Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 września 2018

Konstrukcja naszego państwa okazała się jałowa


 Konstrukcja naszego państwa okazała się jałowa. Rewolucja jaką przeprowadza prawica ma na celu zmianę systemową, której nie określono. Wszystko, czego możemy się spodziewać, to jakaś zbitka bogoojczyźnianego oszołomstwa. Jest ono przykrywką do wypłacania wysokich pensji i nagród dla grupy kolesiów od miesięcznic i innych wymyślonych wyróżników. Prawica zaproponowała nam jako koncepcję państwa, coś czego nie można nawet nazwać wydmuszką. Co najwyżej wyobrażeniem wydmuszki.

Religia jest wykorzystywana jako opium dla ludu w klasycznym, wręcz podręcznikowym wydaniu. Ołtarz ze wszystkich sił wspiera tron ile może, a zarazem stara się wypełnić swoje skarbonki. Do póki kasa się zgadza, to nie ma problemu. Chyba, że zaczynają się gmerania przy prawach uznawanych przez obywateli za fundamentalne.

W Polsce mamy do czynienia z potrójną moralnością. To, co większość Polaków myśli na użytek kościelny, to myśli na użytek kościelny. To, co wypowiada się publicznie, wypowiada się publicznie. Jeszcze inaczej mówi się w domach. Powoduje to, że coś takiego jak zamknięcie ludziom sklepów w niedziele, to poważna sprawa. Jeszcze większym wyzwaniem jest kwestia problematyki aborcyjnej. Po co władza zdecydowała się ruszyć ten temat? Jeżeli to ma być cena, za poparcie ze strony ołtarza, to okazała się bardzo wysoka – około 12% tąpnięcia w sondażach! To przełom, może nie ostateczny, jednak odrobienie tego będzie wymagać co najmniej przyznania 500 + na każde dziecko lub czegoś podobnie rozdawniczego.

Majstrowanie przy historii doprowadziło do otwarcia ran, które zabliźniły się po wojnie domowej, która miała w Polsce miejsce zaraz od końca wojny. Hołubienie ludzi, którzy zabijali – niezłomnie – wierząc w Polskę pana, wójta i plebana – chłopów i ich dzieci, jeżeli tylko „sięgnęli” po ziemię z reformy rolnej – to hańba. Żeby nie powiedzieć, że to coś więcej. Bo trzeba się zapytać zupełnie otwarcie, – dlaczego mamy problem z ukraińską pamięcią banderowców, jeżeli nasz premier składa kwiaty na pomniku innych sojuszników Hitlera? Niestety naszych krajowych.

Szczytem wszystkiego okazało się zniszczenie globalnego wizerunku Polski przez głupotę ustawy nowelizującej ustawę o instytucji, której w istocie w ogóle nie powinno być. Mamy problem z historią, jej zakłamanie jest szokujące, policja histeryczna nie pomaga.

Jeżeli efektem działań i aktywności tej władzy na polu historycznym ma być skłócenie nas ze wszystkimi to coś mocno jest nie tak. Nie da się na raz nienawidzić Rosji, mieć do Ukraińców pretensję o to, że walczyli o swoją niepodległość, od Niemców chcieć reparacji, chociaż praktycznie połowa naszego państwa to ziemie poniemieckie, a do tego jeszcze wmawiać Żydom, że prawie sami byli sprawcami Holokaustu!

Najgorsze jest jednak to, co się dzieje w Unii Europejskiej. Problem migrantów wyzwolił uruchomienie się sił zdrowego rozsądku w Europie. Kryzys polityczny w Niemczech, czy zmiany we Włoszech – to wynik głupiej polityki migracyjnej i udawania, że poprawność polityczna jest jedyną słuszną – słusznością. Polska w tym zakresie zachowała się racjonalnie, jednak więcej racjonalności w tym nie ma. Powszechne zakłamanie jest tak daleko posunięte, że nie można mówić w tym zakresie prawdy, ale to do czasu. Historia przyzna nam rację, problemem jest to, ile za to zapłacimy?

