapłani zawsze znajdą sposób, by zatruć ludzkie umysły. Druga sprawa to edukacja. Jaka edukacja? Jaką indoktrynację chce autor zaproponować w zamian za indoktrynację religijną? Czy autor widzi, że już samo słowo edukacja oznacza uwarunkowywanie ludzi w określony sposób? Czy rzeczywiście receptą na zniewolenie przez jeden system jest budowa drugiego systemu?

    “Tylko zmieniając ludzką świadomość, czy chociażby ucząc krytycznego myślenia, ba nawet sztuki zadawania pytań – można cokolwiek zmienić.”

    Ludzie próbują zmieniać świadomość innych ludzi od niepamiętnych czasów. I co z tego mamy? Przyniosło to jakieś pozytywne skutki? Czy naprawdę coś zmieniliśmy? Czy tylko zmieniliśmy formy naszego zniewolenia? Czy autor nie widzi, ilu to już “mesjaszów” próbowało nawracać ludzi i czym się to zawsze kończy? Czy autor widzi, że umysłom wtłoczono różne pojęcia słowa wolność, które obecnie rozumie się przez “wolność” jako wolność do wyznawania takiego czy innego systemu zniewolenia? Czy autor dostrzegł, że im więcej próbuje się ludzi edukować, tym gorsze są późniejsze efekty? Czy autor potrafi wyobrazić sobie, że edukacja od początku jest nastawiona na wtłaczanie ludziom określonych wzorców, pozbawiając ich szansy na naturalny rozwój ich indywidualnych osobowości, co skutkować może w przyszłości zaburzeniami psychicznymi jednostki, jeżeli nie będzie w stanie żyć według określonych przez społeczeństwo norm, jeżeli nie da rady sprostać społecznym wymaganiom? Czy autor potrafi dostrzec, że szkoła i zbiorowa edukacja, którą ona proponuje to tak naprawdę zabójstwo prawdziwego unikatowego kwiatu jakim jest każdy poszczególny człowiek? Czy autor wie ile osób popełnia rocznie samobójstwo w Japonii z powodu surowego systemu edukacji, którym nie są w stanie sprostać? Czy autor potrafi sobie wyobrazić ilu ludzi zakłada fałszywe maski, by uchodzić wśród ludzi za takiego samego jak oni, a w swoim własnym wnętrzu umierają z powodu braku odwagi szukania prawdziwego siebie? Czy autor wie, jakie patologie rodzi takie fałszywe społeczeństwo i jakie są tego skutki? Czy autor wie, że najlepszym sposobem zmieniania świata jest zmienianie siebie, nie innych ludzi?

    Taka garść pytań pod rozwagę ode mnie, proszę nie brać tego zbyt poważnie 🙂

  9. Miecław
    10 czerwca 2018 at 11:18

    Szanowni komentatorzy, Szanowny Krakauerze, wszelkie religie są zbędne na tym etapie rozwoju i ewolucji człowieka. Czas na edukację i świecki system wartości oparty na naukowych podstawach z otwartością umysłu na odkrycia oraz przystosowanie ich do wykorzystania w życiu człowieka. Jeżeli nie chcemy świata cofnąć w średniowiecze, dewocję i psychopatię religijną, to najwyższy czas zakazać nauki religii dzieciom i warunkować je w kierunku wiary. Jeżeli tego nie zrobimy to jeszcze następne 1000 lat i więcej religie będą determinowały nasz byt i niszczyły ludzką świadomość oraz wolność myślenia.
    Polecam:
    O zbędności religii – Dawkins i Krauss
    Dwie gwiazdy racjonalizmu Richard Dawkins i Laurence Krauss opowiadają o tym, jak ważna jest nauka i jak niebezpieczne są religie. Film Gusa Holwerda to podróż po wolnomyślicielstwie i sceptycyzmie.
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=119&v=O0siu3XowNk

    Katolicyzm jest bardzo szkodliwy dla Polski- pastor Paweł Chojecki
    https://www.youtube.com/watch?v=Sk8V0Bj2tcY

    Neurobiologia i religia, Jerzy Vetulani
    https://www.youtube.com/watch?v=Hn559bvUzRE

    Popieram powrót do słowiańskich korzeni, ale nie w oparciu o prymitywną wiarę i obrzędy, ale w oparciu o świadomie kształtowaną etykę słowiańską i kosmocentryczny system wartości. Na podstawie różnych starożytnych kronik wyłania się wspaniała słowiańska kultura, gdzie obrzędy były specyficznym dodatkiem istotnym tylko z punktu widzenia ówczesnej wiary.
    Do takich korzeni moim zdaniem powinniśmy powrócić, jak niżej cytowane:

    “Doskonała religia Wenetów wydała jak widać doskonałe owoce, czyli lud szczery niż znający kłamstwa ni fałszu, chciwości czy oszustwa. Lud dobrotliwy, troszczący się o siebie gdzie nie znana była bieda czy niedostatek, gdzie każdy zawsze mógł liczyć na innych nie troszcząc się o siebie. Lud pełen radości, otwartości, gościnności zarazem niezwykle silny i odważny wypełniony dobrocią dla innych nie tolerującym fałszu, niesprawiedliwości i egoizmu, wiodący szczęśliwe dostatnie życie. To dala naszym przodkom ich doskonała religia będąca czystym dobrem i mądrością. To za tym tęsknili Lucice tworząc swój Święty Związek Wielecki pragnąc powrotu czasów gdy władali święci Królowie Kapłani wykorzystujący swą mądrość i moce dla dobra ludzi.

    Dziś mówi się o powrocie do Słowiańskich korzeni, Słowiańskiej religii, szuka się imion Dobrych Bogów i próbuje odtwarzać obrzędy. Wielkość Wenetów i ich złoty wiek nie wynikał jednak z imion Dobrych Bogów czy radosnych obrzędów i nie to stanowiło o istocie ich religii. Tą istotą był czysty altruizm, dobroć i oddanie kapłanów dla ich ludu. Czysta prawość, dobroć i szczerość wypełniająca ich serca, troska o innych jako fundament religii.

    Wspaniali kapłani ze swoimi mocami służącymi innym odeszli w przeszłość, egoizm wypełnił nasze serca a kłamstwo i fałsz stały się chlebem powszednim tak jak i pragnienie dóbr materialnych czy egoistyczna troska tylko o siebie. Nie zmienią tego odtwarzane obrzędy, stroje czy ceremonie. Dopóki w nas nie zaczną się budzić Wenedzkie przymioty, dopóki nie odrzucimy bezwzględnie jakiegokolwiek fałszu czy nieszczerości, którymi obcy zatruli nasze dusze, nie obudzimy troski o innych i poczucia wspólnoty, dopóki nie stanie się fundamentem to co ustanowił Krak: „sprawiedliwością nazwano to, co sprzyja najbardziej temu, co może najmniej.” Nie mam mowy o rzeczywistym powrocie do Słowiańskich korzeni ani naszej dawnej religii.

    Tę dawną religię każdy Weneta – Słowianin ma w sercu i nie potrzebuje do tego odtwarzanych obrzędów ani nawet imion Dobrych Bogów. Jedyne czego potrzebuje to odwaga i determinacja by za nią podążyć odrzucając fałsz i egoizm by troszczyć się o innych, wracając do naszych rzeczywistych korzeni i dopiero wówczas może dostrzec i zrozumieć naszą prawdziwą dawną religię a wraz z nią powróci złoty wiek – czego sobie i wszystkim życzę”.
    http://dragontn.blog.pl/2013/10/07/o-religii-wenetow/comment-page-1/#comment-45

    Niestety blog już chyba nie istnieje, bo link się nie otwiera.

    Panie Krakauer!!! moje wyrazy uznania za jakże prawdziwy obraz sytuacji Polski i fantastyczny apel o edukację oraz powrót do słowiańskich korzeni. Czas, aby wyprowadzić z Polski zło wynikające z duchowych okupantów.

  10. Miecław
    10 czerwca 2018 at 11:26
  11. krzyk58
    10 czerwca 2018 at 11:27

    W zdecydowanej większości krajów Zachodu (Watykan) obecny model laickości
    (komunizowania) jest etapem przejściowym, nie minie dwa-trzy pokolenia a modlić będą się co najmniej pięć razy dziennie, oporni
    ‘dadzą głowy”, wybite będą również fanaberie (kobiet ?) lewaczek,
    rodzić będą w tempie stachanowskim nowych wojowników ‘świętej
    sprawy’. I taki stan rzeczy – rozumiem… 🙂
    Zatęsknią(mimo wszystko) giaurzy, za Świętą Wiarą Katolicką – jednak będzie już po ptokach…niestety, hierarchia KK, włącznie z ‘naczelnym tow.” ma duży udział w ‘psowaniu wizerunku”, piszę o tym z przykrością.

    ———————————————————————–

    Albin SIWAK i Sławomir Zakrzewski 20180519 1300 cz.1 przygoda z ydem

    https://www.youtube.com/watch?v=tOWZooLI55g&t=24s

    Albin SIWAK i Sławomir Zakrzewski 20180519 1300 cz.2

    https://www.youtube.com/watch?v=iuzasgfg8yI&t=6s

    Albin SIWAK i Sławomir Zakrzewski 20180519 1300 cz. 3

    https://www.youtube.com/watch?v=4GDKHs_IPtw&t=5s

    Albin SIWAK i Sławomir Zakrzewski 20180519 1300 cz. 4

    https://www.youtube.com/watch?v=hAs3YImT8Es&t=5s

    Albin SIWAK i Sławomir Zakrzewski 20180519 1300 cz.5

    https://www.youtube.com/watch?v=nKPmwgwwPDU&t=19s

    Albin SIWAK i Sławomir Zakrzewski 20180519 1300 cz. 6

    https://www.youtube.com/watch?v=9OmtfVD6iiE&t=5s

    Albin SIWAK i Sławomir Zakrzewski 20180519 1300 cz. 7

    https://www.youtube.com/watch?v=99XzeXxOQEc&t=6s

    Albin SIWAK i Sławomir Zakrzewski 20180519 1300 cz. 8 (ostatni z tego dnia

    https://www.youtube.com/watch?v=60gvr1skEDE&t=16s

  12. krzyk58
    10 czerwca 2018 at 12:33

    @Inicjator.
    “Lepszy już znany nam Kościół Katolicki, tylko bardziej otwarty na dialog ze społeczeństwem, w duch nauczania obecnego Papieża, ale na to się nie zanosi.”
    Dokładnie takie formy koegzystencji zgubiły ‘po drodze” SACRUM,
    już nie tylko, na zlewaczałym Zachodzie czy USA…
    Nadzieja w Węgrach, Rosji i przyszłej Naszej Ustawie Zasadniczej.
    Póki co FR bazuje na Konstytucji napisanej przez ‘hegemona”
    w początkach 90’ ubiegłego wieku!!! http://eafedorov.ru/

    “Co do Słowiańskości, to są w zasadzie Stare Mity, których już nikt nie odświeży.’

    No cóż, Nam Polakom powinno być bliżej do owych ‘starych mitów’
    BO Nasze, niźli do obcych, ‘pustynnych”, egipskich, czy nawet greckich…

    http://detektywprawdy.pl/2014/07/14/cyryl-i-metody-prawdziwa-historian-pra-slowian/

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Elpis/Elpis-r2002-t4-n6/Elpis-r2002-t4-n6-s219-252/Elpis-r2002-t4-n6-s219-252.pdf

  13. Labrador
    10 czerwca 2018 at 13:09

    Fenomenalnie się to czyta, widzę że Autor ma bardzo dużą orientację w temacie i po prostu uderza w sedno. Bardzo mnie to cieszy. Właśnie takich podstaw dyskusji nam potrzeba.

  14. krzyk58
    10 czerwca 2018 at 13:32

    @Miecław. “10 czerwca 2018 at 11:18”
    Tymczasem odleciałeś b. wysoko… znalazłeś miejsce nawet dla yankeskiego pastora – byle dokopać katolikom….więc jestem
    Katolikiem tyle że – Tradycjonalistą.

  15. Wielka Polska Katolicka
    10 czerwca 2018 at 13:54

    Nie odstąpimy od Krzyża, nie damy pogrześć Wiary!

  16. Bible Freak
    10 czerwca 2018 at 15:17

    Rugowanie religii jest równie realistyczne jak budowanie perpetuum mobile.

    W razie “sukcesu” usunie się to co uważa się się za religię na danym etapie. Opuszczone miejsce zajmie na przykład świecki i “naukowy” światopogląd.

    Wszystko fajnie ale trzeba będzie dobudować etykę (np opartą na Kancie), nadać życiu sens, ustanowić nową metafizykę, antropologię i ontologię. Zagonić społeczeństwo (owieczki) aby to zaabsorbowało i to w jednej prawidłowej wersji aby się nie pozabijali.

    Do tego potrzebna będzie kasta ekspertów, w tym tych najwyższych co nie tylko wiedzą czym się różni ontologia od metafizyki ale potrafią to wytłumaczyć niższym rangom kasty (na tym polegli radzieccy towarzysze, którzy z kazań o dialektycznym i naukowym materialiźmie uzyskiwali tylko ból głowy).

    Itd, itd … Po zwycięstwie tej nowej kultury i cywilizacji, rozszerzy się definicję religii i wylądujemy w punkcie wyjścia a nawet gorzej, bo zamiast religii co wyłaniała się przez tysiąclecia rozwoju, prób i błędów oraz akumulacji wglądów i doświadczeń, otrzymamy syntetyczną sektę pigułek Murti Binga dołączoną do nowej listy kultów .

  17. 10 czerwca 2018 at 15:20

    Gdzie autor widzi w życiu codziennym ten “dyktat religii”?
    Zmusza się kogoś do praktyk religijnych?
    A może jakieś bojówki biskupie chodzą po domach z pałkami?

    Jak zwalczyć problem, którego nie ma….

    WITAMY SERDECZNIE SZANOWANEGO AUTORA. JA NIE WIEM ALE SIĘ ZAPYTAM. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  18. Miecław
    10 czerwca 2018 at 16:07

    @krzyk58. 10 czerwca 2018 at 13:32
    Czyli zdradziłeś wiarę przodków, no chyba że jesteś na tej ziemi “Nowak” i geny masz nie nasze? 🙂 Więc rozumiem twoje zaangażowanie w utrzymanie okupacji słowiańskich umysłów.

    A tymczasem na ewentualne przebudzenie twoich słowiańskich genów polecam: 🙂

    “Pojadę do puszczy i pod dębem stanę
    Wbiję swój wzrok w jego wielką koronę
    Ukłonię się, lecz nie padnę kolanem
    Wyciągnę prawą dłoń, a nie ręce złożone
    Pozdrowię Bogów w pierwszej kolejności
    A zaraz potem Przodków swoich wspomnę
    Przypomnę o swojej do Sławii lojalności
    To jej poświęciłem swe serce niezłomne
    Nie zapłaczę nad ojczyzną, lecz zacisnę zęby
    W garść złapię źdźbło leśnego runa
    I o pomoc poproszę wszechpotężne dęby
    Niech szumem swym zbudzą już boga Peruna
    Zawołam do dębów- wstańcie! Sławia kona
    Pomóżcie mi walczyć tak, jak przed wiekami-
    Wypowiem największych swych Bogów imiona
    Niech wleją w me serce żar, tu pod dębami.
    Jestem już w puszczy, stanąłem pod dębem
    I uczyniłem, co żem obiecał skrycie
    Zazgrzytały gałęzie, jak ząb zgrzyta zębem
    A w dębie ukazało się człowiecze życie.
    W koronie zabłyszczało dębu wielkie oko
    Zamruczał koroną też bardzo złowrogo
    Po czym konary rozłożył szeroko
    I rzekł- Dobrze żeś przybył z przestrogą-
    -Bóg Perun nie śpi, on nigdy nie zasnął
    Lecz w mym cieniu czeka na swoich wyznawców
    Chętnie by dawno już w swych wrogów trzasnął
    Lecz czekał na takich jak ty, Sławii zbawców.
    Wiedz, że On teraz wysłuchał twych próśb
    Zaraz rozbłyśnie wśród kraju ciemnoty
    Dość już miał poniżania i gróźb
    Od lat tysiąca ostrzył swoje groty.
    I zaraz nimi On niewiernych ciśnie
    A ciskał będzie gęsto, bez sumienia!
    Aż z kłamców siłą wszystkie łzy wyciśnie
    Pozostawiając im twarze z kamienia.
    Twarze, które dębom odebrały
    Ich świętość wielką, nieskalaną niczem
    Twarze, które teraz od gromu zbielały
    Zostaną martwym ołtarzem ze zniczem.
    A dębów konary skruszą te ołtarze
    Które krew piły i jadały ciało!
    Na naszej ziemi tylko cztery twarze
    Zostaną. Żyj słowiańska kulturo, sławo, chwało!”
    ŹRÓDŁO: Z komentarzy do artykułu: http://strefatajemnic.onet.pl/teorie-spiskowe/imperium-lechitow-zakazana-historia-polski/90rwx8

  19. Miecław
    10 czerwca 2018 at 16:18

    @krzyk58. 10 czerwca 2018 at 11:27
    A jednak nadal pod baldachimem w niewolniczym skłonie i to przed obcym bogiem? W takim układzie absolutnie nie masz prawa krytykować swoich braci w wierze. 🙂

    A o rozwój Europy się nie martw, poradzi sobie bez religii, tylko musi ograniczyć wpływy fanatyzmu Islamskiego, a powoli wszystko się ułoży ewolucyjnie. Czas przebudzenia nastąpił i możesz się tylko przyglądać, jak wychodzimy z niewolnictwa ku egalitaryzmowi i wolności.

  20. wieczorynka
    10 czerwca 2018 at 17:28

    Religia, zgoda dla tych co jej potrzebują, jednak przede wszystkim edukacja i ja stawiam na edukację na wysokim poziomie a przynajmniej tym co była w czasach PRL.
    Kto stworzył cywilizację? z pewnością nie religia, choć ja osobiście obecnego kierunku cywilizacji nie popieram. Człowieki wymyśliły wiele złego dla planety ziemia, stworzenia żyjące zgodnie z naturą dostosowują się do niej, ludzie nie potrafią.

  21. Bible Freak
    10 czerwca 2018 at 18:54

    wieczorynka: “Kto stworzył cywilizację? z pewnością nie religia”

    Każda cywilizacja była stworzona przez kilka czynników, jak podbój i organizacja przez dominującą grupę, na podstawie określonego systemu produkcji itd. Jednak NIGDY nie obyło się bez określonego systemu wierzeń. Nie ma ani jednego przykładu w historii cywilizacji bez wiodącej religii – źródła wspólnego sensu i obyczajów.

    W Związku Radzieckim próbowano stworzyć nowe społeczeństwo bez religii, ale polegało to na przerabianiu socjalistycznej ideologii na namiastkę religii (Kołakowski opisał to w “Głównych Nurtach Marksizmu) a potem projekt się załamał i Rosjanie masowo wracają do wiary przodków. W Kambodży buddyzm ma się dobrze mimo wysiłków Pol-Pota. Dzisiejsze Chiny zamiast promować zalety Rewolucji Kulturalnej, budują Instytuty Konfucjusza.

