Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

17 października 2018

Pan Kononowicz miał rację – żeby nie było niczego


 Pan Kononowicz miał rację – żeby nie było niczego! Co prawda kandydował na Podlasiu, jednak jego uniwersalne nauki są wzorcowe dla całego naszego Nadwiślańskiego Macondo. Niewielu wie, że pan Kononowicz zupełnie pozytywnie chciał, żeby nie było złodziejstwa i innych negatywnych zjawisk w naszym społeczeństwie. Niestety zrobiono z niego symbol Polski B – polskiego obciachu, zacofania i prowincjonalnego stylu życia. A okazał się prorokiem, przewidział przyszłość naszego kraju najtrafniej ze wszystkich polityków. Żydzi mieli wielu proroków, wręcz ich inflację, jednego którego odrzucili dzisiaj my uznajemy za Boga. Muzułmanie mieli proroka Mahometa, jego nauki do dzisiaj są żywe. No, a w Macondo mieliśmy pana Kononowicza – jaki kraj, taki prorok. Przy czym zupełnie na poważnie, jeżeli sprowadzimy jego ówczesny program wyborczy do kwestii zasadniczych, to było bardzo racjonalne, może bez ogłady i wyrażane językiem dalekim od uniwersytetu, jednak już kiedyś mieliśmy naturszczyka u władzy, który podobno nie skakał przez płot…

Przykładowo obecnie, nasz kraj za wzorzec kulturowy przyjął turecki model polityki kulturalnej. Skopiowano ideę serialu „Wspaniałe Stulecie”, w naszym nadwiślańskim wydaniu – „Korona Królów”. Mniej więcej jak kopia do oryginału wygląda cała nasza rzeczywistość. Wewnętrznie i zewnętrznie prawie wszystko w Macondo jest porażką lub nienawiścią, a stan ogólnej entropii jest główną determinantą rzeczywistości.

Szczytem naszego osiągnięcia po 29 latach transformacji jest stan naszej sceny politycznej. To do czego doszło po stronie opozycji w ostatnich dniach, pokazuje z jak mizernymi ludźmi mamy do czynienia, jakie to – w dominującej większości – zera, głupcy i pospolite kreatury, a przede wszystkim nieudacznicy i miernoty – z wyjątkiem nielicznych wyjątków.

Jedna z partii, rzekomo nowoczesna właśnie upadła, po przewrocie pałacowym okazała się niezdolna do działania politycznego. Jej przewodnicząca, która bardzo skutecznie wycięła swojego poprzednika, tłumaczyła publicznie swoich Posłów tym, że są mało doświadczeni i nie wiedzieli jak głosować. To jest coś niesamowitego, do tej pory uważaliśmy tą panią za osobę inteligentną, jednak się myliliśmy. Nie mamy już opozycji. Jeżeli po dwóch latach w Sejmie, ktoś nie wie jak głosować, niech natychmiast złoży mandat! Natychmiast – już w tej chwili i cieszy się, że nie musi zwracać, tych pieniędzy które pobrał! Warto ten moment zapamiętać, jest to naprawdę niesamowite. Inne partie opozycyjne są nie mniej żenujące, a to że rozbili się sami o swoją własną inicjatywę ustawodawczą odwołującą się do głównego tematu zastępczego w naszej polityce – to tylko gorzej o nas świadczy.

Rządzący również zadziwili kraj, okazało się że najlepszy Minister Obrony Narodowej jakiego Polska miała od czasów Józefa Piłsudskiego, okazał się jednak mniej dobry, od Ministra Spraw Wewnętrznych, który zajął jego stanowisko. To samo w sobie jest niesamowite. Jednak czego oczekiwać po partii, która rano broniła premier przed odwołaniem przez opozycję, tylko po to, żeby sama mogła złożyć dymisję wieczorem! Czy to w ogóle można pojąć w jakichkolwiek kategoriach logiki?

W polityce zagranicznej też już nie ma niczego. Jesteśmy w Unii Europejskiej, której też już prawie nie ma. Jednak to nam nie przeszkadza, bo przecież oficjalną doktryną państwa, jest to, co przewidział pan Kononowicz – żeby nie było niczego.

Zmiana rządu, w kierunku wizerunku technokratycznego ma na celu uśpienie społeczeństwa, do tego potrzebne jest wygaszenie fajerwerków, rozpędzenie mgły smoleńskiej i doprowadzenie do ogólnej szczęśliwości poprzez zasilanie 500+. Przynajmniej, dopóki możemy się dalej zadłużać. Niestety wydarzenia związane z globalną promocją “polskich obozów” przez opcję rządzącą, totalnie rozłożyły wizerunek i grożą nam konsekwencjami dla sojuszu z USA. Jest czymś niesamowitym jak to wszystko szybko się wydarzyło.

