Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 października 2018

65% Polaków negatywnie ocenia publiczną służbę zdrowia


Prawie dwie trzecie (65%) dorosłych Polaków negatywnie ocenia publiczną służbę zdrowia, a prawie połowa (46%) źle ocenia działania rządu w sprawie jej naprawienia. W ciągu ostatniego roku 40% badanych płaciło „z własnej kieszeni” za usługi medyczne – tak wynika z badania przeprowadzonego dla serwisu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna.

Negatywne opinie na temat publicznej służby zdrowia przeważają niemal we wszystkich elektoratach, w tym wśród sympatyków Prawa i Sprawiedliwości  (60%), ale najbardziej sceptyczni są zwolennicy Nowoczesnej (84%) oraz Platformy Obywatelskiej (72%).

1_ciekaweliczby.pl_copyrights

Niemal połowa badanych (46%) negatywnie ocenia dotychczasowe działania rządu Zjednoczonej Prawicy w dziedzinie publicznej opieki zdrowotnej w Polsce. Najwięcej krytyków jest wśród zwolenników Nowoczesnej (89%) i PO (73%), lecz nie brakuje ich także w elektoracie Kukiz’15 (43%), a nawet PiS (22%).

2_ciekaweliczby.pl_copyrights

Najbardziej oczekiwane działania ze strony rządu to zmniejszenie biurokracji w systemie ochrony zdrowia (42%), zwiększenie liczby lekarzy specjalistów (39%), podniesienie nakładów na służbę zdrowa pod warunkiem, że nie będzie się to wiązało z podniesieniem podatków lub składek zdrowotnych (37%), a także podwyższenie wynagrodzeń lekarzy, by nie musieli szukać pracy za granicą (31%). Jedynie 8% badanych zgodziłoby się na podniesienie podatków lub składek, jeśli wiązałoby się to z podniesieniem nakładów na ochronę zdrowia i jednoczesnym jej usprawnieniem.

3_ciekaweliczby.pl_copyrights

Wyniki te niekoniecznie są przejawem roszczeniowości Polaków i przywiązania do wizji socjalnego Państwa. Mogą także świadczyć o oczekiwaniu by zoptymalizować i usprawnić działanie publicznej służby zdrowia w ramach obecnych nakładów. Tak jakby Polacy w większości przestawali wierzyć, że zwiększanie nakładów bez poważnych zmian organizacyjnych może cokolwiek naprawdę tutaj zmienićkomentuje dr Tomasz Baran z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Polacy są dość niechętni wprowadzeniu dodatkowych opłat za korzystanie z publicznej opieki zdrowotnej w celu jej usprawnienia. Tylko 22% jest w stanie zaakceptować dodatkową opłatę za przyspieszenie wizyty u lekarza specjalisty lub za badania, 15% zgodziłoby się na zasadę, że w miesiącu są np. 2 bezpłatne wizyty u lekarza rodzinnego, a za każdą kolejną trzeba zapłacić  20-30 zł. 13% zaakceptowałoby wprowadzenie dopłat za wyżywienie podczas pobytu w szpitalu. 32% badanych nie zgodziło się na żadne z proponowanych rozwiązań, a 27% nie miało zdania w tej sprawie.

4_ciekaweliczby.pl_copyrights

Jednocześnie 40% deklaruje, że w ciągu ostatniego roku płaciło „z własnej kieszeni” za usługi medyczne lub korzystało z prywatnej opieki medycznej w abonamencie wykupionym przez swojego pracodawcę. Najmniej takich osób było wśród sympatyków Kukiz’15 (21%), następnie PiS (39%), a najwięcej wśród sympatyków Nowoczesnej (61%) i PO (62%).

5_ciekaweliczby.pl_copyrights

33% badanych wydało w ciągu roku „z własnej kieszeni” na płatne usługi medyczne między 201 a 500 zł, 29% wydało poniżej 200 zł, 23% – między 501 a1000 zł, a 15% powyżej 1001 zł.

