Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 października 2018

Konstytucja, kapitał, praca i wolny weekend


 Zbliża się majówka, święto grilla i wolnej miłości. Do piwa. Kiedyś święto ludu pracującego miast i wsi ale to już, na terenie wyzwolonych kolonii ze stolicą w Warszawie, niekatulane.

Lud pracujący i cokolwiek zarabiający świętuje teraz w niedziele wolne od handlu.

Oficjalnym wzorcem marzeń jest Wielka Ameryka. Taka niestety, która nawet Amerykanom się nie śniła. A nam ma się śnić.  A jak to w snach bywa, nie muszą być bardzo realne.  W snach nie musimy się martwić, że nie mamy Indian do wymordowania i ich bogatej w zasoby ziemi do przejęcia.  Niewolników z których pracy powstały amerykańskie fortuny i amerykańskie banki.

Grillując majowo nie chcemy pamiętać, czy w ogóle wiedzieć, że geneza świąt majowych jest jak najbardziej zagraniczna. Święto pracy ma genezę w Ameryce.  Choć tam akurat nie jest obchodzone w tej postaci, bo jest zbyt radykalne. Amerykanie w czasach Reagana zerwali z polityką zrównoważonego rozwoju i odlecieli w surrealizm.

Polskie konstytucje były dziełem masonów, jakobinów, socjalistów , komunistów i postkomunistów. Przynajmniej te sensowne, pozytywne. Co prawda nie miały szczęścia, powszechnego poparcia ani chęci przestrzegania. O ironio, jedyna która została przyjęta w referendum ignorowana jest od następnego dnia po przyjęciu.

Święto konstytucji ustanowienie zostało na cześć konstytucji wprowadzonej w trybie zamachu stanu, konstytucji, która nie działa ani razu, której wyparł się król orędownik. Konstytucji którą stawiano sobie za wzór 200  lat temu. Ale, która zawsze była martwa.

Jej losy podzieliła następna uchwalona w 1921. Teoretycznie  działała 4 lata.  Praktycznie prawie wcale. Była, zbyt demokratyczna, zbyt socjalna, zbyt nowoczesna. O wiele bardziej nowoczesna, niż dzisiejsza „Nowoczesna”. Potem przyszła Bereza Kartuska, proces Brzeski , Zaleszczyki. Na koniec przyszli hitlerowcy … i Brygada Świętokrzyska.

Po wielkiej wojnie mieliśmy, uchwaloną przez partię robotniczą, demokratyczną konstytucję, raczej nie całkiem demokratycznego państwa, choć być może bardziej sprawiedliwego niż dzisiejsze. Część jej zapisów była martwa, część to były marzenia.

Konstytucja z 1997 jest najładniejsza ze wszystkich polskich konstytucji. Pięknie uchwalona. Niestety wszyscy od początku starają się ją albo omijać albo wprost łamać. Tak wczoraj, dziś i zapewne nie raz jeszcze w przyszłości.

Z pracą i jej świętem jest jak z polskimi konstytucjami.

Przed wojną  1 maja  był dniem walki.  Po wojnie był to państwowy obowiązek, mniej lub bardziej przyjemny. Teraz to resentyment, wspomnienie, margines. Spotkanie przegranych. Ale tych przegranych którzy wiedzą, że przegrali. Wiedzą z kim, choć może nie zawsze dlaczego.

Tych którzy, nie dali się oszukać. Którzy, nie utracili jeszcze całkiem nadziei. Którzy chcą zmian. Nie powrotu do przeszłości, lecz lepszej przyszłości. Nawet jeśli droga do niej daleka.

Każdy niech wybierze co chce sobie świętować. I w jaki sposób. Byle wiedział co świętuje i co chce zmienić.  A potem niech odpoczywa.  Do póki to możliwe.

