Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 kwietnia 2018

Imperialna hiena żyjąca z wojny, wyzysku i grabieży surowców!


fot. 16p MSPO 2017

Imperialna hiena żyjąca z wojny, wyzysku i grabieży surowców ma się bardzo dobrze, wręcz kwitnie, pod rządami “stabilnego psychicznie geniusza” nabiera wiatru w żagle! Głównie w mediach społecznościowych swojego Prezydenta. Nowe przywództwo o charakterze nacjonalistyczno-konserwatywnym istotnie wzmacnia ten kraj, źródło większości problemów i dramatów naszego świata. Jednak wewnętrzne siły neoliberalno-złodziejskiej reakcji są tam potężne. Przy czym obie strony krajowej polityki mają wspólną cechę – wyrażają imperialną politykę zagraniczną, której celem jest światowa dominacja ich kraju. Obecnie głównie wyraża się poprzez dominację ekonomiczną, ich pieniądz jest najważniejszą walutą świata. Militarnie to nadal jest super potęga, do które inni aspirują.

Kraj, który wymyślił i zaadaptował do swoich potrzeb najbardziej szkodliwą doktrynę społeczno-ekonomiczną w historii świata, jaką jest neoliberalizm. Porzucił ją wraz z wyborem nacjonalistyczno-konserwatywnego przywódcy, w swoich relacjach ze światem zewnętrznym. Wolny handel już nie jest taki dobry, nie jest panaceum na wszystko, jeżeli Chiny mają przewagę! Kapitał ma narodowość, jeżeli biznesmeni z Chin chcą kupować w tym kraju nieruchomości lub firmy technologiczne. Koszty wojen jakie ten kraj poniósł w okresie ostatnich 20 lat, podwoiły jego dług. Za czasów prezydentury pewnego demokraty, którego żona przegrała z nacjonalistyczno-konserwatywnym kandydatem, ten kraj miał nadwyżkę budżetową i mały dług. Dzisiaj to w praktyce bankrut wywołujący kolejne światowe kryzysy, żeby zarabiając na spadkach i przejmowaniu majątku innych ludzi, dzięki drukowaniu własnej bezwartościowej waluty (luzowanie ilościowe) móc finansować swoje potrzeby.

Do póki ten kraj ma przewagę technologiczną nad światem, jak również potrafi wykorzystywać marketing do budowy swojego wizerunku, będzie niepokonany. Jednak konkurencja w Chinach rośnie, mają pieniądze, mają większy potencjał, bardzo bogatą kulturę i więcej inżynierów od innych krajów. Za 20 lat, to ten kraj będzie się starał dotrzymać poziomu Chin.

Mamy teraz na świecie sytuację, w której to wielkie mocarstwo traci na znaczeniu i ma kilka możliwych strategii, żeby temu przeciwdziałać. Może inwestować w rozwój własny, poprzez technologie, wzmocnienie infrastruktury, rozwój społeczeństwa. Może inwestować nadal w rozwój wspólnoty międzynarodowej, jednak będzie z czasem tracić na handlu, prowadząc do wzrostu bogactwa Chin i innych krajów. W ostateczności może zrobić to, co umie najlepiej i co zawsze wybierało – doprowadzić do wojny, resetu i zmiany warunków poprzez nie tylko wywrócenie planszy i stolika na którym ona stoi. Oni mają możliwość zburzenia całej ulicy, przy której stoi dom, w którym jest plansza i stoliczek przy którym toczy się gra.

Zawsze w ten sposób postępowali. Zawsze wybierali wojnę, a od czasu kiedy zostali super potęgą, zaczęli inicjować konflikty. Na zasadzie – duży – może więcej! Największy może wszystko. Niestety stosowanie prawa siły jest bardzo kuszące i od pewnego poziomu możliwości bardzo kuszące. Życie z wojny, wyzysku i grabieży surowców krajów biedniejszych i słabszych jest bardzo wygodne.

Ten kraj ma wspaniałe technologie i wielki potencjał, ale nie wykorzystuje tego wszystkiego dla dobra własnego społeczeństwa, które w ich systemie jest bardziej traktowane jako zasób, niż społeczeństwo obywatelskie. Wąska grupa uprzywilejowanych ma większą cześć ich zgromadzonego majątku i realną władzę. Demokracja w tym kraju, który uważa się sam za ojczyznę nowożytnej demokracji jest fasadowa, bardziej opiera się na marketingu i statystyce, niż na polityce. Czy to jest normalne, że interesy 300 mln ludzi wyrażają dwie partie – obecne praktycznie od zawsze?

