Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

15 grudnia 2017

Dopuszczalna zmiana czyli pan Prezydent nie podpisze


 Pan Prezydent nie podpisze ustaw zmieniających zasady działania polskiego sądownictwa, ponieważ wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość poprawki przywracają te rozwiązania, które były podstawą prezydenckiego weta. Dosłownie pan Prezydent nie zgadza się na powrót do rozwiązań, które kwestionował w lipcu[Źródło: Strona Prezydent.pl tutaj].

Stanowisko pana Prezydenta jest jednoznaczne, określił co uważa za dopuszczalną zmianę w projektach, nie zgodzi się i kropka. Warto posłuchać konferencji pana Prezydenta, wypowiedzi są w tonie ultymatywnym, ale brzmią bardzo rozsądnie i są wyważone. Prezydent nie robi niczego, czego by nie zapowiedział. Jak składał weto, zostało to bardzo dokładnie uzasadnione.

Na tą chwilę rządzący po przepychankach w Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka doprowadzili w drodze około 30 poprawek, do pokazania panu Prezydentowi pewnego palca. Projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym w tej formule będą – wedle zapowiedzi – zanegowane przez pana Prezydenta. W trakcie obrad Komisji Biuro Legislacyjne Sejmu zwracało uwagę panu Stanisławowi Piotrowiczowi – Przewodniczącemu Komisji, że prowadzi dyskusję nad kolejną zmianą, bez głosowania poprzedniej. Było tam wiele innych kwiatków, przede wszystkim liczni Posłowie, w tym także i Prawa i Sprawiedliwości kwestionowali konstytucyjność części poprawek. Przedstawicielka pana Prezydenta pani Romaszewska, sprawiała wrażenie delikatnie mówiąc lekko zagubionej w natłoku poprawek, których wcześniej z panem Prezydentem nie konsultowano.

Ciężko jest zrozumieć strategię Prawa i Sprawiedliwości, jeszcze ciężej jest zrozumieć strategię pana prezesa. O ile bowiem pan Minister Sprawiedliwości można jeszcze zrozumieć w sensie sporu wizerunkowo – pretensjonalnego, albowiem wiadomo, że to on „wprowadził” do polityki na prawicy pana Prezydenta. To właśnie tego, co chce osiągnąć pan prezes nie da się nawet przy złej woli zrozumieć. Przecież pójście na zderzenie w taki sposób, żeby pan Prezydent nie mógł zachować twarzy oznacza kryzys całej koncepcji dobrej zmiany, której pan Andrzej Duda jako Prezydent Rzeczypospolitej jest jednym z filarów.

Rządzącym nie opłaca się spór z Prezydentem, który sparaliżuje postęp ich działań „reformatorskich”, ponieważ bez jego podpisu legislacja nie działa. Opozycja ich nie poprze, nie przegłosują weta pana Prezydenta – to nie jest możliwe. Po co więc panu prezesowi ten konflikt? Pan Minister – to zrozumiałe, co prawda irracjonalne, ale prestiżowo zrozumiałe.

Oczywiście PiS może twierdzić, że zwraca system wymiaru sprawiedliwości społeczeństwu, czy narodowi. Dla pani Prezes Sądu Najwyższego – to koniec Sądu Najwyższego, można również mówić o złamaniu Konstytucji. Ustawa zakłada, że mamy mieć trzy izby w Sądzie – w tym izbę dyscyplinarną, wyposażoną w nadzwyczajne kompetencje i uprawnienia. Mówimy o ciele kontrolującym Sądy, adwokaturę – system prawny w Polsce. Mówimy o Sądzie w Sądzie (spec-izbie).

