Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

14 grudnia 2018

CZAS KRWAWEGO TERRORU


2018-02-21
Poznań
Niezłomnym – obrońcom Niepodległej

gdy na śmierć umierała
skazana Warszawa
czerwoną linią odcięta od tych
co spieszyli stolicy z pomocą

na tyłach wolnej rzekomo już Polski
rozlała się sowiecka śmierci bestialskiej zaraza
rozpełzły się kły i szpony morderców
rozkaż brzmiał Stalina: zabijać bez litości Polaków

ci niby wyzwoliciele zdradzili już na początku wojny
bagnet wbijając nam w plecy haniebnie
gdyśmy ostatkiem sił przed napaścią
niemiecką się bronili zaciekle

nastały krwawe mordy i grabieże
wyrok śmierci za wyrokiem
polowano na polskich żołnierzy
nie oszczędzano nikogo komu polska mowa
z mlekiem matki wpojona była od dziecka

na Sybir szły wagony pełne cywili
ginęli przypadkowi ludzie
którym przed domem przeszła
okrutna Armia Czerwona

to nie wolność nieśli nam na swych bagnetach
lecz nową niewolę a wraz z nią śmierć szła
obfite zbierając żniwo hojną ręką tnąc życia kłosy

w tej pożodze zrodzili się Niezłomni
walczyli do krwi swej ostatniej
ginąc za wolność przyszłych pokoleń
na ich mogiłach dzisiejsza Polska wyrosła

nie wahali się oddać życia w bohaterskiej bitwie
szli w bój w nierównej walce z sowieckim okupantem
mordowani w katowniach umierali z Ojczyzną na ustach
okryci kłamstw hańbą trwali zapomniani przez dziesięciolecia

dziś wiemy dlaczego powstali przeciw sowietom
bronili niewinnych bezbronnych i dzieci
przez podłym okupantem ze wschodu
śmierć nieśli tym którzy obcym sprzedali swe dusze

wciąż szukamy grobów ich nieznanych
wciąż poznajemy zapomniane ich dzieje
cześć oddajmy Polskim Bohaterom
na ich krwi wyrosła nam wolna Polska

 

Tags: , , ,

27 komentarzy “CZAS KRWAWEGO TERRORU”

  1. Inicjator
    26 lutego 2018 at 04:57

    Dalej odbywa się piękna psychoterapia w stylu IPN.

    Już tu pisałem, że latem 1944 – podobno Stalin był kuszony przez Niemców przed 20 lipca – zakończeniem wojny po osiągnięciu linii Bugu …

    Ciekaw jestem, czy i jakie panegiryki ku czci Werhmachtu byłyby tu używane w ramach leczenia.

    Ale mamy Nawiślańśkie Macondo, które dotarło też na Wartę.

    Straszne.

    I to pisze podobno wykształcony człowiek.

  2. Kasyno zawsze wygrywa
    26 lutego 2018 at 05:43

    Rozumiem, że tą serią Obserwator Polityczny przygotowuje się do przetrwania w Polsce PiS-u? W sumie to jedyna strategia. Zarazem w sumie to wam dziękuję, bo nie mam na codzień styczności z tym szlamem, a tutaj mam próbkę przekonująca mnie że oni są poj@bani.

    • wlodek
      26 lutego 2018 at 07:19

      Brak słów na te podłe słowa. Gazetka propagandowa “całkowicie po#ebanych”Tego się nie da czytać, chyba czas wyciągnąć wnioski!

    • krolowa bona
      26 lutego 2018 at 12:20

      @Kasyno zawsze wygrywa….no wlasnie,komentator “ujal”….
      Wlasnie lezymy na kozetce w gabinecie Zygmunta Freunda i znajdujemy sie na seansie psychoanalizy….wszystko jest poj@bane. ..mamusia z tatusiem i z prezesem i z premierem skadajacym wience w Monachium wspolpracownikom gestapo… a wszystko dlatego,ze nie bylismy w dziecinstwie dopieszczeni,matka kupowala za rzadko lody i wogole..caly galimatias,dlaczego OP musi taka vivisekcje przeprowadzac….Macondo…Mickiewicz umarl,Slowacki tez nie zyje,Mozart i von Goethe takze a ja tez mialam ciezkie dziecinstwo…Kyrie Elejson ! ‘Lot bach kukulczym gniazdem…” z tym,no z tym Nicelsonem….moze” dadza “wkrotce tutaj fragnenty z tego filmu… a prof @krzyk58 zilustruje muzycznie…Macondo…