Być może właśnie to, że to dyktatura elit, jest powodem dla którego ten kraj jest tak bardzo agresywny i zachowuje się jak hiena. Nic bowiem nie pozwala lepiej rządzić ludźmi, niż wojna. Jeżeli się prowadzi wojnę, można osiągnąć bardzo wiele na froncie wewnętrznym. Ten mechanizm jest tam wykorzystywany od 11 września 2001 roku.

Najprostszą formułą w jakiej ten kraj może zachować swoją globalną supremację jest konflikt, mający na celu skrócenie dystansu do Chin i ucieczkę do przodu. To musi zrodzić konflikt. Miejmy nadzieję, że będzie to tylko konflikt proxy. Korea jest w oku cyklonu, przy czym tak naprawdę chodzi o Japonię. Ponieważ przegrana tego kraju w Korei, którą będzie samo przetrwanie reżimu na Północy – zrodzi wielkie znaki zapytania w Japonii. Oznaczające remilitaryzację tego kraju. To z kolei będzie kres pewnej byłej brytyjskiej kolonii położonej pomiędzy dwoma oceanami.

Tags: , , , , , , , ,

29 komentarzy “Imperialna hiena żyjąca z wojny, wyzysku i grabieży surowców!”

  1. Kurtyna kłamstwa
    8 stycznia 2018 at 05:02

    Świetne i bardzo realistyczne, a stabilny psychicznie geniusz swoje wie…

  2. krolowa bona
    8 stycznia 2018 at 05:07

    Koncowka analizy zawartej w felietonie jest wazna ale autor tu czegos nie ujal lub poszedl na skroty myslowe….otuz “hiena” siedzi na karku Korei Poludniowej,niby jako gwarant niepodlegosci po wyparciu “Japonczyka”z Korei i zakonczeniu 2WS,ktira ram trwala najdluzej,ale tu nie chodzi wcale o te gwarancje, ktore sa pretekstem lecz o kontrole polityczno-gospodarcza wielkiego obszaru Pacyfiku,poprzez codzienne i sztuczne podsycanie konfliktu pomiedzy Korea Poludniowa a Korea Polnocna i draznieniu Kim’a jego zniszczeniem….te 2 panstwa koreanskie cierpia niezwykle z uwagina ich podzial polityczny ale” hiena” nie pozwalala im na zadne zblizenie i grozila atomem…gdy tymczasem Kim’ postawil czola “hienie” ,nawet wysle swioch sportowcow na olimpiade sportow zimowych do Koreii Poludniowej ale co wiecej oba panstwa porozumialy sie i od bardzo niedawna rozpoczely rozmowy….Chiny nigdy w stosunku do Korei Polnicnej nie stosowaly zadnych sankcji,mimo, ze “hiena” wymagala tego i chciala wejsc z “wprowadzeniem demokracji” do Korei Polnocnej,co bylo vy dla Chin niedopuszczalne a tak krok po kroku “hiene” sie z Powyspu Koreanskuego wysiuda,protektorat na takim maciupkim “jezyczku” jakim jest caly Polwysep Koreanski obejma tu Chiny i bede swojego wroga i morderce od stuleci i epok: Japonie trzymac za morde i tu nic nie pomoze ewentualna remilitaryzacja Japoni,bo w obliczu Chin to “mala plotka””…”.tak to “hiena” opusci region i nawet nie bedzie mogla mieszac na Filipinach i w Tajlandii i bedzie miala tylko z jednej strony “niezaklocony dostep” na Hawaye….pytanie, jak zareaguje “huena” po jej wyparciu z Korei Poludniowej i wogole zobszaru Pacyfiku ? Czy przywrze do Japonii,by prowadzic wojne z Chinami ? Czy “hiena” bedzie mogla sobie pozwolic na taka kosztowna wojne,ktorej nie bedzie mogla wygrac ?

  3. Emeryt z Toporu
    8 stycznia 2018 at 05:15

    Przekleństwo świata. Na całe szczęście Chińczyki trzymają się mocno. Niestety osiołek trojański będzie wołał io io io…

  4. kalafior
    8 stycznia 2018 at 05:25

    To prawda Japonia jest główną stawką konfliktu w Korei, bo Japonia sięgnie po broń jądrową. Chyba wszyscy wiedzą co to oznacza.

