Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 października 2018

Szału nie ma – exposé pana Mateusza Morawieckiego Prezesa Rady Ministrów


fot. Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki System Informacyjny Sejmu sejm.gov.pl

Mamy nowy rząd i pana premiera – po prostu sukces! Pan premier wygłosił przed Sejmem RP swoje exposé – przedstawił program działania rządu w składzie powołanych na funkcje [Źródło KPRM]:

  1. Pana Mateusza MORAWIECKIEGO – na urząd Prezesa Rady Ministrów oraz ministra rozwoju i finansów.
  2. Panią Beatę SZYDŁO – na urząd Wiceprezesa Rady Ministrów.
  3. Pana Piotra GLIŃSKIEGO – na urząd Wiceprezesa Rady Ministrów, ministra kultury i dziedzictwa narodowego i przewodniczącego Komitetu ds. Pożytku Publicznego.
  4. Pana Jarosława GOWINA – na urząd Wiceprezesa Rady Ministrów i ministra nauki i szkolnictwa wyższego.
  5. Pana Mariusza BŁASZCZAKA – na urząd ministra spraw wewnętrznych i administracji.
  6. Pana Antoniego MACIEREWICZA – na urząd ministra obrony narodowej.
  7. Pana Witolda WASZCZYKOWSKIEGO – na urząd ministra spraw zagranicznych.
  8. Pana Zbigniewa ZIOBRĘ – na urząd ministra sprawiedliwości.
  9. Panią Annę ZALEWSKĄ – na urząd ministra edukacji narodowej.
  10. Pana Jana SZYSZKĘ – na urząd ministra środowiska.
  11. Panią Elżbietę RAFALSKĄ – na urząd ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.
  12. Pana Krzysztofa JURGIELA – na urząd ministra rolnictwa i rozwoju wsi.
  13. Pana Andrzeja ADAMCZYKA – na urząd ministra infrastruktury i budownictwa.
  14. Pana Konstantego RADZIWIŁŁA – na urząd ministra zdrowia.
  15. Pana Marka GRÓBARCZYKA – na urząd ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
  16. Panią Annę STREŻYŃSKĄ – na urząd ministra cyfryzacji.
  17. Pana Witolda BAŃKĘ – na urząd ministra sportu i turystyki.
  18. Pana Krzysztofa TCHÓRZEWSKIEGO – na urząd ministra energii.
  19. Panią Beatę KEMPĘ – na urząd ministra – członka Rady Ministrów.
  20. Panią Elżbietę WITEK – na urząd ministra – członka Rady Ministrów.
  21. Pana Mariusza KAMIŃSKIEGO – na urząd ministra – członka Rady Ministrów.
  22. Pana Henryka KOWALCZYKA – na urząd ministra – członka Rady Ministrów.

 

Na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pojawił się komunikat dla mediów, że członkowie Rady Ministrów, nie dostaną odpraw w związku z wykonanymi zmianami (dymisja i powołania) – Komunikat CIR: Powołani wczoraj Ministrowie nie otrzymają odpraw ani żadnych innych świadczeń pieniężnych z tytułu ich wcześniejszego odwołania:

Informujemy, że zgodnie z ustawą o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe tekst jednolity z dnia 13 października 2017 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 1998) w sytuacji kiedy powołanie nastąpiło bezpośrednio po odwołaniu nie ma podstaw do wypłaty tzw. dodatku wyrównawczego. W przypadku kierowniczych stanowisk państwowych przepisy nie przewidują także żadnych odpraw.

