Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 sierpnia 2018

Przyjdą nad ranem…


 Pewnego dnia przyjdą po Ciebie drogi Czytelniku – Czytelniczko, nad ranem jak już wstaniesz, przerwą Twój tok dnia i ciąg spraw. Wszystko stanie na głowie, legnie w gruzach. Ponieważ aresztowania i przemoc państwowa stosowana ze strony organów państwa wobec obywateli stają się w naszym kraju czymś powszechnym, trzeba się zastanowić jak się do tego przygotować i co potem?

Na początek ustalmy jedną rzecz – argumenty i zarzuty nie mają znaczenia. Możesz być transseksualistą, możesz być działaczem niezarejestrowanej partii antysystemowej, możesz być zwykłym człowiekiem, którego jedyną przewiną będzie to, że postawił znicz na grobie Żołnierzy Armii Czerwonej lub Ludowego Wojska Polskiego, ewentualnie redaktorem jakiegoś mniej lub bardziej poważnego portalu internetowego, który odważa się (póki co) pisać prawdę. 

Powody nie mają znaczenia, jak tylko będzie zapotrzebowanie, np. żeby w mediach przysłonić sztucznie wywołaną aferą jakieś problemy rządzących – zaraz znajdzie się agresywny transwestyta, ktokolwiek, kogo można stygmatyzować, określić w sposób negatywny a następnie w blasku kamer i w atmosferze wielkiej afery oznajmić całemu krajowi jak to sprawnie działają organa bezpieczeństwa i porządku ratując nas przed całymi ciągami zagrożeń. Widok człowieka w kajdanach, przegiętego przy prowadzeniu to już jest standard. Można w zasadzie to zliczać ile takich przypadków pokazują media w tygodniu. Władza aresztuje, – z całą pewnością wiele osób w uzasadnionych przypadkach, władza pokazuje jakie ma sukcesy, jak się stara. Głównie demonstruje swoją siłę wobec płotek i ludzi słabych, prawdziwe rekiny, które obłowiły się na aferach i przy okazji różnych przestępstw już dawno są za granicą. 

Już kiedyś tak było, że Policja wchodziła nad ranem do blogerów, którzy napisali coś głupiego odnośnie zdaje się na ówczesnego pana Prezydenta, czy premiera. Wszyscy pamiętamy wszystkie aresztowania ludzi związanych z PZU, zrobiono nawet film o licznych przypadkach aresztowań na żądanie pewnego układu zamkniętego. Mamy w Polsce poważny problem z nadużywaniem prawa, w tym tzw. aresztu wydobywczego. Warto pamiętać, że pan Mateusz Piskorski siedzi w areszcie już tak długo, że można w ogóle zapomnieć od kiedy (23-miesięczne przetrzymywanie w areszcie bez aktu oskarżenia i dowodów o których cokolwiek byłoby wiadomo)! Jednak siedzi! Powinien już dawno wyjść jeżeli nie ma aktu oskarżenia, a jednak wobec tego człowieka prawo interpretuje się inaczej. 

Obecnie w mediach „drugiego obiegu”, w tym zwłaszcza w części mediów zagranicznych w Polsce jest pełno sprawozdań od ludzi, którzy sprzeciwiali się Policji przy okazji np. miesięcznic lub pod Sejmem przy okazji różnych protestów. Rzekomo, podkreślmy że rzekomo – bo to nie jest potwierdzone, ma dochodzić do szeregu różnych form oddziaływania policyjnego na takich aktywistów. Wizyty poranne, to najmniej groźne, co może się im przydarzyć. Na podstawie niektórych relacji, jeżeli są prawdziwe, rzeczywiście można powiedzieć, że mamy do czynienia z nękaniem.

Do tego dochodzą takie wydarzenia jak na komisariacie we Wrocławiu, gdzie doszło do niezrozumiałych wydarzeń zainicjowanych w trakcie czynności zatrzymania i później, w wyniku czego doszło do śmierci młodego człowieka. Media donoszą z różnych części kraju, o tym że zdarzają się przypadki bicia na komisariatach i inne formy nadużycia siły.

