Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 lutego 2018

Temperament przywódców determinuje politykę państwa


 Temperament przywódców determinuje politykę państwa. Generalnie – uogólniając są trzy typy ludzkie w polityce, gdzie klasyfikujemy polityków wobec stosunku do państwa.

Pierwszy typ to politycy o nastawieniu konserwatywnym. Charakteryzuje się nastawieniem na kontynuację stanu zastanego, jego stopniową ewolucję, inne zmiany są niedopuszczalne, ponieważ stanowią zagrożenie. Tacy politycy są dobrzy na czasy spokoju, kiedy można współpracować z otoczeniem, w ładzie i harmonii wewnętrznej. System państwowy rządzony przez ludzi o nastawieniu konserwatywnym trwa i jest zdolny do zmian, ale tylko takich, które nie zagrażają istniejącym porządkom. Przez to istnieje poważne zagrożenie, że taki system ma ograniczone możliwości rozwoju. Właśnie stosunek do zmian jest tutaj fundamentalny i decyduje o ograniczonych możliwościach pod takimi rządami. Chociaż dla wielu to może być bardzo wygodne i bezpieczne. Zwłaszcza jeżeli działa się tylko we własnym sosie i na własnych zasadach. W takich warunkach są małe szanse na kształtowanie ludzi, którzy kształtują historię, raczej działają reaktywnie i w odpowiedzi na bodźce z otoczenia. Przeważnie jednak nie można tym ludziom odmówić ani patriotyzmu, ani zainteresowania państwem i jego sprawami.

Drugi typ to politycy o nastawieniu prospektywnym. To bardzo cenna grupa ludzi, myślą głównie o przyszłości. Chcą zmian, szukają okazji do tego, żeby wprowadzić w kraju coś nowego. Przy czym bezcenne już jest samo myślenie w tym kierunku, kwestią wtórną jest bowiem samo wdrażanie innowacji. Na to bowiem trzeba mieć środki i ponieść ryzyko. Najważniejszą cechą tych ludzi jest odwaga do wyrażania wniosków nieszablonowego myślenia. Nie można się dziwić, że są za to krytykowani, ponieważ bardzo często większość ludzi wyraża postawy konserwatywne, czy chociaż zachowawcze (nie chcą zmian) i to tłamsi innowacyjność i dążenie do zmian. To często dominująca część tzw. klasy kreatywnej. Niestety bardzo wielu polityków wyrażających tą cechę, to przedstawiciele neoliberalizmu i jego pokrewnych kłamstw. Zwłaszcza w Polsce tacy ludzie kojarzą się z łgarzami, oszustami i złodziejami w błękitnych koszulach, często przedstawiającymi się na ciemnoniebieskim tle. To bardzo ciekawe, ale duża ilość partii politycznych i innego rodzaju organizacji odwołujących się do tych kolorów, prawie zawsze kończy się aferą lub jakąś formą szkodzenia krajowi.

Trzeci typ to politycy o nastawieniu hazardzisty lub asekuranta i koniunkturalisty. W tej kategorii ludzi zajmujących się polityką liczy się utylitarne podejście do polityki. Jest ona dla tych ludzi sposobem na życie i to jest ich cel – bycie w polityce. Realizacja zadań państwa, osiąganie celów i inne kwestie – to sprawa wtórna w tym przypadku. Ci ludzie najczęściej uznają, że rzeczywistość jest taka jaka jest i muszą się w nią wpasować, żeby przetrwać. Jeżeli nadarzy się okazja, to ją wykorzystują, asekurują się przed ryzykiem, albo ryzykują wszystko – jeżeli się to im opłaca. Nade wszystkie jednak, starają się płynąć z prądem lub nie wychylać się.

Proporcje pomiędzy tymi rodzajami temperamentów politycznych decydują o tym jak wygląda mechanika sceny politycznej. Rozkład nie jest prostym odwzorowaniem stanu społeczeństwa. Liczą się na pewno takie kwestie jak wiek, płeć i klasa społeczna oraz inne czynniki, których wiązka kształtuje osobowość. Warto pamiętać, że “charakter” i “osobowość” to nie jest to samo, ale są ze sobą powiązane.

Głównym czynnikiem jest tutaj historia sceny politycznej. W krajach o ustabilizowanej demokracji o długiej tradycji, sytuacja jest zupełnie odmienna od państw, gdzie demokracja jest młoda. Takie systemy mają tendencję do autorytaryzmu lub innych problemów. Nie da się bowiem zbudować systemu politycznego na negacji wartości, chyba że będzie on z założenia odwoływał się do aksjologii rewolucyjnej.

W czasach, gdy rządził król sytuacja była o wiele prostsza, albowiem wynik decyzji politycznych był wypadkową temperamentu politycznego króla i jego doradców. Ciekawą formą były wszystkie te systemy, gdzie kierownictwo państwa było kolektywne. W PRL taką rolę pełniła Rada Państwa, wyjątkowo ciekawy organ pod względem kompetencji. Przynajmniej zasady były jasne, proszę zwrócić uwagę, że dzisiaj to byłoby wybawienie dla naszego ustroju. W praktyce mamy pana prezesa i potem długo, długo nic. Za nic nie odpowiada, nikt go nie kontroluje, ale ma władzę. Trumna Marszałka skrzypi ze zgrozy jak Marszałek to widzi. Mamy sytuację, w której jeden człowiek swoim temperamentem dyktuje sytuację na praktycznie całej scenie politycznej.

Proszę się zastanowić do której kategorii z powyższych należy go zaliczyć? Mimo wszystko, to polityk prospektywyny.  Nikt nie wprowadził tylu zmian w tak krótkim czasie, żeby niczego nie zmieniać, a w zasadzie nas cofnąć do stanu z okresu Sanacji…

Tags: , , , , , ,

31 komentarzy “Temperament przywódców determinuje politykę państwa”

  1. Karmazynowy Trufel
    5 lutego 2018 at 05:08

    My mamy tylko 1 polityka, to Jar Kacz, reszta z nielicznymi wyjątkami to popłuczyny. Nie jestem jego zwolennikiem ale po prostu stwierdzam fakt.

  2. yossarian
    5 lutego 2018 at 06:06

    My mamy trzy typy polityków:

    1) Porażka i debil pospolity z natury koniunkturalista, ale zawsze o poglądach odjechanych – wszystko jedno jakich, zawsze kościółkowych

    2) Normalny złodziej – bezczelny i bezwzględny cynik, którego interesuje rwanie ile się da i czego się da. Nie ma tam większej ideii ani myśli po prostu klepanie kasy, łatwo mogą zmienić obóz polityczny…

    3)Ja was wszystkich zbawie jak wam wszystkiego zakazę – no comments.

