Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

16 października 2018

Szwajcarska demokracja szansą dla Polski?


Copyrights By M.Matyja

„Głównym założeniem demokracji jest udział społeczeństwa w procesie decyzyjnym państwa. Im udział ten jest większy, tym bardziej ustrój spełnia założenia idei demokracji. Sztandarowym przykładem wysoko rozwiniętej demokracji bezpośredniej jest model szwajcarski określany przez wielu badaczy demokratycznym fenomenem”.

Tak rozpoczyna się kolejna książka prof. Mirosława Matyi – „Szwajcarska demokracja szansą dla Polski?”, która  ukazała się w kwietniu 2018 r. w wyd. Polsko-Amerykańskiej Fundacji Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego PAFERE, Warszawa.

W książce przedstawiony został system polityczny Szwajcarii oparty na demokracji bezpośredniej czyli woli ludu. Autor pisze o „demokratycznym fenomenie” szwajcarskiego ustroju politycznego, który jest unikatowy w skali światowej i podejmuje interesujący temat wprowadzenia instrumentów demokracji bezpośredniej w Polsce.

Demokracja bezpośrednia jest ustrojem politycznym, w którym decyzje podejmuje się przez głosowanie ludowe w ramach referendum, a mogą wziąć w nim udział wszyscy posiadający czynne prawo wyborcze. Obywatele mają więc większy i bezpośredni wpływ na podejmowane decyzje niż w większości państw z demokracją pośrednią.

Szwajcarski system polityczny jest wyjątkowy pod wieloma względami. Począwszy od nietypowych dla państw europejskich uregulowań w zakresie funkcjonowania egzekutywy, przez bardzo silny system federalny, wieczysta neutralność państwa a na regulacjach dotyczących partii politycznych i bikameralizmie w ramach legislatywy skończywszy. Demokracja w wydaniu szwajcarskim polega przede wszystkim na trzech instrumentach: inicjatywie ludowej, referendum i zgromadzeniu ludowym.

Historia rozwoju państwowości Szwajcarii jest niewątpliwie kluczem do zrozumienia funkcjonowania jej instytucji ustrojowych oraz systemu politycznego. Uchwalenie Konstytucji Federalnej w 1848 roku było ważkie dla kształtowania systemu politycznego Szwajcarii. Utworzono bowiem wówczas system zarządzania państwem osadzony w demokracji bezpośredniej, pozostawiając konsekwentnie sprawy lokalne w gestii władz gminnych i kantonalnych.

Zdaniem autora elementem determinującym system polityczny Szwajcarii jest przede wszystkim jej wielokulturowość, która opiera się na dwóch federalistycznych filarach.

Po pierwsze, na wyrzeczeniu się idei tworzenia monokulturowego, jednojęzycznego państwa narodowego. Po drugie na takiej władzy demokratycznej, która faworyzuje i umacnia podział władzy politycznej między grupy wyznaniowe (protestantów i katolików), językowe (niemiecką, francuską, włoską i retoromańską), i zawodowe (pracodawców i związki zawodowe).

Bardzo ciekawy dla polskiego Czytelnika jest fragment książki, w którym podjęta została próba analizy zastosowania szwajcarskich rozwiązań systemowo-ustrojowych na polskim gruncie politycznym. Autor próbuje odpowiedzieć na trudne pytanie: czy demokracja w wydaniu szwajcarskim ma szanse powodzenia w Polsce?

Z przedmowy Prof. Dr inż. Tomasza J. Kaźmierskiego – Rektora Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie (Londyn):

„(…) Nasza kultura ustrojowa jest zbliżona do szwajcarskiej. Polski parlamentaryzm wyrósł z samorządności lokalnej, której burzliwy rozwój rozpoczął przywilej koszycki z 1374r. Polska samorządność już w czasach Średniowiecza opierała się na decyzjach podejmowanych przez rycerstwo na sejmikach funkcjonujących podobnie do szwajcarskich zgromadzeń ludowych. Na te podobieństwa zwracano uwagę od stuleci. Stanisław Leszczyński w traktacie „Głos wolny wolność ubezpieczający” opublikowanym w Nancy w 1743r postuluje nawet unię państw wolnych, do których oprócz Rzeczypospolitej zaliczał m.in. kantony szwajcarskie. Jest prawdopodobne, że traktat Leszczyńskiego wpłynął na światopogląd polityczny filozofa Jeana Jacquesa Rousseau, Szwajcara, wielkiego przyjaciela Polaków i orędownika polskich zasad ustrojowych. Rousseau twierdził, że ustrój polityczny kształtuje cechy moralne obywateli i w tym kontekście wysoko oceniał charakter Polaków. Rousseau w pracy „Uwagi o rządzie Polski” (1771) postulował naprawę polskiego ustroju w taki sposób, by nie zaprzepaścić tych jego cech, które uczyniły Polaków wolnym narodem. „Kochacie wolność i jesteście jej godni” pisał Rousseau do Polaków.

