Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 października 2018

Zawsze znajdzie się silniejszy orzeł!


 Zawsze znajdzie się silniejszy orzeł! Nie możemy się zbytnio przyzwyczajać do aktualnego rozdania rządu dobrej zmiany. Co prawda poparcie sięga 50% dla samego Prawa i Sprawiedliwości, jednak żadna władza nie trwa wiecznie. To, co do tej pory mobilizowało elektorat dobrej zmiany, to głównie odwoływanie się do emocji i populizmu. Przy tak dobrych wynikach jakie mają, nie jest potrzebny „Smoleńsk+”, czy „Wyklęci 3.0”. Oczywiście, nikt się nie obrazi jeżeli dostanie na pierwsze dziecko 500+ jednak na to nie jest nas stać.

Całą tajemnicą sprawowania władzy i ich przetrwania jest to, czy uda się utrzymać poparcie ludzi. Elektorat przyzwyczajony do konfitur na pewno nie przyjmie do wiadomości, tego jak wygląda rzeczywistość. Rozdawnictwo jest na kredyt i zadłużamy się jak za „starego dobrego” pana premiera Tuska. Co dobra zmiana zaoferuje ludziom jutro? 

Cykle gospodarcze rządzą się swoimi prawami. Dobra zmiana trafiła znowu na górkę koniunktury. W momencie jak się zacznie komplikować, to wszystkie czynniki współczesnego rozdawnictwa będą nas ciągnęły w dół. Czy rządzący mają na to pomysł? Czy, też po prostu oddadzą władzę, żeby kryzys spadł – jak poprzednio na barki „starego dobrego” pana premiera Tuska? Właśnie o to chodzi, że zawsze znajdzie się silniejszy orzeł. W tym przypadku silniejszy będzie ten, kto to przetrwa. W interesie obecnie rządzących jest spowodowanie, żeby ta konkurencja była niemożliwa. 

Jedną ze sposobów blokady – uniemożliwienia zmiany, jest pozyskanie Sądów, które mogą, ale nie muszą uznawać wyniku wyborów. Do tej pory to zawsze gładko przechodziło, bo władza sądownicza była elementem systemu. W tej chwili toczy się gra o wszystko i to na wiele lat do przodu. 

Obecnie główny orzeł jest już w podeszłym wieku i zdrowie mu prawdopodobnie lekko szwankuje. Ma przed sobą w najlepszym wypadku może 7-11 lat aktywnego i świadomego funkcjonowania, a tym samym możliwości sprawowania nadzoru nad swoim otoczeniem i strukturami, które się rozszerzają wraz z przejmowaniem kolejnych obszarów państwa. Co go motywuje? Nie ma dzieci. Nic po sobie szczególnego nie pozostawi, gdyby chociaż napisał jakąś książkę jak Dmowski, czy coś zbudował wielkiego i istotnego lub dokonał przełomu np. przyjmując Euro. Niestety w tym wypadku szału nie ma. Jest mistrzostwo żonglowania kadrami politycznymi, rozgrywania buldogów pod dywanem i nic więcej. Można powiedzieć, że forma przeważa nad treścią, jednak właśnie forma budowy IV-tej RP jest dla dużej części społeczeństwa nie do zaakceptowania, nawet jeżeli godzi się co do ogólnego kierunku zmian.

Uwidocznił się kilka razy motyw zemsty. W trakcie długoletniej wspinaczki ktoś naszemu orłowi polewał oliwą kolejne kamyki – szedł do góry, ale był ściągany i próbowano podcinać mu skrzydła. Jemu nic się nie stało, ale najbliższa rodzina ucierpiała. To była prawdziwa lawina. Prawdopodobnie ktoś wg. niego ją uruchomił. Stąd zemsta, jako naturalna reakcja na doznane krzywdy i najważniejsze – szukanie sprawcy i wroga.