  3. Ryszard K.
    5 lutego 2018 at 06:14

    Temperament naszego przywódcy realizuje się w głaskaniu kotka, gdyby się chociaż onanizował to byłoby względnie normalne….

    • 50-parolatek
      5 lutego 2018 at 11:03

      Chmmm…, a przy czyich fotkach ?
      – poza tym, jeśli wszystko jest u niego symetryczne, to może być problem….

      A tak na poważnie, to “Karmazynowy Trufel” ma chyba rację, nie ma już nikogo w Polsce, kto mógłby czegoś pozytywnego dokonać.
      Jeśli kiedyś tacy byli, to albo jakoś tak “przedwcześnie zeszli”, albo wycofali się w ogóle z polityki (“na własne życzenie”), albo “bardzo się zmienili”…

      • Miecław
        5 lutego 2018 at 15:26

        @50-parolatek. To fakt, wartościowi i ideowi ludzie się wycofali zrezygnowani patrząc na to co się dzieje. Zostali też zakrzyczani nowomową liberalno-prawicową w dekadzie lat 90-tych i nie ma już co zbierać po tym kataklizmie. Resztę dokończyła kultura głupoty i religijne zaczadzenie. Ale jest też druga strona medalu, bo nawet jeżeli tacy ludzie gdzieś przetrwali (jak niektórzy z nas na tym forum), to po jaką cholerę mają teraz uszczęśliwiać ten otumaniony doszczętnie naród? Dopóki tryumfy będzie święcić jedynie słuszna religia i naród będzie się modlił, nie warto zaczynać czegokolwiek bo oni i tak to zniszczą, tak jak zniszczyli PRL. Poza tym wielu ludzi ideowych lewicowo, jest zbyt wrażliwych, żeby sprostać robieniu polityki w kulturze głupoty medialnej. Nie podołają hejtowi i prawackim prymitywnym atawistycznym atakom. Kulturowy katolicyzm zatrzymał społeczną i kolektywną oraz oświeconą ewolucję tego narodu rozpoczętą w czasach PRL.

        Czasami do mnie – poznając moje poglądy – zgłaszają się młodzi lewicowi ludzie chętni do działalności politycznej i społecznej. Są zdziwieni gdy dowiadują się, że nie należę do żadnej partii i nie chcę działać politycznie. Ja cynicznie im doradzam, żeby najpierw zadbali o swoje wykształcenie i bezpieczeństwo ekonomiczne, zmieniali i tworzyli kulturę normalności zaczynając od siebie i swego mikro-środowiska rodzinnego i lokalnego, jak im się uda, to dopiero niech tworzą organizacje i działają. I wiesz co, spotykam swoich uczniów sprzed 10-15 lat już dorosłych, gdy pytam o realizację szczytnych lewicowych celów, o które kiedyś pytali, to odpowiadają: “niestety nic z tego nie wyszło, bo egoizm i zdeterminowanie religijne nawet w relacjach rodzinnych, jest silniejsze od kolektywnych działań”. Takie są smutne fakty. Więc generalnie jest, jak jest w tym biegu na wyścigi do samounicestwienia. Ludzie zostali przez system sprowadzeni do atawistycznej walki o przetrwanie utrwalonej kulturą głupoty i “kadzidłem”.

  4. Miecław
    5 lutego 2018 at 11:00

    Warto to podkreślić dla potomności, że: “Ciekawą formą były wszystkie te systemy, gdzie kierownictwo państwa było kolektywne. W PRL taką rolę pełniła Rada Państwa, wyjątkowo ciekawy organ pod względem kompetencji. Przynajmniej zasady były jasne, proszę zwrócić uwagę, że dzisiaj to byłoby wybawienie dla naszego ustroju.” I to jest święta racja, gdyby tak wszystkie obecne partie połączyły siły powołując taką Radę Państwa i wprowadzając demokrację bezpośrednią, to moglibyśmy jako naród spokojnie patrzeć w przyszłość i zająć się odbudową gospodarki kraju po zniszczeniach tzw. transformacji ustrojowej, będącej w istocie formą wojny hybrydowej skierowanej przeciwko Polsce i narodowi polskiemu.

    Otóż w porównaniu z obecnymi partiami wodzowsko-feudalnymi realizującymi tylko interesy danej partii, jako opcji gospodarczo-politycznej kosztem kraju i pozostałych pariasów polityczno-społecznych oraz tzw. ludzi drugiego sortu, które z demokracją wewnętrzną nie mają nic wspólnego, zarządzanie w PRL było kolektywne, czyli w zasadzie demokratyczne, a ideą przewodnią był interes i dobro całego kraju, a nie poszczególnych grup społecznych pod szyldem określonej partii politycznej. To było zbliżenie do prawdziwej kolektywnej demokracji słowiańskiej wiecowej.

    Oczywiście wypaczenia były, ale to nie było wynikiem złej idei przewodniej zarządzania dla dobra kraju, tylko był to efekt błędów tzw. czynnika ludzkiego i zdrady stanu przez ludzi w ramach PZPR oraz opozycji dążącej do wprowadzenia kapitalizmu w interesie obecnych opcji politycznych. Niestety lud otumaniony kadzidłem, nie był w stanie zrozumieć nowego systemu demokracji socjalistycznej i wybrał samozniszczenie w interesie naszych wrogów.

    • Wojciech
      5 lutego 2018 at 17:24

      Miecław. Nie ma się co martwić. Dzień po dniu coraz bliżej.
      http://www.informationclearinghouse.info/48730.htm

      • Miecław
        5 lutego 2018 at 18:57

        No tak masz rację. Wojska okupacyjne już są. V kolumnę już mają dawno od czasów zimnej wojny. Jakby co to też szybko zmontują z napływowych gości odpowiednie narzędzia terroru, bo jak się czyta takie poniższe teksty to krew mrozi w żyłach i pryskają już całkowicie dawne złudzenia o dawnej socjalistycznej przyjaźni między narodami. 🙂
        Czy ludzie już zupełnie powariowali?: “Były minister obrony Ukrainy Ołeksandr Kuźmuk uważa, że Ukraińcy w Polsce „mogą chwycić za kije”. Co więcej, ukraiński minister twierdzi, że „do Polski wszedł piąty front ukraiński”.” – https://pl.sputniknews.com/opinie/201802057274998-Sputnik-Ukraincy-w-Polsce-moga-chwycic-za-kije/

        Mam wrażenie, że to jest początek gotowania “polskiej żaby”. Czy uda się nam wyskoczyć z garnka?

