Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 stycznia 2018

Amerykanie wciskają światu schematy Zimnej Wojny – McCarthyzm wiecznie żywy?


Joseph_McCarthy By United Press – Library of Congress, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54928

Amerykanie wciskają światu schematy Zimnej Wojny. W grudniu 2017 roku pan Siergiej Ławrow – Minister Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej udzielił bardzo ciekawego wywiadu dla agencji RIA Novosti «РИА Новости» [Сергей Лавров: уверен, в отношении США к России наступит отрезвление 25.12.2017], w którym przedstawił aktualny stan stosunków pomiędzy Moskwą i Waszyngtonem. Uczynił to w sposób modelowo obiektywny, wykładając kompleksowe studium stanu stosunków światowych przez pryzmat relacji tych dwóch supermocarstw.

Pan Minister jest zdania, że mówienie o „żelaznej kurtynie” w relacjach rosyjsko-amerykańskich nie znajduje potwierdzenia w faktach. Pan Minister dostrzega w amerykańskim nastawieniu do Rosji pewne schematy znane z okresu McCarthyzmu, z których amerykańskie społeczeństwo jeszcze się nie w pełni wydobyło. Jest to niesłychanie trafne porównanie, demaskujące bezmiar amerykańskiej hipokryzji, cynizmu i kreowanej fikcji.

Amerykanie prowadzą globalną narrację w stylu rusofobicznej histerii o paranoidalnym charakterze, ukierunkowaną na wewnętrzną rozgrywkę polityczną pomiędzy panem Donaldem Trumpem Prezydentem Stanów Zjednoczonych, a jego przeciwnikami politycznymi. To klasyczne schematy sytuacyjne, wręcz przeniesione z tamtych mrocznych czasów w które Amerykanie nadal wierzą. Z tą różnicą, że „czerwone” zagrożenie mające pewien istotny kontekst internacjonalistyczny jest zastąpione czystą rusofobią. Sytuacja w końcu dojdzie no normy, jednak to wymaga najpierw wyklarowania się sytuacji w USA.

Niestety będzie to czas zmarnowany dla obu stron. Ponieważ obecna polityka sankcji wobec Rosji jest po pierwsze przeciwskuteczna, po drugie niezgodna z zasadami międzynarodowego handlu a po trzecie jest przykładem cynicznej hipokryzji. Widać to doskonale tam, gdzie Stany Zjednoczone same zastosowały prawo siły, tak się składa, że w Europie – gwałcąc porządek międzynarodowy obowiązujący od ostatniej wojny. Amerykanie nie chcą pamiętać, co zrobili Serbii – odrywając jej część etnicznego i historycznego terytorium, bez żadnego referendum – prawem siły (NATO bestialsko bombardowało Belgrad i inne miasta w tym obiekty cywilne Serbii). W swoim cynizmie nawet nie dopuszczają porównań pomiędzy casusem Prowincji Autonomicznej Kosowo i Metochia – nieprawidłowo nazywanej tzw. Kosowo (pisaliśmy o tym Hipokryzja Zachodu w niesprawiedliwej ocenie Rosji przekracza granice tolerancji), a uratowaniem się mieszkańców Krymu od ukraińskiego szowinizmu, czy dążeniami udręczonego społeczeństwa Donbasu do zachowania swojej tożsamości (pamiętajmy, że mieszkańćom Odessy się nie udało – dokonano tam aktu ludobójstwa na ludności rosyjskojęzycznej poprzez spalenie żywcem 2 maja 2014 roku – NIGDY O TEJ HAŃBIE ZACHODNICH DEMOKRACJI NIE ZAPOMNIJMY!). Przecież powszechnie wiadomo, że jak Amerykanie bombardują, to rozpowszechniają demokrację, wolność, prawa człowieka, gender, równość i swoją cywilizację. Przekonała się o tym Serbia, Wietnam, Syria, Libia, Irak, – tak można wymienić, chyba z 50 krajów!