Jednak to trochę za mała motywacja i kiepski fundament dla wielkiej idei, której istotą jest zmiana podstaw i ram funkcjonowania naszego społeczeństwa i państwa na pokolenia. Jeszcze tego wszyscy nie widzą, jeszcze opozycja myśli, że inny orzeł znowu wyląduje i pojawi się jako większy. Jednak istotą zmian jest spowodowanie, że następny orzeł, który nadleci prawdopodobnie stępi sobie dziób i połamie szpony. Może nawet dojść do przygotowania takiej pułapki, że nie będzie mu się chciało tu przylecieć z Brukseli.

Przez najbliższe dwa lata nic się nie zmieni, będzie koniunktura, będziemy się dalej zapożyczać i rozdawać to, co pożyczamy. Wszyscy będą zadowoleni, a orzeł najbardziej. Ponieważ za kilka lat, jak dziura w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie wymagać 160 mld zł przelewów z budżetu, to już raczej nie będzie jego problem. Biologia zrobi swoje, jego współpracownicy – za ostatnie pożyczane pieniądze, może jeszcze mu zbudują mauzoleum na dziedzińcu Wawelu burząc znienawidzony symbol Austro-Węgierskiej okupacji – szpital dla CK syfilityków. 

W naszym przypadku, nawet jak znajdzie się już silniejszy orzeł, to może nie mieć gdzie wylądować. O to właśnie w dobrej zmianie chodzi…

Tags: , , , , , ,

20 komentarzy “Zawsze znajdzie się silniejszy orzeł!”

  1. 4 lutego 2018 at 06:40

    Autor robi dwa błędne założenia.
    1. PiS i Prezes chcą dla Polski dobrze
    2. Za dwa lata Polska jeszcze będzie istnieć.

    Wiecie co to oznacza jeśli w prywatnej firmie nagle wszyscy dostają duże podwyżki, a wydatki na “modernizację” są olbrzymie? To nie oznaka powodzenia tylko upadku. Gdy wiesz że nie unikniesz bankructwa zapożyczasz się ile się da zanim się pożyczkodawcy nie zorientują.

  2. Inicjator
    4 lutego 2018 at 08:18

    Świeca, zanim zgaśnie – rozbłyska.

    Potem mamy ciemność i wiatr hulający po pustkowiu.

    Orły nam nie pomogą, skoro wkurzyliśmy miliony wróbli.

    Amen.

  3. krzyk58
    4 lutego 2018 at 08:45

    Boli tzw. lewicę fakt że to nie oni byli, czy tez kiedykolwiek będą “dobrą
    zmianą’. Przeputali swoje (długie bądź co bądź) 5 minut. To za
    postkomuny odbierano co tylko można nie tylko dzieciom i młodzieży
    (głodne dzieci) a partyjni przestępcy obrastali w tłuszcz.
    Jeden z doradców ówczesnego prezydęta K. (profesor, nazwiska z litości nie wymienię)zawsze powtarzał mantrę – “musimy oszczędzać BO…” no i oszczędzali na biedocie – sami “dzięki partii” mieli się dobrze a nawet jeszcze lepiej. To dobrze że “u władzy” nareszcie mamy lewicę, tamtych oszołomów spuściliśmy w muszli klozetowej, mam nadzieję
    że na – AMEN.
    Ps. Nie głosowałem, dziś również zająłbym neutralne stanowisko….

  4. bogo22
    4 lutego 2018 at 10:14

    autor napissal(…)
    Zawsze znajdzie się silniejszy orzeł!

    nie tylko orzel,…
    wrony i inne wroble, zapedzaly orla w kozi rog, nie jeden raz…!

