Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

15 grudnia 2017

Rządy personalnych klonów?


 Pan Mateusz Morawiecki byłby doskonałym premierem do wyborów. Wykształcony, elokwentny technokrata, osoba o istotnym autorytecie ekonomicznym z udokumentowanymi sukcesami w przeszłości zawodowej. Doskonały kandydat na premiera, zwłaszcza tylko do wyborów. Pomoże stworzyć wizerunek technokratycznego rządu fachowców o prawicowych zapatrywaniach. To mógłby być strzał w dziesiątkę dla dobrej zmiany.

Pani premier Beata Szydło nie ma politycznego wyrazu, nie istnieje politycznie. Wielka szkoda, bo to sympatyczna osoba doskonale nawiązująca kontakt z ludźmi. Jednak na premiera państwa to jednak za mało. Proszę zwrócić uwagę na to, że przez dwa lata sprawowania urzędu, ta pani nie powiedziała nic istotnego o polityce państwa. Sam ogólniki, owszem ciepłe i okrągłe – jak słynne „przez osiem lat Polki i Polacy…”, jednak to mało. To o wiele za mało jak na Prezesa Rady Ministrów. Przy czym co jest chyba najważniejsze u pani Szydło, w zasadzie nie popełniła żadnych politycznych błędów. Jednak to nie o to chodzi w przewodzeniu krajowi, żeby się nie narażać. Bez tego w ogóle nie ma mowy o tym, żeby się liczyć w polityce, budować swój autorytet. Można odnieść wrażenie, że pani Szydło głównie administrowała rządem, a ten odwoływał się poprzez silne charaktery Ministrów i ich stosunki osobiste z panem prezesem do jego autorytetu.

Ten stan nie może trwać wiecznie, ponieważ on nie służy Prawu i Sprawiedliwości. Ponownie zbliża się czas wyborów, a pani premier ma na karku problem z nieopublikowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego. To się może skończyć dla niej Trybunałem Stanu, w istocie powinno. Poza tym, chodzi o powiew świeżości personalnej, która pozwoli rządzącym na propagandę sukcesu – nowe otwarcie, nowe 100 pierwszych dni itd. 

Takim idealnym kandydatem na Prezesa Rady Ministrów byłby pan Mateusz Morawiecki, którego największym atutem jest to, że politycznie w ogóle nie istnieje. Nie ma żadnego zaplecza politycznego, nikt za nim nie stoi z liczących się sił na prawicy. To zaś jest rękojmią jego politycznej lojalności wobec pana prezesa. Nie trzeba nic więcej. W pewnym sensie pan Morawiecki jako premier, byłby personalnym klonem manewru z panem Andrzejem Dudą. W przypadku wyborów prezydenckich pan prezes postawił na nieznanego polityka, bez własnego zaplecza politycznego. Dzisiaj chociaż pan Prezydent jest niezależny i oponuje przeciwko działaniom dobrej zmiany, to wiele nie zrobi. Ponieważ nie ma liczącego się zaplecza politycznego w środowisku prawicowym. Co gorsze, nie był w stanie takie sobie zbudować przez ostatnie dwa lata rządów. W pewnym sensie, słowa pana Ministra Sprawiedliwości, o tym kim pan Prezydent może zostać po tej kadencji są prorocze. 

Wielkim atutem pana Morawieckiego jest znajomość języka angielskiego. To niesłychanie ważna sprawa u premiera kraju należącego do Unii Europejskiej i NATO. Sam fakt, że elity Zachodu mogą porozmawiać z kierującym polskim rządem, to wartość sama w sobie. Przez tłumacza zawsze mówi się oficjalnie, nawet jeżeli zaufanym tłumaczem jest Żona szefa wojskowych służb specjalnych…

Doprowadzenie do sytuacji, w której wizytówkami Polski byłoby dwóch stosunkowo młodych mężczyzn, którzy mówią po angielsku i potrafią się zachować na światowych salonach, byłaby bardzo interesująca. Jaki to kontrast do sytuacji, w której mieliśmy dosłowne rządy klonów jeszcze nie tak dawno w znaczeniu genetycznym. Dostrzeżenie tej różnicy wiele nam mówi o czasach w których żyjemy, chociaż w praktyce nie zmieniło się nic i nic się nie zmieni.