  5. Inicjator
    5 lutego 2018 at 11:17

    To jeszcze kilka lat.

    Decyduje w Jego myśleniu chęć zemsty za zawinione krzywdy, jak i te – które Jego wrogowie mogliby mu wyrządzić.

    Najgorsi będą jego następcy, jak przy pomocy księży katechetów będą inwigilować rodziców katechizowanych dzieci.

    Coś jak Pawki Morozowowie, tylko na tematy IDEOLO.

    Napiszcie dzieci, czy Tatuś i Mamusia to wieczorem modlą się szczerze i uzasadnijcie – DLACZEGO NIE!

    Najlepsze wypracowania będą nagrodzone i wysłane do Prokuratora Generalnego.

    Tam już znajdą odpowiednie paragrafy o obrazie uczuć religijnych (kto fałszywie bierze udział …).

    A osieroconymi dziećmi zajmie się Katolickie Państwo Narodu Polskiego.

    Amen.

  6. Adam
    5 lutego 2018 at 13:14

    W 100% , przyznaję rację panu Mięcławowi

    W czasie całego życia , przechodzimy polityczną ewolucję; 1 W młodosci jestesmy lewicowymi . 2. W wieku dojrzalym , stajemy sie liberałami . 3. Na starosc , konserwatystami .

    Dopóki nie rozciagniemy etapu 1-szego , na okres całego życia – upadniemy. taka jest historia Ziemi , niedługa: MACZUGA_- ATOM – MACZUGA .

    Przywołuje do pamieci uroczy filmik z PRL , taką przestrogę . Po zagładzie ziemi, wywołanej wojną atomowa , nad grób z na pisem :HOMO SAPIENS”, przychodzi szympans i składa na nim , wieniec.

  7. wlodek
    5 lutego 2018 at 15:30

    Adamie, a jak ocenić polityczną ewolucję p. Ogórek która w 2014 r.pisała że”nie potrzebowaliśmy Niemców, by zabić Żyda”,a dzisiaj na pierwszej linii przemilczania ciemnych stron naszej historii! Pozdro!

    • Miecław
      5 lutego 2018 at 19:07

      Włodku, i ona jeszcze jest podpięta pod PiS? Przecież za to stwierdzenie powinna odejść w niebyt. Przecież gdyby nie Niemcy, to symbioza żydów z “jaśnie państwem” nadal by trwała, bo naród jako taki trochę ucierpiał z powodu tych dwóch “wyższych” klas społecznych, ale nigdy nie dokonałby zbrodni ludobójstwa.
      Niby blondynka, a jak potrafi się wstrzelić w politykę dla kariery.:-)
      Warto przeczytać ten wywiad: https://wolnemedia.net/zydowscy-uzurpatorzy/

    • krzyk58
      5 lutego 2018 at 21:12

      Dowody, gdzie dowody. Link. Cytat. Na “słowo” nie ma wiary.

      • Miecław
        5 lutego 2018 at 22:34

        @krzyk58. To przykre, ale chyba prawdziwe, masz link z wp.pl, mam nadzieję, że ich można linkować?
        „O co chodzi? W 2014 r. Bartosz Węglarczyk informował za pośrednictwem Twittera, że książka prof. Jana Grabowskiego pt. “Judenjagd. Polowanie na Żydów 1942-1945. Studium dziejów pewnego powiatu” otrzymała Międzynarodową nagrodę literacką Yad Vashem.
        Opisuje ona ostatnią fazę zagłady żydowskiej ludności powiatu Dąbrowa Tarnowska. Autor odtwarza wydarzenia z lat 1942-1945, kiedy to Niemcy próbowali wyłapać żydowskich niedobitków, którzy uniknęli wywiezienia do obozu zagłady w Bełżcu. Książka opisuje m.in. rolę polskiej policji granatowej miejscowych strażaków w wykryciu i zamordowaniu żydowskich ofiar.
        Na post Węglarczyka odpowiedziała wtedy m.in. Magdalena Ogórek. “Świetna praca, poprzedzona bardzo wnikliwym stanem badań. Tacy też byliśmy. Nie potrzebowaliśmy Niemca, by zabić Żyda” – recenzowała.”
        https://wiadomosci.wp.pl/kontrowersyjne-slowa-ogorek-sprzed-lat-dzis-moglaby-za-nie-slono-zaplacic-6217072873973377a

  8. Adam
    5 lutego 2018 at 19:29

    Tej pani drogi Włodku, kury szczać prowadzać , a nie politykę uprawiac

  9. Adam
    5 lutego 2018 at 19:30

    Tej pani drogi Włodku, kury szczać prowadzać , a nie politykę uprawiac

  10. krzyk58
    5 lutego 2018 at 21:32

    @Miecław. “nie Niemcy, to symbioza żydów z “jaśnie państwem” nadal by trwała”. Dej se na luz z jaśniepaństwem to dzięki tej
    warstwie istniejemy jako Naród, czy istnieje coś takiego jak etos rycerski, czy polska kultura (widelce, czy odosobnione miejsca tam gdzie król piechota chodzi/ł – Francuzi grubsze potrzeby zwykle załatwiali na miejscu 🙂 )
    DO przedwojnia żadna tam symbioza..a i owszem po 44′ …..źle się działo w państwie
    polskim po 44′ raportował do “centrali” poseł
    ZSRR – Lebiediew http://demotywatory.pl/4724937/W-1949-roku-ambasador-ZSRR-w-Polsce-Wiktor-Lebiediew-pisal

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,749451

    http://prawy.pl/5475-w-prl-zydzi-stanowili-wiekszosc-kadry-kierowniczej/

    https://ptto.wordpress.com/2013/11/20/zydzi-w-kierownictwie-ub-czy-zydokomuna-i-zydostalinizm-to-mity/

    https://jerzyrnowak.blogspot.com/2016/06/zydzi-komunizm-i.html

    Jak widzisz Miecławie – pisanie o symbiozie jasniepaństwa z żydami to czyste fantasmagorie…………natomiast za komuny
    TAK właśnie NIESTETY “sprawy sie miały” – jak piszesz. ZA KOMUNY.
    Cd. wojny “Chamów z Żydami”.