  22. krzyk58
    10 czerwca 2018 at 21:16

    @Miecław.

    Rachunek dla dorosłego

    Jak daleko odszedłeś
    od prostego kubka z jednym uchem
    od starego stołu ze zwykłą ceratą
    od wzruszenia nie na niby
    od sensu
    od podziwu nad światem
    od tego co nagie a nie rozebrane
    od tego co wielkie nie tylko z daleka ale i z bliska
    od tajemnicy nie wykładanej na talerz
    od matki która patrzyła w oczy zebyś nie kłamał
    od pacierza
    od Polski z rana

    ty stary koniu.

    “Rachunek dla dorosłego”.

    ks. Jan Twardowski

    https://www.bryk.pl/wypracowania/jezyk-polski/wspolczesnosc/21221-wspaniala-poezja-ks-jana-twardowskiego.html 🙂

    Miecław – Do zaoranej dla Nas przeszłości musimy dotrzeć, choćby dlatego żeby nie kupić fałszywej narracji obcych – że TU była
    kiedykolwiek jakaś “rzeczpospolita przyjaciół”…
    Dlatego BO, bez przeszłości – nie ma przyszłości.

    @wieczorynka. Cywilizacji było’ kilka”… różniących się zasadniczo od siebie Nasza, czyli Łacińska…
    opiera się na greckiej filozofii, rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej. Jako jedyna łączy wszechstronny rozwój kategorii prawdy, rozumiany jako metodyczne dochodzenie do poznania obiektywnej prawdy z kategorią dobra, opartą na podporządkowaniu życia społecznego etyce, będącej zbiorem norm postępowania przyjętym przez społeczeństwo. Dzięki temu cywilizacja łacińska mogła jako jedyna z obecnie istniejących cywilizacji stać się personalistyczną w przeciwieństwie do pozostałych cywilizacji, będących cywilizacjami gromadnościowymi.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Cywilizacja_%C5%82aci%C5%84ska

    Prof. Wolniewicz: Jak atakuje się fundamenty cywilizacji? Konserwa https://www.youtube.com/watch?v=HFXkGBmON6Q

  23. krzyk58
    10 czerwca 2018 at 21:20

    @Bible Freak. ” Dzisiejsze Chiny…” A Marksa fundują Zachodowi. 🙂

  24. Wojciech
    10 czerwca 2018 at 21:24

    Czytając po raz któryś Braci Karamazow zwróciłem uwagę na opinię Dostojewskiego oczekującego czasów kiedy ludzie wyzbędą się pojęcia Boga. Nastąpi wtedy prawdziwe braterstwo i miłość bliźniego.
    Wyznawcy Buddyzmu nie mają boga i jakoś funkcjonują. Chińczycy przez wieki uznawali filozofię Konfucjusza za rodzaj religii, z dobrym jak widzimy skutkiem. Polska w tym procesie będzie wlokła się na szarym końcu, mimo że jak szacują połowa katolików udaje tylko, że wierzy, a znaczny procent biskupów nie wierzy, oprócz pieniędzy w nic.

  25. wieczorynka
    10 czerwca 2018 at 21:26

    @ Bible Freak, ja nie neguję religii gdyż jest duża grupa ludzi, która tejże religii potrzebuje i tak jest od zarania dziejów. Pierwszym Bogiem pierwotnych ludów było słońce. Mam na półce książkę “Kiedy słońce było Bogiem” autora nie pamiętam.
    Dlatego uważam, że nie można odebrać ludziom czegoś natychmiast co trwało przez wieki
    . Podajesz przykład Chin ja podam przykład Indii – tam jest wiele religii i ponad miliardowemu społeczeństwu to nie przeszkadza.

    Dziękuję za komentarz, ja jednak pozostaję przy swojej opinii do której zresztą nikogo nie namawiam, natomiast szanuję odmienne zdanie.

  26. krzyk58
    10 czerwca 2018 at 21:36

    http://mikstury-bezmetki.neon24.pl/post/144093,spotkanie-grupy-bilderberg-2018-za-zasiekami

    Wyjątkową sprawą na tegorocznym spotkaniu jest wyraźne zaabsorbowanie Watykanu przez liberalne siły globalistyczne reprezentowane przez Grupę Bilderberg. Choć papież od dawna nie ukrywał swoich liberalno-komunistycznych poglądów to przynajmniej oficjalnie nie miał swojego reprezentanta w osobie kardynała Pietro Parolina, w tego typu anty-chrześcijańskich organizacjach.

    Obecnie to się zmieniło, a znając charakter Grupy, i to że na spotkaniu ustala się konsensus działań na kolejny rok dla całego zachodniego świata, to należy spodziewać się najgorszego – to znaczy koordynacji liberalno-komunistycznej propagandy na poziomie politycznym jak i religijnym. Katolickie kościoły staną się w coraz większym stopniu tubą liberalnego postępu pchając naszą cywilizację w kierunku nowej globalnej religii zaplanowanej 70 lat temu przez te same ośrodki władzy.

    Jedno jest pewne, w tym roku ktoś przyłożył wiele starań, aby jak najmniej informacji na temat spotkania Grupy pojawiło się gdziekolwiek. Wprowadzono w okolicy państwo policyjne aby chronić wymykający się z pod kontroli projekt budowy Globalnego Rządu. I to właściwie najlepiej podsumowuje wymarzony przez elity system – demokracja i prywatność dla elit, a państwo policyjne dla mas.

  27. Miecław
    10 czerwca 2018 at 21:55

    @Gajowy Marucha. 10 czerwca 2018 at 15:20
    Dość retoryczne pytanie – “Gdzie autor widzi w życiu codziennym ten “dyktat religii”?”. Myślałem, że dysponuje pan szerszą wiedzą i doświadczeniem?

    Jest coś takiego jak prozelityzm prawny i horyzontalny. Praktycznie w Polsce każdy ateista się z nim spotkał ze strony katolickiej rodziny, więc biskupi wcale nie muszą brać w tym udziału. Przykładowo mam kilka ciotek bogobojnych, które ciągle w mojej obecności specjalnie nawiązują do konieczności wyznawania wiary, choćby tak na wszelki wypadek, a jedna jest tak natarczywa, że aż trudna do zniesienia. Ale przez wzgląd na wiek i rodzinę muszę to tolerować. Można powiedzieć, że stosują one w życiu codziennym nakaz płynący z prawa kanonicznego, nawet nieświadomie, bo wątpię, aby czytał im ksiądz prawo kanoniczne, o którym nawet pewnie nie słyszały, ale tak są religijnie uwarunkowane i wysterowane na kazaniach.
    Cyt.
    “Kan. 211 – Wszyscy wierni mają obowiązek i prawo współpracy w tym, aby Boże przepowiadanie zbawienia rozszerzało się coraz bardziej na wszystkich ludzi każdego czasu i całego świata.”

    Zresztą każda religia i ideologia to stosuje, więc dlaczego Sz. Krakauer ma nie proponować swojej wizji społecznej rzeczywistości? Widać katolikom to bardzo przeszkadza, bo nie mogą znieść innej wizji świata!

    Problemem są szkody, które prozelityzm wyrządza:
    “Największa szkoda wynika z czegoś, co jest przyrodzone w większości wyznań religijnych – prozelityzm. Jeśli masz oparty na religii kodeks zachowań, związany z wiarą w absolutne prawdy, wieczne nagrody i wieczne kary, masz tendencję do narzucania tych prawd innym. Najbardziej oczywistymi obiektami są dzieci, które są indoktrynowane przez rodziców ich wiarą. To prowadzi nie tylko do psychologicznych szkód, ale również do krzywd fizycznych.”
    “Istnieje również „horyzontalny” prozelityzm, czyli narzucanie innym opartych na religii przekonań poprzez naciski polityczne.
    To prowadziło do opartej na religii opozycji wobec takich zjawisk jak globalne ocieplenie, używania prezerwatyw jako środka chroniącego przed AIDS, czy w kwestii aborcji. Mało prawdopodobne, abyśmy mieli z tymi naciskami do czynienia, gdyby ludzie przedkładali rozum nad wiarą.
    “Przekonania bez dowodów nie są cnotą, otwierają śluzy dla wszelkich form przesądów, uprzedzeń i szaleństwa” – filozof Walter Kauffman.”
    ŹRÓDŁO: http://wolnemedia.net/nauka/religia-nauka-odwieczna-wojna/

    Przykładów takich nacisków politycznych stosowanych przez kler mamy aż nadto w Polsce. Oto jeden z nich:
    “Kościół apeluje o krzyż w każdej klasie
    Opublikowano: 15.09.2015 |
    W związku z trwającym właśnie Tygodniem Wychowania biskup Marek Mendyk wygłosił przemówienie. Żądał więcej „poszanowania dla katechezy”.
    Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, bp Marek Mendyk stwierdził, że brak krzyży w klasach jest palącym problemem polskich szkół: „Najczęściej wisi on tylko w sali, gdzie odbywają się lekcje religii, a tak nie powinno być, zważywszy na fakt, że 90 proc. dzieci czy młodzieży z danej szkoły bierze udział w nauczaniu religii. (…) Tam, gdzie nie ma krzyży, trzeba przypominać rodzicom, uświadamiać im, że to jest ważny znak w procesie wychowania młodego człowieka”.
    http://wolnemedia.net/edukacja/kosciol-apeluje-o-krzyz-w-kazdej-klasie/

    Kościół nie liczy się z tym, że w klasie wśród uczniów mogą być osoby innej wiary, dla których obecność krzyża w klasie będzie poniżeniem i naruszeniem ich wartości i wcale nie chodzi tylko o ateistów. Jak ma się czuć uczeń Rodzimowierca w takiej klasie z krzyżem, gdy ma on świadomość zbrodni ludobójstwa i krwawej ewangelizacji? Za te zbrodnie nie tak dawno przepraszał papież Franciszek Indian w Boliwii, a wcześniej zrobił to Jan Paweł II.
    Świeckość państwa i wzajemna tolerancja polega na tym, aby w przestrzeni publicznej nie afiszować się ze znakami religii i nie narzucać tej religijności innym. Należy rezygnować z prozelityzmu prowadzącego do fanatyzmu. Natomiast przedstawienie swojej wizji świata należy do normalnego dyskursu światopoglądowego.

    Pytanie na wstępie można odwrócić. Bo czy ktoś zabrania katolikom chodzić do kościoła, a ich dzieciom na religię i przystępować do sakramentów? A skoro katolicy stosują prozelityzm, to dlaczego inni mają z niego zrezygnować?
    Żadna religia i ideologia nie ma monopolu na prawdę, a kultura społeczna tworzy się w oparciu o pewien konsensus i kompromis społeczny. Najwyższy czas to zrozumieć.

  28. Miecław
    10 czerwca 2018 at 22:06

    @krzyk58. 10 czerwca 2018 at 12:33

    Jak się to ma do twojej deklaracji:
    “Do zaoranej dla Nas przeszłości musimy dotrzeć, choćby dlatego żeby nie kupić fałszywej narracji obcych – że TU była …….” pod którą się podpisuję.

    A za wiersz Twardowskiego dziękuję, bardzo lubię jego poezję. 🙂

  29. Miecław
    10 czerwca 2018 at 22:18

    @Xun Zi. 10 czerwca 2018 at 10:50
    Jest błąd logiczny w twoich pytaniach, ponieważ edukacja, jaka by ona nie była, jest elementem tworzącym kulturę i cywilizację człowieka. Nie ma absolutnej wolności w uczeniu się, bo z niej nic by nie wynikało poza totalnym anarchizmem i powrotem do stanu pierwotnego umysłu (człowiek z natury jest leniwy i nie chce się za bardzo uczyć, a wyzwania podejmuje tylko wtedy, gdy środowisko go do tego zmusza), wtedy ktoś dysponujący odpowiednią siłą i wiedzą, stan ten by zagospodarował dla siebie, tak jak zrobił to kiedyś katolicyzm i wiele innych religii.

    Możemy natomiast mówić na obecnym etapie cywilizacji człowieka o złej jakości edukacji i w pytaniach retorycznych do tego masz wiele racji. Trudno jednak pogodzić politykę religijną i ideologiczną z dobrą edukacją, która walczyłaby z ograniczeniami poznawczymi. Jest to skutek braku odpowiedniego poziomu nauczycieli z otwartymi umysłami, którzy nie zabijaliby twórczego rozwoju w dzieciach i np. tego co dzisiaj nazywa się polityką historyczną.

  30. Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej
    10 czerwca 2018 at 23:21

    @Gajowy Marucha

    Zakładam, że jest Pan oryginałem…

    Bardzo mnie Pan zawiódł, płynie od Pana typowy kato-terror. Otóż z tych źródeł/zachowań płynie dyktat religii:

    – wszelkie stowarzyszenia mają łatwość w funkcjonowaniu jeśli tylko zwą się bogobojnymi

    – religia w szkołach

    – niezliczone ilości pieniędzy na remonty kościołów (nagle wyładniały wszystkie w 2 lata)

    – ulotki pisowskie w wielu budynkach kościelnych

    – Rydzyk

    – klęczący Rząd polski

    DYKTAT – “narzucanie własnej woli innym”.
    To jest właśnie dyktat, kato-terror wyczerpuje wszelką definicję dyktatu. Coś ciężko mi uwierzyć, że z Pana oryginał, tamten facet ma plastyczny umysł. Ten z forum…. to kolejny kato-terrorysta, hejter, fajtłapa.

  31. Inicjator
    11 czerwca 2018 at 05:07

    Bardzo ciekawa dyskusja.

    Gratlacje dla Redakcji i Autora.

  32. Zbigniew
    11 czerwca 2018 at 08:19

    “Chcieli dobrze a wyszło jak zwykle”.
    Semantykę trafił szlag bo pisanie o religii nie rozumiejąc tego słowa jest jak pisanie o polityce i twierdzenie że wszystko jest polityką.
    Jeśli już od czegoś mamy się wyzwalać to od DOGMATYZMU.
    Również świeckiego.
    Bez tego nadal poborcy podatkowi i instytucje wyłudzające będą nazywane duchownymi, duchowymi mistrzami, wolnotariuszami, działaczami czy politykami, kościołami, stowarzyszeniami, korporacjami czy fundacjami.
    W imię stałości jakiegoś twierdzenia które ktoś na potrzeby utrzymania w głupocie sprowadził ad absurdum do formy groteskowej.
    I nie ma znaczenia czy to jeden z nurtów o których kiedyś wspominałem czy jakikolwiek niosący pozory Nauki w rodzaju darwinizmu czy psychiatrii.
    Zapisane bez kryterium czasowego “prawa”: “boskie”, “naukowe”, “ideowe”, “świeckie” czy “prawne” są zawsze tym samy: dogmatami. Wiara w nie to dogmatyzm.
    Zrozumienie albo dla wąskiego grona Nauka to jest jedyna ścieżka bo ona nie wyklucza niczego i posługuje się w konkretnym CZASIE tymi ZASADAMI które NAJLEPIEJ opisują właściwą dla tego czasu RZECZYWISTOŚĆ nie zamykając się na NOWE ODKRYCIA.
    Bez odrzucenia jakiegokolwiek dogmatyzmu nadal będziemy palić ropą i węglem, rzucać na tacę, zaśmiecać planetę (póki co jedyną jaką mamy) i prowadzić wojny które nie mają sensu.
    Dogmatyzm doprowadził nas do chwili w której gdyby pojawił się ponownie Chrystus to “umarłby” jako samotny uznany “za czubka” bezdomny, Da Vinci zostałby okradziony i osadzony w areszcie a Tesla zginął w upozorowanym wypadku. Einstein być może dałby sobie radę ale dalej niż na kasie w McDonaldzie by nie zaszedł.
    Taki właśnie tworzymy a właściwie inni tworzą Świat.
    Pełen nienawiści, chciwości, gniewu, zawiści, gwałtowności i nieumiarkowania.
    I nie o religię tu chodzi ale o dogmaty.

  33. krzyk58
    11 czerwca 2018 at 08:50

    @Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej Popieram krótki, aczkolwiek treściwy wpis gajowego – nawet jeśli to
    nie był “ten” gajowy…

    Natomiast zdecydowanie odrzucam chamskie ,nieustanne formy indoktrynacji lewacko-marksistowskiej ukryte pod eufemizmem tzw.poprawności w Polsce.

    Korczarowski OSTRO u Roli: “Marsz równości to raj dla pedofilów”! O rządach PiS i wolności mediów!https://www.youtube.com/watch?v=0KVm8XXrkyY

    Opinia z dyskusji zamieszczona pod filmem… Do pana z misja tv. Ej ja ateista to widzę i masz rację chlopie. Oni tu lewacy i racjonaliści czyli moi. Poglupieli kompletnie banda debili.😀 Że tak z marszu powiem. Jestem za wami.

    @Miecław. “@krzyk58. 10 czerwca 2018 at 12:33″
    Normalnie, tak po ludzku, należy mieć świadomość – skąd przyszliśmy, a od religii (katolickiej)nigdzie nie uciekniemy po tyluset latach nie jest kwiatkiem do kozucha…. – albo uciekniemy
    ‘kak na zapadie”, Francja,Szwajcaria..etc czy naprawdę tego chcemy?
    Z niepokojem, i przerażeniem obserwuję kondycję KK począwszy
    ‘od miesiąca stycznia”, czekam na powrót do źródeł…

  34. edzinek
    11 czerwca 2018 at 09:57

    Bredzisz.

  35. edzinek
    11 czerwca 2018 at 10:01

    Brednie religijne.

  36. edzinek
    11 czerwca 2018 at 10:04

    A ja żyję i mam się dobrze.

  37. Wojciech
    11 czerwca 2018 at 10:25
  38. Bible Freak
    11 czerwca 2018 at 13:10

    “żyję i mam się dobrze”

    A kogo poza tobą to obchodzi Edziu?

  39. Miecław
    11 czerwca 2018 at 20:07

    @krzyk58. 11 czerwca 2018 at 08:50
    Jeżeli ty pokładasz nadzieje na poprawę sytuacji w Polsce w religii, zwłaszcza podległej Watykanowi, to generalnie współczuję. Niczego cię historia nie nauczyła, że Polska upadała zawsze, gdy religia zaczęła dominować w życiu politycznym i społecznym. Wszyscy królowie, którzy wyciągali Polskę z bagna byli albo poganami, albo ludźmi zdającymi sobie sprawę z konieczności ograniczenia wpływów kleru i Watykanu. Popatrz na kraje skandynawskie, które dobrobyt zawdzięczają właśnie wyjściu spod władztwa religii, a teraz gdy wpuszczą sobie fanatyków religijnych to będą mieli destrukcję systemu. Musi minąć kilka pokoleń, aby tych ludzi przystosować do wyższej kultury świeckiej i co ciekawe mogą już nie zdążyć. Kraje biedne na świecie, to zwykle kraje religijnie sfanatyzowane. Różnica w inteligencji też jest znacząca, ale sam poszukaj sobie danych na ten temat.