Zasadniczym pytaniem, które należy zadać w przypadku premierostwa pana Morawieckiego jest ocena, czy jest on zdolny do stworzenia własnego zaplecza politycznego? Manewr panów Ziobro i Gowina z ich własnymi partiami był genialny. Dzisiaj nikt rozsądny nie mówi o ich odejściu z rządu, ponieważ to oznaczałoby rozpad koalicji rządzącej, a ta trzyma się kilkoma głosami. Obóz zjednoczonej prawicy, jeżeli nie będzie skonsolidowany – to nie będzie go wcale.

Można się tylko zachwycać politycznym geniuszem pana prezesa, który na manewrach personalnych i rozgrywaniu ludzi zna się doskonale i wychodzi mu to, nawet lepiej, niż panu Tuskowi.

Zobaczymy jak zmieni się sytuacja, prawicowe media są pełne różnych spekulacji, ukierunkowanych na zmiany personalne w rządzie. W istocie od tego kto będzie premierem, o wiele ciekawsze jest to, czy pan Minister Obrony Narodowej straci stanowisko, czy też zostanie pozostawiony. To jest dopiero pytanie. 

Do póki prezes jest prezesem, to kto jest premierem nie ma żadnego znaczenia w tym kraju.

Tags: , , , , , , , ,

10 komentarzy “Rządy personalnych klonów?”

  1. Olgierd Tura
    5 grudnia 2017 at 05:32

    Zdaje się już się wydarzyło w nocy…. zaraz się dowiemy

  2. Inicjator
    5 grudnia 2017 at 05:34

    Ostatnie zdanie jest najważniejsze.

    Tylko Pan Prezes i jego wola się liczą.

    Tylko że On już chyba nie łapie wszystkiego co dotyczy spraw państwowych, szczególnie RÓWNOWAGI interesów różnych grup i koterii.

    Liczy się wola zemsty na przeciwnikach i nawet sojusznikach, nie wykazujących oczekiwanego poziomu ENTUZJAZMU w myśleniu.

    Nic więcej.

    A pan Morawiecki junior ma czas.

    Może po wyborach?

    Po co przedwcześnie się wypalić?

    Jest stosunkowo młody, więc może czekać.

    A jego wykresy w Excelu mu w tym pomogą.

    Ma dużo czasu, a błędu jeszcze nie popełnił.

    Kryzys, który nadciąga – da się wytłumaczyć kolejnymi tabelkami i wykresami.

    Jak to w Macondo.

  3. O_J_Simpson
    5 grudnia 2017 at 05:42

    Morawiecki będzie taki sam jak Duda….

  4. Qwett
    5 grudnia 2017 at 07:25

    Widzę że na Kremlu są najlepsze źródła o polskiej polityce….

  5. 5 grudnia 2017 at 09:32

    Krakauerze, Trybunał Stanu za nieopublikowanie wyroku TK w istocie powinno i widzę, że u krakauera liczy się propaganda sukcesu. Mateusz Morawiecki może i byłby dobrym premierem, chyba, żeby mu odbiło jak PAD-owi. Przy okazji nie będę zaskoczony jak by PAD wyjechał na Ukrainę.
    Natomiast znawstwo j. angielskiego ma b. duże znaczenie widzimy to po malarzu kominów – Tusku / nie musi mieć nic we łbie ale j. angielski to jest to/. Szkoda, że krakauer niczego nie proponuje dla europosłów z PO za haniebne zachowanie się.
    A w sprawie min. MON to zadałbym pytanie czy wywoła wojnę z Rosją i w czyim imieniu /chyba nie Polaków/ i czy doprowad- zi do zubożenia Kraju zakupując złom amerykański, może na dzień dzisiejszy wystarczy gaz.
    Konkluzja dopóki prezes jest prezesem, to kto jest premierem nie ma znaczenia w tym Kraju, dodał bym, nie potrzebna jest Krajowi następna wojenka, patrz zachowanie się PAD-a, chociaż wydaje mi się, że Morawiecki jest inteligentniejszy od PAD-a.
    I pytanie do PAD-a, czy bandera jest gieroj, czy nie?

