Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 stycznia 2018

65% Polaków negatywnie ocenia publiczną służbę zdrowia


Prawie dwie trzecie (65%) dorosłych Polaków negatywnie ocenia publiczną służbę zdrowia, a prawie połowa (46%) źle ocenia działania rządu w sprawie jej naprawienia. W ciągu ostatniego roku 40% badanych płaciło „z własnej kieszeni” za usługi medyczne – tak wynika z badania przeprowadzonego dla serwisu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna.

Negatywne opinie na temat publicznej służby zdrowia przeważają niemal we wszystkich elektoratach, w tym wśród sympatyków Prawa i Sprawiedliwości  (60%), ale najbardziej sceptyczni są zwolennicy Nowoczesnej (84%) oraz Platformy Obywatelskiej (72%).

1_ciekaweliczby.pl_copyrights

Niemal połowa badanych (46%) negatywnie ocenia dotychczasowe działania rządu Zjednoczonej Prawicy w dziedzinie publicznej opieki zdrowotnej w Polsce. Najwięcej krytyków jest wśród zwolenników Nowoczesnej (89%) i PO (73%), lecz nie brakuje ich także w elektoracie Kukiz’15 (43%), a nawet PiS (22%).

2_ciekaweliczby.pl_copyrights

Najbardziej oczekiwane działania ze strony rządu to zmniejszenie biurokracji w systemie ochrony zdrowia (42%), zwiększenie liczby lekarzy specjalistów (39%), podniesienie nakładów na służbę zdrowa pod warunkiem, że nie będzie się to wiązało z podniesieniem podatków lub składek zdrowotnych (37%), a także podwyższenie wynagrodzeń lekarzy, by nie musieli szukać pracy za granicą (31%). Jedynie 8% badanych zgodziłoby się na podniesienie podatków lub składek, jeśli wiązałoby się to z podniesieniem nakładów na ochronę zdrowia i jednoczesnym jej usprawnieniem.

3_ciekaweliczby.pl_copyrights

Wyniki te niekoniecznie są przejawem roszczeniowości Polaków i przywiązania do wizji socjalnego Państwa. Mogą także świadczyć o oczekiwaniu by zoptymalizować i usprawnić działanie publicznej służby zdrowia w ramach obecnych nakładów. Tak jakby Polacy w większości przestawali wierzyć, że zwiększanie nakładów bez poważnych zmian organizacyjnych może cokolwiek naprawdę tutaj zmienićkomentuje dr Tomasz Baran z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Polacy są dość niechętni wprowadzeniu dodatkowych opłat za korzystanie z publicznej opieki zdrowotnej w celu jej usprawnienia. Tylko 22% jest w stanie zaakceptować dodatkową opłatę za przyspieszenie wizyty u lekarza specjalisty lub za badania, 15% zgodziłoby się na zasadę, że w miesiącu są np. 2 bezpłatne wizyty u lekarza rodzinnego, a za każdą kolejną trzeba zapłacić  20-30 zł. 13% zaakceptowałoby wprowadzenie dopłat za wyżywienie podczas pobytu w szpitalu. 32% badanych nie zgodziło się na żadne z proponowanych rozwiązań, a 27% nie miało zdania w tej sprawie.

4_ciekaweliczby.pl_copyrights

Jednocześnie 40% deklaruje, że w ciągu ostatniego roku płaciło „z własnej kieszeni” za usługi medyczne lub korzystało z prywatnej opieki medycznej w abonamencie wykupionym przez swojego pracodawcę. Najmniej takich osób było wśród sympatyków Kukiz’15 (21%), następnie PiS (39%), a najwięcej wśród sympatyków Nowoczesnej (61%) i PO (62%).

5_ciekaweliczby.pl_copyrights

33% badanych wydało w ciągu roku „z własnej kieszeni” na płatne usługi medyczne między 201 a 500 zł, 29% wydało poniżej 200 zł, 23% – między 501 a1000 zł, a 15% powyżej 1001 zł.

