Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 grudnia 2018

Ci niewdzięczni Polacy!


 Polityka polega na osiąganiu celów – wszelkimi metodami! Niestety dominująca część naszych polityków tego nie rozumie. Zwłaszcza tych opozycyjnych. Wielką wada rządzących jest to, że mylą cele taktyczne z celami strategicznymi i co jest najgorsze, poprzez swoja propagandę zaciemniają społeczeństwu obraz rzeczywistości.

Fundamentem naszych interesów jest przynależność do zachodniej wspólnoty myśli, pieniądza i wartości. Oczywiście nie za wszelką cenę, to że się w tej chwili reformujemy i nie wszystkim się to podoba, nie może być jednak powodem do tego, żeby się na Zachód obrażać. Nie zdziwimy się, jeżeli w wyniku antypolskich działań Komisji Europejskiej i popierających ją państw – w Polsce zmniejszy się skala poparcia dla Unii Europejskiej. Do tej pory – Polacy zawsze byli za Unią Europejską. W tej chwili to się może zmienić, ponieważ nie da się przekłamywać rzeczywistości. Poza tym korzyści z Unii, wcale nie są większe od ryzyk jakie już widać na horyzoncie. Polska nie zgodzi się na narzucanie dyfuzji kulturowej. Musimy przetrzymać, aż na Zachodzie nastąpi przewartościowanie – i to jest nasz cel strategiczny.

Tymczasem dla rządzących najważniejsze są cele ideologiczne, które osiągają w sposób emocjonalny. Wiele razu już o tym pisaliśmy, nie jest problemem to co chcą zrobić. Z większością się nie zgadzamy, ale skoro chce tego większość Polaków – to należy to akceptować. Nie da się jednak w żadnej formule zaakceptować tego, jak oni chcą to osiągnąć. Ponieważ dla osiągnięcia tych celów, poświęcane są sprawy zasadnicze. Chyba, że w tej polityce chodzi o to, żeby Zachód sam się nas pozbył? Jeżeli tak, to zdaje się jesteśmy na dobrej drodze do zmiany zasad współpracy.

Niestety nie można mieć żadnych złudzeń, nie należy się spodziewać, że wynegocjujemy lepszą pozycję dla naszego kraju w Unii, to nie jest możliwe. Unia Europejska nie jest bankomatem, który wypłaca nam pieniądze (i pobiera opłaty za funkcjonowanie). Oczywiście bylibyśmy niebezpiecznymi idiotami, gdybyśmy na serio napisali coś o wartościach. Jednak nie można się nie zgodzić z tezą, że właśnie wartości są potrzebną i wygodną przykrywką dla hipokryzji i wyzysku, które są podstawą Unii. Lepiej jest rozmawiać na poziomie wartości, niż atawizmów. Tam się nie rozmawia, tam się po prostu walczy – każdymi metodami. Właśnie dlatego w naszym interesie jest utrzymanie fikcji relacji na poziomie wartości unijnych. Poza tym dobrze jest dążyć do ideałów. Zwłaszcza jeżeli są wspólne, a te wspólne nie są. Dla wielu brakuje Invocatio Dei w unijnych traktatach.

Manewr z panem Morawieckim jako premierem to wyraźny gest prezesa w stronę Unii Europejskiej, oto bowiem największy euroentuzjasta prawicy został szefem rządu. To naprawdę mocny sygnał ze strony naszych władz. Jednak, nie można mieć złudzeń, z drugiej strony nie ma już przychylnego ucha na ten głos z Polski. Dzisiaj jesteśmy już na grillu, zachodnie elity wiedzą, że nie mają racji, ale nie mogą nam odpuścić, ponieważ to podważyłoby ich legitymację do dalszego trwania w systemie, który stworzyli.

Proszę zwrócić uwagę, że zarówno pan Macron jak i pani Merkel wykorzystują temat Polski w polityce wewnętrznej. Staliśmy się bardzo wygodnym tematem zastępczym, który jest takim bębnem, w który można bić. Wcześniej tę rolę pełniła Rosja, jednak czas sankcji mija i te dwa potężne kraje chcą powrócić do normalności z Rosją. Dlatego Polska jako kraj z problemami w rozumieniu demokracji, niewdzięczny – nie solidarny itd. To idealny „czarny Piotruś” do bicia. Na zasadzie zobaczcie – oto oni są najgorsi, ci niewdzięczni Polacy.