Po dojściu pana Trumpa do władzy, w Rosji pojawiły się nadzieje na poprawę dwustronnych stosunków. Co zresztą pan Trump wiele razy zapowiadał – jednoznacznie i dobitnie – w trakcie kampanii wyborczej, silnie krytykując niesprawiedliwe decyzje pana Baracka Obamy wobec Rosji. Dla każdego było oczywistym, że chodzi o zjednanie Rosji dla spraw w Azji – czyli ewentualnego konfliktu proxy USA i Chin jak i generalnego powstrzymywania Chin w basenie Morza Południowochińskiego. Przez długie lata chyba wszystkie amerykańskie Think Tanki, jak i wielu wpływowych polityków, mówiło wprost, że do powstrzymania Chin jest potrzebna co najmniej neutralność Rosji. Inaczej Amerykanie sobie nie poradzą i mają tego świadomość. Przynajmniej na poziomie analityków. Obraz, który politycy przekazują społeczeństwu to żałosna kalka schematów McCarthyzmu, wciskanie własnemu Narodowi i za pomocą propagandy – całemu światu bajki o Zimnej Wojnie, żelaznej kurtynie – ZSRR/Rosja – imperium zła.

Warto zauważyć, że w sumie ta projekcja amerykańskich lęków jest dla Rosji nobilitująca, albowiem pan Barack Obama nazywał Rosję mocarstwem regionalnym o ograniczonych możliwościach. Co pokazuje, że Amerykanie używają Rosji do własnych celów wewnętrznych – nie pierwszy raz, to ma tam naprawdę długą tradycję. W Republice Rzymskiej najpierw straszono Kartaginą, w Imperium Rzymskim Persami. Dzisiaj USA pozycjonują się wobec Federacji Rosyjskiej, co ma dwa cele. Po pierwsze – są sprawdzone schematy, które są głęboko zakorzenione w ich społeczeństwie. Po drugie – Rosja jest wygodniejszym celem, niż Chiny. Ponieważ z Rosją można się zawsze porozumieć, stosunki tych supermocarstw mają przebieg sinusoidalny. Obie potęgi wiedzą, że NIE OPŁACA IM SIĘ KONFLIKT, BO W JEGO WYNIKU OBIE STRACĄ SWOJĄ POZYCJĘ. To była najważniejsza lekcja Zimnej Wojny, bipolarny układ ZSRR-USA miał przewagę nad całym światem, poszczególne kraje na świecie decydowały o przynależności do ich obozów polityczno-ekonomiczno-wojskowych.Jak zabrakło ZSRR, Amerykanie sami wpędzili się w obecne kłopoty, więc znowu potrzebują jako kontratypu strategicznego – Rosji.

W wyniku zdrady liderów radzieckich w Puszczy Białowieskiej, doszło do Rozwiązania ZSRR i Stany Zjednoczone pozostały same na post zimnowojennym placu boju. Usłyszeliśmy wówczas bajki o końcu historii, nieograniczonym neoliberalnym rozwoju i globalizacji. Amerykanie myśleli, że przejmą cały obóz byłego Układu Warszawskiego i Chiny. Udało im się niestety tylko z Europą Środkową. Rosję próbowali, ale w wyniku procesów zainicjowanych po dojściu do władzy pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej – im się to nie udało (i nie uda już nigdy). Jednak z Chinami przejechali się najbardziej, bo Chiny wykorzystały wszystkie słabości neoliberalnej gospodarki opartej na kłamstwie i wyzysku, zachowując się biernie politycznie. Amerykanie nie uwzględnili w swojej pysze, że Chińczycy są po prostu mądrzejsi, chociażby dlatego bo planują w dłuższej perspektywie, a cierpliwość jest ich cnotą, pozwalająca na oczekiwanie na efekty. Dzisiaj Amerykanie mają problem, który sami stworzyli. Problem koreański jest preludium do właściwego konfliktu z Chinami, który zmieni świat. O jego przebiegu i wyniku zadecyduje potęga Federacji Rosyjskiej i mądrość pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej i w jakiejś części kunszt dyplomatyczny cytowanego powyżej pana Siergieja Ławrowa Ministra Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