Tylko co z tego, jeżeli instrumentalne traktowanie pana Prezydenta doprowadziło do usztywnienia jego stanowiska? Jak można było postawić Prezydenta w sytuacji, w której nie ma chociaż pozorów zachowania twarzy? Co by im szkodziło zrobić to w taki sposób, żeby po pierwsze inicjatywa wychodziła od pana Prezydenta, żeby on był autorem rozwiązań, ich promotorem, oczywiście wnioskodawcą. Przecież to są ludzie, którzy znają się od lat – nie potrafią uzgodnić w sumie tak prostej sprawy? Co więcej, jeżeli jej nie potrafią uzgodnić, co do samej mechaniki procedowania, to jak mają się dogadać co do meritum? W istocie to jest śmieszne, bo ujawnił się kryzys dobrej zmiany wynikający z problemów z przedłużeniem „ego” niektórych polityków? Czy przedstawiciele dobrej zmiany nie rozumieją, że jak stracą władzę, to dopiero dowiedzą się, co to znaczy Trybunał Stanu i Prokurator oraz Sędzia?

Miejmy nadzieję, że pan Prezydent również zawetuje propozycje dobrej zmiany dotyczące ordynacji wyborczej – przede wszystkim do samorządu terytorialnego. Ponieważ proponowane zmiany w oparciu o de facto nową administrację – mają charakter polityczny i nie dają rękojmi, co do braku podejrzeń o możliwe manipulacje. Okręgi wyborcze ustalane na nowo przez komisarzy, likwidacja okręgów jednomandatowych, mniejsze okręgi – mniej wyborców na głos. To wszystko to są działania mające na celu zwiększenie szans wyborczych opcji rządzącej. Jednak w praktyce to działa w dwie strony.

Proszę pamiętać, że o ważności wyborów i ewentualne skargi wyborcze rozpatruje Sąd Najwyższy, a w świetle przyjętych właśnie propozycji ustawowych, jeżeli Sejm je przyjmie i Prezydent podpisze – możemy być w sytuacji, gdy Sąd Najwyższy straci autorytet.

Pan Prezydent jest jedynym organem władzy państwowej, w zasadzie jedynym człowiekiem w Polsce, który może powstrzymać dobrą zmianę, czyniąc ją dopuszczalną zmianą.

Tags: , , , , ,

22 komentarze “Dopuszczalna zmiana czyli pan Prezydent nie podpisze”

  1. Erwa Erazm
    1 grudnia 2017 at 05:41

    Oni potraktowali pana Dudę jak Adriana – ta satyra z Ucha Prezesa jest bardzo jednoznaczna.

    • Wojciech
      1 grudnia 2017 at 09:30

      Rzecz w tym, że Duda sam ustawił się w roli Adriana. I takim już pozostanie. To taki ddddddd ddddddd charakter.

  2. Inicjator
    1 grudnia 2017 at 05:52

    Dobry, chociaż trochę EMOCJONALNY tekst.

    Służby dobiorą się do kolejnych współpracowników Pana Prezydenta, a w ramach troski o Jego bezpieczeństwo – otoczy się prezydencką siedzibę KORDONEM, odcinając również linie łączności, potem prąd i wodę (awarie!!!).

    Potem, z uwagi na brak możliwości sprawowania przez Prezydenta (ten kordon, itp) – jego obowiązki przejmie Marszałek Sejmu.

    I po sprawie.

    Tak by to zrobiono w Macondo ….

    “Dobra zmiana” musi się dziać, inaczej straci wszystko, w tym władzę.

    Obecna władza – jest władzą dynamiki, a tu OPÓR!

    Tak nie może być.

    Przed nami “grudniowe przesilenie”.

    Brakuje Biura Politycznego, które oznajmiło by, że Prezydent nagle źle się poczuł i rezygnuje z urzędu – tak jak to było w grudniu 1970 roku gdy źle się poczuł tow. Wiesław.

    W Nadwiślańskim Macondo wszystko jest jeszcze możliwe.

    Prezes nie może tego tak zostawić.

    Amen.

  3. Ivo Navratil
    1 grudnia 2017 at 06:06

    Duda zdradził dobrą zmianę.