      • krzyk58
        26 lutego 2018 at 17:04

        @krolowa bona. Ten kto wybiera/ł się po stosowną terapie do niejakiego Z.Freuda
        sam – sobie wystawia świadectwo. Resztę dokonań tego naukofca
        jak i p. enuncjacje litościwie pominę… “złotem”.
        Wszak wspomniała pani w którymś poście o tym (szlachetnym)
        kruszcu – odwiecznej pogoni Żyda, za bogiem Mammonem. 🙂

      • krolowa bona
        27 lutego 2018 at 05:37

        @krzyk58,26.02’2018,17:04
        Oj,przydalo by sie komentatorowi leczenie psychoanalityczne,przydalo….nie musi sie komentator az tak mistyfikowac..widze co tu jest grane…. jestem czlowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce… / homo sum,humani nil a mi alienum puto /

  3. Uboot
    26 lutego 2018 at 05:45

    A może to są jaja? W sensie że dokonujecie prowokacji jaja sobie robiąc ? Ja nie wierze w to, że ktoś tak rozsądny i ceniony jak pan Adam Grzelaka mógłby coś takiego napisać na serio… Nie da się tego napisać na serio…

    • krolowa bona
      26 lutego 2018 at 11:52

      @Uboot…..a wie Pan /-ni jakos tez mysle w tym kierunku…taka odde pochwalna “walnac w kalendarz”….dla konspiracji i w imie przetwania…

  4. Miecław
    26 lutego 2018 at 08:11

    Cudownie. Polacy uratowani przez tych okrutnych Sowietów, przed całkowitą zagładą niemiecko-hitlerowską szczególnie panu poecie dziękują. 🙂 Teraz wiemy czym pachnie prawica, a Polacy mogą się obudzić z religijnego i intelektualnego letargu.

    Na wyzwolenie ze strony “jaśnie państwa” Polacy nie mogli liczyć, bo ci woleli wyprowadzić armię Andersa na zachód i walczyć po stronie burżuazji, niż iść ramię ramię z Armią Czerwoną i wyzwalać Polskę skąd było bliżej. Takiej armii, która jeszcze zapewne by się rozbudowała skoro powstała też I i II Armia Ludowa, Stalin nie mógłby zignorować i zapewne Polska wyglądałaby wtedy inaczej, być może “jaśnie państwo” zachowałoby majątki po części i władzę. Ale cóż zabrakło znowu kolejny raz w historii inteligencji, w tym społecznej i szacunku do zwykłego człowieka, aby zapewnić mu godne życie odpowiednia polityką społeczną i gospodarczą.

    Teraz powinno panu poecie podziękować też tysiące żołnierzy AK, którzy po rozwiązaniu ich rozkazem wojskowym zamiast do lasu poszli budować nową ojczyznę robiąc kariery, nawet naukowe. Także wielu z tych co wróciło z zachodu z Armii Andersa, jeżeli tylko rzucili się w wir pracy i budowy nowego ładu, włos z głowy im nie spadł. Czyli to też byli “kolaboranci”? Podobnie, jak ci zwykli chłopi co przyjmowali ziemię i robotnicy co pracowali w znacjonalizowanych fabrykach? Wszyscy oni powinni byli w imię świętej własności prywatnej czekać cierpliwie na powrót “jaśnie państwa” na folwarki i burżuazji do fabryk oraz tylko dla nich pracować, jak wówczas nakazywał kościół ustami biskupa Hlonda i księży publicystów. W tym układzie tzw. księża patrioci to też zdrajcy. Zachowali się niezgodnie z przykazaniami boskimi. Dlatego teraz ich potomkowie powinni za to zapłacić rentę tym co utracili możliwość życia z renty kapitału, a nie byli w stanie zapracować uczciwie na swój byt, bo zabrakło niewolników, którzy na nich pracowali. Ot i cała historia.