  5. Miecław
    4 lutego 2018 at 11:25

    Kolejne dwie kadencje są potrzebne, aby wprowadzić państwo wyznaniowe, które uzasadni w ramach “świętej własności prywatnej” żeby “jaśnie państwo” uzyskało restytucję za utracone majątki. Nawet te 20% odpowiednio liczone, to może być sporo i pozwoli ich potomkom żyć z renty kapitału, a przynajmniej daje jakiś start oraz względne bezpieczeństwo ekonomiczne. Nie ma znaczenia, że przed wojną majątki były bardzo zadłużone, a po wojnie lud musiał to wszystko odbudować i utrzymać.
    Pospólstwo na 500+ z religijnym bagażem indolencji wróci tam gdzie jest jego miejsce, czyli do pańszczyzny w ramach prekariatu. Ktoś przecież na “jaśnie państwo” musi pracować. O to idzie gra od 1989 roku, tyle tylko, że po drodze uwłaszczyło się na majątku sporo “chamów” kolaborantów z PZPR,teraz aspirujących do roli nowego “jaśnie państwa”, czy zdołają im to zabrać? Czy powstanie kolejna ustawa i komisja sejmowa do zlikwidowania skutków prywatyzacji w ramach transformacji ustrojowej i zdoła odebrać zawłaszczony majątek? Czy odważą się na dodatkowe opodatkowanie rolników indywidualnych z reformy rolnej, aby zrekompensować dawnym właścicielom ziemskim utratę folwarków? Notabene na wsiach tworzą się już powoli nowe folwarki, tylko bardziej nowoczesne.
    Prezes nic nie napisał, ale pozostawi po sobie sanacyjną IV RP, a “jaśnie państwo” będzie mu pomniki stawiać, zaś kk zrobi go świętym a pospólstwo będzie wznosić modły na polecenie kleru. On jest ich zbawicielem i mesjaszem. A lud i tak nic z tego nie zrozumie, więc mogą sobie na wiele pozwolić. Potomkowie chłopów pańszczyźnianych w większości zatracili pamięć historyczną o swojej genealogii i latach poniżenia, więc raczej nie będą się domagać rekompensaty za 500 lat pańszczyzny swoich przodków.
    Będzie jak kiedyś, czyli normalnie wg doktryny dominującej religii i jej “światłych” przewodników. Czyli jak w tych wspomnieniach:
    „Dziedzic zawsze mawiał: “Władza należy do nas, do nas należy wojsko, policja i … pieniądze. A wy chamy macie robić i słuchać nas, bo na to was Pan Bóg stworzył” –
    ŹRÓDŁO: M. Jędrzejczak, L. Staszyński – Na cudzym i na swoim. Wspomnienia, Wyd. LSW 1970, s. 346.

    @krzyk58. Gdyby PiS był prawdziwą lewicą to o reprywatyzacji nie powinno być mowy. Przyjęto by wręcz przeciwną ustawę o zakazie reprywatyzacji i uznaniu status quo skutków manifestu PKWN i dekretu Bieruta.
    Ich program to tylko “jaśnie pański” respirator kapitalistyczny, aby podtrzymać przy życiu pospólstwo, które przecież jest też potrzebne, podobnie jak kiedyś woły robocze. Lepiej jak niewolnicy są wyhodowani we własnej kulturze niż innokulturowi, na co wskazują błędy zachodniego “jaśnie państwa”.
    Prawdziwej lewicy w Polsce nie ma, a jej idee skończyły się wraz z końcem dekady Gomułki i Gierka, gdy odeszły z tego świata lub na emeryturę przedwojenne ideowe elity inteligencji lewicowej oraz “Partyzanci”.