Pan Donald Trump już w Hamburgu robił podchody do pana Prezydenta Putina. Potem odbyły się rozmowy telefoniczne i dialog w Wietnamie. Prawdopodobnie pragmatyka chińskiego problemu w końcu zmusi Amerykanów do prowadzenia racjonalnej polityki wobec Rosji. Co pomoże w ułożeniu stosunków na szeroko rozumianym Zachodzie. Amerykanie doskonale pamiętają, kto tak na prawdę pokonał hitlerowskie Niemcy (nawet udostępnili niedawno archiwa swojego wywiadu z okresu wojny i analizy powojenne, gdzie sami to stwierdzali na własny użytek porównując wysiłek zbrojny ZSRR i wszystkich państw zachodnich). Obecnie zmieniły się relacje, kierunki geograficzne i technologia, ale układ stosunków globalnych w kontekście mechaniki powstawania zagrożeń – jest taki sam. Rosja ze względu na swój potencjał w tym w szczególności potęgę militarną i zasoby, jest filarem stabilizującym istnienie świata, który znamy. Może to nie jest idealny świat, ale lepszy jest najgorszy pokój, niż najlepsza wojna.

Niestety problemem może być post ukraińska przestrzeń państwowa, z której już wyłaniają się republiki ludowe Donbasu, w najbliższym czasie należy się spodziewać pogłębienia destabilizacji w tym targanym nienawiścią, ksenofobią i faszyzmem kraju. Prawdopodobnie doprowadzi to, do dalszej dekompozycji tego obszaru i jeszcze większej tragedii mieszkających tam ludzi. Jest jeszcze pewien osioł trojański Ameryki w Europie Środkowej, ale w nim właśnie wraz ze zmianami w formule rządu pojawiła się nadzieja na iskierkę pragmatyzmu.

Z dokładną analizą wywiadu pana Ministra Ławrowa można się zapoznać na portalu Agencji Informacyjnej INFOROS.RU w tekście, którego autorem jest pan Сергей Саенко z dnia 28.12.2017r., pt.: „Лавров: «Уверен, в отношении США к России наступит отрезвление» Глава МИД России отрицает наличие «железного занавеса» в отношениях с США”, który w najbliższym czasie postaramy się przetłumaczyć naszym czytelnikom na język polski jak tylko dostaniemy na to stosowną zgodę (prawa autorskie).  

Tags: , , , , ,

21 komentarzy “Amerykanie wciskają światu schematy Zimnej Wojny – McCarthyzm wiecznie żywy?”

  1. Inicjator
    11 stycznia 2018 at 05:21

    Bardzo potrzebny i otrzeźwiający artykuł.

    Nie ma nawet czego komentować.

    Analizy słuszne i dalekozwroczne.

    Gratulacje dla Autora.

  2. Wierny_czytelnik
    11 stycznia 2018 at 05:44

    koniecznie trzeba przetłumaczyć ten tekst. Bardzo o to proszę.

  3. Wielka Polska Katolicka
    11 stycznia 2018 at 06:42

    Nie spodziewałem się, że Rosjanie podchodzą do zagadnienia relacji tak racjonalnie i pragmatycznie.
    Przeczytałem, znam rosyjski bo język wroga trzeba znać.

    • emc2
      11 stycznia 2018 at 07:04

      Widzisz WPK czytaj częściej OP to niejedna rzecz cie zadziwi.