Tymczasem niby co? Mamy paść na twarz przed niemiecką flagą? Zachwycać się francuskimi hipermarketami na każdym rogu? Przyjmować nielegalnych imigrantów i dawać im mieszkania, za które Polacy wypruwają sobie żyły? Odejść od religii? To wszystko, to są sprawy niesłychanie złożone, które trzeba rozpatrywać na kilku poziomach odniesień. Najważniejsze jest to, że zupełnie inaczej na relacje patrzymy my z naszej strony, a inaczej oni. Ludzie na Zachodzie mają inne problemy i wyzwania, niż my. Ciągle determinuje nas nędza, bo jesteśmy biedni. To rozciąga się na nasze postrzeganie, dążenia i percepcje rzeczywistości. Zachód nawet nie ma pojęcia jaki dystans nas dzieli.

Nic nie zrobiono, żeby przez cały okres trwania Unii, chociaż przybliżyć społeczeństwom Zachodu naszą optykę. Unia polegająca na tym, że małpujemy ich wzorce i je u siebie osadzamy – musi ponieść porażkę, ponieważ jesteśmy tak naprawdę Słowianami. Nawet jeżeli zgadzamy się, że np. niemieckie wzorce są bardzo dobre i nawet jak je przeszczepiamy do siebie, to już realizujemy je i odbieramy po swojemu. Ten, kto to rozumie – jest w stanie rzeczywiście być liderem Europy, bo podobnie jest w innych krajach Europy środkowej, nie mówiąc już o Bałkanach, gdzie również specyfika lokalna ma swoje znaczenie. Zachód jeżeli chce nas przyciągać, powinien przynajmniej przyjąć do wiadomości, to co mamy do powiedzenia. Relacja jednostronna i jednokierunkowa jest skazana na niepowodzenie.

Byłoby wskazane, żeby rząd pomyślał o dobrym PR i realnym tłumaczeniu naszych argumentów dla zachodniej opinii publicznej. To można osiągnąć, jest skandalem że nadal nie ma anglojęzycznej telewizji nadającej wiadomości z Polski i polski punkt widzenia spraw światowych. Jeżeli jako pierwsza stworzy ją pewna amerykańska stacja w Polsce, a są takie zapowiedzi, to może się okazać, że będziemy mieli jeszcze gorszą prasę na Zachodzie. Jeżeli nie są w stanie zrobić telewizji, to przynajmniej solidny portal w wielu językach, tak żeby były zawsze aktualne informacje z Polski w polskiej narracji. To jest dzisiaj konieczność, bez tego nie da się funkcjonować, ponieważ jak cię nie słychać – to cię nie ma.

Tags: , , , , , , ,

9 komentarzy “Ci niewdzięczni Polacy!”

  1. Anonim
    24 grudnia 2017 at 09:35

    Ależ, My jesteśmy w tzw. unii TYLKO formalnie – 🙂 Tak naprawdę
    funkcjonujemy politycznie w zupełnie innej konfiguracji politycznej – pozwolę
    sobie na wymienienie “członków” nieformalnej “nowej rodziny”
    FFFFFFFFFF

    “ponieważ jesteśmy tak naprawdę Słowianami.”(?) Myślę, że TU
    należałoby używać czasu przeszłego. Niestety! Ostatnia inicjatywa
    na szerszą współprace Słowian przeminęła wraz ze “śmiercią”
    STALINA … мало кто знает, а тем более, помнит о том, что международное конфедеративное образование с похожим названием – «Славянское союзное конфедеративное государство» (ССКГ) – планировалось создать к 1953-1954 годам. В составе СССР, Польши, Чехословакии, Болгарии, Югославии или (второй вариант проекта) – Украины, Белоруссии и упомянутых государств. Со столицей в Белграде, Минске, Софии или Варшаве. (…)
    Генералиссимус подчеркнул, что «и первая, и вторая мировые войны развернулись и шли на спинах славянских народов. Чтобы немцам не дать подняться и затеять новую войну, – нужен союз славянских народов».