    • krolowa bona
      8 stycznia 2018 at 14:56

      @kalafior…..oj ! Cos sie tutaj komentatorowi pokickalo,nie Japonia jest glowna stawka konfliktu w Korei lecz spor o inwestyture na wuelkim obszarze Pacyfiku toczony pomiedzy Usa i Chinami,ktore chca wyprzec Usa z Korei Poludniowej,zjednoczyc oba sztucznie wysoko skonfliktowane panstwa koreanskie i przejac protektorat w tym regionie,takze po by Usa nie mieszalo na Filipinach i w Tajlandii no i oczywiscie by trzymac Japonie za morde,gdyz Japonia oprucz Niemiec i Turcji jest opisanym w mitologi klasycznej panstwem Mirmidonow i od zawsze szykanowala wszystkie panstwa i narody dookola Chiny,Koree,Rosje i kogo popadnie,Chiny i zjednoczona Korea nigdy nie dopuszcza,by japonski napastnik kobietom,ktorych trupy scielaly sie gesto spitcruta wciskana w genitalia i macice je przedziurawic jak sito az przez jame brzuszna
      tryskala krew jak fontana i latami nie mogla wsiaknac w chinska i koreanska ziemie matke… japonskiej bestialskej wojowniczosci i szowinizmu bez bomby atomiwejna Hiroszime.i Nagasaki nigdy nie udalo by sie pokonac…a moze komentator podobnie jak niejaki Walesa jest Japonia i jej zbrodniami zafascynowany ?
      Islamscy terrorysci wysadtajacy sue na calym swiecie w powietrze wzieli przyklad z japonskich kamikadze,takze japonska metoda
      zabijania przez przylazenie w szklanej bance do jany brzusznej danego delikwenta np. generala armi lub jakiegos Chinczyka czy Koreanczyka wyglodnialego szczura,ktory to szczur wyjadal wnetrznisci z jamy brzusznej swojej ofiary…..Walesa byl tym zafascynowany i chcial nawet z Polski 2-ga Japonie zbudowac !!!

      • Korek
        15 stycznia 2018 at 18:18

        Tu chodzi głownie tez o Koreę Pln, która opiera się dyktatowi ż…….u i jest jednym nielicznych krajów na świecie nie pozwalającemu na wprowadzenie ż……o systemu bankowego R……..a.

  5. yossarian
    8 stycznia 2018 at 05:34

    Myślę, że wojna jest nieunikniona. Ona już trwa tylko Chińczycy prowadzą ją bez bitew. Każda zabawka, każdy srajfon, każda bateria – wszystko co sprzedają do USA to mała cegiełka ich dominacji

  6. Inicjator
    8 stycznia 2018 at 05:34

    Dobry, ale może zbyt daleko idący we wnioskach – artykuł.

    Wcale tak być nie musi.

    Nadal trwa wojna w Afanistanie i 100 000 ich żołnierzy (w tym firm do usług “specjalnych” i wszelakich doradców) tam jest.

    W pobliżu Iranu …

    No i nie ugaszony do końca konflikt w Iraku na pograniczu z Syrią.

    Arabia Saudyjska się zbroi na potęgę i zamierza zacieśnić sojusz z Izraelem, już oficjalnie mówi się o wymianie danych rozpoznawczych.

    Oznacza to coraz mocniejsze wchodzenie Iranu w ten region, przy stabilizującej obecności Rosji i zgodzie Turcji na NOWE ROZDANIE.

    Takie opuszczenie Bliskiego Wschodu oznacza, że USA koncentrują się na Pacyfiku.

    Tam się będzie działo, stąd takie a nie inne konkluzje Autora.

    Decyduje czas lub jego różne widzenie.

    Elity rządzące USA widzą problem w skali dekady, a nawet jednej kadencji prezydenta, a Chiny – mają dłuższą perspektywę czasową.

    Japonia już się militaryzuje, tylko znowu musi upłynąć trochę czasu, żeby wszyscy się z tym oswoili, szczególnie japońskie społeczeństwo.

    Korea Północna cały czas jest “pod parą”, a ostatnie próby rakietowe i termojądrowe mają ich pozycjonować na nowej półce, równoważnej militarnie np. Japonii, mimo panującej w Korei Płn. – biedy z nędzą …

    Wystarczy że Japonia ogłosi, że zrobi dwie-trzy próby z własnymi głowicami jądrowymi, przeprowadzi jedną – i już tam się trochę uspokoi.