Najciekawsze jest jednak to, że w naszym kraju Policja pod byle pretekstem, może wejść do domu człowieka, aresztować go, przejąć komputer, „znaleźć” w nim nielegalne treści i chociaż przyzna się do błędu, że się pomyliła z wejściem, to postępowanie o to, co „znalazła” już się wszczyna. Podobnie, często się zdarza naruszenie nietykalności cielesnej Policjantów lub lżenie! To w zasadzie masowa plaga, doświadczył tego nawet jeden z dawnych działaczy opozycyjnych. Jednak to prawo, to akurat skonstruowała poprzednia władza, mogą sobie podziękować. 

Po zatrzymaniu jest się poddawanym czynnościom, które często są upokarzające jak np. penetracja szczeliny odbytu (u Kobiet nie tylko), odebranie sznurówek, generalnie jedna wielka żenada pokazująca w jakim państwie żyjemy. Przed Sądem też jest problem, ponieważ jeżeli komuś się rozwiąże język, bardzo łatwo może być skierowany przez „troskliwego” Sędziego na stosowne badanie psychiatryczne w zakładzie zamkniętym. Wówczas zgodnie z prawem i ze wszelkimi procedurami można być szprycowanym substancjami, które zrobią obywatelowi gąbkę z mózgu. Władza ma sposoby! Jeżeli do tego obywatelu masz dzieci, a nie ma się nimi kto zaopiekować na czas Twojego aresztowania, to z pomocą przyjdzie znowu nasze dobre państwo! Rodzina zastępcza troskliwie zaopiekuje się nimi!

Więc siedzisz sobie obywatelu lub obywatelko w areszcie bez aktu oskarżenia, na wesoło mija czas. Koc jest zawszony, mleko przypalone, zimno w celi, ciemnawo, często pleśń – jak masz szczęście ukryta pod warstwą farby najcześciej olejnej. Jeżeli masz pecha, to siedzisz np. z dwoma zabójcami i gwałcicielem, którzy akurat – tak wynika z pracy Służby Więziennej są przewożeni z jednego do drugiego Zakładu, czy też byli na jakiejś rozprawie jako świadkowie i wypada, że śpisz razem z nimi. To i tak wszystko spoko, bo co najwyżej Cię podduszą, obleją stopy wrzątkiem lub wydziergają. Może się zdarzyć gwałt analny, one jak wiadomo się zdarzają. Gorzej jak potem oczywiście przypadkiem dowiesz się obywatelu, że tenże sprawca miał pewną chorobę. Może być Żółtaczka, może być HIV/AIDS. Nie ma na to paragrafu. Po prostu zdarzyło się! Jak się nie podoba, masz obywatelu prawo wnieść skargę i pozwać Skarb Państwa o odszkodowanie. Powodzenia.

Zapomnieliśmy, że jak sobie obywatelu lub obywatelko siedzisz, to na zewnątrz życie się toczy. Bank nie zawiesza rat za kredyt mieszkaniowy. Czynszu nie płaci za Ciebie Zakład karny, jak również alimenty nie płacą się same, ubezpieczenia za samochód i płatności za telewizję kablową. Jeżeli w końcu uda się się zgwałconemu, pobitemu i z odparzonymi stopami, może tylko z HCV wyjść i odzyskać dzieci z rodziny zastępczej – to witaj w nowej rzeczywistości. Twoje mieszkanie może być już przedmiotem czynności komorniczych. Oczywiście one nie zwalniają z długu wobec banku, tenże zaspokaja się jedynie w części. Ty obywatelu lub obywatelko pozostajesz z długiem! Jeżeli miałeś-aś auto na płatnym parkingu, to będą kolejne problemy. Chociaż formalnie nie będziecie państwo skazani, areszt to nie więzienie! Tylko po takiej „przygodzie” trzeba wrócić do życia, do pracy. A tam wszędzie plotki, presja środowiskowa, przekładająca się nawet na dzieci, które dadzą odczuć naszemu dziecku w szkole, czy przedszkolu, że mama czy tata siedzieli… Nie ma łatwo. 