    Oczywiście nie jestem przeciwny wierze jako takiej, ale ona nie powinna być warunkowana destrukcyjnymi religijnymi dogmatami i modlitwami, które nie doskonalą osobowości i nie poprawiają dobrostanu społecznego. Twój bóg nie życzył sobie ani modlitw, ani spowiedzi, ani kleru, ani kościołów. Prawdziwe chrześcijaństwo to nie prymitywne bałwochwalstwo, tylko doskonalenie osobowości. Tomasz Kempis się kłania ze swoim przewodnikiem duchowym “O naśladowaniu Chrystusa” i jakoś się tak dziwnie składa, że kler go nie promuje i nie poleca dzieciom na religii. I ty chcesz, aby taka forma destrukcyjnej religii uprawiana przez kler miała dominujący wpływ na naszą kulturę? Przecież to jest oddawanie pola wrogowi słowiańskiej wolności.

  40. krzyk58
    11 czerwca 2018 at 20:51

    @Miecław. Czytaj linki kom. Wojciecha rekomendującego niejakiego
    Hartman(n)a i plujcie do woli na wszystko co drogie sercu Polaka
    – Słowianina….zacytuję obelgi rzucane pod adresem Polaków…
    “Ty chamie, Ty polski chamie”… ulżyło?
    Już kiedyś wspominałem że “rozgryzam” niejakiego ‘Wojciecha’…
    Maski opadły.

  41. krzyk58
    11 czerwca 2018 at 21:20

    https://marucha.wordpress.com/2018/06/11/garsc-obserwacji-o-geopolitycznych-aspektach-warszawskiej-parady-rownosci/

    …W sumie w owej “paradzie równości” uczestniczyło lub ją poparło 52 ambasadorów. Listu poparcia nie podpisali ambasadorowie Rosji, Chin, Białorusi, Słowacji, Węgier i Bułgarii. Podpisali go za to ambasadorowie banderowskiej Ukrainy oraz Izraela – państw słynących w świecie z tolerancji.

    …. Podpisali go za to ambasadorowie banderowskiej Ukrainy oraz Izraela – państw słynących w świecie z tolerancji. 🙂 ,

    Sq…….stwo.

  42. Miecław
    11 czerwca 2018 at 23:45

    @krzyk58. 11 czerwca 2018 at 20:51
    Hartman to nie moja bajka i nie mam zamiaru go bronić, weź tylko pod uwagę kontekst w jakim wypowiedział te słowa, po tym jak mu zabito, czy okaleczono psa. Z takimi chamami mam do czynienia osobiście na co dzień na wioskach, chodzą do kościółka, klękają a nad zwierzętami się znęcają. Brak słów. Tych ludzi może wychować tylko świeckie państwo i twarde prawo, a nie religia, która uprzedmiotowiła zwierzęta i przyrodę. Nie tak dawno mój 8 letni wnuczek dowiedział się w szkole od katechety, że zwierzęta mózgu nie mają, więc nie myślą. Wolę więc już Hartmana niż poziom katechety reprezentującego jedynie słuszną religię rycerza czegoś tam ….

    Twierdzisz, że rozgryzasz Wojciecha, a sam już dostatecznie zostałeś tu rozgryziony i obnażony ze swoją religijną atawistyczną i “jaśnie pańską” filozofią życia. W zasadzie więc moja rola na tym forum się zakończyła, bo m. in. postanowiłem tu zostać, tylko dlatego, aby z tobą polemizować i obnażyć twoje prawdziwe cele, co też się udało i dla uważnych czytelników, jest już to jasne, ale może jeszcze trochę zostanę i cię po wkurwi-m. 🙂

    A parada równości to nic innego jak taka procesja chrześcijańska. 🙂 Tylko bez kleru, a szkoda bo mogliby się ujawnić i dokonać coming outu, w końcu jest ich tam ponad normę społeczną (wg. ks. Charamzy, chyba coś nawet ok. 50%), więc ich udział byłby dobrą manifestacją chrześcijańskiej tolerancji i miłości bliźniego. 🙂

    No ale ciebie to nie dotyczy i większości kleru, bo należycie do sekty, która z pierwotnym chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego.
    Kim ty jesteś, żeby zabraniać ludziom manifestować swoje poglądy? Aberracje biologiczne zgodnie ze świętym prawem życia od poczęcia, są pod ochroną boga i kościoła, więc o co chodzi?

  43. Xun Zi
    12 czerwca 2018 at 08:17

    Miecław
    10 czerwca 2018 at 22:18

    “Nie ma absolutnej wolności w uczeniu się, bo z niej nic by nie wynikało poza totalnym anarchizmem i powrotem do stanu pierwotnego umysłu (człowiek z natury jest leniwy i nie chce się za bardzo uczyć, a wyzwania podejmuje tylko wtedy, gdy środowisko go do tego zmusza)”.

    Ten przymus edukacyjny, którego jestem ofiarą, zaburza naturalną ciekawość świata i zniechęca do nauki tak bardzo, że człowiek wręcz wycofuje się z tego całego nauczania, nienawidzi tego i najchętniej wysadziłby wszystkie szkoły i pozabijał wszystkich nauczycieli – tak to na mnie działało. Cud, że nic takiego nie zrobiłem. Chyba tylko dlatego, że znalazłem hobby w historii i tylko na tym się skoncentrowałem. Reszta mnie totalnie nie zainteresowała. Do tego ci drętwi nauczyciele traktujący cię jak maszynę do programowania. Nie wspomnę już o podziale na klasy i ocenach, które powodują tylko niezdrową rywalizację – zarówno między uczniami, jak (zwłaszcza) rodzicami. To ostatnie jest tragiczne, bo burzy stosunki rodzinne. Rodzice chcą żebyś miał dobre oceny nie dlatego, że później lepiej sobie w życiu poradzisz, tylko by móc się pochwalić nimi przed rodziną, znajomymi. Zadania domowe to już największa porażka systemu edukacyjnego – szkoła jest miejsce nauki, spędzasz tam ileś tam godzin i jeszcze idioci każą ci to przynosić do domu, gdzie zamiast odpocząć, zrelaksować się, marnujesz energię na dalsze zadania. Dodatkowo dochodzą jeszcze ludzie – zupełnie przypadkowy zbiór jednostek w swej zwartej masie chaotyczny i robiący dodatkowe zamieszanie. Tzw. “koledzy z klasy” potrafią jeszcze bardziej zniechęcić do chodzenia do tego obozu koncentracyjnego jakim są obecnie szkoły, że tylko Auschwitz byłby chyba gorszy.

    Poza tym celem edukacji nie jest rozwój człowieka, tylko robota na użytek zbiorowego tyrana jakim jest społeczeństwo – społeczeństwo fałszywych masek na twarzach. Jak społeczeństwo ma być zdrowe, jeżeli jego części, jednostki, są chore? Jak ma być wolne, jeżeli jednostka jest zniewolona? Spętaj więzami swą rękę lub nogę, to czy będziesz prawdziwie wolny?

    Szkoła powinna być dobrowolna. Chodzisz, bo jesteś ciekawy świata i chcesz sam się czegoś dowiedzieć. Nauczyciel ma ci tylko przekazać informacje. Do nauczyciela powinno przychodzić się dobrowolnie. Jeśli nikt do niego nie będzie przychodził, oznacza to, że nie ma on talentów do nauczania i powinien zmienić pracę. Dokonalibyśmy wtedy selekcji naturalnej. Uczyliby tylko ci, którzy mają talent do przekazywania wiedzy.

    Mi szkoła nie dała nic innego poza depresją, stanami psychopatycznymi i zaburzeniem psychiki. Nic. Poznałem co to piekło i dlatego nie wierzę w żadnego boga. Bo piekło człowiek stworzył sobie sam i stwarza to piekło innym ludziom, narzucając mu swe przekonania. To czego mi potrzeba do życia, pracy, muszę uczyć się teraz sam, bo mam spore zaległości. Właśnie dzięki przymusowej edukacji, która zniechęciła mnie do nauki.

    Z natury człowiek nie jest leniwy. Dziecko od początku jest niewinne i chce poznawać świat. Ale rodzice, kapłani, społeczeństwo od początku warunkują go religiami, narodami, kulturą, swoimi ambicjami i pragnieniami, zaburzając jego naturalny rozwój. Zamiast chronić je jedynie przed niebezpieczeństwami, próbują zrobić z niego posłusznego robota. Potem zdziwienie, że tyle zła, bo jednostki z zaburzonym rozwojem robią dziwne rzeczy. Pozdrawiam

  44. krzyk58
    12 czerwca 2018 at 08:17

    @Miecław. … Advocatus diaboli?
    Weź pod uwagę, ze ten …..syn, obraził Ciebie, WEB. JÓZEFA,
    i wszystkich którzy czują w sobie polską krew, o siebie nie dbam,
    przywykłem. Natomiast kanalie zabijające psy trafiają się wszędzie,
    to jeszcze nie powód by obrażać CAŁY SZLACHETNY NARÓD
    który przyjął był niegdyś pod ‘swoją strzechę” – przybłędów bez czci
    i honoru..
    Miecławie w procesji katolickiej mógłbym uczestniczyć, natomiast
    maszerować z lewicowymi zbokami siejącymi sodomię pod płaszczykiem górnolotnych haseł – NIGDY! 🙂
    Ba! Dla takich jewropejczyków kiedyś w ZSRR były specjalne
    ‘strefy odosobnienia” – i TO rozumiem a i dziś deprawacja i poruta
    nie jest mile widziana w FR…co innego w jew ropejskim Kijowie. 🙂

    А были ли коммунисты атеистами?

    https://www.youtube.com/watch?v=xRsolfmnYUE

    Wysłuchaj i pomyśl….co mają Nam Polakom do zaproponowania
    ‘nasi obcy”, także TU, na forum. ‘Odwieczni tułacze” i destruktorzy.

  45. Wojciech
    12 czerwca 2018 at 10:17

    Zamieściłem link do Profesora UJ, Jana Hartmana, polskiego etyka i filozofa, który ma własne poglądy i ma odwagę ich bronić. Taka jest rola filozofa w społeczeństwie. Najważniejsze, że inspiruje i zmusza do myślenia i do dyskusji.

  46. krzyk58
    12 czerwca 2018 at 10:31

    @Xun Zi. Profesor Bogusław Wolniewicz o studiach

    https://www.youtube.com/watch?v=QdBPp8TwASo&t=34s

  47. krzyk58
    12 czerwca 2018 at 11:45

    @Miecław. “Kim ty jesteś, żeby zabraniać ludziom manifestować swoje poglądy? Aberracje biologiczne zgodnie ze świętym prawem życia od poczęcia, są pod ochroną boga i kościoła, więc o co chodzi?

    Nikim.

    Zapytaj jeżeli masz możliwości WWP.

    Albo: zgłoś naruszenie praw “człowieka i obywatela” najlepiej
    do eurokołchozu. Śmiało, “europejczyku”… 🙂

    Prezydent Rosji podpisał ustawę o zakazie propagandy homoseksualizmu. Władimir Putin od początku był zwolennikiem nowych przepisów.
    Według niego, ustawa ma przede wszystkim chronić osoby nieletnie.
    Projekt ustawy przeszedł już wszystkie szczeble ścieżki legislacyjnej. Został przyjęty zarówno przez Dumę Państwową, jak i Radę Federacji.
    Ustawa zakłada kary za rozpowszechnianie treści homoseksualnych, które mogą zaszkodzić rozwojowi dziecka. Jak tłumaczą deputowani Jednej Rosji, w ich państwie preferowany jest tradycyjny model rodziny, a propaganda homoseksualna jest sprzeczna z tymi wzorcami. Ci, którzy naruszą ustawę, będą karani grzywną.
    Przeciwko nowym przepisom protestują mniejszości seksualne oraz obrońcy praw człowieka. O niewprowadzanie tego typu zapisów prawnych apelowali do władz Rosji również przedstawiciele Unii Europejskiej i Rady Europy.
    Koniec czerwca 2013 r.

  48. Xun Zi
    12 czerwca 2018 at 20:49

    krzyk58
    12 czerwca 2018 at 10:31

    Szanowny Krzyku – profesor Wolniewicz w jednym ma rację. Mianowicie popieram jego krytykę masowości edukacji. W dużych grupach nauczyciel nie ma szans trafić do każdego ucznia z osobna i skupić się na jego rozwoju, więc wszystko idzie taśmowo, jak w fabryce. Ja preferuję naukę w małych grupach, a nauka indywidualna to już w ogóle wyżyny nauczania. W małych grupach jest większy spokój i nauczyciel ma więcej czasu dla poszczególnych uczniów. Nie zmieni to jednak faktu, że osoba bez talentu nauczycielskiego nawet małej grupie nie podoła. No ale generalnie wszystkie ideologie – czy to polityczne czy religijne – opierają się na pracy z masami, co automatycznie wyklucza rozwój jednostki. A represyjne społeczeństwo ma tendencję do tłumienia prawdziwych talentów niestety.

  49. hej kochanie
    12 czerwca 2018 at 20:51

    Świetny tekst jestem tu pierwszy raz i pełen zachwyt. Serio gratuluje.

  50. krzyk58
    12 czerwca 2018 at 21:29

    @Xun Zi. “A represyjne społeczeństwo ma tendencję do tłumienia prawdziwych talentów niestety.”
    BO, po to są szkoły. To nauczyciel przekazuje wiedzę w określonych ramkach Uczeń wybijający się ponad średnią z szarej
    szkolnej masy jest poniekąd problemem dla prowadzącego zajęcia.
    Może niekiedy podważyć autorytet i kompetencje prowadzącego zajęcia,a takich sytuacji i ucznia nikt nie lubi, zwłaszcza takiego który ‘wyrywa przed szereg”…. “we wojsku” takie sytuacje ujmowano krótko,
    po żołniersku ,”może być ch…wo, ale jednakowo”! 🙂

    Ps. A racji p. prof. Wolniewicz miał (piszę w czasie przeszłym…)
    ‘nieco więcej’ i nie tylko w temacie edukacji…

  51. Zbigniew
    13 czerwca 2018 at 06:47

    @Wojcech
    Nie wiem czy chcesz wiedzieć do czego “inspiruje” wspomniany Jan Hartman środowisko naukowe. Brak sekwencyjnej weryfikacji tytularności powoduje że profesorami i “filozofami” nazywamy …… (tu takie niedomówienie), gdyż utracili w czasie swoje kompetencje i tym samym tytularność. Równie dobrze mógłbyś “pana Zenka spod budki z piwem” cytować a to miałoby prawdopodobnie więcej sensy, bo pod umownymi “budkami z piwem” czy “mostami” znajdziesz więcej ludzi Nauki (którzy narazili się na ostracyzm i alienację środowisk uzurpujących sobie wyłączność do Naukowej tytularności) niż na wszelkiej maści uczelniach czy w instytutach badawczych.

  52. krzyk58
    13 czerwca 2018 at 08:03

    @Zbigniew. W temacie owego ‘prefesorka”, przywołanego przez kom. Wojciecha do którego ‘obowiązków’ należy m.in.
    poniżanie/tresowanie (BEZKARNIE) “tego narodu” – pełna zgoda.
    Brak mi TU jeszcze ałtorytetu niejakiego Urbana osadzającego
    biało-czerwoną w kopie goowna.
    Drodzy Państwo nie dajmy się wodzić’ za nos” …
    Panie Zbigniewie – druga część zdania wieńczącego, bardzo
    celne spostrzeżenie. NIESTETY…

  53. Xun Zi
    13 czerwca 2018 at 08:08

    krzyk58
    12 czerwca 2018 at 21:29

    Jeśli dla nauczyciela uczeń utalentowany jest problemem i może uważać, że taki uczeń w jakiś sposób podważa jego kompetencje, to znaczy, że nie powinien nigdy być nauczycielem. W każdym razie dowodzi to tylko tego, że mam rację co do szkoły. To miejsce w którym traktuje się ludzi jak bydło, a więc to nie jest miejsce dla człowieka. Zdecydowanie wolę typ nauczania mistrz-uczeń jaki został wypracowany na Dalekim Wschodzie, gdzie mistrz nie traktuje nikogo jak bydło, nie narzuca mu nauczania, tylko cierpliwie czeka aż uczeń sam się rozwinie, wskazując mu jego błędy, a najważniejszy jest indywidualny rozwój jednostki.

  54. Miecław
    13 czerwca 2018 at 09:56

    @krzyk58. 12 czerwca 2018 at 11:45
    Widzę, że nie zrozumiałeś moich wywodów. Ja ci tylko udowadniam niekonsekwencje myślenia religijnego. Bo skoro każde życie jest cenne i aborcja nie jest dopuszczalna, to trzeba je chronić, a ty selekcjonujesz ludzi sekciarzu.:-) A propo aborcji, to zdaje się, że Watykan poległ w Irlandii, która właśnie się wyzwala powoli z katolandu, po skandalach jakie tam ujawniono?

    To co proponujesz to powrót do dyskryminacji i średniowiecza nie zdając sobie sprawy, że wylęgarnią dewiacji są też struktury jedynie słusznej religii. Czyli de facto musiałbyś zamknąć w tych ośrodkach odosobnienia ok. 50 % tych funkcjonariuszy, ale z tych pozostałych ponad 50 %, jakiś tam procent to pedofile hetero (niestety statystyki skazań, nie ujawniają zawodów, chyba specjalnie, aby ich chronić). Co by więc pozostało?
    Nie wiem czy masz świadomość, że słynny zabójca z Piotrkowa Trybunalskiego, który po odbyciu kary został osadzony w specjalnym ośrodku w Gostyninie, był w dzieciństwie uwiedziony homoseksualnie i chyba w tym kontekście nie muszę pisać przez kogo?

    Dlatego m.in. piszę, że prawactwo nie ma prawa osądzać tzw. lewactwa, bo wszędzie patologia i dewiacja wylewa się aż szumi. Natomiast wśród osób o tej orientacji seksualnej, tak jak i w środowisku heteroseksualnym zdarzają się pedofile i przestępcy w podobnych proporcjach co wśród hetero, ale tak samo mamy też wielkich twórców kultury i ludzi godnych szacunku. Więc nie ma mojej zgody na żadną dyskryminację systemową tych ludzi tylko dlatego, że takimi się urodzili lub swoje preferencję nabyli, bo zdarzyło się im to nieszczęście, że zostali np.ministrantami i trafili na pedofila.

    Polska należała do krajów najbardziej tolerancyjnych na świecie, nigdy nasze prawo polskie nie penalizowało homoseksualizmu. Za wyjątkiem prawa zaborczego stosowanego w Polsce, ale ostatecznie w 1969 roku zaprzestano karać prostytucję homoseksualną.