Źródło: premier.gov.pl

Sejm przegłosował wotum zaufania do rządu, co oczywiście było tylko formalnością – pan prezes i jego obóz polityczny zapewniają stałe i stabilne poparcie dla rządu. Jest to bezwzględnie – uwaga to nie jest żart – istotna wartość. To naprawdę jest bardzo ważne, że rząd ma stabilne i pewne zaplecze polityczne. Proszę sobie wyobrazić jaki mielibyśmy bałagan, gdyby tego nie było. Pamięć o smutnych latach 90-tych, „nocnych zmianach” – jest w środowisku prawicy, zwłaszcza tej wywodzącej się z Porozumienia Centrum ciągle żywa. W tym zakresie nie zrobią błędu. 243 Posłów było za, 192 było przeciw – indywidualne wynik głosowania [PDF tutaj]. Nikt nie wstrzymał się od głosu. To dobrze, że to tak sprawnie działa – to naprawdę jest ważne. W czasach niepewnych, trzeba mocno trzymać ster państwa… Przy czym jest dla nas oczywistością, że to wszystko, to teatrzyk pana prezesa. Uchwalili wotum zaufania późnym wieczorem, ponieważ prawdopodobnie chciano uniknąć ryzyka wizerunkowego z datą “13 grudnia”. Uwaga – niestety felietonu o Stanie Wojennym nie będzie, ponieważ w obowiązującym w naszym kraju stanie prawnym i przy możliwym sposobie działania Prokuratury, prawdopodobieństwo postawienia zarzutów “pochwały przestępstwa”, bo o tym wydarzeniu trzeba dyskutować obiektywnie – jest zbyt duże.

Na marginesie to warto zapytać, za co biorą pieniądze, a nawet po co są w polityce ci Posłowie, którzy nie głosowali. To 25 osób. Nawet jeżeli ktoś był chory, to na tak ważne głosowanie po prostu trzeba przyjść, chyba że to poważna choroba lub inna siła wyższa, wykaz [tutaj].

Samo exposé nie zachwyciło, mieliśmy poważny problem z tym, co w ogóle o tym napisać? Generalnie pan premier nie powiedział niczego, czego byśmy wcześniej od niego nie usłyszeli. Z jednej strony to doskonale o nim świadczy, bo polityk na tym poziomie MUSI umieć brać odpowiedzialność za słowa i po prostu panować nad językiem i składanymi deklaracjami. Z drugiej strony jednak po tym przemówieniu jest pewien niedosyt, który w dużej mierze podkreślali Posłowie i Posłanki – w dyskusji.

Najpierw pan premier podziękował pani Beacie Szydło, powiedział że się cieszy, że nadal będą pracować dla Polski. Dalej było ciekawie: „Rząd, na którego czele staję jest ten sam, kierunek działań jest ten sam, to rząd kontynuacji.” Wedle pana premiera „(…) kwitnąca gospodarka warunkiem prowadzenia szczodrej polityki społecznej.”; „Polska to dumne państwo z wielkim dorobkiem”; „Nie możemy rezygnować z naszej tożsamości”; „Polska polityka musi być ambitna, musimy wyznaczać ambitne cele.”; „Polska to wielka rzecz.”; „Nie ma dla mnie ważniejszej sprawy niż odbudowanie tego, co straciliśmy w wyniku zaborów, wojen, komunizmu.”; „Państwo wraca do gry na poważnie.”; „Chcemy dokonać wielkiej modernizacji Polski.”; „Jesteśmy świadkami rewolucji technologicznej, która może oznaczać nowe rozdanie w gospodarce światowej.”; „Dalsza budowa i odbudowa przemysłu będzie jednym z naszych głównych zadań na drugą połowę kadencji.”; „Program walki ze smogiem to program wsparcia najuboższych.”; „Jesteśmy i będziemy częścią Zachodu, ale chcemy podmiotowej roli Polski w gospodarce.”; „Zamierzamy także rozwijać obszary wiejskie poprzez budowę infrastruktury” – i więcej tego typu komunikatów.

Jeden był wyjątkowo ciekawy – „(…) Naszym dzieciom i wnukom musimy przekazać Polskę zadbaną i urządzoną ze zmysłem estetycznym.” To zagadnienie „zmysł estetyczny” wskazuje na to, że ktoś w otoczeniu pana premiera myśli, to ważne że takie słowa padły. Kryje się pod nimi wielki dorobek zagadnień związanych z planowaniem przestrzennym, ochroną krajobrazu, środowiska i inne sprawy – niesłychanie ważne. Dalej było o armii, o puszczy, o Unii Europejskiej i szereg spraw mniejszej wagi.