Czy na to można się przygotować? Oczywiście że nie można. Jednak im więcej jest tego typu przypadków, tym bardziej jest prawdopodobne, że po pewnym czasie w naszym kraju będą wybuchać bomby. To tylko kwestia czasu, a obecnie jesteśmy w warunkach podwyższonego ryzyka ponieważ bardzo wiele osób posiadających „wiedzę”, jest właśnie pokrzywdzonych emerytalnie. 

Niestety nasza władza potrzebuje mobilizować opinię publiczną na walce z wrogiem. Dodajmy każda władza, nie tylko ta. Nawet za czasów SLD pewien baron partyjny prześladował młodego człowieka, który miał pecha spotykać się z jego córką. Użyto wówczas aparatu państwowego do prześladowania człowieka, nikogo to nie obchodzi. Ponieważ nasze państwo jest absolutnie słabe, może się realizować tylko i wyłącznie na wrogach wewnętrznych. To są ci, którzy stali tam gdzie kiedyś stało ZOMO, noszą futra, mają inną wizję rzeczywistości, wiadomo Komuniści i złodzieje, mordy zdradzieckie. 

Proszę zwrócić uwagę, że w tych realiach kluczową kwestią jest medialne obrzucenie człowieka gównem, postawienie zarzutów w sposób dorozumiany i poprzez półprawdy, niedomówienia. Właśnie w ten sposób w naszym kraju niszczy się ludzi. Ktoś się tym przejmuje? Jutro to może dotyczyć każdego z nas. Wykreowanie afery, tematu, kamera, media – potem poniżające komentarze najemników dobrej zmiany, wciskane do głów mas naszych rodaków. Nie da się pokonać efektu masowej skali, nie ma czegoś takiego jak dostęp do prawdy, do obiektywnego przekazu dla kogoś, kto już raz został obrzucony gównem. Uwaga, proszę pamiętać, że powyższe nie dotyczy tylko obecnej władzy, może rzeczywiście pewne procesy się obecnie intensyfikują. Tu jednak chodzi o mechanizm, który jest obecny od dawna. 

Tags: , , , , , , , ,

18 komentarzy “Przyjdą nad ranem…”

  1. Inicjator
    23 kwietnia 2018 at 05:29

    Potrzebny tekst.

    To się może każdemu przytrafić, czytelnikom Obserwatora Politycznego też , bo numery IP są zapewne już zgromadzone.

    Dziwne że nie powstały jeszcze “spółdzielnie adwokackie”, taka sieć prawnicza – do bycia w gotowości udzielania stałej pomocy aresztowanym o poranku?

    Bo to jest kosztowne przedsięwzięcie, utrzymanie w gotowości pod telefonem (jednakowym i znanym w całym kraju, jak np. 112) – kilkuset adwokatów.

    I tym powinna zająć się szeroko rozumiana opozycja.

    Póki jeszcze jest.

    O posiadaniu zestawu higienicznego typu szczoteczka do zębów, pasta, krem do golenia, itp – w specjalnym i przezroczystym pojemniku – nie będę tu pisał.

    Osoby aktywne politycznie i społecznie, powinny o tym wiedzieć.

    O finansowanie takiej “spółdzielni adwokackiej” powinny już teraz zadbać partie opozycyjne (10% ich budżetów) – plus Amnesty International.

    To już powinno istnieć w naszym kraju.

    Nie ma innego sposobu przetrwania wobec totalizującej się coraz bardziej władzy.

    Do tego jeszcze sieć lekarzy specjalistów, współpracujących z adwokatami, podczas całego “procesu aresztowania”.

    Bo to się może przydać.