6_ciekaweliczby.pl

Polacy najczęściej sami płacili za wizyty u lekarza specjalisty (54%), wizyty u stomatologa (52%) oraz badania laboratoryjne (31%).

7_ciekaweliczby.pl

Nakłady na ochronę zdrowia w Polsce w 2016 r. wyniosły 4,4% PKB. Wynik ten stawia nasz kraj na 31. miejscu wśród 35 krajów OECD [Źródło: tutaj]. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada zaledwie 2,3 lekarza. To najniższy wskaźnik w całej Unii Europejskiej, dla której średnia za 2014 r. wyniosła 3,5 lekarza [Źródło: tutaj].

„W dyskusjach dotyczących poprawienia systemu ochrony zdrowia wciąż brakuje konkretnych propozycji. Samo zwiększenie nakładów do 6,8% PKB nie rozwiąże problemów, jeśli wkrótce nie będzie miał nas kto leczyć. Większość Polaków źle ocenia publiczną służbę zdrowia, dlatego nie dziwi fakt, że aż 40% musi dodatkowo płacić za usługi medyczne” –  mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.

***

Nota metodologiczna: Badanie przeprowadzone dla ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna w dniach 6-9 stycznia 2018 roku. Próba ogólnopolska osób od 18 lat wzwyż (N=1069). Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania. Metoda: CAWI. 

Ciekaweliczby.pl to autorski projekt edukacyjny przybliżający opinii publicznej warte poznania fakty oparte o konkretne dane liczbowe. Ideą jest prezentowanie danych tak, by każdy mógł łatwo wyciągnąć z nich obiektywne wnioski i krytycznie spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. To cenna umiejętność w dobie post-prawdy, gdy granice między faktem i opinią, prawdą i fałszem, informacją i dezinformacją coraz bardziej się zacierają. Więcej na  www.ciekaweliczby.pl oraz na Facebooku

Ariadna  to ogólnopolski panel badawczy audytowany przez Organizację Firm Badania Opinii Rynku (OFBOR). Więcej na www.panelariadna.pl

****

Informacja redakcji: Wszelkie prawa do tekstu i grafik zastrzeżone dla właściciela portalu Ciekaweliczby.pl. Wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , , , ,

8 komentarzy “65% Polaków negatywnie ocenia publiczną służbę zdrowia”

  1. Inicjator
    12 stycznia 2018 at 05:33

    Wnioski powinny być takie, że państwowy MOLOCH Opieki Zdrowotnej musi być zasilony większymi środkami.

    Za tymi większymi środkami, musi iść KONTROLA racjonalności ich wydawania.

    Przecież każda czynność i usługa w opiece zdrowotnej ma swoją wycenę, którą po wizycie pacjent powinien dostawać na WYDRUKU!

    Nawet sama rejestracja powinna być wyceniona, systemy komputerowe to już umożliwiają.

    W tej chwili to jest wyceniane, ale POZA wiedzą pacjenta.

    Do tego KONTO INDYWIDUALNE PACJENTA, gdzie to powinno być SUMOWANE i konfrontowane z SUMĄ jego indywidualnych składek, a jest tego sporo, bo rocznie każdy płaci ponad JEDNĄ pensję/emeryturę na NFZ!

    Wówczas wszyscy zobaczą, jak to racjonalnie działa.

    Skoro kupując głupią uszczelkę za 1 złoty, dostajemy paragon – to można też tak zrobić z wizytą u lekarza.

    Tylko schody zaczynają się w momencie wykonania usługi.

    Hydraulik za wymianę tej uszczelki wartej 1 złoty weźmie – “po uważaniu”, oceniając m.in. status klienta i, czas pracy i dojazd – oczywiście już bez paragonu.

    Podobnie jest z wyceną “usługi medycznej” – niejawnej dla pacjenta, a ISTNIEJĄCEJ w systemie.

    Bo przecież ona ma swoją wartość, a lekarze są JAKOŚ ROZLICZANI.

