Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

15 grudnia 2017

Na co zasługują politycy – zdrajcy jawnie szkodzący własnemu krajowi?


 Nas co zasługują politycy – zdrajcy jawnie szkodzący własnemu krajowi? Zdrajcy, którzy wykorzystują posiadane stanowisko, do szkodzenia własnemu krajowi w organizacji ponadnarodowej, do której ten kraj należy? Zdrajcy namawiający inne kraje i organizację ponadnarodową do nakładania sankcji przeciwko własnemu krajowi? Zdrajcy czynnie przyczyniający się do krzywdy własnego kraju – uderzający w jego wizerunek?

Można wymieniać dalej a i tak nie będzie za dość temu, do czego zdaniem wielu przyczynili się niektórzy Parlamentarzyści do Parlamentu Europejskiego z Platformy Obywatelskiej. To się rzadko zdarza, żeby głosować przeciwko własnemu krajowi. Ponieważ nie podoba się im władza i to, co ta władza robi w polityce krajowej. Ci ludzie uznali, że to jest wystarczający powód do tego, żeby poprzeć groźbę sankcji na własny kraj. W imię praw i ich wykładni ustalonej na rzecz ponadnarodowej wspólnoty. To, że te prawa są relatywizowane to już inna kwestia, nie przeszkadza tym ludziom do przeciwstawienia się interesom własnego państwa, które mają w tymże Parlamencie reprezentować.

Nie ma innej możliwości na interpretowanie tego zdarzenia, gdyby byli dziennikarzami, czy publicystami, czy też nawet politykami nie pełniącymi funkcji – to jeszcze można byłoby zrozumieć. Pluralizm, może niezbyt mądry, ale jednak pluralizm. W przypadku jeżeli jest się jednak oficjalnym przedstawicielem danego kraju, mającym wpływ na bieg spraw, to takie działanie musi być uznane za zdradę. Ponieważ jest się zobowiązanym do lojalności wobec tego kraju, i na własne życzenie podjęto się służenia temu krajowi, a za służbę nie można uznać szkodzenia.

Ważna jest prosta uwaga metodologiczna. Jeżeli ci ludzie uzasadniają swoje wystąpienie przeciwko Polsce – chociaż mogli się wstrzymać od głosu, jako działanie polityczne obliczone na uratowanie Ojczyzny. Realizowane poprzez nawoływanie rządzących do zmiany ich zdaniem – szkodliwej polityki. To my mamy pełne prawo nazywać ich zdrajcami, albowiem również dokonujemy jedynie oceny ich demonstracji politycznej, jako aktu wyboru politycznego. Możemy go oceniać jako akt zdrady. Dokładnie tak samo, jak oni mają prawo uznać, że mogą przyczyniając się do szkodzenia Polsce, nawoływać rząd w Warszawie do zmiany polityki. To nic innego, jak tylko dwie wizje – dwie oceny polityczne, przeciwstawne, a uprawnione na tyle, na ile kto i jak rozumie politykę, patriotyzm i własny stosunek do Ojczyzny.

Oczywiście teoretycznie można wszystko relatywizować, nawet pojęcie zdrady. Nie można się jednak zgodzić na to, żeby szambo nazywać perfumerią (to jest cytat z klasyka). Również w tym przypadku coś takiego jak zdrada stanu to okoliczność obiektywna. Przemawia za nią w tym przypadku kwestia funkcji jaką sprawują ci ludzie. Tutaj rzeczywiście przydałby się Trybunał Stanu, rządzący powinni postawić przed nim tych Parlamentarzystów do Parlamentu Europejskiego, którzy głosowali przeciwko Polsce.

W Katowicach Ruch Narodowy zorganizował spontaniczną manifestację o znaczeniu symbolicznym. Przygotowano atrapy mini-szubienic na których zawieszono zdjęcia Parlamentarzystów do Parlamentu Europejskiego. Była to odpowiedź osób o poglądach narodowych na pomówienia wobec biorących udział w Marszu Niepodległości. Przypomnijmy, że rezolucja Parlamentu Europejskiego miała wymowę, którą można interpretować jako oszczerczą i obraźliwą dla uczestników Marszu.

Wieszanie portretów zdrajców ma w Polsce długą tradycję, sięgającą czasów Insurekcji Kościuszkowskiej, kiedy to tłum wieszał na szubienicach portrety targowiczan, w tym tych biskupów, którzy przyczynili się do rozbiorów Polski.

