Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

11 grudnia 2018

Jak państwo zrzuca na Sądy odpowiedzialność za dramat frankowiczów…


 W połowie stycznia br., otrzymaliśmy od Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu materiał, który z pewnością zainteresuje liczne grono naszych czytelników. „Czy Sąd Najwyższy oddał niezależność lobby bankowemu?” – wykrzykiwał intrygujący nagłówek.

Tezą główną przekazu było stwierdzenie, że sądy rzekomo: „same dobrowolnie ograniczają swoją niezależność i poddają się lobby bankowemu”. Sprawa jest bardzo istotna, bo dotyczy blisko dwu milionowej grupy Polaków i Polek, osób uzależnionych od kredytów we Franku Konfederacji Szwajcarskiej.

Stowarzyszenie zarzucało sądom, że te „nie wiedzą, jaki kierunek rozstrzygnięć w tych sprawach przyjąć i zamiast kierować się literą prawa oraz orzecznictwem TSUE, wysłuchują szkoleń, a de facto instrukcji” – jednego z Sędziów Sądu Najwyższego, utytułowanego profesora prawa, Sędziego z wieloletnim doświadczeniem, bardzo dużym dorobkiem naukowym.

Tenże, miałby być rzekomo „w przeszłości powiązanego z sektorem bankowym”. Na czego podstawie Stowarzyszenie uznało, że ma prawo przypuszczać, że te – rzekome – powiązania w jakimś wymiarze, w dalszym ciągu są aktualne i mogą mieć istotny wpływ na treść pracy Sądu Najwyższego, a w konsekwencji – co oczywiste całego systemu orzecznictwa w Polsce.

Sprawa więc zapowiadała się bardzo poważnie, przekaz Stowarzyszenia wskazywał wprost na rzekomy wpływ pana Sędziego na niezależnych Sędziów. Co samo w sobie – jeżeli by się potwierdziło, było by fenomenalnym strumieniem zimnej wody z kranu, prosto na młyn rządowej retoryki właśnie „reformującej” Sądy.

Dowiedzieliśmy się, że 13 grudnia 2017 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyło się szkolenie z udziałem sędziów warszawskich sądów, które prowadził ten pan Sędzia. To typowa praktyka w sądownictwie, gdzie w ten sposób zapewnia się spójność linii orzekania. Sędziowie mają szansę wymienić się doświadczeniami i opiniami. Przedmiotem szkolenia był szereg orzeczeń Sądu Najwyższego, w których wydawaniu miał uczestniczyć prowadzący szkolenie Sędzia. Zdaniem Stowarzyszenia „orzeczenia ta są niekorzystne dla kredytobiorców względnie ambiwalentne, generalnie należy je ocenić jako sprzyjające interesom sektora bankowego.” Zdaniem pani Mecenas Barbary Garlacz: „Blisko 4 godziny szkolenia ukierunkowującego na poglądy szkolącego (…) może być poczytane jako naruszenie niezależności sądów, zwłaszcza, że sądy mają obowiązek podejmowania rozstrzygnięcia na podstawie akt sprawy, a nie zewnętrznych wpływów. Po ustaleniu, że dany sędzia uczestniczył w szkoleniu i ewentualnie podjęciu przez niego czynności wskazujących, że kieruje się poglądami wyrażonymi przez (…), strona może złożyć wniosek o wyłączenie takiego sędziego ze sprawy”.

Stowarzyszenie zbadało rzekome powiązania pana Sędziego z sektorem bankowym, oceniając że jego przeszłość „(…) z całą pewnością rzutuje na jego obiektywizm, przynajmniej w sprawach kredytów frankowych. Tymczasem, dziwnym trafem, mimo, że sędziów Sądu Najwyższego w Izbie Cywilnej jest kilkudziesięciu, w przeszłości tzw. sprawy frankowe trafiały do składów orzekających Sądu Najwyższego, w których uczestniczył (…).” Właśnie ten ostatni aspekt przywołany przez Stowarzyszenie najbardziej nas zaciekawił, albowiem byłby w tej sprawie najbardziej istotny. Zwróciło uwagę na to samo Stowarzyszenie, zastanawiając się „czy to przypadek czy też przejaw ochrony interesów banków na wyższym szczeblu? To pytanie ewentualnie do prokuratury i Ministerstwa Sprawiedliwości.”

Wedle informacji Stowarzyszenia, tenże pan Sędzia miał być w latach 1990–1991 pierwszym w Polsce Rzecznikiem Spraw Klientów Bankowych i doradcą Prezesa NBP w Warszawie. W latach 1995–1999 doradcą prawnym Przewodniczącego Rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego w Warszawie i również arbitrem Sadu Polubownego działającego przy Związku Banków Polskich.

Przekazano nam dość dosadny komentarz jednej z sympatyczek Stowarzyszenia: „Sędzia, który w przeszłości był powiązany z sektorem bankowym i który w swoich orzeczeniach zmierza do zalegalizowania umów kredytów powiązanych z walutą pomijając przy tym w całej rozciągłości orzecznictwo TSUE, będzie przez kredytobiorców postrzegany jako stronniczy. To bardzo krzywdzące dla kredytobiorców, że taki sędzia szkoli innych sędziów”.

Stowarzyszenie oceniło, że przeprowadzone szkolenie realizowane przez pana Sędziego może grozić utratą niezależności przez sądy, ponieważ: generalna koncepcja, w którą wpisują się ww. orzeczenia wydane z jego udziałem, to możliwość usunięcia z umowy np. klauzuli zmiennego oprocentowania ustalanego decyzją zarządu (tzw. „stary portfel mBanku”), albo postanowień odsyłających do kursów i zastąpienia ich oprocentowaniem rynkowym lub odpowiednio: kursem rynkowym lub średnim NBP, a jest to kierunek sprzeczny z tym, który przedstawiają kredytobiorcy w sądach; zapatrywania wyrażone w orzeczeniach Sądu Najwyższego, w których wydaniu uczestniczył (…), są sprzeczne z orzecznictwem Trybunału sprawiedliwości (TSUE C-26/13, TSUE 618/10, TSUE C-186/16); Sąd Najwyższy wypowiada się w temacie tzw. spraw frankowych, a (…) Bączyk szkoli sędziów w sprawach, które dopiero zaczynają docierać do Sądu Najwyższego, a więc temat ten nie jest jeszcze dobrze rozpoznany przez sam Sąd Najwyższy;”

Wedle pani Mecenas Barbary Garlacz „Niestety, w ostatnim czasie w II Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie jeden sędzia nagminnie oddala powództwa kredytobiorców wskazując, że kredyty powinny być przeliczone po kursie średnim NBP i powołując się na jedno z orzeczeń, w którego wydaniu uczestniczył (…). Takie orzeczenie jest sprzeczne z prawem”. Dodatkowo Stowarzyszenie przywołało okoliczność rzekomych związków osobistych pomiędzy jednym z innych Sędziów Sądu Najwyższego, a przedstawicielem stołecznej palestry, broniącym banków.  Jest to wątek, którego nie udało się nam zweryfikować.

Wedle pana Arkadiusza Szcześniaka Prezesa Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu:

Przeszłość (…) nie gwarantuje jego bezstronności, a przynajmniej nie w sprawach z udziałem banków i kredytobiorców, a ponadto negatywnie rzutuje na przesłankę nieskazitelnego charakteru. Człowiek, którego blisko 2 milionów obywateli nie darzy szacunkiem i zaufaniem nie powinien zasiadać w Sądzie Najwyższym. Zwrócimy się z prośbą do Pana Prezydenta RP o to, aby nie wyrażał zgody na dalsze sprawowanie urzędu przez tego człowieka. Rozważamy też zgłoszenie sprawy do właściwych organów w celu zbadania powiązań sędziów Sądu Najwyższego z sektorem bankowym”.