    Reszta to okrutna wojna domowa, wielowymiarowa i tragizm ludzkich postaci, często walczących w nieswoim interesie i na fałszywej świadomości, pomijając już przypadki kryminalne.
    Szkoda, że dziś nie mam czasu, bo coś na ten temat ze wspomnieć bym napisał. Jak trzeba być nikczemnym, żeby tej plątaniny ludzkich losów nie dostrzec, jak trzeba być pozbawionym inteligencji i serca, aby nie zrozumieć społecznych potrzeb.

    Kiedyś mądry człowiek powiedział mi, że nawet gdyby sowieci nie pomagali Polakom wprowadzić nowego systemu w Polsce, to i tak z uwagi na silne organizacje ludowo-socjalistyczne działające w II RP przed wojną, które walczyły o władzę i reformy społeczne, a także nienawiść jaka w nich tkwiła do sanacyjnego “jaśnie państwa” , za ponad tysiąc zabitych i tysiące trzymanych w więzieniach politycznych opozycjonistów chłopów i robotników, za Berezę Kartuską i inne przewiny – wszystko w Polsce po wojnie skończyło by się jeszcze większą wojną domową i bandyterką. Jak Polska by wtedy wyglądała trudno powiedzieć, ale na pewno byłaby to latynizacja z kryminalizacją biedy i okrucieństwem ze strony “jaśnie państwa”, jak to było przed wojną.

    Ale cóż poeta może o tym wiedzieć bujając schizofrenicznie w obłokach absurdów polityki histerycznej.
    Może to jednak mieć odwrotny skutek od zamierzonego, bo Polacy obudzą w sobie dzięki temu pamięć o walce klasowej i może wtedy być nie ciekawie. Zamiast budować społeczeństwo obywatelskie to poeta buduje nienawiść klasową. Super, czy o to chodzi, o takie efekty? Smutne, nie mam złudzeń już jako potomek “chamów” i kolaborantów.

    • wlodek
      26 lutego 2018 at 08:50

      Mieclawie,już wiemy czym się okazał “krwawy terror” w ustach propagandzisty.Ziemia chłopom, praca dla robotników, walka z analfabetyzmem swieckość państwa,to boli i trzeba to poniżyć,wykreślić z ludzkiej świadomości. Kto mu za to płaci!

      • wlodek
        26 lutego 2018 at 13:04

        Mieclawie, ja miałem podobne myśli o zaprzestaniu darowizny na rzecz O.P.Ale moja praktyczna żona wytłumaczyła mi że wtedy bez naszych krytycznych wpisów głos”poety” będzie się panoszył jak bajki o niezwyciężonych!Ad novum!Pozdro.

      • wieczorynka
        26 lutego 2018 at 17:29

        Włodku, jestem jeszcze bardziej praktyczna aniżeli twoja żona, uważam, że poeta Adam Gabriel niech pisze co chce, wystarczy nie czytać i nie komentować. Pozdro dla ciebie i żony.

        “Poezja eksperymentalna” nowe określenie z którym się zetknęłam, no i dodam: wszelkie eksperymenty są na ogół kosztowne.

      • wlodek
        26 lutego 2018 at 20:16

        Wieczorynko, zawsze w Ciebie wierzyłem. A eksperymenty również dokonywał dr Mengele.Pozdro.

      • Miecław
        26 lutego 2018 at 23:21

        @Wlodek. Masz mądrą żonę. Takie są fakty. Ale nie wiem ile jeszcze zdołam znieść plucia i poniżania, mając w świadomości płacz mojej babci na wspomnienie o przystawionym karabinie do piersi i słowach przeklętego “spie@dalaj k@rwo na folwark bo tam jest twoje miejsce”. A ona biedna chłopka robotnica rolna i analfabetka, chciała tylko normalnie i uczciwie żyć. Tak więc przyjęcie ziemi z reformy rolnej o mały włos nie przypłaciłby życiem wraz ze swoim 7 letnim wówczas synkiem, moim ojcem, który się urodził już po wybuchu wojny w październiku, a jego ojciec poszedł walczyć w sierpniu 1939 r., zginął i nawet nie zobaczył swojego syna, a syn nie poznał swojego ojca. 33-letnia wdowa po wojnie, jako samotna matka musiał sama zapracować na swoje utrzymanie.

