Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 października 2018

Ukraiński paradoks Rosji


 To nie prawda, że Rosja straciła Ukrainę. Natomiast być może prawdą jest, że – prawdopodobnie z sentymentu – pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej zawahał się przed powstrzymaniem rozwoju nacjonalizmu w tym kraju. Niestety skończyło się to dramatem Odessy, Donbasu i całej Ukrainy, ponieważ ten nacjonalizm okazał się faszyzmem. Faszyzmu nie da się już powstrzymać bez rozwiązania skrajnie radykalnego – wyrwania go, wypalenia napalmem i zamrożenia jego pozostałości syberyjskim i kamczackim mrozem. Jak to już kilka razy w historii bywało. Co ciekawe, ten sam błąd, również prawdopodobnie z nostalgii popełnił wcześniej Józef Stalin, który podobnie jak pan Władimir Putin – traktował Ukrainę jako immanentną cześć rosyjskiego świata – Świętej Rusi/Imperium Romanowów/ZSRR. Nostalgia i przekonanie, że dokonuje się operacji na własnym ciele powstrzymała Stalina, bo w latach 50-tych, WYSTARCZYŁO ZMARSZCZENIE BRWI I NIE BYŁOBY ŻADNEJ UKRAINY, POLSKI, CZY CZEGOKOLWIEK… Jednak ten potężny polityk wówczas tego nie zrobił, pozostawił żywioł ukraiński, który pięknie się rozwijał w złotych czasach ZSRR (u szczytu potęgi pod koniec lat 70-tych, jeszcze przed rewolucją półprzewodnikową na Zachodzie, potencjał Ukrainy i jej ogólny poziom rozwoju cywilizacyjnego był adekwatny do potencjału ówczesnej Francji). Również pan Władimir Putin widocznie wierzył lub może jeszcze wierzy w rozwiązanie polityczne i jedynie toleruje wspieranie działań bohaterskich Powstańców Donbasu przez rosyjskie organizacje pozarządowe. Jest oczywistością, że bez tolerancji ze strony władz Rosji, nie byłoby wsparcia – pomocy humanitarnej, leczenia dzieci z Donbasu w Rosji i tego wszystkiego, o czym świat nie mówi, na co Kijów pluje – ale co pozwala tym milionom ludzi jednak egzystować.

Wielu analityków na Zachodzie i również na Ukrainie obawia się jednego scenariusza, otóż cała Ukraina nie jest dla Rosji stracona, a ile jej dostanie – zależy od ugody pana Prezydenta Putina z panem Prezydentem Trumpem. Kontrapunktem w tej wymianie uprzejmości supermocarstw będą Chiny, a ściślej stosunek Rosji do Chin. Jest oczywistością, że dla USA to nadrzędna orientacja strategiczna, która może przeważyć w globalnym ciążeniu supermocarstw. Problem polega jednak na tym, że Rosja ma tutaj wielki orzech do zgryzienia. Ponieważ z jednej strony będąc chociaż neutralna pozwala Chinom, na działanie wobec Pax Americana w Azji Południowo-Wschodniej. Jeżeli jednak chciałby się zachować inaczej, to będzie musiała się liczyć z tym, ze smok obróci swój łeb w jej stronę. Przy czym jest bardzo prawdopodobne (Teoria Gier), że Chiny po zaspokojeniu się w swojej bliskiej zagranicy, zwrócą się w stronę Syberii, bo strategicznie tam miałyby najwięcej do wygrania. To z kolei powoduje, że Rosji zależy na równowadze pomiędzy wzajemnie szachującymi się Chinami i USA (i ich sojusznikami). Ponieważ właśnie w takim układzie Rosja może wygrać swoją supermocarstwowość – jej znaczenie bardzo, ale to naprawdę bardzo rośnie.

Przy obecnym osłabieniu Unii Europejskiej, która pomimo potencjału nie jest podmiotem globalnej rozgrywki strategicznej – to właśnie zachowanie status quo w Europie Środkowej, może być kartą przetargową dla Rosji, którą USA będą chciały ją obłaskawić. Pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej składając noworoczne życzenia panu Trumpowi wezwał do pragmatycznej współpracy i konstruktywnego dialogu. W celu wzmacniania strategicznej stabilności na świecie oraz ma służyć znalezieniu odpowiedzi na globalne zagrożenia i wyzwania. Poniżej dokładny cytat wypowiedzi z internetowej przygotowany przez Służbę Prasową Prezydenta Federacji Rosyjskiej:

„В поздравлении на имя Президента Соединённых Штатов Америки Дональда Трампа, в частности, отмечается, что, по убеждению российского лидера, в нынешней непростой международной обстановке выстраивание конструктивного российско-американского диалога особенно востребовано в целях укрепления стратегической стабильности в мире и нахождения оптимальных ответов на глобальные вызовы и угрозы. Президент России подчеркнул важность того, чтобы основой для развития отношений между нашими странами стали принципы равноправия и взаимного уважения. «Это позволило бы продвинуться в построении прагматичного сотрудничества, ориентированного на долгосрочную перспективу», – подчеркнул Владимир Путин.”

Źródło: Поздравление главам государств и правительств зарубежных стран с Новым годом, 30 декабря 2017, kremlin.ru [tutaj]

Sytuacja jest istotnie paradoksalna, z jednej strony bowiem sytuacja na Ukrainie zgniła już tak bardzo, że ten ropień z gangreną po prostu trzeba wyciąć i wypalić ze zdrowego ciała Rosyjskiego Świata, jednak wszyscy mają świadomość, że Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy to jeden Naród. Jego rozdzielenie jest sztuczne, to tak jak Mieszkańcy Mazowsza strzelaliby do mieszkańców Wielkopolski lub mieszkańcy Ohio nienawidziliby mieszkańców Wirginii Zachodniej. Te kraje i społeczeństwa to jest jeden wielki słowiański organizm, który łączy kultura, tożsamość i religia. W tym kontekście, Rosja zawsze będzie starać się działać wobec władz Ukrainy stanowczo, ale wobec Ukraińców w sposób wysublimowany. Ponieważ to są tak naprawdę ich rodacy, bracia, siostry, kuzyni. Jednakże wielu z nich jest zepsutych przez faszyzm i zło jakie on stanowi. Zaszczepienie tego elementu u Słowian, jest największym sukcesem zachodniego soft power, zaraz po osadzeniu w Polsce kodu kulturowo-cywilizacyjnego zachodniego chrześcijaństwa.

Nie ma dzisiaj tam łatwego wyjścia, ponieważ opinia publiczna na Ukrainie jest zmanipulowana i zastraszana. Nie ma wolnych mediów, a ruchy polityczne, w tym liczne autorytety, dla których to co się stało np. w Odessie 2 maja 2014 roku i co dzieje się w Donbasie/ To przykład wściekłości faszyzmu i zwyrodniałego nacjonalizmu, a dowodem patriotyzmu jest postawa bohaterskich obrońców Donbasu. Współczesnych więcej niż Spartan, godnych miana bohaterów – męczenników z Twierdzy Brzeskiej.