    • krzyk58
      11 stycznia 2018 at 15:13

      No to masz ułatwioną obserwację.
      Ja, niestety, nie znam języka rzeczywistego wroga

  4. Trump dump
    11 stycznia 2018 at 06:45

    Mocne porównanie, klasyczna sytuacja układu bipolarnego już nie wróci. Rosjanie nie będą umierać za Amerykanów. Spokojnie poczekają aż Chiny staną si krajem starych ludzi.

  5. wlodek.
    11 stycznia 2018 at 08:42

    Najgorsze jest to że wciągają w to bezwolną Europę. A Polska nie pierwszy raz na I linii frontu,zapominając że z tym składem nadaje się na ligę okręgową!

  6. wlodek.
    11 stycznia 2018 at 15:13

    Departament Stanu USA,zaliczył Rosję obok Czadu,Pakistanu do krajów gdzie odradza wyjazd amerykańskim turystom!A do “spokojnej” Ukrainy zastrzeżeń brak! Nie dziwie się że nic nie wiedzieli o przygotowaniach do zamachu na WTC?Żal mi tylko polskich kibiców bo być może będą odradzać wyjazdu na MŚ, a ubezpieczenie będzie kosztować kupe kasy!

    • krzyk58
      11 stycznia 2018 at 16:45

      “A do “spokojnej” Ukrainy zastrzeżeń brak!” Nie rozumiem – dlaczego mieliby odradzać wjazdu na upainę?
      Tam są (пака), u siebie…
      “Nie dziwie się że nic nie wiedzieli o przygotowaniach do zamachu na WTC?
      Hmmmm. 🙂

      • krzyk58
        11 stycznia 2018 at 17:16

        Podczas uroczystości w Łucku uhonorowano zatem nie tylko uczestników niemieckiego ludobójstwa na narodzie żydowskim, ale także uczestników banderowskiego ludobójstwa – w tym wielu czołowych – na narodzie polskim. Polski konsul w Łucku, którego siedzibę osiem miesięcy wcześniej ostrzelali z granatnika „nieznani sprawcy”, dyskretnie tego nie zauważył. Równie wysublimowaną dyskrecją, powściągliwością i taktem wykazali się ambasador Jan Piekło w Kijowie oraz prezydent Andrzej Duda podczas swojej oficjalnej wizyty na Ukrainie 13 grudnia 2017 roku. Ale tą dyskrecją i powściągliwością wykazały się także media amerykańskie, zachodnioeuropejskie, polskie i izraelskie. Nikt tam nie zauważył tego, co stało się w Łucku – bo taki był rozkaz Waszyngtonu, dla którego nacjonaliści ukraińscy są cennym sojusznikiem w dywersji antyrosyjskiej.

        Nie zmienia to faktu, że w Łucku stała się rzecz poważna. To nie jest tylko gloryfikacja zbrodniarzy OUN-UPA, z którą mamy przecież do czynienia na Ukrainie przynajmniej od pomarańczowej rewolucji w 2004 roku. Tym razem to jest coś więcej. Dotychczas niektórym ze zbrodniarzy stawiano pomniki. Głównie najważniejszym – Banderze, Szuchewyczowi i Klaczkiwśkiemu. Dwóm pierwszym ufundowano też muzea. Teraz jednak zbiorowo uhonorowano pośmiertnie aż 24 członków OUN-UPA, którzy brali udział w zbrodniach przeciw ludzkości. Ale nie jakimś współczesnym odznaczeniem ukraińskim, tylko Krzyżem Bojowej Zasługi UPA – odznaczeniem ustanowionym 27 stycznia 1944 roku przez dowódcę UPA Romana Szuchewycza. To jest już coś więcej niż gloryfikacja. To jest sakralizacja zbrodniarzy i ich zbrodni. ..
        Koncesja na sakralizację zbrodni. http://www.mysl-polska.pl/1447

      • wlodek.
        11 stycznia 2018 at 19:49

        krzyku, czyli można bez inwektyw pod znanym nam wszystkim adresem pisać prawdę o “ukraińskiej pułapce”,w której znaleźliśmy się od czasów SLD,i brniemy coraz dalej! Gratuluje!