Pojawił się wzrost ilości urodzin, ale nadal posiadanie w Macondo dziecka, to wielka inwestycja – w mieszkanie i wszystko inne. Nasz Naród stopniowo wymiera, ludzi jest coraz mniej, a ci co są – stają się coraz starsi. Dzięki absolutnej dewastacji publicznej służby zdrowia, oczywiście zgodnie z państwową doktryną, żeby nie było niczego – umiera się łatwiej i szybciej.

W końcu nie będzie niczego, bo o to właśnie chodzi. Najpierw nie będzie funduszy unijnych, potem nie będzie możliwości przemieszczania się, w końcu skończy się tak jak zwykle. Zostaniemy sami, z długami i bez perspektywy na zmianę rzeczywistości. Co więcej z łatką antysemitów negujących Holokaust, bo świat już wie, że “były – polskie obozy”. Wizerunek kraju jest zdruzgotany. Jednak to nie jest problemem i nie będzie, ponieważ ludzie tutaj nie spodziewają się już niczego. Zaistniała sytuacja jest przedstawiana wewnętrznie w mediach dobrej zmiany, jako wstawanie z kolan i polityka godnościowa – prześladują nas, bo jesteśmy “skuteczni”! Nikt nie ma pomysłu na to, jak zmienić naszą rzeczywistość. Wielką nadzieją ciągle jest pan Andrzej Duda – Prezydent Rzeczypospolitej, chyba jedyna osoba mająca spójną wizję całości państwa. Może nieudolnie ją wyraża, ale chyba bardziej jego przekaz jest przytłumiony przez media. Generalnie jest on jedyną nadzieją na to, że proroctwo pana Kononowicza się tutaj nie spełni. Już samo to sobie świadczy o tym jak nisko upadliśmy.

Tags: , , , , ,

33 komentarze “Pan Kononowicz miał rację – żeby nie było niczego”

  1. Erwa Erazm
    3 lutego 2018 at 05:48

    PiS popełnił wielki błąd opierając się na osobach w stylu wielbiciele pana Kononowicza.

  2. Nabudochonozor
    3 lutego 2018 at 06:03

    Ha ha ha ha ha ha ha zmierzamy do stanu idealnego zdefiniowanego przez pana Kononowicza 🙂

  3. I 22 Iryda
    3 lutego 2018 at 08:51

    Myślę że to jest słuszny kierunek myślenia. Bardzo mnie pociąga nasz mistrz Kononowicz – może być już tylko lepszy od Adriana.

  4. Pozorovatel
    3 lutego 2018 at 09:16

    Chyba się starzeję, bo mam skłonność do powtarzania tego co już kiedyś mówiłem albo pisałem. Jednak “pozostaje … tajemnicą i tragedią historii że naród (polski) gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów” (W. Churchill latem 1939). To skłoniło mnie do powtórzenia słów które opublikowałem na tym forum już przed trzema laty: Największym zagrożeniem dla polskiej racji stanu jest brak elit politycznych. Wynika to zapewne z historycznej (nie)ciągłości wywodzącej się z anarchii („nierządem Rzeplita stoi”) I Rzeczpospolitej. Okres rozbiorowy nie sprzyjał ukształtowaniu się takiej elity bowiem brak państwowości i zbyt ostre podziały nie sprzyjały ukształtowaniu wiarygodnej myśli politycznej. Pragmatyków okrzyknięto kolaborantami a straceńców patriotami. W efekcie kolejnych powstań traciliśmy resztki samodzielności, swobód politycznych i kulturalnych ale i autorytetów. Odrodzona, w wyniku upadku mocarstw, II Rzeczpospolita była stała się bezładną giełdą koncepcji, idei, ale i pospolitego złodziejstwa, łajdactwa i głupoty. Okazała się zjawiskiem krótkotrwałym niezdolnym do zbudowania własnej gospodarki, armii i pozycji politycznej, nie przetrwania więc II wojny światowej. Niezwykle tragicznej, bo pochłaniającej wiele milionów istnień, ogromną część i tak nikłego dorobku materialnego i intelektualnego. Odrodzone po II w.ś państwo polskie in situ musiało być elementem międzynarodowego bloku a nie suwerennym bytem politycznym. Kształcono i kształtowano w nim więc raczej elity w zakresie nauk ścisłych technicznych i medycznych. Upadek owego bloku zaowocował więc nadmiarem polskiej suwerenności. Suwerenności bez elity zdolnej nim pokierować. Odsunięto błyskawicznie ludzi sprawujących władzę w minionym okresie zarzucając im zdradę, służbę obcemu imperium i nienowoczesnym ideom. Nic więc dziwnego, że kraj w krótkim okresie utracił swój dorobek materialny, popadł w ogromne długi a suwerenność zredukował znacznie poniżej PRL-owskiego poziomu. Ludzie mieniący się elitami skupili się na wydzieraniu sobie tego co resztek z dorobku materialnego minionych pokoleń. Jesteśmy więc dzisiaj tworem bardziej geograficznym jak politycznym, którego polityczny byt wynika bardziej z postawy wyczekiwania jednych sąsiadów, rozpadu państwa drugich i awersją jeszcze innych. Nie pojawiają się tu wielkie idee a państwowe zapasy złota, w obawie o rozgrabienie, lokowane są w zagranicznym depozycie. Czy taki twór pozbawiony systemowego kierownictwa, trafnie nazwany „państwem istniejącym tylko teoretycznie”.
    Minęły 3 lata. Jakie nauki wyciągnęła obecna władza? Niestety wszystko wskazuje na to że nie dorośli do tej roli ani mentalnie ani intelektualnie. Pochodzący z tego samego pokroju i obozu, niepomni słów “Pycha przed upadkiem kroczy”, rozbili Tupolewa. Ich następcy zaś nie potrafili niczego się z tej katastrofy nauczyć, poza eksploatacją jej w roli sacrum nowej quasi-religii smoleńskiej. Obraz dzisiejszych “elit” to prezydent, premier, ministrowie rozbijający na drogach swoje masowo kupowane luksusowe limuzyny. Obraz Embraera do którego elitarny tłum wpycha się jak do przepełnionego tramwaju, zajmując nawet miejsca stojące. W rezultacie przeciążony “elitą” samolot nie może wystartować. Poza kompromitującymi podróżami “elita” owa beztrosko i bezrefleksyjnie demontujących instytucje państwa, aby zastąpić skrojonymi na własną własną karłowatą miarę. W polityce zagranicznej czyni takie spustoszenie że sojusz z San Escobar przestaje być śmieszny. Tak oto wygląda współczesna sanacja zwana dla odróżnienia “dobrą zmianą”. Coraz aktualniejsze stają się 500-letnie przestrogi Jana Kochanowskiego. I ta o nowej przypowieści którą “Polak sobie kupi, Że i przed szkodą i po szkodzie głupi”. I ta o “Królestwie nierządnym i zginienia bliskim, Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość ma miejsca”.
    Dzisiaj możemy spodziewać się już wszystkiego, też tłumów “elit” szturmujących samoloty współczesnej szosy zaleszczyckiej. Oby znaleźli się wtedy następcy pułkownika Bociańskiego i nie byli aż tak zdesperowani.
    Dzisiaj obserwujemy, że w intelektualnej mentalnej kondycji elit Nadwiślańskiej Republiki Macondo wciąż postępują zmiany. Oczywiście na gorsze.