        Ten poeta nigdy nie napisze wiersza opiewającego trudną sytuacje ludu, zbyt wąskie są te “jaśnie pańskie” horyzonty intelektualne. To jest klasyczny egoizm klasowy i wrażliwość ograniczona do swojej genetycznej egzystencji i pochodzenia. Oni nigdy nie liczyli się z potrzebami ludu, więc rozumiesz co czuję. Gdybym nie miał tych wspomnień, zapewne byłoby mi łatwiej.
        Pozdrawiam

    • Xun Zi
      27 lutego 2018 at 10:04

      “Na wyzwolenie ze strony “jaśnie państwa” Polacy nie mogli liczyć, bo ci woleli wyprowadzić armię Andersa na zachód i walczyć po stronie burżuazji, niż iść ramię ramię z Armią Czerwoną i wyzwalać Polskę skąd było bliżej. Takiej armii, która jeszcze zapewne by się rozbudowała skoro powstała też I i II Armia Ludowa, Stalin nie mógłby zignorować i zapewne Polska wyglądałaby wtedy inaczej, być może “jaśnie państwo” zachowałoby majątki po części i władzę. Ale cóż zabrakło znowu kolejny raz w historii inteligencji, w tym społecznej i szacunku do zwykłego człowieka, aby zapewnić mu godne życie odpowiednia polityką społeczną i gospodarczą.”

      Ostatnio też doszedłem do podobnych wniosków na ten temat, chociaż nie jestem ani prawicowcem ani lewicowcem. Marnowanie szans i polityczna głupota to już nasza tradycja, którą tzw. III i IV RP kontynuują bez żadnej próby wyciągnięcia wniosków z historii na którą tak bardzo lubią się powoływać. Ostatecznie okazało się, że rację miał generał Berling, który okazał się największym realistą w całej tej wojnie.

  5. krzyk58
    26 lutego 2018 at 08:24

    Polecę panem K. byłym kandydatem na urząd prezydenta dużego miasta. – ja wierzę że P. Adam to p. Adam.. 🙂
    Dodam od siebie, nie wszystko było złote co świeciło w Polsce Ludowej… ALE….
    P.Adam nie wymienia “po imieniu” głównych sprawców naszych nieszczęść po 44′ – a szkoda, poprawność,konformizm, czy tchórzostwo ? To co mówi – to kontynuowanie politycznej aberracji.
    ….Stalin, Armia Czerwona przynieśli nam wyzwolenie z pod okupacji nieludzkich BO, ZACHODNICH i ukraińskich zbirów. Nikt
    tego oczywistego faktu -nawet p.Grzelązka nie zmieni. To dobrze!

  6. krzyk58
    26 lutego 2018 at 08:56

    Cd. Ostrze nienawiści, p.Adamie należało skierować pod adresem naszych odwiecznych wrogów – Anglosasów, w omawianym przypadku pośrednich sprawców naszych nieszczęść powojennych.

    NO WRESZCIE KTOŚ ZACZAŁ MERYTORYCZNĄ DYSKUSJĘ. GRATULUJE PANIE KRZYK… WEB. JÓZ.

    • wlodek
      26 lutego 2018 at 09:25

      P.Józefie o czym tu dyskutować? Wolność słowa nie oznacza wolności poniżania inaczej myślących, przekłamania historii

      SZANOWNY PANIE NIC NIE JEST PRZYPADKOWE, NIC NIE JEST BEZ CELU… WEB.JOZ.

      • krolowa bona
        26 lutego 2018 at 12:04

        @wlodek & @WEB.JOZ….strategia przetrwania w czasach prawicowych fanaberii…….
        Chyba powyzszy tekst /odda pochwalna powstal na zamowienie w wyniku umowy o dzielo….jesli tak ,to p. Adam jest geniuszem…..wszystko jednak zakrawa o wysielczy humor ….nie kazdy
        moze sobie na taki rodzaj humoru i sposob asekuracji pozwolic,bo mu nieco zabliznione rany zaczynaja krwawic a stygmatyzacja poglebia sie az do szpiku kosci….

        🙂 web.j.

