Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

27 maja 2018

Czas państw zachodnich przeminął


fot. red. (MS)

Czas państw zachodnich przeminął! Dłużej nie da się utrzymywać dobrobytu finansowanego z funduszy publicznych, ponieważ zawsze rodzi to wzrost zadłużenia. Właśnie wzrost zadłużenia powoduje, że nie da się ponosić kosztów wypłat socjalnych. Mniej więcej w ten sam sposób działa to na całym świecie.

Państwa zachodnie, które zbudowały swoje bogactwo na grabieniu większej połowy świata, obecnie są w dołku demograficznym i są bardzo zadłużone. Postęp technologiczny nie pozwala na zapewnienie dobrobytu dla wszystkich, ponieważ również nie jest za darmo i wymaga finansowania. Nie zdążyliśmy przeskoczyć z paradygmatu rozwoju ilościowego, zapewniającego wysoki poziom konsumpcji dzięki masowej produkcji, do paradygmatu technologicznego, który pozwoliłby na oszczędność energii i surowców. W konsekwencji na przeniesienie poziomu życia pokoleń zstępujących na pokolenia wstępujące.

Teoretycznie można się dalej zadłużać, przynajmniej w wydaniu krajów, których pieniądz jest używany w masowej wymianie międzynarodowej. Przez pół pokolenia będzie to możliwe na dotychczasowych zasadach. Jednak potem trzeba będzie zapłacić rachunek, przy czym jeżeli gospodarka upadnie w ogóle, to i długi będą miały inną wartość. Wymagalność wierzytelności publicznych w długich okresach czasu jest dyskusyjna. Państwa nie będą w stanie gwarantować trwałości wypłat w czasie, ponieważ Chiny jako rosnąca i zasysająca zasoby super potęga oraz demografia zrobią swoje.

Trzeba spróbować wyobrazić sobie świat za 30 lat, gdy amerykańska supremacja będzie już historią. Stany Zjednoczone będą nadal krajem wiodącym technologicznie w wielu dziedzinach, nadal będą bogate i biorąc pod uwagę stan obecny – nawet potężniejsze. Jednak już nie będą jedyną super potęga zdolną do zdominowania całego świata. To Chiny będą państwem środka, prawdziwym centrum świata, wobec których wszyscy będą się orientować.

W okolicach 2050 roku, Stany Zjednoczone nie będą miały już takiej swobody jak obecnie w geopolityce. Chiny będą się rozpychać, żeby mieć dla siebie więcej. Jest kwestią dyskusji strategicznej, czy to będzie kierunek kontynentalny (Rosja, Kazachstan, Mongolia), czy też w rejonach otaczających Chiny mórz.

Patrząc na mapę oraz rozumiejąc potencjał graczy, nie da się udawać, że nie rozumie się geopolityki. Chiny mogą być powstrzymywane tylko i wyłącznie, jeżeli Rosja zachowa się co najmniej neutralnie, a Japonia będzie w pełni po stronie Stanów Zjednoczonych. Liczą się oczywiście Indie, ale Hindusi nie są idiotami, doskonale rozumieją o co toczy się gra i nie podoba się im zaangażowanie Chin w Pakistanie.

Można się oszukiwać, wierzyć w super technologię lub dowolne teorie. Nie oszuka się jednak demografii. Jeżeli miliard ludzi spala dziennie – przeliczeniowo – w gospodarce np. 1,3 l paliwa, a za pięć lat, będzie spalać przeliczeniowo np. około 3 l paliwa. To jest się czego bać. Oczywiście firmy naftowe zarobią olbrzymie pieniądze, jak również kraje eksporterzy. Będzie to oznaczać, że kraje Zachodnie – nadal uzależnione od paliw kopalnych, będą musiały przeznaczać większą część swojego Produktu Narodowego Brutto na zakup energii. Przy braku renty technologicznej, tj. możliwości sprzedaży innowacyjnych produktów wymagających względnie małego nakładu pracy i surowców, ale zapewniających olbrzymią stopę zwrotu. Nie da się utrzymać dotychczasowego stanu dobrobytu na Zachodzie. Rachunek się nie zamyka.