To jest wielki dramat, trzeba współczuć tym ludziom i pomagać ile się da – pomagając narodowi, ale nie elicie, która szczuje ludzi do wojny domowej, a sama pławi się w luksusie i zarabia na wojnie. 1000 lat hańby dla tych zwyrodnialców i bandytów, którzy ostrzeliwują z ciężkiej artylerii Donieck!

Biorąc pod uwagę, że Ukraina jest elementem rozgrywki strategicznej pomiędzy Rosją, USA i Chinami – nie można jej wróżyć spokoju, tam szybko nie zrobi się lepiej. Natomiast i to jest dodatkowo deprymujące i totalnie paradoksalne, że im dłużej ten status quo będzie zachowany, tym więcej zła się tam wydarzy, faszyzm się umocni a ludzie będą więcej cierpieć. Nie ma łatwego rozwiązania tego dramatu. Na tle dramatu mieszkańców Donbasu, czy horroru jaki nadal cicho trwa w Odessie i innych miejscach, widać że decyzja pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej w sprawie Półwyspu Krymskiego była jedyną słuszną w sytuacji wyższej konieczności.

Z powyższej orientacji strategicznej trzeba wyciągnąć wnioski dla Polski, lepiej żebyśmy już nie odgrywali roli osła trojańskiego, chociaż niektórzy twierdzą i to nie bez pewnych podstaw, że żeby nie być przedmurzem, czasami warto jest być osiołkiem trojańskim… Chociaż to oczywiście szaleństwo, może nieco pragmatyczne, ale jednak… W końcu na naszych oczach podzielono jeden Naród, który właśnie toczy wojnę domową…

Tags: , , , , , , ,

45 komentarzy “Ukraiński paradoks Rosji”

  1. Emeryt z Toporu
    5 stycznia 2018 at 05:02

    Wymowa artykułu jest prosta – dalsze kiszenie Ukrainy nie jest w interesie nikogo, zwłaszcza Rosji, która uważa ją za część swojego kraju. To do czego doprowadzili faszyści jest przestepstwem.

    • bob
      6 stycznia 2018 at 07:51

      Jeżeli Ukraina wróci pod “skrzydła“ Moskwy to jednocześnie Syberia stanie się częścią Chin. I rosyjskie imperium zamiast ropy i gazu będzie eksportowało głównie zboże. Jak na początku XX wieku. Aby Ukraina wróciła do Rosji Moskwa będzie musiała wydać ogromną fortunę-albo kosztowna operacja wojskowa i okupacja albo po prostu zakup Ukrainy(dotowanie kraju z budżetu Rosji). Oba warianty oznaczają mniej pieniędzy na modernizację Rosji i jej dalszy upadek cywilizacyjno-demograficzny zwłaszcza wobec Chin i Turcji. A wtedy to już kwestią czasu będzie gdy Rosja stanie się kolonią sąsiadów zwłaszcza w wymiarze gospodarczym.

      • daniel
        21 lutego 2018 at 21:59

        do “BOB” po raz pierwszy przeczytałem coś mądrego z Pana strony. Zgadzam się z Panem w tej sprawie.

  2. Inicjator
    5 stycznia 2018 at 05:36

    Los Ukrainy to przestroga dla Polski.

    Jak wielkie mocarstwo chce, to zdestabilizuje – ale NIE NAPRAWI.

    Przykładem los Iraku i postępująca destabilizacja Bliskiego Wschodu, przy wzroście znaczenia Iranu w regionie.

    Wielkie mocarstwo zza Wielkiej Wody nie jest już w stanie niczego rozwiązać, bo niesienie demokracji przy pomocy zrzucanych bomb w dobie Internetu i samoświadomości bombardowanych – nic nie da.

    Jest jeszcze na tyle potężne, że może “wyrządzać zło” – nic więcej.

    Podobnie z władzami Ukrainy, które są tylko w stanie strzelać z armat do osiedli zamieszkałych przez jej obywateli we Wschodniej Ukrainie.

    To nie są rozwiązania pozytywne i rażąco odstające od tego, że pozostały świat się mimo wszystko rozwija i ludziom powoli żyje się w nim lepiej.

    Ale nie tam …

    Dlatego żal mi ludzi na Ukrainie.

    A ogłupiające promowanie faszystowskich wzorców z II wojny i odwoływanie się w pamięci narodowej do UPA i OUN – to bardzo zła droga dla Ukrainy, bo w tle są trupy Polaków na Wołyniu.

    Dlatego rewizja stosunku do Ukrainy przez władze polskie jest pożądana, właśnie z powodu “wstawania z kolan” i oceny NASZEGO INTERESU.

    Te umizgi Polski do Ukrainy, które miały miejsce przez lata, jakby pobudziły możliwości rozwoju tamtejszego nacjonalizmu i dały mu przyzwolenie.

    Skoro wielu Polskich polityków skakało na Majdanie w rytm krzyczanych haseł: HEROJOM SŁAVA!, – to oni zrozumieli to jako zgoda na wielbienie Stepana Bandery.

    Poplątanie straszne, teraz pora otrzeźwieć i mówić im prosto w oczy, że się na to nie godzimy, a Wielki Sojusznik zza Wielkiej Wody niech toczy sobie grą z Rosją na Ukrainie, ale nie kosztem zalecenia Polakom zapominania o o Wołyniu.

    Amen.

    • krolowa bona
      5 stycznia 2018 at 16:57

      @Inicjator…..przylaczam sie do analizy i wywodu komentatora w calej rozciaglosci

  3. k2
    5 stycznia 2018 at 06:38

    Tam nie będzie łatwych decyzji.

  4. jestem już po
    5 stycznia 2018 at 06:48

    Cytat wyśmienity. Bardzo dobitny.

  5. Rum Tum Tiger
    5 stycznia 2018 at 06:51

    Czyżby tym zdjęciem ktoś sugerował rychłe wyzwolenie Ukrainy ?

  6. wlodek.
    5 stycznia 2018 at 08:13

    “Polityka wschodnia”,jest pomyślana jako instrument skierowania Ukrainy przeciw Rosji.Ukraińcy z kolei myśleli że Zachód to raj na ziemi,i przeciw waga oligarchiizacji dotychczasowego rozwoju. Nacjonalizm ukraiński pochodzący z Zachodniej Ukrainy jest skierowany z jednej strony przeciwko Rosji z drugiej strony przeciwko Polsce.I zaklinanie rzeczywistości nie pomoże! A na to wszystko nakłada się konflikt między rusko języczna Wschodnią Ukrainą a nacjonalistycznymi o zabarwieniu faszystowskim grupami spadkobiercami UPA.Na tym wszystkim tracą ludzie a my im w tym “pomagamy”!