    Dodałbym stworzenie funduszu na potrzeby pomocy poszkodowanym przez “areszty wydobywcze”, z siedzibą np. w Szwajcarii …

    Takie mamy Nawiślańskie Macondo, więc tylko dobra organizacja i przewidywanie eskalacji obecnej władzy – pozwoli nam przetrwać.

    A na razie cieszmy się wiosną.

    Spacerujmy, więcej niż 1 godzinę dziennie na spacerniaku …

    Amen.

  2. yossarian
    23 kwietnia 2018 at 05:47

    Mocne i realne. Niestety w takich czasach przyszło nam żyć. Kraj jest rządzony przez katopopulistów, którzy nie moga dopuścić innej narracji do obiegu publicznego ponieważ to dla nich zagrożenie.

  3. Gniewomir Rokosz Zuber
    23 kwietnia 2018 at 10:15

    W tym kraju prawo jest dla prawników i tych, co mają pieniądze, żeby im zapłacić. Zawsze tak było jest i będzie.

  4. Wojciech
    23 kwietnia 2018 at 10:21

    Robert Walenciak podsumowuje w PRZEGLĄDZIE rozkład i degenerację Solidarności. “Wielki ruch zawędrował na bezdroża. Na obszary bagniste i cuchnące. Szkoda, że w tej wędrówce zatargał tam również miliony Polaków.” I stworzył państwo o ustroju typu frankistowskiego kato faszyzmu.

  5. wlodek
    23 kwietnia 2018 at 12:52

    Dumali dumali 23 miesiące i wydumali”oskarżenie p.Mateusza za współudział z wywiadem rosyjskim i chińskim w szerzeniu antyukrainskich i antypolskich nastrojów i poglądów”.Chcieli jeszcze Iran ale nie wyszło.

  6. krolowa bona
    23 kwietnia 2018 at 13:28

    @Inicjator….dlaczego “nadwislanskie Macondo”?…obecnie Macondo jest wszedzie min. jest bardzo piekne niemieckie Macondo…jak jabym tu komentatorowi przedstawila jak pieke jest to niemieckie Macondo,to Kommentator wzial by i opuscil swoje cialo (“futeral na organy “) i stanal obok…i oserwiwal by sobie tu rozne dziwy i dziwki,zreszta wirus “Macondo” to z Niemiec przywendrowal do Polski i nic tu nie pomoze szczepienie przeciw gypie…wirus “Macondo” to taka zaraza,na wszysko sie uodpornil…..najgorsza frekfencja w wirusie Macondo jest wiazka neoliberalnej wscieklizny i wola przywlaszczania mienia ogolnonarodwego oraz ponizanie obywateli az do wrzucenia do rynsztoka…. tu juz brakuje rynsztokow i ludzi wrzuca sie “jeden na drugiego”czyli “na kupe”..dookola same kupy…. po prostu pelne Macondo ….

  7. krolowa bona
    23 kwietnia 2018 at 13:55

    @Gniewomir Roksz Zuber…
    Hallo komentatorze @Gniewomir… w Niemczech i gdzie inndziej prawo jest tez dla prawnikow i dla tych ktorzy moga im zaplacic…

    Po rewolucji francuskiej na krotko wszyscy mieli rowne prawa ale pozniej znowu powrot do tych co maja pieniadze i “se prawo kupia”….
    Najgorsze,ze miare zgubili i nie ma czym prawa mierzyc…..

  8. krolowa bona
    23 kwietnia 2018 at 14:12

    Oh ! Zupelnie jak w Niemczech…..
    Czytajac felieton@krakauera widzimy wlasnie 2-ga Japonie Lecha Walesy ….hara-kiri (rozpruwanie nozem brzucha ) !!!

  9. SK
    23 kwietnia 2018 at 14:54

    To jest prawda. JK… zamordowal brata, aby mogl sam decydowac o losach Panstwa i ich obywatelach. On jest niebezpiecznym osobnikiem…….