Sytuacja Federacji Rosyjskiej również nie jest ciekawa, ponieważ rosyjski względny dobrobyt, pozwalający na zachowanie spokoju społecznego, poparcia dla władzy i największej na świecie potęgi militarnej (arsenał termojądrowy), jest funkcją popytu na surowce. Do póki większa część dochodów Rosji pochodzi ze współpracy z państwami Zachodnimi, obie strony mają korzyści ze strategicznej współpracy. W momencie jednak, jak Chiny będą zgłaszać się z coraz większymi potrzebami i górami pieniędzy, zarobionymi na sprzedaży Amerykanom zabawek – to wszystko się zmieni. Proszę się zastanowić, jaki Rosja ma interes w ciągłym wspieraniu Zachodu? Zwłaszcza po tym jak się ją traktuje – poczynając od polskich hetmanów, poprzez Szwedów, Napoleona a na niesławnym Kanclerzu Rzeszy, Zimnej Wojnie, wielkiej neoliberalnej kradzieży i obecnych sankcjach kończąc?

Czas państw zachodnich przeminął, jeżeli nie wydarzy się nic, co przyniosłoby przełom technologiczny pozwalający na rozwój napędzany tanią i względnie czystą energią, bez konieczności wikłania się w relacje z krajami niepewnymi.

Niestety nie można mieć złudzeń, co do przyszłości naszego kraju. Jesteśmy w miejscu, gdzie zaoceaniczna potęga może próbować rozgrywać globalne interesy. Niemcy doskonale to zrozumieli i już starają się o amerykańską akceptację dla inwestycji Nord Stream 2. Żyjemy w niesłychanie ciekawych czasach. Będzie jeszcze ciekawiej.

Tags: , , , , , , ,

13 komentarzy “Czas państw zachodnich przeminął”

  1. kalafior
    8 maja 2018 at 05:01

    Zgadzam się że USA są schodzącą potęgą, nie będa mieli swobody działania przyczyni się do tego ich chciwość. Wszystkich nie pokonają.

  2. Inicjator
    8 maja 2018 at 05:45

    Czas państw zachodnich właśnie przemija, tzn. jest ten krytyczny moment zwrotu/spadku – na wirtualnym wykresie.

    Do tego demografia.

    Ujemna w krajach rozwiniętych i rozbuchana w krajach biednych.

    To też nowe potencjalne źródło konfliktu cywilizacyjnego.

    Ale skoro Chiny z 1,5 mld ludności dają radę, a Indie pretendują do kraju rozwiniętego – to znaczy jest wyjście z pogodzeniem demografii ze wzrostem gospodarczym.

    Gorzej jest w Afryce, ale tam są “mocne” Chiny, swymi małymi i średnimi krokami w tamtejsze rynki i gospodarki.

    Zobaczymy, ale żyjemy w ciekawym momencie zwrotu historycznego – z powodów gospodarczych, czego nie zauwają nasze pożal się Boże “elity”.

    One nadal są w stanie zajmować się burzeniem “niesłusznych” pomników w Polsce i obroną “słusznych”, czyli naszych – za granicą.

    Przecież obok tego w New Jersey niedawno broniono pomnika JP II w jakimś miasteczku we Francji, mimo że to jest szkaradztwo pod względem formy.

    Podobnie (jak dla mnie) – na wzór jednoznaczności wręcz surrealistycznej – przemawia pomnik w New Jersey.

    Idee są słuszne, ale wykonanie- żałosne.

    Zatem uprawiajmy nadal politykę historyczną w kraju i za granicą, a gospodarkę zostawmy realistom.

    Czyli znowu nie mieszkańcom Nadwiślańskiego Macondo.

    A Świat pędzi …

    Amen.

  3. Miecław
    8 maja 2018 at 08:51

    Za to co zrobili Polsce i Polakom, wcale nie będzie mi ich żal. Problem tylko w tym, że będziemy musieli zapewne z gospodarką zaczynać wszystko od początku, jak po II wojnie światowej. O ile będzie jeszcze na czym i z kim budować? Niezwykle pilnie jest potrzebna zrównoważona polityka gospodarcza i społeczna w skali światowej, ale to się nie uda przez chciwość kapitalistów. Prędzej zjedzą własny ogon, niż przeorientują swoja działalność i zrezygnują z walki o zyski, na rzecz ochrony zasobów i zatrzymania destrukcyjnej polityki społecznej. Marks miał jednak rację. A na to wszystko nakładają się jeszcze wdrukowywane religijne ograniczenia poznawcze, dzielące ludzkość na poziomie świadomości. Niestety na horyzoncie ciemność widzę, ciemność ….