Niniejsza książka ukazuje się w roku 2018, czyli ważnym dla polskiego życia publicznego czasie, kiedy na nowo rozgorzała debata konstytucyjna. Artykuł 4 obecnie obowiązującej Konstytucji RP mówi, że „Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli oraz bezpośrednio”(…)

Natomiast instytucja referendum, główny instrument bezpośredniego sprawowania władzy przez obywateli, została w Polsce zredukowana do narzędzia sondowania opinii publicznej. O tej wadzie polskich referendów i konieczności przywrócenia tej instytucji rangi aktu ustawodawczego pisze Autor w swej książce.

Mirosław Matyja jest profesorem Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie (PUNO), uczelni, która przez pięćdziesięcioletni okres obejmujący lata drugiej wojny światowej i narzuconego Polsce antydemokratycznego ustroju komunistycznego, była jedyną wolną polską uczelnią wyższą na świecie.  PUNO skupia pod swą egidą rzeszę rozsianych po świecie polskich badaczy nauki pracujących poza Krajem i szczególnie aktywnie wspiera badania mające związek z Polską i rozwijające współpracę z krajowymi uczelniami. Profesor Matyja jest dyrektorem Zakładu Kultur Mniejszości Narodowych w PUNO, gdzie publikuje prace między innymi z dziedziny demokracji bezpośredniej.”

***

Informacja redakcji: Wszelkie prawa do tekstu i grafiki zastrzeżone dla autora.

Tags: , , ,

12 komentarzy “Szwajcarska demokracja szansą dla Polski?”

  1. Kaponier cesarski
    26 kwietnia 2018 at 05:44

    Interesujące. Tylko w Polsce się to nie sprawdzi. Prędzej Gowin powierzy głosowanie za każdą parafię w ręce księdza proboszcza, a w ogóle po co jakieś głosowanie jeżeli oni natchnieni przez istotę wyższą mają misję ratowania narodu i państwa?

  2. Inicjator
    26 kwietnia 2018 at 06:18

    Uważam jak Kaponier.

    Za dużo “sobiepaństwa”.

    W Polsce szlachcic na zagrodzie, był równy wojewodzie, co przejęło obecne pospólstwo.

    Tam od zawsze byli protestanccy chłopi i rzemieślnicy, więc rozumieją co oznacza KOMPROMIS.

    W Polsce kompromis ma przymiotniki: zgniły, fałszywy, itp.

    Dlatego bez 100 lat i nauczenia pospólstwa, że trzeba umieć USTĄPIĆ, żeby funkcjonować we wspólnocie – nic się nie da zrobić.

    A o Szwajcarii zapomnijmy.

    To nie ten klimat i kultura.

    Tu jest Macondo i magia, podtrzymywana przez kult “zawsze dziewicy”.

    Amen.

  3. Zbigniew
    26 kwietnia 2018 at 07:07

    Jako orędownik rozwiązań szwajcarskich uzupełnię tylko że na wprowadzenie tych rozwiązań mamy może z 4-6 lat a potem to już nie będzie miało sensu. Demografia powoduje że za chwilę wpływ na losy Polski i Polaków będą mieli ludzie którzy już nie zdobywają szczytów i chcą podróżować po kosmosie ale odcinają kupony od reszty swojego życia przy ograniczonej konsumpcji licząc że będzie ich broniła jakaś armia, policja, służby medyczne a ZUS nigdy nie zbankrutuje.
    I nie myślcie że Republika nie będzie się bronić zwłaszcza że jej “senatorowie” w coraz większej ilości (chyba znacząco większej) zajmują się kolokwialnie ujmując “włażeniem w cztery litery” wrogom Polaków a tych mamy czterech głównych.
    Uproszczę: Jesteśmy bankrutem na wymarciu. Jedyne co tu można wprowadzić to godny pogrzeb. I to jest Nasz problem a nie jakiejś “władzy”.