    • Miecław
      5 stycznia 2018 at 10:41

      @Wlodek. Doskonale to ująłeś. Dodam jeszcze, że bez wykastrowania imperializmu niemiecko-amerykańskiego, który podsyca faszyzm i utrzymuje bandytów, nic w tym zakresie pokojowo się nie zmieni. Polska może na zaangażowaniu w popieranie Ukrainy tylko stracić, bo jak przestaniemy być potrzebni to nas rozbiorą, tym razem między faszystów ukraińskich i Niemców udających, że faszystami nie są, ale pomagającym swoim duchowym faszystowskim braciom na Ukrainie. Ostatnio czytałem w necie deklarację, że Niemcy nie pozostawią Ukrainy bez pomocy. Wiadomo w jakim celu. A USA pozostawią sobie tylko bazę wojskową wypadową na Rosję wielkości Kosowa, jako protektorat i będzie pozamiatane. Wszystko dzięki obaleniu PRL przez styropianowy ludek i kk na usługach zachodniego imperializmu. Oby te moje hipotezy nigdy się nie ziściły, ale sytuacja jest tak patowa ze względu na poziom zastraszenia normalnego społeczeństwa ukraińskiego i manipulacji jego świadomością, że trudno oczekiwać, aby oni sami sobie z tym poradzili.
      Nam też grozi ukrainizacja przy obecnej sfanatyzowanej polityce na usługach obcych interesów.
      Nadzieja w tym, że sam Kaczyński zdaje sobie z tego sprawę, ale prawdopodobnie nic nie może na to poradzić. Świadczą o tym jego wypowiedzi z przed roku i fakt sprowadzenia wojsk amerykańskich:
      “Amerykanie ingerowali w sprawy Polski
      Opublikowano: 25.01.2017 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju
      Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przyznał, że Stany Zjednoczone poważnie ingerowały w wewnętrzne sprawy Polski i wyraził nadzieję, iż proces ten skończy się w czasie prezydentury Donalda Trumpa. To jednak właśnie politycy PiS najhuczniej witali amerykańskich żołnierzy stacjonujących od kilkunastu dni w naszym kraju.”
      http://wolnemedia.net/amerykanie-ingerowali-w-sprawy-polski/

      Zobaczymy czy PiS uratuje Polskę, czy ją pogrąży na wieki w ciemnocie religijnej i niewoli. Traktat Lizboński podpisali, więc już suwerenności się zrzekli.

      Warto też przeczytać co nam grozi przy totalnej indolencji umysłowej zniewolonych ekonomicznie Polaków: B. Alert, System germanizacji Polski przy współudziale jej obywateli, Wyd. Antyk Marcin Dybowski, Warszawa 2011.

      Pozdrawiam Włodku.

      • wlodek.
        5 stycznia 2018 at 13:37

        Mieclawie,przeczytam na pewno.Analizując przyczyny niewątpliwego “sukcesu” propagandowego PISU,zacząłem czytać pozycje z zakresu psychologii tłumu (a trochę tego jest).Wszyscy podkreślają znaczenie wroga zewnętrznego(którego należy stworzyć, w naszym przypadku Rosja,Żydzi i komuniści, uchodźcy, laicka Europa) i manipulować w zależności od potrzeb i czasu.A jak dodasz do tego mit o wielkości naszego kraju,jedynie słusznej religii, to sukces w manipulacji społeczeństwem, masz Zapewniony.! To samo robi Król Czekolady na Ukrainie!

      • krzyk58
        5 stycznia 2018 at 15:02

        …Wyd. Antyk Marcin Dybowski,
        Miecławie – nareszcie zawitała i pod Twoją strzechę dobra zmiana,
        rekomenduję też inne pozycje wydawnictwa – jest w czym wybierać! 🙂

  7. Z
    5 stycznia 2018 at 09:46

    Ile razy autor będzie powtarzał imperliastyczne frazesy Putina o tym że “Rosja Ukraina i Białoruś to jeden naród”? A przepraszam, na jakiej podstawie? Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie należą do grupy słowian wschodnich, ich języki są podobne ale idąc tym tokiem myślenia czy to samo można powiedzieć o Czechach, Słowakach i Polakach? “Polacy Słowacy i Czesi to jeden naród” Wyobraża pan sobie, panie autorze, jaki krzyk protestu usłyszelibyśmy ze strony naszych południowych sąsiadów?
    Ukraina i Białoruś chcą być niepodległe. Mają prawo do własnego państwa. Putin nie potrafi tego zrozumieć i uważa “skoro należało do ZSSR to należy teraz do Rosji”. I tu nie chodzi o żadną słowiańską solidarność tylko o zwyczajną chęć rządzenia. Gdyby było inaczej Rosja nie patrzyłaby pożądliwie na kraje bałtyckie, nie odwalałaby cyrków że te kraje “odłączyły się nielegalnie“. Tutaj jest niestety nieco trudniej bo Estończycy, Łotysze i Litwini kulturowo czy językowo nic nie mają wspólnego z ruskimi…Mimo wszystko spragniona władzy, imperialistyczna Rosja zamiast zaopiekować się własnymi obywatelami woli używać pretekstu chronienia mniejszości rosyjskich. Gdyby nie NATO i Unia Europejska w tych krajach zapewne stałyby już rosyjskie flagi! Panie autor, a jaki pan ma pretekst? Kraje bałtyckie to własność Rosji czy jednak tutaj nie zgadzamy się z Putinem?
    A teraz proszę pomyśleć jak my byśmy się czuli gdyby Rosja wypuściła bzdurę że “Polacy i Rosjanie to jeden naród”? Zaraz rozległby się tutaj protest że “Nie nie Polacy i Rosjanie to zupełnie inne państwa, inne kultury i religie! Co to za bzdury!” Ale niestety. Jeśli propaganda jest bardzo silna, niesamowicie trudno ją obalić. “Ale przecież Polska należała do imperium rosyjskiego! Może odłączyła się nielegalnie?” Nigdy niewiadomo z jaką bzdurą wyskoczy imperialistyczna, rządzona przez spragnionego władzy oligarcha Rosja.
    I ostatnia uwaga: panie autor, Rosja z Chinami nie miałaby szans. Tym bardziej z Chinami I Stanami Zjednoczonymi. Rosja to nie jest potężne mocarstwo, tak jak ZSRR. Ona chciałaby być jak ZSRR ale obecnie nie wygrałaby wojny z Chinami. I może dobrze. Ktoś wreszcie powinien zrobić porządek z tym chorym państwem.

    • wlodek.
      5 stycznia 2018 at 12:47

      Panie Z,jak bym słyszał teoretyków z Dobrej Zmiany!Rosja ma swoje problemy i po co im jeszcze problemy wymienionych”potęg”,a że nie da się skierować do poziomu paryasow, stąd krzyk o imperialne dążenia! A zanim dojdzie do konfliktu z Chinami ( o czym marzą rusofoby) USA odpowie za próbę podporządkowani a świata.Poczytaj, pomyśl, a tak jak bym czytał “Opowieści dziwnej treści”.!