    Подчеркнем, что после Сталина ни один политический деятель СССР никогда публично не использовал термина «славяне», не говоря уже о «союзе славянских народов», потому, что политика послесталинского руководства была, по сути, антиславянской. http://socialism-vk.livejournal.com/1718731.html

  2. Inicjator
    24 grudnia 2017 at 09:56

    Istota relacji tkwi w zaleceniu Autora: “w naszym interesie jest utrzymanie fikcji relacji na poziomie wartości unijnych.”

    No i kapitalne podsumowanie istoty sporu “obecnej Polski” z elitami Unii Europejskiej: “Dzisiaj jesteśmy już na grillu, zachodnie elity wiedzą, że nie mają racji, ale nie mogą nam odpuścić, ponieważ to podważyłoby ich legitymację do dalszego trwania w systemie, który stworzyli.”

    Kapitalne jest stwierdzenie, że jesteśmy tak naprawdę Słowianami, do tego biednymi, ale MUSIMY próbować przekazać Zachodowi nasz sposób myślenia i postrzegania świata i rzeczywistości.

    Gratulacje dla Autora.

    Amen i Wesołych Świąt!

  3. Wegan
    24 grudnia 2017 at 10:20

    Dokładnie w ten sopiosób nas widzą na Zachodzie, jako niewdzięcznych żebraków któzy duszą ich dziadków w domach opieki (co w sumie im nie przeszkadza)….

  4. Lapis Lazuri
    24 grudnia 2017 at 10:23

    No bo PO-lacy tak przyzwyczaili zachód do robienia z nas głupków…

  5. Miecław
    24 grudnia 2017 at 12:10

    No super stwierdzenie: “Unia polegająca na tym, że małpujemy ich wzorce i je u siebie osadzamy – musi ponieść porażkę, ponieważ jesteśmy tak naprawdę Słowianami.”
    Jednym słowem UE połamie swoje imperialne zęby na Słowianach, w tym Polakach. I bardzo dobrze. Obym dożył czasu, kiedy PREZYDENT POLSKI (mniejsza o to kim będzie, z jakiej partii), ogłosi, że to koniec zachodniego neokolonializmu w środkowo-wschodniej Europie i jesteśmy już prawdziwie wolnym, suwerennym krajem, bez wojsk okupacyjnych i destrukcyjnych wpływów globalnych niszczycieli świata.

  6. wlodek
    24 grudnia 2017 at 12:17

    Ale za to my jesteśmy”wdzięczni”,za Wolność w 1945,Ziemie Zachodnie,Śląsk,likwidację analfabetyzmu,band UPA!Likwidując ślady wyzwolicieli,fałszujac historię osiągnięć PRL.Takiej”wdzięczności”mówię Nie i jeszcze raz Nie.Naród który nie szanuje swojej historii a demokrację sprowadza do aktu wyborczego nie zasługuje na szacunek.

  7. Nabudochonozor
    24 grudnia 2017 at 13:27

    Teraz jesteśmy dl anich wygodnym tematem zastepczym maskującym krajowe problemy z terroryzmem i wydatkwoaniem gigantycznych kwot na nielegalnych imigrantów. Ciekawe jak niemcy tłumaczą swoim obywatelom że ich dfzieci umierają na raka, bo podatki ich rodziców są wydawane na utrzymanie kopulujących ze swoimi czterema zonami – przybyszów – oczywiście z każdą w inny mieszkaniu….

  8. Mikolaj
    24 grudnia 2017 at 17:37

    Pytanie: Na czym polega problem Polski z Unią i Unii z Polską?
    Odpowiedz: Polskie władze nagminnie mieszaja wewnętrzną i zagraniczna politykę, naszą historię i religię z ekonomią..

    Pytanie: I jakie skutki tego “pomieszania”?
    Odpowiedz: Takie, że trudno naszym zagranicznym partnerom nas w pełni rozumieć zwłaszcza, że wielu naszych obywateli nie rozumie co się w Polsce dzieje.

    Pytanie: Jakieś przykłady?
    Odpowiedz: Przykład pierwszy. Po transformacji ustrojowej nowe “elity” z czysto plitycznego powodu odcięły się od powiązań ekonomicznych z Rosją i postawiły na współpracę z państawami Europy Zachdniej.