Na to wszystko nakłada się jeszcze konflikt wewnętrzny, w którym z jednej strony są mity i Różaniec, a z drugiej ulica i zagranica. Pytanie za 1000 pkt. – co dzisiaj spaja nasze społeczeństwo? Co czyni nas narodem? Skoki pana Stocha? Piosenki pana Sławomira? Nadzieja na uzyskanie emerytury? To może kogoś bardzo zasmucić, ale emerytur nie będzie. Chyba, że wcześniej inflacyjnie przepalimy długi, tylko jak to zrobić w przypadku długu w twardej walucie?

Na dzień dzisiejszy nikt nie ma koncepcji na państwo. Nie mówi się jeszcze o tym, że wspomniane emerytury będą głodowe, nie mówi się o tym, że opieka zdrowotna będzie jeszcze gorsza, nie mówi się o tym, że energia będzie jeszcze droższa. Wiele się nie mówi, chwilo trwaj – jesteś jeszcze znośna. W tym przemilczaniu tematów istotnych cała elita polityczna jest zaskakująco solidarna i jednolita.

Na dzień dzisiejszy nie wiemy co dalej, nie ma koncepcji, nie ma wizji – niczego. Dalsze trwanie w państwie, które zmierza do bankructwa i z którego prawie każdy zdolny i umiejący coś kreatywnego człowiek wyjeżdżą – jest skazane na reset. Ludzie nie wyjdą na ulicę, są zbyt wygodni, nie chcą ryzykować. Lewica nie istnieje, a z tego co pozostało nie da się już chyba niczego odtworzyć.

Polacy jeszcze nie zadają pytań o przyszłość. Ponieważ żyją teraźniejszością. Co będzie jutro to teoretycznie problem elit. Tylko, że ci ludzie nie mają pojęcia o złożoności nawet wewnętrznej rzeczywistości, nie mówiąc już o tym, co nas otacza. Dzisiaj bardzo wiele się decyduje o naszej przyszłości, kierownictwo państwa jest silne politycznie, kierunek nastawiony na wzmacnianie suwerenności jest słuszny, tylko forma w jakiej to jest robione jest porażką.

Nie ma pytań o przyszłość i nie ma odpowiedzi na te pytania, nawet dyskusja publiczna została ukierunkowana na emocje i przeszłość. To się musi źle skończyć. Szkoda, że nie ma dostępnych wiarygodnych źródeł o prawdziwych nastrojach w społeczeństwie polskim po klęsce wrześniowej. Wówczas Naród, który wierzył w to, że nie oddamy nawet guzika, bardzo szybko obudził się pod butem nowych panów. Historia w tej części świata ma to do siebie, że się bezlitośnie powtarza.

Do póki nie skończy się jałowy okres przejściowy, bardzo trudno będzie stworzyć spójną koncepcję państwa. Żołnierze przeklęci, czy mit Powstania, które nie miało szans na powodzenie, to nie są filary budowy nowoczesnego stosunku obywatel-państwo! Uwaga! Odnosimy się do mitu Powstania, a nie do faktycznego przekazu o tym wydarzeniu!

Niestety nasza rzeczywistość opiera się na mitach, a nawet gorzej bo w wielu przypadkach, są to wyobrażenia kształtowane na ich podstawie. Nie da się tak stworzyć nowoczesnego społeczeństwa. To nie jest możliwe, pan Kaczyński prawdopodobnie o tym wie. Musi wiedzieć, to polityk, któremu można wiele zarzucić, ale nie brak rozeznania dla spraw publicznych. Dlaczego więc prowadzi nas na pustynię? Ona jest jałowa…

Tags: , , , , , , , ,

18 komentarzy “Konstrukcja naszego państwa okazała się jałowa”

  1. O_J_Simpson
    9 kwietnia 2018 at 05:04

    Niestety, nawet bardzo jałowa. Jutro zobaczycie jak jałowy jutro z okazji miesięcznico-rocznicy.

  2. Inicjator
    9 kwietnia 2018 at 05:28

    Doskonała ocena sytuacji w Polsce pod rządami Prawicy i Jej Naczelnika.

    Przy zaplątaniu rządzących we własne sznurowadła, mity i megalomanię wstawania z kolan zanika pytanie o gospodarkę i finanse.