    • Wojciech
      3 lutego 2018 at 10:52

      Z uznaniem. Takie kraje prezydent największego mocarstwa militarnego nazywa gównianym zadupiem. W sumie jednak okres Polski Ludowej był jedynym, w którym patrzono do przodu i próbowano stworzyć podstawy cywilizacyjne istnienia tego kraju. I na tym się skończyło.

    • leming
      3 lutego 2018 at 14:35

      Mój Boże, ktoś miał odwagę zaprzeczyć że obozy śmierci nie były polskie i zaraz piszą że Mocondo czy coś tam. A panowie zastanawiaja sie nad swoim poziomem intelektualnym i etycznym , czy może jaśniejecie na tle ogólnego upadku elit ? ja tam nie jestem megalomanem i prawie nikomu nic nie zarzucam, zdaję sobie sprawę jak trudno w dzisiejszym świecie odzyskać suwerenność. Tak właśnie wygląda dzisiejsza walka o suwerenność, jesteśmy skrępowani takimi więzami-zależnościami że jeden gwałtowny czysty etycznie i moralnie ruch nic nie da.Do tego polacy są mniejszością w swoim kraju a polskojęzyczni niekoniecznie wspierają polskie interesy.Walka o suwerenność jest jakże trudna. Przekonali się o tym ci polscy Piastowie co ponieśli klęskę, przekonali się o tym twórcy Konstytucji 3-go Maja, czy politycy II Rzeczpospolitej. Właśnie największym naszym wrogiem jest megalomania, to przekonanie że jesteśmy wielcy i możemy innym narzucać nasze wymagania. ta megalomania zgubi też państwo Izrael.

      • leming
        3 lutego 2018 at 18:09

        Cóż z emocji trochę się zaplątałem w zdaniu złożonym. Powinno być “Mój Boże, ktoś miał odwagę zaprzeczyć że obozy śmierci były polskie….. ” Ech te emocje, lepiej dobrze sprawdzić przed kliknięciem opublikuj

  5. wlodek
    3 lutego 2018 at 09:21

    Próbowano mnie przekonać że Polska Chrystusem Narodów,że wolność i demokracja to zasługa Żołnierzy Wyklętych,że okres PRl to pasmo klęsk i biedy,że Putin o niczym nie myśli tylko jak napaść na Polskę,o Miedzymorzu i najtańszym gazie z USA nie warto wspominać. Teraz dowiedziałem się że nasz Naród składa się z samych Aniołów.Czego dowiem się jutro?Ovo vadis Polsko?