    • Wojciech
      5 stycznia 2018 at 17:04

      O Jakich to imperialistycznych frazesach Putina tu mowa.? Kto jest imperialistą, wystarczy spojrzeć na mapę świata i zobaczyć rozmieszczenie ponad 1000 amerykańskich baz militarnych z bombami i rakietami, gotowych do ataku na Rosję /i coraz bardziej Chiny/. Tam, jest zagrożenie dla świata i dla istnienie rodzaju ludzkiego. Świat może dziękować opatrzności, że taki Putin się pojawił i zdolny był powiedzieć. DOSYĆ!
      Kiedyś Kisiel pisał, że warunkiem istnienia Polski jest silna i stabilna Rosja.

      • bob
        6 stycznia 2018 at 07:57

        Warunkiem istnienia Polski są amerykańskie bazy w Niemczech. Wtedy nie ma szans na militarny sojusz Moskwy i Berlina a Rosja samodzielnie nie jest w stanie podbić Polski.

      • wlodek.
        6 stycznia 2018 at 09:32

        Bob,widzę że forma rośnie,a stwierdzenie że Polska może się obronić typuje na anegdotę roku,obok zamachu Smoleńskiego!!!

    • daniel
      29 stycznia 2018 at 22:29

      do “Z”. ma Pan nie całkiem rację. Putin po prostu chroni rosyjskojęzyczną ludność – właściwie rosyjską ludność na wschodzie tzw “Ukrainy”. Sęk w tym, że tam jest Noworosja a nie żadna Ukraina. Ukraina to właśnie polityczny slogan i ukrainizacja to to samo co germanizacja, A Galicja ? Czy to jest Ukraina? A Małopolska Wschodnia ? oczywista rzecz, iż gadanie o jednym narodzie słowiańskim jest takim samym absurdem jak mówienie o jednym narodzie germańskim: Niemcy, Holenrzy, Norwedzy, Szwedzi, Anglosasi to jeden naród? Ale już gadanie o “Zachodzie” to też absurd: tyle tylko, że przyjęty przez ulegającym propagandzie ludziom.. A Pan się zgadza z tym absurdem.

  8. Miecław
    5 stycznia 2018 at 10:45

    Oto prawdziwe korzenie zła niszczące słowiańską kulturę doskonale ujęte w felietonie:
    “Jednakże wielu z nich jest zepsutych przez faszyzm i zło jakie on stanowi. Zaszczepienie tego elementu u Słowian, jest największym sukcesem zachodniego soft power, zaraz po osadzeniu w Polsce kodu kulturowo-cywilizacyjnego zachodniego chrześcijaństwa.”

  9. krzyk58
    5 stycznia 2018 at 13:10

    Panie ‘Z”… Mało. Zawęża pan. Nie tylko “Polacy, Czesi,Słowacy” jako
    oddzielna podgrupa, ale MY WSZYSCY – SŁOWIANIE, łącznie z ‘jugo” SŁOWIANAMI
    stanowimy JEDEN NARÓD!!!!! …………..przesłania lewicy zawsze były antysłowiańskie….i będą, dlatego wywodów lewicowych nie traktuję poważnie :). https://www.tygodnikprzeglad.pl/jak-obudzic-potencjal-niemal-300-mln-slowian/
    Motor-Roller – Брестские крепости https://www.youtube.com/watch?v=NudbMkUHI-Q

    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2016/12/12/slowianie-sa-niczym-jeden-stary-narod-podzielony-sztucznymi-granicami-dialektow/

    • Z
      5 stycznia 2018 at 15:34

      “Ideę panslawizmu popierała Rosja, pragnąc w ten sposób realizować swoje dobroczynne interesy wobec narodów o słowiańskim pochodzeniu, nieposiadających własnej organizacji państwowej.” hahahaha tak. Oczywiście. Rosja wcale nie zaanektowała Polski w XIX wieku i nie próbowała agresywnie rusyfikować Polaków. Cała idea “panslawizmu” to kolejny pretekst Rosji do uzyskania większej dominacji nad innymi państwami.
      Jakoś Polacy nie dali się zrusyfikować. Kultura i język Rosjan były i sa dla nas obcymi.
      A Jugosławia? To przecież też unia słowian! Południowych wprawdzie ale jakaś próba zjednoczenia. Rozpadła się bo ci “bracia Słowianie” się po prostu nienawidzili. Tak jak jest teraz.
      Słowianie to nie jest żadna rasa, tylko grupa językowa. A to nie wystarcza by stworzyć cała unię/państwo słowian.

    • krolowa bona
      5 stycznia 2018 at 15:37

      @krzyk58…..Pan zartuje komentatorze @krzyk58 z teza, ze Slowianie to jeden narod,zwlaszcza jeden Narod z “jugoSlowianemi” ! Zreszta nigdy Slowianie nie stanowoli “jednego narodu”…a jedynie grupe pogan tj.ludzi wyznajacych religie / wiare / w sile natury oraz zamueszkujacych tereny od Laby na Wschod i poslugujacy sie podobnym jezykiem,powstalym w tej samej epoce czasowej i duzo wczesniej niz jezyki tzw.”zachodnie” i tak np.termin “niemcy” wywodzi sie od slowa “niemy”,tj.nie poslugujacy sie mowa,nie umiejacy mowic a jedynie poslugujacy sie sila i brutalnoscia…. to co Pan tu wypisuje o Slowianach,to pobozne zyczenie i tzw.”projekcja”(wlasnych zyczen i skojarzen ),tu uzywam fachowego terminu “projekcja” z psychologii..
      Co do komentatora @Z to wcale nie “waniajet” @bob”,to co komentator @Z zarysowal trzeba wziac absolutnie pod uwage,gdyz ta narracja i swiadomosc i to polityczna i praktyczna sa wszechobecne i wystepuja jednoczesnie z “widzeniem swiata” / narracja prezentowana na OP,co jest swoistego rodzaju teza…moze wysoce pozadana ale teza i to kompletnie nie zalezne od tego czy nam sie to podoba czy nie lecz realnie wystepujaca w swiecie…robi sie takie nierealne wygybasy,jak te “psychologiczne projekcje ” to budzi sie nagle “z reka w nocniku”,jak zwyklo sie tu na lamach OP parafrazowac ….i wszyscy sa po “karnawale solidarnosci” i wprowadzenie atawistycznego systemu feudalno-kapitalistycznego zdruzgotani i zalamani i konca nie ma tej tragedii,choc przeslanki i konsekwencje takich diametralnych zmian kazdy,kazdziusienki mogl nawet z bardzo niskim wyksztalcenie przewidziec i na palcach jednej reki obliczyc jakie to bede tego koszty…ala nic to, lepiej pomarzyc, porebeliowac a co mi nie pasuje to nie chce wiedziec i wtrynie swoje dyrdymaly a inni, liczeni w mln “niech sie do mnie dopasuja….”,a jak nie to bede cierpiec nedze i niewole a cuz mi tam….tak to jednotorowo i zawsze “fantastycznie”,jak taniec “dziadow na miotle” mysli sie w Polsce i tu na lamach OP takze zyczenia,mzonki i psychologiczne projekcje….Smacznego !