    • wieczorynka
      5 grudnia 2017 at 15:51

      @ Winietu, ja dołączę do tej części twojego komentarza “….czy minister MON doprowadzi do zubożenia Kraju zakupując złom amerykański….” otóż proponuję inne rozwiązanie: zamiast płacić za złom przywieziony zza Atlantyku lepiej otworzyć w Polsce fabrykę ciągników, dlaczego? pojazdy bojowe zza oceanu ciągle wpadają do rowu lub wywracają się na polach i muszą wyjmować je stamtąd polskie traktory, takich przypadków jest sporo, zatem budujmy fabryki aby chronić naszych przyjaciół (jak mówi minister MON) co to poświęcają się dla demokracji na całym świecie. Pozdrawiam

  6. wlodek
    5 grudnia 2017 at 09:39

    W tej politycznej układance,Prezes niestety kolejny raz udawadnia że liczy się tylko on,a reszta to pionki na politycznej szachownicy!

  7. Zbigniew
    5 grudnia 2017 at 10:14

    Prezes Rady Ministrów musi posiadać zupełnie inne kompetencje niż sami ministrowie. W uproszczeniu: Ministrowie muszą być technokratami bo ich zadania opierają się w głównej mierze na precyzji realizowanych celów postawionych przez… po prawdzie, przez Suwerena. Prezes Rady Ministrów za to winie posiadać kompetencje miękkie. Obecny Wiceprezes RM jak i Prezes RM w zakresie kompetencji doskonale potrafią realizować postawione przed nimi zadania. Wymiana Prezesa RM na Wiceprezesa RM może skończyć się tylko… Katastrofą.
    Wszystko rozwija się o kompetencje i stojące u ich podstaw predyspozycje.
    Żyjemy w REPUBLICE która jak każda republika jest konglomeratem dobrze zorganizowanej patologii. Nie to że wszystko jest “złe” ale REPUBLIKA w związku z panującą w niej rozmytą strukturą hierarchiczną oraz semi demokratycznymi manipulacjami opartymi na kulcie kryterium ilościowego i tytularności promuje nie ludzi ogólnie rozumianych jako mądrych ale ludzi miernych ze skłonnościami do bycia “samcem/samicą alfa”.
    Jaki jest wybór? W zasadzie żadnego. W republice nie ma wyborów i nawet nie ma Wyborów. Nawet element “demokratyzujący” w przypadku wyboru Prezydenta jest zbiorem fasadowym. Wystarczy spojrzeć na zakres kompetencji “Głowy Państwa”. Wybory (z dużej litery)? W republice nie ma wyborów tylko jest głosowanie na wyborów kogoś innego. Prawo? W republice nie ma Prawa tylko są “przepisy”.
    Semantyczna manipulacja sięga czasów zamierzchłych kiedy “przepisy” były Prawem stanowionym przez Króla którego władza pochodziła “od Boga” (taka narracja). Nie ma już królów a ci którzy pozostali niewiele mają wspólnego z dawnymi królami. Mamy system republik które nawet jak wyłaniają przedstawiciela któremu “lud jest przychylny” to potrafią ostatecznie “zasztyletować” go “w idy marcowe”. Warto również pamiętać że w republice nie rządzą nigdy ci którzy “stają przed ludem” a ci którzy ich namaszczają “z drugiego siedzenia” czy też “z mroków i cieni”.
    Mówiąc krótko Autor cały czas o PRZEDSTAWIENIU ale NIC o TEATRZE i WŁAŚCICIELACH TEATRU.

  8. Mikolaj
    5 grudnia 2017 at 15:39

    Pytanie: Czy wydarzyło się ostatnio coś ciekawego w sprawie zmian w rządzie?
    Odpowiedz: Tak. Tyle, że to co się wydarzyło to jest coś bardziej znaczące niż ciekawe.