    • Miecław
      5 lutego 2018 at 23:55

      @krzyk58. Już to przerabialiśmy wielokrotnie, na czym ta symbioza z “jaśnie państwem” polegała (nawet ci cytowałem literaturę źródłową) i okres powojenny nie ma tu nic do rzeczy w dyskutowanym temacie, jest tylko odwracaniem uwagi od poruszanych w dyskusji problemów.
      Nie dyskutujemy przecież o okresie powojennym tylko o wojnie i etiologii tego ludobójstwa.

      Ale niech tam, masz na szybko cytat:
      Żydowski pisarz Heinrich Heine w swym sprawozdaniu “O Polsce”, opisuje “warstwę pośrednią” w Polsce, polski “trzeci stan„:
      “Pomiędzy chłopem i szlachcicem stoją w Polsce Żydzi. Ci stanowią więcej niż ćwierć całej ludności … i mogą być słusznie nazwani trzecim stanem Polski. … w rosyjskiej części Polski są także Żydzi dopuszczeni do wszystkich stanowisk państwowych … Poza nielicznymi wyjątkami są wszystkie knajpy w rękach Żydów, i ich liczne gorzelnie są dla kraju bardzo szkodliwe, jako że chłopi są przez to zachęcani do opilstwa. … Każdy szlachcic ma jednego Żyda w wsi albo w mieście, którego nazywa faktorem … Wygląd polskich żydów jest okropny. … widok tych złachmanionych brudnych postaci. … Żydzi … zostali za czasów Kazimierza Wielkiego protegowani wieloma przywilejami. Wygląda na to, że stali szlachcie daleko bliżej niż chłopi, bowiem według starego prawa przechodził Żyd eo ipso (natychmiast) po przyjęciu chrześcijaństwa do stanu szlacheckiego.”
      (tłumaczenie z H. Heine “Über Polen” ProstoPoPolsku, patrz “Zwischen dem Bauer und dem Edelmann stehen in Polen die Juden …”)

      “Oznaczałoby to, że szlachta starała się o to, żeby jej zasób genów rozszerzyć o geny żydowskie a nie broń Boże własnego narodu polskiego, będącego w jej niewoli (pańszczyźnie). Możemy więc przyjąć, że tzw. szlachta polska, później ziemiaństwo, to mieszanina polsko-żydowska, czyli tzw. elita w Polsce jest pochodzenia polsko-żydowskiego. Dziwne, że żaden “badacz” historyczny tego jeszcze nie dostrzegł, jak też źródła wielkości wymienionego wyżej Kazimierza.
      Jak widać byli Żydzi od wieków nie tylko uprzywilejowani w Polsce w stosunku do ludności rodzimej ale poza tym daleko szlachetniejsi i nic z tego nie uległo zmianie do dziś. I tak utrzymują Polacy dwie warstwy pasożytnicze: szlachecką i ten “trzeci stan” od wieków.

      Czyż poniższe “wyjaśnienie ziemiańskie” nie jest najlepszym do powyższego komentarzem ? Ale czy mamy prawo dziwić się niemieckim plebejuszom, że dali się zwieść słodkim słowom wodza, że są “narodem panów”, kiedy jak widać nasi polscy panowie też bez Hitlera osiągnęli to samo, pogardę do Polaków. I jak widać nowa generacja panów rośnie.”
      ŹRÓDŁO: http://pppolsku.blogspot.com/2012/02/fi.html#Heine
      I tak było do wybuchu II wojny światowej.

      ANTYSEMITYZM W POLSCE PRZEDROZBIOROWEJ, W CZASIE ZABORÓW I W II RP – MIAŁ PODŁOŻE PRZEDE WSZYSTKIM EKONOMICZNE A NIE RASOWE, CZY NARODOWE. WINĘ ZA TO PONOSI SZLACHTA, KTÓRA DYSKRYMINOWAŁA EKONOMICZNIE CHŁOPÓW I ROBOTNIKÓW. Zob. szerzej na ten temat: Dr J. B. Marchlewski, Antysemityzm a robotnicy, Towarzystwo Wydawnicze „Praca”, W. Wiśniewski, Chicago 1913).

      Etos rycerski zanikał już pod koniec XIV wieku, a skończył się w XV wieku tak na marginesie, potem obrosłe tłuszczem na pańszczyźnie “jaśnie państwo” zapomniało co to jest naród i odpowiedzialność, honor i ojczyzna. Rozkwit gospodarczy I RP w XVI wieku to okres hańby dla szlachty zwiększającej stopniowo pańszczyznę do granic FIZYCZNYCH możliwości.

      Ówczesny nuncjusz papieski Bongiovani opisując Polskę na użytek dyplomacji papieskiej, stwierdza “…na szlachtę polską pracują chłopi jak niewolnicy i dostarczają jej wszystkiego”. (s. 52 poniższego źródła)

      Poczytaj więcej wypowiedzi cudzoziemców na temat Polski a wyłoni się obraz nędzy i rozpaczy ówczesnego narodu polskiego. Oto źródło różnych opinii cudzoziemców: Jan Antoni Wilder, Okiem cudzoziemca. Ze wspomnień cudzoziemców o dawnej Polsce, Warszawa 1959. Są tam setki cytatów nt. hańby “jaśnie państwa” i ty mi będziesz opowiadał prawackie dyrdymały o ich etosie rycerskim?
      NIE ZE MNĄ TAKIE NUMERY. 🙂

  11. krzyk58
    6 lutego 2018 at 08:27

    @Miecław. “5 lutego 2018 at 22:34” Dlaczego “Miecław” za wszelką cenę starasz się przynajmniej mnie udowodnić iż nie jesteś inteligentnym człowiekiem? 🙂 Z niżej zamieszczonego linka wynika że – ZAWSZE, “bliższa koszula ciału”…
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Grabowski_(historyk)

    Ma ci napisać o koligacjach rodzinnych B.W.?