    • krolowa bona
      4 lutego 2018 at 14:50

      @Mieclaw…swietne ujecie ,znakomity schemat,
      tak to wyglada anatomia i fizjologia /budowa i funkcjonowanie / naszego panstwa z religia wysysajaca wszystkie soki i hodujaca sobie pacholkow do rozkazow i ponizen oraz ciezkiej roboty,patrzyc kiedy zaczna pacholeta mieszksc w lepiankach z gliny a nawet w kopcach,gdzie normalnie przechowuje sie kartofle…..zakaz prywatyzacji bylby takze gwarantem suwerennosci a taki zakaz bylby bariera ustrojowa i nie pojawily by sie w Polsce obce banki z radosnymi ofertami we frankach szwajcarskich ani supermarkety ani inne oznaki swiatowosci i “przynaleznosci do dolara”,ale wlasnie tego pragneli walczacy na kazdym rogu ulicy i w kazdym kosciele polscy obywatele sabotujac caly porzadek panstwa i poniewierajac wlasna suwerennosc i stan posiadania oraz rownosc wobec prawa, taki atawistyczny (do tylu ) zwrot w ewolucji powoduje zwyrodnienie wszystkich organow,co widzimy codziennie,potrwa conajmniej 200 lat ewolucji i biologicznej ,by w glowach( mozgach ) plynely inne prady / impulsy elekryczne / i dawaly inne bodzce ….i ewolucji polityczno-spolecznej,by stworzyc zasady wspolzycia spolecznego przy czym musi dojsc do duzej eliminacji calychmas ludzi,ktorzy dzis tamuja wszelaki rozwoj pragnac stsgbycj,gdyz gwarantuhe im stan posiadania i przywileje klasowe, przy czym uzaleznienie konsumpcyjne ( patrz uzaleznirnie alkoholowe lub narkotyczne ) to jak kajdanki i dyby ba nogi…adrenalina wydziela sie ludziom w galeriach handlowych i supermarketach,ktore staly sie celemi sensem zycia….***
      Ludzie dzis rano otrzymalam z pewnego wydawnictwa zajmujacego sie doradctwem inwestycyjnym / akcjami / ,ze z uwagi na bardzo wysokie dochody siegajace 170 % trzeba inwestowac w rosyjski przemysl arsebalu wojennego,gdyz z uwagi na absolutne otoczenie Rosji bazami wojskowymi wujka zbroji siena potege i mogla by od zaraz rozpoczsc dzialania wojenne,ktorych nawet mozna sie spodziewac przed 18.03’2018,gdyz Putin musi jakis spektakularny wyczyn zaprezentiwac,by bezapelacyjnie wygrac ponownie wybory w Rosji….jak chcialam wyslac owe newsletter wymienionego wydawnictwa do redakcji OP natychmiast “zginelo” z mojego “memory”,jakby nigdy nie bylo mi wyslane…..osobiscie mysle,ze szykuje sie jakas prowokacja istaja mi deba wlosy….
      Pozdrowienia

      • Miecław
        4 lutego 2018 at 19:04

        @krolowa bona. Ano takie są smutne fakty. Pozdrawiam

  6. wlodek
    4 lutego 2018 at 11:37

    A w tym czasie główny orzeł PAD jedzie sprawdzić trasy narciarskie w Korei żeby potędze w sportach zimowych Polsce nikt nie przeszkodził!

  7. krzyk58
    4 lutego 2018 at 12:58

    W nawiązaniu do zamieszczonego wczoraj linka w temacie,
    kiedy i po czym poznajemy prawdziwych przyjaciół (poznaje się w biedzie). Cytat
    z “gajowegomaruchy” – Jedynym krajem, w którym na poziomie parlamentu wzięto stronę Polski, atakowanej przez zbrodniarzy, szmalcowników, złodziei i innych plugawców – jest Rosja…
    Już „Gazeta Żydopolska” nam wyjaśni ten ewenement. :), :).
    Czy Antoni – wydoli zdzierżyć? Takij wopros… 🙂

    … Czekam na reakcję ‘naszych” formułowych rusofobów, w sytuacji
    gdy znamy oblicze i żądania naszych ‘odwiecznych” 🙂 wrogów:
    tj. Izrael,USA, okraina…

    • Miecław
      4 lutego 2018 at 18:09

      @krzyk58. Co tam „Gazeta Żydopolska” ma nam wyjaśniać? To przecież wiadomo!!!.
      Ty się martw lepiej, jak to wyjaśnią nam Polakom – gazety “nie-typowo” polskie, czyli “Gazeta Polska” – podobno?, czy “Gazeta Warszawska” i w ogóle wszystkie prawackie maSS-media. Przecież pppaaaanie to potwarz dla ich linii politycznej i społecznej. Jak tu panie żyć z tą ruską propagandą? 🙂 Toć to chichot historii, żeby “oprawca” upominał się za swoją ofiarą. 🙂 To taki odwrócony syndrom sztokholmski, te ruskie mają. 🙂