Również na aristoskr.wordpress.com

Tags: , ,

20 komentarzy “Konstytucja, kapitał, praca i wolny weekend”

  1. tatanka
    1 maja 2018 at 05:21

    Grafika oddaje realia naszej biedy,.

  2. krzyk58
    1 maja 2018 at 08:13

    Nie tylko wzorzec święta pracy ma korzenie w Ameryce to co
    przytrafiło się Rosji w 17′ również korzenie ma w wielkim kapitale
    ponadnarodowym “u Schiffów”. Wracając do wydarzeń w Chicago
    w końcu XIX w. ” Pod koniec przemówienia Fieldena, na skutek obfitych opadów deszczu, na placu pozostało jedynie około 200 osób. Nagle, z nieznanych powodów, 180 policjantów dowodzonych przez kapitana Johna Bienfielda ruszyło do ataku na demonstrantów. Nie pomogły zapewnienia Fieldena, iż demonstracja jest pokojowa.

    Chwilę później w stronę policji poszybowała bomba. Na miejscu zginął jeden funkcjonariusz, kilkunastu zostało rannych. W odpowiedzi policjanci otworzyli ogień do demonstrujących. Nieznana jest liczba zabitych robotników. Musiała być jednak znaczna skoro w chaosie, jaki zapanował na placu, wielu policjantów zostało postrzelonych przez swoich kolegów. Całe wydarzenie znane jest jako Haymarket Riot.”
    1. Policja – rusza gwałtownie na manifestujacych, nie było takiej potrzeby.
    2. Uczestnicy POKOJOWEJ manifestacji chadzają uzbrojeni
    niczym terroryści-anarchiści… PROWOKACJA, ‘ktoś” tym
    sterował z jednej i drugiej strony. Tam nie było przypadku.
    Analogicznie jak w Rosji w 17’.

  3. Inicjator
    1 maja 2018 at 08:23

    Dobry przegląd spraw.

  4. Wojciech
    1 maja 2018 at 09:14

    Ładnie to napisane. Po czym idziemy złożyć kwiaty przed pomnikiem Czynu Rewolucyjnego przy Alei Daszyńskiego w Krakowie. Chyba będą się bali zdekomunizować.

  5. Wojciech
    1 maja 2018 at 09:18

    krzyk, W uzupełnieniu warto przeczytać Howarda Zinna “Ludową historię Stanów Zjednoczonych”. Ludobójstwo i obozy wcale nie były wynalazkiem Hitlera.

  6. Miecław
    1 maja 2018 at 13:02

    @krzyk58. 1 maja 2018 at 08:13.
    Znowu spiskowe teorie? Dlaczego nie zakładasz w ogóle, że robotnicy słusznie w amerykańskim kapitalizmie walczyli i wywalczyli sobie prawa, a święto 1 maja jest tego symbolem?

    Co nie pasuje to do “jaśnie pańskiej” i plebańskiej, jedynie słusznej wizji świata feudalnego z niewolnictwem w tle i ciemnotą, na której prawactwo może żerować?

    “PROWOKACJA, ‘ktoś” tym sterował z jednej i drugiej strony. Tam nie było przypadku. Analogicznie jak w Rosji w 17’.”