    Natomiast wiedz jedno, że jestem zwolennikiem rozwiązań rosyjskich czyli zakazu propagandy homoseksualnej, aby ograniczyć ewentualne nabywanie tych preferencji przez dzieci i młodzież. PRL na to miał cenzurę i penalizował w kodeksie wykroczeń zachowania tzw. nieobyczajne, nie wiem jak jest teraz z tym wykroczeniem? Teraz cenzury nie ma, ale na propagandę homoseksualną powinna być wprowadzona i na to jest moja zgoda. Nie może być tak, że niedojrzałe dziecko w szkole jest bombardowane taką seksualnością i na skutek “eksperymentowania” preferencje biologiczne mogą zostać wypaczone, czego dowodzi nauka epigenetyki.

  55. Miecław
    13 czerwca 2018 at 11:27

    @krzyk58. 12 czerwca 2018 at 11:45

    A tak ogólnie to wielki wstyd dla prawactwa i kościółka w Słupsku, skoro lewak i homoseksualista jest popierany nawet przez ten mądrzejszy elektorat PiS. To upadek religijnego zaczadzenia i dowodzi niskiej inteligencji oraz predyspozycji kandydatów z prawicy. Brawo więc Robert Biedroń. 🙂
    Cyt.:
    “Myślę, że na przykładzie Słupska pokazuję, iż jest alternatywa dla tego, co mamy dzisiaj w Polsce. To alternatywa w podejściu do ludzi. I ona procentuje. W sondażach przedwyborczych na prezydenta Słupska chce na mnie głosować duża część elektoratu Prawa i Sprawiedliwości i Kukiza, bo “zbudowałem” miasto, w którym nikogo się nie wyklucza. W którym każdy może z każdym się dogadać. A kandydat PiS ma tutaj 9 % poparcia”. Źródło: Przegląd nr 24/2018, s. 63. (z tego tygodnia).
    I co nie wstyd dla prawicy, że nie potraficie rządzić przyzwoicie, tylko dzielicie społeczeństwo na lepszy i gorszy sort?

    I co ty na to zbawco religijny świata. Jesteście w stanie mu dorównać? Modlitwy różańcowe krzyżowców za Biedronia, też nie pomogły?
    I żeby była jasność, ja osobiście z wieloma kwestiami, które prezentuje Biedroń, jeżeli chodzi o polityki organizacji gejowskich się nie zgadzam, zwłaszcza epatowanie seksualnością na paradach, ślubu kościelne, adopcję dzieci. Są to granice, których przekraczać nie wolno i nie wolno tolerować propagandy. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby tolerować ich jako normalnych ludzi mających wpływ na życie społeczne.

    Ponadto o takie polskie przecież walczyłeś krzyku58 głosując za wejściem do UE! Co myślałeś, że bogactwo z unii na was prawicę od razu spłynie, majątki “jaśnie państwo” odzyskacie, a reszty wartości zachodniej nadmiernej tolerancji już nie trzeba przyswajać? To dowodzi tylko hipokryzji i ograniczeń poznawczych.
    No ale podobno, jak Jan Stachniuk opisał w swoich książkach, że ta wspakultura, czyli kulturowy katolicyzm już tak ma.

  56. Miecław
    13 czerwca 2018 at 12:33

    @Xun Zi. 12 czerwca 2018 at 08:17

    Masz i nie masz racji zarazem. Masz rację w tym aspekcie, że edukacja to tworzenie człowieka a nie suche przekazywanie treści i ona rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia.

    Natomiast reszta to utopia, podobnie jak komunizm. Nie ma absolutnej wolności uczenia się, tak jak pisałem już wcześniej, bo inaczej staniemy się niewolnikami. Chyba nie marzy ci się powrót do średniowiecza, feudalizmu i absolutyzmu? W dobie obecnej cywilizacji przymus edukacyjny jest koniecznością, bo inaczej społeczeństwa zostałyby szybko zdegenerowane przez środowisko i wszelkiej maści cwaniaków. Musi być pewien minimalny standard wiedzy, które społeczeństwo powinno posiadać, aby zagwarantować sobie postęp cywilizacyjny, a doskonałym przykładem są Chiny i tamtejszy system edukacji katorżniczy wręcz dla dzieci. Ale w ten sposób Chiny zapewniają sobie stały postęp cywilizacyjny własnymi kadrami, bez konieczności podkradania intelektów, jak ma to miejsce z USA, czy zachodem.

    Twoje negatywne doświadczenia z edukacją świadczą tylko o tym, że miałeś lekkiego pecha urodzić się za późno i trafić na wypaczony system na zachodnią modłę i kulturę głupoty, w której obecnej młodzieży przyszło żyć i się rozwijać.

    Nie myl również edukacji, jako minimum wiedzy, które każdy człowiek uniwersalnie powinien posiadać z rozwojem własnych zainteresowań poznawczych i tu się zgodzę, że szkoły zwłaszcza po 90-tym roku tych zainteresowań poznawczych nie rozwijają, a faktycznie nauczyciele pozostawiają wiele do życzenia, o czym mogłem się przekonać na własnych dzieciach oraz sam będąc nauczycielem i znając swoje środowisko. Ale nigdy nie ma i nie będzie idealnego systemu.

    Dam ci swój przykład, jako dowód tego, że nigdy nie wiadomo co może ci się z tej edukacji przydać w przyszłości.
    Otóż, jako dzieciak w latach 70-tych chodziłem do wiejskiej małej szkoły podstawowej, ale z ambicjami. Jako syn rolnika, gdzie w domu nie było “kultu nauki” byłem przez rodziców raczej przygotowywany ciężką pracą na rolnika, a nie intelektualistę. A więc, jak większość dzieciaków się nie uczyłem, bo i po co? Taka panowała atmosfera. Lubiłem historię, więc to był jedyny przedmiot, gdzie miałem bardzo dobre oceny, należałem do kółka historycznego i jeździłem na różne konkursy wiedzy. Nie znosiłem totalnie matematyki, miałem same dwóje łamane przez poprawione trójki.

    W 5 klasie trafiłem na nauczyciela, który “rozpoznał” jednak moje predyspozycje z matematyki 🙂 Połowa klasy po kartkówce dostała słynne “łapy” cyrklem szkolnym drewnianym, tak że przez 3 dni miałem spuchnięte dłonie i nie mogłem utrzymać szklanki z herbatą. Mniej więcej polowa z tych co dostała “łapy” natychmiast zaczęła się po prostu uczyć, ja byłem najlepszy. Jakoś tak dziwnie mój intelekt skoczył od razu na 4-5, ale oczywiście było to wynikiem zajrzenia wreszcie do książki z matematyki, odrabiania lekcji i po prostu uczenia się pod wpływem strachu. Reszta grupy niestety nie obudziła w sobie zdolności matematycznych, więc “łap” też więcej nie dostawali bo nie było sensu. Oj jak ja tego nauczyciela nienawidziłem przez następne lata, naruszył moją wolność i godność, zmusił mnie do odkrycia zdolności matematycznych, a by go szlak, że musiałem się wreszcie wziąć za naukę. Tyle czasu mi zmarnował, bo zamiast biegać, łowić ryby i żyć przyjemnościami, jak to chce obecna młodzież to ja musiałem zakuwać wzory matematyczne itd.

    Ale za to w szkole średniej mając takie podstawy nie martwiłem się o zaliczenie matematyki, a na maturę z obowiązkowej wtedy matematyki podchodziłem z biegu. A przecież wtedy matura z matematyki, to nie taka jak obecnie, gdzie średnio inteligentna “małpa” może trafić i rozwiązać zadanie.

    No ale to nie wszystko, okazuje się, że po wielu latach ta dobra matura PRL-wska z matematyki przydaje mi się na studiach i w rozwoju zawodowym, w interesach, biznesie itd. Mało tego jest warunkiem sine qua non moich sukcesów zawodowych. I kto by to pomyślał, że jako dzieciak tego nauczyciela od matematyki, najchętniej bym “zabił”.

    Gdybym nie dostał tych “łap” to może skończyłbym, jako nieuk pod budką z piwem i sfrustrowany zapisałbym się do jakiejś prawackiej organizacji biegającej z pochodniami po ulicach. Jako dorosły już człowiek, podziękowałem temu nauczycielowi za te łapy, szmacenie itd., bo dzięki temu mój intelekt doznał olśnienia.

    Jestem zwolennikiem chińskiej twardej edukacji. Nie ma zmiłuj zakuwasz i myślisz, albo będziesz “ciotą intelektualną” wykorzystywaną w przyszłości przez bardziej myślących i cynicznych cwaniaków. Takie jest prawo przetrwania na tym świecie. Jesteś słaby odpadasz.

    A teraz o rozwoju zainteresowań. Otóż wtedy w latach 70-tych nawet w takiej małej stosunkowo szkole wiejskiej mieliśmy masę kółek zainteresowań, gdzie każdy nawet 2-3 razy w tygodniu mógł znaleźć po lekcjach coś dla siebie i dowolnie rozwijać intelekt. Ja oprócz kółka historycznego rozwijałem swoje zdolności w kółku malarskim (nawet nieźle mi szło) i modelarskim, a do tego jeszcze SKS i piłka, biegi. Patrząc z perspektywy czasu, jako człowiek 50+ zastanawiam się, jak temu wszystkiemu podołałem, bo przecież po lekcjach często musiałem pomagać rodzicom w gospodarstwie, zwłaszcza wiosna, lato, jesień. Do szkoły na te kółka miałem 3 km, więc musiałem tam dojść na pieszo lub dojechać rowerem, nikt wtedy dzieci nie woził, a rodzicom nie zależało na tym, jak obecnie, że dziecko wożą samochodem na kółko zainteresowań, a dziecko i tak olewa, woli bawić się smartfonem, ale musi bo rodzice każą.

    Uważam, że miałem wielkie szczęście móc uczyć się w szkole PRL-owskiej, gdzie nauczyciele nie gonili za wynikami, testami, i w zasadzie nauka rozwijała nas naturalnie, a nauczyciele, aby pobudzić nasz intelekt stosowali nawet “przemoc” w granicach rozsądku. Takie “łapy” cyrklem dostałem też z fizyki i z chemii, ale mniej bolały, bo to kobiet je dawały. 🙂 Dzięki chyba temu na maturę wybrałem chemię, jako przedmiot dodatkowy i dostałem 5 z nagrodą. 🙂

    Niestety teraz percepcja uczniów jest co raz gorsza, obserwuję to od ponad 20 lat, jak pod wpływem zachodniej kultury głupoty i mody na media elektroniczne uczniowie nie mają czasu na rozwój intelektu. No i już nie wolno nikogo przymuszać do nauki, więc większość stopniowo staje się niewolnikami fałszywych przekonań, bo nie myślą logicznie. Czeka nas w przyszłości tragedia i tępe pokolenia, które poza konsumpcją nic wartościowego nie stworzą. No może będą się tylko modlić.

    Na temat fantazmatów Wolniewicza nawet nie chce mi się wypowiadać. Nie mam czasu, a wymagałoby to głębszej analizy.

    Radzę ci przeczytać psychologię rozwojową na początek, a wiele twoich fałszywych przekonań i mitów pryśnie. Wtedy bardziej zrozumiesz dlaczego edukacja uniwersalna jest niezbędna.

    Pozdrawiam

  57. Miecław
    13 czerwca 2018 at 12:48

    @Xun Zi. 12 czerwca 2018 at 20:49

    Wolniewicz, absolutnie nie ma racji. Opowiada dyrdymały, sam mając ego ponad miarę swego intelektu. Uzasadniał tego nie będę bo nie mam czasu, ale prześledź jego karierę w PRL i dorobek naukowy, a wtedy zrozumiesz ile fałszywych przekonań, nie mających oparcia w naukach ścisłych wynika z jego filozofii życia.

    Masowa edukacja jest koniecznością. Przykładem tego jest stanowisko Boy-Żeleńskiego w II RP:
    „W swoim artykule “Burżuazyjne szlachectwo” z sierpnia 1932 roku, które ukazało się w “Wiadomościach literackich”, rozwodzi się Tadeusz Boy-Żeleński nad demokracją, którą przyniosła rewolucja francuska, a która jego zdaniem , była kwestią dość problematyczną, bo wydała na świat nowe grupy społeczne oraz pokazała potencjał najniższych klas.
    (…)
    Żeleński zaleca swoisty rachunek sumienia, “trzeba opukać fetysza inteligencji. Oddzielić to, co w wykształceniu i jego atrybutach posiada istotną celowość społeczną i uprawnienie, a co w nim jest przeżytkiem, pokraczną imitacją dawnej szlachetczyzny, barierą mającą pewnej kaście zapewnić niejako dziedziczność przywileju i odgrodzić ją dumnie od innych.
    Widziałem w życiu tylu koronnych głupców pośród «inteligencji», a tylu zdolnych i inteligentnych ludzi pośród tych których niemożność «studjów» skazywała na rolę parjasów, że jestem przekonany, iż system, wedle którego odbywa się dziś selekcja społeczna, ma coś fałszywego, nie odpowiadającego ani istotnym siłom, ani potrzebom młodego państwa. Zrównanie „startu”, ułatwienie dostępu wszystkim zdolnościom i chęciom, celowość wykształcenia, powinny być dzisiejszym hasłem. Podnoszenie godności człowieka, godności wszelkiej pracy, a nie poniżanie jej sztucznemi różnicami. Trochę, troszeczkę bezkrwawej bolszewizacji! Jeden będzie specem od bakterjologji, drugi od malarstwa pokojowego, inny od zakładania dzwonków elektrycznych, inny od filozofji… to kwestja ich talentów, ochoty i wyboru. Ale niema tu miejsca na żadne przepaści społeczne.
    Światła, szacunku, chleba i mydła dla wszystkich. A z reszty można się uśmiać…”

    Dzięki przedwojennej lewicy laickiej może nie jesteś teraz niewolnikiem na jakimś folwarku, chociaż niestety III RP zgotowała ci konieczność emigracji zarobkowej i pracę w korporacji uniemożliwiając normalną egzystencją i rozwój w kraju, jak miały to szczęście przeżyć pokolenia w PRL.

    Propozycje Wolniewicza to powrót do feudalizmu.

  58. krzyk58
    13 czerwca 2018 at 18:55

    @Miecław. “Natomiast wiedz jedno, że jestem zwolennikiem rozwiązań rosyjskich .. ” BRAWO…cóż z tego kiedy, w następnym wersie sobie przeczysz – czyniąc peany pod adresem stosowanej
    małymi kroczkami dewiacji w Polsce.
    Irlandia, Francja,Włochy etc… to wszystko tworzy ‘piękny” obraz
    totalnego zniszczenia duchowego, lewactwo i IV Komuna panuje w zachodnich kalifatach – to taki póki co, etap przejściowy.
    Powtórzę nadzieja na normalne jutro w chrześcijańskich Węgrzech, prawosławnej
    Rosji, katolickiej Polsce.

    Владимир Путин на Афоне занял трон византийский императоров

    https://www.youtube.com/watch?v=FAOHbECkq3c&t=29s

    Węgry: Nowa Konstytucja z ODWOŁANIEM do Boga.

    Polska… z Polską problem, nie mam do czego odwołać się, póki co lewackie zadupie…

    Ps. “Wolniewicz, absolutnie nie ma racji.”

    “Propozycje Wolniewicza to powrót do feudalizmu. ”

    ????? Za to recepty Miecława – trzymają się …kupy! 🙂

    I jeszcze Boy -Żeleński, w tym przypadku piewca , tzw. rewolucji antyfrancuskiej
    ma rację wg. Miecława. Nb. o ile pamięć
    nie myli Francuzi JURO obchodzić będą UROCZYŚCIE kolejną
    już rocznicę nieludzkiego terroru i ludobójstwa. I to się nadaje
    do świętowania… 🙂
    Jak trzeba mieć wyprany mózg?

    Panom ‘uczycielom” Miecławowi, Xun Zi (?) 🙂 pod rozwagę:

    Skuteczne metody wychowawcze (dr Jan Przybył)

    https://www.youtube.com/watch?v=UtywX0RVe-E&t=12s

    Krótko acz, treściwie.

    ——————————–

    Miecławie… ” Kiedyś wydawało się nie do pomyślenia, by papież uspokajał sodomitę wyjaśnieniem, że to nie jego wina, że takim stworzył do sam Pan Bóg, który kocha go takim, jakim jest – a przecież niedawno właśnie coś takiego usłyszeliśmy. Podobnego wyjaśnienia można by jednak udzielić każdemu – na przykład złodziejowi, seryjnemu mordercy, czy prostytutce, bo jużci – ich też musiał Pan Bóg takimi stworzyć i pewnie kocha ich tak samo, a może nawet bardziej, niż porządnych mułów. W takiej jednak sytuacji nie ma już miejsca na rozróżnienie między grzechem, a niewinnością, bo wiadomo wszak, że wszystko, co Pan Bóg stworzył, jest „dobre”, a nawet „bardzo dobre”. Oczywiście od każdej reguły jest wyjątek i w tym w przypadku jest tak samo. Takim wyjątkiem jest Adolf Hitler. Nie bardzo wiadomo dlaczego, boć przecież on też był stworzeniem Bożym i nie mamy żadnego dowodu, że Pan Bóg kochał go mniej, niż dajmy na to, sodomitę, którego uspokajał papież Franciszek, czy panią Żorżetę Mosbacher, która lada dzień zostanie w Warszawie ambasadoressą Stanów Zjednoczonych. Powiadają, że ona nie tylko „miłowała wiele”, ale w dodatku potrafiła te uczucia kapitalizować i w ten sposób została milionerką. Ciekawe, co Stany Zjednoczone chcą dać nam tą nominacją do zrozumienia, bo z pewnością coś chcą – ale nie traćmy nadziei, że w stosownym czasie zostanie nam to objawione. Wracając tedy do Hitlera, to wygląda na to, że jedyną przyczyną powszechnego potępienia jego osoby jest okoliczność, że prześladował niewłaściwe osoby.”

    Cierpliwie i metodycznie.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4238

  59. Xun Zi
    13 czerwca 2018 at 20:55

    @Miecław

    No trochę nienawiść do szkoły mnie poniosła. Tu przyznam, że zawsze jak mówię o szkole to aż gotuję się z nienawiści, a dotyczy to przede wszystkim lat podstawówki i gimnazjum. Liceum było już trochę lepsze, a szkoły policealne to był niemal raj, ale może dlatego, że tam sam wybierałem kierunek nauczania i z dorosłymi ludźmi jest inna atmosfera niż z dzieciarnią. Na tym etapie oczywiście, że nie unikniemy masowości nauczania, ale nawet teraz powinno się jednak zastanowić klasy 20-30 osobowe mają sens. Czy nie lepiej, żeby klasy liczyły maksymalnie 10 osób.

    Niemniej zwłaszcza w tych początkowych latach do liceum nauka powinna być żywa. Wiedza powinna być przekazywana za pomocą żywych treści, jak np. ma to miejsce we współczesnych muzeach – oprócz zwykłych pokazów można też czegoś spróbować, dotknąć, czymś się pobawić – można poczuć tę naukę – nieważnie czy to dotyczy historii czy malarstwa czy czegoś innego. Zakuwanie do niczego nie prowadzi, tak naprawdę niczego nie uczy. Najlepsze oceny dostają tylko ci co mają lepsze predyspozycje do zapamiętywania. Ale w efekcie potem to ci z najgorszymi ocenami zakładają własne firmy, warsztaty i odnoszą jakieś sukcesy – znam dużo takich przykładów. Może na dalszym etapie rozwoju “kucie” może przyniesie jakieś efekty, ale nie na tym wcześniejszym.

