Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 września 2018

Czy dobra zmiana przestraszyła się swojej własnej broni – populizmu w rękach opozycji?


 Czy dobra zmiana przestraszyła się swojej własnej broni – populizmu w rękach opozycji? Oświadczenie pana prezesa, wedle którego politycy dobrej zmiany mają się zdeklarować z kwot pobranych nagród na ważne cele społeczne – to fenomen. Z trzech powodów.

Po pierwsze dlatego, ponieważ nie dość, że góra partyjna wskazuje słuszny kierunek działania, to jeszcze jest do tego sankcja braku miejsca na listach wyborczych! Mechanizm jest pięknie bolszewicki, jeżeli nie uczestniczysz, oczywiście dobrowolnie, wręcz spontanicznie, to my już ci nie gwarantujemy reelekcji. Czysta bolszewia w klasycznym ujęciu, domniemanego i dorozumianego szantażu pod płaszczykiem dobrowolności. Gratulować! Można dodać Towarzyszu prezesie! Zwłaszcza, że pan prezes coś w okolicy świąt, wypowiadał się pozytywnie w przedmiocie nagród!

Druga sprawa, co jeżeli ci wszyscy ludzie już te pieniądze wydali? Z czego mają teraz oddać? Czy też dobrowolnie wpłacić na cel wskazany? Przecież to paranoja, ale w istocie wszystko jest w porządku. Mamy bowiem do czynienia z ludźmi, którzy odbierają prawa nabyte służbom mundurowym, ograniczając uprawnienia emerytalne! Więc, niech się funkcjonariusze nie dziwią. Ich metody, totalnie populistyczne, właśnie zostały zastosowane wobec nich, przez ich własnego prezesa!

Trzecia sprawa, najciekawsza, bo ma znaczenie systemowe. Otóż to jest nic innego, jak użycie przez opozycję broni populistycznej, dokładnie w tak prymitywny sposób, jak używał jej od dawna obóz dobrej zmiany. Można się dziwić, że dopiero teraz opozycja na to wpadła, ale lepiej później, niż wcale.

Już za czasów pana Tuska obcięto subwencje dla partii politycznych. Pojawiły się krytykowane gabinety polityczne. Szukano wiele sposobów na to, żeby znaleźć sposoby na transferowanie pieniędzy z budżetów publicznych do działaczy partyjnych i zaplecza politycznego partii. Oczywiście najgorsze są synekury polityczne i rodzinne, wiele z nich widać. Jednak prawdziwym złem są transfery środków publicznych do podmiotów gospodarczych, obsługujących zaplecze polityczne. To zjawisko ma dużą skalę, zarówno w wymiarze krajowym, jak i w wielu licznych wymiarach lokalnych.

Okazało się, że banalny i po prostu prymitywny w sensie PR-owym tzw. „konwój wstydu” spowodował trzęsienie ziemi! Nie byłoby to możliwe, bez porażającego wystąpienia pani Beaty Szydło w Sejmie. Proszę pamiętać, że ta pani przeszła do historii naszego państwa, w ten oto sposób, że sama przyznała sobie nagrodę. Jej wystąpienie było ostre i nieprzyjemne. Nie ma znaczenia argumentacja, że nagrody to promil środków, które za czasów wcześniejszej władzy rzekomo miał tracić budżet w postaci niezapłaconych podatków. Przyznawanie olbrzymich nagród w tak biednym kraju jak nasz, zawsze będzie razić.

To wszystko jest nieracjonalne. Przede wszystkim politycy powinni zarabiać na tyle dużo, żeby było ich stać na niezależność w okresie i chwilę po – wypełnianiu mandatu. Nie ma w Polsce osób bardziej nieszczęśliwych, niż byli Posłowie. No, może poza osobami, którzy byli Posłami więcej, niż jedną kadencję, a już nimi nie są.

Prezydent kraju powinien zarabiać z pół miliona złotych miesięcznie i być zwolnionym ze wszelkich podatków. Chodzi o to, żeby żył na takim poziomie, na jakim byłoby go stać na utrzymanie małżonki oraz bycie w relacjach z innymi głowami państw i innymi ustosunkowanymi ludźmi na świecie. W skali państwa to są grosze. Chodzi o to, żeby Prezydent państwa mógł pozwolić sobie na bycie równym, wobec każdego z kim rozmawia. Wiadomo, że na pewno wielu milionerów lub miliarderów zawsze będzie bogatszych. Jednak te ponad 100 tyś. Euro miesięcznie, pozwoliłoby Prezydentowi na bardzo dużą swobodę.

