Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Dobra zmiana 2.0


 Odeszła królowa, niech żyje król. W naszym państwie mamy system nieomal brytyjski. Premier jest jak królowa, panuje ale nie rządzi. Ma coś do powiedzenia raz w roku gdy czyta orędzie lub expose.

Tym razem niewiele się zmieniło, by zmieniło się niewiele. Choć zobaczymy ile się zmieniło dopiero, gdy minie trochę czasu. Być może po zrealizowaniu części obietnic wyborczych, po przejęciu pełni władzy w państwie, pora by zacząć robić interesy. Nie , nie takie drobne interesy jak obsadzanie spółek swoimi, bo wspólnie je wydoić. Poważne interesy.

Pożyjemy, zobaczmy, jak mawiają Słowianie Wschodni. Tym czasem co mają robić, Ci, którym nie jest po drodze z kierunkiem zmian? Co robić by nie naśladować Węgrów, ani ich nie wyprzedzić? Czy to możliwe w ogóle ? Czy kula tocząca się po równi pochyłej ma szansę się zatrzymać albo znaleźć inną drogę? Niemożliwe? Ale podobno póki żyjemy, sprawa nie zginęła. Udało się, dwukrotnie, siłom centrolewicy zebrać podpisy pod społeczny projektem ustawy o „Świadomym rodzicielstwie”. Sukces.

Czy więc nie warto spróbować pójść o krok dalej? Wejście na pole chwilowo zawłaszczonej polityki społecznej i zebrać podpisy pod swoimi projektami. Na pierwszy ogień oczywiście projekt ustawy o podatku od dochodów osób fizycznych wprowadzający progresywny system podatkowy. Nie mniej niż sześć progów podatkowych przy czym pierwszy nie wyższy niż 10 % dla dochodów nie przekraczających 20 000 PLN rocznie a ostatni  nie niższy niż 50% dla dochodów przekraczających 240 000. Oczywiście osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą również podlegały by rozliczeniu na zasadach ogólnych. Oraz likwidację wszystkich ulg podatkowych.

W następnej kolejności można wziąć na tapetę Senat. Wiem, jest zapisany w Konstytucji ale dziś nikt się z nią nie liczy, a po odsunięciu PiS od władzy i tak trzeba będzie Konstytucję pisać od nowa. Więc Senat – krótko: likwiduje się Senat a jego kompetencje w zakresie powoływania niektórych organów administracji przejmie Sejm. O od razu lżej na duszy i na budżecie. Senat jest instytucją całkowicie zbędną a w dodatku obarczona grzechem pierworodnym czyli wybieraną w systemie większościowym.

Krok trzeci reforma systemu opieki zdrowotnej. A przynajmniej jej finansowania. Pora zdecydować się na krok porządkujący finansowanie służby zdrowia. Obecnie mamy system finansowana jej z budżetu poprzez składkę zdrowotną w części odpisywanej od podatku. Prościej byłoby wprowadzić finansowanie wprost z budżetu poprzez trzy – pięcioletnie plany finansowe. Dodatkowo powinna zostać składka podatkowa od dochodów w wysokości powiedzmy 1,5 %. Dziś taka składka wynosi 1,25 % bo ze składki 9% od podatku można odliczyć tylko 7,75 %.

Zniknął by uciążliwy proces sprawdzania czy ktoś jest ubezpieczony czy nie. Mniejsza biurokracja większe oszczędności i więcej czasu przeznaczanego na leczenie. Kolejny powinien być program budownictwa komunalnego, ale nie mieszkanie plus tylko system oparty na wieloletnich umowach najmu z czynszem regulowanym dopasowanym do stanu majątkowego najemców.

Społeczny projekt zmiany kodeksu pracy regulujący m.in. sprawę pracy w niedzielę i święta. Rozsądne jest ograniczanie handlu w dni wolne od pracy a niezbędne wprowadzenie stosownego wynagrodzenia za pracę w święta nie mniejszą niż np. 150 % stawki w dni robocze.