  4. wlodek
    8 maja 2018 at 09:03

    Ja w innej sprawie.Nasze oświecone władze przeniosły datę Zwycięstwa w II Wojnie Światowej z 9 na 8 maja.Robię przegląd prasy i co?Ani a ani be,cisza jak makiem zasiał! A w kwestii zmierzchu Zachodu, po raz pierwszy obecne pokolenie będzie miało gorzej niż ich rodzice.Takie są fakty, nam nie było lekko ale to czego dzisiaj nie uświadczysz to Stabilizacja! Jest dużo zagrożeń wynikających z nie odpowiedzialnej polityki liberalnych elit.Chociaż mnie ciągle się marzy Europa od Lizbony do Władywostoku! Dzisiaj to tylko marzenia ale jutro?

  5. 50-parolatek
    8 maja 2018 at 09:34

    Smutne to wszystko, ale prawdziwe. Podobnie to widzę.

    Autor pisze o “zmierzchu Zachodu”, a ja bym rozwinął to jeszcze dalej. To zmierzch… CZŁOWIEKA!
    Jeśli się nie opamiętamy (jako CAŁA LUDZKOść!) i nadal będziemy “rozwijać” się w ten sposób, jak dotychczas, to nie sądzę byśmy przetrwali dłużej, niż 100 lat.

    Właśnie, bardzo słusznie Autor zauważył: “1,3 ltr, czy tam 3 ltr zużycia paliwa/”na głowe” – przecież rocznie są to MILIARDY litrów oleju!
    Energetycznie, z jednego kg oleju możemy uzyskać ok. 12kWh energii (przy gęstości oleju ok. 0,9 kg/dm³)
    Podobnie wygląda sprawa z gazem ziemnym (ok 11kWh/m³)

    Łatwo przeliczyć jakich ilości energii ludzkość potrzebować będzie w przyszłości.
    A rozważamy tutaj zużycie/zapotrzebowanie na energię tylko w małym zakresie technologicznym naszej cywilizacji (przypuszczam, iż podawane przez Autora wartości dotyczą tylko motoryzacji).
    A co z pozostałymi branżami?

    Jeśli w najbliższej przyszłości nie zostanie odkryta (ale i opanowana!) technologia przetwarzania (ALE NIE DOTATKOWEJ PRODUKCJI!) istniejącej energii na Ziemi to moim zdaniem, dotychcasowa równowaga biologiczna naszej biosfery się załamie i nie trzeba będzie nawet nuklearnego konfliktu, by Człowiek zniknął (zaniknął) na naszej Planecie.

  6. bob
    8 maja 2018 at 14:38

    Diabeł oczywiście tkwi w szczegółach co kompletnie zmienia prognozę. Po pierwsze Amerykę należy wymieniać razem ze światem anglosaskim. A to już prawie pół miliarda ludzi(USA, Kanada, Australia, Wlk. Brytania). I są to kraje nie tylko zaawansowane technologicznie ale posiadające ogromne złoża surowców czy terenów uprawnych. Można dorzucić do tej grupy także Indie a wtedy robi się już nieciekawie dla Chin. Nie mówiąc już, że tacy sąsiedzi Chin jak Japonia, Wietnam czy nawet Rosja na pewno nie są zainteresowani byciem strefą wpływów chińskiego giganta. Po drugie demografia Chin wcale nie jest jakoś bardzo korzystna dla chińskiej gospodarki. Z powodu wieloletniej polityki jednego dziecka za dwadzieścia lat Chiny mogą nie być w stanie utrzymać ogromnej masy starych ludzi. Po trzecie to właśnie Chińczycy i Hindusi zapłacą za ten niby ogromny wzrost cen surowców. Tak jak napisałem wyżej świat anglosaski dysponuje zasobami Ameryki, Australii i Kanady. Nawet Europa może mieć swoje surowce jeżeli dojdzie do eksploatacji Arktyki zwłaszcza należącej do Danii Grenlandii. Z drugiej strony np. poważny wzrost cen ropy i gazu automatycznie prowadzi do eksploatacji złóż łupkowych na mniej opłacalnych ze względów geologicznych i urbanistycznych terenach. Pewnie w takim przypadku nawet Polska powróci do programu łupkowego i stanie się przyczyną ruiny planu Putina dominacji politycznej w Europie przy pomocy monopolu na rynku surowców energetycznych. Tak więc nie byłbym taki pewny, że Zachód nie będzie nadal dominował po 2050 roku. No może Niemcy i Francuzi spadną do niższej ligi ale jeżeli będą trzymać się Ameryki nie będzie to okręgówka a całkiem niezła liga.