  4. Rolnik Syn Rolnika
    1 grudnia 2017 at 06:18

    To jest ustawka Duda wszystko podpisze i przemilczy….

  5. 1 grudnia 2017 at 10:49

    PAD – bohater czy zdrajca,dla mnie to jest sssss i sssss sssss.
    widzę, że krakauer już wie, że PAD nie podpisze nie buł bym taki pewny. Nigdy wypowiedzi ULTYMATYWNE nie są rozsądne a tym bardziej wyważone.
    Co krakauer imputuje Komisji, nie widziałem ażeby komisja pokazała PAD-owi pewnego palca jak z jednej tak i z drugiej strony.
    A tak było na Komisji wiele kwiatków można je wymieniać bez liku, podam tylko niektóre t. zn. ich inicjały: M. Ś. były sekretarz KC PZPR, B. B. były min. spr., prezes SN ssssss pospolita.
    A jak PAD nie podpisze to znajdzie się nawet w Polsce sposób aby NARÓD go – PAD-a pozbawił URZĘDU PREZYDENTA.
    Gdyby choć odrobinę posiadał ssssss to nie doprowadziłby Kraj do sytuacji w jakiej się znalazł dla zaspokojenia swoich wybujałych ambicji.
    A jaki autorytet posiada SN czy KRS to wykazali ich prezesi na wet na Komisji. Śmichu warte.
    A teraz PAD przypomina twarzą Mychajła Dudy a nie pana z Krakowa, który podaje się za jego ojca.
    MOTŁOCH zaczyna coraz rozumniej myśleć i o tym świadczą m.in. SONDAŻE. BRAWO!!!
    Tradycyjne pytanie PAD-owi zadam następnym razem.

    • wlodek
      1 grudnia 2017 at 15:30

      Wojewoda Śląski dał 7 dni na likwidację nazw ulic,placów związanych z nazwiskiem J.Ziętka!Twórcy miedzy innymi Spodka,Tychów,Jastrzębia,Parku,dziesiątków zakładów przemysłowych,szpitali itd.Jak myślisz Wieczorynko,czy zareagują zwolennicy pisomatolkow na O.P że Śląska?Naród który nie szanuje swojej historii zasługuje na potępienie.Co niniejszy czynię!!!W ciągu 2 lat wykrzywili historię,a ich symbolem są xxxxxxx z grupy Burego!

      • wieczorynka
        1 grudnia 2017 at 16:47

        Włodku, ja mam dużo sentymentu do Górnego Śląska i doskonale wiem, że “Spodek” powstał dzięki Ziętkowi. Warszawa nie chciała dać pieniędzy na budowę “Spodka”, zatem J.Ziętek pozyskał pieniądze z gry “Karolinka”. Przez 8 lat przejeżdżałam codziennie obok “Spodka” aby dotrzeć do pracy.
        Ci co obecnie lekceważą J. Ziętka czynią to albo z niewiedzy choć bardziej podejrzewam, że z zawiści.
        Spokojnie kiedyś los odpowie tym samym obecnym zawistnikom.
        Pozdro

      • Miecław
        1 grudnia 2017 at 17:36

        @Wlodek, @Wieczorynka. Niestety dominują intelektualne prymitywy, więc raczej nie ma szans na jakąkolwiek zmianę w przyszłości. Zaczynam wątpić czy ten naród się obudzi?
        Pozdrawiam

      • wlodek
        1 grudnia 2017 at 19:10

        Mieclawie,niestety masz rację! Wystarczy prześledzić głos motajacego się od krytyki Adriana,do chwalenia p.Broszki,przedstawiciela ginących Indian,który w zależności od klimatu raz jest nie praktykujacym katolikiem,raz ateistą.Tak niestety jest z Polakami,od jednej skrajności do drugiej.Pozdro.