  7. krzyk58
    11 stycznia 2018 at 15:35

    ……przestałem wierzyć w jakąkolwiek sprawiedliwość bądź demokrację. Nie minęło wiele czasu, a zrozumiałem też, że jako obrońca praw człowieka jestem de facto obrońcą iluzji i złudzenia, którą utrzymuje się jedynie tak długo, jak tylko właścicielom jest wygodnie dawać innym pewną swobodę czy przywileje.

    Gdy im podpadniesz lub staniesz się przypadkową ofiarą, tracisz wszystkie swoje prawa… w majestacie prawa. Nie ważne czy jesteś Chińczykiem, Niemcem, Rosjaninem, Amerykaninem, Syryjczykiem czy Polakiem, bo nie masz ŻADNYCH praw, jeśli oni zdecydują ci się je odebrać. https://marucha.wordpress.com/2018/01/11/wlasciciele-tego-swiata-cz-3/

  8. 4f
    11 stycznia 2018 at 15:39

    Mocne, ale uzasadnione i potrzebne zwrócenie uwagi na hipokryzje i zaklamanie usa

  9. Rasta
    11 stycznia 2018 at 17:06

    Fragment o bombach w 1000% prawdziwy

  10. wlodek.
    11 stycznia 2018 at 18:30

    Może ktoś ze zwolenników PISU wyjaśni mi co to za wojna ukraińsko rosyjska jeśli p.Poroszenko Święta Nowego Roku spędza na Malediwach?Czy cześć naszej pomocy finansowej nie zostało w Malediwach żeby Król Czekolady mógł krzyczeć “Sława Ukrainie”?I dlaczego nasze mediomatoły milczą, wyobrażam sobie co by się działo gdyby Władymir spędzał wczasy nie w Rosji!

  11. krzyk58
    11 stycznia 2018 at 19:33

    Niech spędza – dopóki sumienie nie gryzie (czy ma taki ‘organ”?)
    Osobiście byłbym oburzony gdyby W.W.Putin “nie spędzał’ w FR
    tym bardziej że jest szeroki wybór atrakcji i wypoczynku od igloo do palm. 🙂
    Ps. Piszę z nazwiska, gdyż nie jestem z prezydentem FR – po imieniu.
    Dopowiem jestem zdegustowany polityką rodzinną liberalnych
    kremlowskich elit i świata(szemranego) byznesu – dzieci bonzów,
    generalnie w doopie mają “Matuszkę Rossiję”………..wybierają
    z reguły “wolny świat”.
    O czymś, to świadczy. Nieprawda’ż?
    🙂

    • wlodek.
      11 stycznia 2018 at 20:43

      Odpowiedź krzyku,jak mówił jeden z mądrzejszych księży” prawda i gówno prawda”.Twoja prawda to ta druga!

      • krzyk58
        11 stycznia 2018 at 21:19

        “jeden z mądrzejszych księży” :)To tylko twoja (subiektywna) opinia.
        Ja jestem innego zdania , a i wymienić mogę sporo “mądrych” ,tych których
        ‘pobłogosławili” ateiści. 🙂 Mnie z nimi nie po drodze – dlatego m.in jestem “zawieszony w próżni”.
        Tacy księża (moderniści) rozsadzili KK.
        Amen i bądź pozdrowiony.

  12. Disagree completely
    11 stycznia 2018 at 20:26

    Zgadzam się też dostrzegam taką analogię.

  13. Jur
    11 stycznia 2018 at 23:20

    Napisane tak, ze nawet WPK zrozumiał…

  14. d22
    13 stycznia 2018 at 19:31

    Widze że OP staje się coraz silniej antyimperialistyczny! to bardzo dobrze, proszę tak trzymać i więcej takich tekstów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up