    Pytanie: Czyli?
    Odpowiedz: Kilka tygodni temu minister obrony niespodziewanie uchylił rąbka tajemnicy na temat tego co jest w “Aneksie do Rozwiązania WSI”.

    Pytanie: Przez tyle lat tego nie robił. Dlaczego milczał?
    Odpowiedz: Może nie widział potrzeby, może się obawiał.

    Pytanie: A co minister obrony takiego powiedział ?
    Odpowiedz: W rozmowie z dziennikarzem wspomniał o “złotym funduszu”.

    Pytanie: Dlaczego to takie ważne, żeby uważać, że zdecydował sie ujawnić coś z Aneksu?
    Odpowiedz: Kilka tygodni temu prezydent i prezes wydali wspólne oświadczenie, że nie ma potrzeby publikowania Aneksu.
    Minister obrony pokazał, że dla obrony swojego stanowiska i pozycji w PiS może ujawnić więcej.

    Pytanie: Zwykła gra poltyczna?
    Odpowiedz: Nie. To wojna.

    Pytanie: Wojna ministra obrony z kierownictwem PiS i prezydentem?

    Odpowiedz: Minister obrony niehccący lub chcćy zablokwał w ten sposób wymianę premiera. Wiadomo, że po zmianie premiera prezydent będzie musiał zaprzysiężyc nowy rząd. A z obecnym ministrem pozostającym na swoim stanowisku może tego niechcieć zrobić.

    Pytanie: Co będzie jeżeli minister przegra i straci stanowisko?
    Odpowiedz: Jako polityk starci wszystko. Premierem zostanie pan Morawiecki.

    Pytanie: Co będzie jeżeli wygra?
    Odpowiedz: Premierem rządu zostanie ta sama osoba, on zostanie ministrem obrony, może zmienią sie jacyś ministrowie ale nie on.

    Pytanie: Jest się czego obawiać?
    Odpowiedz: Nie. Najwyżej zmieni się kierownictwo PiS.

    Pytanie: Czyli wszystko będzie po staremu?
    Odpowiedz: Nie. Najgorsze już się stało wcześniej i się nie odstanie.

    Pytanie: A co takiego niedobrego się satało?
    Odpowiedz: Prawdopodobnie PiS rozdał i obiecał pieniadze, których nie ma.

    Pytanie: Będzie cienko w Polsce z pieniędzmi?
    Odpowiedz: Idą czasy w których Polska, jak wiele innych państw, będzie musiała zacząć szukać oszczędności. W naszym państwie nigdy to nie przebiegało w spokojnej atmosferze. Innym państwom unijnym będzie łatwiej bo będą mogły zaoszczędzić na nas.

    Pytanie: Skąd taka zła opinia o ministrze obrony?
    Odpowiedz: Łatwą ręka wydaje pieniądze na lewo i prawo. Ponadto, w imię “wyższych” celów przekształcił Ministerswie Obrony w ośrodek, który prowadzi własną politykę zagraniczną, własną politykę wewnętrzną, finansową, bezpieczeństawa wewnętrznego, historyczną, itp. Państwo w państwie.

    Pytanie: Czy pan Morawiecki jako nowy premier to będzie dobra zmiana?
    Odpowiedz: Co dobrego mógł zrobić to już zrobił. Teraz, jak wszyscy inni będzie czekał na rozwój wydarzeń w Unii.

    Pytanie: A jak rozwiną się “wydarzenia” w Unii?
    Odpowiedz: To zależy od tego jak potoczą się “wydarzenia” w Niemczech, Stanach, Rosji, Chinach, na Ukrainie, itd. Czyli: “Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie?”

    Pyranie: Czyli jak to będzie?
    Odpowiedz: Niestety nie jestem jasnowidzem. Obawiam sie, że nie tylko ja nie wiem co i jak bedzie.

  9. Zbigniew
    7 grudnia 2017 at 11:53

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up