    • wlodek.
      5 stycznia 2018 at 17:52

      krzyku,, masz rację zmienił pseudonim ale nie rolę i poglądy. Zgiń, przepadnij kliencie Sorosa!!!

  10. krzyk58
    5 stycznia 2018 at 13:18

    Cd. Komuchom,lewakom NIGDY nie zależało byśmy zjednoczyli się (SŁOWIANIE) ‘po krwi’ – a “po klasie’……………. 🙂
    Ps. “Ten Z” – to aby nie, (niejaki) “bob’? Waniejet… 🙂

    • Miecław
      5 stycznia 2018 at 14:31

      @krzyk58. A czy “jaśnie państwu” zależało na zjednoczeniu Słowian? Nie zależało przecież!, za to wykorzystywali własny lud do prowadzenia wzajemnych podboi. Znowu fobie twoje biorą górę nad obiektywnym oglądem rzeczywistości.
      Fakty są takie, że po II WŚ w pewnym sensie doszło do takiego zjednoczenia dzięki lewicy laickiej, dzięki tym komuchom i socjalistom z zachowaniem charakteru narodowego w poszczególnych republikach ZSRR i jego politycznych satelit. Ale ktoś sypał piasek w tryby, aby to się nie utrzymało dłużej i masz w tym swój udział podobno 🙂

  11. Wojciech
    5 stycznia 2018 at 13:45

    Celowo nie dostrzeżono w Polsce demonstracji banderowskich na Ukrainie w ostatnich dniach grudnia. https://pl.sputniknews.com/video/201801027036523-ukraina-urodziny-bandery/ Coraz bardziej narasta propaganda faszystowska, groźna dla Polski. Putin razem ze swoimi proamerykańskimi doradcami dał się ograć , podobnie jak dał sie ograć Gorbaczow. Niewiele brakowało aby stracił całą Ukrainę a Krym stałby sie największą bazą militarną USA/NATO szachującą cały Bliski Wschód i połowę Rosji. W ostatniej chwili udało mu się wsadzić nogę w drzwi i dzięki utrzymuje ja mocno. Ukraina dogorywa, co nie przeszkadza aby blok militarny USA nie ładował w nią pieniędzy i uzbrojenia. Zgodnie z doktryna osłabiania Rosji lub jej bałkanizacji, wszystkie armaty zostały zostały już podciągnięte z lufami skierowanymi na Moskwę. Niestety Polska w tej samobójczej grze bierze także udział wspierając banderowców finansowo i zbrojnie. Przyjdzie zapłacić drogo.

    • krolowa bona
      5 stycznia 2018 at 16:26

      @Wojciech…komentator “ujal”,ja tez jestem zdania,ze Putin dal sie ograc i ze wcale nie jest tak silny,jak tu na forum OP sie sugeruje….owszem to arcyolbrzymie panstwo z wielkim zasobem surowcowym,na ktore lakomia sie i Usa i Chiny i cala EU ,przy czym Francja i Niemcy beda sie wkrotce bic o dostep do surowcow i o role przewodnia lub dyplomatyczna w Europie wogole, nie tylko w UE…i owszem Rosja ma niezaprzeczalne osiagniecia w przemysle zbrojenowym, wprowadzila suwerenny system obrachunkowy z obrotu kararami kredytowymi, mimo tego jest slabym panstwem a tu glownie z uwagi na demografie ,jest masywnie “niedoludniona” nie ma kto prowadzic wojen, zarzadzac takim olbrzymim terytorium i jego zasobami ,bronic jego granic pogryzanych i szarpanych z kazdej strony a juz w azjatyckiej czesci to po prostu kawalek po kawalku zajmowanych przez chinskich “wedrujacych robotnikow” i przez agresywnych islamistow,ktorzy wprowadzili do Rosji system oligarchiczny nigdzie inikomu w tej silei rozmiarze znany…. tylko na krotkie i wysoce radykalne, tak zle oceniane “w zachodnim swiecie ” akcje wojenne stac Rosje…nie tylko ja ale pare milionkow innych zamartwia sie co to tu w Europie i na swiecie bedzie……gdyby bylo innaczej bez zadnej zenady militarnie byla by opanowananie tylko wschodnia Ukraina ale i zachodnia,gdyz odrodzony i popierany przez faszystowskie Niemcy faszyzm ukrainski juz dzis zagraza pokojowi i to nie tylko europejskiemu…..trzeba wiecej powiedziec: wojska rosyjskie w mysl trakratatow z Jalty iPotsdamu w mysl obowiazujacego prawa musza stac nie tylko nad Laba,Odra i Nysa Luzycka ale tak jak bylo w srodku Berlina,zaraz za Brama Brandemburka i o pare krokow o urzedu kanclerskiego Nerksl,ktora pistradala zmysly i popycha cala Europe do wojny..no bo co tu sie dzieje… wydaje mi sie,ze Rosja dostanie poparcie z Francji.i.jak sie odwazy na ten krok,to sie sprawa Ukrainy ,Polski i glownie chwiejacych sie Niemiec unormuje…tylko pytanie natury zasadniczej czy Rosja znajdzie doststeczna ilosc ludzi na taka pacyfikujaca Europe akcje i kazdy wie,nawet bardzo konserwatywni ludzie w Usa i w calusienkiej Europie,ze od postawy i sily militarnej Rosji zalezy los i porzadek tu na calym EuroAzjatyckim kontynecie po ostanie ziarenko piasku na pustyniach arabskich PetroDolarowcow…..czy Rosja znajdzie na to sile i “humanpotenzial”……..oto jest pytanie….