      A wniosek z tego jaki? Rosja to stan umysłu, czy wyższa cywilizacja i kultura? 🙂 Biedne prawactwo, co oni teraz zrobią, żeby to zrozumieć i wytłumaczyć. 🙂 Biez wodki nie rozbieriosz 🙂 Ale wodka w połączeniu z kadzidłem to zabójcza mieszanka, więc sytuacja jest patowa, co najmniej. 🙂

  8. krzyk58
    4 lutego 2018 at 13:17

    @Miecław. W nawiązaniu do zdania wprowadzającego – niech będzie
    wyznaniowe, nawet tak ortodoksyjne światopoglądowo jak w Iranie,jestem ZA, byle
    nie lewicowo-liberalne a co za tym idzie ateistyczne….byle była
    zachowana odwieczna hierarchia wartości, ład i porządek.

    • Miecław
      4 lutego 2018 at 18:59

      @krzyk58. Nie łącz ateizmu z liberalizmem oraz z wypaczoną lewicą liberalną. Bo to nie to samo. Można być konserwatywnym co do wartości i etyki ateistą i nie być liberałem kapitalistycznym.

      Ale dzięki ci “boże”, za nowoczesny humanizm i ateizm, bo gdybym teraz swoje dzieci musiał zmuszać do czytania biblii to nie wiem czy bym zdzierżył. 🙁 http://demotywatory.pl/4184903/Czytajmy-dzieciom-Pismo-Swiete–A-potemn-dwie-corki-lota-upily-go-i-obcowaly-z-jego-bezwladnym-cialem-aby-stac-sie-ciezarnymiCo-tez-ise-stalo
      Tam aż się roi od języka nienawiści i wszelkiej patologii, aberracji, a fu.

      Na szczęście mamy polskie wyzwolone kobiety, które nie pozwolą na nowe zniewolenie religijne. 🙂 Nie ma powrotu do średniowiecza.

      A to wszystko przez tych bolszewików co to chyba jako pierwsi na świecie zrównali prawa kobiet po rewolucji październikowej, bo już 18 grudnia 1917 roku przyjęto dekret o równości kobiet w małżeństwie cywilnym, a potem w Konstytucji z 1918 roku nadano im równe prawa pod każdym względem. 2 listopada 1917 r. przyjęto deklarację praw narodów Rosji, zniesiono wszystkie przywileje narodowe i narodowo-religijne. Dopiero w 1920 roku przyjął równouprawnienie kobiet kongres w USA i to zaledwie przewagą chyba 4 głosów, jak dobrze pamiętam. No i cały “boski” porządek na tym świecie się przez to posypał, mimo protestów i nawoływań księży z ambony, że to wielki grzech, aby kobieta była wolna i równa mężczyźnie 🙂
      A co przez to teraz się dzieje w tym kościele, zgroza panie – http://demotywatory.pl/4826508/Papiez-Franciszek-nadal-order-Sw-Grzegorza-Lilianne-Ploumen

      Ale nie jest jeszcze tak źle, jak ci się wydaje, to tylko kwestia ustawienia priorytetów i kryteriów – http://demotywatory.pl/4829595/Widzisz-Dzesika-chcialas-uprawnienia-to-teraz-je-masz
      🙂

      • Wojciech
        4 lutego 2018 at 21:06

        Ale w Polsce dalej są obozy. Obozy głupoty i podłości.kjkkkk

      • Miecław
        4 lutego 2018 at 23:18

        @Wojciech. I zobacz strażników nie potrzeba w tych obozach. Wystarczy założyć religijną blokadę intelektualną i działa. To jest dopiero sztuka okupacji. 🙂