    Ano zobacz co o tym piszą poważni i obiektywni historycy:
    “Wszyscy, którzy twierdzą, że rewolucja była dziełem zróżnicowanych etnicznie( żydowskiej?-Z.J.) grup spiskujących przeciwko narodowi rosyjskiemu, faktycznie działają w roli rusofobów.
    Dlaczego?
    Z podstawowego powodu, że dziesiątki tysięcy rosyjskich szlachciców– zresztą oficerów – jest uważanych za obiekty manipulacji przez kilkuset (żydowskich?-Z.J.) potomków rzemieślników i sklepikarzy.
    Przypomnijmy, że stanowisko naczelnego wodza wszystkich sił zbrojnych Republiki Radzieckiej zostało zajęte przez Siergieja Siergiejewicza Kamieniewa – oficera kadr, który ukończył Akademię Sztabu Generalnego w 1907 r., pułkownika armii cesarskiej. Od lipca 1919 r. do końca wojny domowej zajmował stanowisko, które w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej zostanie zajęte przez Stalina.
    Szef sztabu Armii Czerwonej – Pavel Pawłowicz Lebiediew – również był dziedzicznym szlachcicem, awansował na stopień generała dywizji armii cesarskiej.
    Na stanowisku szefa Sztabu Polowego zastąpił Boncha-Bruevicha (który, nawiasem mówiąc, pochodził ze szlachty), a od 1919 do 1921 był kierownikiem sztabu.
    Po 1921 r. Był szefem sztabu Armii Czerwonej.
    Czy nadal chcesz rozmawiać o tym, jak cwaniacy i przebiegli (żydowscy?-Z.J.) bandyci oszukali i pokonali białowłosą i piękną rosyjską szlachtę, która nie zmieniła przysięgi i była wierna cesarzowi? Bolszewicy nie zorganizowali wojny domowej i nie potrzebowali tej wojny.
    Nie zaczęła się natychmiast po rewolucji, jak się czasem zakłada, ale dopiero w 1918 roku, a bolszewicy nie mieli nic wspólnego z jej rozpoczęciem.
    Inicjatorami wojny domowej byli przywódcy wojskowi, którzy obalili cara.
    W rzeczywistości: Wojna domowa została zorganizowana przez białych.
    Pierwsze prawa uchwalone przez bolszewików nie miały charakteru represyjnego.
    2 listopada 1917 r. przyjęto deklarację praw narodów Rosji, zniesiono wszystkie przywileje narodowe i narodowo-religijne.
    W dniu 11 listopada przyjęto dekret w sprawie zniesienia majątku i ustanowienia jednego obywatelstwa.
    18 grudnia przyjęto dekret o równości kobiet w małżeństwie cywilnym.
    W obliczu możliwości upadku imperium i ruchów separatystycznych na peryferiach państwa, bolszewicy natychmiast zmienili taktykę aby utrzymać imperium, ostatecznie tracąc tylko Finlandię i Polskę, których przynależność do Rosji wydaje się teraz nierealna i rzeczywiście nadmierna.
    Bolszewicy nie mogą być nazwani „niszczycielami imperium” – nazywali swoje ofensywne kampanie „międzynarodowymi”, ale rezultatem tych kampanii była tradycyjna rosyjska „kolekcja ziem”.
    Nie jest rzeczą konstruktywną rozważanie tych rzeczy poza kontekstem historycznym.
    Nic, prócz obrzydzenia, nie może być reakcją na zachowania współczesnej liberalnej publiczności, która rozwiązała imperium rosyjskie podczas rozpadu Związku Radzieckiego, a następnie obwiniając o tę dezintegrację bolszewików.
    Ci sami bolszewicy, którzy walczyli w najbardziej bohaterski sposób na obrzeżach narodowych, zginęli w latach 90. w wyniku rewolucji liberalno-burżuazyjnej bez jednego strzału.”
    (…)
    Jedno pytanie: czy byłoby lepiej, gdyby generałowie rewolucji lutowej zwyciężyli w wojnie domowej?
    Nie, wszyscy wiedzieli o umowie angielsko-francuskiej z 23 grudnia 1917 r. – o podziale wpływów w Rosji:
    Wielka Brytania otrzymała Północny Kaukaz,
    Francja – Ukrainę, Krym i Besarabię,
    Stany Zjednoczone i Japonia podzieliły Syberię i Dalekie Wschód. Rozłóżmy karty ponownie.
    Nie ma już króla.
    Są biali generałowie, którzy byli gotowi na wyżej opisaną sytuację.
    Są bolszewicy, którzy stawiali opór scenariuszowi poszatkowania Rosji .
    Czy ciągle uważasz, że bolszewicy byli tymi, którzy „podłożyli bombę pod rozpad Rosji?”
    Procesy rozpadu rozpoczęły się w Imperium Rosyjskim pod rządem Tymczasowym
    – w Polsce, Finlandii, na Ukrainie, na terenach nadbałtyckich –
    czy, gdy Imperium Rosyjskie podzieliło się na republiki sowieckie?