      • krzyk58
        5 stycznia 2018 at 17:57

        ……….tylko pytanie natury zasadniczej czy Rosja znajdzie doststeczna ilosc ludzi na taka pacyfikujaca Europe akcje ……….
        Droga Pani – Rosja ustami W.W. P. dawno temu obwieściła
        “miastu i światu”, ŻE już NIGDY i NIKOGO nie będzie uszczęśliwiać.
        Nasz cyrk – nasze maupy… 🙂

  12. krzyk58
    5 stycznia 2018 at 13:59

    PANIE JÓZEFIE. Nie widzę, zamieszczonej pierwszej części wywodu
    ‘secesjonizmu znad Dniepru”, (był takowy) którego źródła tkwią jeszcze w partii
    ‘komunistycznyj’ (Ukrainy)…. rozumiem, że “to’ jest niewygodne, ale
    to są FAKTY…tym gorzyj..?
    A?
    🙂

    JA TEŻ GO NIE WIDZĘ – ZAMIEŚCIŁ GO PAN? ZATWIERDZIŁEM WSZYSTKO CO BYŁO – TEN ANONIM TO PAN? POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • krzyk58
      5 stycznia 2018 at 17:14

      Nie, “to nie ja”. Prawdopodobnie nie wysłałem.Sklerozis. 🙂

      NIE BYŁO SPRAWDZIŁEM LOGI, MOŻE BYĆ COŚ NIE TAK W SENSIE ŻE ZNOWU BĘDĄ ZNIKAĆ WPISY KTÓRYCH NIE WIDZĘ W OGÓLE. SERWER SIADA NIE MAMY PIENIĘDZY NA SERWIS, PILNIE POTRZEBA 5 TYŚ ZŁ. NA JUŻ LADA DZIEŃ POJAWI SIĘ KOMUNIKAT. JAK NIE ZBIERZEMY BĘDZIEMY WYŁĄCZAĆ SERWER JAK JEST NAJBARDZIEJ ATAKOWANY. WEB. JÓZ.

  13. Anonim
    5 stycznia 2018 at 14:31

    “Nostalgia i przekonanie, że dokonuje się operacji na własnym ciele powstrzymała Stalina, bo w latach 50-tych, WYSTARCZYŁO ZMARSZCZENIE BRWI I NIE BYŁOBY ŻADNEJ UKRAINY, POLSKI, CZY CZEGOKOLWIEK.”

    Olbrzymia przesada możliwości Stalina. Tylko Pan Bóg może załatwić sprawę zmarszczeniem brwi. Stalin nie był Bogiem, a Putin nawet brwi nie ma.
    Stalin nie był Rosjaninem, ani Słowianinem. Nawet Gruzinem nie był. Stalin był Osetinem, a Osetini, to Muzułmanie. A Katarzyna Wielka co przyłączyła Sicz Chmielnickiego do Rosji, była Niemką.

    Historia Ukrainy zaczęła się w 1808r. gdy polski generał, Michał Sokolnicki wypracował dla Napoleona, plan zwycięskiej wojny z Rosją. Zakończeniem miało być oderwanie od Rosji terenu mniej więcej dzisiejszej Ukrainy – on to nazwał Napoleonidą – i stworzenia Państwa, które będzie trzymało w ryzach Rosję. Oryginał tego planu znajduje się w Muzeum Wojen w Paryżu.

    Śp.Zbigniew Brzezinski przejął ten projekt, i po rozwaleniu ZSRR, radził oderwać Ukrainę od Rosji, twierdząc że bez Ukrainy, Rosja już nigdy nie odrodzi się. Śp. dziadek Brzeziński nie rozumiał że już dawno imperializm to deficytowy interes, i Rosja może nie chcieć finansować Ukrainę.

    Ale to historia, A historia mówi o tym co było. Natomiast polityka zajmuje się tym co jest. A przyszłość należy do proroków,
    i prorocy to u nas. Dlatego spróbuję, może się uda.

    Koreańczycy udowodnili Prez. USA że on nie trzyma cugle w swoich rękach.

    Polska też się zmienia i dowodem tego, jest wizyta waszego Premiera u Orbana. I nie ważne co mówili głośno – ważne o co prosił Morawiecki u Orbana.

    Jedynym miejscem gdzie można jeszcze coś wzerwać, bez żadnego ryzyka dla USA, to Bliski Wschód.

    Wyrażam nadzieję że wszystkim blisko-wschodnim politykom wystarczy rozumu aby nie poddać się prowokacjom podobnym do proklamowania Jerozolimy stolicą Izraela.
    Jakie rozwiązanie naszego konfliktu z Arabami przyjmą obie strony, to nasza sprawa i politycy obu stron nie pozwolą nikomu mącić wodę i po tym próbować łowić sobie rybki w tej wodzie co zmącili.

    A resztę dopowiedzcie sami sobie.

    • Wojciech
      5 stycznia 2018 at 16:49

      Ni przypiął, ni przyłatał. O co właściwie chodzi?

      • Anonim
        6 stycznia 2018 at 11:39

        Do Wojciecha.
        Chodzi o to że prawdziwa wojna toczy się dalej między formacjami ekonomiczno-politycznymi, a nie między narodami czy grupami narodów jak Słowianie, między grupami religijnymi, czy kulturowymi. Dlatego można skłócić ludzi wewnątrz grupy i prawie niemożliwe zjednoczyć grupę np. Słowian. Siła ZSRR była oparta na jednolitej formacji polityczno-ekonomicznej, a nie na żadnej jedności narodowej, kulturowej czy religijnej, której po prostu nie było. Tak samo jest w USA, w Chinach, w UE, czy w każdym innym silnym ustroju polityczno-ekonomicznym. Osłabienie formacji polityczno-ekonomicznej umożliwia innym formacjom spróbować rabunek sąsiada… i wtedy mamy rozpad Państwa. Mamy Katalonię, Ukrainę (Rachoj się nie dał, a Janukowicz dał), Syrię, itd. Można oczywiście winić USA w wszystkich grzechach ziemskich, ale oni po prostu otrzymują swoje zyski z rozwalania małych i słabych formacji. U Kim-Czen-Yna trafiła kosa na kamień, ale co będzie z Rosją, to jeszcze czas pokaże.