  9. Aszkelon
    4 lutego 2018 at 17:38

    Jaki kraj taki orzeł

  10. krzyk58
    4 lutego 2018 at 19:36

    @Miecław. Nie ja łączę, to “samo” naturalnie dąży do symbiozy na zasadzie “swój ciągnie do swego” – dąży do bliskich pojęć – lewica, zwłaszcza
    laicka, ateizm,liberalizm, libertynizm, prawie wszystkie komunizmy.
    Tu masz najbardziej zagorzały komunizm, bo trockistowski, (swego czasu Stalin “dał mu w czerep’ – czego do dziś nie mogą przeboleć różni tacy komuniści, o proweniencji zachodniej, czy (kosmopolityczna) lewica laicka…) :)w wersji
    “hard” – dlatego że po dobrych zachodnich szkołach, 🙂 m.in.
    sławetna Sorbona.Tak,tak takie “uczelnie” to jądro lewyj komuny, od zawsze. 🙂
    Se poczytaj, to ‘komuniści – ludziom zgotowali ten los”, jak napisała niegdyś Z. Nałkowska – no, może nie przytoczyłem “toczka w toczkie”…. 🙂 http://www.prawica.net/9429

    Miecław. “bo już 18 grudnia 1917 roku przyjęto dekret o równości kobiet w małżeństwie cywilnym”,
    Miecław, już mierzi mnie ciągłe powtarzanie..tyle razy przypominałem co bolszewicy w praktyce, za pomocą dekretów, robili z kobietami – napiszę w skrócie , nieco obrazowo “syf,kiła,
    i mogiła”. Dno moralne i totalny upadek jakichkolwiek norm i obyczajów. Tak było. BA! Swego czasu w temacie cytowałem stosowne treści owych DEKRETÓW.
    …. Dopiero STALIN prostował pokręcone ścieżko na każdym polu
    po bolszewikach.Tfu. :).

  11. krzyk58
    4 lutego 2018 at 19:46

    @Miecław. Lewica od zawsze ma problem z Rosją, jeszcze
    od czasów W. Łukasińskiego, a może i wczesniej. O lewicy kosmopolitycznej,
    “litwaki” ,co to przyjechali na ruskich tankach nie wspominam
    to zawsze było tylko szambo.
    Natomiast Prawica, zwłaszcza Narodowa,Konserwatywna,
    nigdy nie miała i nie ma problemu z Rosja/rusofobią. Takie są fakty
    w przestrzeni nawet historycznej Rosjanie dobrze znali temat.

  12. krzyk58
    4 lutego 2018 at 20:14

    @Miecław. Polecam uwadze cykliczny program ruskiej TV – СПАС
    pt. “Ślady Imperium” myślę że poruszony wątek tematu winien zainteresować i
    @wlodka, gorącego wielbiciela “jednej i drugiej borody”, czyli
    niejakich kosmopolitów – rusofobów Marksa i Engelsa “СЛЕДЫ ИМПЕРИИ – КТО МЫ РУССКИЕ? (konkretnie, od około 18 min.)
    https://www.youtube.com/watch?v=McnLppgjK4c&t=1215s

    Ps. Zajawka programu Ślady Imperium” – Премьера нового проекта Аркадия Мамонтова «СЛЕДЫ ИМПЕРИИ»
    https://www.youtube.com/watch?v=5lTkeugHwwY&t=24s
    Merytoryczna dyskusja na bardzo wysokim poziomie (bez mordobicia) 🙂 takiej kultury dyskusji nie uświadczysz nie tylko w polskiej TV. Spora rozpiętość poruszanych tematów – wyłuskałem
    na pewno taki trafiający w Twoje zainteresowania – ПРЯМОЙ ЭФИР. ВО ЧТО ВЕРЯТ НОВЫЕ ЯЗЫЧНИКИ? 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=gGGipNgsA1I

    Z Bogiem

    • Ryszard K.
      5 lutego 2018 at 16:57

      Niezłe!!!!!

  13. Miecław
    4 lutego 2018 at 23:55

    @krzyk58. Wybacz, ale w historii nowożytnego świata zbrodni ludobójstwa popełnionych w imię ewangelizacji nic nie pobije, nawet tzw. zbrodnie komunistyczne się przy tym chowają, co nie znaczy, że są usprawiedliwione, bo już kiedyś pisałem na tym forum dlaczego one miały miejsce.