    Pytanie: I co w tym było złego?
    Odpowiedz: Innymi słowy, wszystkie “jajka włóżyliśmy do jednego koszyka”. Sami wycięliśmy w pień “konkurencję” dla przemysłu niemickiego i zachodnio-europejskiego.

    Pytanie: I jakie są tego konsekwencje?
    Odpowiedz: Teraz “elity” płaczą nad tym , że staliśmy się pół-kolonia niemiecką, że Francuz nas strzyże a Hiszpan nas doi. Przemilczają przyczyny tej jednokierunkowości.

    Pytanie: A 500+?
    Odpowiedz: To też była zagrywka polityczna mająca na celu uzyskania poparcia społeczeństawa dla PiS. Skutki ekonomiczne tego posunięcia nie były analizowane.

    Pytanie: A jakie będą skutki?
    Odpowiedz: Dla poprawienia doli rodzin wielodzietnych ulga niebywała. Ale nie wiadomo do końca jakie będą długoterminowe skutki ekeonomiczne tego przedsięwzięcia. Tak jak nie wiadom jakie efekty ekonomiczne wywoła zmaiana wieku emyrytalnego.

    Pytanie: Jakieś inne przykłady?
    Odpowiedz: Proszę bardzo. Zakup obrony przciwlotniczej dla Warszawy (rakiety Patriot), gazu ze Stanów, ropy ruriciągiem przez Danię , pożyczka dla Ukrainy, itp, to wszystko są działania wymagające ogromnuch finansów a podjęte dla celów politycznych.

    Pytanie: Może to taka tendencja światowa żeby ekonomię mieszać z polityką?
    Odpowiedz: Nie przypominam sobie aby prezydent Trump zakazał handlu z Chinami bo jest to państwo komunistyczne, albo przestał handlować z Arabia Saudyjską bo jest to państwo niedemokratyczne, gdzie przestępcom scinają głowy szablami w miejscach publicznych. Ropa z Arabi Saudyjskiej też mu nie przeszkadza. Tak jak Francji i Włochom nie przeszkadzała ropa z Libii kiedy panował tam Kadafi.

    Pytanie: A co złego z gazem amerykańskim?
    Odpowiedz: Nic nie ma złego w gazie ze Stanów. Jest “zło” w czysto “politycznych” przyczynach jego zakupu.

    Pytanie: Możesz opisać to trochę jaśniej?
    Odpowiedz: Decydenci nie cieszą się z tego powodu, że zamaist gazu rosyjskiego będziemy kupowli gaz amerykański bo lepszy czy tańszy ale z tego powodu, że Rosja nie zarobi pieniędzy na sprzedaży gazu do Polski. Nie jestem rusofilem ale to nie jest normalne działanie kapitalistycznego państawa, gdzie brakuje pieniędzy.

    Pytanie: Czy coś się zmieni na lepsze w najbliższej przyszłosci?
    Odpowiedz: Nie jestem optymistą. Obawiam się, że ani obecne ani pszyszłe elity nie będa w stanie oddzielić naszych celów ekonomicznych od politycznych.

    Pytanie: A nowy premier?
    Odpowiedz: Miałem nadzieję, że ostro zabierze się za naszą ekonomię.

    Pytanie: A jak jest?
    Odpowiedz: Wgląda na to, że nowy premier staje się jednym z czołowych graczy politycznych na polskiej scenie.

    Pytanie: A jaką rolę może odegrać nowy premier w Polsce?
    Odpowiedz: Bedzie dobrze kiedy spodowuje, że zmiany w sądownictwie tylko zapobiegną “wypaczeniom” w przyszłosci.

    Pytanie: Dlaczego zmiany w sądownictwie powoduja taki konflikt z Unią?
    Odpowiedz: Wydaje im się, że będzie u nas gorąco kiedy zacznie się “naprawianie” błędów popełnionych przez sądy we wcześniejszych latach.

    Pytanie: Czy jest się czego obawiać?
    Odpowiedz: Działania ministra obrony narodowej w sprawie wypadku pod Smoleńskiem mogą być tylko przedsmakiem tego co nas może czekać.

  9. jerzyjj
    25 grudnia 2017 at 22:13

    OP wypisz wymaluj NIEMIECKI ONET…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up