  14. krzyk58
    5 stycznia 2018 at 17:43

    @Z Nareszcie po 89′ jesteśmy niezależni, samorządni, dobrze ze nie
    TU buta obcego żołdaka…
    Nareszcie! 🙂
    Jugosławia rozpadła się z powodu “wzajemnej nienawiści”… 🙂
    Pan kpi?
    “A to nie wystarcza by stworzyć cała unię/państwo słowian.”
    Niewiele swego czasu brakowało ?Kto stanął na przeszkodzie?
    Ci sami…
    @krolowa bona. To że “krolowa” nie poczuwa się do słowiańskiej wspólnoty, (pomijam powody) 🙂 nie upoważnia do definitywnego
    zamknięcia tematu… 🙂 Najciekawsze są różnice znaczeniowe między polskim, a rosyjskim. Słowa które brzmią bardzo podobnie oznaczają w jednym języku zupełnie co innego niż w drugim. Przykładowo: dywan (po polsku czyli ковёр)-диван (po rosyjsku, czyli kanapa); magazyn (po polsku, czyli склад, chociaż mówi się czasami skład czegoś np. skład ubrań) – магазин (po rosyjsku, czyli sklep). Wystarczy porównać język polski do czeskiego i do ukraińskiego, białoruskiego, łużyckiego bądź rosyjskiego, aby zobaczyć jak bardzo podobne są to języki wyrosłe ze wspólnego pnia, ze wspólnej starej mowy. Język polski posiada dużo tak zwanych „makaronizmów”, czyli zapożyczeń z języka włoskiego, ale także i z innych języków zachodnioeuropejskich np. niemieckiego, francuskiego czy angielskiego. Język czeski w obecnej chwili praktycznie pozbawiony jest takich rzeczy, tak więc słownictwo czeskie wcale nie jest tak bardzo podobne do polskiego, jak by się wydawało, ale za to jest bardziej słowiańskie. Dużo większe podobieństwo w słownictwie jest w przypadku ukraińskiego, każdy Polak oglądając telewizję ukraińską zrozumie większą część przekazu, gdyż zarówno białoruski, ukraiński jak i polski to kiedyś był przecież jeden język z lokalnymi narzeczami. Języka rosyjskiego, białoruskiego lub ukraińskiego będąc polskojęzyczna osobą można spokojnie nauczyć się słuchając radia lub telewizji i przebywając w towarzystwie osób mówiących w tych językach.
    Warto poznawać zarówno istotne podobieństwa jak i istotne różnice w językach słowiańskich, jako, że wszyscy Słowianie to Jedna Wielka Rodzina. Aby wyrobić sobie pewien pogląd na temat różnic między językami polskim, ukraińskim i rosyjskim, mamy przykłady podstawowych zwrotów grzecznościowych w formacie: po polsku – po ukraińsku – po rosyjsku:
    Dzień dobry – dobryj deń – zdrawstwujte
    Do widzenia – do pobaczennia – do swidania
    Dziękuję – diakuju – spasiba
    Proszę – proszu / bud’ laska – pożałujsta
    Przepraszam – pereproszuju / proszu probaczennia / probaczte / wybaczte – izwinitie
    Zapraszam – zaproszuju – prygłaszaju
    Pozostały nam w Polsce tylko nieliczne ślady dawnego słowiańskiego chrześcijaństwa, jak rotunda św. Feliksa i Adaukta na Wawelu czy archeologiczne znaleziska w Wiślicy, dowodzące istnienia tu silnego ośrodka chrześcijaństwa przedschizmowego w VIII i IX wieku. Stary słowiański obrządek mógł się utrzymać w Krakowie do 1079, do czasu wygnania Bolesława Śmiałego. Poza Krakowem odosobnione ośrodki cerkiewno-słowiańskie istniały zaledwie do XII wieku – do synodu łęczyckiego (1180), który pozbawił kolegiatę wiślicką niezależności. Rosjanie, mówiąc pogardliwie, że Polacy zniemczyli się i zatracili swoją słowiańskość przed wiekami – czego przykładem ortografia, gdzie dźwięk [v] zapisywany jest literą [w] tylko w języku polskim i niemieckim – kulturowy ewenement na skalę światową – nie są tak bardzo dalecy od prawdy. Gdy patrzymy na rzekomo „dziwne” litery Bułgarów czy Rosjan, nie krzywmy się ironicznie, gdyż jest to część naszej słowiańskiej kultury, część, którą tysiąc lat temu utraciliśmy, pchnięci na zachód, w szpony niemiecko-łacińskie, gdzie nas nigdy nie lubili i wciąż nas tam nie lubią. Choć to trudno wyznać, to my jesteśmy odszczepieńcami, po trochu wraz z Czechami, Słowakami, Słoweńcami i Chorwatami, a nie „Ruskie”, które są dla nas zasadniczo Macierzą, Ojczyzną, Duchową i Kulturalną Matką, Wielka Matką Słowian ……………………………. https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2016/08/31/slowianski-jezyk-staropolski-mowa-przodkow/

    • Miecław
      5 stycznia 2018 at 20:57

      @krzyk58. No patrz, że tym razem muszę cię poprzeć. 🙂 No nie mam innego wyjścia, tak mądrze wreszcie piszesz:-)
      Podrzucam kilka ciekawych opinii i faktów historycznych:

      W 1835 roku Zorian Dołęga Chodakowski w swojej rozprawie pisał: „Ogniwa nowej wiary wcielały niepodobnych nas do reszty narodów Europy. Uczęszczał Słowak (tzn. Słowianin) z nabożeństwa lub potrzeby do Rzymu lub Carogrodu, a przejąwszy się nienawiścią wzajemną stolic chrześcijaństwa, zapalał pochodnie wiekuistych wojen na przestrzeni swojej o to, że nie jednej głowie uświęconej daninę płaciła. Nie wspomniałbym ich może, gdyby nie miały zgubnego wpływu na ten zakres naszej historii i nie były pierwszym podkopem miłej nam zawsze narodowości. Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabił w wielu stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi”. Źródło: Dołęga Chodakowski, O słowiańszczyźnie przed chrześcijaństwem oraz inne pisma i listy, PWN, Warszawa 1967, s. 19.

      Według Witolda Hensela: „Zhańbiony w krwi słowiańskiej krzyż i wszechwładny miecz mają na długo odtąd stać się symbolami „kulturalnej pracy” Niemiec. Pod jej działaniem wyniszczone zostają kolejno poszczególne narody zachodnio-słowiańskie, a granice Niemiec przesuwają się od Sali i Łaby do Odry, Wisły i dalej”. (W. Hensel, Kłamstwa nauki niemieckiej o Słowianach, Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik, Łódź 1947, s. 2.)

      Co oczywiste wraz z kolonizacją bezpośrednią i pośrednią poprzez osiedlanie się na tzw. prawie niemieckim, szła kolonizacja kulturowo-prawna. (Por. M. R. Mayenowa, Walka o język w życiu i literaturze staropolskiej, PIW, Warszawa 1955, s. 5 i n.)

      Ale w 1356 roku król Kazimierz Wielki ustanowił najwyższy sąd prawa niemieckiego w Krakowie i zabronił kierowania zapytań o interpretację oraz apelacji od wyroków sądów prawa niemieckiego w Polsce do Magdeburga, tym samym ograniczył wpływy niemieckie. (Zob. R. Heck, Polska w okresie monarchii stanowej 1346-1454. Wybór tekstów, PWN, Warszawa 1955, s. 99-103.)

      Tylko cudem utrzymaliśmy naszą kulturę i język wobec niemieckiego kolonializmu i destrukcyjnego wpływu katolicyzmu z narzuconą łaciną i obcą wiarą.