Z oryginalnym tekstem artykułu „Sąd Najwyższy oddał niezależność lobby bankowemu”, możecie się państwo zapoznać na stronie internetowej Stowarzyszenia pod adresem: http://www.bankowebezprawie.pl/sn-oddal-niezaleznosc-lobby-bankowemu/

Dzięki uprzejmości pana Michała Laskowskiego Sędziego Sądu Najwyższego, pełniącego funkcję Rzecznika prasowego tego Sądu uzyskaliśmy niezwykle interesujący komentarz do powyższej sprawy, stawiający zagadnienie w szerszym kontekście odpowiedzialności systemowej władz państwowych za realny kształt sytuacji prawnej tzw. frankowiczów.

Pan   Rzecznik   w   swoim   stanowisku   podnosi   aspekt   ekspercki   pana   Sędziego,   który  jest jednocześnie profesorem prawa cywilnego, specjalizującym się w dziedzinie prawa prywatnego bankowego  i  umów  bankowych”.  Pełni  funkcję  Sędziego  Sadu  Najwyższego  od  2001  r.,  a wcześniej pełnił różne funkcje, także związane z bankowością. Był m.in. rzecznikiem praw klienta bankowego, a więc organu mającego zwracać uwagę bankom na punk widzenia i interesy klienteli bankowej. Od czasu powołania na urząd sędziego w żaden sposób nie jest powiązany z bankami poza posiadaniem w banku rachunku bankowego.” Pan Sędzia nie prowadził i nie prowadzi szkoleń na rzecz banków od 2001 roku, czyli od roku w którym objął funkcję w Sądzie Najwyższym.

Równolegle jak się dowiadujemy ze stanowiska pana Rzecznika, pan Sędzia „podobnie jak wielu innych sędziów SN, zwłaszcza tych, którzy zajmują się jednocześnie działalnością naukową, prowadzi, jako wykładowca szkolenia dla sędziów różnych szczebli z zakresu swojej specjalizacji. Jest cenionym wykładowcą, o czym świadczy liczba osób korzystających z tych szkoleń.”

Co najważniejsze w stanowisku pana Rzecznika: „Szkolenia dla sędziów nie mają, wbrew twierdzeniom zawartym w artykule, charakteru wydawania instrukcji dla sędziów. Prowadzący przedstawia swój punkt widzenia, ale każdy sędzia samodzielnie kształtuje swój pogląd na dany problem prawny. Sędziowie, którzy jednocześnie są nauczycielami akademickimi, są przy tym szczególnie cenieni, jako wykładowcy, ponieważ są przyzwyczajeni do prezentowania – oprócz własnego punktu, także krytyczne analizy innych, pojawiających się w praktyce i hipotetycznych, ujęć prawnych.”

W swoim stanowisku pan Rzecznik podnosi, że „orzecznictwo w sprawach dotyczących tzw. frankowiczów uwzględniać powinno różne wartości. Obok interesów kredytobiorców, musi ważyć także interesy pozostałych stron, a także interes Skarbu Państwa.” Możemy dodać słowo komentarza, że interesy pozostałych stron – to interesy kredytodawców – banków. Jest to zupełnie logiczne i wynika z samej istoty Wymiaru Sprawiedliwości, w którym ważony jest interes dwóch stron procesu, a nie jedynie – jak to często bywa w potocznym rozumowaniu – potwierdzanie prawa lub interesu jednej ze stron, w domniemaniu pokrzywdzonej. Kontradyktoryjność procesu zakłada równouprawnienie stron, bez zapewnienia tego pryncypialnego elementu postępowanie sądowe traci sens.

Na kanwie tego przypadku widać, jak ważną rolę w państwie pełnią Sądy, jako element władzy państwowej. Nasze państwo działaniem i zaniechaniem ustawodawcy pozwoliło bankom na udzielanie kredytów obywatelom polskim, zarabiającym przeważnie w Złotych – kredytów w walutach obcych. Ze względu na różnice kursowe, w pewnym okresie kredytowanie się we Franku Konfederacji Szwajcarskiej było niesłychanie opłacalne. Jednak wszyscy przymknęli oko na przywołany powyżej fakt, że w Polsce zarabiamy w Złotych. Co więcej jako kraj nie wstąpiliśmy do Konfederacji Szwajcarskiej, stąd o ile jeszcze można byłoby zrozumieć zasadność promowania akcji kredytowej w Euro. To, pozwolenie na kredytowanie we Frankach należy uznać za błąd systemowy. Mający na celu spekulację walutową, a nie interes stron stosunku prawnego jaki powstaje po udzieleniu kredytu.

Jego skutki dzisiaj ciążą na barkach blisko dwóch milionów ludzi, którzy mają jak najbardziej uzasadniony interes osobisty w tym, żeby państwo, które pozwoliło na udzielanie kredytów we Frankach, pomogło im w rozwiązaniu problemu. Niestety, ani rząd dobrej zmiany, ani pan Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej – pomimo licznych zapowiedzi w kampanii wyborczej, nie kwapią się do stworzenia rozwiązania realnie pomagającego tym ludziom. Wiele razy opisywaliśmy jaka wielka to tragedia dla wielu rodzin, czyniących je w istocie niewolnikami systemu. Kryzysu nie da się rozwiązać, bez krzywdy jednej ze stron. Proszę pamiętać, że nie można po prostu nakazać bankom dokonania przewalutowania kredytów, chociaż być może dla nich właśnie to byłoby najbardziej opłacalne. Gdyż finalnie odzyskałyby każdą wypłaconą Złotówkę z odsetkami, w wygranych procesach z polskim rządem.

Pan Rzecznik w swoim stanowisku również argumentuje na rzecz rozwiązań legislacyjnych: „autor artykułu zdaje się prezentować i eksponować interes jednej strony. Orzeczenia SN w tej materii wydawane są w składach trzech sędziów, nigdy jednoosobowo. Całkowicie gołosłowna jest sugestia, że Sąd Najwyższy działa na rzecz lobby bankowego. Wskazać można szereg orzeczeń wydanych na styku obywatel – banki, które mają charakter prokonsumencki (…). Skomplikowany problem tzw. frankowiczów może być ewentualnie rozwiązany poprzez zmiany legislacyjne, które jednak nie następują. Obciążanie odpowiedzialnością za ten stan rzeczy sądów, w tym Sądu Najwyższego, (…) jest niezasadne.”

Dodatkowo zwróciliśmy się z prośbą o informację o tematyce przywołanego przez Stowarzyszenie szkolenia Sędziów. Z przekazanej nam listy orzeczeń wynika, że miało ono charakter ekspercki i dotyczyło wielu zagadnień prawnych, będących przedmiotem orzecznictwa Sądu Najwyższego na przestrzeni ostatnich lat. Nie można się na pewno dziwić, że Sędzia, który prowadził szkolenie – omawiał głównie orzeczenia, w których orzekał! Przecież to jest nie tylko logiczne i naturalne, ale to właśnie jest wartość dodana z takiego szkolenia. Zwłaszcza, że realizował je ekspert – nauczyciel akademicki, z dorobkiem naukowym w danej dziedzinie! No, kto inny miał uczyć Sędziów kwestii związanych z prawem bankowym? Hydraulik? Rolnik? Czy profesor prawa, specjalizujący się w problematyce bankowej?