  4. Pozorovatel
    26 kwietnia 2018 at 08:34

    A ja zaproponuję nieco kontrowersyjne spojrzenie na naszą historię. Być może w tym spojrzeniu jest zbyt wiele przesady, lecz mimo że rani naszą narodową dumę, lecz zastanówmy się czy nie tak właśnie patrzą na nas sąsiedzi: W XVIII nasi przodkowie, niezadowoleni z kształtu i funkcjonowania polskiego państwa, po prostu rozmontowali je. Polacy (i ich ziemie) zostali włączeni w struktury trzech silnych i nowoczesnych państw Europy. Wówczas to rozbiorcy dbali o polską kulturę, naukę i gospodarkę . Jednak wszystko ma swój kres, więc po ponad wieku, I wojna światowa spowodowała ich wzajemne wyniszczenie naszych patronów, na skutek czego nawet narody niezdolne do posiadania własnej państwowości uzyskały suwerenność. Powstałe wówczas państwo polskie nie potrafiło ułożyć sobie stosunków z sąsiadami, nie potrafiło zapewnić rozwoju gospodarczego ani sprawiedliwych stosunków wewnętrznych. W ciągu 20 lat jego PNB obniżył się o 40% w stosunku do osiąganego w tych samych granicach w strukturach rozbiorczych. Ten nadmiar suwerenności, połączony z brakiem elit politycznych, okazał się być zabójczy dla narodu. Po dwudziestu paru latach władze po prostu uciekły (grabiąc ile zdołały) porzucając polski naród na rzeź o rozmiarach w historii niespotykanych. Polskiego narodu nie udało się jednak wymordować, bo dawny rozbiorca stanął w jego obronie płacąc za to cenę życia 600 000 swoich synów. Rozbiorca odrodził polską, nieco wasalną, państwowość wspierając ją dyskretnym wsparciem swoich elit politycznych wskazujących kierunki i sposoby rozwoju. W ciągu 45 lat Polacy dokonali postępu cywilizacyjnego nie notowanego nigdy wcześniej w naszej historii. Pobudziło to nasze ambicje ambicje niepodległościowe i wydało nam się że jesteśmy już gotowi samodzielnie radzić sobie wśród coraz bardziej wilczych praw współczesnego świata. Niestety, okazaliśmy się równie niegotowi jak nasi przodkowie w 1918 roku. W przeciągu ćwierćwiecza utraciliśmy narodowy majątek, struktury państwowe zastąpiliśmy mafijnymi i, ku zgorszeniu sąsiadów, trwamy dzięki gigantycznym pożyczkom, dotacjom i wyprzedaży resztek zasobów. Natomiast nowy hegemon wykorzystuje nasze ziemie do celów logistycznych swoich sił zbrojnych. Niestety, ale potwierdzamy pogląd Mołotowa o “koszmarnym bękarcie Traktatu Wersalskiego”.

  5. Miecław
    26 kwietnia 2018 at 09:13

    Na taką demokrację to w Polsce niestety nie pozwoli nasz okupant watykański utrzymujący lud w ciemnocie i intelektualnej niemocy, Do tego zainstalowany ponownie w Polsce kapitalizm rodem z XIX wieku ze zniewoleniem ekonomicznym prowadzi wprost do destrukcji narodu. Już na początku XX wieku światli ludzie przestrzegali przed tym duchowym okupantem.
    W 1906 roku w piśmie „Odrodzenie” w artykule pt. „Przestańcie, bo się źle bawicie” Iza Moszczeńska pisała:
    „Musimy dbać o to, aby Kościół nie przeciwdziałał kulturze społecznej i obyczajowej, by nie cofał ludu wstecz, w epokę barbarzyństwa, by go nie gubił i nie zatracał; a jeśli tego przeprowadzić nie zdołamy, musimy celowo i świadomie zdążać do osłabienia i neutralizowania wpływów Kościoła …” Tadeusz Żeleński-Boy, Dziewice konsystorskie, Warszawa 1929 r. (Źródło: Tadeusz Żeleński-Boy, Pisma, Tom XV, Dziewice konsystorskie, Wyd. PIW, Warszawa 1958, s. 80.)

  6. Wojciech
    26 kwietnia 2018 at 10:54

    Czytam: …) “Nasza kultura ustrojowa jest zbliżona do szwajcarskiej. Polski parlamentaryzm wyrósł z samorządności lokalnej,”
    Rzecz w tym, że dotyczyło to tylko okolu 8 procent ludności. Szlachty. Warstwy warchołów, pijaków, nierobów i leni. Resztę stanowili niewolnicy, pańszczyźniani chłopi. I trwało to praktycznie do września 39 roku.

  7. John Freeslow
    26 kwietnia 2018 at 15:58

    Zbigniew, świetnie to ująłeś!