    Liczę tu na wsparcie Lecha, który tu bywa czasami, a system Opieki Zdrowotnej (już nie Służby Zdrowia) – zna od podszewki.

    Rozumiem, że są tam koszty OGÓLNOZAKŁADOWE, no bo budynki trzeba remontować, ogrzewać, sprzątać, itd.

    Ale to wszystko da się ujawnić, skoro idą na to Nasze Indywidualne Składki i to powinno być PUBLICZNIE ROZLICZANE.

    Systemy informatyczne już na to pozwalają.

    Dlaczego zrezygnowano z indywidualnej karty pacjenta, wprowadzanej przed laty na Śląsku?

    Na tej karcie, oprócz kosztów powinny być rejestrowane wyniki badań, zabiegi i przepisywane leki, w taki sposób, żeby tylko lekarz i osoba upoważniona do pracy w systemie informatycznym mogli to widzieć, no i oczywiście – pacjent – poprzez system haseł i poziomów dostępu.

    Skoro nowym Ministrem Zdrowia został zadeklarowany KATOLIK, to powinien być uczciwy.

    Na nic więcej nie liczę, tylko na Jego uczciwość.

    Amen.

  2. Emeryt z Toporu
    12 stycznia 2018 at 05:41

    Bardzo interesujące ale myślę że niesolidne bo to chyba 95%

    • Wierny czytelnik
      12 stycznia 2018 at 21:06

      Również uważam że to o wiele więcej niż 65% nie mam wśród znajomych nikogo, kto by chwalił publiczną ochronę zdrowia. Owszem ludzie są zadowoleni z lekarzy i są im wdzięczni. Jednak system jest zły, zepsuty.

  3. Wojciech
    12 stycznia 2018 at 09:49

    “Rząd się sam wyżywi”! W tej sytuacji pracownicy wszystkich ministerstw, czyli rządu są ubezpieczeni w prywatnych klinikach. Czyli państwo się poddało. Zgodnie zresztą z doktryną neoliberalną. I prosty człowiek nie ma na co liczyć. Tym bardziej, że kraj ma o połowę mniej lekarzy na 1000 mieszkańców niż np Niemcy i wielokrotnie mniej niż inne kraje europejskie. Nie ma co żałować, wszyscy tego chcieli, wolności i paszportów w kieszeni. Więc mają. Można się tylko szyderczo śmiać. Do operacji kolana w Piekarach Ślaskich rejestrują już na rok 2041. Trzeba się spieszyć.

    • wieczorynka
      12 stycznia 2018 at 14:40

      A to znaczy, że dziadek powinien już obecnie scedować swoje zabiegi lecznicze na wnuczka, nie wiem tylko czy wymaga to formy notarialnej.

  4. Rumcajs
    12 stycznia 2018 at 13:09

    Bardzo ciekawe. Gratuluje

  5. Eurypides
    12 stycznia 2018 at 18:51

    Też bym powiedział że to sa jaja, słuchajcie w Krakowie na operację neurologiczną przepukliny kręgosłupa lędzwiowego – półtorej roku. Czy to nie są jaja?

  6. Lech
    15 stycznia 2018 at 10:00

    Nie twierdzę, że jest super, bo nigdy nie będzie, Społeczna opieka zdrowia to bardzo skomplikowana i “delikatna” instytucja. Dzisiaj wymaga olbrzymiego dofinansowania i zasilenia fachowcami różnych zawodów medycznych. Obecnie są olbrzymie braki we wszystkich. Poza tym 50% populacji również źle ocenia Sądy i sądownictwo, głównie ta, która proces przegrywa! Z tego ma wynikać, że zarówno sądy jak i całą publiczną służbę zdrowia należy zaorać. Tylko co w to miejsce? Jakoś tak się dziwnie dzieje, iż współczesne społeczeństwa nie mogą egzystować bez obu tych instytucji, już nawet niezależnie od ich oceny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up