Wprowadzenie do składu orzekającego Sędziego, który jest ekspertem w danej dziedzinie branżowej lub posiada wiedzę specjalistyczną, czy chociaż rozeznanie, co do charakteru badanych zagadnień z wiedzy hobbistycznej, jest dodatkową wartością. Można to zilustrować następującym przykładem, otóż jeżeli Sąd rozpatruje jakiś spór pomiędzy pszczelarzami, to byłoby dobrze, żeby w składzie Sądu był chociaż jeden Sędzia, czy też ławnik w Sądach niższej instancji, który ma jakieś pojęcie o pszczelarstwie! Wiadomo, że Sądy z zasady i mocy prawa zawsze posługują się opiniami biegłych, to powszechna praktyka, niestety często będąca utrapieniem dla stron postępowania i głównym powodem ich przewlekłości. Jednak właśnie specjalistyczna wiedza branżowa Sędziów, wynikająca z ich doświadczenia zawodowego, czy życiowego lub po prostu hobby, może tylko przyczyniać się do lepszego rozumienia badanej problematyki, zrozumienia interesów stron i w konsekwencji wydania wyroku.

Jeżeli więc zgodzimy się, że delegowanie do rozpatrywania spraw Sędziów, posiadających określoną wiedzę, dziedzinowo pokrewną z badaną problematyką sprawy jest korzystne dla procesu. To należy takie działania pochwalać. Proszę się zastanowić, czy chcielibyście państwo, żeby np. o waszym ewentualnym odszkodowaniu za doznany uszczerbek na zdrowiu w wyniku błędu w sztuce medycznej orzekał Sędzia piłkarski i dwóch ławników – jeden rybak, a drugi informatyk z zawodu? Podobnie jest w szerokiej problematyce dotyczącej sektora finansowego, gdzie ilość przepisów, w tym także orzecznictwo przywoływanego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest przygniatająca. Co więcej, jest to wiedza specjalistyczna, gdzie np. do zrozumienia sprawozdawczości instytucji finansowych po prostu trzeba mieć nie tylko odpowiednie wykształcenie, ale przede wszystkim doświadczenie.

Celowo w artykule nie publikujemy nazwiska pana Sędziego, który został przez Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu opisany w powyższy sposób, ponieważ nie chcemy rozpowszechniać skonkretyzowanych plotek i zależy nam na naszej neutralności. Stoimy na stanowisku, że każdy ma prawo do ochrony swojego dobrego imienia, a fakty podniesione przez Stowarzyszenie nie zostały przez nie wykazane w sposób obiektywny. Z samego faktu, że ktoś – kiedyś, gdzieś pracował, ewentualnie ktoś – kogoś zna, bo z nim sypia, nie wynika jeszcze niż, poza tym, że ktoś kiedyś gdzieś pracował lub ktoś z kimś sypia. Nie można pozwolić tutaj na żadne dorozumienia, zwłaszcza jeżeli mówimy o sprawie tak ważnej dla państwa jak autorytet Sądów i Sędziów, który jest fundamentem zaufania społeczeństwa do Wymiaru Sprawiedliwości!

Dla zilustrowania tego ważnego problemu przekazaliśmy państwu wystarczającą ilość faktów, które udało się nam potwierdzić i zweryfikować dzięki uprzejmości pana Arkadiusza Szcześniaka Prezesa Stowarzyszenia Stopa Bankowemu Bezprawiu, pani Mecenas Barbary Garlacz i pana Michała Laskowskiego Sędziego Sądu Najwyższego, pełniącego funkcję Rzecznika prasowego tego Sądu. Nie będziemy nikogo atakować personalnie tylko dlatego, ponieważ kiedyś pełnił jakąś funkcję!

Na marginesie należy dodać, że pan Sędzia osiąga właśnie wiek emerytalny i jego dalsze orzekanie będzie zależeć od ewentualnej decyzji pana Andrzeja Dudy Prezydenta Rzeczpospolitej. Co ostatecznie przesądza o dokumentacyjnym charakterze powyższego problemu, który jednak jak najbardziej jest istotny dla opinii publicznej.

Tomasz Klasa

Tags: , , , , ,

59 komentarzy “Jak państwo zrzuca na Sądy odpowiedzialność za dramat frankowiczów…”

  1. Marcin Nowosielski
    14 lutego 2018 at 05:03

    Dobrze, że poruszacie tą bulwersującą sprawę. Jakoś nie do końca wierzę Sędziom, z tego prostego powodu bo przez lata sądy brały stronę banków. Może teraz coś się zmieni? Sędziowie muszą zrozumieć, że służą Narodowi, a nie są osobną kastą żyjącą z ludu utrzymywanego w ciemnocie i zabobonie.

    • Stan
      14 lutego 2018 at 11:44

      W pełni się zgadzam z tą opinią. Sądy tak jak w PRL-u stoją po stronie Państwa i banków a nie prawa, które to Państwo ustanowiło. Jak rzecznik SN może uważać, że „orzecznictwo w sprawach dotyczących tzw. frankowiczów uwzględniać powinno różne wartości. Obok interesów kredytobiorców, musi ważyć także interesy pozostałych stron, a także interes Skarbu Państwa.” Sąd Najwyższy nie powinien brać pod uwagę żadnych “interesów”, ale orzekać czy przestrzegane było czy jest prawo ustanowione!

      • krolowa bona
        14 lutego 2018 at 17:06

        @Stan…..komentatorze @Stan wnosze protest co do stwierdzenia..”jak i w PRL…..”co do roku 1944-56 nie zabieram glosu ale co po 1956 reprezentowalo sadownictwo polskue mozna byc rzec bylo wzorowe i powiem nie zawiske…nikt nie byl sedzia dozywotnim jak w feudalizmie lecz wykacznie na.okres 2-4 lat,zreszta obowuazywaly reguly rotacyjne i kazdy sedzia musial przechdzic co.orzybajmniej 2 lata do innego wydzialu…nikt z sedziow nie urzadzal sobie prywaty a z uwagi na tzw.zasady wspolzycia spolecznego” uwzglednualo sie zawsze sytuacje “czlowieka”,bez prawdziwego postepowania ugodowego nie mozna bylo prowadzic procesow wszystko jedno jakich..oczywiscie ze w PRL bylo mniej spraw z bankami ale jak byly to sie ustalo nizsze raty,by petent mogl im podolac a nawet naklanialo sie strony do tzw.prolongaty dlugow (darowania jakies czesci lub umowy sadowej o jej niedochodzeniu zwlaszcza jak byla juz w wiekszosci splacona )….w sadach PRL to nikt nue chcial pracowac,ludzie woleli byc radcami prawnymi,adwokatami czy prokuratorami i tylko jak sie kto tam nue zalapal to szedl do sadu..bylo to czesto panie z inna juz kariera jako muzyk,czy wychiwawca czy modelka czy adept sztuki filmowej i wszyscy ci byli “wolni” w glowie…jak tylko mozna bylo( musial ktos umrzec …) szli do adwokatury,nikt mafijnie nie przejmowal calych sadow jak teraz….to zupenie inna para kaloszy….

      • milo
        14 lutego 2018 at 18:04

        Masz rację. Wypowiedź Rzecznika jest zwyczajną uzurpacją. Sądy w Polsce są od stosowania prawa, a nie od jego ustanawiania. Nie można tłumaczyć szkoleń przeprowadzanych w SO w Warszawie potrzebą uzupełnienia wiedzy ekonomicznej sędziów, ponieważ w przypadku umów frankowych ta wiedza nie znajduje zastosowania. Żaden przepis związany z ochroną konsumentów nie nakazuje sądowi badania ponoszonych przez przedsiębiorcę skutków ekonomicznych usuwania klauzul abuzywnych.