Bezwzględnie jakiekolwiek grożenie śmiercią jest naganne i jako zasadę należy tego typu demonstracje potępić. Jednak obywatele muszą mieć prawo do wyrażania swoich poglądów na temat tego, jak oceniają działania polityków. Proszę zwrócić uwagę, na ten sprawczy aspekt zagadnienia. Nie mówimy o zwykłych zjadaczach chleba, mówimy o Parlamentarzystach, osobach świadomych politycznie, które świadomie dokonały wyboru politycznego OPOWIADAJĄC SIĘ PRZECIWKO WŁASNEMU KRAJOWI. Myśleli, że to nie będzie zauważone? Może że ludzie będą im klaskać?

Poza wszystkim, to polityk musi mieć grubą skórę. Jego działalność podlega ocenie. W tej ocenie środowiska radykalne pełnią rolę papierka lakmusowego – czy jak kto woli sygnalistów (modne słowo). Zwracają uwagę opinii publicznej na takie decyzje polityków, które mają skrajny charakter. Dotyczy to radykałów wszelkiej maści, nasza przestrzeń publiczna jest pełna alarmów różnego rodzaju organizacji lewicowych. Robienie wielkiego „halo” z radykalnych i trudnych do interpretacji działań środowisk narodowych z Katowic, to działanie ukierunkowane na uderzenie w ideę narodową. Może to się komuś nie podoba, ale osoby o poglądach narodowych również mają pełne prawo do demonstrowania swoich poglądów. Można mieć zastrzeżenia co do formy, chociaż w tym przypadku jej skrajność jest głośnym krzykiem sprzeciwu przeciwko złu, jakie ci ludzie wyrządzili naszemu krajowi.

Polityk, który działa przeciwko własnemu krajowi – jest zdrajcą. W kategoriach myślenia o państwie nie ma obiektywizacji definicji zdrady. Jeżeli polityczne działanie przeciwko państwu na arenie międzynarodowej, nie byłoby zdradą, to co by nią miało być? Nie ma narodu europejskiego, nie ma państwa europejskiego, Unia Europejska nie jest nawet uznawana za konfederację. Nie ma czegoś takiego jak podwójna lojalność wobec państwa i struktury unijnej. Unia Europejska to płaszczyzna ścierania się różnych interesów. Czy Parlamentarzyści Platformy Europejskiej tego nie rozumieją?

Biorąc powyższe okoliczności pod uwagę, demonstrację środowisk narodowych w Katowicach należy uznać za głośny wyraz sprzeciwu, przesadzony w formie, ale uzasadniony aktem zdrady dokonanej przez tych inkryminowanych polityków. W ostateczności, to obywatele płacą politykom pensje, mają prawo ich oceniać, nawet radykalnie, jeżeli uzasadnia to sytuacja. W tym przypadku mamy do czynienia ze zdradą, jak na nią reagować? Mamy przejść nad nią do porządku dziennego? Udawać, że się nic nie stało?

Sprawa ma być badana przez Prokuraturę, należy mieć nadzieję, że tych polskich patriotów nie spotka za te działania żadna kara, ponieważ mielibyśmy do czynienia z cenzurą. Politycy, którzy głosowali za tą rezolucją zasługują na Trybunał Stanu. Funkcjonariusze państwa działający przeciwko temu państwu okrywają się hańbą, podwójną jeżeli jeszcze dorabiają ideologię do aktu swojej hańby.

Sprawa jest poważna głównie dlatego, ponieważ została nagłośniona na skalę międzynarodową i znowu uderza się w polskie środowiska narodowo-radykalne. Demonizowanie tych środowisk ma na celu uderzenie w Polskę. Nie ze wszystkimi formami działania i aktywności, jak również poglądami tych środowisk należy się utożsamiać, na pewno trzeba odrzucać ksenofobię i wszelkie negatywne „–izmy”. Jednak nie można tym ludziom odmówić umiłowania Ojczyzny, są patriotami i mają prawo rozumieć patriotyzm w sposób zorientowany narodowo. To jak bardzo są prześladowani i lżeni, jest dowodem na wagę społeczno-polityczną tego typu poglądów. Zasługują co najmniej na wysłuchanie, albowiem każdy głos się liczy – tylko wtedy jest dialog i tylko wtedy polityka spełnia swoją rolę w państwie, jeżeli każdy ma prawo zabrać głos. Środowiska narodowe należy chronić i wspierać ich funkcjonowanie, chodzi o to, żeby te ruchy włączyć do dialogu politycznego o sprawach publicznych, bo w ten sposób można najskuteczniej ograniczyć ich radykalizację. Każdy, komu dobro Polski jest cenne – jest bezcenny.