      • wieczorynka
        1 grudnia 2017 at 17:44

        Włodku, ponieważ obowiązuje poprawność polityczna to nie wiem czy Moderator to puści, jednak zaryzykuję:

        Warszawiak i Ślązak złapali złotą rybkę, no i jak zwykle rybka spełnia życzenia:
        – Warszawiak i jego życzenie: otoczyć Warszawę murem na 8 metrów wysokim i 6 metrów grubym aby żadne “słoiki” tu nie dotarły
        – Ślązak upewnił się tylko czy czy wymiary muru są zgodne z tym co zrozumiał i stwierdził: nalać do pełna
        Zaznaczam, że tekst ściągnęłam z sieci, zatem internauci go znają.

  6. Dobra zmiana 2.0
    1 grudnia 2017 at 12:40

    Panie Duda zatrzymaj Pan to szaleństwo!

  7. Miecław
    1 grudnia 2017 at 16:01
  8. Marcin Brunner
    1 grudnia 2017 at 16:11

    Myślę że Adrian chce zostać Andrzejem i tym razem twardo postawi się PiS. Pozdrawiam wszystkich, ja pierwszy raz i bardzo mi się podoba

  9. 1 grudnia 2017 at 18:13

    Komentatorzy z OP znawcy PRZEDMIOTU róbcie tak jak mówi były prezes TK, róbmy dużo i wszystko aby było po staremu. Nie jest Was wstyd, bo referentowi owocowemu się nie dziwię, dzięki takim jak on to i Wspaniały człowiek jakim był Gen. ZIĘTEK stał się OFIARĄ.

    • wieczorynka
      1 grudnia 2017 at 21:01

      @ Winetu, szanuję wszystkie twoje wpisy. Jak chodzi o Gen. Ziętka to raczej wszyscy co choć trochę znający Górny Śląsk są zgodni, że uczynił wiele dobrego dla tego regionu. Oprócz “Spodka” to również Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie to również dzieło J.Ziętka (mieszkając w Katowicach wielokrotnie korzystałam z tej enklawy zieleni). Dlatego ci co obecnie podważają fakty dokonań J. Ziętka dla Śląska są (tu proszę wstawić sobie dowolny wyraz)
      Pozdrawiam Winetu – Apaczka.

  10. wlodek
    1 grudnia 2017 at 19:01

    Kogo ofiarą?Tuska,Putina czy dekomunizacji która przeprowadza “dobra zmiana”?

  11. 1 grudnia 2017 at 19:36

    Aluzji nie poniał i niech tak zostanie.

  12. Wierny czytelnik
    2 grudnia 2017 at 02:37

    W Krakowie się mówi, że są silne naciski na rodziców pana Prezydenta żeby podpisał i nie podskakiwał…

  13. 2 grudnia 2017 at 08:43

    Droga Wieczorynko, miła Apaczko to, że Gen. Jerzy Ziętek w stosunku do innych zrobił dla Śląska bardzo DUŻO to wszyscy wiedzą i tu nie trzeba o tym nikogo przekonywać. Powiem Ci tylko, że miałem przyjemność być w jego domu w Ustroniu, który wybudowało Mu wdzięczni mieszkańcy Śląska. Mnie chodzi o to, że taki “naukowiec” referent owocowy, który przyczynił się wraz ze swoimi kolesiami nie będę mówił o jego najbliższych, że jest taka sytuacja dzisiaj jak jest, może to opiszę szerzej kiedyś. A teraz jak się mleko rozlało to wielce płacze, nad czym?
    Dla pokrzepienia dobrego samopoczucia opowiem Ci jak Ślązak spotkał się z Warszawiakiem w Jahrance nad zalewem Zegrzyńskim. Warszawiak zapytuje Ślązaka jak się kąpią i Ślązak odpowiada: rozbieromy się, wkładomy slipki i CIUL do wody a Warszawiak na to a co zresztą ciała. Pozdrawiam.