    • Pozorovatel
      3 lutego 2018 at 13:26

      Quo Vadis Polonia???? Ad ultima thule.

  6. Miecław
    3 lutego 2018 at 09:51

    Dlaczego tak jest? Bo to wszystko ze styropianu pochodzi, więc kruche to i niespójne. Zwłaszcza w rękach niedoświadczonych majstrów nie można zbudować na “styropianie”, tym bardziej utwardzonym religijnie, porządnego i nowoczesnego domu pod nazwą Polska. Nie ma już szkół zawodowych, które uczyły tzw. dobrej roboty w myśl idei Tadeusza Kotarbińskiego i dzięki którym budowano PRL. Nie ma liceów i studiów humanistycznych, które uczyły myślenia. To się skończyło wraz z epoką Gierka, potem już był zjazd po równi pochyłej, bo na uczelniach i wśród wykształconych niby “elit” było zbyt dużo ludzi wykształconych ponad miarę swego intelektu, którzy nie zrozumieli socjalizmu, a tym bardziej komunizmu. Tym samym nie byli w stanie tych idei przekazać ludowi i nauczyć ich godnego i sprawiedliwego życia, a tym bardziej zastopować postępujące zidiocenie zachodnią kulturą i otumanienie religijne. Więc obecnie jest za to cała masa niedouczonych grajków na kapitalistycznych “fletach”, co to robią też przy każdej okazji “loda” zachodnim mocodawcom (sami politycy to potwierdzili zajadając ośmiorniczki). A ci co mają już dość “lizania” są piętnowani przez imperialistów i spychani na margines politycznego bytu/niebytu.

    Powyższy trochę pornograficzny pamflet chyba dobrze oddaje istotę tego co dzieje się w polskiej polityce? 🙂

    • 50-parolatek
      5 lutego 2018 at 16:44

      “wśród wykształconych niby “elit” było zbyt dużo ludzi wykształconych ponad miarę swego intelektu”
      – fantastyczne, Panie Miecławie, “wykształconych ponad miarę swego intelektu”…. 🙂

      I tak jest do dzisiaj…

  7. krzyk58
    3 lutego 2018 at 10:24

    ……Pan Prezydent???

    Niestety. Wyraża ‘inną opcję’ polityczną nie tylko z uwagi na związki rodzinne.Czy ze środowisk zbliżonych do lewicy laickiej,
    nieboszczki “unii wolności”, można spodziewać się zdrowego
    propolskiego patriotyzmu? Poddaję pod rozwagę..”. Moim zdaniem
    kontynuator polityki ‘Kwaśniewskich, Komorowskich…” Dlatego z polityką obozu prezydenckiego nie wiążę żadnych nadziei….’jakieś
    środowisko” wrogie polskiej racji stanu już dawno temu zauważyło,
    ŻE, w okolicach roku 2050 z tego co pozostanie w okolicach Wisły,
    zlepi się wiodącą potęgę w Europie. Szkoda tylko że rdzenni
    tubylcy będą w zdecydowanej mniejszości…i śp. Kononowicz
    nie ma tu nic do rzeczy, a raczej ‘historyczni Frankowie” –
    – Jakób (pis. oryg.) i Hans.
    Szokujące dane! Ile Niemcy zrabowali narodowi Polskiemu podczas II WŚ! Magdalena Ogórek wRealu24.pl

    https://www.youtube.com/watch?v=_7M5EwZvSvw&feature=youtu.be

    Szkoda (?) że nie p. Magdalena Ogórek…namaszczenie udzielone
    w kampanii przez wyleniałego lwa postkomuny można (było)
    traktować jako pocałunek śmierci. Pani Ogórek w istocie, nie jest
    głupiutką (słodką) gąską. Pozory mylą. Jest młoda ma przed sobą
    całą przyszłość..

    • marcel
      16 lutego 2018 at 18:53

      Ogórek ma przed sobą najczęściej mizerię…

  8. 3 lutego 2018 at 10:28

    Kruchy i nie spójny styropian przegonił “wykształcony” MOTŁOCH razem z Referentami Owocowymi i różnej maści ubekami i pseudodo towarzyszami ostatnio słyszałem wypowiedż pseudo towarzysza siwego byłego prezydenta Wa-wy, żenada nie wymieniam nazwiska bo obliżyłbym nie tylko sobie. Wznoszę ponownie apel MOTŁOCHU polski opamiętaj się. A że taka swołocz istnieje to jest wina też GRUBEJ KRESKI.

  9. Inicjator
    3 lutego 2018 at 10:40

    Nic się nie dzieje.

    Czekamy na przyjście wiosny.

    A tu, tego to nawet sam Pan Kononowicz by nie wymyślił.

    “Ostatni odpór Morawieckiego, który daje krytykom ustawy o IPN, został nagrany jako filmik, w którym Premier w języku angielskim komentuje sprawę ustawy o IPN. Oto fragment jego wypowiedzi filmowej:

    „Obóz Mauthausen-Gusen służy jako przykład. Wraz z Katyniem był miejscem niemieckiego masowego mordu polskich intelektualistów ”

    Czyli jest coś na rzeczy z tymi ustaleniami Rosjan w Norymberdze, że w Katyniu to jednak winni byli Niemcy.