Tags: , , , , , , , , ,

16 komentarzy “Na co zasługują politycy – zdrajcy jawnie szkodzący własnemu krajowi?”

  1. Realista
    28 listopada 2017 at 04:47

    Na karę śmierci i wypędzenie rodzin jeżeli się ich nie wyrzekną no i konfiskatę majątku. Jeżeli państwo jest na poważnie to powinni być ukarani.

  2. Inicjator
    28 listopada 2017 at 05:31

    Zdrajcy byli, są i będą.

    Amen.

  3. J23 znowu nadaje
    28 listopada 2017 at 06:17

    To słuszne porównanie do papierka lakmusowego

  4. Rolnik Syn Rolnika
    28 listopada 2017 at 06:21

    Na szubienicę. Po prostu powinni zadyndać – oczywiście po zmianie prawa i wyroku sądu.

  5. Ryszard K.
    28 listopada 2017 at 07:54

    PiS powinien uchwalić prawo działające wstecz i skazujące tych ludzi na banicję.

  6. wlodek
    28 listopada 2017 at 08:45

    A przy okazji nie zapomnijmy o”delegacji” PIS która donosiła o sfałszowanych wyborach!I dlaczego mam być lojalny wobec władzy która pełną rusofobii pcha nas do narodowej tragedii,czy wobec Kowalskiej która ma 6 dzieci,każde z innym mężczyzną i żyje z moich podatków?

    • leo69
      28 listopada 2017 at 22:43

      A co zsl nie sfałszował ?, nagle miał 25% głosów w gminach i powiatach, przy nieustannym balansowaniu na granicy progu wyborczego. Tylko ktoś naiwny może wierzyć ,że nagle “kawiorowi” ludowcy zostali pokochani. A z tym donosem to jak było na prawde, czy pluł ktoś na forum parlamentu tzw, europejskiego, nawoływał do sankcji. Zwaz proporcje mocium panie.

  7. Pozorovatel
    28 listopada 2017 at 08:52

    “Sąd u nich prędki”. Wielokrotnie w naszej historii politycy różnych opcji obrzucali się anatemą zarzucając adwesarzom rzeczywiste bądź urojone akty zdrady. Ja rozróżniam akt akt zdrady interesów narodowych i państwowych. Te często bywają rozbieżne, szczególnie w polsce. Autor przywołuje powyżej, jakże kontrowersyjny, przykład insurekcji kościuszkowskiej. Łatwo jest dzisiaj czcić dzieło Kościuszki? Owocem insurekcji były: ostateczna likwidacja (na 123 lata) państwa polskiego, wielkie straty biologiczne polskiej ludności, klęska ekonomiczna i kulturalna. Sam zaś Kościuszko złożywszy carowi Pawłowi I akt wiernopoddaństwa opuścił na zawsze swój naród i pozbawiony państwowości kraj. Chwałą też otaczamy zdrajcę ówczesnego państwa, oficera jego sił zbrojnych Ryszarda Kuklińskiego. Wstydliwie zaś nie wspominamy Rydza, Becka i Mościckiego, których polityka ponownie zlikwidowała polską państwowość. a naród wydała na rzeź o nieznanej w historii skali.
    Sami zaś sprawcy owej narodowej tragedii udali się na emigrację wraz ze 100 tonami państwowego złota. Zanim więc oddamy cześć zawodowym patriotom przypomnijmy sobie że ręce Bora-Komorowskiego spłynęły krwią 200 000 Warszawiaków i bądźmy pomni tego że Aleksandra Wielopolskiego i Adama czartoryskiego ich współcześni oskarżali o zdradę.

    • Emeryt z Toporu
      28 listopada 2017 at 09:57

      W naszych miastach są ulice czczące tych ludzi, a to powód do wstydu.

  8. jerzyjj
    28 listopada 2017 at 10:18

    POZDRAWIAM PANA PANIE JERZYJJ! WEB. JÓZ.