Premier powinien zarabiać 10% mniej, niż Prezydent. Powody są dokładnie takie same jak powyżej, przy czym oba urzędy powinny mieć jeszcze pełną państwową obsługę danej osoby. Tj. pełną ochronę, wyżywienie, utrzymanie, transport itd. Można to nazwać funduszem operacyjnym, czy reprezentacyjnym – wszystko jedno. Chodzi o to, żeby najważniejszym urzędnikom w kraju zapewnić swobodę. Dodatkowo w ciągu roku od odwołania lub ustąpienia z funkcji, poza oczywiście przypadkiem przestępstwa – każdy z nich powinien mieć 75% dochodów przez kolejny rok, potem dożywotnio średnią emeryturę i pieniądze na biuro (Prezydent). Proszę się nie dziwić, chodzi o to żeby zachować lojalność – tak, żeby nasi funkcyjni politycy np. nie prostytuowali się w jakichś bankach lub na zagranicznych odczytach. Oczywiście, szczegóły to kwestia osobnych ustaleń.

Pomysł na ograniczanie wypłat dla Parlamentarzystów i Samorządowców, to kolejne szaleństwo. Te uposażenia i tak są małe. W przypadku samorządowców, decydują Rady Gmin, państwo nie ma prawa niczego regulować (są widełki w ustawie a Rada ustala uposażenie Wójta, Burmistrza, Prezydenta).

Teraz najlepsze, na czym polega połączenie bolszewi z machiawelizmem. Otóż, jeżeli politycy przekażą kwoty dla pewnej organizacji kościelnej, to będą mogli sobie przynajmniej część tych odpisów – rozliczyć w podatku! Tak, oto wygląda czysta demagogia!

Poza tym, jeżeli już mamy mówić o zwracaniu kwot w sensie słuszności w odczuciu społecznym, to co ze składkami na ZUS i NFZ, które zapewne były potrącone od części tych nagród? Czy uposażeni nie powinni również w tym zakresie poczuwać się do „zwrotu”? Oczywiście dobrowolnego…

Tags: , , , , , ,

11 komentarzy “Czy dobra zmiana przestraszyła się swojej własnej broni – populizmu w rękach opozycji?”

  1. Kasyno zawsze wygrywa
    6 kwietnia 2018 at 05:31

    Słuszne obserwacje

  2. Inicjator
    6 kwietnia 2018 at 05:40

    To są działania czystego populizmu.

    Ja bym podniósł uposażenia polityków o 100% i tę podwyższoną kwotę przelewał na zablokowany rachunek.

    Wypłata tych podwyższonych kwot następowałaby po ponownym wyborze na kolejną kadencję (po roku po uprawomocnieniu wyników wyborów).

    Gdyby jednak okazało się, że dany polityk nie został ponownie wybrany, a konkurenci polityczni wykazaliby, że swoim działaniem lub zaniechaniem – przyczynił się do STRAT, no to nie ma wypłaty!

    Jakaś odpowiedzialność finansowa musi być.

    Pół miliona (600 000 zł?) dla zwykłego posła, które mogłoby wrócić do budżetu na POKRYCIE strat i utraconych korzyści z udowodnionej winy polityka – to by dopiero była SPRAWIEDLIWOŚĆ.

    No i odpowiedzialność za swoje czyny byłaby namacalna.

    W przypadku udowodnienia przestępstwa – polityk powinien zwrócić CAŁĄ kwotę uposażeń pobranych w toku kadencji, na podstawie PRAWA, że pełnił funkcję jedynie w celu jego popełniania.

    Amen i Macondo.

  3. Eurypides
    6 kwietnia 2018 at 05:41

    Sami się zapędzili w kozi róg, Sprawa w istocie jest żałosna. Powinni więcej zarabiać, zmniejszanie pensji ma na celu odpędzenie ludzi od samorządu.

  4. wlodek
    6 kwietnia 2018 at 07:57

    A co z zarobkami prezesów i członków Rad Nadzorczych Państwowych Spółek? Tam patologia kwitnie! Koryto+ w ogromnych rozmiarach!