Całość generalnie była o niczym, to nie było złe przemówienie, jedynie było o niczym. Ponieważ jak pisaliśmy na wstępie, pan Morawiecki nie powiedział niczego, co już byśmy od niego usłyszeli. Miał wielką szanse powiedzieć o Euro. To kluczowa sprawa gospodarcza dla naszego kraju. Nie ma przed nami niczego ważniejszego, niż przyjęcie lub dalsze zwlekanie z Euro, ponieważ to jest równoznaczne z przesunięciem się poza główny krąg współpracy – na trwałe. Niestety tego zabrakło, wielka szkoda.

Za to było o energetyce odnawialnej, węglu, zdrowiu i wszystkim tym, co jest w klasyce retoryki naszych rządzących. Ukłon dla każdego, dla branż, dla działów administracji, agencji zajmujących się ważnymi sferami polityk publicznych – same sukcesy. Pan premier sam posumował swoje przemówienie, skupiając się sprawach rozwojowych. Dobre było to o podmiotowej roli Polski, a nie peryferyjnej. Pan premier dalej będzie Ministrem Rozwoju – romantyzm celów i pozytywizm środków.

Co bardzo ważne, pan Morawiecki nie podjął żadnego poważnego zobowiązania, nie pokazał co będzie głównym zadaniem jego polityki? Sama kontynuacja polityki pani Szydło to porażka, albowiem o jakiej polityce my mówimy? Zwiększania długu publicznego na wydatki socjalne? Powiedział szereg ogólników, bez narażania się – widać, że chce stabilizować i zajmować się gospodarką, to samo w sobie może być bardzo dobre. Jeżeli tylko wymieni kilku nieudolnych ministrów, w tym ministrów szkodników – być może, to będzie nowa jakość rządzenia. Czego, gratulując panu Mateuszowi Morawieckiemu – Prezesowi Rady Ministrów – i nam wszystkim życzymy… No, ale szału nie ma…

Doskonale podsumował to pan Władysław Kosiniak-Kamysz, mówiąc że to nie było exposé tylko początek kampanii samorządowej. Natomiast fantastyczne przemówienia miał pan Paweł Kukiz i pan Ryszard Terlecki, język obu, zwłaszcza pana Terleckiego może i był trudny – jednak powiedzieli to, co wiele osób myśli…

Tags: , , , ,

21 komentarzy “Szału nie ma – exposé pana Mateusza Morawieckiego Prezesa Rady Ministrów”

  1. 44w
    13 grudnia 2017 at 05:00

    Też jestem rozczarowany to takie pierdu-pierdu, nie powiedział niczego konkretnego. Co z tego że wybudują wielkie lotnisko? Będą kontynuować 500+?

  2. Karmazynowy Trufel
    13 grudnia 2017 at 05:22

    Może będzie bardziej strawny od Szydło?

  3. Inicjator
    13 grudnia 2017 at 05:25

    Usłyszałem: chłopaki – No to do roboty!

    No to jestem, – tak opowiedział NAGI policjant swemu komendantowi dlaczego przyszedł o 3-ciej w nocy – na golasa.

    A byli na imprezie, gdzie po kolei padały polecenia:

    1. dziewczyny – rozbierajta się; zgasło światło;

    2. chłopaki – rozbierajta się – i znowu ktoś zgasił światło;

    3. no to chłopaki – DO ROBOTY!, i znów ktoś zgasił światło;

    No to przyszedłem “do roboty”, czyli na Komisariat i JESTEM …

  4. Olgierd Tura
    13 grudnia 2017 at 05:33

    Wszystko jedno i tak rządzi prezes…..

  5. Fretka pana D.
    13 grudnia 2017 at 06:02

    Jeszcze lepsza zmiana!!!!!!!!!!!

  6. wlodek
    13 grudnia 2017 at 07:59

    Słowa,słowa,słowa,przypomina Poroszenke,i jeden i drugi nie pozbywa się akcji które czynią ich kapitalistami z dużej” bukwy”.A bliższa koszula ciału!