    Tym postem wystawiłeś sobie świadectwo – nie mam złudzeń
    w której grasz drużynie. Przytoczę wypowiedź prof. A.Wielomskiego
    – ‘nieźle współgra.. “W sporze z Izraelem i USA o “polskie” obozy koncentracyjne najbardziej irytująca jest antypolska partia w Polsce, czyli ludzie, (CZYLI,TY MIECŁAWIE) którzy nie rozumieją, że w krytycznej sytuacji zawsze należy stanąć po stronie swojego państwa i rządu, bez względu na to, co normalnie o tym rządzie myślą i jaki mają do niego stosunek. Są to jednak ludzie, którzy cierpią na swoistą obsesję wstydu, (KŁANIAM się, MIESŁAWIE) że są Polakami. Uważają więc, że czym bardziej swój kraj skrytykują, ośmieszą i sprofanują – szczególnie za granicą – tym będą bardziej “postępowi”, “nowocześni” i “europejscy”. Ich tożsamość stanowi przeto wypieranie się polskości, odcinanie się od niej i krytykowanie, najchętniej we fleszach zagranicznych dziennikarzy. Całe to towarzystwo stanowi zwartą grupkę, często powiązaną względami towarzyskimi, a nawet rodzinnymi, dodatkowo wypasioną na zagranicznych grantach i stypendiach. Paradoksem jest to, że dziś – po oświadczeniu szefa MSZ Niemiec – wyszli na zupełnych półgłówków, bo “Europa” stanęła po stronie Polski.

    Ps Idź, po całości zacytuj materiały “z Jakuba Bermana, czy
    innego Kwaśniewskiego” a co? 🙂 Serdecznie współczuję .

  12. krzyk58
    6 lutego 2018 at 09:12

    @Miecław. Generalnie masz taką zasadę że – ‘piszesz co wiesz”
    powołując się zarazem na jakieś mroczne,podejrzane ‘źródła”,
    wionące na kilometr polonofobią, dyskredytujące te wartości,
    które zawsze były drogie sercu i duszy Polaka – Słowianina……..
    Panie “słowianinie”…. 🙂
    “Etos rycerski………..’ hmmm! A czy aby mjr. “Hubal”
    nie był reprezentantem owego etosu? Czy był ostatnim z rycerzy?
    Na pewno NIE! Miecław, KAŻDY Polak w głębi duszy i serca jest
    RYCERZEM – SZLACHCICEM…zauważ, piszę wyłącznie o POLAKACH.
    “Ale czy mamy prawo dziwić się niemieckim plebejuszom, że dali się zwieść słodkim słowom wodza, ” Czy tylko ‘słodkim”, bez pokrycia? Niektóre stwierdzenia/tezy są niezwykle interesujące..
    Andrzej Ryba: Polityka społeczna III Rzeszy niemieckiej (1933-45)

    https://www.youtube.com/watch?v=7FDxcF9Ij-s&t=4478s

    Miecław – bez urazy, ale jak czytam Twoje komentarze i odsyłacze
    do ‘materiałów źródłowych”, ))) nieodmiennie nasuwa mi się
    skojarzenie z politrukiem pochodzenia żydowskiego zawzięcie
    indoktrynującego wcielone do “junaków” (SP – Służba Polsce)
    masy “nieuświadomionej klasowo młodzieży z domów
    kułackich”. 🙂 Na szczęście to było/minęło niczym zły sen .
    Jak widzisz, projekt pn. ‘nowy sowiecki człowiek” nie wypalił,
    taki los pisany jest i obecnemu projektowi znanemu jako
    “eurosovieticus”. Jedynie suwerenne państwa Narodowe,
    we współpracy z Kościołem, w naszym przypadku Katolickim
    (pomijam wszystkie naleciałości goowniane, po soborze watykańskim ) tez szacunek i miejsce dla innych wyznań, jako zdrowa
    podstawa do dalszej dyskusji na temat co robić “żeby było normalnie’, “PO BOŻEMU’. 🙂
    Wszystko inne ,Miecławie, to tylko “marność nad marnościami-
    – i jeszcze raz marność…”. Jedynie POWRÓT do ŹRÓDEŁ
    może Nas uratować.
    Amen. I bądź Pozdrowion.
    🙂

  13. Miecław
    6 lutego 2018 at 13:31

    @krzyk58. Znowu odbiegasz od tematu.
    Ja nie muszę nikomu nic udowadniać. To ty musisz się zastanowić czy obrona “jaśnie pańskich” i plebańskich interesów to zbawienie dla kraju?. Historia dowodzi, że to były główne czynniki destrukcyjne niszczące polskie społeczeństwo. Żydzi byli tylko narzędziem, z którego czasami korzystali przeciwko Polsce, sami też będąc wykorzystywanymi jak Polsce chłopi.

    Specjalnie podałem ci literaturę z wypowiedziami cudzoziemców, ale ty oczywiście masz klapy na oczach, więc nie jesteś w stanie przyjąć żadnej obiektywnej prawdy historycznej. Wróć do szkoły i doucz się. Przeczytaj tą książkę dokładnie, jest tam wiele cytatów z kręgów papieskich, czyli nuncjuszy i księży, a także wizytujących w naszym kraju cudzoziemców. Ale wątpię, czy po takiej dawce kadzidła będziesz w stanie obiektywnie po to źródło sięgnąć i przeczytać ze zrozumieniem?

    Powołujesz się na etos rycerski i na pana A. Wielomskiego, współczuję w istocie. Zapewne nie znasz jego wypowiedzi, więc cyt.:
    „Jako katolik rzymski Polskę mogę poświęcić, bowiem narodowość jest kwestią incydentalną, ale na rozrzedzenie katolicyzmu rzymskiego mojej zgody być nie może.” – Adam Wielomski (proffessorek siedlecki, współpracownik „Najwyższego Czasu” i — o zgrozo — „Myśli Polskiej”. Źródło: http://blotne-abecadlo.blogspot.de/2014/10/polak-czyli-katolik.html

    Czy nadal uważasz, że to jest patriotyzm i naprawdę reprezentowanie polskiego narodowego interesu?

    NO I KOSMOPOLITYZM PO KATOLICKU, który znasz:
    “Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić” – Cytat z książki dla harcerzy „Czuj duch” księdza Kazimierza Lutosławskiego napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

    Tak naprawdę to tylko lewica laicka wywodząca się z polskiej inteligencji przedwojennej wśród której, było sporo sympatyków komunizmu i socjalistów oraz ludowców, także sporo spolszczonych żydów i dawnej myślącej prospołecznie szlachty – była prawdziwie patriotyczna i narodowa, bo przy boku Rosjan wyzwoliła Polskę wprowadzając reformy społeczne, które nas (lud) podniosły cywilizacyjnie na wyższy poziom.
    Największe “jaśnie państwo” ze złotem uciekło przez Zaleszczyki i z tego złota chciało sobie żyć na zachodzie do ponownego objęcia władzy, nie godząc się na żadne reformy społeczne. Anders zamiast przy boku wojsk radzieckich wyzwalać Polskę wyprowadził armię na Zachód – wstyd i hańba, tyle tylko że ciemny lud nie rozumie tych zawiłości walki “jaśnie państwa” o rządy nad narodem Polskim.