  7. wlodek
    26 lutego 2018 at 09:34

    P.Józefie o jakiej merytorycznej dyskusji PAN myśli. Według mnie O.P wiele traci publikując chore,przepełnione nienawiścią, próby przekłamania historii.Wolność słowa nie oznacza wolności kłamstwa i nienawiści. Szkoda bo to jest jeden z niewielu blogów które polecałem na Wschodzie i na Zachodzie. Pozdro.

  8. Wojciech
    26 lutego 2018 at 10:09

    Świństwo !

  9. krzyk58
    26 lutego 2018 at 12:11

    Jeszcze Włodku, autor poematów 🙂 imiennie nikogo (z nas) nie obraził – przypominam że komuniści nawet szczeropolscy,
    pomijam polskojęzycznych, nie mieli NIGDY i nie mają monopolu na prawdę.
    Zgadzać się z punktem widzenia nie musimy. BO takie szaleństwa
    powodowały zawsze skutek odwrotny od zamierzonego i to już od Baru-
    – zawsze ktoś trzeci na tym korzystał….i TU Sz. autor nabiera “dyplomatycznie’ wody w usta…zapewne nie chce narażać się.
    Niewykluczone że w Polsce Ludowej był przykładnym członkiem PZPR, niewykluczone że funkcjonariuszem partyjnym,
    z neofitami zawsze jest ten sam problem – dążą do zdystansowania samego papieża w temacie świętości! 🙂
    Włodku przypominam że Polska Ludowa wywróciła się
    dlatego że ‘walczyła z Panem Bogiem” (świeckość państwa) – do niektórych
    TO jeszcze nie dociera 🙂 gdyby władza ludowa miała
    po swojej stronie Kościół Katolicki nie byłoby “żadnego Sierpnia”.
    🙂 To takie oczywiste…. 🙂 sojusz tronu z ołtarzem, i być moż nie byłoby efektu domina w Europie Wschodniej – jak mówią o nas na
    Zachodzie.

    • Miecław
      26 lutego 2018 at 23:02

      @krzyk58. Przecież wiesz doskonale, że kościół w Polsce ustawił się od samego początku po wojnie, jako opozycja antykomunistyczna, nie był prosocjalistyczny i proludowy. Takie są fakty. Bronił świętej własności prywatnej wbrew nauce Jezusa. Więc współpraca i sojusz “tronu z ołtarzem” nie był możliwy. Kościół był przeciwnikiem postępu cywilizacyjnego i oświaty dla ludu, więc jak sobie wyobrażasz współpracę z kimś kto cię na każdym kroku zdradza i podkopuje twoje idee?

      Przykładowo już we wrześniu 1945 roku w tygodniku “Niedziela” częstochowskiej kurii w artykule “Jakiej szkoły Polsce potrzeba” autor katolicki domaga się szkoły “pięcioszczeblowej, katolickiej, narodowej, różnolitej, praktycznej”. Łaskawcy już nie opiewają analfabetyzmu, jak przed wojną, jako stanu właściwego duchowi chłopskiemu stworzonemu tylko do pracy na roli na podobieństwo bydła. Chcą już szkoły nawet 5-cio klasowej, ale nie siedmioklasowej i ogólnej przygotowującej do dalszej nauki i studiów. A dlaczego? Bo wiedzą jaką broń poznawczą stanowi oświata i samodzielne myślenie.

      Dalej autor więc w tym samy artykule pisze: “Nie należy odrywać chłopa od roli, ale zrobić go prawdziwym włodarzem przez nauczanie go pracy – to jest ideał demokratycznej szkoły … A bez takiej elementarnej szkoły lud wiejski z nędzy i ciemnoty nie wyjdzie. Nie łudźmy się, że tę rolę wyprowadzenia naszej wsi z ciemnoty wykonaj uniwersytety ludowe…”. Źródło: J. Sikora, Watykan czy Polska?, Wyd. KiW, Warszawa 1950, s. 74-75.

      Wniosek z tego płynie taki, że chłop nadal ma tyrać na roli na “jaśnie państwo”, tylko będzie uczony tej pracy na roli i trochę bardziej kumaty, ale nie może być oświecony. Dla niego nie ma awansu społecznego. Tacy to byli zbawcy narodu.
      Od tej prawackiej hipokryzji, zbiera mi się na wymioty.