    Co do zadań domowych podtrzymuję swoją opinię – należy je wyeliminować całkowicie. Szkoła to miejsce nauki i tylko tam powinna się odbywać. Tylko tam powinno się tracić energię na naukę. Dom to miejsce odpoczynku, relaksu, aby następnego dnia móc na nowo ją podjąć. Nie powinno się szkoły zabierać do domu, to marnuje energię i niszczy chęć do dalszej nauki. Wyjątkiem może być nauka do egzaminu, ale jeśli w szkole przyswoi się należycie treści to taka nauka jest już tylko formalnością, krótkim przypomnieniem.

    Co do przemocy w nauczaniu to mogę zaakceptować tylko taką jaką stosują mistrzowie zen – ma służyć również przekazaniu jakiejś konkretnej treści, a nie być karą za złe oceny czy niechęć do chodzenia do szkoły. Jeśli dziecko nie chce chodzić do szkoły albo się uczyć to znaczy, że są jakieś konkretne przyczyny, które należy odkryć i wyeliminować, a nie karać dziecko. Być może trzeba przestać traktować dziecko jak dziecko, jak głupka, a trochę poważnie zainteresować się problemem. Mam na to uczulenie, bo poznałem na własnej skórze jak ludzie są fałszywi, zwłaszcza wobec dzieci, i to własnych. Lepiej nakrzyczeć, wp…ić i p…ć o jakichś obowiązkach niż wysłuchać, niż zbadać problem.

    No i najważniejsze – nauka, zwłaszcza przedmiotów ścisłych – powinna być nastawiona tylko i wyłącznie na zagadnienia najbardziej praktyczne, najbardziej przydatne w życiu. Te bardziej skomplikowane zostawmy tym, których naprawdę to zainteresuje. Niech oni się w tym rozwijają. Jeśli ktoś będzie chciał później się z tym zapoznać – zrobi to i bez wątpienia przyswoi to lepiej niż w momencie, gdy go to zupełnie nie interesuje. Do tego system oceniania powinien być zrobiony w taki sposób, by nie powodował rywalizacji między uczniami. Współpraca – to powinna być najważniejsza PRAKTYKA każdej ze szkół.

    ” pod wpływem zachodniej kultury głupoty i mody na media elektroniczne uczniowie nie mają czasu na rozwój intelektu.”

    Tu się zgodzę. Media elektroniczne bardzo hamują rozwój dzieci. Oczywiście mamy takie czasy, że są one niezbędne i nie mówię, że powinno się zupełnie izolować je od tego, ale zapoznawanie się z nimi powinno się odbywać etapami, a nie, że daje się dzieciom tablet po to, by je czymś “zająć”.

    “Zrównanie „startu”, ułatwienie dostępu wszystkim zdolnościom i chęciom, celowość wykształcenia, powinny być dzisiejszym hasłem.”

    Hasłem? Mało to już haseł było? I co te hasła przyniosły poza społecznym hałasem? Brzmi to jakoś mdławo. Nie lepiej, by było po prostu praktyką?

  60. Xun Zi
    13 czerwca 2018 at 21:13

    krzyk58
    13 czerwca 2018 at 18:55

    Metody pana Przybyła to metody tresury. Przemoc rodzi przemoc tylko i potem mamy społeczeństwo znerwicowanych psycholi, którzy wyżywają się na innych, zwłaszcza po alkoholu.

    @Miecław

    “niestety III RP zgotowała ci konieczność emigracji zarobkowej i pracę w korporacji uniemożliwiając normalną egzystencją i rozwój w kraju”.

    Akurat za granicę i tak bym bym prędzej czy później wyjechał, bo lubię podróże. Po prostu skorzystałem z okazji. A pracować trzeba czy tu czy tam, przynajmniej ja niczego nie chce od nikogo za darmo. I mam taką pracę, która nawet mi się podoba i pozwoliła mi się rozwinąć, a nawet z obecnej perspektywy patrząc, zrozumieć jak działa życie. I to praca, która dla każdego innego jest “nudna”. A ja jestem jedyny, który lubi ją wykonywać i czerpie z tego jeszcze satysfakcję.

    I nie żałuję decyzji. Przydało się uciec z kraju, z tego więzienia, po to by zrozumieć, że sam zbudowałem sobie więzienie ze swoich własnych zainteresowań; więzienie, które uchroniło mnie przed totalnym zidioceniem w tym naszym polskim piekiełku. Ale teraz, gdy już swoją rolę spełniło, mogę przystąpić do dalszego etapu pielgrzymki – bo w sumie z takim zamiarem głęboko ukrytym wyjechałem. No i się zaczęło w końcu dziać coś pozytywnego 🙂 W końcu mogę zacząć żyć, żyć naprawdę. A gdzie później mnie życie zaniesie to nie wiem, ale na pewno będzie fajnie. Całe życie to w końcu podróż i teraz jestem w nieustannej podróży, nawet jak siedzę i odpoczywam.

  61. Miecław
    13 czerwca 2018 at 21:37

    @krzyk58. 13 czerwca 2018 at 18:55

    A wojny krzyżowe, krucjaty, krwawa ewangelizacja to nie ludobójstwo?
    Kościół ma tyle ofiar na sumieniu, że już dawno powinien zniknąć z ludzkiej kultury. To co proponujesz ze swoimi “mistrzami”, którzy się sami wykluczają intelektualnie z oświecenia, to nic innego jak naśladowanie prawa szariatu. Niczym się nie różnicie tak naprawdę od fanatyków islamskich, no ale oczywiście żadnego grzechu sodomii i wielu innych u funkcjonariuszy własnej religii to nie dostrzegacie?
    Jedźcie na praktykę do Indonezji, akurat Forum z tego tygodnia opisuje jak prawo szariatu działa w praktyce, chłosty itp. prymitywizm intelektualny do kwadratu.

    Macie jednak problem i tu Hartman w przywołanym przez Wojciecha felietonie ma rację pisząc: “Wielka rewolucja moralna trwa już od czasów reformacji. Narody powiedziały „nie” mordowaniu innowierców i „heretyków”, przemocy religijnej, totalitarnej władzy kościelnej, torturom, upodleniu i zniewoleniu włościan, przywilejom arystokracji i kleru, tępemu zabobonowi, który prześladował naukę i wszelką wolność, a nawet wszelką świeckość. Udało się pokonać kościelny opór wobec niezliczonych przejawów postępu – ustrojowego, technicznego i medycznego.”

    Państwo świeckie będzie musiało się zmierzyć z wypaczeniami różnego rodzaju, ale od tego jest prawo, wiedza i nauka, dyskurs i odpowiednie wychowanie a nie terror, który proponujesz. Do religijnego terroru nie ma powrotu w Europie, więc powoli uporają się i z fanatyzmem Islamskim. W Austrii już postanowiono zamknąć kilka meczetów.

    Co do edukacji jeszcze jeden cytat:
    Karlheinz Deschner – krytykując politykę Jana Pawła II, zauważa: „W roku 1980 papież pouczył UNESCO: „Problem edukacji zawsze był ściśle związany z posłannictwem Kościoła”. W rzeczywistości od chrześcijaństwa zaczął się straszliwy upadek wykształcenia w stosunku do starożytnych Greków i Rzymian; już najwcześniejsze chrześcijaństwo było zdecydowanie wrogie wykształceniu; przecież nie wiedza i badania, tylko religia, głód, brud i łzy były wielkim ideałem chrześcijańskim; nawet u najsławniejszych Ojców Kościoła i papieży zabobon i wiara w duchy pleniły się z niesłychaną bujnością. Starożytni arcypasterze w masie swej byli analfabetami. Prawdopodobnie w IX-X wieku nawet nie każdy papież umiał czytać i pisać. W katolickiej Hiszpanii analfabetami były dwie trzecie ogólnej liczby mieszkańców jeszcze w początkach XX wieku. Także i w Państwie Kościelnym szkoły zaliczały się do najgorszych, a procent analfabetów był jednym z najwyższych w Europie. Wszak jeszcze w 1956 roku w kraju papieskim prawie 5,5 miliona ludzi nie umiało czytać i pisać”. Źródło: Karlheinz Deschner, Polityka papieska w XX wieku, Tom 2, Gdynia 1997, s. 422.

    Podobnych opinii mam całą masę w swojej literaturze, jaką to tępą kulturę szerzył i utrzymywał religijny dogmatyzm. Za tym szły zbrodnie inspirowane religijnym fanatyzmem. I wy będziecie krytykować oświecenie, albo obecną kulturę zachodnią. To dopiero trzeba mieć wyprany mózg? A już odwołanie się do boga w konstytucji to brak szacunku do innowierców, agnostyków i ateistów. Kto wam dał prawo narzucać swoją wspakulturową (Stachniuk) religię, jako dogmat kulturowy dla wszystkich ludzi w konstytucji?. Grzeszycie wobec nauki Jezusa, a poza tym co to ma wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem?

    Dalej Hartman ma świętą rację:
    “Gdyby chrześcijanie choć trochę byli chrześcijanami, a zwłaszcza gdyby katolicy byli nimi, to walczyliby o te wartości już od dwóch tysięcy lat. Ale jakoś nie starczyło papieżom i biskupom tych kilkunastu stuleci sprawowania władzy w Europie, aby zadbać o wolność, równość i niedyskryminowanie. Za to z sadystycznym uporem oddawali się krzewieniu ich przeciwieństw. A potem, gdy w reakcji na kościelny ucisk nastała wielka rewolucja, zwana nowoczesnością, zwalczali ją ze wszystkich sił, i to w nieśmiertelne imię „odnowy moralnej”. Gdy zaś do ich zakamieniałych serc docierało to i owo z nowych wartości, nie omieszkali odtrąbić, że to ich zasługa. O wstydzie, a właściwie jego braku!
    Przestańmy być jak nasi dziadowie, którzy czym bardziej ich pleban cisnął, tym mocniej ściskali czapki w dłoniach i niżej się mu kłaniali. Nie pozwalajmy przewrotnym obłudnikom poniewierać słowami moralności i ośmieszać ich patosu. Tak, tak, chodzi właśnie o odnowę moralną! We własnej osobie! Nie wstydźmy się tego wyrażenia. Język moralności jest naszą własnością, choć zostaliśmy z niego ograbieni przez uzurpatorów. Zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu i nie dajmy się więcej tumanić ani szantażować przez hipokrytów mających czelność przedstawiać się jako strażnicy moralności, a nawet (o pycho ludzka!) wysłannicy i rzecznicy Boga.”
    https://hartman.blog.polityka.pl/2018/06/10/odnowa-moralna-ludzka-nie-koscielna/

    Dość fanatyzmu religijnego. „POLSKO TWOJA ZGUBA W RZYMIE” – pisał J. Słowacki.

  62. krzyk58
    13 czerwca 2018 at 21:56

    @Xun Zi.
    …czyli dla szwedzkiego modelu wychowania nie ma alternatywy?!

    I właśnie “stąd” wypływa całe zło świata tego (zachodniego).

    Jednak mimo wszystko bliżej mi (dobre sobie – bliżej)
    – identyfikuję się z dr Przybyłem.

    Wiem, pan (zaraz) napisze o metodach dalekowschodnich (ach, ta fascynacja.. ) 🙂 Tylko że “tamtych gotowców” nie przeniesiemy na nasz grunt za wiele nas dzieli.

    Część druga wypowiedzi – Miecławowi . Skomentuję nieco filozoficznie z nutką zadumy… hmmm….

  63. Miecław
    13 czerwca 2018 at 22:05

    @Xun Zi

    Problemy edukacyjne o których piszesz są stare jak świat i w zasadzie nierozwiązywalne w systemie kapitalistycznym opartym na rywalizacji. Jako nauczyciel chętnie pracowałbym z grupami 10-15 osobowymi uczniów, ale niestety nasze monity od lat nie są realizowane. Po prostu państwo oszczędza na edukacji, wystarczy im masa niewolników. Obecne spłycenie nauczania przedmiotów ścisłych i brak wymagań intelektualnych na przedmiotach humanistycznych uwstecznia młodzież, więc nie zgodzę się z tobą, żeby uczyć tylko praktycznych rzeczy. Wtedy mamy system amerykański, płytki i społeczeństwo na niskim poziomie intelektualnym dające się wykorzystać politykom i elicie intelektualnej. Kapitaliści chcą, abyś tylko umiał liczyć i obsłużyć kasę, wykonać zmierzyć i zważyć, ewentualnie znać rysunek techniczny, ale masz nie myśleć – bo wtedy stanowisz problem. Nie wpisuj się więc w ten schemat.

    Oczywiście twoje wybory zawodowe i pobyt za granicą to twój problem i twoje życiowe wybory, ale wielu chciałoby pozostać w Polsce, więc stąd moje odniesienie.

    Życzę powodzenia w rozwoju osobowości i polecam więcej literatury naukowej. Proponuję przestudiować sobie psychologię poznawczą, jest kilka dobrych podręczników polskich wybitnych profesorów. Naprawdę warto, bo wtedy odkryjesz inny świat bez zbędnych filozoficznych rozważań, które nic specjalnego nie wnoszą, bez naukowego warsztatu. Zresztą sam Wolniewicz twierdził, że w zasadzie filozofia to nie nauka. To samo dotyczy tzw. filozofii wschodu. Obserwacje życia i płynące z tego wnioski, chociaż trafne, to nie zastąpią wiedzy naukowej i eksperymentalnej, dlaczego tak to działa.

    Masz rację, przemoc rodzi przemoc, a ja dodam, że religie ją determinują, ale fanatyków nie przekonamy niestety. Niech im kiedyś ziemia lekką będzie, za grzechy przeciwko naturalnej egzystencji człowieka w zgodzie z prawami przyrody, przeciwko którym występują.

    Pozdrawiam

  64. Zbigniew
    14 czerwca 2018 at 06:39

    @Miecław
    i trochę @krzyk58
    Nie macie lepszego tematu do dyskusji tylko bajki dla potłuczonych każdej ze stron?
    Nadal nie kumacie że ta cała narracja każdej ze stron którą ta czy inna gawiedź podtrzymuje jest tylko po to żeby ludzie zajmowali się właśnie takim durnowatymi dyskusjami jak ta tutaj toczona przez Was? Nadal nie załapaliście że NIEZALEŻNIE od strony narracji chodzi wyłącznie o chciwość niewielu nad wielkością?
    Ja zupełnie nie widzę różnicy miedzy Waszymi narracjami a czytanie tego jest doprawdy męczące. Taki niekończący się słowotok.
    Różnica jest tylko w szyldach.
    Prawica mówi że bogaci żeby się najeść mają zjeść biednych a lewica że biedni żeby się najeść mają zjeść bogatych.
    Tyle że obie strony proponują to samo: kanibalizm a ten do zdrowych form odżywiania nigdy nie należał.
    Zajmujecie się jakimś tematem pobocznym i wierzycie że jako by można to zmienić jakąś edukacją, sracją, racją, demokracją posmarowaną pseudointelektualnym bełkotem.
    Dajcie na luz bo się zagonicie jak Autor który niczym wspomniany wcześnie mentalny eks profesor ugrzązł. “CHODZENIE PO BAGNACH WCIĄGA” ale mogę objaśnić jak “nie łapiecie”.

  65. krzyk58
    14 czerwca 2018 at 08:38

    @Miecław. ‘Apiać” zwracam uwagę na to że “nie czujesz bluesa”,
    i dlatego ponownie likuję filmik – А были ли коммунисты атеистами?
    https://www.youtube.com/watch?v=xRsolfmnYUE

    Wysłuchaj uważnie KTO i DLACZEGO (rzecz dotyczy nie tylko ZSRR) walił Nasze świątynie chrześcijańskie, “świątynie” panów
    których przytaczasz zawsze miały się więcej niż dobrze – nawet
    w najmroczniejszych czasach komuny, a i “cadyki żywcem
    unieśli głowy”, spadały natomiast masowo głowy chrześcijańskich
    Duchownych.Jeśli już wspominamy o niestosowności zachowań
    niektórych duchownych katolickich, nagłaśniajmy TEŻ wszechobecną
    pedofilię, inne zboczenia i aberracje nie tylko seksualne, wśród
    żydostwa a zwłaszcza wśród ichniejszych rabinów czy innych
    cadyków… masz tu: http://www.bibula.com/?s=rabin+pedofil

    http://niepoprawni.pl/blog/marek-mojsiewicz/rabin-wojsk-izraela-zydzi-moga-gwalcic-nie-zydowki-na-wojnie

    Ps. Miecławie – Uważam że Twój nick nie jest adekwatny. Do
    twojego charakteru, osobowości, zapatrywań politycznych i stosowny byłby nick – ‘Makarenko”.

    Ps2 “Dalej Hartman ma świętą rację:
    “Gdyby chrześcijanie choć trochę byli chrześcijanami, ….”
    Miecławie, byłoby dobrze gdyby niejaki Hartman miast w cudzym
    podłubał w oku swoich rodaków i wyznawców, ZAPRAWDĘ –
    powiadam WAM, mógłby znaleźć zadziwiające przypadki,
    o których na pewno “fizjologom, NIGDY nie śniło się”…

  66. Miecław
    14 czerwca 2018 at 22:11

    @krzyk58. 14 czerwca 2018 at 08:38
    Nie odwracaj kota ogonem i nie przerzucaj winy na żydów. Bo to od ciebie zależy, czy podporządkujesz się ich okupacyjnej religii, czy też nie. Co do historycznych aspektów Hartman ma rację i nic tego nie zmieni. Jeżeli krytycznie nie spojrzymy na przeszłość i teraźniejszość destrukcji religijnej, to ugrzęźniemy intelektualnie i nas zaorzą. Im to jest na rękę. Tylko powrót do słowiańskiej unowocześnionej kultury może nas skonsolidować i uratować.
    Wszystko w temacie.
    @Zbigniew ma rację, są to czcze dyskusje zwłaszcza z tobą.

