Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 lipca 2018

Nie będzie raportu! Pozostał głuchy trzask pękających parówek!


 Nie będzie raportu! Nie będzie go głównie dlatego, ponieważ grupa ludzi odpowiedzialna za jego stworzenie nie jest w stanie go przygotować pod tezę, którą próbuje od lat narzucić część kierownictwa środowisk prawicowych. Sam pan prezes w jednym z wywiadów prasowych twierdzi, że wiemy, że końcowego raportu nie będzie na ósmą rocznicę tragedii. Będzie za to raport częściowy, który szczegółowo pokaże, co bezsprzecznie zostało już ustalone, i wskaże pytania, na które podkomisja będzie szukała odpowiedzi.

Co ciekawe, pan prezes mówił o „tragedii”, nie użył pojęcia „zamach”. Po drugie, podkomisja pod kierownictwem byłego Ministra Obrony Narodowej ma nadal szukać odpowiedzi. Chodzi o uzyskanie prawdy itd. Chociaż chyba już nikt tej prawdy nie chce, ponieważ obnażyłaby słabość wieloletnich twierdzeń i próżnej propagandy. 

Gdzie brzoza z tytanowo-wolframowym rdzeniem? Gdzie mgła elektro-magnetyczna? Gdzie oddziaływanie polem siłowym? Bronią akustyczną? Ultradźwiękami? Gdzie mikroładunki w strukturze samolotu? Co z farbą, którą pomalowano kadłub podczas remontu w Rosji? Czy udowodniono, że zawierała materiał wybuchowy? Przecież konstrukcja skrzydła była rzekomo tak mocna, że powinna niczym kosa, wykosić 20 metrowe brzozy! Przecież wiadomo, że to był zamach! 

Pamiętacie Państwo te brednie? Pamiętacie filmy i reportaże z tezami? Gdzie dzisiaj są ludzie, którzy to wszystko głosili przez lata? Nie będzie raportu. Pozostał głuchy trzask pękających parówek. Nic więcej, no może jakieś wysadzone aluminium na jednym z poligonów wojskowych. Nic więcej, żadnych faktów, żadnych dowodów, nawet uprawdopodobnionych hipotez. 

Gdybyśmy dostali zadanie z zakresu black power – stworzenia teorii zamachu smoleńskiego, to moglibyśmy to zrobić na zasadzie niedomówień, przemilczeń i półprawd. W otoczce naukowych dociekań, gdzie eksperci dostaliby do zbadania takie hipotezy, że w odpowiedzi nie mogliby wykluczyć alternatywnego scenariusza. Co więcej, wszystko można byłoby prowadzić w atmosferze podszytej strachem, działaniami tajnymi i w największym interesie państwa – publikując co kwartał ustalenia techniczne ekspertów jako najtajniejsze z tajnych. Wówczas politycy byliby zadowoleni, mieliby podpuchę dla gawiedzi, dolewaliby paliwa do ognia i wszyscy byliby zadowoleni. Fakty nie miałyby znaczenia. W krytycznym momencie, jak byłoby to politycznie uzasadnione, przeprowadziłoby się eksperyment ze zderzeniem pozostającego Tu-154 z jakimś drzewem, a wnioski poprzez naukowe opracowanie posłużyłyby do nakręcenia kilku efektownych filmów propagandowych. To naprawdę można wspaniale rozegrać, zwłaszcza jak szefem jest ważny polityk, a sprawa ma znaczenie tożsamościowo-wiarygodnościowe dla całego obozu politycznego. Uwaga, nie mówimy tu o kreowaniu fikcji, czy fałszowaniu dowodów, a jedynie o takim prowadzeniu procedur, żeby wyciągnąć z nich wszystko, włącznie z audytem samych procedur, które zastosowano i oceną wniosków alternatywnych. To prawdziwy samograj, coś genialnego. Można byłoby na tym świetnie żyć, bez żadnego wysiłku – uwiarygadniając swoich mocodawców. 