  7. wlodek
    8 maja 2018 at 15:20

    Bob,to będzie liga rezerw i amatorów! Dzisiaj Francja i Niemcy pokazały “wała” Wujkowi Trampowi w kwestii Iranu a Merkel dodatkowo rozpoczynajac budowe Nord 2 na swoim terytorium!Predzej dojdzie do konfliktu między nimi ,zejdż na ziemię rusofobie!

  8. krzyk58
    8 maja 2018 at 17:27

    @bob. Jesteś optymistą stawiając tak dalekosiężne prognozy
    dla sypiącego się zamorskiego Imperium, a już propozycja trzymania się nogawki
    dogorywającego – zakrawa na kpinę, chyba że wedle zasady
    “wiódł ślepy – kulawego”? 🙂 Niemcy nie geopolityczne duraki
    intuicyjnie od pewnego czasu wiedzą skąd wieje wiatr w żagle…
    Komentarz poprawny w formie i treści…ale nie do końca, nie byłbyś
    sobą, gdybyś nie uczynił drugiego wtrętu- ujęcie Rosji w kontekście
    wymienionych państw zabrzmiało rozsądnie, niestety rozwiałeś
    wątpliwości w końcowej części dywagacji, jednoznacznie stwierdzeniem “i stanie się przyczyną ruiny planu Putina’ . Bob to tylko kolejne już ‘pobożne życzenie”
    nawiedzonych putinofobów,(zaprzysiężony) sayanów świata atlantycko -syjonistycznego. Że, nie spełni się twoje (i nie tylko) życzenie
    to pewnik, a wiesz dlaczego? Dlatego m.in.- nie wolno zapominać że, Бог любит Россию! I to nie jest wyłącznie opinia Tatiany Graczowej.

  9. krzyk58
    8 maja 2018 at 18:07
  10. wieczorynka
    8 maja 2018 at 19:30

    Nawiążę do tytułu ” czas państw zachodnich przeminął ” od siebie dodam, że nie polega to tylko na wyzysku ale również na niszczeniu przyrody, której nieodłącznym ogniwem jest człowiek.
    I tak w ciągu 50-lat wycięto na kuli ziemskiej 70% lasów (dane z sieci)
    Ziemia odradza się w zaledwie 40% (dane z papierowych i sieci)
    W mojej wsi zniknęła większość ptaków, ślimaków i żab i to w ciągu ostatnich 10-15 lat, czyli tempo bardzo duże (obserwacja własna otoczenia ). Jeżeli ludzie w takim tempie niszczą przyrodę w imię pieniądza to nie wróżę człowiekom nic dobrego.

  11. Mikolaj
    8 maja 2018 at 19:54

    Pytanie: Czy rzeczywiście “czas państw zachodnich przeminął”?
    Odpowiedz: Moim zdaniem takie okreslenie nie opisuje adekwatnie twgo co się dzieje.

    Pytanie: A co cię dzieje?
    Odpowiedz: Lepiej powiedzieć, że środek ciężkości gospodaki światowej przesuwa się na Wschód.

    Pytanie: Czy to coś nowego?
    Odpowiedz: Zaczęło się od tzw. Tygrysów Azjatyckich. Potem dołączyła sie do nich gospodarka chińska.

    Pytanie: Czy to przesuwanie się środka ciężkości byo procesem nieuniknionym?
    Odpowiedz: Nie do końca. Był czas kiedy prezydent Putin proponował przyłączenie Rosji do Unii oraz włączenie Rosji do struktur NATO.