    Demokraci bardzo lubili mówić o tej „bombie” w latach 90-tych, przesłanie tych oświadczeń jest oczywiste: nie chcieli być winni rozpadu, chcieli obwiniać innych.
    Wielki Książę Aleksander Michajłow Romanow powiedział:
    „Pozycja liderów ruchu Białego stała się niemożliwa.
    Z jednej strony, udając, że nie dostrzegają intryg aliantów, wezwali do … świętej walki przeciwko Sowietom, z drugiej strony, nie kto inny jak internacjonalista Lenin, który w swoich nieustających przemówieniach nie szczędził wysiłków , aby zaprotestować przeciwko podziałowi dawnego imperium rosyjskiego. „
    Komu wierzyć:
    Wielkiemu Księciu czy Demokratom lat 90-tych?
    Głównym konfliktem wojny domowej nie jest walka (żydowskich?-Z.J.) „oszustów i gangsterów” z „arystokratami ducha”.
    Bolszewicy spowodowali nacjonalizację przemysłu – a tym samym naruszyli interesy wielkiego kapitału, preferując interesy ludu pracującego.
    Wojna domowa została zainicjowana przez „białych”
    w interesie, mówiąc w przenośni, rosyjskiej listy Forbesa,
    a także tych zagranicznych graczy finansowych,
    którzy mieli swoje własne interesy w Rosji.
    Rewolucja rosyjska, która miała miejsce 7 listopada 1917 roku,
    jest zarówno zasługą, zwycięstwem, jak i tragedią narodu rosyjskiego.
    Ponosi za to pełną odpowiedzialność i mają prawo być dumni
    z tego wielkiego osiągnięcia, które zmieniło myślenie ludzkości.”
    Cyt. za: Zbigniew Jacniacki -Neon24
    źródło :http://www.fort-russ.com/2017/11/dispelling-12-myths-about-bolshevik.html

  7. wlodek
    1 maja 2018 at 13:38

    Dobrze że na Fejsbuku p.Weronika przypomniała że jutro Rocznica Ludobójstwa w Odessie.”Zachodnia Kultura’pełna chrześcijańskiej miłości pochylała się nad tym nieszczesnym skazanym na śmierć dzieckiem a tam zamordowano setki ludzi!Milczy Kościół, obrońcy praw człowieka, media. Pamiętajmy możemy być następni! Cześć ich Pamięci!Ukarać banderowskich morderców za Odessę i Wołyń!

  8. wlodek
    1 maja 2018 at 14:39

    Mieclawie, prawie jak prof.Bazylow znasz historię Rosji. Gratuluje i pozdrawiam. Co do krzyka,”daremne żale próżny trud”,interpretuje historię po swojemu(ma do tego prawo) w kwestiach polityki zagranicznej ma rację, tam gdzie dotyka lewicy wyraża interes prawicowej stajni których czas się skończył wraz z upadkiem feudalizmu ale oni o tym zapomnieli! Dla nich ciągle świat to pańskie falworki,kościoły, żydowskie karczmy i ciemny lud który bez księdza i pana jest skazany na unicestwienie. A przy okazji przypomne że w trakcie Rewolucji mieliśmy do czynienia z interwencją US,Niemiec,Anglii,Francji i Polski i ten fakt oprócz biało gwardzistów był przyczyną “czerwonego terroru”Pozdrawiam!