    No niech mnie ktoś poprawi, że JEST INNY sens cytowanej frazy o Mauthausen-Gusen wraz z Katyniem?

  10. Wojciech
    3 lutego 2018 at 10:42

    Napisano: ” Wielką nadzieją ciągle jest pan Andrzej Duda – Prezydent Rzeczypospolitej, chyba jedyna osoba mająca spójną wizję całości państwa. ” Przeczytałem i osłupiałem.

    • 3 lutego 2018 at 23:01

      To dlatego że PAD wygląd i zachowuje się jakby był porządnym człowiekiem. W końcu to Jego szkolenie w “political PR” trwało najdłużej.

  11. Wojciech
    3 lutego 2018 at 10:55

    Smutna prawda. Zaczynało się karnawałem. A to była stypa.

  12. krzyk58
    3 lutego 2018 at 12:32

    Miecław. A “steropian” gdzie ma ciągłość tradycji? Podpowiem: w PZPR…już po
    październikowej odwilży “nasi” stalinowcy przywdzieli
    maski demokratów – lewica laicka, to co było zle to wina polskich komunistów (chamów) 🙂 ponownie oszukali łatwowiernego
    tow. “Wiesława”… znaleziono w necie “Towarzysz Litynski zapomnial, ze jego ojciec mordowal Patriotów Polskich a on
    sam wreczal kwiaty na trybunie Towarzyszowi Tomaszowi (Bierut). Kiedys
    pokazywano to w Kronice Filmowej.
    Oj krótka pamiec tow. Litynskiego – oj któtka. Komus dokopac ale odemnie WARA.
    Komentarz ma już swoje lata BO – 13! 🙂

    • Miecław
      3 lutego 2018 at 15:02

      @krzyk58. Pierwszy “steropian” tworzył kard. Hlond i następnie Wyszyński dając ochronę wszelkiej maści niezadowolonym z nowego systemu i budując opór religijny wobec “komunistów-chamów”. Przypomnij sobie walkę Gomułki z Wyszyńskim, który wyprowadzał “święty obraz” na Polskę a Milicja go zawracała. Toć to panie lata 60-te, walki z religijnym wirusem wprowadzanym przez kk do społeczeństwa. Niestety Gomułka żadnej szczepionki nie znalazł na to. Ludzie nie zrozumieli jego słów i czynów, a księży patriotów było zbyt mało, a do tego poddani w kk eksterminacji odeszli w zapomnienie.
      Potem powoli w czasach odwilży gierkowskiej zaczęli wprowadzać do partii swoich, którzy rozmiękczali system. Legitymacja partyjna służyła im tylko do robienia kariery, a na co dzień zanosili modły do obcego boga i wspomagali tych oficjalnych na styropianie.
      Taka jest kolejność źródeł zła.

      • wlodek
        3 lutego 2018 at 20:01

        Mieclawie, zadałem pytanie co przyniesie jutro? I dzisiaj mam odpowiedź, jeden szuka korzeni obecnej sytuacji w PZPR,i stawia na p.Ogórek, drugi chce wymazać grubą kreskę i karać byłych funkcjonariuszy MO,SB,a może i oficerów WP nie mówiąc o członkach PZPR.A zaczyna się zabawa kto poniósł większe ofiary Polacy czy Żydzi i nikt nie wspomina o 20 mln.obywateli ZSRR!Od 2 lat na Ukrainie istnieje na Ukrainie prawodawstwo gloryfikujące UPA ,Banderę i Szuchewycza.I dobrze że Kukiz 15 podniósł ten problem

      • Miecław
        3 lutego 2018 at 20:36

        @Wlodek. Masz rację, a później się dziwią, że Polska jest w ruinie i szukają winnych, tylko nie tam gdzie trzeba. Kukiz zrobił dobrze, ale też jak pisałem, nie zmaże on tym swojej winy i udziału na Majdanie oraz jego skutków, bo dorzucił swoja cegiełkę (kamień) do tego co tam się obecnie dzieje. Pójdę jeszcze dalej w porównaniu. Wszyscy, którzy to popierali i “kamienowali” poprzednią demokratycznie wybraną władzę mają swój drobny pośredni udział w popełnionych tam zbrodniach oraz tych w Odessie. Czyli jakieś chociaż drobne kropelki krwi na rękach. Kiedyś czytałem w starych źródłach o stosowaniu kary ukamienowania. Motłoch w swej masie jest gotów wykonać taką egzekucję, ale gdy zapytasz każdego z uczestników z osobna, to powie, że jego “kamień” nie był tym co zadał śmiertelny cios i tak od czasów biblijnych zbrodnie skarlałych moralnie ludzi uchodzą na sucho, bo giną w nieodpowiedzialnym motłochu, często jeszcze jako uświęcone religijnie. Gdyby ludzie mieli poczucie honoru i odpowiedzialności społecznej za zło czynione w stosunkach międzyludzkich, to tacy wizytujący majdan, czy wysyłający wojska na wojny przeciwko niewinnym ludziom, nigdy nie mogliby zostać politykami, ani żyć we wspólnocie ludzi honoru. Ich właściwym miejscem powinno być sprzątanie ulic, co najwyżej.