Nic z tych rzeczy jednak nie nastąpiło. Trzeba się zupełnie na poważnie zapytać, co ci ludzie robili przez ostatnie lata i za co biorą nie małe pieniądze? Samo twierdzenie, że nie ma wraku – nie da się przeprowadzić dochodzenia, to stanowczo za mało, żeby uzasadnić swoje prawo do istnienia.

Opozycja powinna podejść do kwestii podkomisji od strony gospodarności wydatkowania funduszy publicznych. Ponieważ mija kolejny rok i nie ma żadnych efektów. Można zrozumieć, że jak obecna władza była w opozycji, to nie miała pełni możliwości do działania. Jednak obecnie od dwóch lat – mają, mogą naprawdę wszystko. Co osiągnęli? Są jakieś efekty poza pogłosem trzasku parówek?

Odpowiedzialny za całą sytuację jest ten polityk, który w imieniu całego obozu sprawował formalną kontrolę i nadzór nad procesem, pan były już na szczęście Minister Obrony Narodowej. Tutaj nie ma sentymentów, bo o ile można zrozumieć, że ktoś jest kapłanem jakieś religii – to jego sprawa i może sobie mówić co chce, może wierzyć w głuchy odgłos trzaskających parówek. Jeżeli jednak podejmuje działania w imieniu państwa, to ponosi odpowiedzialność za wszystko, a przede wszystkim za efekt lub jego brak. 

Jako opinia publiczna możemy czuć się oszukani, albowiem nawet jeżeli nie ma raportu, to powinny być znane i sprecyzowane powody dla których go nie ma. Należy zupełnie poważnie zastanowić się, czy przypadkiem nie mamy tutaj do czynienia z pozoranctwem lub nawet może i oszustwem? Pozostał głuchy trzask pękających parówek!

No i najważniejsze, już jest pomnik. Ciekawe schody, bardzo interesująca bryła. jakość wykonania ocenimy jak przestanie się wokół niego robić tłum. Swoją drogą, sądząc po zapowiedziach różnych środowisk, jest niesłychanie intrygującym jak ten pomnij się uchowa. czy będą zakłady o to, czy rok, czy dwa?

Tags: , , , , , , ,

10 komentarzy “Nie będzie raportu! Pozostał głuchy trzask pękających parówek!”

  1. Inicjator
    4 kwietnia 2018 at 05:29

    Dlaczego bzdurą zajmuje się tak poważne czasopismo jak Obserwator Polityczny?

    Na dziwactwa jedyną odpowiedzią jest milczenie i udawanie, że tego nie ma.

    A że ta anomalia psychiczna dotyczy części społeczeństwa, wierzącego w zamach?

    Istnieje na wyspach Pacyfiku kult cargo i Ziemia jakoś sobie z
    tym radzi.

    My też przetrwamy, tylko tracimy czas.

    Amen.

  2. Marcin Nowosielski
    4 kwietnia 2018 at 05:52

    Dobrze! Mocne przypomnienie a schody do nikąd stoją…

  3. Zbigniew
    4 kwietnia 2018 at 07:40

    Sorry ale to narracja dla “gimbazy” która powiela mnóstwo tzw “fejków”. Albo robimy coś na poważnie albo udowadniamy że nie stać nas intelektualnie na zrozumienie co i dlaczego robi polityka i politycy.