  10. krzyk58
    23 kwietnia 2018 at 18:48

    @SK. …a po za tym wszyscy (w domu) zdrowi? 🤣

    @krolowa bona. “Po rewolucji francuskiej na krotko wszyscy mieli rowne prawa…” 🙂 prócz tych co to wymordowano,topiono (na barkach),
    zdzierano skórę na żywca….wszystko w zgodzie z hasłem
    ‘Wolność, Równość,Braterstwo…albo Śmierć!”
    Rewolucja bolszewicka. Tambow, Kronsztad itd. mówi to pani coś?
    Kogo eksterminowano? Pani sobie dopowie, oczywiście pomijam
    “pomieszczików” i inne ‘klasy posiadające’.
    Więc w czyim interesie były “te rewolucyje’?
    BO, na pewno nie robotników i chłopów…. 🙂

  11. krzyk58
    23 kwietnia 2018 at 20:03

    http://dzienniknarodowy.pl/akt-oskarzenia-przeciwko-mateuszowi-p-przewodniczacemu-partii-zmiana/

    Inne spojrzenie w tej kwestii ma publicystka, Agnieszka Piwar.

    – Po prawie dwóch latach od aresztowania Mateusza Piskorskiego prokuratura przedstawiła mu akt oskarżenia. Według medialnych doniesień polityk miał m.in. promować cele Federacji Rosyjskiej i prowokować antypolskie nastawienie u Ukraińców oraz antyukraińskie postawy wśród Polaków. Piskorski miał za to brać pieniądze od Rosjan. W tle przewijają się też Chiny – komentuje dzisiaj na Facebooku Piwar. – I co? Myślicie, że żyjemy w państwie prawa i sprawiedliwości? Nic bardziej mylnego. Gdyby tak było, to analogiczne zarzuty prokuratura postawiłaby całej armii polskich (?) polityków, którzy promują cele USA i Izraela; prowokują antyrosyjskie nastawienie wśród Polaków i antypolskie wśród Rosjan; i wreszcie – robią to dla konkretnych korzyści finansowych. Reasumując: JEDEN Piskorski siedzi „za Rosję”. DZIESIĄTKI (SETKI?) polityków cieszą się wolnością, wygodnymi posadami i pokaźnym kontem bankowych, bo sprzedali Polskę w imię amerykańskich i żydowskich interesów. Coś mi się wydaje, że sprawa Piskorskiego ma przykryć tych pozostałych.

  12. krzyk58
    23 kwietnia 2018 at 21:50
  13. nnnnnnnnn
    23 kwietnia 2018 at 21:52

    Same ruSSkie trolle…

  14. Miecław
    23 kwietnia 2018 at 23:17

    Wniosek? Polaku módl się i pracuj na stare i nowe “jaśnie państwo”, a nic ci nie grozi!!! Nie wychylaj się, nie krytykuj, cierpienia ewentualne znoś po chrześcijańsku miłosiernie, a bóg ci to w niebie wynagrodzi!!! W końcu Polacy 4 czerwca 1989 roku ostatecznie wybrali styropianowe wartości, więc nie mogą narzekać.

    A co do M. Piskorskiego, to jest on kolejnym dowodem na to, że nie odrobił lekcji z historii komunizmu. Przecież ten naród nie okaże mu żadnej wdzięczności za jego ewentualne dobre intencje polityczne, pomijając zarzut szpiegostwa, co do którego trzeba poczekać na rozstrzygnięcie sądu. Są trzy możliwości wobec zarzutów, które mu postawiono w akcie oskarżenia przytoczonych w linkowanym przez @krzyk58 artykule. Po pierwsze – jest niewinny bo jest wolność słowa i wyrażania opinii, więc Agnieszka Piwar ma rację. Po drugie – jest “głupi” i dał się wrobić przy okazji działalności politycznej w kontakty z obcymi wywiadami. Intencje dobre czy złe nie maja tu znaczenia, bo dał się wykorzystać. Po trzecie – jest winny szpiegostwa i są na to dowody. Zobaczymy, co z tego wyniknie, a sąd o tym zadecyduje. Póki co musimy wierzyć jeszcze w demokrację i wolne niezależne sądownictwo. Oby sędziom nie zabrakło odwagi cywilnej do wydania sprawiedliwego wyroku.