      • wlodek
        3 lutego 2018 at 22:54

        Pełna zgoda,trzeba było mieć odrobinę wyobraźni do czego zmierza Majdan. Ale rusfobia była ważniejsza, a do sprzątania ulic bym ich nie dopuścił,tam trzeba też fachowców!”A śpiewać każdy może, trochę lepiej,trochę gorzej”Pozdro,trzymaj się bo zbliżają się mrozy i -10 będzie uznane za klęskę 100 lecia.!

      • 50-parolatek
        5 lutego 2018 at 16:54

        Błędem było, że PZPR lat 70-ych przeszła z “jakości” na “ilość” (swoich członków-działaczy). Praktycznie, w drugiej połowie tamtych lat do partii wstąpić mógł prawie każdy.
        Wystarczyło “znaleźć” 2 “wprowadzających”, a liczyła się już tylko statystyka.
        Przykre jest to, że większość tych “członków” z lat 70-ych, w mgnieniu oka “zmieniła poglądy” i z początkiem lat 80-ych została członkami “Solidurności”…

        Ludzie po prostu nie dojrzeli do socjalizmu/komunizmu…

  13. krzyk58
    3 lutego 2018 at 15:01

    Musisz to wiedzieć (289) Kto stworzył problem “obozów” i bohatersko go rozwiązuje?
    https://www.youtube.com/watch?v=Q3LEjv9fxCo&t=372s

    Musisz to wiedzieć (289) Ustawa 447 (1226) darem rządu USA dla narodu polskiego 😉
    https://www.youtube.com/watch?v=aEYzUzuZWQA&t=91s

    Musisz to wiedzieć (289) Rosja już nie potrzebuje polskich jabłek! Ale po co im jabłka? 😉
    https://www.youtube.com/watch?v=qBLhFwXbOPM&t=9s

  14. Xun Zi
    3 lutego 2018 at 15:45

    Jak pod nogami obecnie rzadzacych zacznie trzasc sie ziemia, to pojda do przodu – sprowokuja wojne z Rosja na wewnetrzny uzytek i beda liczyc, ze sojusznicy sie nabiora i rusza z odsiecza. Niekoniecznie zbrojna, moze beda liczyc na to co spotkalo Egipt w 1956 roku. Ale ja jestem realista, sojusznicy wykorzystaja nasz blad by zagrac w swoja gre od nowa. Bo u nas nie bedzie juz niczego…

  15. krzyk58
    3 lutego 2018 at 16:14

    Kononowicz Krzysztof żeby nie było niczego:

    https://www.youtube.com/watch?v=F9Q5D8hsEgM

    @Miecław. Nie widzę po wojnie większego (politycznego TEŻ),
    autorytetu niż Stefan Kardynał Wyszyński – nie wiem czy na szali
    równoważy dwóch tow. – Gomółka i Gierek “razem wzięci”.
    Raczej NIE!

  16. krzyk58
    3 lutego 2018 at 17:02

    ……….przenikliwość i głębia myśli politycznej ks.Prymasa Wyszyńskiego była tak olbrzymia że do dziś poraża “naszych’
    panów biskupów (i arcy …. )
    Miernoty zawsze czują lęk i własną duchową nędzę w obliczu
    TAKICH LUDZI…dlatego “szczerze nienawidzą”.
    Bodajby na kamieniu rodzili się…Miecławie.

    • Miecław
      3 lutego 2018 at 18:16

      @krzyk58. Ktoś kto był sygnatariuszem i podpisywał list do biskupów niemieckich:
      „18 listopada 1965, Watykan
      ORĘDZIE BISKUPÓW POLSKICH DO ICH NIEMIECKICH BRACI W CHRYSTUSOWYM URZĘDZIE PASTERSKIM”
      – nie zasługuje na uznanie i szacunek.
      List pod tym linkiem: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/12/list-biskupow-polskich-do-biskupow-niemieckich-z-1965-r/