    To one zdecydują o nadchodzących dziesięcioleciach, a prowadzona polityka wykluczania wewnętrznego całych grup Polaków oraz zrażania sobie sąsiadów – nie wzmacnia kraju, tylko go osłabia.

    Naczelnik Państwa nie zmieni swoich przekonań, ani obrazu politycznego kraju, który ma zakodowany.

    Wszystko polega na nakręcaniu kolejnych mitów zastępczych, jak Autor zgrabnie to określił: “Państwo jako wyobrażenie o wydmuszce”.

    Smutne to, ale za lat 10 – może być jeszcze gorzej.

    Rosnące ceny energii i paliw, coraz mniejsze emerytury, aż do ich zaniku oraz starzejące się społeczeństwo.

    Zgroza i smutek w kraju, gdzie zimy bywają srogie.

    Ale taki mamy klimat.

    Sorry …

  3. Zbigniew
    9 kwietnia 2018 at 07:14

    Co spaja społeczeństwo? Proszę wzorem aktora upadłego ui wieśniaczego sprzedawczyka w jednym nie mówić “że to powietrze”.
    To naprawdę nie jest trudne do stwierdzenia. I dlaczego społeczeństwo? Co to kuźwa jakieś stado w rękach pseudonaukowych bełkotników za publiczne (znaczy NASZE) pieniądze? Jesteśmy ludźmi. Narodem ale nie w
    rozumieniu politycznych nierobów, tylko w rozumieniu wspólnotowym i geograficznym, kulturowym wokół języka. Trzeba mieć naprawdę nienachalny intelekt aby nie widzieć co jest spoiwem Nas i szukać dziury w całym.
    No i pytanie “którego państwa” jeśli chodzi o tytuł? Tego co to mają bobki politycznie w głowie? Każdy zresztą swoją wyćpaną wizję? Tego co mają, każdy z osobna swoją wizję, różni upolitycznieni samozwańczo idioci co to myślą że jak im jakaś uczelnia da kwit są już mądrzy? Kwit to tylko kwit – taka zapasowa przepustka niewolnicza.W świecie, w Narodzie wolnych ludzi nikt nie zwraca na te kwity uwagi.

  4. Bior
    9 kwietnia 2018 at 07:35

    Wiem, że w przypadku naszego państwa dyskusja powinna toczyć na temat opału na następną zimę ale nie mogłem sobie odmówić i zacytować informacji z mediów sprzed tygodnia “Wielki plan Macrona. Francja wyda ponad miliard euro na sztuczną inteligencję”.
    https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/inwestycje-francji-w-sztuczna-inteligencje-plan-macrona/zf43bgz

  5. Miecław
    9 kwietnia 2018 at 08:18

    Polacy od 1000 lat nauczyli się żyć pod okupacją “jaśnie pańską” i plebańską oraz obcą zaborczą, stąd ta “potrójna moralność”. Ja nie widziałbym w tym aż takiego zagrożenia, raczej umiejętność przetrwania i inteligencję dostosowania do najbardziej niekorzystnych warunków. Oczywiście nie jest to optymalne dla naszego rozwoju cywilizacyjnego, ale takie są smutne historyczne wnioski. Kolejny raz w historii “jaśnie państwo” i kk niszczy Polskę pod styropianowym szyldem.

  6. Xun Zi
    9 kwietnia 2018 at 08:34

    Dobry tekst, ale tytuł raczej powinien brzmieć “Konstrukcja naszego Narodu i jego Państwa są jałowe”. Sam autor zresztą zauważył jaki jest nasz naród: “W Polsce mamy do czynienia z potrójną moralnością. To, co większość Polaków myśli na użytek kościelny, to myśli na użytek kościelny. To, co wypowiada się publicznie, wypowiada się publicznie. Jeszcze inaczej mówi się w domach.”