  67. Zbigniew
    15 czerwca 2018 at 07:45

    @Miecław, @krzyk58
    Chrześcijanie są nadal chrześcijanami. Statystyki rzymskowatykanizmu to nie rejestr chrześcijan tylko rejestr podatników. To są dwie zupełnie różne sprawy. Słowo chrześcijanie jest tak samo nadużywane jak żydzi, którym to mianem nazywa się, albo sami się nazywają wszyscy “czujący się” się związani z talmudizraelizmem.
    Hartman w niczym nie ma racji jako że do bełkotu słowotoku może nawet logicznego używa wyłącznie fałszywych pojęć często nie rozumieją nawet semantyki niektórych słów. W środowisku NAUKOWYM jest uważany za lansującego się idiotę funkcjonalnego który ma problemy emocjonalne.
    W dzisiejszym świecie trudno znaleźć samodzielne słowa które określają jakąś większą grupę ludzi jako że jednostki coraz częściej przejawiają dość dowolne traktowanie zasad własnej. To jest kryzys Nauki i to na poziomie podstawowym. Jednostki nie rozumieją związków przyczynowo skutkowych. Nazywanie siebie żydem czy chrześcijaninem nie załatwia sprawy bo kolejność jest inna. Najpierw spełniasz warunki i respektujesz zasady a później stajesz się żydem czy chrześcijaninem. To samo dotyczy innych pojęć, całej formalnej i nieformalnej tytularności. Najczęstszym przykładem jest, zwłaszcza w młodym pokoleniu, nazywanie siebie samego czyimś przyjacielem. Przyjacielem może Ciebie ktoś nazwać jest zauważy że to co dla niego robisz przejawia cechy przyjaźni.
    Wasz @Miecław i @krzyk58 dyskusja jest właśnie przesiąknięta odwrotną logiką gdzie skutek poprzedza przyczynę. Nie dziwię się, szczególnie że jako przykłady na poparcie twierdzeń, podajecie dyrdymały i bełkot pseudo Naukowy. No i wychodzi jak wychodzi. Dajcie sobie na luz. Możemy cytować jakieś kroniki, pamiętniki i próbując zrozumieć składnię, logikę i semantykę tekstów napisanych w określonym czasie, znaleźć możliwej najbardziej prawdopodobne Naukowo kolejne kroki ewolucji ludzkości w różnych dziedzinach, z wiarę włączenie.
    Paradoks taki że to co idioci funkcjonalni nazywają chrześcijaństwem i to co ci sami albo inni debile nazywają pogaństwem to jedno i to samo. Wyrosło z tego samego korzenia.
    A jak już chcecie szukać winnych dlaczego w tej czy innej dziedzinie jest “źle” to ja Was pogodzę bo tu nie ma co szukać daleko. Jest “źle” i Świat idzie w piach bo na piedestały wyniesiono największych debili (funkjonalnych) którzy niczym małpa zostali przyuczeni do kwiecistej mowy i ubrani w garnitur. Ale małpa to małpa. Dasz jej brzytwę to efekt wiadomy. A jak dasz zapałki to podpali świat przy okazji CYTUJĄC czyjeś słowa i poprawiając na sobie kradzioną marynarkę.

  68. krzyk58
    15 czerwca 2018 at 08:32

    @Miecław. Zastosuję ‘efekt lustra” – . Bo to od ciebie zależy, czy podporządkujesz się ich politycznym DOKTRYNOM (nie tylko stricte – lewicowym), czy też nie. NIESTETY jesteś zbałamłucony ))
    w sensie politycznym. W temacie Żymian, przytoczę ‘komment iz ru-neta “Всё больше и больше понимаешь гений Сталина. Сталин всё своё правление боролся с евреями-сионистами. Он понимал, всё то , что поясняет Дугин. И так называемые репрессии сводились именно к чистке партийного и управленческого аппарата от евреев. Евреи – это ка как раковая опухоль. Здоровые клетки иммунитета держать мутированные клетки под контролем и организм жизнеспособен -как метафора. Израиль был создан как государство в 1948 году по инициативе Сталина, по сути для выдворения евреев на землю обетованную. Так называемая операция “Чемодан – вокзал – Израиль” не завершена, так как Сталин был убит, а приемник Берия по абсурдным обвинениям растрелян.
    Wideorolik z A.Duginem w roli głównej zamieściłem w dniu wczorajszym.

    …. Przyznaję,@Zbigniew ma rację…

    http://jackcaleib.com/medium/19736fef –‘ BO, to się zwykle tak zaczyna…’ przypominasz sobie słowa piosenki?

  69. Miecław
    15 czerwca 2018 at 10:25

    @Zbigniew. 15 czerwca 2018 at 07:45

    Wiesz doskonale, że praktycznie w życiu wszyscy posługują się pewnymi uproszczeniami, więc nie można tego porównywać do logiki i semantyki. Naukowy dyskurs w życiu społecznym nie jest możliwy. Jak chcesz dyskutować z “chłopkiem roztropkiem” @krzyk58, z jego propagandowymi opiniami? Jeżeli nie damy mu odporu, to będzie ciągle “bezkarnie” tylko zaśmiecał forum prawacką manią prześladowczą, a mierne umysły to łykają. Młodzież, moi uczniowie zafascynowani potem są takimi “mistrzami” linkowanymi przez @krzyka58, a ja muszę na zajęciach wyjaśniać wszystko z poziomu logiki i semantyki, że zadaniem tych ludzi nie jest pokazywanie prawdy obiektywnej tylko propagowanie określonych interesów pod szyldem różnych idei albo religii.

    W tej dyskusji nie ma poziomu naukowego. Jest to argumentacja czysto sofizmatyczna, bo inaczej się nie da, skoro sam kościół odwołuje się do tzw. wartości chrześcijańskich, a faktycznie prowadzi listę podatników, jak słusznie napisałeś.
    Nie zmienia to faktu, że historia jest jaka jest i trzeba ją oceniać obiektywnie oraz wyciągać z niej wnioski, a nie pomijać niewygodne fakty w prawackiej propagandzie.

    Moim celem jest wskazywanie tych błędów sofizmatycznych @krzykowi58, po to, aby jego sofizmaty (brednie) nie stały się prawdziwe w oczach czytelników. Teraz to się tak ładnie nazywa postprawdą! I co sądzisz o semantyce tego pojęcia? 🙂

  70. Miecław
    15 czerwca 2018 at 10:54

    @krzyk58. 15 czerwca 2018 at 08:32
    Doktryny lewicowe, mimo wielu wypaczeń to jednak postęp ludzkości i odnowa cywilizacji, koniec zabobonu i ciemnoty, feudalizmu i religijnego zniewolenia a rozkwit intelektu, odkryć naukowych i techniki, dzięki której mamy lepszy byt. A najważniejsze to wyzwolenie mas ludowych spod bata pana i kropidła plebana. 🙂 Ta nowa cywilizacja musi się jeszcze uporać z wieloma problemami, ale wierzę, że w końcu to się uda.

    Powinieneś jednak odnaleźć w sobie ducha słowiańskości inaczej ten szpagat cię wykończy. Jako fan, znawca kultury i literatury rosyjskiej powinieneś jednak bardziej się zwrócić w stronę pisarzy, którzy krytycznie pisali o chrześcijaństwie i wskazywali jego destrukcyjny wpływ na naród rosyjski. Na ten przykład powołam choćby Wasilija Rozanowa, który pozostał krytykiem chrześcijaństwa do końca swoich dni. Ten autor “Apokalipsy naszych czasów” i “Ciemnego oblicza. Metafizyki chrześcijaństwa” twierdził, że na świecie walczą ze sobą dwie religie: religia słońca Baala, boga urodzaju i religia księżyca Astarty, bezpłodnej dziewicy, bogini śmierci i nocy. Ludźmi światła księżycowego i bezpłodnego nazywa chrześcijan, a chrześcijaństwo określa jako “królestwo beznasiennych świętych”. Jest to religia śmierci i unicestwienia, czego dowodem jest zniszczenie wielu kultur na świecie.

    Kosmocentryzm słowiański to religia słońca, religia rozwoju i życia, godności i równości oraz socjalizmu, który jest typowo słowiański wg. Rozanowa i tak wynika ze starożytnych kronik.
    Nie bądź zdrajcą własnej tożsamości kulturowej, no chyba że jej nie masz, jako zniewolony przez okupacyjną indoktrynację? 🙂

  71. Zbigniew
    15 czerwca 2018 at 11:54

    @Miecław
    Powinieneś zrozumieć to co teraz napiszę tak jak zrozumie to na pewno @krzyk58.

    W Nauce to co wydaje się nielogiczne ma swoje logiczne uzasadnienie.

    Personalnie mimo że to zasoby sieci Internet, to obaj podążacie w dobrym kierunku tylko za dużo “chodzicie po bagnach” 😉
    Bozia, Natura, Ewolucja albo Wszechświat dał Wam obu umysły na tyle błyskotliwe że nie musicie się posiłkować bełkotem innych tylko dlatego że został gdzieś wydrukowany czy opublikowany. Po Naukowe badania czy opracowania musicie udać się osobiście, postarać je zrozumieć (logika, semantyka, składnia) jako że nie ma ich w księgarniach, bibliotekach, czytelniach, czy w sieci Internet. To są tylko kolejne “bagna”. A jak już dotrzecie do badań i opracowań to również nie możecie ich traktować jako DOGMATY. Naukowo są to tylko albo perspektywy albo złożenia ograniczonej ilości perspektyw pokazujące najbardziej prawdopodobny obraz rzeczywistości przez pryzmat pewnego zbioru założeń czy ograniczeń.
    Zycie społeczne również podlega logice. Semantyka języka używanego do opisu jest ważna w wartości chwilowej dla każdej jednostki życia społecznego. Semantyka języka samego w sobie to jest pewien obowiązujący konstrukt (uniwersum języka) ale by do wspólnego obrazu rzeczywistości włączyć jak największą liczbę zróżnicowanych jednostek należy dla każdej z nich zastosować semantycznego tłumacza. Ostateczny wynika jednak i tak będzie obrazem rzeczywistości ograniczonym zbiorem i metodami badawczymi a tak że skutecznością narzędzi – głównie logiki. Bez logiki te wszystkie bajdurzenia nie mają zupełnie sensu.
    Logika jest konstruktem opartym o przyczyny i skutki oraz relacje w określonych warunkach (w określonym czasie również jak ktoś potrzebuje pojęcia czasu – bo sam w sobie nie istnieje). To że czegoś nie rozumiemy gdyż/albo wydaje się nielogiczne nie znaczy że takie jest tylko że nie rozumiemy logiki tego czegoś albo nasz zakres percepcji nie jest w stanie objąć zmiennych w logicznej sieci relacji czy samych relacji.
    Co do odchyleń na “prawo” i “lewo” to ja uśmiecham się tyko bo aż tak wielkie uogólnienie i podział właściwie zero jedynkowy jest zwyczajnie głupie. Tak jak na katolików (których?) chrześcijan, żydów. Jeśli już społecznie maiłby szukać racjonalnego podziału to jest jeden:
    na wolnych
    i bezwolnych
    przy czym jest ona nie tyle podziałem co obszarem o różnej gęstości pomiędzy wolnymi i bezwolnymi.
    A jak ktoś chce ostrzej to:
    Pomiędzy “władcami” (panami?) a “niewolnikami”.

  72. Zbigniew
    15 czerwca 2018 at 12:35

    @Miecław
    uzupełniając i odpowiadając.
    “Postprawda” to puste słowo bez desygnatu. Nie jest kłamstwem czy manipulacją bo to inne pojęcia. Gdyby jednak szukać czegoś co miało by być desygnatem to byłaby to wszechogarniająca, bezrefleksyjna…
    PUSTKA 🙂

  73. krzyk58
    15 czerwca 2018 at 13:30

    @Miecław. ” Jak chcesz dyskutować z “chłopkiem roztropkiem” @krzyk58……”

    Miecławie, z pokorą przyjmuję na (swoje) barki (jeszcze jedną)
    inwektywę,( z takim zamysłem użyłeś pejoratywnego w twoim mniemaniu określenia “chłopek-roztropek” co wcale nie jest dalekie od stanu faktycznego) nie wszyscy trzymają twój poziom merytoryczno-intelektualny.
    Wszak nie wszyscy kończyli np. (kiedyś) WUML…
    A obrażanie (zwłaszcza robotników i chłopów) to już taka przypadłość nie tylko ‘tej lewicy”.
    Zwłaszcza przez tych co to z racji pochodzenia predysponowani są do sprawowania (lewackiej) władzy nad “tym narodem” tych którzy ośmielą się mieć nieco inny punkt widzenia – dołoj, kiedyś z wapnem.
    Ps. xxxxkomuna, xxxxkomunisci w nowym “dobrym” wcieleniu/wydaniu szaleją, rozejrzyj się … Miecławie, zrzuć różowe, czerwone (niepotrzebne skreślić) klapki…

  74. Zbigniew
    15 czerwca 2018 at 13:48

    @krzyk58, @Miecław
    Jak potrzeba wam nienaukowego bodźca i więcej emocji to polecę wam godzinę muzyki z tekstem O CZYMŚ i w JĘZYKU POLSKIM

    KSU – Dwa Narody

    W szczególności dedykuję Wam tytułowy utwór. 😉

  75. Miecław
    15 czerwca 2018 at 14:11

    @Zbigniew. 15 czerwca 2018 at 11:54

    Co z tego, że masz rację, w tym o czym piszesz, skoro w życiu społecznym z punktu widzenia psychologii to działa zupełnie inaczej i przeciętny człowiek nie rozumie niuansów zdarzeń i zjawisk, mimo że będzie znał desygnaty pojęć i to nie wszystkich, bo z reguły mamy bogaty zestaw synonimów, które też różnią się desygnatami znaczeń czasami. Radziłbym zainteresować się psychologią poznawczą i neurobiologią działania umysłu, wtedy dowiesz się co to jest np.torowanie myśli, idei, wiary itd. i jak w związku z tym oddziaływa na nas propaganda. Jak można używać wypaczonych pojęć, jako broni poznawczej. To czym operuje @krzyk58 to rodzaj broni poznawczej, bowiem przypina treści do semantycznych pojęć, które nie są ich desygnatami. Mierne umysły się nie zorientują i torowanie wypaczonych idei jest gotowe. To świetnie działa a w laboratoriach psychologicznych, gdzie już dawno to eksperymentalnie udowodniono i wykazano. Jak więc chcesz odpierać argumenty sofizmatyczne takich adwersarzy? Tylko m. in. poprzez logiczne wykazywanie im niekonsekwencji używanych pojęć, sprzeczność idei z działaniami i historycznymi uwarunkowaniami.
    Powtórzę jeszcze raz, na tym poziomie dyskursu nie ma naukowości, jest przerzucanie się argumentami, aby obnażać sofizmaty, w taki sposób, aby jak największa liczba odbiorców to zrozumiała. Innego wyjścia nie ma. Jeżeli je znasz to podejmij dyskusję z @krzykiem58 podważając jego argumenty, z którymi się nie zgadzasz, zobaczymy wtedy może się czegoś od ciebie nauczę.

  76. krzyk58
    15 czerwca 2018 at 14:30

    @Miecław. Wklucz: http://www.prawica.net/
    Czyżby powodem było trzeźwe spojrzenia na Rosję, i nieco prawdy o żymianach?
    Następny portal: https://wiernipolsce1.wordpress.com/
    Już nie wspomnę o ‘polocentryźmie.pl’ i dziesiątkach trzymanych w podobnym klimacie, jeśli kierunek będzie utrzymany(słuszny kurs ma nasza władza) pozostaniemy
    przy xxxxkomunistycznych (lewackich) z nutką “dobrej zamiany”.
    http://krytykapolityczna.pl/ – czytaj lewicowy intelektualisto.. 🙂

  77. Miecław
    15 czerwca 2018 at 14:43

    @krzyk58. 15 czerwca 2018 at 13:30

    Co się obrażasz jak stara panna na wydaniu? 🙂
    Sam kiedyś użyłeś tego pojęcia na określenie siebie, więc ja specjalnie go wykorzystałem, do tego biorąc w cudzysłów, żebyś dosłownie nie potraktował tego jako inwektywy! No i się nie pomyliłem, bo zaraz się poczułeś dotknięty. Oficerze, czy podoficerze rezerwy LWP, więcej jaj ci życzę i honorowego podejścia do tematu oraz przyjęcia z uśmiechem takich nic nie znaczących odniesień, które sam sobie zresztą przypiąłeś.

    A ty zaraz o obrażaniu robotników i chłopów przez lewicę itd., a sam niedawno ich znieważałeś! Teraz robisz za chłopa, a nie tak dawno o herbie wspominałeś.? 🙂 Aż cię prawdziwa herbowa musiała postawić do pionu z takich to szacunkiem się wyrażałeś o pospólstwie. 🙂 toć to panie schizofrenia jakaś, chyba?

    Gdybym nie miał szacunku do zwykłego ludu, to nie podejmowałbym tu dyskursu z tobą w ich obronie, aby ponownie nie wpadli pod “jaśnie pański” bat i plebańskie kropidło.

    WUML-u niestety nie kończyłem, może by się przydał. 🙂 Ale w latach 80-tych już to chyba nie istniało, a do partii należałem z konieczności w latach 1987- do rozwiązania, a wszystko przez działalność społeczną młodzieżową. Wtedy żeby coś robić dla młodzieży i z młodzieżą to partia musiała to firmować, jak obecnie twój kościółek, który chce wszystkie młodzieżowe inicjatywy firmować.
    Ostatnio czytałem, że już nawet świeckie ZHP rodem z PRL-u też zawłaszczyli. Koniec świata, bo czerwień, czyli kolor życia – zastępuje czerń, czyli kolor śmierci.

    Katechezę zakończyłem w wieku 14 lat w zasadzie, więc też nic się nie nauczyłem, a że mam jakiś gen oporności, to nie zdołali mi wyprać mózgu i religijnie uwarunkować. Ogólnie księża wymiękali przy moich retorycznych pytaniach. 🙂 To dzięki nim zainteresowałem się filozofią i psychologią religii i można powiedzieć doznałem “oświecenia”, tak mnie skutecznie wyleczyli z religii, swą głupotą i miernym intelektem.

    Życzę cię wreszcie wyczołgania się z pod tego baldachimu, mam nadzieję, że nie zapomniałeś po wojsku, jak to się robi oraz obudzenia ducha słowiańskości. Tylko tak będziemy nadawać na jednych falach. 🙂

    A w ogóle to wszystko twoja wina, bo ty ze mną niegrzecznie zacząłeś dyskusję, więc masz swoje odbicie.:-)
    Pozdrawiam z lampką Kindzmarauli, za twojego dziadka Stalina, na zdarowie 🙂

  78. krzyk58
    15 czerwca 2018 at 17:33

    @Miecław. …Jeszcze – by, wszak uprzedziłem – “chłopek-roztropek” co wcale nie jest dalekie od stanu faktycznego” 🙂
    “Ale w latach 80-tych już to chyba nie istniało,” Zapewniam, istniało., i “miało się dobrze’
    “Koniec świata, bo czerwień, czyli kolor życia – zastępuje czerń’
    E,tam – czerń… powiedziałbym po 89′, ‘mocny róż” do tego doszła
    nieco później “paleta barw” czyli tęcza. …A kto ciebie tęczo, siedmiobarwny pasie… https://basn.pl/wierszyki/tecza.php
    Niestety, to już nie Konopnicka nadaje ton, a “Europa – lewicowa”, złośliwi
    twierdzą że Konopnicka ‘była nie hallo”, ale nie bądźmy wiktoriańskimi purytanami – czego to ludzie nie dopowiedzą.
    Szkoda że nauk katachetycznych nie pociągnąłeś na wyższy
    urowień, być może byłby z ciebie człowiek (pełen ducha – nie gaście)), może nawet jakiś biskup pomocniczy – ‘masz gadane”… 🙂
    Aktualnie ‘odwzajemniam” jakąś butelczyną piwa pn. “Triechgornoje”
    co przekłada się na “Trzy Góry”, co uwidoczniono na etykiecie
    zastępczej, czyli dodatkowej wyjaśniającej co ‘spłodzono” cyrilicą. 🙂
    a to wszystko ma miejsce z okazji otwarcia nowego kolejnego
    przybytku Merkurego (jest naprawdę gdzie i na co wydawać dziengi – zarabotać o, tu jest problem dotykający nie tylko
    “tu i teraz”. 🙂 Tradycyjnie już POzdrawiam. (wyszła mi “gra słów”,
    prostował nie będę – mam nadzieje że nie będziesz doszukiwał drugiego dna, w napisanej (nieopatrznie) 🙂 formie pozdrowienia.
    Jeszcze a popros baldachimu – ‘tam mnie nie znajdziesz”.
    Amen. Jeszcze raz Bądź Pozdrowion

  79. Miecław
    15 czerwca 2018 at 17:48

    @Zbigniew. 15 czerwca 2018 at 13:48
    KSU i dwa narody, to właśnie efekty III RP, tylko tyle styropianki potrafiły “zbudować”, w przeciwieństwie do tej “czerwonej zarazy”.