  9. Miecław
    1 maja 2018 at 15:18

    Włodku, co do krzyka58 ja też nie mam złudzeń. Ale wnerwia mnie jego indolencja i prymitywna antyludzka prawacka propaganda, więc daje temu odpór, dla dobra młodych pokoleń. Niech patrzą na historię z różnych perspektyw, niech nie będą tylko ciemnymi posłusznymi wykonawcami prawackich “jaśnie pańskich” i plebańskich interesów.
    Niech się święci 1-maja w naszych sercach u umysłach. Mój dziadek, który zginął na wojnie, za próbę udziału w 1-majowym przedwojennym wiecu został spałowany przez policjanta granatowego. Nigdy nie zapomnę przekazanej mi pamięci upokorzenia moich przodków.
    Serdecznie pozdrawiam

  10. krzyk58
    1 maja 2018 at 17:42

    @Miecław.
    “Mój dziadek, który zginął na wojnie, za próbę udziału w 1-majowym przedwojennym wiecu został spałowany przez policjanta granatowego.”
    Nu, i czto? A ilu Polaków został spałowanych w Polsce Ludowyj za próbę świętowania
    np. 3 maja i to nie w zamierzchłych czasach a w końcówce 80′ 🙂
    No, niechby ‘spróbowała wisieć” flaga świętująca 1 maja
    rozpędem wisząca jeszcze 3 maja…uuuuuuuuuuuuuu! 🙂

    @Wojciech. “Ludobójstwo i obozy wcale nie były wynalazkiem Hitlera. … No pewnie że nie…wojny burskie (brytole), jeńcy rosyjscy z I wojny
    internowani w austro-węgierskich obozach(koncentracyjnych)
    następny krok milowy to dekret Lenina o tworzeniu
    obozów koncentracyjnych…

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/adam-mickiewicz-czego-polakom-wolno-wiedziec-2017-04

    Wywiad z A. Duginem linkuję ponownie z uwagi na bogaty
    przekrój komentarzy, choćby kom. “Sputnik” czy “AlexSailor”…
    Fragment kom. nr.1. “Tylko zmasowana propaganda, pranie mózgów przez media, brak wiedzy na temat stosunków polsko-rosyjskich, oraz oczywiście agentura wszędzie i zawsze, powodują,
    że mniej świadomi Polacy pałają jakąś rytualną nienawiścią do Rosji, czy raczej nieistniejącego ZSRR (jakby nie zauważyli, że przestał istnieć).
    Jest to jednak zdecydowana mniejszość, z nadreprezentacją mniejszości narodowych.
    Polacy są niechętni Rosji, lekceważą i wyśmiewają się z niej, ale przede wszystkim są obojętni na nią.
    Są również środowiska, głównie narodowe, prawicowe i patriotyczne, które są do Rosji dobrze ustosunkowane, a nawet ocierają się o zupełnie groteskową rusofilię…

    Zbieżność interesów Rosji i Polski jest porażająca.

    Tak,tak Miecławie…to co ‘lewe” zawsze było rusofobskie, antypolskie, tak było
    “zawsze”, w końcówce XVIII i XIX w. gdy “synowie i córki Franka” wodzili Polaków na pokuszenie…. 🙂

    https://marucha.wordpress.com/2018/04/29/aleksandr-dugin-dla-xportalu-jestesmy-na-wojnie-z-globalistami/

  11. wlodek
    1 maja 2018 at 19:39

    Coś chyba się zmienia!2 lata temu redaktor z TVN rozczulał się nad przewrotem na Majdanie. Teraz w miarę obiektywnie(lepiej później niż wcale) w reportażu o Krymie opisywał rzeczywisty obraz życia i pragnień Rosyjskiego Krymu!W nagrodę demokraci z Kijowa zabronią mu wjazd na obszar banderowskiej ziemi miodem,sałem i goriłką płynącym!Oj będzie się działo. Już widzę obrońców wolnego słowa ?

