Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 października 2018

Cztery dychy z fajek!


 Cztery dychy z fajek! To jest możliwe! Naprawdę genialne! Jak wielkim trzeba być człowiekiem, żeby na coś takiego wpaść! Ile to kosztuje determinacji! Ile samozaparcia! Ile zdecydowania! Wystarczy, że małżeństwo palaczy zrezygnuje z palenia i w ciągu czterech lat, może oszczędzić około 40 tyś zł.

Jak to jest możliwe? Dwie paczki papierosów dziennie kosztują w naszym kraju 30 zł jeżeli to przemnożymy, przez „przepał” tj. 30 dni po 2 paczki, to mamy w ciągu miesiąca 900 zł. Proste mnożenie przez 12 miesięcy daje nam 10800 zł. W konsekwencji przez cztery lata mamy kwotę ponad 40 tyś., szczegóły nie mają znaczenia. Liczy się ostateczny efekt.

Pokazuje to jak bardzo jesteśmy eksploatowani przez zagraniczne korporacje i nasze państwo. Używki są niebezpieczne, ponieważ uzależniają. Państwo na tytoniu zarabia grube miliardy. Ma istotną konkurencję w postaci przemytu zza wschodniej granicy, jednak i tak największym wygranym są wielkie koncerny. Mówimy o koncernach tytoniowych, za którymi kryją się wręcz niewyobrażalne pieniądze.

Łatwiej zrozumieć skąd te firmy są tak bogate, jeżeli się przeliczy kwoty wydawane na papierosy w powyższy sposób. W cztery lata małżeństwo palaczy może zaoszczędzić na dużą część mieszkania, albo na samochód znośnej klasy. W istocie jest to niesamowite, ale tak działa procent składany, znany w ekonomii od zawsze.

Dodatkowo kwestie zdrowotne na pewno mogą być istotną motywacją, która pozwoli nam do zachęcenia jak największej ilości ludzi, do porzucenia tego niezwykle szkodliwego nałogu jakim jest palenie tytoniu. Dobrze się dzieje, że państwo przeprowadza stopniowe podwyżki cen akcyzy i innych podatków. Również dobrze się dzieje, że nałożono ograniczenia na reklamę tytoniu. Walka z tym zjawiskiem cywilizacyjnym jest jak najbardziej celowa i słuszna.

Problem jest jednak o wiele szerszy i głębszy, niż jawi się on ze strony ekonomicznej, czy zdrowotnej. Problem ma naturę transferów ekonomicznych. Na przykładzie używek, koncernów i państwa, które swoim aparatem skarbowym powoduje, że papierosy są niesłychanie drogie – widzimy jak bardzo jesteśmy zniewoleni.

Żeby to zrozumieć łatwiej i jednoznacznie dokonajmy kolejnej prostej symulacji. Odnieśmy koszty podstawowych używek – przeciętnego obywatela, które uzależniają do pensji minimalnej. Papierosy paczka dziennie za 15 zł, to daje miesięcznie 450 zł. Załóżmy, że nasz przeciętny obywatel lubi wypić jeszcze trzy piwa. Po 2,5 zł, bo można za tyle kupić w dyskoncie dobrej jakości krajowe piwo. Razem dla 30 dni, za 90 piw mamy 225 zł miesięcznie. To daje nam 675 zł.

Niestety ludzie mają często więcej potrzeb, niż papierosy i piwo. Dodajmy jeszcze jedną butelkę mocnego alkoholu i jedną butelkę wina w tygodniu (na piątek i sobotę). To nam daje około 30 zł za butelkę wódki o powiększonej pojemności i około 15 zł za butelkę wina. To daje około 180 zł miesięcznie.

Niestety obywatel potrzebuje jeszcze kawę, którą wypija po przebudzeniu. Paczka kawy starcza mniej więcej na 5 dni. Co powoduje, ze trzeba zakupić 6 paczek kawy na miesiąc. Średnia cena 15 zł, czyli łącznie 90 zł.