    Niestety taki naród, fałszywy wobec siebie nawzajem, musi być skutecznie rozgrywany przez negatywne siły wewnętrzne ujawniające się w nim samym. Działalność sił zewnętrznych i ich negatywne oddziaływanie jest tylko konsekwencją braku wewnętrznej spoistości i samodyscypliny w naszym narodzie, bo siły zewnętrzne mogą działać pozytywnie tylko na zjednoczony naród, silny wewnętrznie, gdy owe siły nie widzą szans na ich rozerwanie, więc jedynym wyjściem jest współpraca z takim silnym narodem. Negatywne oddziaływanie nie ma bowiem wtedy szans na skuteczną destrukcję.

  7. krzyk58
    9 kwietnia 2018 at 10:29

    @Xun ZI. … tylko że…w takiej schizofrenii jakiej użył autor a przytoczył kom. funkcjonowaliśmy też jakoś w ‘całym” PRLu, należy tylko
    podmienić przymiotnik – kościelny, na – partyjny. Tak było…kom.
    zdaje się z powodu ‘późnego urodzenia” nie sięga tak daleko wstecz.
    …Mówimy – Lenin, a w domyśle – partia, mówimy – partia, a w domyśle – Lenin. .. W.W. …. Majakowski
    To była tylko poezja na użytek, nie mająca, nigdy odniesienia do rzeczywistości, tak jest i dzisiaj….:)

  8. Wojciech
    9 kwietnia 2018 at 11:00

    O losie Polski I Polaków nie dyskutuje się ani nie decyduje w Polsce. Polskę w obecnym kształcie stworzył Stalin z dobrej woli i z wyrachowania. Nie musiał tego robić. Nieszczęsny i naiwny Gorbaczow dał się wyrolować i przy okazji wepchnął nas w szpony międzynarodowego kapitału, służb specjalnych i agresywnego militaryzmu kartelu US/NATO. Wyznaczając jej rolę kolonii, dostawcy mięsa armatniego i podłej roli intryganta w kształtowaniu relacji Rosja Niemcy. Polska z rozkazu USA znajduje się praktycznie w stanie samobójczej wojny z Rosją. I tak już pozostanie, bo tak zawsze było.

  9. krzyk58
    9 kwietnia 2018 at 13:12

    Prawica?! Jaka prawica? Taż to Panie, popłuczyny- lewicy kosmopolitycznej ,
    anarchy 68′, fascynaci w młodości Che Gevarą, korowska lewica
    laicka.

    https://konserwatyzm.pl/rozmowy-malzenskie-wielomskich-7-prawica-i-lewica/

  10. wlodek
    9 kwietnia 2018 at 18:55

    Wczoraj publiczna bbbbbb pokazała chłam pod nazwą”Smoleńsk” według głównego Burdelmamy osiągnął rekordy oglądalności! Czy “nasz” poeta jutro pójdzie w ich ślady?

    NIC NIEPRZYSŁAŁ. Web.Joz.

  11. Inicjator
    9 kwietnia 2018 at 19:50

    Zdecyduje ZIMA.

    Czyli mróz.

    To znaczy tow, Mróz.

    Jak pod Stalingradem.

    Amen.

    I Macondo.

  12. Xun Zi
    9 kwietnia 2018 at 20:48

    krzyk58
    9 kwietnia 2018 at 10:29

    A no funkcjonowaliśmy tak i jeszcze dużo wcześniej niż za PRL. Ale tekst odnosi się do współczesności i o współczesności rozmawiamy oraz o tym co może z tego wyniknąć na przyszłość. Oczywiście warto znać przyczyny i historię zjawiska, ale za każdym razem nie mam zamiaru cofać się wstecz, żeby komuś wyjaśniać każde zdanie i słowo.

    Wojciech
    9 kwietnia 2018 at 11:00
    ” Polskę w obecnym kształcie stworzył Stalin z dobrej woli i z wyrachowania. Nie musiał tego robić.”