    • wieczorynka
      13 grudnia 2017 at 15:19

      @ włodek , @ krzyk , gdy chodzi o moje zdanie to nie mam zaufania do osób, które wcześniej pracowały w zagranicznych bankach lub były na stypendium za oceanem. Uważam, że taki wybór premiera nic dobrego Polsce nie wróży (poprzednia p. premier była na szkoleniu za kałużą, zatem w Polsce bez zmian, chyba, że na gorsze).

      Pozdrawiam obu panów.

      • krzyk58
        13 grudnia 2017 at 17:17

        Rozumiem…dlatego tez “punktuję” prof. eksponowanego przez
        @Wojciecha, brzydki ogon w postaci ‘zmaterializowanej fundacji”. 🙂

      • wieczorynka
        13 grudnia 2017 at 20:46

        Jak się nie mylę to p. Mateusz M, był klientem knajpy “Sowa & Przyjaciele”. Nawet kelnerzy to zauważyli i co nieco nagrali, było w sieci.

  7. krzyk58
    13 grudnia 2017 at 08:13

    Umiarkowany optymizm http://www.mysl-polska.pl/1420

  8. 13 grudnia 2017 at 09:05

    Słowa, słowa a co miał strzelać, widać, że nic nie dociera do krakauera i do was komentatorzy, co tęsknicie za Tuskiem i Kopacz. A może za ich aferami jakie stworzyli w ciągu 8 lat a może za sprzedawanym majątkiem narodowym, a może za kradzieżą majątków pożydowskich, za czym? Prawdziwi Polaczki bo mam coraz większą wątpliwość nazywać Polakami. Panie Boży widzisz to i nie grzmisz. Nawet zasrana opozycja zachowywała się jak na ich ynteligencję dość przyzwoicie.

  9. 13 grudnia 2017 at 09:13

    PS. Ciekawe, czy towarzysz maciej święcicki był odebrać w Sycowie meldunek o podpaleniu biura poselskiego posłanki PiS Beaty Kempy.

    • wlodek
      13 grudnia 2017 at 14:57

      Winetu,twój faworyt poszukuje prawdy historycznej wraz z królem czekolady w Charkowie i zapewnia o przyjaźni na wieki.To niech się weźmie za podpalenia,bo w Wołyń nie wierzy.

  10. Wojciech
    13 grudnia 2017 at 10:42

    Profesor Andrzej Koźmiński powiedział, że rządzi nami hołota, która uznała się z elitę. Autor felietonu wymienił ich z nazwiska. Brakuje tu jeszcze dwóch nazwisk. Kaczyńskiego i Rydzyka, rzeczywistych władców ciemnego narodu.

    • krzyk58
      13 grudnia 2017 at 16:28

      ?
      Był stypendystą(prof. Andrzej Koźmiński, nie on jeden) Fundacji Fulbrighta, wykładał m.in. na University of California (UCLA), Washington University i Sorbonie.
      Chwały i sławy TO nie przysparza – ktoś ,kiedyś ———————
      (PZPR) zainwestował w naprawdę, jedynie słuszne słuszne “kursa” .
      Zachód po 89′ posiadał do dyspozycji własnych (komunistycznych) janczarów, to oni roz…dolili Polskę Ludową…czyż nie, p. Wojciechu??

      • Wojciech
        13 grudnia 2017 at 21:52

        Czyli drogo nas te stypendia kosztowały. Płacimy za nie do dzisiaj. Że też KGB nie była dostatecznie czujna