      • JW
        15 lutego 2018 at 09:28

        @krolowa bona
        królowa bona bajki opowiada. W związku z pracą miałem do czynienia z sądami w PRL i wówczas znacznie częściej niż dzisiaj przedkładano fałszywie rozumiany interes państwa nad interes osoby fizycznej.
        To zaszłość z czasów rewolucji w Rosji. Cytat z wiersza Majakowskiego “Włodzimierz Ilijcz Lenin”:
        “Chcę, by zajaśniało na nowo
        najdostojniejsze ze słów – partia.
        Jednostka! Co komu po niej?!
        Jednostki głosik cieńszy od pisku.”
        Prawie każdy sędzia był wówczas członiem PZPR i bardzo wielu było także tajnymi współpracownikami SB.
        Takie są fakty.
        JW

  2. Inicjator
    14 lutego 2018 at 05:05

    Bicie piany, a odsetki rosną.

    Amen.

  3. Realista
    14 lutego 2018 at 05:47

    Pan Duda zawiódł społeczeństwo, w tym to któremu obiecał, że zajmie się dramatem frankowiczów. Jak słusznie autor podnosi mówimy o grupie 2 mln interesariuszy. POlitycy pozwolili na to, żeby banki wydoiły społeczeństwo, potem ci oszukani głosowali na pana Dudę i PiS, licząc na przywrócenie elementranrnej sprawiedliwości. Jednak okazało się że banki mogą więcej. Boją się ich ruszyć.

    • Banki to złodzieje
      14 lutego 2018 at 08:03

      A co ma rozdać pieniądze publiczne wąskiej grupie ludzi która kupiła mieszkania na które by ich nie było stać? Nie ma łatwo proszę państwa. Fakt, że ich oszukano bo państwo nie powinno pozwolić na udzielanie takich kredytów, jednak to ich indywiduwalna odpowiedzialność. Problem można rozwiązać poprzez zmianę prawa na takie jak w stanach, gdzie zabezpieczeniem kredytu na nieruchomość jest ta nieruchomość a nie życie człowieka. Oddajesz klucze do banku i niech bank się martwi ale ty jesteś wolny od kredytu i tak już zarobił na tym co spłaciłeś…

      • Bible Freak
        14 lutego 2018 at 09:38

        Zadaniem banków jest także wycenienie zdolność kredytowej potencjalnego dłużnika.

        Jeśli dłużnik stanie się niewypłacalny to bank powinien ponieść stratę spowodowaną błędną decyzją a nie stać się właścicielem w nagrodę niewolnika.

        W starożytnym Rzymie często popadano w niewolę za długi, zaś wcześniej wielkość Aten zaczęła się gdy Solon uwolnił takich niewolników.

      • Bible Freak
        14 lutego 2018 at 09:43

        “A co ma rozdać pieniądze publiczne wąskiej grupie ludzi która kupiła mieszkania na które by ich nie było stać? Nie ma łatwo proszę państwa.”

        Wąska grupa to ci co czerpią zyski z tego procederu a nie milion zniewolonych ludzi.

        Łatwo można – tak jak zrobiła Islandia, wsadzić banksterów do więzienia a długi unieważnić.

      • Małgorzata Ples
        14 lutego 2018 at 10:42

        Ja płacę kredyt do PKO w złotych. Wiedziałam ze zarabiam w PLN i zobowiązałam sie w tej walucie do spłaty (jeszcze 22 lata). Na podstawie czego dzisiaj mam dokładać się z moich podatków do kredytu mojej koleżanki zza biurka? Ona wzięła we frankach i do dzis pomimo różnic w kursie łącznie spłaciła mniej niż ja w przeliczeniu na PLN. Poza tym ona ma piękne cztero pokojowe mieszkanie a ja si3 gniotę z mężem i dwójka dzieci na dwóch pokojach. Ja mam im teraz dopłacać ? A na jakiej podstawie?

      • Gosciu
        14 lutego 2018 at 11:28

        Synek powiedz to wszystko osobie która według banku nie maiała zdolności w PLN a w CHF jak najbardziej do tego bank przekonywał jak bezpieczny dla konsumenta jest to produkt.

        W artykule podejmowane a jest specjalizacją sędziów pod kątem rozpatrywanych spraw.
        Dlaczego? Skoro wg Ciebie wszyscy są sobie równi i wiedzieli na co się “piszą spekulując” dlaczego Kowalski musi się znać na wszystkim i ponosić pełną odpowiedzialność za nieuczciwe zagrania instytucji i brak odpowiedniego nadzoru państwa a sędzia urzekający musi być poniekąd specjalista w danej dziedzinie. Skoro sprawa była prosta dla dla Kowalskiego to “byle sędzia” też powinien ogarnąć ta materię.
        Mam nadzieję że dostrzegasz sarkazm

      • Paweł
        14 lutego 2018 at 11:57

        Witam. Nikt z frankowiczow nie oczekuje pomocy ze strony państwa i obywateli. Czy uważa Pani, że niedozwolone klauzule (UOKiK) mogą być zawarte w umowie? Pozdrawiam

      • Franek
        14 lutego 2018 at 12:20

        Twoje koleżanki również mają w złotówkach.

      • PawełM.
        14 lutego 2018 at 20:25

        Frankowicz nie chce żeby mu się dokładać do spłaty z Waszych podatków! Skąd Wy wciąż bierzecie te dyrdymały? Z bankowej propagandy? A co sami o tym myślicie? A fakty są takie że jak podają mędrcy jesteśmy zamożniejsi od złotówkowiczów, i to my wspieramy Was z naszych podatków na te dopłaty RnS MdM itd itp. Także nie tędy droga w rozumowaniu.
        Żądamy od Państwa i sądów przestrzegania prawa, ale dla pozostałych 36mln współobywateli to najwyraźniej zbyt abstakcyjny temat do ogarnięcia rozumem.

      • Frodo
        15 lutego 2018 at 09:36

        Po pierwsze koleżanka zza biurka też ma kredyt w PLN tylko indeksowany lub waloryzowany. Po drugie nikt nie mowi o tym,ze to Ty czy ja mamy spłacać skoro to Banki zarobiły gnoju. Po trzecie obecnie MY Wszyscy płacimy za MdM i RnS. Jak z pierwszych doniesień słyszymy już społeczeństwo plac i za kredyty pseudofrankowe po tym jak Kraków i Toruń wpadły w to samo gówno. Straty tych miast pokrywamy MY. Zarabianie w jakieś walucie nie ma nic istotnego do kredytu. Nawet jak zarabiasz w USD to w Polsce powinno udzielać się kredyt u w PLN. W walucie na jakim terenie stoi nieruchomość

      • Bible Freak
        14 lutego 2018 at 10:57

        Małgorzata Ples :Poza tym ona ma piękne cztero pokojowe mieszkanie a ja si3 gniotę z mężem i dwójka dzieci na dwóch pokojach. Ja mam im teraz dopłacać ?”

        Dlaczego miałaby Pan coś dopłacać? Bank powinien dostać mieszkanie, dług unieważniony a nadpłata zwrócona byłemu dłużnikowi.

        Nie rozumiem, co Pani ma do tego.

      • Gnome
        14 lutego 2018 at 12:55

        Jak Sejm co s takiego uchwali to banki pozwa państwo do sadow i także międzynarodowych. W konsekwencji i tak zapłacimy wszyscy.