    Bo Korea Północna musi się dostosować w kilku procentach do współczesności, tylko ich otoczenie powinno po prostu przyjąć do wiadomości, że oni są już w KLUBIE obok Francji, Wlk. Brytanii, Indii, Pakistanu i Izraela – i rozpocząć z nimi rozmowy oraz wymianę handlową.

    Wobec ponad 60-letniego stanu permanentnego przygotowania do wojny, posiadanie przez Koreę Płn. broni termojądrowej powinno ICH USPOKOIĆ i dać pewność, że nikt na nich nie napadnie …

    Jeszcze otoczenie (z USA na czele) – musi to zrozumieć i zaakceptować.

    Inaczej się nie da, bo albo ŻYCIE ma tam trwać, albo zniknąć.

    Poza tym, Korea Płn. jest idealnym, PUSTYM obszarem do ekspansji technologicznej dla Południowej Korei.

    Przecież te oba kraje po połączeniu i broni termojądrowej – miałyby potencjał większy od Francji!

    I wszystko na to wskazuje, że tak kiedyś może się stać.

    • Pedestrian only
      8 stycznia 2018 at 06:37

      Właśnie dlatego wojna pomiędzy dwiema Koreami jest wszystkim do okola na rękę. Bedzie reset i znowu inni beda za nich decydować.

    • Anonim
      8 stycznia 2018 at 15:20

      “Ten kraj ma wspaniałe technologie”.
      Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie”. To nie ja, to Mickiewicz.

      Uratowałem się od Zagłady w ZSRR, objechałem pół Rosji na gapę i coś niecoś tam widziałem. Ten kraj już wtedy miał nie złą technologię i rządy traktorzysty i alkoholisty nie zniszczyły wszystkiego.

      Nic nie będzie w Korei. Tam będą dyskutować kto ma większy…

      Przymierze trzech mórz też nic nie warte i rozpadnie się samo, bo jedynym jego znaczeniem dla Zachodu, to rynek zbytu, tania siła robocza, i mięso armatnie, jeśli wybuchnie jakaś wojenka. Ludność tych krajów zmniejsza się katastroficznie i bez wojny.

      Jedynym miejscem, gdzie taka awantura nie zagraża interesom USA, to Bliski Wschód.

      Jeśli Izrael wtrąci się w Syrii, co mało prawdopodobne, pomimo wdzięczności Trampowi za Jerozolimę, i awantura ograniczy się do Gazy, Libanu, czy wyżyn Golan, to będzie jak zwykle. Zbierze się Rada Bez. UN, i uchwali… i wszyscy tą uchwałę wykonają.

      Ale jeśli Izrael znajdzie się pod obstrzałem tysięcy rakiet dziennie, (tak to “obiecują” w Izraelu) i wśród nich kilkaset ciężkich, to nie ma się czym obronić przed takim natarciem, i zostaje tylko, co nazywają w Izraelu “Wybór Samsona”.

      Jeden taki wybuch zmieni zupełnie konfigurację polityczną całego świata. Ale jeśli Rosja potrafi obronić swojego “klienta”, bardzo mało się zmieni na krótką metę między RF i USA.

      Dlatego ja uważam, że ta rozgrywka będzie na Bliskim Wschodzie, jeszcze przed wyborami Prezydenta RF 18.3.2018r., ażeby zniżyć do minimum głosowanie za Putina. I nawet jeśli Putin wygra te wybory, to już nie będzie ten Putin którego znamy.

      • krolowa bona
        8 stycznia 2018 at 16:13

        @Anonim…swietna analiza ! “Realos” a nie “Falsyficatos”……..🎋🎋🎋🎋🎋 Pozdrowienia ……🎋🎋🎋

      • Korek
        15 stycznia 2018 at 18:27

        Konflikt w Syrii to jest ż……a inicjatywa. To jest ich pomysł, to oni mają w tym interes. Ameryka jest tylko ich wiernym pieskiem do egzekwowania ż…….h rozkazów.