      Warto też zadać sobie sprawę z tego, jak odwiecznego wroga Niemca pogoniliśmy przy boku Rosjan i co dzięki temu zyskaliśmy i odzyskaliśmy:
      W PRL 9 maja czczono zwycięstwo nad Niemcami i wszelkie Place Zwycięstwa do tego się odwoływały. Bo jak napisał Jędrzej Giertych („Tysiąc lat historii polskiego narodu t.III, s. 147-148): „Nad Niemcami odnieśliśmy triumfalne zwycięstwo. Nie tylko, że nie pozwoliliśmy na zabranie nam Gdańska i „korytarza”, już nie mówiąc o „kraju Warty” i „Generałgubernatorstwie” (…), ale uzyskaliśmy Śląsk, zachodnie Pomorze, i część Ziemi Lubuskiej, które utraciliśmy od czasów średniowiecza (oraz Malborskie, Warmię, Pomezanię i Mazury). Ba! Odzyskaliśmy je nie tylko politycznie, ale i etnicznie. (…) Nie biliśmy się w drugiej wojnie światowej na próżno. W niejednym ponieśliśmy klęskę. Co robić. W narodowej historii odnosi się zarówno zwycięstwa, jak i klęski. Ale odnieśliśmy także i wielkie zwycięstwa. I uratowaliśmy rzeczy najważniejsze”.
      Andrzej Meissner stwierdzał („Szaniec” nr 13(178) z 1999 r., s. 2): „(…) w wyniku dwóch zwycięskich wojen i partnerstwa ze wschodnim sąsiadem uzyskano najlepsze w historii kraju granice i ważne dla Europy ukształtowanie Niemiec; w warunkach PRL – z pełną świadomością wad tego okresu – dokonano efektywnej odbudowy kraju, jego zagospodarowania i rozwoju. Nastąpił rozwój kultury, nauki i edukacji narodowej, budowy nowych gałęzi przemysłu i infrastruktury (…)”. Wydaje się jednak, że dla wychowańców fanatyków z IPN są to fakty pozostające poza granicą percepcji.
      Cyt. z: http://www.mysl-polska.pl/1443

      DZISIAJ DYSKUSJA NA ŻYWO – MODERACJA NA ŻYWO DO 5 MINUT OCZEKIWANIA NA KOMENTARZ. POZDRAWIAM WEB. WERONIKA…

  15. wlodek.
    5 stycznia 2018 at 17:48

    Królowo,od czasów komentatora boba zauważyłem u Ciebie skłonność do wiary w konflikt rosyjsko chiński. Daremne żale próżny trud,ni h…!Wybierz się do Rosji, bo zbyt długi pobyt w Bawarii.Źle ci służy.Jaką rolę na rosyjskim Dalekim Wschodzie odgrywają Chińczycy przykład z dnia wczorajszego. W pożarze w rosyjskiej fabryce na Syberii zginęło 10 robotników w tym 7 Chińczyków, 2 kirgizów, 1 uzbek.Aluzju poniala, pozdro.!

    • krolowa bona
      7 stycznia 2018 at 09:05

      @wlodek…”aluzju nie poniala”….ma za krotki przewod myslowy i z pewnoscia slon przydepna mi na mozg, ze wogole niczego nie widze,niczego nie slysze i nie jestem w stanie ani niczego analizowac,ani wysnuwac wnioskow ….
      Co do uwag komentatora to nie mieszkam w Bawarii poniewaz sie przeprowadzilam ,ale tu tez nie nosze rozowych okularow,jak komentator w 99% i to odnisnie nie tylko Rosji ale i to w szczegolnosci co do rzekomej ,gdyz nigdy nie istniejacej milosci i kolektywnego bytowania Slowian….. np. trzymana przez komentatora narracja o milosci i braterstwie Slowian z ex-Jugoslawii powoduje u mnie “stawanie wlosow deba”,gdyz te narody juz pod widza Broz-Tito nienawidzily sie i mowil mi blizki czlonek rodziny,wtedy obywatel Jugoslawii,ze jak Broz-Tito umrze,to bedzie wojna bratobojcza, ta sytuacja zostala wykorzystana przez Nato & Co do wyplenienia rosyjskich wplywow z Balkan ,co im sie zreszta fantastycznie udalo okrywajac tamtejsza ziemie krwia,ktora do dzis wyplywa na powierzchnie,gdyz jest jej tam tak duzo,ze ziemia-matka nie moze jej pochlonac,z pewniscia za pare tysiecy lat benda z tej krwi zloza rud zelaza…..a obywatelami z Balkan /ex-Jugoslawii to ja mam kontakt dzien w dzien a jednego delikweta stamtad to leczylam z zapalenia pluc,gdyz nie jest ubezpieczony i wogole sie “ukrywa”,jest rak zdehydrowana i suchy i byl w tamtejszym obozie koncentracyjnym podczas wojnybalkanskuej…..z Serbami to ja nie chce miec nic wspolnego i uwazam ich za wyjatkowo niesympatyczny narod,inni sa O.K……
      Komentator to ma niezwykle zdolnisci do konrastow i rozgrywa wartisci hedne o drugie,stawiajac je konkurencji i ta metoda wywoluje wieksze konflikty- zauwazylam niestety-komentatora taprasza lub chwali immienie np.jedna taka komentatorke,by nie elegacko poczuly sie inne komentatirki /..-rzy..oj ! bardzo nieladnie,bardzo…..do tego co komentator sam nie uznaje to nie dopuszcza wogole nawet teoretycznie….brak tolerancji jest poctatkiem wszelakich konfliktow i zaistrza negatywne obyczaje …..

  16. krzyk58
    5 stycznia 2018 at 18:28

    Четыре Пророчества Сталина. Полная версия

    https://www.youtube.com/watch?v=1Mt_zHeRwdw&t=437s

  17. Eurypides
    5 stycznia 2018 at 23:35

    Trochę off topic ale to wazne – wiecie coś o tej awarii na ukrainie w elektrowni jądrowej?

    • yossarian
      5 stycznia 2018 at 23:50

      Praktycznie nic nie wiadomo popatrz na rosyjskich serwerach bo naszym nie ufam, tak się kończą ekserymenty z ameryjkańskim paliwem jądrowym w radzieckich reaktorach….

      • Realista
        6 stycznia 2018 at 00:05

        Ktoś nas kłamie?

  18. KTR
    6 stycznia 2018 at 00:57

    Interesująca dyskusja, na poziomie.

  19. daniel
    9 marca 2018 at 20:26

    Prezydent W.Putin przyznał się niedawno, że został oszukany przez Yankees. Otóż Amis zadzwonili do Putina z prośbą o powstrzymanie Janukowicza przed użyciem Berkuta w celu rozproszenia Majdanu, bo zostanie zawarty solidny układ. Putin uwierzył i wpłynął na decyzję legalnego prezydenta Ukrainy, żeby ten nie użył siły. Ale USA nie miały skrupułów, bo nie na darmo w Nowym Dworze Mazowieckim szkolono “studentów” ukraińskich w technikach dywersji i przemocy. Nastąpił przewrót i banderowcy doszli krwawo do władzy. Tak więc to niestety Putin popełnił błąd szachisty i jak na razie utracił część szachownicy. Potrwa, zanim wojna memów na wschodzie Rosji zostanie rozstrzygnięta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up