      • krolowa bona
        14 lutego 2018 at 13:09

        @Malgorzata Ples……
        1°/powyzszy felieton z naciskiem wskazuje na systemowe nie tylko uchybienia i przeoczenia ale i na tzw.przestepstwo panstwowe jakim jest kompletny brak polityki mieszkaniowe ze strony panstwa, spoldzielnie mieszkaniowe korzystajace z rozmaitych przywileji podatkowych i finansowych winny byc dostepnym standardem dka kazdego,przecuetnie zarabiajacego obywatela z uzupelnieniem budownicta komunalnego czy tam socjalnego np.dla kolejarzy, dla piekegniarek i innego personelu medycznego takze dla osob uposledzonych czy kalekich i ich rodzin czy zaawansiwanych wiekiem seniorow z uwagi na niezwykle koszty budowy i wyposazenia mieszkania tzw.bezkolizycyjnego tj. bez progow, z szerokimi drzwiami na wozki inwalidzkie i z mozliwoscia ich dojazdumdo muszli klozetowej,do wanny lub prysznica do nizej polozonego okna czy drzwiby moc je samemu otworzyc itd…system promocyjny panstwa w zdobyciu mieszkania z PRL byl b.dobry,nawet sieroty otrzymywaly ufudowane przez zaklady pracy ksiazeczki mieszkaniowe z wkladem….bardzo dobrym sytemem dysponuje Austria choc musi na biezaco walczyc ze spekulacja,super system promocji panstwa w zdobyciu mieszkania ma panstwo-miasto Syngapur,takze model z Wloch i z poniewieranej przez banki Grecji jest warty analizy i recepcji na polskie warunki,gdyz promocja prawna panstwa w zdobyciu czy w zapenieniu prawa do mieszkania dla kazdego obywatela jest tansza niz walka z bezdomnoscia i z narkomania ioraz alkoholizmem,towarzyszace bezdomnym oraz utrata ich sily roboczej ….to sa olbrzymie systemowe zaniechania panstwa…..gdyby tych zaniechan nie bylo , to by Pani nie musiala do
        dochodzic do tak antagonistycznych klasowo wnioskow,gdyz takze Pani problem z kajdanami nie istnial by w takim rozmiarze….
        2°/
        Nie wiem czy Pani regularnie czytuje OP czy tylko sporadycznie ale ja tu na ten temat pusalam wiele,wiele razy…..aprobata i wspieranie wysokich przestepstw finansowych i spekulacji na wielka skale ze strony panstwa polskiego jest sednem w tym skandalu, zamiast pozbawic koncesji z uwagi na oszustwa kryminalne i podstepne przejmowanie nieruchomosci obywateli polskich na polskiej ziemi przez podmioty obce jak to mialo miejsce na Wegrzech i w Islandii panstwo przyklaskuje tym oszustwom i wigole ignoruje cala problematyke ,nie powinno w zadnym wypadku dojsc do odszkodowan i rekompensat za straty moralne ze strony panstwa polskiego lecz polskie panstwo winno zmusic banki by one z wlasnych ubezpieczen asekuracyjnych polacily te odszkodowania i rekompensaty…odsylam do internetu i doniesien o tym jak niemieckie bogate niegdys miasto “jubilerow i zlotnikow” Pforzheim/ Badenia-Wirtenbergia / zaskarzylo Deutsche Bank o odszkodowania,gdyz Deutsche Bank oszukal i okradl i to zarzad miasta z wszelakich zasobow….podobnie ale w wiekszym zasiegu oszustwa i spekulacje Deutsche Bank w Usa,wrecz sie nie miesci to w glowie… min.tragiczny los zarzadu miasta i podobnie jak w Polsce ilus tam tysiecy / milionow kredytobiorcow w bogatym miescie Cliveland,ktore oglosilo swoja upadlosc ,gdyz zatrudnionym urzednikom administracji,policji,strazy pozarnej,szpitalom i ambulansom miejskim,elektrowni oraz firmom utylizujscym smieci nie mogla zaplacic…. ci wszyscy poszkodowani min takze prezydent Trump wystapili o odszkodowania od Deutsche Bank,ktory sam jest ubezpueczony ,jak juz wspomnialam w takim olbrzymim tiwarzystwie asekuracyjnym na takie i.podobne wypadki…musi byc nacisk panstwa polskiego na taki obrot spraw a nie na igniracje i “granie wariata”,ktorego niby tu nic nie dotyczy i zagrywki tego sedziego SN,ktory jeszcze
        legalizuje wyrokami sadowymi takie systemowe przesteostwa i spekulacje przy czym ubywa Polsce gruntowi nieruchomosci,gdyz ten majatek narodowy za pomoca polskich sadiw i polskiej polityki ulega rzekomo prawowitej arryzacji i przechodzi w obce rece…….
        Nie mam takich uprawnien,ale gdybym je miala ,to bym udzielila Pani publicznie nagany lub nawet nalozyla grzywne za wszczynanie antygonizmow klasowych ,ze niby ta kolezanka z 4-pokojowym mieszkaniem i kredytem “frankowym” Pania “okrada” z podatkow…cis to za gupota i zawisc,niech Pani wykupi “sobie” taka obciazona dlugami “frankowymi” nieruchomosc,bo przeciez jest niby latwiej ja splacac: …..kolezanka zaplacila mniej niz ja do tej pory..”…za to ma wiekszy dlug,ktory na niej ciazy….i tylko czekac jak sie podniesie % za te “franki”,dojdzie inflacja zlotego i jajas nawet krotkoterminowa choroba u tej kolezanki w domu lub popsuje sie jej lodowka czy pralka i 1 jedyny raz nie bedzie mogla zaplacic tej raty …..Zamiast takich prymitywnych pomyslow winna Pani sie zaangazowac propaguja uswuadomienie co do polityki mieszkaniowej rzadu polskiego a po zdobyciu wiedzy jakimi kryminalnymi narzedziami i podstepem posluguje sie min Deutsche Bank domagac sie bezapelacyjnie by polski rzad poodbieral koncesje bankowe tym kryminalistom i wyegzekwowal odszkodowania i rekompensaty od tych ubezpieczonych na te okolicznosc bankow a nie zerowal na polskim,zgrzytajacym zebami podatniku…. ! BASTA !!!
        Czy jest w Polsce cis takiego jak “Stowarzyszenie platnikow podatkowych” ( w Niemczech :”Bund der SteuerZahler”),gdyz temu musi rzad przedkladac sprawozdania na co wydal pieniadze z podatkow i to stowarzyszenie ma prawo publucznej krytyki oraz co do niektorych kwesti nawet prawo veta i zaskarza rzad za np.niekonstytucyjnisc w wydawaniu pieniedzy publicznych….
        Jak juz jest takie stiwarzyszenie to niech sie Pani tam mocno zaangazuje i zmusi presja spoleczna rzad polski do wyegekwowania odszkodowan od bankow a nie od podatnika,jesli jednak nie ma takiego stowarzyszenia to musi sie Pani z innymi podatnikami skrzyknac i takie stiwarzyszenie powolac a jest duzo do zrobienia i to nawet w imieniu interesow wlasnej osoby…mysle,ze niemieckie “BUND DER STEUERZAHLER” sluzyl by chetnie swoim doswiadczeniem w powolaniu podobnego stowarzyszenia w Polsce oraz mozna by droga umowy nawuazac stala wspolprace polegahsca na wymusnie doswiadczen i wzajemnych szkoleniach tskze co do PR…..

      • Jacek
        14 lutego 2018 at 20:24

        Dziękuje. Piękna odpowiedź.

    • Frodo
      15 lutego 2018 at 09:28

      Andrzej? Andrzej już nas xxxxx. Nie wierzę w xxxxx

      PROSZĘ PANA NIE MOŻNA TAK SIĘ WYPOWIADAĆ O GŁOWIE PAŃSTWA. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  4. SSR
    14 lutego 2018 at 07:05

    Nie dąsałbym się nad smutnym losem uprzywilejowanej kast. Sami są sobie winni, bo wyalienowali sie ze społeczeństwa. Najlepszym przykładem jest sędzia Gersdorf ktora poszła do Dudy licząc zapewne ze sie uchowa. Środowisko samo jest sobie winne.

    • Bible Freak
      14 lutego 2018 at 13:05

      Gnome “Jak Sejm co s takiego uchwali to banki pozwa państwo do sadow i także międzynarodowych. W konsekwencji i tak zapłacimy wszyscy.”

