Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

11 grudnia 2018

W styczniu liczba niewypłacalności wzrosła o 19%


Rosnące koszty pracownicze ciągną w dół sektor produkcyjny, usługowy i hurtownie

Euler Hermes, wiodący globalny ubezpieczyciel należności handlowych, zbadał sytuację firm w Polsce pod względem niewypłacalności w styczniu. W pierwszym miesiącu obecnego roku w oficjalnych źródłach (Monitor Sądowy i Gospodarczy) opublikowano łącznie 82 przypadki niewypłacalności przedsiębiorstw, co oznacza wzrost o 19% w stosunku do stycznia 2017 roku. Za ponad połowę przypadków – 44 – odpowiada sektor usług i produkcji. 18 niewypłacalności odnotowano w branży hurtowej i to ten dział gospodarki wygenerował najwyższy, bo 125% wzrost r/r. Palącym problemem wspomnianych sektorów staje się wzrost kosztów wynagrodzeń, co będzie również istotną determinantą dla problemów z niewypłacalnością w całym 2018 roku.

Niewypłacalności obejmują niezdolność do regulowania zobowiązań wobec dostawców, skutkują upadłością bądź którąś z form postępowania restrukturyzacyjnego. 

  • 19% wzrost liczby niewypłacalności polskich firm w styczniu 2018 roku, w dalszym ciągu spowodowany brakiem poduszki powietrznej, wynikłej ze zbyt niskich marż.
  • Największe wzrosty rok do roku odnotowano w hurcie (+125%), sektorze produkcji (+29%), oraz w usługach (+22%). Warto podkreślić, że we wszystkich tych sektorach notujemy dynamiczny wzrost liczby niewypłacalności już drugi rok z rzędu. Istotnym problemem w tym roku staje się wzrost wynagrodzeń pracowniczych wymuszonych presją z rynku pracy.
  • W całym 2018 roku spodziewany jest dalszy wzrost liczby niewypłacalności spowodowany – z punktu widzenia przedsiębiorcy – brakiem poprawy na rynku pracy i dalszą presją na wzrost wynagrodzeń, jak również ogromnym ryzykiem, jakie za sobą niesie wejście 1 lipca br. przepisów wymuszających tzw. podzieloną płatność „split payment”.

 

Wypłacalność firm Euler Hermes Copyrights Źródło: Monitor Sądowy i Gospodarczy, dane przeanalizowane przez Euler Hermes z grupy Allianz

 

Już od kilku miesięcy palącym problemem dla polskich przedsiębiorców stają się wydłużające się terminy płatności i rosnące zatory płatnicze. Właścicieli firm, szczególnie z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, przytłacza z jednaj strony brak oszczędności spowodowany niską rentownością, a z drugiej rosnące koszty pracy spowodowane wymuszonym przez rynek wzrostem wynagrodzeń.

Niewypłacalności Euler Hermes Copyrights Źródło: Monitor Sądowy i Gospodarczy, dane przeanalizowane przez Euler Hermes z grupy Allianz

Wzrost liczby niewypłacalności pogłębiony wzrostem kosztów pracowniczych

Znaczący wzrost liczby niewypłacalności w produkcji, usługach oraz hurcie został odnotowany kolejny rok z rzędu. W chwili obecnej, głównym problemem firm jest bardzo znaczący wzrost kosztów wynagrodzeń, a także znikoma dostępność siły roboczej. Problemy dotykają przede wszystkim małe i średnie firmy, zwykle działające na lokalną, bądź co najwyżej regionalną skalę, które przegrywają rywalizację z większymi, lepiej zorganizowanymi, zasobniejszymi w gotówkę konkurentami. – Kluczową przewagą konkurencyjną wielu producentów, jak i firm usługowych była przez lata niska baza kosztowa, wynikająca z wykorzystywania łatwo dostępnej, taniej siły roboczej. Zmiany na rynku pracy, jakie obserwujemy w ostatnim okresie, doprowadziły do zaniku tej przewagi. Zaniedbywane przez lata inwestycje w automatyzację pracy, brak innowacji produktowych i procesowych, utrudniają, bądź uniemożliwiają wręcz prowadzenie działalności w obecnych realiach rynkowych – wskazuje Tomasz Starus, Członek Zarządu ds. oceny ryzyka w Euler Hermes i dodaje: – Podobnie ma się sprawa z hurtownikami. Trudno jest wskazać dominującą branżę, a niewypłacalność ogłaszają dystrybutorzy z wielu branż. Ich wspólnym mianownikiem jest niewielka skala działalności, nie pozwalająca im uzyskiwać korzystnych cen zakupu, co oznacza wyrok śmierci w starciu z dystrybucyjnymi gigantami, dysponującymi nieporównanie większą siłą przetargową.