    To o czym piszesz to żadne uzasadnienie dla wprowadzenia chorej i antyludzkiej doktryny państwa wyznaniowego.

    Tak na otrzeźwienie z religijnego zaczadzenia podaję ci na tacy trochę cytatów o zbrodniczej ewangelizacji Indian, bo zbrodniach wobec Słowian już kiedyś pisałem:
    “Wychwalany przez papieża „apostoł Brazylii”, José de Anchieta z Towarzystwa Jezusowego, głosił dewizę: „Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”.
    Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym w rok po wstąpieniu na tron. Inny wysławiany misjonarz, franciszkanin Juan de Zumárraga, pierwszy meksykański arcybiskup, wyróżnił się w niszczeniu miejsc kultu lokalnego. W 1531 r. donosił o zburzeniu ponad pięciuset świątyń i ponad dwudziestu tysięcy „wizerunków bożków”.
    Głównym momentem destrukcji kultury Majów było sławetne auto-da-fé zorganizowane przez o. Landę w mieście Mani na Jukatanie w dniu 12 lipca 1562 r. Spalono wówczas ponad 40 ksiąg Majów (do dziś zachowały się jedynie 4), ok. 20 tys. świętych obrazów i rekwizytów religii Majów. Wydarzenie to miało traumatyczny wpływ na Indian. Jak przyznał sam Landa: „Ludzie ci również korzystali z pewnych znaków lub liter, za pomocą których zapisywali w swych księgach pradawne sprawy i nauki. Znaleźliśmy wiele ksiąg spisanych tymi znakami, a że nie było w nich nic innego jeno przesądy i diabelskie łgarstwa, przeto wszystkie je spaliliśmy, co wywołało zadziwiający ich żal oraz ogromną boleść”

    Dziś w miejscu tym stoi restauracja „Auto da fe”, która zawiera tablicę upamiętniającą zbrodnie o. Landy oraz obrazy ilustrujące niszczenie kultury Majów przez zakonników franciszkańskich.
    W ciągu pierwszych stu pięćdziesięciu lat „ewangelizacji” Ameryki Południowej zginęło 70 mln jej pierwotnych mieszkańców – duża część zmarła w wyniku chorób zarażonych przez kolonizatorów.
    Jan Paweł II nie zdobył się na prawdę o tym podboju i zniszczeniu, za które odpowiadają przecież nie tylko katoliccy władcy, ale i katolickie duchowieństwo. Przeciwnie, uświęcił huczne obchody „500-lecia ewangelizacji Ameryki Łacińskiej”, kiedy postępowe środowiska katolickie domagały się, aby papiestwo wykorzystało tę rocznicę do przeproszenia za zbrodnie wobec Indian (zob. np. akt końcowy Trzeciej Europejskiej Konferencji na Rzecz Praw Człowieka w Kościele pkt 7 z 12 stycznia 1992, Chur).

    Niesmak budzą słowa Jana Pawła II podczas kazania na Santo Domingo w 1992 r. podczas otwarcia Latarni Kolumba (w kształcie olbrzymiego krzyża): „Zgromadziliśmy się przed latarnią Kolumba, która swą formą krzyża ma symbolizować krzyż Chrystusa wbity w tę ziemię w 1492 roku. W ten sposób chciano zarazem uczcić wielkiego admirała, który dał pisemny wyraz swojej woli: „Ustawiajcie krzyże na wszystkich drogach i traktach, żeby im Bóg pobłogosławił (świętym mieczem najeźdźców-eksterminatorów — przyp.)” (…) Tak rozpoczęła się siejba cennego daru wiary” (kazanie z 11 października 1992).
    A jak się zakończyła — wszyscy wiemy.
    ŹRÓDŁO: http://wolnemedia.net/historia/ewangelizacja-indian/