  11. Miecław
    13 grudnia 2017 at 10:43

    Sprawa jest politycznie prosta i dobrze rozegrana przez prezesa. Retoryka premier Szydło się już trochę zgrała, znudziła i nie rodziła żadnych nadziei na dalsze zmiany. Opozycja się nakręcała, a teraz będzie miała trudniej, bo to ich człowiek biznesu. Powołanie nowego premiera budzi ludzką ciekawość co będzie i nadzieję na zmiany. Czyli można od nowa prowadzić zgraną retorykę odbudowy kraju podtrzymując na respiratorze najbiedniejszych w interesie kapitału kosztem długu publicznego. Jest to ocieplenie wizerunku Polski w UE i puszczenie oka do oligarchii światowej – “spokojnie panujemy nad sytuacją – naród jest spacyfikowany i będzie teraz z nowymi nadziejami pracował na lepszy zysk kapitału”. Jakieś ochłapy dostaną najbardziej potrzebujący i protestujący, najważniejsze jednak żeby naród nie przestał się modlić, bo jak przestanie i zacznie myśleć – to kapitaliści i kościół mogą iść z torbami i co wtedy?
    Zarządzanie neo-kolonią wymaga elastyczności i manipulacji świadomością społeczną, co też jest skrzętnie realizowane.
    No ale może się mylę, więc Polacy proszę się modlić o zdrowie dla rządu i nadzieję na lepszą przyszłość. Człowiek gorszego sortu, taki jak ja, nie może mieć przecież racji.

  12. Wojciech
    13 grudnia 2017 at 10:51

    Dziś 13 grudnia, rocznica ostatniego udanego wyczynu Polaków przeciwko chuliganom, Watykanowi i tajnym służbom obcych krajów. Nie wszystko się udało, skutkiem czego jesteśmy dziś krajem wstydu, w stanie wojny z wielkim sąsiadem i okupowanym przez żołdaków byłej kolonii Angielskiej. Kolonią bez przemysłu, kultury, nauki i szans rozwojowych. Chwała i podziw dla Generała Jaruzelskiego.

  13. Mikolaj
    13 grudnia 2017 at 15:35

    Pytanie: Co się stało ze zmianami w rządzie?
    Odpowiedz: Historia jest tworzona na naszych oczach. Priorytety zmieniają się jaka w kalejdoskopie.

    Pytanie: Czyli sytuacja jest dymamiczna?
    Odpowiedz: Bardzo. To co było ważne wczoraj, dzisiaj schodzi na plan dalszy. Tak się stało ze zmainami w naszym rządzie. Mogą poczekać.

    Pytanie: Co jest sprawą priorytetową w tym momencie?
    Odpowiedz: Zablokowanie niekorzystnych dla Polski zmian w prawie unijnym. To jest najwazniejsze zadanie dla nowego premiera.

    Pytanie: Czy wewnętrzna sytuacja na Ukrainie ma jakiś wpływ na naszą sytuację?
    Odpowiedz: Również. Tyle, że pośrdernio i nie jest to widzoczne “gołym” okiem.

    Pytanie: Jak ty to widzisz?
    Odpowiedz: Ukrainska ekonomia egzystuje dzieki ogromnym dotacjom ze Stanów (za pomocą Funduszu Walutowego) oraz Niemiec. Jest to obciązenie finansowe dla Niemiec. Będą chceieli przerzucić część tych kosztów na barki unijne.

    Pytanie: Przecież Niemcom idzie dobrze.
    Odpowiedz: Tak. Tyle, że w Niemczech pojawia się pytanie jak długo to dotowanie będzie trawało. Końca kłopotów ekonomicznych na Ukrainie nie widać. Czyli wydatki mogą być na lata.

    Pytanie: A jak techniczne Unia może zmnieszyć dotacje dla nas?
    Odpowiedz: Bardzo prosto. Jeżeli wprowadzi zmainy w prawie unijnym takie, że Unia bedzie mogła wspieać finansowo państwa z pozaz Unii, to dla nas będzie mniej.

    Pytanie: Czyli nie niemieckie ale unijne pieniadze pójda dla Ukrainy?
    Odpowiedz: Tak. A to oznacza, że może być znacznie mniej unijnych pieniędzy dla Polski.