W 2018 roku sytuacja na rynku pracy nie zmieni się, co determinuje dalsze problemy z rentownością firm

– Z uwagi na to, że wynagrodzenia nadal dynamicznie rosną, zaś bezrobocie pozostaje na bardzo niskim poziomie, w kolejnych miesiącach możemy spodziewać się kontynuacji wzrostu liczby niewypłacalnych firm we wszystkich tych obszarach gospodarki, gdzie koszty pracy stanowią znaczącą część całkowitych kosztów działalności. Jeśli dodamy do tego czekające nas w drugim półroczu bieżącego roku znaczące tąpnięcie płynności firm, wynikające z wejścia w życie podzielonej płatności, możemy założyć, że 2018 rok będzie, pomimo dynamicznie rosnącego PKB, kolejnym trudnym rokiem dla przedsiębiorców – podkreśla Tomasz Starus.

Najwięcej przypadków niewypłacalności odnotowano w województwie mazowieckim oraz śląskim

Niewypłacalności Euler Hermes Copyrights Źródło: Monitor Sądowy i Gospodarczy, dane przeanalizowane przez Euler Hermes z grupy Allianz

 

Niewypłacalności Euler Hermes Copyrights Źródło: Monitor Sądowy i Gospodarczy, dane przeanalizowane przez Euler Hermes z grupy Allianz

Podobnie, jak i na początku roku ubiegłego, w czołówce województw z największą liczbą niewypłacalności znalazły się województwa mazowieckie i śląskie. Na ewidentny plus w przeciągu roku poprawiła się sytuacja w Małopolsce, gdzie liczba niewypłacalności spadła z 11 (ówczesny wicelider) do 4. 

WARSZAWA – 16 lutego 2018 r.

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu i grafik zastrzeżone dla podmiotu Euler Hermes. Wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , ,

4 komentarze “W styczniu liczba niewypłacalności wzrosła o 19%”

  1. Kaponier cesarski
    18 lutego 2018 at 05:11

    Widać że w gospodarcze zaczynają się pojawiać trudniejsze chwile. Nie będzie łatwo panowie i panie. Firmy śpią na gotówce, nie inwestują. Nie ma rąk do pracy. Pensje nadal są żałosne. Nie jest łatwo i łatwo nie będzie. Należy się spodziewać, że w najbliższym czasie może nas czekać istotne spowolnienie gospodarcze. Co będzie jak do tego dojdzie tąpnięcie na Złotówce?

  2. Inicjator
    18 lutego 2018 at 09:45

    Ale złotówka trzyma się jeszcze mocno.

    Dlaczego?

  3. WODZU...
    18 lutego 2018 at 16:09

    To co podają nam media (upadłości i niewypłacalność ) – jest to wierzchołek góry lodowej . Większość przedsiębiorców nie przyznaje się , że już nie ma z czego płacić . 1 na 1000 może zgłasza problem i wiemy o nim – bo robi to oficjalnie . Pozostała część przedsiębiorców plajtuje po cichu . Więc statystyki o których mowa są jeszcze grubo zaniżone .
    Upadające przedsiębiorstwa zatory płatnicze – to wskazuje , że żadnego ożywienia gospodarczego NIEMA – . Zachwyty Premiera Morawieckiego są nieuzasadnione .
    Dalsze kroczenie tą drogą doprowadzi , iż pozostanie na rynku tylko „Biedronka” i tylko ona będzie musiała zarobić i sfinansować 500+ .
    Ten kraj trzeba zalać gównami i kukurydzę posadzić – a ostatni niech zgasi światło …

    • krzyk58
      18 lutego 2018 at 19:51

      Ten kraj…. ALBO, “wrócić” Cimoszewicza & Kwaśniewski i innych “porządnych” komunistów….i TU, q..va, salva śmiechu… 🙂 , 🙂 !!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up