    To jest też wołanie młodzieży o normalność. Mam z tym do czynienia na co dzień. Ale już niedługo koniec i wakacje, więc zresetuję umysł, bo ileż trzeba się namęczyć z odkręcaniem prawackiej nienawiści w młodych umysłach, to wiedzą tylko nieliczni nauczyciele, którym się jeszcze chce z młodzieżą po prostu rozmawiać.

    Ale najważniejsze, że wyluzowałeś polonisto i to mi się podoba. Pozdrawiam

    @krzyk58. 15 czerwca 2018 at 14:30

    Popierając jedynie słuszną religię stajesz w jednym szeregu z partią interesów syjonistycznych (dobre, z komentarza z twojego linku), więc się zastanów która koszula jest bliższa ciału, słowiańska, czy watykańska? Nie zapominaj, że kultura słowiańska jest tolerancyjna, ale zna granice tolerancji, mimo swej otwartości. Tak więc nigdy mnie nie spotkasz na dziwnych paradach równości itd., podobnie jak na na procesjach krzyżowców. Wszędzie, czyli w jednym i drugim przypadku trzeba uważać na “tyły” i nie bywać w lokalach lub zakrystii. To zbyt niebezpieczne. 🙂

    Co do kierunku naszej władzy to się chyba jednak mylisz. Im się jednak marzy dyktaturka “jaśnie pańska” z religijnym nadzorem nad pospólstwem, tylko kombinują, jak tu odzyskać stracone majątki i nie podzielić się z żydami. Coś nie wyszło i teraz robią dobrze starszym braciom w wierze, aby ich udobruchać. 🙂

    No i jeżeli już miałbym wybierać to w czerwonym krawacie i okularach oraz laszką u boku jest mi bardziej do twarzy, niż w różowych, czy czarnych bezpłodnych kolorach:-)
    A co najważniejsze na zdrowie lepiej służy dobra laszka i czerwone gruzińskie wino, niż bezpłciowe kontakty. 🙂
    Aluzję poniał? 🙂 jak poniał, to rzuć w cholerę ten baldachim i za laszkami się rozejrzyj. 🙂 Na zdarowie …….!

  80. krzyk58
    15 czerwca 2018 at 21:55

    @Miecław.
    Problem nie w tym ile ‘styropianki’ nie zdołały “zbudować” – a ile komuniści postanowili zniszczyć…. dlatego BO, już “my nie rządzim” 🙂
    A więc – po nas ,choćby potop!! Wszak mamy już książeczki czekowe…

    …Słowiańska, “stachniukowa’ czyli “azowska’ – ponimajesz”?
    dlatego radzę odpuść “stachniukowców’………wiem,wiem,
    napiszesz że oni jak fałszywi komuniści , to nie ci…to przebierańcy.. 🙂
    Miecław już najzagorzalsi fani PiSu zwątpili, zwłaszcza co do kierunku w którym zmierza obóz prezydencki. Zgroza!
    To słaba pociecha , bo co po nich liberałowie z PO, czy postkomuna z SLD – uchowaj Boże…
    Krawatów nie noszę, a mam w kolekcji chyba z kilkadziesiąt,
    ( w tym służbowe – koloru nie wymienię, ‘zainteresowani” wiedzą – lecz mam to w doopie) Zapytasz dlaczego nie – noszę? Ano,. odpowiem słowami Balcerkowej -” jeśli ktoś całe życie mieszkał w Warszawie,
    to za cholerę nie przyzwyczai się do Chamowa”. kojarzysz
    scenę kiedy p. Balcerkom ‘komisja’ przyznała (przypadkowo)
    nowe mieszanie na owym osiedlu ‘w polu”. Serial: “Alternatywy4″.
    Nie jestem pokłonnikiem Bachusa, za to ‘kieliszek” dobrze
    zmrożonego samogonu, (gradusy, i nie tylko) i ‘słuszna” słonina (gdzie taką “dostać’???!) “dobrze zrobiona” razowy chleb własnego
    wypieku, ogórek kiszony……..i czego potrzeba więcej do…? 🙂 …
    No, może ‘nieco’ zdrowia – czego daj nam Boże, bez udziału ‘pośredników’
    Amen.
    Ps. Rozpisałem się nieco co nie jest moja mocną stroną…
    chłoporobotnika.

  81. krzyk58
    15 czerwca 2018 at 22:00

    A,aa.. zapomniałem – piątkowa muza

    Геннадий Белов – Берёзы

    https://www.youtube.com/watch?v=30lAkWdV-gY

    На дальней станции сойду-По секрету всему свету

    https://www.youtube.com/watch?v=eU2CeP9ckyo

  82. Miecław
    15 czerwca 2018 at 23:38

    @krzyk58. 15 czerwca 2018 at 21:55
    Czyli mamy konsensus. Wiemy że biez vodki tej polityki nie rozbieriosz. 🙂

    No ale z tym “biskupem pomocniczym” to ci się udało. 🙂 Nieźle mnie cenisz. 🙂 No ale moje droga potoczyła się dzięki “bogu” inaczej, więc nie muszę żyć w dewiacyjnym celibacie, a to na Peruna wielkie szczęście.

    Dobra kończymy na tym, bo ile ten WEB. JÓZ. będzie nas tu znosił, takich nawiedzonych gości.
    Pozdrawiam

  83. Xun Zi
    16 czerwca 2018 at 09:16

    @Zbigniew
    “Prawica mówi że bogaci żeby się najeść mają zjeść biednych a lewica że biedni żeby się najeść mają zjeść bogatych.
    Tyle że obie strony proponują to samo: kanibalizm a ten do zdrowych form odżywiania nigdy nie należał.”

    Pięknie powiedziane. Jak się przyglądam dyskusjom szanownych komentatorów Krzyka i Miecława to widzę dwie strony tego samego medalu. Jeden wierzy w religię, świat transcendentny, wykluczając naukę, drugi w naukę, wykluczając religię. A człowiek składa się tak naprawdę z obu tych komponentów – duchowego i materialnego. Niestety to jest dramat ludzkiego rozwoju, że podzieliliśmy te dwa aspekty i dopuściliśmy do konfliktu między tym co duchowe i materialne. Jedno zwalcza drugie, czego efekty widać po toczonych dyskusjach. Niestety nauka nie jest w stanie wyjaśnić wszystkich zjawiska duchowych, ponieważ to są sprawy głęboko wewnętrzne, a naukowiec jest zawsze tylko obserwatorem, który dzieli całość na części, by je zbadać, brakuje mu potem oglądu całości. Natomiast religia zajmuje się tylko tym co duchowe. Oczywiście dzięki tym konfliktom mamy po obu stronach różnej maści szarlatanów, którzy próbują wykorzystać religię i naukę do swoich celów – naukę też bowiem można zamienić w religię, czego przykładem są świeckie ideologie, które narobiły tyle zamieszania w XX wieku.

    Ogólnie masz rację, że podział na prawicę i lewicę jest sztuczny, bo to tak jakby ręka lewa chciała zniszczyć prawą i na odwrót, a przecież obie ręce są potrzebne, żeby normalnie funkcjonować. Ale człowiek uwielbia tworzyć podziały, a stąd potem biorą się te wszystkie konflikty i walki o to którego ego ma rację. Niestety dopóki człowiek będzie odrzucał pierwiastek duchowy na rzecz materialnego lub materialny na rzecz duchowego, zawsze będzie skonfliktowany z samym sobą, a jeśli jest skonfliktowany z sobą to będzie skonfliktowany z innymi ludźmi.

    Dlatego podoba mi się ta koncepcja Osho: https://zenforest.wordpress.com/2008/06/07/byc-zorba-czybudda/

  84. Miecław
    16 czerwca 2018 at 12:16

    @Xun Zi. 16 czerwca 2018 at 09:16
    Święta racja, że: “… człowiek składa się tak naprawdę z obu tych komponentów – duchowego i materialnego.”
    Tylko że tzw. religia i filozofia, nie powinny dominować w naszym życiu i określać jego natury, bez znajmości jego istoty i praw przyrody nim rządzących, bo wtedy jesteśmy niewolnikami fałszywych przekonań płynących z różnych religii. Ponadto jedno zastrzeżenie, zamiast tzw. pierwiastka “duchowego” trzeba przyjąć energetycznego, jako formy życia i funkcjonowania materii. A w zasadzie wszystko jest energią o określonym stanie skupienia i obecnie prawdziwi naukowcy już to rozumieją, że podział na świat materialny i energetyczny jest umowny z uwagi na nasze ograniczenia w postrzeganiu rzeczywistości, bowiem głównym zmysłem wzroku dostrzegamy tylko materię, jako ciała stałe, a nie energetyczne. Religie natomiast odwołując się do tzw. umownej duchowości wypaczają sens energetycznego istnienia.
    To czym jest życie dawno już odkrył i opisał ks. prof. W. Sedlak:
    Jego teoria istoty życia – bioelektronika zakłada:
    “(…)
    – że życie i świadomość na poziomie kwantowym mają identyczną naturę – elektromagnetyczną. Tym co niejako zszywa chemiczne reakcje metabolizmu i elektryczne własności związków organicznych są kwanty światła. (NŚ)
    – życie jest falą elektromagnetyczną, która powstaje w środowisku przewodników białkowych. (NŚ)
    – fotony stanowią podstawę życia, przy czym życie definiuje się tu jako zdolność do komunikacji, tworzenia oraz wykorzystywania podstaw informacyjnych. (NŚ)
    – myślimy, że składamy się z ciała i kości, ale w rzeczywistości jesteśmy zbiorem obdarzonych inteligencją pól elektromagnetycznych (int.)
    Jeszcze kilka wieków wstecz ksiądz prof. W. Sedlak byłby na pewno sądzony za głoszenie herezji, i spalony na stosie, tak jak Giordano Bruno – włoski filozof i poeta. U Sedlaka doznania mistyczne i naukowe tworzą jedną uzupełniającą prawdę. Jego fenomen bierze się i stąd, że przywraca utraconą harmonię między racjonalną stroną ludzkiej natury, a jej duchowym kształtem.”
    Polecam ciekawy felieton na ten temat dot. bioelektroniki ks. prof. Włodzimierza Sedlaka i wykaz jego publikacji w dorobku naukowym.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/06/sposob-postrzegania-swiata-i-sensu-istnienia-przez-ksiedza-profesora-kul-filozofa-i-uczonego-wlodzimierza-sedlaka/
    http://www.fbs.org.pl/spis.html

    Polecam zwłaszcza jego kilka pozycji:
    • Włodzimierz Sedlak – Homo Elektronicus, PIW, Warszawa 1980.
    • Wlodzimierz Sedlak – Na początku było światło, Wyd. PIW, Warszawa 1986.
    • Włodzimierz Sedlak – Wprowadzenie w bioelektronikę, Wyd. Ossolineum 1988.
    • Włodzimierz Sedlak – Bielektronika – środowisko i człowiek, PAN, Kraków 1980.
    • Kazimierz Dymel – Tako rzecze Sedlak, Wyd. KAW, Lublin 1990.

    No i jeszcze Bruce Liptona, warto przeczytać jego “Biologię przekonań” i obejrzeć filmy.
    EFT Bruce Lipton o fizyce kwantowej, umyśle, genach i samouzdrawianiu (napisy PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=_ef1MhxLR3A
    Bruce Lipton – Nowa Biologia – Umysł ponad materią część 1
    https://www.youtube.com/watch?v=qy29WIZxUOU
    Bruce Lipton – Nowa Biologia – Umysł ponad materią część 2
    https://www.youtube.com/watch?v=gRvD7Xtw80Q
    Bruce Lipton o samorozwoju
    https://www.youtube.com/watch?v=e6WUmli5_vU

    Niestety prawdą jest też to, że “materia” determinuje energię, czyli tzw. “duchowość”. Ktoś o słabym intelekcie, nie będzie w stanie zrozumieć nawet swojej “duchowości”, czyli energetycznego “ja”.
    Prof. Jerzy Vetulani – neurobiolog z UJ, stwierdza podstawową prawdę: „BEZ WZGLĘDU NA MOŻLIWOŚĆ NIEZALEŻNEGO ISTNIENIA DUSZY, NIE MA ONA ŻADNEJ SZANSY, BY WYRAZIĆ SIĘ BEZ DZIAŁAJĄCEGO MÓZGU”. (Mózg, Wyd. Homini 2012, s. 18)

    A fakty są takie, że każdy człowiek ma swój swoisty „tunel rzeczywistości” determinowany genetyką i środowiskiem co powoduje ograniczenia poznawcze – DLATEGO BĄDŹMY OTWARCI NA NASZ ROZWÓJ INTELEKTUALNY I NAUKOWE WYZWANIA .
    W sumie prawa przyrody są dość proste, bo ludzki mózg jest biologicznym komputerem, który ma zdolność akceptowania bądź odrzucania dostępnych programów płynących ze środowiska i kultury a człowiek działa według schematów-programów wyuczonych w trakcie życia. złe schematy – złe działanie, no i fatalny skutek.

    Czas najwyższy, aby wszyscy piewcy tzw. “duchowości” odrobili lekcje z nauk ścisłych, praw fizyki, biologii, genetyki, psychologii itd. Wtedy ich “duchowość” dozna prawdziwego oświecenia i przestaną żyć w świecie religijnego mistycyzmu.
    Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury.

    PS. Moja pierwsza książka Sedlaka, którą przeczytałem w latach 80-tych to “Homo Elektronicus”. Naprawdę warto ją przeczytać na początek.

  85. krzyk58
    16 czerwca 2018 at 20:23
  86. Xun Zi
    17 czerwca 2018 at 10:42

    Szanowny Miecławie, elektromagnetyczna natura świata nie jest mi obca i to pomimo, że nie przeczytałem książki ks. Sedlaka, ponieważ zetknąłem się z tym, gdy uczyłem się na dietetyka. Nauczyciel od technologii żywienia tłumaczył nam mechanizm powstawania energii w organizmie i zaczął od tłumaczenia czym jest fotosynteza. I pięknie wyjaśnił nam, że to nic innego jak energie słoneczna (czyli elektromagnetyzm) zamyka się w węglowodanach, które potem spożywamy. Niemniej z chęcią przy okazji sięgnę po jego książki, bo widzę, że mogą one mi pomóc wgłębić się w ten bardzo ciekawy temat, więc bardzo dziękuje za jej polecenie.

    “Czas najwyższy, aby wszyscy piewcy tzw. “duchowości” odrobili lekcje z nauk ścisłych, praw fizyki, biologii, genetyki, psychologii itd. Wtedy ich “duchowość” dozna prawdziwego oświecenia”.

    Akurat kończę czytać książkę Osho “A trawa sama rośnie, gdzie tak napisał on o ludziach oświeconych:

    “Człowiek oświecony (…) stanowi jedność z całością Fala zatraciła się w oceanie. Gdy widzisz stojącego przed tobą buddę, to ciało jest jedynie punktem kontaktowym, to wszystko. Jest jak wtyczka, włóż ją do gniazda, a popłynie ukierunkowana energia, bez tego będzie ona płynąć wszędzie. Gdy więc budda stoi przed tobą, jest takim gniazdem energii kosmosu.”

    Chyba więc odrobili i to z nawiązką, pomimo braku naukowego warsztatu, którego zwłaszcza starożytni mistycy nie mieli. A pomimo tego cała joga i tantra polega przecież na pracy z energiami ludzkiego organizmu. Nawet tzw. magia mówi sporo o energiach. Osho uważa nawet, że cała tzw. alchemia to była tylko zasłona dymna dla badań naukowych i pracy alchemików nad rozwojem własnej osobowości, ponieważ ówczesny świat był pogrążony w religijnym szaleństwie katolicyzmu.

    “człowiek działa według schematów-programów wyuczonych w trakcie życia. złe schematy – złe działanie, no i fatalny skutek.”

    Według wschodnich nauk oświeceni ludzie to tacy, którzy odrzucili wszystkie schematy, zarówno dobre jak i złe i zaczęli żyć bez schematów, totalnie zjednoczeni z życiem. Z tą najwyższą energią.

    “ludzki mózg jest biologicznym komputerem”

    Owszem, to prawda. Jednak komputer jest narzędziem. A narzędzie jest po to by wykonać jakąś pracę, a po jej zakończeniu można odstawić je na bok, by odpoczęło i mogło służyć do kolejnej pracy, gdy będzie potrzebne. Obecnie problem polega na tym, że my staliśmy się narzędziami tego komputera, który przejął nad nami kontrolę. Czyli tak jakby matrix był nie na zewnątrz, ale wewnątrz nas.

  87. Miecław
    17 czerwca 2018 at 17:04

    @Xun Zi. 17 czerwca 2018 at 10:42

    Świetnie, że masz taką wiedzę. Jedna tylko uwaga. Osho i wielu innych guru zbytnio odlatują w filozoficzną fantazję jedności, nirwany itd. Owszem joga i wiele innych praktyk jest systemem pracy z energią ciała, ale niestety to nie wszystko. Wszyscy ludzie nie mogą odpłynąć w “nirwanę” ze względu na ograniczenia poznawcze i fizyczne jakie mają. Poza tym jesteśmy też warunkowaniu klimatem i środowiskiem w którym żyjemy, stąd różnice kulturowe i możliwości rozwoju, albo nic nie robienia i życia na przysłowiowych korzonkach lub tylko energią słoneczną, praną z eteru świata. Większość ludzi choćby pragnęła to nie wejdzie na wyższy poziom świadomości i bytowania nawet przez całe życie medytując, ćwicząc jogę i stosując inne techniki doskonalenia ciała i umysłu, z powodów czysto biologicznych i genetycznych.