    • Miecław
      2 grudnia 2017 at 11:13

      @Winetu. Żebyś mnie dobrze zrozumiał, nie bronię rzeszy referentów owocowych, którzy w partii się bujali i faktycznie nic nie robili. Ale z drugiej strony pomyśl, było wielu ambitnych i zdolnych działaczy partyjnych, którzy faktycznie pracowali na rzecz dobra wspólnego, ale co oni mieli zrobić, skoro ciemny lud zamiast myśleć i ich słuchać wolał się modlić i słuchać podżegaczy styropianowych. Mam przykłady z dzieciństwa, kiedy taki działacz partyjny w mojej gminie rzucił hasło, aby w czynie społecznym zbudować stadion dla młodzieży (była to pierwsza połowa lat 70-tych), załatwił pewne środki finansowe i pomoc logistyczną bazy SKR. No i co się stało? Wiejska ciemnota była przeciwna, bo ksiądz powiedział, że w niedzielę młodzież będzie chodziła na stadion a nie do kościoła się modlić. Stadion i tak zbudowaliśmy siłami szkolnej młodzież z podstawówki, klasy 5-8 chodziliśmy i niwelowaliśmy teren łopatami, mimo, że byliśmy dzieciakami. Natomiast potem, gdy chodził święty obraz po Polsce i dotarł do nas, to oczywiście cała ta ludzka masa gromadziła się na modlitwach o lepszą Polskę, “wolną Polskę”. No i mamy wolną Polskę. Niestety na tak “kiepskim” i zmanipulowanym kulturowym katolicyzmem materiale ludzkim, nawet najlepszy i najambitniejszy działacz partyjny nic nie był w stanie zrobić lepszego. W pewnym momencie ci działacze się po prostu poddali, a niektórzy poszli z falą styropianowo-kościelną. Znam takich, którzy po 90-roku zaczęli nosić baldachim, ale znam też tych uczciwych, ale wycofanych z ideologii i działania, zajętych własną pracą lub biznesem. Po prostu przestali uszczęśliwiać na siłę ten lud, który nie docenił tego co otrzymał po 1945 roku. Ja zaliczam się do tych drugich, pilnuję własnych spraw, a narzekających walę “łopatą po neuronach”, niech zaczną myśleć co zrobili. Teraz Winetu jesteś zafascynowany PiS-em, ale już przyznałeś się do pomyłki z głosowaniem na Adriana. PiS przy najlepszych chęciach na takim materiale zrytym kulturowym katolicyzmem może Polakom wyrządzić więcej szkód niż pożytku na przyszłość, mimo że dzięki 500+ i uszczelnieniu podatków ratuje teraz Polaków. Jest to jednak partia usługowa wobec kapitalizmu, więc otrzeźwiej i nie spodziewaj się nadzwyczajnych efektów, abyś później nie musiał żałować oddanego głosu, jak na Adriana. Pozdrawiam i życzę więcej obiektywizmu.

  14. 2 grudnia 2017 at 12:19

    Szanowny Miecławie z uwagę przeczytałem twój tekst i może miałem podobne doświadczenia chociażby z boiskiem tu muszę powiedzieć, że budowała go prawie cała społeczność danej miejscowości i nikt się nie pytał księdza czy ma przyjść i robić boisko. Ja natomiast uważam i znam osobników /różnej maści pseudo towarzyszy i ich synalków, którzy byli wysoko stawiani przez nich w hierarchii zawodowej chociażby jak mój ulubieniec referent owocowy/ to dzięki im czyli następcom teraz nazywanymi dziećmi ……. stało się to co musiało się stać a ci uczciwi i ambitni działacze byli odsuwani, znam te sprawy bardzo dogłębnie i jak to pokolenie “kwiatów” zaczyna płakać to mi się włos na głowie jeży. Mógł bym sypać przykładami bez końca ale to nic nie da. Nieuczciwość, zdradę czy obłudę będę napiętnował czy to będzie ksiądz, czy łachudra z tamtej epoki. Pozdrawiam i życzę spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up