  15. krzyk58
    24 kwietnia 2018 at 08:03

    @Miecław. Kiedyś, w Polsce Ludowyj 🙂 też znane było powiedzenie,
    które, pozwolę sobie tu przytoczyć brzmi ono ‘jakoś tak”: “winien,
    nie winien,siedzieć powinien”,co by świadczyło o kontynuacji tego
    głębokiego w sensie przesłania… a tak na poważnie, “winą”
    p. Piskorskiego (nie mylić z “tym drugim”) było pozycjonowanie się
    i utożsamianie z rosyjskim punktem widzenia w kwestii upa-dlińskiej w rosyjskiej TV.
    To już było nie do przełknięcia dla reprezentantów wolności,
    demokracji i prawczłowieka’ piewców “wolnego świata” z państwa nie tylko na bukwę ‘u” . Jak to,
    “jakiś doktorek”, śmie mieć odmienny punkt widzenia, i zarazem śmie oficjalnie z kontrą obnosić się??!!!?
    Tak to już jest w ustrojach demokratycznych, pełnych górnolotnej
    frazeologii – patrz casus dr D. Ratajczaka…………………………….
    Kto i kiedy pociągnie do odpowiedzialności KARNEJ łobuzów
    polskojęzycznych,(szumowinę polskojęzyczną) poprawnych politycznie, z uczelni i gazet, tych co zaszczuli człowieka???!!!

    Ps. “…Po trzecie – jest winny szpiegostwa i są na to dowody. ”
    …dajcie mi człowieka………………………………………..

  16. wlodek
    24 kwietnia 2018 at 08:30

    Największe “grzechy”Mateusza to udział w referendum na Krymie ,próby założenia partii Zmiana ,sprzeciw wobec obecności wojsk Mato,i głoszenie prawdy o naszej”skundlonej” polityce wobec Rosji, PRL!. Kto następny?

  17. wlodek
    24 kwietnia 2018 at 14:25

    Ps,a czy matka księdza odpowiedzialna za sprawy społeczne i to za niezłą kasę po spływie Dunajcem podzieliła się dobrym chrześcijańskim słowem z niepełnosprawnymi.Czy dalej kręci w sprawie kolizji pod Oświęcimiem?

  18. Miecław
    24 kwietnia 2018 at 18:39

    @krzyk58, @Wlodek.
    Fakty są takie, że dyktatura kapitalistyczna niczego Mateuszowi nie daruje. A różnica w stosunku do PRL-u jest nieporównywalna, bowiem w tej podobno “okrutnej Polsce Ludowej” opozycjoniści co jakiś czas wychodzili choćby na mocy amnestii i jeszcze robili kariery naukowe, mimo czynów, które obecnie byłyby uznane za terrorystyczne i gdyby to obecnie ich dokonali, to nie mieliby żadnych szans na być może wyjście z więzienia oraz tym bardziej dalsze kariery i rozwój naukowy. Kto dobrze zna życiorysy styropianów to łatwo zidentyfikuje te osoby.

    Obecnie Mateusz w razie ewentualnego skazania i odbycia kary nie ma żadnych szans na dalszy rozwój naukowy i pracę na uczelniach wyższych. Tym się właśnie różni tamta dyktatura proletariatu, która potrafiła jakoś tam wybaczać i dawać szansę, dzięki czemu możliwy był rozwój Solidarności bo oni stali się jej przywódczą elitą – od obecnej dyktatury kapitału pod szyldem pseudodemokracji, która niczego nie wybacza i niszczy oraz zniewala ekonomicznie ludzi. Pamiętacie tego co z Lepperem wysypywał zboże na tory, jemu bodajże niczego nie darowano w nowej dyktaturze.

    Tylko demokracja bezpośrednia dawałaby nam szansę na bezpieczeństwo i prawdziwą wolność zniszczoną przez styropianowe szaleństwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up