  12. wlodek
    1 maja 2018 at 21:18

    Krzyku, tylko dziadek Miecława protestował za sprawiedliwą Polskę, a ci spod znaku opozycji 3 Maja za “sprawiedliwość”pańskiej kapitalistycznej Polski!Masz ją dzisiaj i będziesz miał jutro!A nie tak dawno prawicowa stajnia wieszała psy na Duginie jak i Prezydencie Putinie.Zmieniacie się jak ta Polska flaga na zmieniającym się wietrze.I lepiej się zajmij oceną prawicowej sceny politycznej bo u was podziałów więcej niż na lewicy!I pamiętaj że oprócz Cimoszewicza i Kwaśniewskiego są ludzie na lewicy których obrażasz wrzucając ich do liberalnego worka (ja w każdym razie nie wszystkich z prawicy utożsamiam z ONR)!

  13. krzyk58
    1 maja 2018 at 21:54

    @wlodek. Jednak “przedłużenie konstytucji” przypasowane do pleców przez obywatelskiego milicjanta
    bolało w takim samym stopniu co pałka sanacyjnego rycerza z Golędzinowa. Włodku, rozumiem że TYLKO lewica ma monopol
    na ‘sprawiedliwą Polskę”? 🙂

  14. Miecław
    2 maja 2018 at 00:19

    @krzyk58. 1 maja 2018 at 17:42
    Ty rzeczywiście jesteś nieźle “porąbany”. 🙂 Skoro nie rozróżniasz kolorów na lewicy, co też Włodek dał ci do zrozumienia. Daltonistą jesteś czy co? 🙂

    Otóż lewica czerwona (komuniści), nigdy nie była rusofobiczna, zaś z tą liberalną kolorową i tęczową to już różnie bywało i bywa.
    Co zaś się tyczy prawicy i prawactwa, to w zasadzie zaczęło się to dzielić dopiero jakieś 10-15 lat temu. W PRL zawsze prawica była antyrosyjska i rusofobiczna. Natomiast jak tylko okazało się, że ciemnota prawicowa nie może sobie poradzić w liberalnym świecie i wreszcie prawica zrozumiała, jak została wykorzystana przez zachód do zniszczenia własnego kraju to naraz im się przypomniało, jak to z Rosją jej byłoby jednak bliżej i po drodze, zwłaszcza że Putin wziął wszystko za mordę i twardo trzyma. Teraz to nawet PRL zaczęli chwalić i czasy Gierka wspominają z rozrzewnieniem.
    Ale prawica przecież nie myśli z natury, ona lubi być trzymana za “mordę” więc taki system bardziej totalitarny z takim carem na czele im bardzo odpowiada. 🙂 Stąd takie ukłony wielu prawicowych społeczności, dodam tych bardziej myślących w stronę Rosji i Putina. Tyle tylko, że ja na miejscu Rosji i Putina tej prawicy też bym nie ufał, bo jak za chwilę Zachód rzuci judaszowe srebrniki to zaczną chętnie rozrzucać ulotki antyrosyjskie, jak w PRL i głosować za UE zdradzając suwerenność własnego kraju. Natomiast skrajna i religijna prawica w Polsce spod znaku WKP, GP i GW oraz innych antylewicowych szczujni, jest z natury rzeczy rusofobiczna i nic tego nie zmieni, ani nie wyleczy. Ograniczeń poznawczych nie zlikwidujesz w ciągu jednego pokolenia.