Ma ktoś kolejne pomysły? Na pewno reforma edukacji i szkolnictwa wyższego ale tu sprawy nie są takie proste. Tym niemniej jeśli PiS zaczął używać terminu „suweren” nadaremnie , to może warto przywrócić jego znaczenie i co ważniejsze oddać głos rzeczywistemu suwerenowi.

To co kiedy zaczynamy?

Tags: , , , , ,

8 komentarzy “Dobra zmiana 2.0”

  1. Dawid Warszawski
    18 grudnia 2017 at 05:55

    Nic dodać, nic ująć. Niestety tak intelektualnego podejścia nasza władza nie doceni. Zabiją was…. zabiją…. nieznani sprawcy….

  2. wlodek
    18 grudnia 2017 at 08:15

    P.Adamie,pana głos jak głos rozsądku.Mierzmy siły na zamiary!Dość żerowania na polskich mitach,i nie liczenia się z rzeczywistością.A rzeczywistość skrzeczy,tak w wymiarze miedzynarodowym jak i krajowym!Wesołych Świąt i lepszego Nowego Roku.!Pozdro.

  3. Wojciech
    18 grudnia 2017 at 10:45

    Pisowi dobrze i wygodnie się rządzi. Ma poparcie ciemnych mas ludu polskiego, kościoła, nie ma opozycji, a za przeciwnika ma kumpli z Platformy wspólnie walczących na barykadach wolności za pieniądze Watykanu i CIA. Kilka prostych kroków, w tym 500+, opanowanie mediów i sądów daje im władzę na dekady. W zanadrzu mają jeszcze wsadzenie do kicia Balcerowicza, dekomunizacje wszystkich i pogłębienie kłamstwa polityki historycznej pod wodzą IPN. Wesołych Świąt w marketach.

  4. Wiesław Makowski
    18 grudnia 2017 at 21:07

    A Ja myślę ,że tych przeliczników uzależniających czyjś zarobek , progów , i tym podobnych innych bzdur już jest za dużo w tym PSEUDO SYSTEMIE MATEMATYCZNYM – ( bo Systemem Gospodarczym nie można tego nazwać) . Swego czasu wprowadzono dopłaty do mieszkań . Ale tylko dla tych którym nie przekraczało 15 m2 /na głowę – dla czego nie 20 czy 50 .
    Czy my musimy żyć w społeczeństwie gdzie zawsze nam ktoś coś narzuca , ogranicza ? Dla mnie to jest jakieś nieporozumienie . Ja bym chciał żeby Polacy płacili 1% od swoich przychodów bez żadnych limitów w górę czy w dół . Niech zarabiają , niech się bogacą , niech będą multimiliarderami – czy to jest zarezerwowane tylko dla amerykanów ? A co my jesteśmy gorsi ?