    Nie ma też żadnego zewnetrznego czy wenetrznego Matrixa. Jesteśmy tu i teraz determinowani przez nasze geny i środowisko, jesteśmy wypadkową tych czynników. A że one się zmieniają z pokolenia na pokolenie i z systemu na system społeczny, to i wyniki postrzegania rzeczywistości i zachowań są różne. Elity tego świata doskonale o tym wiedzą i mogą tą wiedzę wykorzystywać do manipulowania całymi społecznościami. Na bazie tej wiedzy Zachodnie służby determinowały w Polakach nienawiść do PRL i tak jest obecnie z determinowaniem nienawiści do Rosji. Taka jest naga prawda. Jak odkryjesz te mechanizmy, będziesz miał na nie wpływ, aczkolwiek ograniczony, bo wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć i zmienić.
    Życie jest niezwykle ciekawe. 🙂
    Pozdrawiam

  88. Xun Zi
    17 czerwca 2018 at 21:37

    Miecław
    17 czerwca 2018 at 17:04

    Może i dobrze, że nie dla wszystkich, bo przynajmniej “Życie jest niezwykle ciekawe”. A wpływ mam tylko i wyłącznie na swoje życie. Na inne nie mam zamiaru już wpływać.

    “Elity tego świata doskonale o tym wiedzą i mogą tą wiedzę wykorzystywać do manipulowania całymi społecznościami”

    Bardzo trafnie to ująłeś. Ostatnie trzy zdania są najcenniejsze w tej wypowiedzi. Pojedynczym człowiekiem trudno jest manipulować, ponieważ prędzej czy później zorientuje się on, że coś jest nie tak. Chyba że jest kompletnie głupi. Ale jeśli uczynisz go częścią tłumu, który sam w sobie jest szalony, będziesz miał nad nim całkowitą kontrolę. Ale cóż, niech każdy wybiera za siebie. Ja nigdy częścią żadnego tłumu nie byłem i nie będę.

    Może dlatego byłem takim problematycznym uczniem. Bo nie chciałem podporządkować się edukacji zbiorowej, która jest niczym innym jak wtłaczaniem do głów wiedzy. Zamknąłem się przed tym, zbudowałem sobie solidny pancerz. Chociaż zapłaciłem tym, że stworzyłem własnego matrixa. A wiedza jest zawsze cudza. Ktoś coś odkrył, ktoś coś przemyślał, ktoś coś zbadał Ale to są tylko suche fakty, martwe fakty z przeszłości. Prawdziwe uczenie się to nieustanny proces zdobywania doświadczenia, a tego nie da mi żadna szkoła. Uczyć się z własnych doświadczeń mogę tylko ja sam. Wiedza ze szkoły w konfrontacji z własnym doświadczeniem nie ma żadnych szans, bo życie ciągle jest w ruchu, ciągle się zmienia, ciągle coś z przeszłości staje się nieaktualne.

    Moja siostra zrobiła jakiś kurs księgowości, dostała w tej dziedzinie pracę i poszła na studia. Zapytałem się jej czy jej studia mają jakieś przełożenie na pracę. Odpowiedziała, że absolutnie żadnego. Kuje tylko po to, by zaliczyć jakieś egzaminy od profesorów i zdobyć papierek. A praktyczna praca w zawodzie wygląda zupełnie inaczej. Tyle znaczą szkolne schematy i szkolna wiedza… Ja sam w pracy uczę się każdego dnia nowych rzeczy, zbieram codziennie i wykorzystuję nie wiedzę z książek i szkoły, tylko z własnych doświadczeń.

    Żeby jednak całkiem nie zdołować siebie i ciebie powiem, że najlepszą edukację otrzymałem w szkole policealnej – ale to dlatego, że tam większy nacisk był położony na zajęcia praktyczne. I w praktyce wychodziło, że wiedzę gromadzimy, by zaliczyć egzaminy, a praca w swej surowej, nagiej istocie wygląda zupełnie inaczej.

    Dzisiaj na przykład nauczyłem się, że cała moja wiedza historyczna gromadzona przez 15 lat jest nic nie warta. To tylko bajanie o rzeczach, które już się wydarzyły, a prawdziwe życie jest obok mnie tui teraz. Dlatego czas odrzucić ten bagaż, bo tylko niepotrzebnie krępował mój rozwój osobisty przez te lata. Swoją rolę pancerza przed szaleństwem tłumu jakim jest społeczeństwo już spełnił. Teraz mogę szukać własnej drogi.

  89. krzyk58
    17 czerwca 2018 at 22:02

    @Miecław. Słusznie napisałeś. To co przystoi w Tybecie,zabajkalskich stepach, czy w Himalajach
    niekoniecznie ma pozytywne przełożeniaTU nad Wisłą.
    Xun ZI zbyt gorliwie pobiera nie nasze (duchowe ?) nauki
    jak wiemy wszyscy neofici starają się ‘być i żyć” bardziej świętsi od samego papieża – a z tego nic dobrego nie urodzi się. Przegięcia
    zwykle bywają niebezpieczne jak i zbyt duży rozkrok, zwłaszcza na lodzie…
    Miecław – To nie życie a prawda jest ciekawa.. niektórzy zaś twierdzili iż prawda jest jak doopa- każdy ma swoją, inni dzielili na kilka (?) prawd,
    a życie, no coóż wedle chińskiego
    przekleństwa – żyjemy (NIESTETY) w ciekawych czasach.
    I obyśmy mogli obserwować ‘przepływający piasek” (życie) jak
    najwnikliwiej.. Amen.

  90. Zbigniew
    18 czerwca 2018 at 07:01

    @Miecław
    “… psychologią poznawczą i neurobiologią działania umysłu …”

    Pozostaje mi tylko napisać: Nie ucz Ojca dzieci robić i staraj się nie wymyślać różnych pojęć bo …
    Jestem w stanie większość tego co tu jest napisane zweryfikować bez zaglądania do książek.

    Zapewne będziesz (być może będziecie) mnie ostatecznie nienawidzić ale nie pokładam w rodzaju ludzkim zbyt wielkiej nadziei czy też nie przypisuje woli, wytrwałości czy poszukiwania. I to powinno wystarczyć za wytłumaczenie (nie pierwszy raz to napisałem) Że nie wymagam zrozumienia od większości, właściwie od nikogo złożonych procesów ale dość brutalnie staram się wbić do głowy semantyczne i praktyczne znaczenia związku “przyczyna–>skutek” i ciekawości podług swojego małego choćby umysłu: “z czego wynika coś”.

    I tu chwilowo (albo raczej na dłużej) poprzestanę bo traci na zasadności dyskusja która i tak odbiegła już od wątku artykułu.

  91. Zbigniew
    18 czerwca 2018 at 07:10

    @Xun Zi
    Dodałbym jeszcze w taki nieco większym uogólnieniu, nie tylko opisując przepychanki naszych dwóch kolegów (jeśli można ich tak nazwać) że przytłaczająca większość nie rozumie pojęcia Nauki czy religii i nadal oscyluje w pojęciowym brodziku ograniczając się do bicia w bębny o deszcz i Newtona uderzonego jabłkiem w głowę.
    To takie “rozmowy psów o kolorach” oparte na odwrotnej logice. Taki “kanibalizm” 😉
    Pozdrawiam

  92. Xun Zi
    18 czerwca 2018 at 08:32

    krzyk58
    17 czerwca 2018 at 22:02

    “Xun ZI zbyt gorliwie pobiera nie nasze (duchowe ?) nauki”.

    Szanowny Krzyku, jestem człowiekiem i wszystkie nauki, niezależnie czy pochodzą z Indii, Chin, Ameryki lub Europy – czy duchowe czy inne – są moje tak samo jak i twoje. To co nazwałeś naszymi naukami może równie dobrze zafascynować kogoś w Japonii i Indiach, jeśli uzna, że ma przesyt “swoich starych” nauk. Żeby jednak poznać jakąś naukę, najlepiej jest jej doświadczyć osobiście. I właśnie to robię – doświadczam osobiście tego, czego wcześniej nie zauważyłem. Dopiero moje osobiste doświadczenie pozwoli mi naprawdę zweryfikować prawdziwość tego. “Nasze” niestety nic specjalnego mi nie dało. Mogę więc to odstawić na bok, bo przecież nie musi to oznaczać zniszczenia tego, stłumienia. Póki co działa – poznałem nowy wymiar istnienia, coś świeżego.

    Tak dla twojej wiadomości – Jezus musiał pobierać jakieś nauki z Dalekiego Wschodu albo skądś indziej, ponieważ jak mógł sam z siebie wymyślić takie rewolucyjne koncepcje, że aż go za to ukrzyżowano, w krainie gdzie przeważała zupełnie inna mentalność?

  93. Miecław
    18 czerwca 2018 at 09:09

    @Zbigniew. 18 czerwca 2018 at 07:01

    To nie ten poziom abyśmy cię nienawidzili.:-) Wprowadzasz tu ożywczy ferment myślowy, a to stawia moją inteligencję do pionu, więc ja mogę ci tylko podziękować za ćwiczenie mojego intelektu. 🙂
    To co zauważasz to jest sedno problemu, ale nie traktuj też wszystkich jedną miarą. Zawsze się w grupie znajdą bardziej ambitni, którzy chcą rozszerzać swoją wiedzę, więc warto polecać naukowe dziedziny i opracowania specjalnie dla nich, a nasz medytujący komentator jest właśnie na etapie poszukiwania i doskonalenia się. Podobnie może być z czytelnikami. Więc nie zamykaj się tylko w świecie semantyki, bo np. podejmowanie ludzkich decyzji jest bardziej skomplikowane niż proste prawo przyczyny i skutku. Niezależnie od zrozumienia pojęć i prawidłowego się nimi posługiwania, na decyzję człowieka mają wpływ np. torowanie i efekt koniunkcji, bo nie ma czegoś takiego, jak wolna wola. Nasz system podejmowania decyzji działa automatycznie na poziomie podświadomości na podstawie danych już posiadanych w pamięci i na bieżąco docierających ze środowiska. Im mniej danych wprowadzimy do naszego mózgowego komputera lub zamkniemy się w świecie mistycyzmu, to mamy mniej danych do podejmowania prawidłowych decyzji. Mniej danych możliwe gorsze decyzje. Tak było z Polakami w PRL, gdy propagandą przedstawiano im zachód w samych superlatywach, w ten sposób torując złe wybory i decyzje, bo większość Polaków już nie wiedziała i nie rozumiała czym jest kapitalizm i jakie są rzeczywiste zamiary zachodu.
    Wniosek musimy dużo czytać i się uczyć dobrych rzeczy, żeby podejmować w przyszłości dobre decyzje.
    Pozdrawiam

  94. krzyk58
    18 czerwca 2018 at 09:48

    @Xun Zi. “Jezus musiał pobierać jakieś nauki z Dalekiego Wschodu ..” Czy to nie jest aby – nadinterpretacja? 🙂

    Rozumiem że ci z Dalekiego Wschodu też- ‘gdzieś” pobierali nauki,
    ….być może w Hyperborei? na (dalekiej) Północy?
    🙂
    Tak czy owak – Ariowie górą… 🙂

  95. D2000
    19 czerwca 2018 at 09:52

    Żyjemy w warunkach ciemnogrodu i zabobonu.

  96. brudnopis
    19 czerwca 2018 at 22:23

    Wyzwolenie się z dyktatu religii jest niemożliwe. Nie w naszym kraju.

  97. Kamil apostata
    21 czerwca 2018 at 00:18

    Można żyć bez religi.

  98. Zbigniew
    21 czerwca 2018 at 07:28

    @Kamil apostata
    Bez religii “Religii” czy bez jakiejkolwiek religii?
    Bo co by nie mówić to znacząca większość WIERZY również w “fizykę” nie mając o niej pojęcia i nie wiedząc że Fizyką ma tylko trochę wspólnego a cała reszta to EDUKACYJNE FAŁSZERSTWO.
    Edukacja generalnie posługuje się fałszerstwami zarówno w Naukach jak i w innych dziedzinach.
    Mnie wystarczy że jedna na jakieś dwa i pół miliona osoba wie że nie da się na kartce papieru narysować skalowanego rzutu modelu układu Słonecznego a pozostałe dwa i pół miliona będzie rysować równo oddalone od Słońca kółka(!) orbit i kulki planet bo… tak jest w książkach i tak wyglądają “pomoce naukowe”.
    To samo ze strukturą atomów. Kulki i kółka. 😀
    A wiara? Bóg to siwy dziadek na tronie. Kiedy stał się dziadkiem? Od kiedy jest na tronie? Od kiedy to po prawicy i lewicy ktoś siedzi?
    Od Chrystusa minęło dwa tysiące lat a ludzie jego słowa biorą z przekładów tłumaczeń przekładów po korekcie KORPORACJI z tłumaczeń i “Bóg wie” ile iteracji tych tłumaczeń było po drodze tracąc semantyczne znaczenie słów, zdań, całych przypowieści czy opowieści.
    Religia to wspólne wierzenia kilku osób a zdarza się że i tylko jednej osoby. Nie mają nic wspólnego z KORPORACJĄ “kościoła”.
    Dziś ludzie wierzą w coś tak abstrakcyjnego jak pieniądze, giełda, kredyty, dług ale i całe mnóstwo pseudonaukowego bełkotu z czymś co próbują nazwać filozofią. Dzisiejsze czasy nie zostawiają wiele miejsca dla filozofii. Kiedyś była ona potrzebna bo wypełniała teoretycznie lukę tego czego zbadać nie można było. Dziś skupia się jedynie na tych “boskich” rzeczach które nadal są poza zasięgiem naszego badania. Fundamentem współczesnej filozofii nadal jest logika, a ta z kolej jest już tylko wiarą bo dość dobrze opisuje ZNANĄ nam rzeczywistość ale WIERZYMY że będzie słuszna dla rzeczywistości nam nieznanej.
    Nie da się żyć bez religii i nie ważne przez jakie “R”.
    Po prostu ludzie wierzą w większości rzeczy bo nie są w stanie objąć ich rozumem. Nawet WIERZĄ że są inteligentni nie zdając sobie sprawy że ta ich WIARA to tylko efekt indoktrynacji, identycznej z tą z korporacji kościelnej.
    Na szczęście raczej wcześniej niż później rzeczywistość zweryfikuje wszystkie WIARY.

  99. H123
    21 czerwca 2018 at 16:25

    Każda religia to zniewolenie. Ma to pozytywne strony, ale to zniewolenie.

  100. Wiejski podrostek
    22 czerwca 2018 at 07:14

    Trudne zagadnienia. Bardzo trudne.

  101. Rasta
    23 czerwca 2018 at 21:11

    Tutaj nie ma wybacz. Nie ma pola manewru ponieważ na religi opiera sie cały system. To stary rzymski wzorzec w nowej odsłonie. Niestety inna organizacja społeczeństwa jest niemozliwa. Komunizm upadl bo byl robiony przez ludzi bez moralności. Kapitalizm upada bo jest robiony przez morderców i zlodziei

  102. Miecław
    23 czerwca 2018 at 22:11

    @Rasta. 23 czerwca 2018 at 21:11

    Komunizm upadł, bo naród otumaniony religią, nie dorósł do systemu sprawiedliwości społecznej. Nie potrafił wdrożyć nauki społecznej Jezusa, bo nie został tego nauczony przez kościół. Z tzw. moralnością nie ma to nic wspólnego, bowiem gorszego zepsucia moralnego, jakie szerzyły niektóre religie, trudno spotkać nawet w pierwotnych tzw. “pogańskich” kulturach.

    A kapitalizm nie upadnie, bo on się żywi złodziejstwem i ludzkim nieszczęściem. Zmieni tylko nazwę, szyld, a w gruncie rzeczy wszystko pozostanie po staremu, ewentualnie przymuszony jakimś protestem społecznym na chwilę podzieli się zyskami, a potem opracuje nowe sztuczki, jak tu wydymać społeczeństwo. OFE upadło, to proponują nową formę kapitałowych emerytur pracowniczych, a w gruncie rzeczy chodzi o to samo.

  103. krzyk58
    24 czerwca 2018 at 08:56

    @Miecław. Upadł, bo Naród miał po dziurki w nosie szarości
    i bylejakości, niezła prigotowka była w latach 80′ (widok szczęśliwca kroczącego dumnie ulicą z wieńcem na szyi ,
    – udało się zakupić papier toaletowy, ). Religia nie
    nie ma tu nic do rzeczy.
    Miecław. czy Ty masz płacone od wiersza, za totalne dyskredytowanie wyznania dominującego? 🙂

  104. Miecław
    24 czerwca 2018 at 21:19

    @krzyk58. 24 czerwca 2018 at 08:56

    Widzę, że monitoring prowadzisz. 🙂
    Prawda jest taka, że różnym krzykom pracować się nie chciało, strajkowali, albo specjalnie w magazynach chowali towar to i nawet z papierem były trudności, a wiesz jak chłop się już do czegoś przyzwyczai to go potem trudno od tego odwieźć, albo zastąpić ten papier pękiem trawy, jak to w II RP za “jaśnie pańskich” czasów bywało, że chłop nawet sławojek nie chciał budować, a o papierze toaletowym nawet nie słyszał. 🙂
    A fakty są takie, że specjalnie blokowano w magazynach papier i ukrywano, albo spekulanci kupowali, po to żeby ludzi przeciwko systemowi zbuntować. U nas na ten przykład takiemu jednemu spekulantowi myszy cały strych papieru toaletowego pocięły. Śmieliśmy się z tego, jako młodzi chłopacy, ale nikt z nas wtedy nie rozumiał jeszcze o co idzie gra.

    Ja robię dokładnie to samo, co ty, tylko abarotno z innej perspektywy. 🙂
    Czy tobie też ktoś za wierszówkę płaci, abyś oczerniał marksizm, dzięki któremu robotnicy mają 8-godzinny dzień pracy, emerytury i ubezpieczenia społeczne, darmowe szkolnictwo, darmowa służbę zdrowia w PRL i wiele innych?

    To nie jest dyskredytowanie wyznania, bo nic nie zarzucam wierze chrześcijańskiej jako takiej i naukom Jezusa. Jeżeli ktoś się do nich stosuje, zwykły wierny lub kler, to nigdy nie spotka się z moją krytyką, a co najwyżej pochwałą.

    Krytykuję instytucję religijną, która nie stosuje się do zasad wiary chrześcijańskiej, a powodów są tysiące – tych historycznych, tych z okresu niszczenia przez kościół socjalizmu w PRL i tych obecnych. Jest tego cała masa. Polecam:
    https://wolnemedia.net/kolejny-patron-ludobojcow/
    https://wolnemedia.net/zakazana-wiedza-watykan-i-nazisci/
    http://biblia.phorum.pl/viewtopic.php?f=92&t=1751&sid=1cb3b66fce9a2963c198102153f1ec3d
    http://wolnemedia.net/wierzenia/boze-zbaw-nas-od-religii/
    https://wolnemedia.net/upadek-religijnosci-nie-oznacza-upadku-moralnosci/
    http://polskiateista.pl/cwiceniezateizmu/co-zamiast-religii/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Religia i państwo

Scroll Up