      Tak rozumowali chłopi pańszczyźniani.

      Jakoś Islandia nie płaci, no ale tam nie było folwarków.

  5. E.B.
    14 lutego 2018 at 07:08

    Ziobro nie jest z mojej bajki. Wiem jednak na przykładzie jednego z sadow ze to siedliska nepotyzmu. Niech pan panie Ministrze ujawni powiazania rodzinne osób pracujących w sadach. Dopiero wówczas społeczeństwu spadnie z oczu zasłona. Ci ludIe zasłużyli na takiego jak Ziobro

    • krzyk58
      14 lutego 2018 at 07:57

      ……………..POCHODZENIE…etniczno-rasowe. A, będziesz miał
      gotowca w kwestii, “nadzwyczajnej kasty” NADludzi.
      “Takiego Ziobro”. Pan kpi, czy o drogę pyta?
      Paanie, to jeden z najporządniejszych ministrów w resorcie po II wojnie światowej!!

  6. m3
    14 lutego 2018 at 07:21

    Nikt kto choć minimalnie rozumie o co w naszym kraju chodzi nie zapacze nad sądami. Uważam ze oni powinni być powolywani na kadencje przez organy jst. Odpowiednio gmin, powiatow i województw. Max 2 kadencje w jednej gminie…. To by rozbiło układy.

    • krolowa bona
      14 lutego 2018 at 16:44

      @m3….od zawsze tu na forum OP podnosze ten fundamentalny problem……..

      Oprocz wladzy ustawodawczej ( parlanent /sejm ),
      wykonawczej/ egzekutywa ( rzad i administracja.panstwowa )
      trzecia wladza jest w panstwie demokratycznym wladza sadownicza i winna podobnie jak wladza ustawodawcza byc wybierana przez obywateli w jawnych i powszechnych wyborach owszem z list osob kandydujacych i majacych wyksztalcenie prawnicze i tylko i wylacznie na*** jedna kadecje ***w danym okregu wyborczym,innaczej jest kumoterstwo i przekupstwo i nepotyzm i zblazowanie i mafia i korupcja i woda sodowa uderza do lba… a to wszystko jest profanacja demokracji i demokratura z wieczoru satyrycznego i koncertowym “s*****m na obywatela i wyborce..

      • Stan
        2 marca 2018 at 22:41

        Królowa Bona, w większości zgadzam się z Twoimi poglądami, jednak musisz przyznać, że w sporze Państwo-Obywatel, sądy stały i stoją po stronie Państwa. W PRL banki były państwowe, więc sądy stały po stronie banków i teraz jest tak samo. To niestety fakt. A powinny stać po stronie prawa.

  7. 123
    14 lutego 2018 at 09:43

    Tez nie żałuje sedziow. Niech to Ziobro przetrzepie.

  8. krzyk58
    14 lutego 2018 at 09:58
    • Michał z Izraela
      14 lutego 2018 at 17:18

      Jak zwykle dziki antysemityzm. My nie zabraniamy nikomu mówić o naszych kolaboracjonistach, jak to w waszej nowej ustawie. Po to jest u nas Yad w,Shem, żeby patrzeć prawdzie w oczy.
      Niestety, prawdziwe oblicze Polski, to Grzegorz Braun, Jakób Kurejba, przedwojenna Endecja, i te wszystkie Krzyki 58 i wrzaski. Ale czasy się zmieniły. Żyd nie jest więcej wyjęty spod prawa. Skończyliście z Polskimi Obozami Śmierci, to bierzecie się do uboju rytualnego? Tęsknicie za Księdzem Trzeciakiem i Panią Prystorową? Już czas żeby nasz rząd zwrócił ambasadora z Warszawy.

      • krzyk58
        15 lutego 2018 at 13:25

        @Michał (z Izraela. 14 lutego 2018 at 17:18 Możesz używać normalnego języka?
        Nie jesteś nikim wyjątkowym, ot , obywatel
        azjatyckiego kontynentu – z całym szacunkiem. 🙂
        Czy potrafisz Michale napisać jedno zdanie bez obrażania innych ludzi,
        zwłaszcza tych – którym TAK WIELE ZAWDZIĘCZACIE…Już czas na mówienie prawdy, jakakolwiek ona by nie była, nie jest bynajmniej taka –
        jaką próbujecie preparować na użytek – bbbbbbb bbbbbb!!!

      • krolowa bona
        15 lutego 2018 at 17:54

        @Michal z Izraela & @krzyk58…
        Panowie komentatorzy @Michal z Izraela i @krzyk58 ! Zamiast sie tak wzajemnie obrzucac blotem i urzadzac tu pyskowke rzucajac obrazeniami isc leb w leb jak na wyscigach konnych nie byla by lepsza moze tak szklaneczka zimnej wody dla ochlody ,hmm ?

        Nie bylo nas byl las,nie bedzie nas bedzie las…o co to chodzi ? Ziemia wszystko wyciagnie i reumatyzm i nienawisc,placa Wam za to czy jak ze sie publicznie nawalacie ? Basta !

  9. qwe
    14 lutego 2018 at 10:38

    Jesli ktos z kims sypia, to jak najbardziej taki uklad np. sedzia – adwokat w jednej sprawie, albo prezes danego sadu (maz) – adwokat wystepujacy jako strona w tym sadzie (zona) jest absolutnie nie do przyjecia. Takie proby rozwadniania tematu przez strone sedziowska rzucaja cien na wymiar sprawiedliwosci i niszcza zaufanie spoleczenstwa do panstwa.

  10. Gosciu
    14 lutego 2018 at 11:33

    Jakoś w stanach wystarczyło że osoba prowadząca kampanię prezydenta kontaktował się że służbami obcego wywiadu aby poczytać to za przesłanie wystarczającą do zaistnienia “konfliktu interwsów”.
    U nas spanie z osobą pracującą lub reprezentującą stronę czytaj czerpiąc korzyści z jej reprezentowania nie jest wystarczająca do wykazania konfliktu interwsów.
    To ja się może zapytam co byli by potrzebne aby taki konflikt wykazać?

  11. KTF
    14 lutego 2018 at 12:14

    Proszę ratować frankowiczow.

  12. krzyk58
    14 lutego 2018 at 12:48

    @Małgorzata Ples. Rozumiem, że nie zamierza pani “nosić (do banku)brzemiona – drugich”? 🙂 Domniemywam, że jest p. z “pokolenia JP II”
    i jak owa deklaracja ma się do szeroko rozumianej idei
    “solidarności”? 🙂
    …niestety, na co dzień aktualna jest nieśmiertelna doktryna neoliberalna zaczerpnięta wprost z cywilizacji żydowskiej –
    “rąbnąłem w bambuko frajera” – czyli zapracowałem, wiec mogę
    “uczciwie” zjeść śniadanie…tak między Bogiem a prawdą
    “franki” liczyły że przechytrzą system – BO oto jest specjalna
    okazja, co wcale nie znaczy że wobec “złotów” banki grają czysto.
    I jedni i drudzy są dymani bez opamiętania. Jest jak na Zachodzie,
    nikt nic nie ma, każdy jest gołodupcem, wegetującym ‘jakoś tam”
    dzięki owym lichwiarzom. Własność prywatna skończyła się
    wraz z PRLem. Paradoks? Może tak, może nie? 🙂

    “Gościu” Czy “stany” to na pewno dobry odnośnik – punkt do analizy
    porównawczej? 🙂

    • krolowa bona
      14 lutego 2018 at 16:27

      @krzyk58…ujal..z tym “jest jak na zachodzie” i dymaniem wszystkich przez cinkciarzy i kombinatorow czy tak czy siak, na taki specjalny typ “slowianskego latwowierca” jakim byl “frankowicz” to postawili przynete,cos jak lep na muchy i ci latwowiercy sami szli jak na zbawienie….zakolowali tanizna,ktora jest drozyzna,takie nabujanie w butelke ale te pare mln ludzi w Cliveland i w Pforzheim nawet sam prezydent Trump tej zasadzce Deutsche Bank ulegl….dalo sie tez wrobic,te banki to maja swoich psychologow i cala taka rozmowe /porade z klijentem maja opracowana w punktach i jak wyczuja “chcice” u tego kontrahenta to go zaraz nabijana noz…napisalam powyzej,ze zaniechania panstwa polskiego do glownie brak mieszkaniowej polityki promocyjnej dla kazdego obywatela… totez zwiedzeni nadzieja na rychle mieszkanie dali sie zwyczajnie uwiesc ….