  5. Zbigniew
    19 grudnia 2017 at 08:26

    @Adam Jaskow
    W kontekście wag to ciekawa propozycja ale proponuję jednak nie używać “retoryki procentów”. Sumaryczne obciążenia wyglądają nieco inaczej zwłaszcza że podatki wzajemnie się “przenikają”.
    Oczywiście rozumiem retorykę i jest ona w kontrze do retoryki @Wiesław Makowski. Niestety “procenty” pokazują że jest ułomna. Progresywne podatki niczego nie załatwią bo samo ich ujmowanie w tak prymitywny sposób nie odzwierciedla stanu rzeczywistego.
    Obecnie mamy podatki regresywne z bardzo stromym zakończeniem układu. Jednorazowa zmiana zwyczajnie zawali system. Uczciwie byłoby zastosować zwykły liniowy podatek do którego należałoby dojść małymi kroczkami jednocześnie likwidując wszystkie para podatki ulgi i odliczenie ale w sposób równoważący i zmniejszający rozwarstwienie. Mówienie o podatkach ma uzasadnienie jedynie wtedy kiedy uwzględnianie są wszystkie składowe. To właśnie dzięki składowym w obecnym regresywnym systemie możliwa jest sytuacja że zwykły “Kowalski” ma sumaryczne obciążenia roczne na poziomie ok 80% (!) za to “Pan ze szczytu drabiny bogactwa” rocznie zwykle wychodzi na 0%(!) albo też jeszcze na tych podatkach zarabia. Oczywiście prócz “systemu” podatkowego składa się na to bardzo wiele czynników patologicznych ale może kiedyś zaczniemy o tym otwarcie pisać.\
    Nie odpływając od głównego wątku. System podatkowy to jedno ale jeśli chodzi o podstawy to są trzy główne czynniki które nazwać można reformatorskimi i wszystkie trzy, aby miały sen muszą się opierać o kryterium jakościowe a nie ilościowe (wyrażane w liczbach czy procentach):
    Wspólnota i współpraca (nie możemy by podzieleni, możemy się różnić ale nigdy stawać przeciwko sobie)
    Nauka i nauczanie (celowo nie piszę edukacja aby odróżnić od tego co jest)
    Samorządność i samoorganizacja (bo od tego zaczyna się budowanie struktur suwerennego Państwa WOLNYCH ludzi)
    Reszta: procenty, pieniądze, podatki, zarządzanie Państwem to kwestie umowy (społecznej) i można zrealizować je na wiele sposobów. Ale należy to zrobić to wspólnie, mądrze i w sposób zorganizowany.
    Jak zaczynamy od mówienia o podatkach to równocześnie zaczynamy tworzyć “nowy Rzym” – państwo niewolnicze.
    Tymczasem potrzeba nam konkretnej ZMIANY. Do takiej jedna możemy dojść jedynie małymi racjonalnymi kroczkami bo “wielki wybuch” zwyczajnie roz…przy wszystko.
    Rozumiem że artykuł był jakoby w kontrze do @Wiesław Makowski i stąd narracja ale mimo wszystko należy się zwykłemu “Kowalskiemu” (a zakładam że tacy również czytają), mniej cyferek i mądrych słów a bardziej wprost o co chodzi z podatkami i dlaczego skoro niby mamy demokrację, kwestie podatkowe nie mogą być poddane referendum (taki psikus w Konstytucji), a także: dlaczego nazywamy je wciąż podatkami skoro jesteśmy podobno wolnymi ludźmi i jesteśmy suwerenem. Rzeczywistość skrzeczy w wielu miejscach i albo chcemy dokonać ZMIANY albo przypudrować gangrenę i przejść do grona beneficjentów.

  6. 19 grudnia 2017 at 09:53

    Takie mondre głowy i ciemna masa was wypie…..ła. Ot i masz babo placek.

    • Zbigniew
      19 grudnia 2017 at 11:35

      @Winetu
      Dosadnie ale właśnie to tak wygląda.
      Gdyby nie cykliczność “wyborów” to optymistycznie ujmując co tydzień następowałaby wymiana “mądrych głów”. Mityczne rozprawki “procentowe” czy uproszczenia i uogólnienia nigdy nie zastąpią nieprzerwanego studium człowieka. Zakładając że pokładamy “nadzieję” w ludziach inteligentnych możemy śmiało przyjąć że ich abstrakcyjne konstrukty powstają po osiągnięciu “punktu bez powrotu” w doborze wątpliwej jakości literatury, jak i skupianiu się wyłącznie na niej miast wsłuchiwaniu się w głos każdego który wyraża wolę istnienia zorganizowanej i rozwijającej się wspólnoty.

      Tytułem dygresji i dla zainicjowania myśleniu o ludziach przytoczę cytat z “Limes inferior” Janusza Zajdla.

      “Należy zwrócić uwagę, że historia wykazała także powierzchowność innego sądu, wywodzącego się ze starożytności, a głoszącego, iż lud potrzebuje jakoby tylko chleba i igrzysk. Nieraz mogli się przekonać różni późniejsi władcy, że otrzymawszy sam chleb, lud niechybnie zapyta zaraz o masło i wędlinę, bojkotując najatrakcyjniejsze nawet igrzyska.”

      Prawdziwą sztuką jest zostać mądrym pośród ludzi służąc im przykładem nie zaś obok ludzi za przykład dając izolację.

    • franek
      19 grudnia 2017 at 12:30

      Nie pierwszy raz ciemniaki z poparciem purpuratow rządzą,a później Polacy nic się nie stało,tak jak zginącym plemieniem Winetu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up