    • jerzyjj
      28 listopada 2017 at 18:38

      nie pozdrawiam zwolennika pisomatołów…

  9. Dawid Warszawski
    28 listopada 2017 at 12:06

    Żadnej litości dla zdrajców Narodu i pańśtwa!

  10. Miecław
    28 listopada 2017 at 15:12

    W obliczu historii ta zdrada już nawet nie dziwi! Przecież to walka o prywatne korzyści, a nie interes Polski. Takich postaw w historii mamy całą masę, a przykłady szły z góry oraz z Watykanu.
    Należy więc przypominać o zdradzie polskich interesów narodowych, nie tylko w kontekście tych ostatnich kilku czarnych owiec, ale także o historii zdrad, które dla wielu okazały się opłacalne. Nagradzał więc takich kiedyś Watykan, nagradzali Królowie, Cesarze i Carowie, nagradzają obecnie instytucje światowe i kościelne oraz wywiady państw obcych. Rzeczpospolita zdradą stoi i na zdradzie jedzie, a naród nadal się modli i ciężko pracuje, aby jakoś żyć w tym bagnie indolencji i prywaty.

    Przykład z historii:
    “Zbiór praw sądowych (Kodeks Zamoyskiego) – projekt prawa ziemskiego z 1776 roku, opublikowany i przedstawiony do zatwierdzenia przez sejm w 1778 r., a odrzucony przez sejm w 1780.”
    „Kodeks był wyrazem kompromisu pomiędzy szlachtą i mieszczaństwem, poważnie ograniczał także jurysdykcję Stolicy Apostolskiej na ziemiach polskich. Obejmował przepisy z działów prawa cywilnego, karnego procesowego regulował także stosunki społeczno – gospodarcze.”
    „Nuncjusz apostolski Jan Andrzej Archetti, działając w porozumieniu z ambasadorem rosyjskim Ottonem Magnusem von Stackelbergiem doprowadził w 1780 do przekupienia posłów i odrzucenia projektu kodyfikacji prawa. Przedstawiciel Watykanu wypełnił instrukcje, przysłane mu przez sekretarza stanu Lazzaro Opizio Pallaviciniego, który jednak zalecał ostrożność: aby porozumienie i łączenie się nasze z państwem heretyckim nie wyszło tam niepotrzebnie na jaw z naszą szkodą, jakkolwiek takimi środkami posługuje się nieraz Opatrzność, aby pomieszać szyki ludzkiej polityki dla dobra Kościoła i jego głowy.” https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_praw_s%C4%85dowych

    Uchwalenie tego prawa mogło wyprowadzić Polskę z zapaści społeczno-gospodarczej. Niestety ze względu na interesy kościoła i Watykanu oraz ciemnej szlachty – prawo to odrzucono. Interes narodowy został zdradzony. Następnie czekała nas równia pochyła do utraty niepodległości.

    Czy będzie powtórka z historii, ano zobaczymy. Warto czytać i analizować skutki zniszczenia PRL:
    https://ptto.wordpress.com/2014/03/23/sekrety-watykanu-jak-papiez-polak-jan-pawel-ii-zaprzagl-polskich-ksiezy-do-wspolpracy-z-cia-przeciw-prl/
    http://wps.neon24.pl.ne.3lab.info/post/124430,jpii-i-jego-kosciol-razem-z-cia-przeciw-prl
    http://cia.media.pl/cia_i_solidarnosc

  11. leming
    28 listopada 2017 at 19:48

    O zdradzie powinien orzekać prezydent państwa.Taka osoba powinna mieć bezwzgledny zakaz zajmowania stanowisk rządowych i urzędowych i samorządowych, powinna mieć zakaz startowania we wszelkiego rodzaju wyborach.Po coś mamy prezydenta, prawda ?

  12. Narodowe Siły Zbrojne 2.0
    28 listopada 2017 at 20:43

    Co najwyżej mogą ich pozwać za bezprawne wykorzystanie wizerunku w ramkach na zawieszkach.

  13. Józek
    30 listopada 2017 at 11:36

    Dopóki nie wprowadzimy obligatoryjnej kary śmierci za zdradę stanu dla polityków i urzędników państwowych, dopóty będzie jak jest ,lub gorzej. I dopóki tego, jako naród, nie zrozumiemy- to Polska nie będzie miała perspektywy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up