    UGRUPOWANIA ZWIĄZANE Z RZĄDEM EMIGRACYJNYM PROPONOWAŁY REFORMY SPOŁECZNO-GOSPODARCZE W POLSCE PO II WŚ – ale jak się wydaje tylko pod wpływem popularności proponowanych zmian przez komunistów i socjalistów mających oparcie w ZSRR. NIESTETY MIMO MONITÓW W TEJ SPRAWIE RZĄD LONDYŃSKI NIE ZROBIŁ NIC, ABY SIĘ UWIARYGODNIĆ Z REFORMAMI SPOŁECZNYMI, ZA TO CHCIAŁ GRAĆ NA ZWŁOKĘ KARTĄ MIKOŁAJCZYKA.
    Oto fakty:
    “W 1944 roku gen. Bór-Komorowski depeszował do Londynu z postulatem, by rząd przyjął dekrety: „o przebudowie ustroju Polski obejmującego przejęcie bez odszkodowania na rzecz reformy rolnej wielkiej własności ziemskiej; o uspołecznieniu głównych gałęzi produkcji przemysłowej i ustanowieniu rad załogowych; o upowszechnieniu oświaty i opieki społecznej; o zasadach nowych ordynacji wyborczych do ciał ustawodawczych i samorządowych”. Źródło: M. Syska, Rewolucja 1945, Trybuna 19-21.06.2015, s. 16.

    Kolejne fakty:
    DOWÓD NA POROZUMIENIE SIĘ MOCARSTW
    CO DO STREF WPŁYWÓW.

    „Nie jesteście żadnym rządem. Jesteście warchołami, którzy chcą zburzyć Europę. Odwołam się do innych Polaków, zwłaszcza że rząd lubelski może funkcjonować doskonale. On będzie rządem. Pańskie argumenty to zbrodniczy pomysł wywołania rozłamu między sojusznikami za pomocą waszego liberum veto. Mam wrażenie, że jestem w domu dla obłąkanych.” – Winston Churchill (w rozmowie ze Stanisławem Mikołajczykiem 14 X 1944). Źródło: Andrzej WASILEWSKI, “KRĘTE DROGI POLSKIEJ HISTORII” *, W tomie: Czy Rzeczpospolita ma szanse na normalność ? Wyd. COMANDOR, Warszawa 2008.

    To właśnie Churchill przy milczącym poparciu Stalina wziął na siebie rolę uświadomienia Mikołajczyka w kwestii powojennych realiów europejskich:
    „W imieniu rządu brytyjskiego — powiedział — muszę wyjaśnić, że ofiary Związku Sowieckiego w wojnie z Niemcami i to, co [Związek Sowiecki] zrobił w sprawie wyzwolenia Polski, daje mu, naszym zdaniem, prawo, by ustanowić granicę wzdłuż linii Curzona. Wielokrotnie mówiłem o tym moim polskim kolegom w roku ubiegłym. Rozumiem, że sojusznicy będą kontynuować wojnę przeciwko Niemcom z tym zamiarem, aby dać Polsce jako rekompensatę w zamian za ustępstwa na wschodzie inne terytoria na północy i zachodzie”. (Źródło: RAPHSP, f. 558, op. 11, d. 354, s. 83.”

    „Stanisław Mikołajczyk, zagrożony procesem pokazowym, w wyniku którego mógł być nawet skazany na karę śmierci, zdecydował się opuścić kraj. Ucieczkę zorganizowali mu Amerykanie, ponoszący niewątpliwie część winy za zagładę polskiej demokracji i zniszczenie PSL. 20 października 1947 roku były polski premier na zawsze opuścił ojczyznę.” Źródło: https://histmag.org/Polscy-poputczycy-sposob-na-przezycie-czy-zdrada-16142

    Obecnie “jaśnie państwo” odgrzebują tzw. etos rycerski, (nie mieszaj w to bohaterstwa Hubala i innych) żeby grać na uczuciach i patriotyzmie mało inteligentnych narodowców, po to żeby mieć władzę i żołnierzy do walki o ich interesy.
    Tyle w temacie. Dyskusja z tobą nie ma żadnego sensu, bo nie jesteś obiektywny.
    NIGDY NIE STANĘ PO STRONIE INTERESÓW “JAŚNIE PAŃSTWA” I KOŚCIOŁA, BO TE SĄ SZKODLIWE DLA NARODU. MOJA RODZINA DOŚWIADCZYŁA “JAŚNIE PAŃSKIEGO” I PLEBAŃSKIEGO NIEWOLNICTWA POD ZABORAMI I W II RP. I JUŻ WYSTARCZY. ŻADEN “JAŚNIE PAN” I PLEBAN NIE OTRZYMA NIGDY MOJEGO POPARCIA.

  14. wlodek
    6 lutego 2018 at 17:01

    Mieclawie, kiedy zakończysz ten chocholi taniec z przedstawicielem “pańskiej Polski”,który przypomina bardziej śmiesznego porucznika Rrzewskiego” bóg tak chciał” niż rycerskiego Zawiszę Czarnego?Chyba że cię to bawi,bo twoje merytoryczne argumenty trafiają do niego jak kulą w płot!To jak w znanym radiu Erywań”a u was Murzynów prześladują”.Pozdro!

    • Miecław
      6 lutego 2018 at 19:26

      @Wlodek. Wiem, że na niego nic nie działa, ale ja robię to nie dlatego, żeby jemu coś udowodnić! Chodzi o młodzież, która nas czyta, a ona nie ma doświadczenia życiowego oraz wiedzy historycznej i jest wciągana przez prawackie myślenie w prymitywne schematy myślowe, w działanie na fałszywej świadomości. Kiedyś jak jeszcze nie pisałem tu, musiałem u młodzieży prostować wszystko na piechotę. Teraz mam łatwiej, wiesz dlaczego. Wystarczy ich odesłać do naszej dyskusji i niech zaczną myśleć.
      @krzyk58 robi “dobrą” robotę, dla lewicy laickiej, pod warunkiem, że my będziemy nad nim “czuwać”. Dzięki temu młodzież początkowo prawicowa, też marzy o sprawiedliwości, wolności, staje się może nie lewicowa od razu, ale zrównoważona, centrowa, a to już sukces.
      Chyba teraz mnie rozumiesz, dlaczego przerzucam się z nim rzeczowymi argumentami. 🙂 Wspomóż mnie więc rzeczową argumentacją na forum, bo to jest niezwykle potrzebne. Tego właśnie kiedyś brakowało w PRL i dlatego to się rozpadło. Pozdrawiam

    • krzyk58
      6 lutego 2018 at 20:33

      @wlodek. “To jak w znanym radiu Erywań”a u was Murzynów prześladują”.
      Ejże? To na pewno tak szło i z tego radia?