  13. Anti j
    14 lutego 2018 at 13:10

    Mogli nie pożyczać. = mogli być piekni i bogaci

  14. Piotr
    14 lutego 2018 at 13:13

    SSN Bączyk Skąd informacja że jest utytułowanym profesorem prawa ? Taki tytuł ma samozwańczo… http://styczynski.blogspot.com/2018/01/list-otwarty-do-dr-hab-mbaczyka-profumk.html

  15. Rudy_G
    14 lutego 2018 at 13:45

    “Proszę się zastanowić, czy chcielibyście państwo, żeby np. o waszym ewentualnym odszkodowaniu za doznany uszczerbek na zdrowiu w wyniku błędu w sztuce medycznej orzekał Sędzia piłkarski i dwóch ławników – jeden rybak, a drugi informatyk z zawodu?”

    Tu się z Red.Nacz. nie zgodzę. Oczywiście, że do orzekania powinni być kierowani sędziowie o najbogatszej wiedzy domenowej. Jednakże orzeczenia SN dotyczące spraw kredytów w złotych przeliczanych na waluty pomijają ważne orzecznictwo TSUE a często stoją z nim w sprzeczności. Dlatego zrozumiane jest doszukiwanie się powodów takiego “zaniedbania” i snucie teorii na temat powodów do takiego postępowania.

    Wracając do przykładu to nie chciał bym aby moją sprawę rozpatrywał sędzia piłkarski, który rozdaje czerwone kartki z kapelusza; rybak, który razi ryby prądem; informatyk, który jest hakerem i włamuje się na konta bankowe.

  16. Wielka Polska Katolicka
    14 lutego 2018 at 15:44

    Tekst jest dość obiektywny, powiedziałbym nawet wzorcowo obiektywny. Redakcja stara się nie zajmować pozycji żadnej ze stron. Faktem jest, że Sady przez lata sprzyjały bankom, możnym i kapitałowi. Maluczki był nikim poddawanym egzekucji, można było mu zabrać ciągnik, jeżeli to sąsiad był dłużnikiem… To się maluczcy wk…i i wybrali sobie PiS, a PiS zrobił Ministrem Sprawiedliwości pana Zbigniewa Ziobro i teraz wy się go bójcie sk…….!!!!!! Uczciwi ludzie nie muszą się bać i za to cenię PiS, a was też cenię (chociaż jesteście komuchami), ale pozwalacie na wolność słowa w przeciwieństwie do łże mediów lub prawicowego szlamu.
    MNIEJ WIĘCEJ TAK TO WIDZI WIĘKSZOŚĆ ZWYKŁYCH ZJADACZY CHLEBA.

    • Miecław
      14 lutego 2018 at 15:53

      @WPK no nie wierzę. Ty cenisz komunistów? Twój wpis dowodzi, że się zmieniasz na lepsze, więc jest szansa, że przynajmniej staniesz się może prawdziwym chrześcijaninem, a może nawet zmienisz Nick z WPK na prawdziwie Polski? Obciach trzymać z okupantami.

    • wieczorynka
      14 lutego 2018 at 16:39

      WPK, tym razem podoba mi się Twój wpis, mam zastrzeżenia co do ministra Ziobry, ale to szczegół, PiS jest partią, która wygrała wybory.

      Trzymam stronę tych co zostali pokrzywdzeni przez banki lub inne instytucje.
      WPK, na tym portalu nie ma “komuchów” gdyż “komuny” nigdy w Polsce nie było o czym doskonale wiesz. W Polsce był socjalizm a to jest zasadnicza różnica. Dobrze, że przy okazji poruszasz temat komorników, należy im się kilka zdań.

  17. Miecław
    14 lutego 2018 at 15:48

    @Małgorzata Ples 14 lutego 2018 at 10:42
    Sądzę, że frankowicze nie oczekują, aby państwo pokryło ich straty. Oczekują tylko uczciwej gospodarki rynkowej, a nie bankowego skoku na kasę kredytobiorców, którzy kiedyś uwierzyli w rozwój kraju pod egidą UE i zaczęli inwestować w rozwój firm i zakup mieszkań. Ówczesna propaganda i działania doradców bankowych tak przedstawiali rozwój kraju w samych superlatywach, że z psychologicznego punktu widzenia przeciętny człowiek nie był w stanie się przed tą manipulacja ochronić, a wiele razy był do tego przymuszony, bo jak pamiętam dużo frankowiczów w złotówkach nie miało odpowiedniej zdolności kredytowej, natomiast po oszukańczym przeliczeniu na franki już taką zdolność kredytową uzyskiwali. Więc jak ktoś miał wybór 0-1, czyli nie mam mieszkania, albo mam z kredytem we frankach, to jest oczywiste, że wybierał kredyt. Moim zdaniem ta akcja były zaplanowana na poziomie oligarchii światowej, aby Polaków zadłużyć i zniewolić ekonomicznie. Tak się dzieje od początku przestępczej transformacji od 1989 roku, zwłaszcza po wejściu do UE, kiedy to rozwalono i sprzedano banki w Polsce oraz wpuszczono do polskiego systemu obce banki nastawione tylko na zysk.

    Idąc pani tokiem myślenia wskazałbym inny problem, tj. finansowania i dotowania z naszych podatków biznesu. Czy z tym się pani godzi, czyli na dotowanie biznesu?
    Przecież cała pomoc publiczno-prawna dla biznesu na tworzenie miejsc pracy i inne inwestycje, zwolnienia i ulgi podatkowe oraz specjalne strefy ekonomiczne to nic innego, jak “okradanie” państwa i społeczeństwa. Nie ma na żłobki i przedszkola, ale system wyprowadza pieniądze do biznesu i instytucji religijnych.

    Też bym sobie nie życzył, aby z moich podatków, jakiś biznesmen otrzymywał pomoc finansową, której jak pamiętam miało nie być po prywatyzacji. Tak mówiono na początku lat 90-tych. A potem okazuje się, że są uchwalone przepisy na podstawie, których dotuje się biznes. Czym się to różni od dawnych dotacji dla PGR-ów??? Ano tym, że obecnie zyskuje pojedynczy biznesmen lub grupa akcjonariuszy, a wtedy w PRL zyskiwała cała społeczność PGR-u i w efekcie całe państwo, które działało za czasów PRL-u, jak swoista instytucja ubezpieczeniowa.

    Sądzę, że na przewalutowaniu kredytów frankowych państwo by specjalnie nie straciło, tylko akcjonariusze banków (czyli wypasione rekiny) i o to idzie cała gra. Straciłaby elita, która doi resztę społeczeństwa. Ten kto ma akcje banków zarabia przecież na kredytobiorcach, czyli jest ukrytym lichwiarzem, działającym za pośrednictwem banku. Jak się to ma do wartości chrześcijańskich, tak obecnie ostentacyjnie wręcz wyznawanych przez polityków PiS?

  18. Jan T.
    14 lutego 2018 at 16:35

    Trzeba pomoc tym ludziom. Ich oszukano. Okrutnie oazukano.