    NIESTETY MUSIMY IŚĆ NA KOMPROMISY. TEKSTY ELITARNE CZYTA ZE ZROZUMIENIEM GARSTKA OSÓB – 1 LUB DWIE WSPIERA FUNDACJĘ. TEKSTY OGÓRKOWE CZYTA KILKASET OSÓB WIĘCEJ KAŻDORAZOWO, WSPIERA KILKA OSÓB. TAK TO DZIAŁA. CHCE SIĘ MIEĆ POZIOM TRZEBA WSPIERAĆ. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  4. awkzim
    4 kwietnia 2018 at 08:07

    Ad Inicjator
    Z przykrością stwierdzam, iż nie jest to wcale takie oczywiste. Sam słyszałem wypowiedź, teoretycznie wykształconego człowieka ( dziennikarza), mówiącego o jego braku możliwości zrozumienia wypadku. Z drugiej strony żaden raport nie tłumaczący , czemu samolot zszedł poniżej 100 m, będzie nie wart ceny papieru na którym został napisany. Przy okazji wyjaśnienie – uprawnienia pilota to , o ile mnie pamięć nie myli, 120 m na 1800 ( 1500) m. No i dlaczego samolot wyleciał z tak skompletowaną załogą.

  5. Pozorovatel
    4 kwietnia 2018 at 08:40

    Cała ta smoleńska wycieczka pod PiS-owskim przywództwem była jedynie alegorią tego do czego ci sami przewodnicy wiodą dzisiaj Polskę. Nawet owe “Smoleńskie Schody” wpisują się w tę symbolikę. Najpierw mozolna wspinaczka ku “prawdzie, a na końcu zeskok ku “Ultima Thule”.

    A tak ku zabawie i przestrodze sięgnę ku naszej pięknej literaturze, by przypomnieć Czytelnikom bajkę I. Krasickiego:

    “Niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo;
    Ale że to ślepemu nieznośne się zdało,
    Iż musiał zawżdy słuchać, co kulawy prawi,
    Wziął kij w rękę: “Ten – rzecze – z szwanku nas wybawi”.
    Idą; a wtem kulawy krzyknie: “Umknij w lewo!”
    Ślepy wprost i, choć z kijem, uderzył łbem w drzewo.
    Idą dalej; kulawy przestrzega od wody –
    Ślepy w bród: sakwy zmaczał, nie wyszli bez szkody
    Na koniec, przestrzeżony, gdy nie mijał dołu,
    I ślepy, i kulawy zginęli pospołu.
    I ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył,
    I ten, co bezpieczeństwa głupiemu powierzył.”

  6. 4 kwietnia 2018 at 08:41

    Myślę, że w tej sprawie ma dużo do powiedzenia Prezydent Putin, czekam na Jego drugie otwarcie. Tusk jak słyszy Putin to od razu ma mokro w gaciach, dlatego go ostatnio nie całuje szef Junkers.

  7. Wojciech
    4 kwietnia 2018 at 09:40

    Katastrofa Smoleńska związana z partyjną imprezą propagandową na grobach poległych była emanacją i podsumowaniem wyczynów całego okresy Solidarności i jej prowodyrów. Powinno się im postawić pomnik w Warszawie, a na cokole wyrzeźbić wielki napis ostatniego okrzyku rozpaczy pilota; “O k…waaaaaaaaaaaaa” I zapomnieć ze wstydem.

  8. Miecław
    4 kwietnia 2018 at 11:58

    Po wszystkim potrzebna będzie SEJMOWA KOMISJA ŚLEDCZA badająca kto i dlaczego Polakom robił wodę z mózgu teorią zamachu, w czyim to było interesie i na czyje zlecenie. Społeczeństwo powinno się dowiedzieć, to prawackie w szczególności, jak zostało wykorzystane i zmanipulowane.

  9. Adam
    4 kwietnia 2018 at 13:16

    Tylko prokurator , i sadowy wyrok , skazujący , tego człowieka , za zmarnowanie milionów , z naszych kieszeni i wyładowanie nimi , kieszeni” fachowców” , którzy uciekli i pochowali się jak szczury.

    Przecież to Prawo i Sprawiedliwość , ponoc!!!

  10. krzyk58
    4 kwietnia 2018 at 21:16

    ………liczy się KTO był na uroczystościach pogrzebowych , a komu nie pozwoliły na przybycie.
    “jakieś popioły”….
    PRZYJACIÓŁ – ZAWSZE poznaje się w BIEDZIE…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up