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Radio_Erewa%C5%84

      https://pl.wikipedia.org/wiki/A_u_was_Murzyn%C3%B3w_bij%C4%85!

  15. krzyk58
    6 lutego 2018 at 17:06

    “Czy nadal uważasz, że to jest patriotyzm i naprawdę reprezentowanie polskiego narodowego interesu?”

    Uważam. Wrósł w polskość, innego nie będzie – byle skończyć
    z lewackimi odchyłkami zaimplementowanymi w KK po tzw. “Soborze Watykańskim II”.

    Miecław. Czym byłby ciemny lud – gdyby nie było jaśnie państwa??
    ‘Bolszewickim motłochem” bez cienia kultury czy jakichkolwiek
    wartości. Powiadasz ze uświadomiony klasowo motłoch mógłby
    aspirować do roli przewodniej narodu – tyle że oderwany z motłochu ciemny lud nabierając ogłady – aspiruje już do roli jaśnie państwa. To normalny proces.
    Widzisz, Miecław,dla ciebie prof. Wielomski będzie tylko ‘professorkiem” – natomiast niejaki Hartmann (profesorek-“ty polski chamie”…) https://bialyrasizm.pl/kazirodztwo-fuszary-i-hartmana/
    “TO” takie lewicowe… 🙂
    – autorytetem i TU różnimy się po całej linii.

    • Miecław
      6 lutego 2018 at 19:15

      @krzyk58. Właśnie tym postem ostatecznie obnażyłeś swój “szacunek” do ludu polskiego, do chłopów i robotników. Więc jest oczywiste czyje interesy reprezentujesz.!!! Teraz ty musisz się zastanowić nad swoim kosmopolityzmem katolickim i czy aby na pewno jesteś narodowcem patriotą? Czy tylko zainteresowanym panowaniem nad “motłochem”, który wg was “jaśnie państwa” do niczego się nie nadaje. To niesamowite, jak wstecznictwo z was wychodzi i brak inteligencji społecznej.

      Otóż tenże lud gdyby miał więcej dobrych nauczycieli i prawdziwych przewodników laickiego rozwoju “duchowego”, a nie kler i “jaśnie pańskich” nauczycieli po wojnie, którzy negowali idee socjalizmu, to w PRL byłoby mniej wypaczeń, a sukces tamtego systemu mógłby być jeszcze większy. Jeżeli się sypie piach w łożyska koła, to długo ono nie pociągnie. Tak było z PRL, sypaliście modlitwy, święte obrazy, negację tamtej równości społecznej, zamiast uczyć ludzi kolektywizmu i szacunku do wspólnego mienia. A wszystko z nienawiści za utracone mienie po wojnie, a zdobyte na pracy niewolniczej tegoż ludu. Nikczemność do kwadratu.

      Nie jest prawdą, że katolicyzm wrósł w polskość. Polacy potrzebują tylko, jako Słowianie obcowania z wyższą duchowością, siłami przyrody, z ich dawną religią natury, kosmocentryzmem. Po krwawej krucjacie, gdy zniszczono nam naszą religię, Polacy nie mając alternatywy wyznają fałszywą wiarę, ale w tzw. duszy, są “poganami”. Dlatego u nas katolicyzm był inny niż na zachodzie, bardziej tolerancyjny, a lud i tak żył po swojemu, niejako w szpagacie, między narzuconą obcą religią i genetyczną pamięcią swego związku z dawna religią natury, przyrody, kosmocentryzmem.

      “Polski chłop trwał przez wieki przy słowiańskiej kulturze. Jeszcze w XIX wieku, tak pisał o tym Zorian Dołęga-Chodakowski:
      „Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.”
      Wieś tylko powierzchownie pociągnięta była pokostem żydo-katolicyzmu, a w gruncie rzeczy była czysto pogańska.

      Zorian podał też przyczynę upadku Rzeczypospolitej:
      „Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy, staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.”

      “To szlachcie zrabowano tożsamość. Zrobiono ze szlachty duchowych żydów walczących o supremację żydo-katolicyzmu i przez to Rzeczypospolita padła. Bo dla szlacheckich katodebili nadjordańska dżuma rytu łacińskiego, watykańskiego, ważniejsza była niż Racja Stanu Rzeczypospolitej. Zresztą do dzisiaj dla gorliwych katolików interes nadjordańskiej dżumy zawsze jest ważniejszy niż polska racja stanu:”

      „Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka.” – http://pl.wikiquote.org/wiki/Henryk_Goryszewski
      Źródło: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/01/11/poslanie-wszelkiej-bezboznej-pomyslnosci-na-nowy-rok-7526-2018/

      Dla mnie bohaterami z etosem rycerskim są tacy ludzie, którzy budowali razem z ludem ojczyznę po wojnie, nawet pod “żydowskim” nadzorem (złym wg ciebie), ale w interesie narodu, bez względu na etniczne pochodzenie. A nie pod wpływem obcej agentury sypali piach w tryby systemu.
      Oto wspaniały przykład publikowany w tym tygodniu:
      „Stanisław Jankowski „Agaton”, cichociemny, wysoko postawiony w Armii Krajowej, adiutant Bora-Komorowskiego, w 1945 r. wrócił do kraju i zamiast pójść do lasu jako „żołnierz wyklęty”, zgłosił się do Biura Odbudowy Stolicy i został zatrudniony w Pracowni Planu Ogólnego. Był autorem „Planu zagospodarowania przestrzennego Warszawy na lata 1947-1965”, który zreferował przed Bolesławem Bierutem. Brał udział w projektowaniu trasy W-Z i MDM. Pisze na koniec: „Przez niemal 30 lat pracowałem jako architekt urbanista nad odbudową i rozwojem Warszawy. Nie wyobrażam sobie piękniejszej roboty”. Pisze o nim prof. dr hab. Ryszard Turski, „Warszawa, jaką mamy, jest efektem pracy i wysiłku narodu”, Przegląd nr 6/2018, s. 60.