    • krolowa bona
      8 stycznia 2018 at 15:49

      @Inicjator….odnosnie Arabii Saudyskiej to niewiadomo jaki rowoj przybieze to wczesnofeudalne panstwo,gdyz j jest niewyplacalne,placi robiac dlugi lub w naturze a musi prawie 100 %zywnosci importowac,od 01.01’2018 sa kina i moze niby kazdy pojsc obejrzec sobie film z normalnie ubranymi ludzmi i twarza bez szmat i zaslon,kobiety beda mogly prowadzic samochod i przeto podjsc prace,co bylo straszliwa przeszkoda do tej pory, a bardzo duzo towarow min.olbrzymia czesc przemyslu perfumeryjnego i to tych superdrogich firm z Francji przeniosla swoja produkcje do Arabii Saudyjskej ale tez inne luxusowe produjty sa teraz produkowane w Arabii Saudyskiej, zakupila tyle arsenalu wojennego min. w Niemczech i we Francji,ze nie ma gdzie go u siebie postawic,gdyz na otwartej przestrzeni szalejacy piasek niszczy tryby itd., i ten sprzet stoi sobie we Francji i w Niemczech,co tu wykryto i kompromituje Merkel ale i tutejszy parlament,ktiry musi zawsze na taja sprzedaz zezwolic,a A S.prowdzi straszliwa ale to straszliwa wojne w Jemenie o czym sie niezwykle malo mowi za to o romansie z Francja i “delegaturami” z licencja za bardzo duze pieniadze Louvre’u,Sorbony,Paryskiej Bibiloteki Narodowej….nawet niby moga odwiedzac te obiekty kobiety ….przed 2-ma dniami we wszystkich tutejszych wiadomosciach podano,ze w A.Saudyskiej zaaresztowano cos 100-tu ksieci ( liczba pojedyncza ksiaze nie mylic z ksiedzem ),gdyz ci zaaresztowani nie chcieli zaplacic za wode i prad,ktore do tej pory byly darmowe w Arabii S. tam cos sie dzieje tylko nie wiem co czy to amerykanizacja czy balkanizacja…..a moze nowa fracuska kolonia……
      *****
      Po malu bida z nedza koncza sie w Korei Polnocnej ,Kim pootwieral mnostwo supermarketow i to z pelnymi polkami,juz wiekszisc obywateli ma i to chyba jako “dar”z Koreii Poludniowej supernowoczesne telefony komorkowe cty tam smartphony,mlodziez marzy by pojechac na “zachod”,np.do Paryza i do Francji lub do Berlina (!!!)….Koreii Polnocnej nie bedzie potrzebnych wiecej niz 3-ech miesiecy by”zrownac” z konsupcyjnym spoleczenstwem “zachodu”(!) mimo swohej specyficznej kulturze azjatyckiej i niby separacji od swiata a z zrownanie z poziomem Koreii
      Poludniowej to bedzie jeszcze krocej trwalo,oni maja od dlugich epok wysoki koletywny spisob bytowania i produkcji,mozna plastycznie powiedziec, ze brygady stalinowskie uczyly sie
      w Koreii i oni kolektywnie sa w stanie przejac kazdy model,jesli jest ku temu wola…raczej wujek.i tzw.”zachod” bedzie potrzebowal czasu by te zmiany zarejestrowac i epoki by je zaakceptowac ale przy chinskim protektoracie nad Korea obecnie i po juz widniejacym na horyzoncie zhednoczeniu Korei Polnocnej z Korea Poludniowa “zachod” i wujek z plactem nie beda mieli innego wyjscia,jak akceptacje nowej sytuacji na “jezyczku Chin”tj.na Polwyspie Koreanskim i natrulanie druzgocacej
      Usa supremacji Chin na obszarze Pacyfiku…..takie oto przemiany wlasnie procesuja sie w tym regionie ,gdy tymczasem UE zastanawia sie nad sankcjami jakby mogla wydac zakaz padania deszczu…..

      • Anonim
        9 stycznia 2018 at 13:53

        Wczoraj powiedziałem że to będzie u nas, na Bliskim Wschodzie. Dzisiaj są już wiadomości że zaczęło się. Te zbite drony… to początek. Do wojny jak do tango, trzeba dwoje. I dwoje już jest…

  7. Trzaskowski Sebastian
    8 stycznia 2018 at 05:49

    W USA ludzie na powąznie się pytają czy trampek jest zdrowy psychicznie. Czasami jak patrze na jego oblicze mam wrażenie że coś jest na rzeczy. Ruscy przywódcy byli sttryczałymi starcami, a ten jest jurnym starcem.

  8. H44
    8 stycznia 2018 at 06:33

    Zgadzam się z diagnozą, losy świata zadecydują się w Azji. Kluczem do tej rozgrywki jest stanowisko Rosji, która może być neutralna, ale to już samo w sobie będzie opowiedzeniem się po stronie Chin.. Unia Europejska będzie przedmiotem tej rozgrywki.