Dodajmy te kwoty:

  • Papierosy 450 zł
  • Piwo 225 zł
  • Alkohol mocniejszy i wino 180 zł
  • Kawa 90 zł

 

To nam daje 945 zł na używki łącznie dla spełnienia potrzeb przeciętnego obywatela. Proszę wziąć pod uwagę, że to są koszty stałe naszego funkcjonowania, które się względnie stale ponosi. Z kwoty 2100 zł pensji minimalnej mamy około 1530 zł netto. Do najniższych rent i emerytur, to w ogóle kwoty przeznaczanej na używki nie ma po co odnosić.

To jest fascynujące, że jednak ludzie w naszym kraju żyją, bo przecież trzeba jeszcze kupować i opłacać cały szereg innych rzeczy. Proszę policzyć ile możecie państwo oszczędzić na używkach, warto o tym pomyśleć. Poza tym zdrowie, to kryterium bezwzględnie priorytetowe.

Ekonomiczne skutki ponoszenia kosztów używek są istotne dla całej gospodarki. proszę te kwoty przemnożyć przez milion, dwa miliony… pięć, może siedem milionów?

Tags: , , , ,

9 komentarzy “Cztery dychy z fajek!”

  1. Bible Freak
    12 maja 2018 at 05:58

    “Ekonomiczne skutki ponoszenia kosztów używek są istotne dla całej gospodarki.” ===

    Od złej strony Pan się patrzy. Zawyżone koszty używek są świetnym sposobem na wyciąganie zasobów z ludzi. Jeśli to się ograniczy to pojawi się inna metoda.

  2. wlodek
    12 maja 2018 at 07:57

    Polska wstała z kolan i jedno nie wytrrzymalo.Rehabilitacja kosztuje .

  3. yossarian
    12 maja 2018 at 08:06

    W ten sposó finansuje się 500 + i 300 + i inne rozdawnictwo socjalne, a raczej odestki na kredyty na te rozdawnictwo

  4. Inicjator
    12 maja 2018 at 09:08

    Bardzo słuszny artykuł.

    Słuszny i sprawiedliwy.

    Ale jak żyć bez odrobiny “złudzenia wolnością” z zażywania czy używania.

    Na szczęście młodsze pokolenia, co się nie uzależniły od “używek”, będą zdrowsze i bogatsze.

    Zaoszczędzone pieniądze wydadzą na inne przyjemności.

  5. krzyk58
    12 maja 2018 at 09:26

    Do najniższych rent i emerytur, to w ogóle kwoty przeznaczanej na używki nie ma po co odnosić.
    No właśnie…
    W Egipcie, w przeliczeniu “na nasze’, już za 2 zł. polskie można
    kupić niezłe “faje” a za 3 – ho,ho,ho…:) no, ktoś powie ale My Zarabiamy w analogii do możliwości uzysku finansowego Egipcjanina (Sinuhe)… 🙂

  6. wlodek
    12 maja 2018 at 09:42

    Yosarian,na tym nie koniec, sondaże spadają, ,będzie Komunia plus,tylko jeszcze nie wiedzą ile.Pozdro.

  7. wieczorynka
    12 maja 2018 at 19:37

    Autorze, przepraszam, jednak artykuł/felieton przypomina mi zalecenia rządzących Polską, oni też wiedzą co jest dla obywatela najlepsze np. jak podnoszą podatki, opłaty za wodę, energię elektryczną i różne tam jeszcze przyjemności, które większość zna i to z autopsji.
    Właściwie to wystarczy wprowadzić zakaz picia (alkoholi jakichkolwiek) i zakaz palenia. Przeciętny obywatel doskonale wie co zrobić. Natomiast jaka frajda, że noże zabraknąć na nagrody dla tych ważnych. Proszę tylko nie podpowiadać podwyżki cukru, który ponoć jest też niezdrowy.

  8. Bernatowski
    12 maja 2018 at 23:34

    Potrzebne, proste wyliczenia. W prostocie genialne

  9. Xun Zi
    13 maja 2018 at 21:40

    Prawdziwym wrogiem systemu jest niepijący alkoholu, niepalący i leczący się metodami naturalnymi rowerzysta. Jako pijący alkohol nie kwalifikuję się do bycia pogromcą systemu… Wybaczcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up