      WSTAŃ Z KOLAN I ZACZNIJ MYŚLEĆ.

      • wlodek
        6 lutego 2018 at 20:02

        Mieclawie, ja kocham Polskę i to przeszkadza mi być nacjonalistą! Jak też uważam że państwo które przy pomocy prawnych przepisów (z góry wiadomo że nie pociągną za sobą żadnej egzekucji),bo w Polsce nikt tych sformułowań nie używa, a wobec zagranicy jesteśmy tym czym jesteśmy czyli słabi(wobec Wiatrowycza, szefa Ukraińskiego IPN już powinien być akt oskarżenia i jeszcze paru innych).To wynik naszej słabości nie potęgi!

      • Miecław
        6 lutego 2018 at 23:43

        @Wlodek. Zgoda, ja też nie twierdzę, że przepisy będą skuteczne lub są potrzebne. Ale jeżeli Izrael ma swoje podobne przepisy, więc być może należy też z tego wzoru skorzystać. Inna sprawą jest wykonanie dobrej legislacji, co do której są zastrzeżenia prawników oraz wywalczenie sobie takiej pozycji na świecie, gdzie nikt niczego nie zarzuci. Ale niestety “jaśnie państwo” z PiS w imię chorej polityki historycznej podzieliło naród, odgrzebało upiory przeszłości robiąc z bandytów bohaterów i teraz będziemy obrywać, również gospodarczo, już wkrótce się to zacznie.
        Natomiast dobrze się stało, że wreszcie Polacy mogli przejrzeć na oczy kto jest naprawdę przyjacielem i nas popiera, a kto jest wrogiem. Żydzi, jako naród wiele tracą przez swoje destrukcyjne lobby kapitalistyczne i religijne, nawet jeżeli nie teraz to w dłuższej perspektywie zła opinia może im tylko zaszkodzić.

        Co do nacjonalizmu, nie jest on zły, taki jak PRL-wski, zdrowy, bez faszyzmu, rasizmu i ksenofobii. Taka Europa (świat) małych ojczyzn narodowych, szanujących się wzajemnie i prowadzących wspólnie interesy jest pięknym ideałem, tyle tylko, że globalizm i liberalny kapitalizm oraz chciwość biznesu ten ideał niszczy, prowadząc kraje wprost w objęcia neo-faszyzmu. Byłem przeciwnikiem wejścia do UE i jestem nim nadal, bo to był projekt skierowany przeciwko nam i obliczony na zniszczenie konkurencji. Nigdy nie wierzyłem w dobre intencje zachodu.

  16. krzyk58
    6 lutego 2018 at 20:27

    @Miecław. “Właśnie tym postem ostatecznie obnażyłeś swój “szacunek” do ludu polskiego, do chłopów i robotników.” ALEŻ… 🙂
    Tylko stwierdzam oczywiste-oczywistości. 🙂 Na pewno
    znasz takie powiedzenie… ‘z chama – pan”!
    Myślę ze nie ma potrzeby rozwijania ‘owej semantyki”. Tak,tak…
    Drogi Miecławie – wszyscy dążymy,nie wszystkim dane jest/będzie nobilitować się do stanu ‘jaśniepańskiego”. 🙂
    Dziś używamy na ów niedościgniony wzorzec, eufemizmu – w postaci tzw. klasy średniej, takie opakowanie zastępcze, równa się zawartości równa się owemu opakowaniu….taki tam, wyrób czekoladopodobny……..
    Jednak lepsze to niż – “ciemność widzę”. 🙂

    Ps. Podrzucam smaczek dla marksisty Włodka. 🙂

    http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,761571

    • Miecław
      6 lutego 2018 at 22:14

      @krzyk58. No skoro stwierdzasz takie oczywiste – oczywistości, to nie mam słów …., ale przynajmniej twoja maska na tym forum ostatecznie opadła. Pokazałeś prawdziwą twarz “jaśnie pana”, który ma w poważaniu wszystkich “chamów”. Wg was zawsze się oni nadawali tylko na bydło robocze i mięso armatnie. I nic się w temacie od wieków nie zmieniło. Chcielibyście nadal wrzucić lud w otumanienie religijne tworząc sobie wygodne życie z renty kapitału, na który ten “motłoch” by pracował.
      Tak było kiedyś:
      „Stare łacińskie przysłowie mówiło, że Polska była „niebem dla szlachty, czyśćcem dla mieszczan, piekłem dla chłopów, i rajem dla Żydów”.
      [William W. Hagen, Germans, Poles, and Jews: The Nationality Conflict in the Prussian East, 1772-1914 – Niemcy, Polacy i Żydzi: konflikt narodowy we Wschodnich Prusach 1772-1914 (Chicago: University of Chicago Press, 1980), s. 13]”

      „Ze swojej strony chłopi znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji. W Polsce pełna kontrola arystokracji nad życiem ludu została zalegalizowana w statutach w latach 1496, 1518, 1532 i 1543, zgodnie z którymi biednych oficjalnie traktowano jako ludzki dobytek, żyjący „w warunkach zupełnego niewolnictwa jako tania siła robocza w szlacheckiej gospodarce zagrodowej”. [Encyclopedia Britannica, t. 25, s. 949]

      Ale ten czas minął bo w istocie to wasze geny zostały w większości wykasowane w waszych wojenkach dla panowania nad światem, a ten biedny “cham” trwał przywiązany do swej słowiańskiej kultury i przetrwał. Ale otrzymując historyczną szansę podniósł się cywilizacyjnie w czasach PRL na wyższy poziom intelektualny, bo dzieci chłopów są teraz nauczycielami, lekarzami, prawnikami itd, co kiedyś było nie możliwe. Ale wielu się to nie udało, bo rozpijaczone “geny” przez jaśnie pański przymus alkoholowy, analfabetyzm i religijne wykluczenie intelektualne, nie pozwoliły na postęp intelektualny, po prostu zabrakło jeszcze kilku pokoleń. Ale to się zmienia, powoli w tle tworzy się inna kultura, a wy będziecie tylko złym wspomnieniem, na kartach historii. 🙂

  17. krzyk58
    6 lutego 2018 at 20:41

    Poszutili nieskolko? Do dieła…. Иной Сталин. Политические реформы в СССР в 1933-1937 гг.

    https://www.youtube.com/watch?v=iQEE1JcYn6I&t=28s

    Ps. Panowie “komuniści i lewicowcy”, czas opuścić fałszywe opłotki…. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up