    Pytanie: Został, mówiąc językiem młodzieżowym, olany?
    Odpowiedz: Dokładnie. Koncepcja “imerialnej” Unii od Lizbony do Władywłastku została odzrzucona przez państwa achodnie.

    Pytanie: Jaka był tego przyczyna?
    Odpowiedz: Należy przypomnieć, że w okresie przed Majdanem, kanclerz Niemiec była niekwestionowaną królową całej Europy. Pewnie Niemcy liczyły, że już tak będzie zawsze. I razem ze Stanami będa rządziły Europą i “kontrolowały” Rosję.

    Pytanie: Co było potem?
    Odpowiedz: A potem przyszła wojna w Syrii, Majdan na Ukrainie i zaangażowanie się Niemic w kampanię przeciw Rosji.

    Pytanie: Czy inne państaw Unii poparły to zaangażowanie unijne na Ukrainie?
    Odpowiedz: Na zewnątrz tak. Ale wiele państw miało wątpliwości czy to jest słuszna droga.

    Pytanie: Jak Niemcom udało się przekonać niedowiarków?
    Odpowiedz: Przypomnieli, że pomysł Niemiec aby przyjąć byłe państwa socjalistyczne do Unii okazał sie wielkim sukcesem. Więc twierdzili, że tym razem też maja racje i warto im ufać.

    Pytanie: Czy kolejny raz w historii popełnili ogromny błąd?
    Odpowiedz: Opierali swoje przekonania o sukcesie na fakcie, że kiedy okupowali Ukrainę podczas Pierwszej i Drugiej Wojny Światowej to ich relacje z Ukraincami były bardzo dobre.

    Pytanie: Co dalej?
    Odpowiedz: Wyszli z założenia, że maja większe prawo do wtrącania się w wewnętrzne sprawy Ukrainy niż Rosja. Poczym zaczęli pakowąć w ten “interes” pieniądze.

    Pytanie: Na co liczyli?
    Odpowiedz: Na to, że trochę zainwestują a potem będa mieli konfiturki. I, jak to okreslił autor artykułu, znowu będa mieli pieniądze na wydatki socjalne.

    Pytanie: Czy ten trend przemieszczania się gospodarczego centrum świata na Wschód zatrzyma się?
    Odpowiedz: Nie ma takich szans.

    Pytanie: Dlaczego tak myslisz?
    Odpowiedz: Główną przyczyną jest to, że na Wschodzie w kolejce do dobrobytu czekają kolejne państawa: Indie, Wietnam, Indonezja i Filipiny.

    Pytanie: Czy coś jeszcze psuje zachodnim państwom humor?
    Odpowiedz: To, że Rosja może stać się głównym dostwacą ropy, gazu i elektryvzności na rynki światowe.

    Pytanie: Nie chcesz powiedzieć, że Rosjanie będa tworzyli linie do przesyłania energii elektrycznej aby przesyłac energię elektryczną do tych nowo powstających “potęg” azjatyckich?
    Odpowiedz: Jeżeli sprawdzi się w uzyciu ich pierwsza pływająca elektrownia atomowa, to kto wie czy sami nie bedziemy rozgladali się za czymś takim. Przecież nasze pokłady węgla bedą sie wyczerpywały a na własna elektrownie atomową nas nie stać.

  12. Mikolaj
    8 maja 2018 at 20:02

    C.d.

    Pytanie: A co dalej będzie z państawmi zachodnimi?
    Odpowiedz: Będa musiały się posunąc na “ławeczce” aby zrobić miejse tym nowym nowobogackim.

    Pytanie: A co z nami?
    Odpowiedz: Trzeba uważać, żeby nas, jedni i drudzy, z tej “ławeczki” nie zepchneli.

  13. wieczorynka
    9 maja 2018 at 17:09

    @ wieczorynka 19:30 , częściowo wycofuję się ze swego wpisu. O to dzisiaj pojawiły się 3 komary w moim mieszkaniu czyli przyroda się odnawia. Natomiast motyli nie widzę od kilku lat , co najwyżej bielinek kapustnik (co trudno nazwać motylem chyba,że ktoś jest bardzo uparty). Natomiast motyl Paź Królowej czy Admirał Motyl gdzieś zniknął wiele lat wstecz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Privacy Preference Center

Scroll Up