  19. mal
    14 lutego 2018 at 17:23

    Szanowny Panie Redaktorze, może to nazbyt wygórowane oczekiwania, jednak po Sędzim Sądu Najwyższego spodziewamy się dostatecznych umiejętności przedstawiania swojej argumentacji w uzasadnieniu wyroku, a od sędziów orzekających na niższych szczeblach- umiejętności rozumienia tych treści.
    Mam nadzieję, że jednak Pan Rzecznik Sądu Najwyższego uzna, iż trochę się zagalopował. Owszem, sądy powinny uwzględniać interesy stron, ale tylko w ramach zakreślonych przez prawo ustanowione przez władzę ustawodawczą.
    A co do frankowiczów i abuzywności zapisów w umowach, to akurat w tym wypadku nie tylko litera, ale też cel przepisów chroniących konsumentów przemawia za rozstrzyganiem wszelkich wątpliwości na korzyść słabszej strony. Poza tym, naprawdę, do rozstrzygania tych kwestii nie jest niezbędna wiedza ekonomiczna, a samo założenie, że w tym wypadku należy badać jakiekolwiek relacje ekonomiczne jest z gruntu fałszywe..

  20. JW
    15 lutego 2018 at 09:35

    @krolowa bona
    królowa bona bajki opowiada. W związku z pracą miałem do czynienia z sądami w PRL i wówczas znacznie częściej niż dzisiaj przedkładano fałszywie rozumiany interes państwa nad interes osoby fizycznej.
    To zaszłość z czasów rewolucji w Rosji. Cytat z wiersza Majakowskiego “Włodzimierz Ilijcz Lenin”:
    “Chcę, by zajaśniało na nowo
    najdostojniejsze ze słów – partia.
    Jednostka! Co komu po niej?!
    Jednostki głosik cieńszy od pisku.”
    Prawie każdy sędzia był wówczas członiem PZPR i bardzo wielu było także tajnymi współpracownikami SB.
    Takie są fakty.
    JW

    • krolowa bona
      15 lutego 2018 at 11:38

      @JW…bylam sedzia i nigdy,do dzis nie bylam w zadnej partii , nie bardzo moge zaakceptowac to,co Pan /Pani mowi,gdyz sie kompletnie nie zgadza, widze,ze az do bolu szpiku kosci polityka nienawisci styropianu i IPN do PRL zbiera plony i to nie tylko od wujka,Izraela i Ukrainy……galopujaca glupote widze w tym wszystkim,galopujaca….

      • JW
        15 lutego 2018 at 22:17

        Królowa Bona
        Jeśli to prawda, to była Pani chwalebnym wyjątkiem. Gratulacje.
        Tym niemniej podtrzymuję, co napisałem.
        JW

      • krzyk58
        16 lutego 2018 at 19:44

        @krolowa bona.Bezpartyjny? Daleko nie zajedzie.
        Znaczy niepewny. Jakby nie swój.
        Bez szans na przyszłe awanse.
        Taka była obowiązująca (niepisana) norma. 🙂

  21. Małgorzata Ples
    15 lutego 2018 at 10:39

    Jakoś nie przemawiają do mnie argumenty z dyskusji. Faktem jest ze tych ludzi oszukano, wykorzystano naiwność, może chciwość? Wiem ze jak sie decydowaliśmy z mężem na kredyt to wzięliśmy go w Złotych i tylko do wysokości jednej pensji, tak żeby druga nam zostawala. Pani w banku namawiała nas na franki, euro i mówiła, ze możemy mieć wyższy limit złotówkowego. Jednak nie skusiliśmy się, wybraliśmy odpowiedzialnie, tylko to na co nas stać 42 m 2 to mało na 4 osobową rodzinę.

    • Vanguard
      15 lutego 2018 at 10:58

      Małgorzato – kuro domowa… To sie gnieć… Ja mam dom i w d. Mam kredyt. Nic mi nie zrobia bo dom stoi w miejscu niesprzedawalnym.

    • JW
      15 lutego 2018 at 11:39

      @Małgorzata P.
      Jesteś więc chlubnym wyjątkiem ale nie sugeruj, proszę, że ok.pół miliona “frankowiczów” en block to naiwni czy chciwi kredytobiorcy. Ok.70% tej populacji to ludzie po studiach (w tym prawnicy, pracownicy banków, ekonomiści itd). Jak się nie zna meritum to może lepiej się nie wypowiadać w sprawie?

  22. krzyk58
    15 lutego 2018 at 13:49

    Zawsze twierdziłem że większość “ofiar systemu frankowego’ to tylko,
    ‘młodzi, wykształceni, z dużych miast’…więc coś musi być
    na rzeczy – a swoją drogą ktoś,kiedyś, nieudolnie zresztą,
    przekonywał mnie że ofiarami byli “przeciętni Kowalscy”, być może
    niewolnicy- pracownicy (niep.skreslić) sklepów wielkopowierzchniowych? 🙂

    • JW
      15 lutego 2018 at 22:23

      @krzyk58
      No nie “tylko”, ale “między innymi”.
      Klauzule abuzywne nie są mniej abuzywne w umowach “młodych, wykształconych, z dużych miast” niż starych, po zawodówce i ze wsi.
      Czy oszukańcza umowa jest mniej oszukańcza przez to, że bank zawarł ją z pracownikiem innego banku ? Albo prof.dr.hab.?
      Prawo jest jednakowe dla wszystkich.
      Ale szkoda że tylko w Konstytucji.
      Bo sądy sądzą jak im się wydaje, a nie jakie jest prawo.
      JW

  23. Alan
    15 lutego 2018 at 20:05

    Q…A, GDZIE MY ZYJEMY?!!! zapytajmy prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego czy sędzia ma orzekać zważając na interes państwa i banku czy zgodnie z literą prawa: http://www.odfrankujkredyt.info/?petycja-do-prezesa-sn-w-zwiazku-z-wypowiedzia-ssn-laskowskiego&PHPSESSID=266f65ff564627f7620e3eb98ed86ee1

  24. krzyk58
    16 lutego 2018 at 19:38

    TAK! Ale TU musi paść sakramentalne – ALE, do: “niż starych, po zawodówce i ze wsi.” Ich ów problem dotyczy w granicach błędu
    statystycznego.
    1. Dlaczego? są z reguły pragmatyczni i nieufni.
    Po sekundo – nikt, nic by im nie dał, gdyż ‘dobrze” nie rokują”… 🙂

    A prawo? Kiedyś przy jakiejś okazyi, cytowałem starą mądrość sarmacką,już nasi antenaci zauważyli kilka wieków wstecz że ” prawo w Polszcze
    jest………….” itd. Tymczasem ugrzęzły bąki…żeby nie było tendencyjnie “muszynę”, czyli – “starych, po zawodówce i ze wsi’
    nabijają na bambuko – na organizowanych “spędach” wędrowni
    handlarze różnym goownem , wyjątkowa, niepowtarzalna okazja/
    oferta.. 🙂 Po udanej transakcji można już z “czystym sumieniem” wypić i zakąsić
    – zjeść śniadanie. Lichwa Panie, i poruta…ciekawe skąd TO przyszło? 🙂
    Wot i wsio!

  25. Frodo
    8 marca 2018 at 14:02

    Ka mieszkam w Polsce i zarabiam w USD lub EURO w zależności gdzie pracuje. Czy według waszej opinii powinienem dostać kredyt w Polsce w PLN USD czy EURO? W Polsce były wszystkie kredyty w PLN tylko z racji różnych kombinacji matematycznych jedni mają indeksowane i deminowane a inni nie. Nikt nie cwaniakował tylko BANKI wymyślimy i realizowany ten przekręt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up