6_ciekaweliczby.pl

Polacy najczęściej sami płacili za wizyty u lekarza specjalisty (54%), wizyty u stomatologa (52%) oraz badania laboratoryjne (31%).

7_ciekaweliczby.pl

Nakłady na ochronę zdrowia w Polsce w 2016 r. wyniosły 4,4% PKB. Wynik ten stawia nasz kraj na 31. miejscu wśród 35 krajów OECD [Źródło: tutaj]. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada zaledwie 2,3 lekarza. To najniższy wskaźnik w całej Unii Europejskiej, dla której średnia za 2014 r. wyniosła 3,5 lekarza [Źródło: tutaj].

„W dyskusjach dotyczących poprawienia systemu ochrony zdrowia wciąż brakuje konkretnych propozycji. Samo zwiększenie nakładów do 6,8% PKB nie rozwiąże problemów, jeśli wkrótce nie będzie miał nas kto leczyć. Większość Polaków źle ocenia publiczną służbę zdrowia, dlatego nie dziwi fakt, że aż 40% musi dodatkowo płacić za usługi medyczne” –  mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.

***

Nota metodologiczna: Badanie przeprowadzone dla ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna w dniach 6-9 stycznia 2018 roku. Próba ogólnopolska osób od 18 lat wzwyż (N=1069). Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania. Metoda: CAWI. 

Ciekaweliczby.pl to autorski projekt edukacyjny przybliżający opinii publicznej warte poznania fakty oparte o konkretne dane liczbowe. Ideą jest prezentowanie danych tak, by każdy mógł łatwo wyciągnąć z nich obiektywne wnioski i krytycznie spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. To cenna umiejętność w dobie post-prawdy, gdy granice między faktem i opinią, prawdą i fałszem, informacją i dezinformacją coraz bardziej się zacierają. Więcej na  www.ciekaweliczby.pl oraz na Facebooku

Ariadna  to ogólnopolski panel badawczy audytowany przez Organizację Firm Badania Opinii Rynku (OFBOR). Więcej na www.panelariadna.pl

****

Informacja redakcji: Wszelkie prawa do tekstu i grafik zastrzeżone dla właściciela portalu Ciekaweliczby.pl. Wyłączenie licencji CC 3.0.

Tags: , , , , ,

9 komentarzy “65% Polaków negatywnie ocenia publiczną służbę zdrowia”

  1. Inicjator
    12 stycznia 2018 at 05:33

    Wnioski powinny być takie, że państwowy MOLOCH Opieki Zdrowotnej musi być zasilony większymi środkami.

    Za tymi większymi środkami, musi iść KONTROLA racjonalności ich wydawania.

    Przecież każda czynność i usługa w opiece zdrowotnej ma swoją wycenę, którą po wizycie pacjent powinien dostawać na WYDRUKU!

    Nawet sama rejestracja powinna być wyceniona, systemy komputerowe to już umożliwiają.

    W tej chwili to jest wyceniane, ale POZA wiedzą pacjenta.

    Do tego KONTO INDYWIDUALNE PACJENTA, gdzie to powinno być SUMOWANE i konfrontowane z SUMĄ jego indywidualnych składek, a jest tego sporo, bo rocznie każdy płaci ponad JEDNĄ pensję/emeryturę na NFZ!

    Wówczas wszyscy zobaczą, jak to racjonalnie działa.

    Skoro kupując głupią uszczelkę za 1 złoty, dostajemy paragon – to można też tak zrobić z wizytą u lekarza.

    Tylko schody zaczynają się w momencie wykonania usługi.

    Hydraulik za wymianę tej uszczelki wartej 1 złoty weźmie – “po uważaniu”, oceniając m.in. status klienta i, czas pracy i dojazd – oczywiście już bez paragonu.

    Podobnie jest z wyceną “usługi medycznej” – niejawnej dla pacjenta, a ISTNIEJĄCEJ w systemie.

    Bo przecież ona ma swoją wartość, a lekarze są JAKOŚ ROZLICZANI.