  15. krzyk58
    2 maja 2018 at 08:10

    @Miecław.
    ……………..Tyle że w czerwonej nie było Polaków prześledź
    życiorysy czołówki KPP. Jeśli już to w PPSie i to niewielu…

    Miecławie jeśli do prawicy zaliczasz spadkobierców komunizmu, przefarbowanych w demokratów – poststalinowców (nasi” stalinowcy) 🙂 WKP (nie znam, skrótu)
    na pewno jakieś lewackie toważycho w stylu GP, czy GW to
    gratuluje przeogromnej dozy fantazyi. BA! Do lewicy nawet
    zaliczam również PiS. Taż to Panie wszystko LEWICA LAICKA,
    tyle że być może nie wszyscy funkc.zdają sobie w pełni sprawę!! 🙂
    Miecławie, Prawica,ta z dużej litery Narodowa,Konserwatywna,
    NIGDY Polską po 26′ (maj) nie rządziła…………………………….. 🙂

  16. krzyk58
    2 maja 2018 at 08:26

    …Następna rzecz to niedawna okładka lewackiego magazynu „Politico”, przedstawiająca Jarosława Kaczyńskiego i Viktora Orbana jako „nowych komunistów”. Co o tym mają myśleć prawdziwi komuniści, czyli w praktyce 90% lewaków? Przecież oni nienawidzą Kaczora i Orbana, a tutaj wpływowa lewacka gazeta porównuje tych szkodników do tego „świetnego” ustroju, który koniecznie należy wprowadzić na całym świecie… Czyli co, komunizm jest jednak zły, a może Kaczyński z Orbanem są OK, a może Politico jest kłamliwe? Którejkolwiek z tych trzech wersji by komunista nie wybrał- zawsze jego światopogląd ulegnie zachwianiu.

    Kolejny przykład to konflikt zażartych antypisowców z przedstawicielami doktryny „koryto+”. Chodzi o kandydaturę Kazimierza Michała Ujazdowskiego na stołek prezydenta Wrocławia. Teraz na listy wzięła go Platforma Obywatelska. Ujazdowski to były wiceprezes PiS, znienawidzony przez lewaków za konserwatywne poglądy. I znów u lewaków pojawił się wewnętrzny kwas. Na kogo mają głosować? Pewnie woleliby jakiegoś Mieszkowskiego czy innego Biedronia, a tu ukochana Platforma zrobiła im psikusa. Głosować na byłego PiSowca z poglądami rodem ze średniowiecza? Pewnie tak zrobią, dla dobra ogółu i przy instruktażu z „centrali”, ale jednak rysa w środowisku pozostanie. 🙂 https://bialyrasizm.pl/konflikty-wewnatrzlewackie/

  17. wlodek
    2 maja 2018 at 10:25

    Krzyku,warto by wrócić do źródeł,spróbować uporządkować podstawowe pojęcia lewica,prawica,konserwatyzm, liberalizm itd,itp.Pojęciowy misz masz w twoim wykonaniu powoduje że zamiast próbować uporządkować rzeczywistość jeszcze bardziej ją komplikujesz.Przyjemnej pracy!

  18. Miecław
    2 maja 2018 at 13:28

    @krzyk58. 2 maja 2018 at 08:26
    Włodek ci wyjaśnił, a ja dodam, że sianie zamętu pojęciowego i opluwanie lewicy, komunizmu to jedyne na co stać prawicę. Wiecie doskonale, że tylko tak możecie zniechęcić mniej inteligentne i egoistyczne ludzkie masy do tworzenia egalitarnego systemu społecznego, co zagwarantuje wam utrzymanie się przy władzy. W takich warunkach to faktycznie nawet o modelu skandynawskim gospodarki rynkowej z państwem opiekuńczym w tle możemy zapomnieć. Tworzysz kulturę zła i nienawiści, zamętu i indolencji umysłowej.

  19. wlodek
    2 maja 2018 at 15:26

    A w przerwie dla relaxu.”Jasiu kim chciałbyś zostać?Księdzem, mój dziadek i tata nim byli”I tak toczy się ten najlepszy że światów!

  20. wieczorynka
    2 maja 2018 at 16:46

    @ Wlodek, nawiążę do podrzuconego o 15:26 tematu na temat kleru
    własnymi słowy, zatem bez cudzysłowu
    Jasiu do pana ubranego w purpury: i ty się dałeś nabrać na metodę “na wnuczka” ? Pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up