      “STANOWISKO WŁADZ POLSKICH WOBEC ORĘDZIA BISKUPÓW POLSKICH DO NIEMIECKICH I ICH ODPOWIEDZI, styczeń 1966 r.”
      Tak to polscy biskupi, nie pytając nikogo o pełnomocnictwo pierwsi przebaczyli tym, którzy nasz kraj puścili w ruiny i zgliszcza, którzy pokryli go obozami śmierci, którzy wymordowali 6 milionów Polaków, którzy spopielili nasza stolicę. Przebaczyli wtedy, kiedy cała opinia światowa w niedawnym proteście odrzuciła przedawnienie zbrodni hitlerowskich, kiedy dawni hitlerowcy i ich spadkobiercy odbudowali w RFN przy pomocy Stanów Zjednoczonych imperializm niemiecki i domagają się dla tych imperialistycznych Niemiec „równouprawnienia” broni jądrowej, żądają „zjednoczenia” czyli aneksji Niemieckiej Republiki Demokratycznej, „prawa do ojczyzny” czyli ziem polskich i granic z roku 1937. I właśnie w tym okresie, kiedy zachodnioniemieccy militaryści i odwetowcy wysuwają coraz głośniej i bardziej zuchwale swoje roszczenia biskupi polscy ze swoim Orędziem „pojednania” wychodzą im naprzeciw.
      W swojej pokorze i skrusze posuwają się tak daleko, że nie tylko się usprawiedliwiają, nie tylko przebaczają, ale sami „proszą o przebaczenie”. Za co ? Za to chyba, żeśmy się ośmielili znaleźć wśród zwycięzców tej najokrutniejszej z wojen, która zdruzgotała hitleryzm i przywróciła Polsce granice nad Odra i Nysa. A może za te rozgłaszane dziś przez oszczercza propagandę zachodnioniemiecką rzekome „polskie zbrodnie” na przesiedleńcach, które biskupi akceptowali w swoim Orędziu ?”
      (…)
      “W jakim stopniu List Biskupów Polskich do Biskupów Niemieckich z 1965 roku był reakcją Polskiego Episkopatu na obalenie Programu Chruszczowa dotyczącego zjednoczenia Niemiec ?
      Adżubej, zięć Nikity Chruszczowa, redaktor naczelny Dziennika „Izwiestia” w imieniu swojego Teścia I sekretarza KC KPZR sondował polityków Niemieckich w zakresie możliwości realizacji zjednoczenia Państwa Niemieckiego w zamian za wystąpienie Niemiec z NATO. Polskie Wojskowe Służby Informacyjne kontrolowały i dokumentowały przebieg wszystkich spotkań Adżubeja , we wszystkich możliwych formach, z politykami niemieckimi. Zebrane przez WSI materiały I Sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka przedstawił w 1964 r. Leonidowi Breżniewowi człowiekowi nr 2 – po Chruszczowie w Biurze Politycznym KCKPZR. W ten sposób Gomułka doprowadził do usunięcia Nikity Chruszczowa z funkcji I Sekretarza KC KPZR przez Leonida Breżniewa, który zajął jego miejsce.
      Zaznaczyć należy, że udana interwencja Władysława Gomułki w zakresie zablokowania planu Chruszczowa spowodowała nasilenie ataków na jego osobę ze strony środowisk: intelektualnych świeckich, związanych Hierarchią Kościoła Katolickiego i żydowskich struktur aparatu partyjnego. Wyrocznią i inspiratorem dla tych środowisk była antypolska rozgłośnia Radia Wolna Europa z Monachium w RFN, reprezentująca syjonistyczne interesy.”
      Całość pod tym linkiem: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/12/stanowisko-wladz-polskich-wobec-oredzia-biskupow-polskich-do-niemieckich-i-ich-odpowiedzi-styczen-1966-r/

      @krzyk58. Powstań z kolan wreszcie i popatrz przed siebie jak dumny Słowianin, może wtedy ujrzysz oświecenie na horyzoncie i zrozumiesz gdzie leżą korzenie zła. Na klęczkach można tylko popaść we frustrację. 🙂

      Polecam też lekturę, którą każdy chłop powinien przeczytać:
      http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/12/andrzej-nowicki-chlopi-a-biskupi/

  17. krzyk58
    3 lutego 2018 at 17:50

    Puszczam – poniżej pleców, 🙂 to co w temacie “polskiego nazizmu”
    mają do powiedzenia, także na kanale RT “ruskiemmmmmy”.
    Jaka różnica hamerykanski,ruski czy jewropejski, “nasz”??
    Ważne co w temacie mają JUŻ do powiedzenia Rosjanie… 🙂
    Czy niespodzianka? Jak dla mnie – NIE! http://pikio.pl/kaczynski-dostanie-zawalu/ ??