  9. Rum tum tiger
    8 stycznia 2018 at 06:48

    Zgadzam się wojna jest nieuchronna Rosja i Indie Razem z japonia pokonana chiny. Tylko Rosja musi mieć bezpieczne zaplecze na zachodzie. A nie ma. Ma agresywna faszystowska ukraine.

    • krolowa bona
      8 stycznia 2018 at 08:27

      @Rum tum tiger…z Japonia poza Usa nikt sie kumac nie bedzie ale Chiny z Korea Polnocna przeciw Japoni no to i w kazdej chwili…..nawet Korea Polnocna uzyczy Chinom swoja bombke a. przeciw Japoni,jesli tylko Chiny zechca….

  10. Jamagouchi
    8 stycznia 2018 at 06:50

    Trzeba wyczuć trendy i kombinować. Na tej rozgrywce możemy wiele zyskać.

  11. Pozorovatel
    8 stycznia 2018 at 07:28

    Właśnie czytam “Schyłek imperium” Emmanuela Todd’a. Napawa mnie wiarą i nadzieją.

  12. Wojciech
    8 stycznia 2018 at 10:56

    Ta katastrofa nie spadła z nieba. To była kolonia angielska, która przejęła całą zbrodniczą spuściznę europejskiej tzw chrześcijańskiej cywilizacji zachodniej. Z wojnami, zbrodnią, ludobójstwem, stosami, niewolnictwem, wyzyskiem, eksterminacją narodów, obozami, gettami i podbojami. Polecam dzieło historyczne Howarda Zinna “Ludowa Historia Stanów Zjednoczonych”, z którego okaże się, że Hitler i Stalin wcale nie byli pierwsi. Oni tylko udoskonalili znane i wypracowane w USA metody zabijania i okrucieństwa.

  13. ktr
    8 stycznia 2018 at 14:21

    Wyzyskiwacze, globalne pijawki.

  14. leming
    8 stycznia 2018 at 14:25

    Ale mają problem. Moc rażenia środków bojowych jest za duża jak na ich potrzeby, nawet mając overkill łatwo coś przeoczyć, co spowoduje kolosalne nieodwracalne straty. To nie czasy II wojny światowej, gdy samolot który przełamał obronę to w sumie powodował raczej odwracalne niewielkie straty, dzisiaj jakieś przełamanie obrony może doprowadzić do zagłady.Moim zdanie dzisiaj już posiadamy takie środki bojowe, które uniemożliwiają prowadzenie wojny. A w związku z tym że rozpalił się ponowny wyścig zbrojeń to przyszłe środki bojowe będą mogły w pojedynkę wykończyć całą Ziemię.Dlatego jeszcze nie ma wojny, bo nie będzie zwycięzców.Dlatego imperialiści prowadzą wojny proxy,to nowa zastępcza metoda na zmęczenie przeciwnika, bez użycia tych potężnych zabawek.Tak, tak dla imperialistów współczesna broń ma za dużą moc rażenia…

    • krolowa bona
      8 stycznia 2018 at 16:01

      @leming…komentator “ujal”….jak ktos postrada zmysly lub odbije mu szajba albo “ktus” sie po pijaku pomyli bedzie pyl marny z calej planety ziemskuej a moze i calego systemu i spotkamy sie ponownie za pare miliardow lat jako algi morskie …tak to wygladaja energie odnawialne …algi morskie na poczatku rozwoju ewolucyjnego…..moze bedzie mozna zdecydowac jaka sie przyjmie narodowosc ? Jak by sie mialo taka mozliwosc wyboru to ja chce pozostac na zawsze alga morska i nigdy nie chce byc wcielona w ludzka powloke z tym calym upodleniem……czy juz pora by sie cieszyc takim obrotem rzeczy ?

      • Kaponier cesarski
        8 stycznia 2018 at 18:07

        Bardzo dobrze napisane! Gratuluje!

  15. daniel
    8 stycznia 2018 at 22:58

    Tytuł bardzo dobry. Tak jest !

  16. bob
    8 stycznia 2018 at 23:38

    Ameryka zawsze może wycofać się za ocean i kontrolować tylko handel morski aby być supermocarstwem. To ci na kontynencie euroazjatyckim muszą okładać się po łbach aby przetrwać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up