    • krolowa bona
      27 lutego 2018 at 05:28

      @krzyk58…no chyba komentator zartuje… moje kondolecje….Polska Ludowa nigdy nie walczyla z kosciolem, wrecz odwrotnie od samego poczatku traktowala kosciol po partnersku i udzelila im niezliczona ilosc przywileji,wlaczyla w bezplatny system zdrowotny i emerytalny,budowano na potege koscioly na kazdym rogu a szkoda,gdyz gdyby Polska zastosowala zasade laicyizmu i rozdzialu kosciola od panstwa na podobienstwo bardzo katolickiej Francji i zwalczala pazernosc wladzy i pieniedzy kk oraz bardzo gesta siec agentow politycznych Watykanu to by sie “nie wywrocila”, za duzo swobod i przywileji tzw. pozytywna dyskryminacja doprowadza niestesty do odwrocenia rol i z ubolewaniem musze stwierdzic,ze zarzucam to Polsce Ludowej ,ze taka arcyliberalna polityka w stosunku do kk zanidbala swoja konstytucyjna role ochrony obywateli swieckich przed rzadami kleru…..tu cos sie komentatorowi pokickalo,moze sekwencje z poprzedniego zycia wplatuja sie teraz komentatorowi po zmartwychwstaniu lub cis w tym guscie…..?
      A moze komentator po prostu uzywa za duzo srodkow odurzajajacych np.wlasnego bimbru i zaczyna perwersyjnie wykrecac “kota ogonem”,moze tak spacerek do AA /Anonimowi Alkoholicy / pomogl by w tej sytuacji,mozna tez skorzystac z bezplatnego leczenia odwykowego….Smacznego !

    • krolowa bona
      27 lutego 2018 at 05:38

      @krzyk58…no chyba komentator zartuje… moje kondolecje….Polska Ludowa nigdy nie walczyla z kosciolem, wrecz odwrotnie od samego poczatku traktowala kosciol po partnersku i udzelila im niezliczona ilosc przywileji,wlaczyla w bezplatny system zdrowotny i emerytalny,budowano na potege koscioly na kazdym rogu a szkoda,gdyz gdyby Polska zastosowala zasade laicyizmu i rozdzialu kosciola od panstwa na podobienstwo bardzo katolickiej Francji i zwalczala pazernosc wladzy i pieniedzy kk oraz bardzo gesta siec agentow politycznych Watykanu to by sie “nie wywrocila”, za duzo swobod i przywileji tzw. pozytywna dyskryminacja doprowadza niestesty do odwrocenia rol i z ubolewaniem musze stwierdzic,ze zarzucam to Polsce Ludowej ,ze taka arcyliberalna polityka w stosunku do kk zanidbala swoja konstytucyjna role ochrony obywateli swieckich przed rzadami kleru…..tu cos sie komentatorowi pokickalo,moze sekwencje z poprzedniego zycia wplatuja sie teraz komentatorowi po zmartwychwstaniu lub cis w tym guscie…..?
      A moze komentator po prostu uzywa za duzo srodkow odurzajajacych np.wlasnego bimbru i zaczyna perwersyjnie wykrecac “kota ogonem”,moze tak spacerek do AA /Anonimowi Alkoholicy / pomogl by w tej sytuacji,mozna tez skorzystac z bezplatnego leczenia odwykowego….Smacznego !

  10. Rozdziobią nas kruki wrony
    26 lutego 2018 at 14:40

    Jezus, Maria….Młotkiem po oczach od poniedziałku…
    Zaglądałam tu często, teraz…ech, szkoda słów. Czcijcie sobie Hitlera czy Banderę,czy kogo tam chcecie. To coś, co spłodziło tę grafomanię nauczyło się alfabetu tylko dzięki Sowietom, bo raczej nie Hitlerowi i Banderze. Pa,pa.

    SZANOWNA PANI TO SIĘ NAZYWA NURT POEZJI EKSPERYMENTALNEJ 🙂 MY NAPRAWDĘ JESTEŚMY ZA WOLNOŚCIĄ SŁOWA… WEB. JÓZ.

  11. Inicjator
    26 lutego 2018 at 17:20

    Dodajmy jeszcze, że w latach 1944-45 na naszych terenach toczyła się wojna.