    ————————–

    https://marucha.wordpress.com/2018/02/03/12-czerwca-1967-r-prl-zrywa-stosunki-dyplomatyczne-z-izraelem/

  18. Miecław
    3 lutego 2018 at 19:14

    @krzyk58. Wczytaj się dokładnie w treść tego obszernego felietonu, a może wreszcie wyłapiesz czyim interesom służył episkopat w czasach PRL, m. in. pod kierunkiem twojego ulubionego kardynała? Ten zespół mniej lub bardziej ukrytych antypolskich działań jest istotą mojej oceny. Czytaj ze zrzumieniem, a czasami też między wierszami. 🙂
    Cyt. najważniejszy fragment:
    „Czy celem „polskiej” polityki zagranicznej jest powrót do Granic Polskich ustalonych w Traktacie Wersalskim ?
    (…)
    „Polskich 100 kapłanów kościoła katolickiego z terenów ziem zachodnich i północnych, którzy opracowali i podpisali się pod apelem do Rządu Republiki Federalnej Niemiec o uznanie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, na początku lat 60 ubiegłego stulecia, spotkały retorsje, szykany i prześladowania ze strony biskupów. (…)
    Protestant Helmut Kohl czynnie uznał, że uzyskanie aprobaty III RP na zjednoczenie państwa Niemieckiego wraz docelowym „odzyskanie od Polski terenów polskich ziem zachodnich i północnych warte jest mszy”, tak jak późniejszy Henryk (Walezy) król Francji, protestant także uznał, że „Paryż wart jest mszy” i przeszedł na katolicyzm, aby zostać królem Francji.
    Powyższe informacje są bardzo istotne, jako że struktury Kościoła Katolickiego na ziemiach zachodnich i północnych utrwalały wśród wiernych przekonanie o tymczasowości ich pobytu na tych terenach i powrocie na tereny zabużańskie. Powodowali w ten sposób stan dekapitalizacji sfery majątkowej, określanej lapidarnie, że „od zakończenia II Wojny Światowej nie wbito na tych terenach gwoździa w ścianę”. Biskup Gdański Edmund Nowicki na jednej z wewnętrznych konferencji uzasadniał, że takie działanie kościoła miało na celu niedopuszczenia do rozpaczy i beznadziejności psychicznej osadników na tych terenach.
    Jaki był związek tych działań Kościoła Katolickiego w Polsce z otrzymywanymi środkami w różnych formach od Kościoła Katolickiego RFN i tegoż Państwa począwszy od II Soboru Watykańskiego w kuluarach którego ustalono pomiędzy Biskupami Polskimi i Niemieckimi wybór Papieża Polaka ( źródło: materiały STASI z 1963 roku z archiwaliów Instytutu Glaucka od nazwiska obecnego Prezydenta zjednoczonych Niemiec twórcy tego odpowiednika polskiego IPN) opublikowane przez Instytut Gaucka ?
    O finansowym sposobie rozliczenia tych środków przekazał informację Prymas Glemp na początku lat 90-poprzedniego stulecia w wywiadzie telewizyjnym na lotnisku Okęcie wyemitowanym przez I program TVP, w którym cytował niektóre treści porozumienia zawarte z konferencją Episkopatu Niemieckiego, w tym, że połowa zadłużeń podlegała umorzeniu, a spłata pozostałej części miała być realizowana w formie rzeczowej przejęcia przez Episkopat Polski finansowania akcji misyjnych na terenach byłych Republik ZSRR, dotychczas finansowych przez władze niemieckie kościelne i świeckie.
    W Traktacie z 14 listopada1990 roku o potwierdzeniu istniejącej granicy podpisanego w Warszawie przez Premiera RP Tadeusza Mazowieckiego i Ministra Spraw Zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego, a ze strony Niemieckiej przez Wicekanclerza i Ministra Spraw Zagranicznych – Dietricha Genschera potwierdzono w preambule , że Niemcy zostali wypędzeni i wysiedleni, czego nie było w traktacie z 1970 roku, a z kolei pominięto odwołania do Traktatu Poczdamskiego, do którego było odwołanie w traktacie z 1970 roku. ( konsekwencje prawne i polityczne tego pominięcia są jednoznaczne, patrz list biskupów polskich do biskupów niemieckich). Stwierdzenie wypędzenia ludności cywilnej wywołuje uprawnienia do występowanie z określonymi żądaniami, jak i też jest stwierdzeniem, że Polacy nie byli lepsi od Niemców w okresie okupacji.”
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/09/czy-celem-polskiej-polityki-zagranicznej-jest-powrot-do-granic-polskich-ustalonych-w-traktacie-wersalskim/

    Zalecam mniej kadzidła wtedy w intelekcie się rozjaśni. 🙂

    • Xun Zi
      4 lutego 2018 at 15:59

      Czyli gwarantem obecnych granic Polski jest obecnie Rosja z jej obecnym prezydentem , panem Putinem. Tak jak tym gwarantem byl wczesniej ZSRR. Moze i jest to pewien paradoks, ale faktu tego nie zmienimy. Jesli wiec chcemy utrzymac te granice, musimy dazyc do porozumienia z Rosja, bo USA przehandluja nasze granic, gdy tylko uznaja to za korzystne dla ich interesow.

  19. bogo22
    4 lutego 2018 at 10:06

    autor napisal…(…)
    Pan Kononowicz miał rację – żeby nie było niczego!

    prosze nie przeklamywac P.K…:)!
    mowil, ze wie, jak zlikwidowac wszystko… :)!
    https://www.youtube.com/watch?v=v7kIOkSTpeQ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up