  5. Wojciech
    6 kwietnia 2018 at 10:08

    Najlepiej to szastać cudzymi pieniędzmi i uczącemu się nieprzerwanie prezydentowi od razu pół miliona i tępemu premierowi nieistniejącego kraju tylko trochę mniej. W kraju gdzie kilka milionów emerytów żyje poniżej 1500 miesięcznie. I dalsi dostaną jeszcze mniej.

    ZDAJE SIĘ PAN MYLI KATEGORIE POJĘCIOWE, AUTOR JEST PODATNIKIEM W RP I TO RÓWNIEŻ JEGO PIENIĄDZE. POZA TYM NIE JEST NIGDZIE NAPISANE, ŻE TEMU KONKRETNEMU TYLKO OGÓLNIE – DLA URZĘDY. PROSZĘ BYĆ PRECYZYJNYM W KRYTYCE. WEB. JÓZ.

  6. Xun Zi
    6 kwietnia 2018 at 11:13

    Polityka to służba, wojsko to służba, policja to służba, ale żaden szeregowy nie będzie się narażał za darmo. Do pracy, choćby najgorzej płatnej, też ludzie nie chodzą na wolontariat.

  7. Mikolaj
    6 kwietnia 2018 at 16:27

    Pytanie: Czy ta afera z nagrodami to przypadek?
    Odpowiedz: Myślę, że to element wewnętrznej gry politycznej w PiS.

    Pytanie: A konkretnie?
    Odpowiedz: Ostatnimi czasy pozycja prezesa w PiS była osłabiona.

    Pytanie: Czym to było spowodowane?
    Odpowiedz: Przeprowadzonymi zmainami w rządzie.

    Pytanie: Czy zmiany były niepotrzebne?
    Odpowiedz: Były potrzebne. Działania Rzadu w imieniu rządzącej partii szły w złym kierunku. Rezultaty tch działań były kiepskie.

    Pytanie: Po co zrobiono te zmiany?
    Odpowiedz: Prezes próbował naprawiać swoje błędy. Przecież działania Pani Premier czy byłego ministra spraw zagranicznych i ministra obrony nie były samowolką. Wypełniali powierzone im zadania.

    Pytanie: Czy te zmaina w rządzie były dobrą zmianą.
    Odpowiedz: Z zewnątrz wygląda na to, żę “zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Nie widać poprawy relacji z Unią, nie widać nowego rozdania w plityce zagranicznej

    Pytanie: A od wewnątrz?
    Odpowiedz: Osoby, które odeszły z rządu i ich zwolennicy wyraznie zaczęli tworzyć w PiS coraz głośniejszą “koalicję” przeciwko prezsowi.

    Pytanie: Wracajmy do nagród.
    Odpowiedz: Prezes nie zna się na ekonomii ale na “polityce” się zna. Premiami i ich obroną mógł wpuścić w “maliny” panią premier i jej “koalicjantów”. Postawił ich w bardzo trudnym położeniu.

    Pytanie: Czy jest możliwe, że była premier “współpracowała” z prezesem?
    Odpowiedz: Jeżeli Pani Premier “grała” razem z prezesem, to wygra.

    Pytanie: Co dalej?
    Odpowiedz: Jeżeli prezesowi uda się zrobić “skok na kasę” urzędników i polityków to on i jego zwolennicy w PiS osiągna sukces.

  8. tatanka
    6 kwietnia 2018 at 17:59

    Prezes dał nauczkę swoim chłystkom

  9. wieczorynka
    6 kwietnia 2018 at 20:13

    Politycy i nie tylko, pobierający nagrody powinni podpisywać weksel bez określenia kwoty (tak jest przy kredytach). Jeżeli te pieniądze wydali to przecież mają jakieś domy, mieszkania i można to spieniężyć.
    Autorze, proszę nie życzyć prezydentowi III RP aż tak źle, pół miliona złotych miesięcznie, przecież tym się można udławić.

    Jak chodzi o prawa nabyte to niewiele było miejsc w sieci gdzie pisano na ten temat, chodzi o różne służby mundurowe, które pozbawiono praw nabytych.
    Artykuł bardzo dobry.

  10. 7 kwietnia 2018 at 10:02

    Dobra zmiana nikogo się nie przestraszyła a wsłuchała się w głos ludu, chwała jej za to a głupki z totalnej opozycji nawet nie mogą trafić palcem do doopy.

  11. Anonim
    8 kwietnia 2018 at 09:19

    PISOWSKA PARA JAK ZWYKLE POSZŁA W GWIZDEK A NIE W KOŁA…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up