    NIESTETY

  8. krzyk58
    26 kwietnia 2018 at 16:31

    @Wojciech. Pan jesteś wrogiem kwintesencji POLSKOŚCI…
    Czym jest polskość? (dr Jan Przybył)

    https://www.youtube.com/watch?v=AnQTBpgw6DI

    —————————-

    Polska w kleszczach USrAela. Senacka ustawa 447 jest niemoralna i bezprawna.

    https://www.youtube.com/watch?v=vbij9GJ1Cf4&t=297s

  9. wieczorynka
    26 kwietnia 2018 at 16:56

    Z tego co czytałam, to rządzący Szwajcarią chcieli ukrócić demokrację bezpośrednią, jednak w ramach referendum społeczeństwo szwajcarskie się nie zgodziło. Czytałam też recenzję w/w książki.
    Dawno, dawno temu za wzór demokracji stawiano również Skandynawię, jednak obecnie to już nieaktualne.

  10. krzyk58
    26 kwietnia 2018 at 18:39

    Według chazarskiej propagandy, a właściwie odgórnie lansowanej i wmuszanej w Polaków lucyferycznej „prawdy”, najwspanialszymi przyjaciółmi Narodu Polskiego, są żydzi. Natomiast według tej samej plugawej propagandy, największymi wrogami wielkiego Narodu Słowiańskiego jakim jesteśmy, są inni Wielcy Słowianie – Rosjanie. Spójrzmy nie na zawsze kłamliwe żydowskie brednie, tylko na fakty.
    Kiedy zapytać przeciętnego „warszawiaka”, kto był najwybitniejszym, najlepszym prezydentem Warszawy, to rozdziawi gębę i może wymieni jakiegoś rokowego wyjca, bo wiedzieć nie będzie. Trafiając z takim pytaniem na Chazara, to ten bez zająknięcia odpowie, że Hajka Gronkowiec-Walc. Prawdziwy warszawiak starej daty powie, że najwspanialszym prezydentem był Stefan Starzyński.
    Fakt, że Starzyński był Wielkim Polakiem i Prezydentem. Ale zasłynął głównie z tego, że nie nawiał we wrześniu jak cała banda piłsudczyków, ale podjął się obrony stolicy przed Niemcami. Nie przed jakimiś tam nazistami, tylko przed niemieckimi zbrodniarzami. Wcześniej był dobrym gospodarzem miasta, ale moim osobistym zdaniem, obrona Warszawy powinna być przerwana dużo wcześniej, ponieważ ta walka bez szans powodzenia nie miała sensu. Zdradził nas Zachód (jak zawsze bez wyjątku) i po 17 września nie było już żadnej nadziei. Był odpowiedzialny za ogromne i nie potrzebne straty wśród ludności cywilnej. Zawsze giną najwybitniejsi Polacy. Och, jak oni przydaliby się dzisiaj!
    Pragnę uświadomić, że najwspanialszym prezydentem Warszawy był wróg – Rosjanin, Sokrates Starynkiewicz…
    http://patriota-tarkowski.blogspot.ca/2018/04/prezydent-i-prezydentka-m-st-warszawy.html

  11. Adam
    21 maja 2018 at 20:40

    Taka demokracja , pozwoliłaby wreszcie zlikwidować żarłoczne, zbyteczne wojsko . Dać z tego tytuły miliardy złotych , na zmniejszenie społecznej stratyfikacji, obniżyć poziom ubóstwa , zlikwidować nędzę nieuprzywilejowanych emerytów i krzywdę niepełnosprawnych.

    Wyrwałaby kraj z oparów absurdu i zaprowadziła NORMALNOSĆ. Likwidując to co wykrzyczeli stoczniowcy gdańscy w historycznej sali bhp. kłamstwo , Pychę i Szmal.

  12. Adam
    21 maja 2018 at 20:45

    Taka demokracja , pozwoliłaby wreszcie zlikwidować żarłoczne, zbyteczne wojsko . Dać z tego tytuły miliardy złotych , na zmniejszenie społecznej stratyfikacji, obniżyć poziom ubóstwa , zlikwidować nędzę nieuprzywilejowanych emerytów i krzywdę niepełnosprawnych.

    Wyrwałaby kraj z oparów absurdu i zaprowadziła NORMALNOSĆ. Likwidując to co wykrzyczeli stoczniowcy gdańscy w historycznej sali bhp. kłamstwo , Pychę i Szmal.

    Korzyści płynących z jej zinkorporowqania , byłoby mnóstwo i niesposób ich wszystkich wymienic , bez tworzenia grubej księgi .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

Scroll Up