    Pytanie: Czyli możliwe zmiany w prawie unijnym mają wpływm naszą polityką wewnętrzną i zaniechanie zmian w rzadzie?
    Odpowiedz: PiS zorientował się, że może być mniej pieniędzy z Unii dla Polski. To zagrożenie może radykalnie zmienić pozycję PiS na polskiej scenie politycznej. Zmiany w rządzie zeszły na drugi plan. Trzeba jak najszybciej zakopać topór wojenny z Brukselą, odbudowywać to co został zniszczone, zablokować niekorzystną zmianę prawa unijnego. To jest najważniejsze zadanie dla nowego premiera.

    Pytanie: Na czym polegał błąd “dobrej zmainy”
    Odpowiedz: PiS błędnie założył, że Unia bedzie trawała jako silny podmiot ekonomiczny i będzie utrzymywała wysokie dotacje dla Polski bo będzie bardzo zainteresowana utrzymaniem Polski w swoim składzie. To był błąd strategiczny. W najbliższym czasie transfer dotacji od starych państw unijnych do jej nowych członków może być mniejszy.

    Pytanie: Co się zmieniło ?
    Odpowiedz: Myślę, że państawa starej Unii zrozumiały, że koncentrowanie zbyt dużej uwagi na Europie Wschodniej jest błędem. Na czesaniu Polski, Wegier, Grecji czy Hiszpanii “dużych pieniedzy” już się nie zarobi. A jeszcze dodatkowo rzady tych państw stają dęba.

    Pytanie: Są przykłady dla Unii lepszych rozwiązań?
    Odpowiedz: Tak. W ciagu ostatnich kilku lat Rosja “zaprzyjazniła” się z takimi państawami jak Ktarem, Arabią Saudyjską, Kuwejtem, Japonią i Turcją, która strąciła ich samolot. I dobrze na tym wychodzi.

    Pytanie: Czyli to może być drogowskaz dla zmienionej Unii?
    Odpowiedz: Tak. Poszukiwanie nowych obszarów do czesania. I nie są to państwa które proponowała Polaska, czyli Gruzja i Mołdawia.

  14. wieczorynka
    13 grudnia 2017 at 21:46

    Nie wiem jak to urządzenie nazwać, ale amerykanie znów wyprodukowali jakiś nie pływający obiekt, który powinien płynąć ale nie chce (elektronika nie działa). Może nasz ukochany antoś, który pozostał na swoim rządowym stanowisku kupi toto za miliardy. Mam nadzieję, że Autor z Krakowa poprze moją inicjatywę.

  15. krzyk58
    14 grudnia 2017 at 08:37

    Problem w tym, p.Wojciechu,że wierchuszka KGB w owym czasie
    była tak naprawdę ekspozyturą Zachodu na ZSRR. Czy nie zastanawiał się p. – dlaczego tak gładko poszło ‘obalenie systemu’?
    Tam gdzie nie było chęci do obalania – należało ‘wspomóc” postępującą opieszale w obozie państw socjalistycznych “demokratyzację” – patrz: Rumunia, czy Jugosławia. “Prawda jest szokująca – mówi Bukowski. – Zmiany, które zaszły w Europie Wschodniej, były skutkiem zakrojonej na szeroką skalę, niezwykle skomplikowanej operacji KGB. Już w latach siedemdziesiątych do wierchuszki na Kremlu zaczęło
    docierać, że komunizm jest skazany na upadek. Zaczęto więc
    zastanawiać się, co z tym robić. Jak zmodernizować system,
    ale jednocześnie pozostać przy władzy? W końcu powołano specjalne trusty mózgów z KGB, które miały opracować jakiś scenariusz ratunkowy…”

    Oczywiście ostatecznie sytuacja wymknęła się spod kontroli i sytuacja zaszła znacznie dalej niż chciano tego w Moskwie. Komunistów odsunięto od władzy, ale już tajne służby na ogół spadły na cztery łapy.

    W Rosji średni szczebel i doły (służb), na początku XXI w.
    pomimo niesprzyjających wiatrów uruchomili proces zatrzymania skutecznie
    puszczonej na żywioł machiny “demokracji i praw człowieka’. 🙂
    Marzec 18′ pokaże czy proces przyspieszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Cytaty

Scroll Up