    Przeszło przez tereny Polski około 10 milionów żołnierzy sowieckich.

    Żadna armia nie pozwoli sobie posiadać na swoim zapleczu “chodzących swobodnie” uzbrojonych ludzi.

    Co zrobił Einshower na zapleczu swojego frontu we Francji?

    Wszystkich partyzantów z róznych nurtów Resistance kazał zamykać, jesli się nie ujawnią i nie rozbroją.

    Alianckie Military Police’s miały przez parę dni co robić, potem zajęli się nimi współpracujący Francuzi od de Gaulle’a.

    Ta masowość przemieszczeń się oraz POSTOJU na linii Wisły żołnierzy wielu armii – bo Niemcy i ich sojusznicy się cofali – trwała parę miesięcy, do styczn ia 1945, potem to już były dynamiczne walki od Wisły do Łaby.

    Zginęło ok. 600 000 żołnierzy sowieckich na terenach będących obecnie Polską.

    Nie wszyscy z nich byli aniołami, bo to była rzesza ponad 10 milionowa.

    Znam żyjącego do dziś człowieka, który urodził się z gwałtu na Polce.

    Znam, bo zapytałem kto to jest – tak “inaczej” wyglądał, bo “ojcem” był jakiś Kazach albo Mongoł.

    Pokazywano mi też na Mazowszu grób, gdzie pochowano bestialsko zamordowaną kobietę, ponoć przez sowieckich maruderów na zapleczu frontu stojącego nad Wisłą prawie pół roku.

    Co zrobiło dowództwo sowieckie?

    Złapali 3-ech swoich maruderów i na rynku miasteczka, po krótkiej puliczbnej rozprawie – powieszono ich odjeżdżając samochodem ZIS.

    Sprawiedliwości stało się zadość, ale wielu znających tamtejsze ówczesne relacje uważa, że to nie byli ci, co tę kobietę bezstialsko zamordowali.

    Innym “cierpieniom” poddano z kolei córkę właściciela zajazdu w krakowskich Bronowicach, gdzie na miejsce dla około 10 furmanek, zajechało ok. 100 sowieckich wozów taborowych.

    Czytałem relacje tej Pani i doskonale pamiętam jej oburzenie na bałagan jaki zrobili stacjonując u nich kilka dni …

    Takie to były różne przejścia z wyzwolicielami, którzy byli na wojnie, o czym nikt dziś nie pamięta.

    Po prostu to była wojna, a na niej sa różni ludzie i dzieją się rózne rzeczy.

    Raczej złe niz dobre – bo walczący żołnierz, który patrzy śmierci w oczy – nie dba o zachowanie jak w Wersalu.

    Do tego była wódka i bimber.

    Dlatego Pan Autor nie ma tych relacji, bo Wielkopolskę Sowieci zajmowali szybko, pędząc na Berlin.

    Trochę trwały walki w Poznaniu, w czym jak podają źródła – pomagali sowetom – Poznaniacy.

    Pan Adam chyba by raczej nie pomagal, tak nie lubi sowietów.

    Pytanie – tylko: od KIEDY?

    Tak to się wszystko po latach pokręciło i pozamieniało.

    To wielki wpływ Wielkiego Demiurga, co 13 grudnia 1981 roku spał spokojnie pod pierzyną Mamusi do południa …

    Teraz po latach budzą się dopiero SPÓŻNIENI BOHATEROWIE, co to przemarsz z kuchni do łazienki (a tam radio z Wolną Europą) – poczytują sobie za wielki akt czynu niepodległościowego.

    Jest to o tyle łatwe, bo prawdziwych świadków wydarzeń z przyczyn naturalnych ubywa, a żyjących (jak Pan Frasyniuk) – zakuwa się o godz. 6:03 rano w kajdanki.

    Po której jest Pan stronie Panie Adamie Poeto?

    Według mnie nie jest Pan po stronie prawdy.

    Powtarza Pan propagandowe bzdury IPN i prasy PiS-owskich mediów.

    Rozumiem, że potwierdza Pan również wersję TROTYLOWEGO zamachu 10 kwietnia 2010 roku podczas próby lądowania prezydenckiego Tu-154?

    Przecież tam dookoła byli SAMI SOWIECI!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Kultura

Scroll Up