    Niektórzy pasterze kościoła zdobyli się na wyznanie prawdy o owej „siejbie cennego daru wiary”, np. Biskup Xingu (Brazylia) Erwin Kräutler, jak podawała Katolicka Agencja Informacyjna z 6 marca 1991 r., powiedział, że Kościół katolicki wtargnął przed 500 laty do Ameryki Łacińskiej, „w europejskim stroju, bez respektu dla indiańskich kultur”, i stał się współwinny „największej masakrze w dziejach ludzkości”, zaś jego misjonarze potępili wszelkie uczucia religijne Indian jako „pochodzące od szatana”. Rok później Jan Paweł II przemawiając na tym kontynencie skwapliwie przemilczał tę okrutną prawdę. Słusznie więc w odpowiedzi na te kościelne obchody w 1992 r. pewna Indianka powiedziała, że od czasów Kolumba zaczął się „proces eksterminacji, który nigdy nie ustał”, a rok 1992 nie jest żadnym powodem do świętowania, gdyż „Holocaustu popełnionego na Żydach też się przecież nie celebruje, tylko oddaje cześć pamięci ofiar ludobójstwa”.
    ŹRÓDŁO: http://wolnemedia.net/historia/ewangelizacja-indian/

    A to relacja o wyniszczeniu Indian, Bartolome de Las Casas, 1552 r.:
    „Między te łagodne owce, obdarzone przez swego Stwórcę wspomnianymi zaletami, weszli Hiszpanie, a skoro tylko je poznali, stali się jako wilki i tygrysy i lwy najsroższe, wygłodniałe od wielu dni. I od czterdziestu lat do dziś — a dziś również nie robią nic innego — ćwiartują ich, zabijają, niepokoją, gnębią, męczą i niszczą mnóstwem dziwnych, nowych różnorodnych, nigdy nie widzianych i nie słyszanych sposobów i okrucieństw. (…) Wiemy na pewno, że na stałym lądzie nasi Hiszpanie okrucieństwami swymi i niegodziwymi czynami wyludnili i zniszczyli przeszło dziesięć królestw i sprawili, że królestwa te, pełne ongi istot rozumnych, są dziś opustoszałe, ….”
    „Ci, którzy tam pojechali i którzy nazywają się chrześcijanami, posługiwali się głównie dwoma sposobami wyplenienia i głodzenia z oblicza ziemi owych pożałowania godnych narodów. Jeden sposób — to niesprawiedliwe, okrutne, krwawe, tyrańskie wojny.
    Drugi sposób to — po wybiciu wszystkich, którzy mogliby pragnąć wolności, wzdychać do niej, myśleć o niej albo szukać wyjścia z mąk, które cierpią, a więc po wybiciu wszystkich prawowitych władców oraz dorosłych mężczyzn (bo zwykle podczas wojny pozostają przy życiu jedynie młodzież i kobiety) — wyniszczanie również pozostałych trudami najsurowszej, najstraszniejszej i najcięższej niewoli, w jaką kiedykolwiek mogli dostać się ludzie czy zwierzęta. Do tych dwóch sposobów piekielnej przemocy sprowadzają się, ograniczają i podporządkowują im jako rodzajom wszelkie inne, różnorodne metody wyniszczania ludów, a ilość metod jest nieskończona.”
    ŹRÓDŁO: http://wolnemedia.net/historia/ewangelizacja-indian

    Pamiętaj, o cennych aforyzmach Tadeusza Kotarbińskiego, że:
    „W obliczu ogromu zła na świecie byłoby bluźnierstwem posądzać Boga o istnienie”.

    „Idea „woli Bożej” nic w dziejach nie tłumaczy, natomiast wszystko w dziejach usprawiedliwia”.

    „Racjonalne wychowanie czyni człowieka mniej szczęśliwym, aby jego otoczenie było mniej nieszczęśliwe”.

    „Fanatyzm daje szczęście fanatykowi kosztem nieszczęścia bliźnich”.

    A na koniec Bolesław Prus:
    “Doszło do tego, że w chrześcijańskiej Polsce przedrozbiorowej Naród Polski wyzuto z tożsamości narodowej, z poczucia narodowego i chłop polski nie wiedział że jest Polakiem, był tylko katolikiem, w którego Kościół wmówił, że władza pochodzi od Boga!”.
    Czy takiej Polski oczekujesz?

    PAKA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up