    Liczę tu na wsparcie Lecha, który tu bywa czasami, a system Opieki Zdrowotnej (już nie Służby Zdrowia) – zna od podszewki.

    Rozumiem, że są tam koszty OGÓLNOZAKŁADOWE, no bo budynki trzeba remontować, ogrzewać, sprzątać, itd.

    Ale to wszystko da się ujawnić, skoro idą na to Nasze Indywidualne Składki i to powinno być PUBLICZNIE ROZLICZANE.

    Systemy informatyczne już na to pozwalają.

    Dlaczego zrezygnowano z indywidualnej karty pacjenta, wprowadzanej przed laty na Śląsku?

    Na tej karcie, oprócz kosztów powinny być rejestrowane wyniki badań, zabiegi i przepisywane leki, w taki sposób, żeby tylko lekarz i osoba upoważniona do pracy w systemie informatycznym mogli to widzieć, no i oczywiście – pacjent – poprzez system haseł i poziomów dostępu.

    Skoro nowym Ministrem Zdrowia został zadeklarowany KATOLIK, to powinien być uczciwy.

    Na nic więcej nie liczę, tylko na Jego uczciwość.

    Amen.

  2. Emeryt z Toporu
    12 stycznia 2018 at 05:41

    Bardzo interesujące ale myślę że niesolidne bo to chyba 95%

    • Wierny czytelnik
      12 stycznia 2018 at 21:06

      Również uważam że to o wiele więcej niż 65% nie mam wśród znajomych nikogo, kto by chwalił publiczną ochronę zdrowia. Owszem ludzie są zadowoleni z lekarzy i są im wdzięczni. Jednak system jest zły, zepsuty.

  3. Wojciech
    12 stycznia 2018 at 09:49

    “Rząd się sam wyżywi”! W tej sytuacji pracownicy wszystkich ministerstw, czyli rządu są ubezpieczeni w prywatnych klinikach. Czyli państwo się poddało. Zgodnie zresztą z doktryną neoliberalną. I prosty człowiek nie ma na co liczyć. Tym bardziej, że kraj ma o połowę mniej lekarzy na 1000 mieszkańców niż np Niemcy i wielokrotnie mniej niż inne kraje europejskie. Nie ma co żałować, wszyscy tego chcieli, wolności i paszportów w kieszeni. Więc mają. Można się tylko szyderczo śmiać. Do operacji kolana w Piekarach Ślaskich rejestrują już na rok 2041. Trzeba się spieszyć.

    • wieczorynka
      12 stycznia 2018 at 14:40

      A to znaczy, że dziadek powinien już obecnie scedować swoje zabiegi lecznicze na wnuczka, nie wiem tylko czy wymaga to formy notarialnej.

  4. Rumcajs
    12 stycznia 2018 at 13:09

    Bardzo ciekawe. Gratuluje

  5. Eurypides
    12 stycznia 2018 at 18:51

    Też bym powiedział że to sa jaja, słuchajcie w Krakowie na operację neurologiczną przepukliny kręgosłupa lędzwiowego – półtorej roku. Czy to nie są jaja?

  6. Lech
    15 stycznia 2018 at 10:00

    Nie twierdzę, że jest super, bo nigdy nie będzie, Społeczna opieka zdrowia to bardzo skomplikowana i “delikatna” instytucja. Dzisiaj wymaga olbrzymiego dofinansowania i zasilenia fachowcami różnych zawodów medycznych. Obecnie są olbrzymie braki we wszystkich. Poza tym 50% populacji również źle ocenia Sądy i sądownictwo, głównie ta, która proces przegrywa! Z tego ma wynikać, że zarówno sądy jak i całą publiczną służbę zdrowia należy zaorać. Tylko co w to miejsce? Jakoś tak się dziwnie dzieje, iż współczesne społeczeństwa nie mogą egzystować bez obu tych instytucji, już nawet niezależnie od ich oceny.

  7. Anonim
    4 marca 2018 at 09:26

    PIES SZCZEKA A KARAWANA JEDZIE DALEJ…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up