    Oczywiście, że nie musiał, ale nie był bezmyślnym kretynem. Wolał zachować odrębność Polski jako państwa, ponieważ okupacja Polski nie była mu potrzebna. Wolał, by Polacy sami odbudowali swój kraj, oczywiście pod jego własnym nadzorem, ponieważ jawna okupacja osłabiłaby ZSRR, który poniósł największe straty w II wojnie. Myślę, że wyciągnął wnioski z historii carskiej Rosji, kiedy to część Polski była jej częścią i sprawiała problemy. Na to my, jako naród, nie mieliśmy wpływu. I ciągle jesteśmy za słabi, by mieć wpływ na światowe wydarzenia. Dlatego też, że innej Polski niż tej w obecnych granicach nie mamy, innej mieć nie będziemy w stanie, należy raczej dbać o to co zostało, a nie jeszcze to bardziej niszczyć w imię ideologicznych widzimisię. O tym, że w sumie dostaliśmy najlepsze granice w naszej historii od tysiąca lat, odzyskaliśmy dawne piastowskie ziemie, a naród nasz otrzymał państwo praktycznie jednolite etnicznie, nie muszę chyba wspominać. Ale i tak nie potrafimy docenić tych korzyści i ciągle gapimy się na wschód, podczas gdy Zachód powoli wyciąga nam wszystko z kieszeni. Nie oglądaj się na Wschód, bo ci Zachód coś za…ie – można by sparafrazować pewne wulgarne powiedzenie. Notabene piastowskie ziemie straciliśmy właśnie wtedy, gdy zaczęliśmy oglądać się na wschód i tam kierować naszą ekspansję… Takie powolne spychanie słowiańszczyzny na wschód, jej własnymi rękami.

  13. krzyk58
    9 kwietnia 2018 at 21:09

    @Xun Zi. Dzięki ci, O Panie, za łaskawe wyłuszczenie i fatygę….
    aluzju poniał, zapytam, szary robol rolny – ‘lewicowego komucha” – czy aby nie przeceniasz
    własnej inteligencji? Nie wstyd Ci?

    A?

    🙂

  14. Xun Zi
    10 kwietnia 2018 at 08:23

    Ja lewicowy komuch? A niby na jakiej podstawie tak sądzisz? Bo nie lubię religii dominującej? Bo dostrzegam pozytywne aspekty PRL-u? Może o wadach tego systemu mało lub wcale nie pisałem, ale nie było ku temu okazji. Moja inteligencja jest jaka jest, z pewnością większa niż przeciętnego Polaka, ale w świecie znajdziesz bardziej inteligentnych niż ja. A na OP piszę komentarze, a nie osobne felietony, więc staram się skracać wypowiedzi możliwie zwięźle. Raz się uda, a raz nie. Reszta zależy już od wiedzy, inteligencji oraz umiejętności czytania ze zrozumieniem pozostałych czytających.

  15. bob
    10 kwietnia 2018 at 08:23

    Może i nie jesteśmy dziś zwarci i gotowi ale nie będziemy musieli oddawać guzika bo nasi odwieczni rywale są słabi jak nigdy. Możemy sobie nawet pozwolić na szopkę w rodzaju wiary w nagiego króla. Zresztą i tak decyzja zapadnie w Waszyngtonie i Pekinie.

  16. Wojciech
    10 kwietnia 2018 at 09:58

    Xun Zi, 20.48. Warto przy tym mieć na uwadze ówczesne realia geopolityczne. Proponuję poczytać o szalonym planie Churchilla “Operation unthinkcable” ataku na ZSRR już 1 lipca 45 roku. I wyobrazić sobie jakby to wyglądało. Myślę, że Stalin o tym dobrze wiedział i działał odpowiednio, także w Polsce, głównym polu bitwy.
    W roku 52 USA posiadały 300 bomb atomowych. Istnieje publikowana lista miast rosyjskich przeznaczonych do zniszczenia. Planowali użyć 230 bomb i 70 postawić w rezerwie. Stalin o tym chyba także wiedział. Miał doskonały wywiad.

  17. Xun Zi
    10 kwietnia 2018 at 21:27

    Wojciech
    10 kwietnia 2018 at 09:58

    Nie wiedziałem wcześniej o takich planach Brytyjczyków, więc poszukałem informacji o tym planie. Niewątpliwie Stalin musiał uwzględniać takie wiadomości o “sojusznikach” w swojej strategii.

  18. Miecław
    11 kwietnia 2018 at 08:40

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up